czareczek2 01.08.12, 10:37 Nie przesądzałbym o wyroku. Polskie sądy potrafią zadziwić. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
g.r.a.f.z.e.r.o Wjechał w przystanek z ludźmi, odpowie za usiło... 01.08.12, 14:12 Dziewczyny żyją? A co do wyroku - cóż, może gość nie jest ustawiony i go zamkną po ludzku. Odpowiedz Link Zgłoś
tertium-non-datur Re: Wjechał w przystanek z ludźmi, odpowie nie za 01.08.12, 14:59 > Nie przesądzałbym o wyroku. Polskie sądy potrafią zadziwić. Nie zdziwiłbym się, gdyby został uniewinniony, bo prokurator postawił mu niewłaściwy zarzut. Faktycznie okaże się, że wcale nie usiłował zabójstwa. Wtedy trzeba go uniewinnić lub postawić nowy zarzut. Tak jest często. Pamiętam sprawę, jak jacyś dziennikarze wnieśli sprawę do sądu za to, że zostali oszukani, czy coś tam, podczas swojej prowokacji dziennikarskiej. Sąd uznał, że skoro doskonale przewidywali, co się wydarzy, to nie mogło być mowy o żadnym oszustwie... Nikt ich nie oszukał! Z powodu kretyńskiego zarzutu sprawa została umorzona. Odpowiedz Link Zgłoś
plosiak Re: Wjechał w przystanek z ludźmi, odpowie nie za 01.08.12, 15:30 Jeżeli prokurator zdoła udowodnić, że jego zamiarem było zabójstwo, to chyba będzie to taki pierwszy przypadek. Ale jeśli koleś powie, że po prostu się naćpał, to średnio widzę szanse na usiłowanie zabójstwa. No chyba, że się przyznał, że chciał zabić przy użyciu samochodu, bo nożownicy są zbyt powszedni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfa Re: Wjechał w przystanek z ludźmi, odpowie nie za IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.12, 20:22 Owszem tak jest często ponieważ nasze prawo jest skodyfikowane i nie działa na zasadzie ad hoc jak prawodawstwo anglosaskie. W USA czy UK jeśli jakieś działanie jest nielegalne ale jednocześnie jest na tyle zagmatwane, że nie wiadomo jakie precyzyjnie postawić zarzuty to w kwestii sędziego jest decyzja czy można sądzić tak czy inaczej. Ustanawiany jest precedens i każda następna sprawa raczej jest rozstrzygana w oparciu o ten precedens. Plusem takiego systemu jest to, że jest bardzo elastyczny. Minusem jest to, że większość wyroków (zwłaszcza jeśli w grę wchodzi jeszcze ława przysięgłych) jest opartych na emocjach a nie pracy merytorycznej i analitycznej. Z kolei w systemach skodyfikowanych jeśli jakiś czyn jest niepoprawnie sklasyfikowany podczas procesu to albo jest rozstrzygnięcie na korzyść podejrzanego albo po prostu sprawa jest skierowana do nowego rozpatrzenia. Jednocześnie w większości systemów skodyfikowanych zabójstwo musi być popełniane intencjonalnie - stąd rozróżnienie w polskim systemie prawnym na zabójstwo a np pobicie ze skutkiem śmiertelnym czy niemyślne spowodowanie śmierci. W systemach anglosaskich pozbawienie kogoś życia prawie zawsze jest kwalifikowane jako zabójstwo (to kwestia semantyki i języka) a w zależności od okoliczności jest stopniowane stąd też np wypadek ze skutkiem śmiertelnym czy pobicie zawsze jest traktowane jako zabójstwo a stopień czynu zależy jedynie od okoliczności i wpływa na wysokość kary. Jednocześnie dobranie stopnia czynu zależy tylko jakości zebranych dowodów. W systemie polskim to są zupełnie inne artykuły z kodeksu karnego dlatego np nie można sądzić pijanego kierowcy jako zabójcy bo po prostu jest to inna kwalifikacja czynu. Dlatego też w tym przypadku prokuratorowi będzie bardzo trudno udowodnić usiłowanie zabójstwa nawet jeśli ma takie zeznania oskarżonego. Odpowiedz Link Zgłoś
tslmkdc Wjechał w przystanek z ludźmi, odpowie za usiło... 01.08.12, 15:23 niestety chłopiec nie ma pleców , czy ktoś ma dojście do byłego prezydenta też znad morza w ramach solidarności morskiej miast bałtyckich potrzebne zaświadczenie o pomroczności jasnej :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vlad.H. slyszal glosy... IP: *.cm-3-3c.dynamic.ziggo.nl 01.08.12, 20:14 Bog kazal mu zabic diably - chce widziec jak prokurator zmierzy sie z taka linia obrony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Sunrise festival IP: *.183.188.10.dsl.dynamic.t-mobile.pl 01.08.12, 21:16 Sunrise Festival. Miałam nieprzyjemność gościć w Kołobrzegu w weekend. Nie dało się spać w nocy. Jak zabuczały basy to alarmy wyły w autach (nie wiedziałam, że to możliwe). Grupki młodzieży "pod wpływem" przechadzały się po osiedlu drąc się na maxa. W autach urządzili sobie noclegi. Parkowali jak tylko się dało. Miasto sparaliżowane. Mieszkańcy zastraszeni. Kuracjusze w odwrocie. Kołobrzeg to moje miasto rodzinne. Skończyłam tam szkoły, mam sporo znajomych i szczerze - nie znam osoby, która powiedziałaby o tym festiwalu coś dobrego. Co miasto na tym zyskuje? A wypadek to niestety skutek narkotyków, które przewijają się przez festiwal. Czy takie imprezy nie powinny mieć miejsca na bardziej odludnych terenach? A poza tym niestety nasuwa się pytanie ile wypadków miało miejsce poza gminą Kołobrzeg w czasie powrotów młodzieży do domu:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalwin Re: Sunrise festival IP: *.ias.bredband.telia.com 01.08.12, 21:30 Zbolszewizowana dzicz katolicka bawi się. Tak jak umie... Odpowiedz Link Zgłoś