Dodaj do ulubionych

VII LO -piszczie co pamiętacie

IP: *.vx.pl 01.04.02, 13:16
Obserwuj wątek
    • Gość: bernard Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.access.de.clara.net 30.06.02, 10:11
      mature robilem w 7-demce w 1977, dyrektorka byla Czesia Baranowa, szukam
      kolezanki, kolegow juz znalazlem (bylo nas czterech) z klasy francuskiej w celu
      spotkania po 25 latach!
      • Gość: Absolwent 75 (JC Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.mech.tuniv.szczecin.pl 01.10.02, 15:07
        Witam.
        Serdecznie pozdrawiam i pamiętam wielu wspaniałych nauczycieli o których
        wspominają Korespondci. Bardzo miło wspominam wszystkich nawet i równiez
        trudne lekcje rosyjskiego z Pania Brzycką. Z pozdrowieniami dla wszystkich
        nauczycieli byłych i obecnych, absolwentów z VII LO, a szczególnie "moich"
        nuczycieli, moich koleżanek i kolegów z klasy Pani Profesor Sliwy.
        Wszystkim Wam serdecznie dziekuję !!!!
        Absolwent klasy matematyczno- fizycznej rocznik 75
        • Gość: MG Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 14:21
          Gość portalu: Absolwent 75 (JC napisał(a):

          > Witam.
          > Serdecznie pozdrawiam i pamiętam wielu wspaniałych nauczycieli o których
          > wspominają Korespondci. Bardzo miło wspominam wszystkich nawet i równiez
          > trudne lekcje rosyjskiego z Pania Brzycką. Z pozdrowieniami dla wszystkich
          > nauczycieli byłych i obecnych, absolwentów z VII LO, a szczególnie "moich"
          > nuczycieli, moich koleżanek i kolegów z klasy Pani Profesor Sliwy.
          > Wszystkim Wam serdecznie dziekuję !!!!
          > Absolwent klasy matematyczno- fizycznej rocznik 75
          Cześć ! Witam,Januszku ! Cosik ludzie mało pisują w sieci. Jak masz ochotę to
          odezwij się na halmark@v.pl lub gadu gadu 5005936 . Pozdrawiam serdecznie
          Marek.Całe 4 lata byliśmy w jednej klasie.Do Dzisiaj utrzymuję kontakt z
          Gierkiem(zawodowo)z Celą, czasami z Markiem Ż.
          • Gość: gosc Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: .48.218.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 23:03
          • Gość: gosc Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: .48.218.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 23:04
            POzdrawiam, Andrzej Woronowicz anwor@wp.pl
          • Gość: matura 1975 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: .48.218.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 23:57
            Pozdrawiam kolezanki i kolegow , Andrzej Woronowicz kontakt anwor@wp.pl
            • jowita2004 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 16.07.07, 10:40
              Ah co pamietam? Mature zdawalam w 94.
              Pamietam sztuczne alarmy pod tytulem "bomba" - pomyslec ile teraz zamieszania
              taki alarm robi:) Dwojaka i jego milosc do uczennic - tak sie nam wtedy
              wydawalo ale fakt faktem ze obryty kolega dostal 3 a ja z 6 usiadlam nie
              wydusiwszy z siebie nic poza "Panie profesorze pan zawsze taki usmiechniety"
              hehehe -
              Pamietam nasza biol hem - i zwierzaki ktore meczyly sie w klatkach - zawsze
              byla wymowka zeby nie siedziec na bioli tylko z chomikiem sie pobawic:)
              P. Mazurkiewicz ktora z uporem maniaka probowala na sile przepchnac cala klase -
              ona chyba jedna zdawala sobie sprawe ze matma wcale nie jest do przelkniecia
              dla wszystkich. P Siewierska (cos dla Giertycha) - pamietam jak kolega dostal
              lufe za to ze w autobusie 75 w czasie weekendu wymsknelo mu sie troszke
              wulgarnych slow. Pamietam przekupnego dyrcia ktory malo co mnie nie wywalil ze
              szkoly jak glosno na forum klasy zapytalam czemu ci co maja pieniadze jakos nie
              maja problemu z przejsciem do kolejnej klasy - powiedzialam to przy Jurkowskiej
              ale na dywaniku wyladowalam:)
              Sklepik z zarciem byl atrakcja ostatnich chyba dwoch lat - a jedzonko na
              stolowce do tej pory czuje:)
              Pani od muzyki - chyba Kowalczyk? - pamietam jak z uporem maniaka wmawiala nam
              ze umiemy spiewac - i jak kolezanka na lekcji muzyki psiknela gazem lzawiacym -
              bylo radosci co nie miara:) I te kartkowki z muzy - jakos mi utkwily:)
              Historia - hmmm - Brylinska - pamietam jak gleboko mi sie wpatrywala w oczy
              kiedy jej powiedzialam ze mam atropine i nic nie widze i klasowki pisac nie
              bede! - oczywiscie pala byla za scieme:) Kochana Ganko od geografi - pamietam
              jak ja przekupialismy zupkami ze szparagow - bardzo lubila:) i nie bylo
              kartkoweczki:) Potem Kobra nas dopadla i sie schody zaczeli:)
              Hasan -buhahaha - pomyslec ze kiedys sie go troszke balam:)Dobry poczciwy
              chlopina:) A misiek od fizyki? Dostawalam furii jak sie wszyscy z niego
              nasmiewali - fajny byl:) Najsmieszniejsza byla matura:) Wszyscy gadali przed ze
              zdamy na 100% bo dotacje na szkole potrzebne czy cos w tym stylu - no i bylo
              tak jak sobie wykrakalismy - wszyscy zdali:) Biedna Siewierska przynajmniej w
              naszej klasie malo orla nie wywinela jak sluchala co niektorzy wymyslaja:)
              Szczerze mowiac to byla parodia matury ale z psychologicznego punktu widzenia
              bylo to bardzo ludzkie podejscie do uczniow:) I tak tysiace z nas laduja w
              dziwnych miejscach pracy w Polsce nie ma a stres zwiazany z nauka byl
              przesadzony i nikomu na dobre niwe wyszlo:) Bezstresowa nauka ma wieksze
              osiagniecia:) Pamietam ze mimo fajnych chwil to ogolniak byl dla mnie wielkim
              poswieceniem - nauka stres, klotnie w domu dokuczaqnie ze slabo mi idzie nauka
              osmieszanie przez nauczycieli - koszmar:) A prosze psychologie skonczylam i to
              bez wiekszego wysilku - a matura na 100% w innej szkole zakonczylaby sie
              kleska - tu przepchano i dobrze zrobiono:) Teraz mieszkam w AU i pracuje w
              szkolnitwie - dzieciaki maja tu zdecydowanie dogodniejsze i bezstresowe
              wrunki . Ci ktorzy stawiaja na nauke znajduja lepsze zatrudnienie, ci co koncza
              na primary school - tez moga znalesc dobrze platna prace - wszystko ma sens:) A
              nawet dla okropnych legatow zycie jest laskawe bo rzad i podatnicy nie dadza im
              umrzec z glodu - inny swiat:)
              Pozdrawiam cala 4 d - moze kiedys sie jeszcze spotykamy - Karol otworzyla dla
              nas forum piszcie tam - moze fotki jakies:)
              • amenominakanushi-reaktywacja Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 14.10.24, 02:14
                Siewierska od Giertycha? LOL.
                A z nami po Balu Maturalnym w bramie wódkę z gwinta piła.
                Kobra to Michałowicz? Była naszą wychowawczynią. Przed maturą radośnie wagarowalismy, znacząc usprawiedliwienia w dzienniku. Ona nas przechytrzyła, bo zbierała wszystkie usprawiedliwienia i porównała je z dziennikiem.
                Dyrektorki nie wspominam, bo nie chcę używać słów powszechnie uważanych za obraźliwe. Pierwszą klasę robiłem gdzieś indziej. Tam był stosunkowy luz. Długie włosy i dziewczyny w spodniach nikomu nie wadziły. Na przerwie od dzwonka do dzwonka z radiowęzła grali Purple, Zeppelini, Slade I Sweet. W 7 LO przeżyłem szok kulturowy.
                Maturę zrobiłem w 1977. Ulga.
          • agaciak25 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 24.02.07, 21:30
            Moj maz jest absolwentem LO nr VII, najmilej wspomina jak "rzadzili" z kumplami
            w radiowęźle;), zdał maturę w 2002r
        • Gość: gość Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: .48.218.* / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 23:01
          Andrzej Woronowicz, pozdrawiam anwor@wp.pl
        • czarnaowca.pl Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 14.09.14, 00:16
          Dzieki prof. Brzyckiej poznalam w jezyku rosyjskim poezje i proze Rosyjska (szkoda ze tak malo czasu - tylko 2-lata) . To byla szczegolna osoba....wrazliwa bardzo wymagajaca ,i niesamowity autorytet jezykowy i literacki. Czytam posty po tylu latach. Wracam do wspomnien... i oprocz uciazliwosci ktora jest teraz dla mnie smieszna....Pani dyr.BARAN ....uwazam ze w kadrze swoich nauczycieli, mialam niewatpliwy szcunek byc uczniem prof. Brzyckiej. Czarna owca LO nr VII .Ewa----------huma z Ziobro na karku.
      • Gość: wanda Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: 217.153.6.* 26.10.05, 12:47
        czy mnie jeszcze pamietacie wanda s. kontakt na forum pozdrawiam cala klase
        francuska.
        • Gość: irena Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.06, 12:12
          ja jestem maturzystką 1973r. i cztery lata w siódemce uważam za lata stracone.
          Jedynie dobrze wspominam wychowawczynię p. Brzycką.
      • czarnaowca.pl Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 14.09.14, 00:06
        Cesia...ha ha. No coz tak ja identyfikowalismy. Byla Ciezkim a po latach powiem Wyjatkowym przypadkiem.
        Nikt wsrod wypowiadajacych sie nie wspomial ze , My Dziewczyny musialysmy chodzic w spodnicach. Spodnie byly feeeeeeeeeeeee. Wypowiedz jest 2002 wiec owe 25 ... lat troche jez blizej. Pamietam prof. Brzycka... Bo nauczyla mnie na humie czytania literatury ROSYJSKIEJ....nie Sowieciej , a Czy pamietacie prof. Piotrowskiego. ?
    • kedmund a może by coś dodać do szkolnelata.pl ? 10.10.02, 15:15
      • Gość: absolwentka Re: a może by coś dodać do szkolnelata.pl ? IP: *.szczecin.mm.pl 13.02.05, 23:58
        VII LO wspominam z łezką w oku. Nie dlatego,że była to fantastyczna szkoła, ale
        dlatego że była to specyficzna szkoła. A ja lubie rzeczy oryginalne :-) Pani
        dyrektor Baran - kobieta o żelaznej dyscyplinie i z zasadami (może dziwnymi,
        ale z zasadami). Pamiętam popłoch na korytarzu, gdy padało hasło "Baranowa
        przyjechała". Obowiązek noszenia spódnic przez dziewczyny (nawet w zimie na
        spodnie), zero makijażu, zero biżuterii, obowiązkowe tarcze przypięte do ubrań.
        Za moich czasów na VII mówiło się "zakon" albo "pensja Moutuli". Wtedy to
        wkurzało, dziś wspominam to z sentymentem. Zwłaszcza wtedy, gdy idę na lekcję i
        widzę uczennice z odsłoniętymi pępkami, majtkami wychodzącymi ze spodni
        biodrówek itp. Pamietam dobrze lekcje historii z panią Brylińską, szczególnie
        jej skrzypiące czerwone buty, które zgodnie z przekazem satrszych roczników
        świadczyć miały o tym, że historyczka będzie uwalać:-) Pamiętam lekcje
        rosyjskiego z panią Karaimow - terror!!!Ale do dziś biegle władam tym językiem.
        doskonale pamietam lekcje geografii z panią Michałowicz (Kobrą) i niezbędne -
        jej zdaniem - wkuwanie danych statystycznych:-) Pamietam lekcje polskiego z
        panią Klimas - było fajnie!!! Pamiętam też doskonale mego pierwszego wychowacę
        pana Sikorę, który uczył francuskiego. To był fantastyczny człowiek - niestety
        z jakiś powodów odszedł po roku. Pamietam koszmarne lekcje francuskiego z panem
        Bajko - aż żal tych 3 lat!!!W pamięci mam też panie: Kamińską (fizyka), Berę
        (matematyka), Jurkowską (biologia), Piaskowy (wf). To już trochę lat ...
        niestety!Gdy jednak wracam do tamtych lat pamięcią - nie żałuję. Dziś ta szkoła
        straciła klimat, jest zupełnie nijaka i nic się w niej nie dzieje. Szkoda!
        Pozdrawiam wszystkich "siódemkowiczów"
        • Gość: absolwentka 2006 Re: a może by coś dodać do szkolnelata.pl ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 16:41
          Hahaha P.Karaimow nie taka znowu terrorystka. Zawsze pomogla w potrzebie i
          baaaardzo mile ja wspominam...a Jurkowska...bleee
          • Gość: elvis Re: a może by coś dodać do szkolnelata.pl ? IP: *.globalconnect.pl 20.03.07, 21:23
            Ach ta pani Karaimow! Jedna z ikon tej szkoły. Była moją wychowawczynią :-).
            Szkoda że już nie uczy... Dzisiejszym uczniom zapewniłaby naprawdę ekstremalne
            przeżycia. Nie musieliby nigdzie indziej szukać.
        • Gość: Marta Re: a może by coś dodać do szkolnelata.pl ? IP: *.play-internet.pl 26.11.18, 21:14
          Witam jestem rocznik. 80 z 7 wyszlam w 98 roku.
          Pamjetam pania klimas j polski
          Zygmanska moja wychowawczyni j angielski
          Szadokierska chemia
          Olowski historia
          I wstyd bo nikogo wiecej nie moge sobie przypomniec fajne lata .
          Pozdrawiam wszystkich
    • Gość: JJK Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.nas10.somerville1.ma.us.da.qwest.net 29.08.03, 04:45
      Czy to Ty KOS mieszkasz teraz na Zielonym Wzgorzu ?
    • Gość: lune pamiętam :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 08:25

      Maturę zdawałam gdy królowała Czesia Baran :)
      Ulubiony belfer ? Bez wątpienia - polonista i wychowawca - Podhorski.
      Śliwa ... hmm, nie znosiła mnie. To pamiętam doskonale. Nie byłam pokorną
      gąską, krzyż pański ze mną mieli ;))
      Wspominam z łezką - Danielewicza i anglistkę Elę Czyż.

      pozdrawiam serdecznie, lune
      • lune ewentualny kontakt wspominkowy :) ntxt 23.11.03, 08:26
      • Gość: Rocznik_1973 Re: pamiętam :) IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 04.01.04, 01:42
        Nie wspominam tej szkoly dobrze... Nauczyciele "z odzysku".
        Wlasnie, "nauczyciele", a nie pedagodzy!
        Zgadzam sie, jedyny ktorego szanowalem to Danielewicz (slyszalem, ze zmarl
        mlodo). Reszta - szkoda gadac.... E. Czyz nie znalem.
        Baran... jak komisarz wojskowy w stanie wojennym: pamietam tygodniowe musztry
        przed pierwszym maja, a potem dume, ze VII wypadala najlepiej na pochodach.
        Tyle, ze przez ten tydzien nikt sie nie uczyl!
        Sliwa... tez mnie nie lubila, zreszta z wzajemnoscia, mimno ze z historii
        bylem naprawde dobry (ale to nie ona mnie nauczyla). To fakt, miala swoich
        faworytow, "niepokornych" gnebila jak mogla.
        Siudzinska z polaka... wiedze moze i miala (podrecznikowa), ale wlasnie
        powinna moze pisac podreczniki trzymajac sie z daleka od mlodziezy.
        Klimas tez z polaka... nieglupia, lecz zastraszona przez reszte pokoju
        nauczycielskiego i "bez kregoslupa".
        Z rozbawieniem czytam, ze niektorzy jeszcze tam sa: Maziarz od fizyki (rece na
        lawki i ani mru mru), Lopacinski z w-f (kiedys uczyl wych-tech, ale tez mu nie
        wyszlo)...
        W sumie gdyby nie koledzy to chcialbym o tym etapie mego zycia zapomniec...
        kontaktu z nauczycielami nie bylo zadnego!
        • Gość: XXX moze kiedys wam bylo dobrze.....teraz nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.04, 20:33
          ja jestem w tym liceum teraz w drugiej klasie.jeszcze rok cale szczescie mi
          zostal (bo to nowy system)mam tej szkoly po dziurki w nosie!!!nauczyciele do
          bani!!! zero kontaktu i zainteresowania. przekupny dyrektor i
          niewykfalifikowani nauczyciele.najgorszy jest moim skromnym zdaniem prof.(nie
          wiem nadal czemy tak kaza do siebie mowic skoro nimi nie sa)Garbarczuk.lekcje
          polskiego z nim to koszmar.szkoda gadac.w ogole nie umie uczyc i w dodatku to
          stary alkoholik.nic mnie nie nauczyl i pewnie juz nie nauczy. dobrze ze w
          gimnazjum mialam dobrych nauczycieli bo inaczej to pewnie nawet pisac
          wypracowan bym nie umiala.moglabym tak pisac i pisac ale szkoda mi czasu na
          LOVII i ich "profesorow".czy jest ktos chcetny wypowiedzenia sie na ten temat???
          • Gość: dp Re: moze kiedys wam bylo dobrze.....teraz nie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 15:52
            Matura '95:))))to byly czasy!z nauczycieli najbardziej pamietam Borkowskiego
            (od historii), ale przed sama matura odszedl ze szkoly. Nie pamietam innych
            nazwisk, ale nauczyciele byli spoko. Duzo nauczyla mnie ta szkola....palic
            fajki tez;)
      • Gość: marcinX Re: pamiętam :) IP: 195.245.213.* 29.01.04, 12:43
        VII LO - załapałem się jeszcze na dwa ostatnie lata Baranowej i 2 pierwsze lata
        Weckwertcha - jest porównanie. Jednak tera zpo latach chyba za Baranowej było
        ciekawiej. Wprawdzie dawała mi kasę na ścicnanie włosów i maltretowała moje
        koleżanki za spodnie, ale dlatego wszczyscy trzymali się razem. Nauczyciele -
        pamiętam jeszcze Kobrę od geografii - mało ciekawa osoba, Dwojaka -
        emerytowanego wojskowego - śmieszny typ. Jarząbek - w-f - dobry człowiek. Kto
        nie zapomni palenia papierosków z paniami w szatni czy w kibelku na parterze...
        Ogóleni wtedy było miło uczyć się w tej szkole - sporo się nauczyłem bo i wtedy
        nauczyciele byli wymagający. teraz podobno jest strasznie cienko...
        Matura - 1993.
        • Gość: nierealna Pamiętam i uwierzyć nie mogę,ze tyle czasu.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 16:38
          już przepłynęło....nie było żle kochani....kazdy był kowalem swojego losu w
          tej /jak i każdej innej szkole/.Często pod górkę bywało ,ale wiecie co ,ja bym
          chciała miec taki krótki powrót do przeszłości....ponosić tę spódnicę na
          spodniach/:)/,tarczę przypiąć,zapalić radomskie za garażami/:)/.......N.
        • autumna Matura 94 05.01.05, 15:22
          Oj, wspominało się potem miło chodzenie w spódniczce za kolanko... Ja załapałam się na jeden rok polskiego z Podhorskim, męczył, ale był uwielbiany. Poza tym geografia z Kobrą, PO z Dwojakiem i liczenie omułków na plaży w ramach "Koła Bałtyk". Atrakcje niezapomniane...
        • as4591 Re: pamiętam :) 02.06.05, 20:41
          a Weckwerth byl moim wychowawcą od pierwszej klasy..............
      • as4591 Re: pamiętam :) 02.06.05, 20:38
        ja u Śliwy RAZ dostałem 5 = bardzo dobry; bylo to w piątek trzynastego!!!!!!!!!
        Danielewicz uczyl nas chyba "prac ręcznych"; z lezką wspominam
        naszą "francuzicę" - chybo Polońską.........., ot skleroza
    • Gość: Kamil Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.dip.t-dialin.net 05.09.04, 11:28
      Z Danielewiczem gralem czesto w ping ponga.
      Byl to fajny chlop, najnormalniejszy z calej szkoly.
      Zmarl w mlodym wieku. Bylem na pogrzebie. Gdy stalem
      w szpalerze obok trumny to az mi sie nogi uginaly.
      Szkoda czlowieka.

      Pozdrawiam
      • Gość: ewik2 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 22:26
        Jeżeli dobrze pamiętam to nazywał się Danilewicz też byłam na pogrzebie.Uczyła
        mnie Roma Szmyt rodowita francuzka mówiąca śmiesznie po polsku.Fizyki Krzysiu
        Niemotko 'a historii Halina Czerniatowicz.Biologii Bronisława Szymborska
        najlepsza nauczycielka i pedagog. Do dzisiaj pracuje tylko kilku z starej
        ekipy Jurkowska Ewa-biologia,Jóseficz Krystyna-chemia,Karaimow Barbara-rosyjski
        i oczywiście Pan Dyrektor Włodzimierz Weckwerth-matematyka.Pozdrówka od jeszcze
        jednej absolwentki rocznik 1981.
        • Gość: Leo Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.owngsm01.md.comcast.net 27.10.04, 04:46
          A wiecie, ze zegar juz chodzi? Chyba od roku albo dwoch lat. Podobno
          przeszkadza, bo bije glosno co pol godziny az sie mury trzesa :)

          Czy mieliscie okazje chodzic w podziemiach tej szkoly? Ze szkoly mozna bylo
          dojsc do "papierniczego", do blokow naprzeciwko, a wczesniej (do poznych lat 50-
          tych, gdy w tym budynku miescila sie Podstawowka Nr 6), to az na stadion Pogoni!

          • as4591 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 02.06.05, 20:45
            bo to podobno byla szkola kadetów lotnictwa ( za niemców)
    • Gość: M. Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 25.11.04, 04:22
      Witam 7-kowiczow. Jakos malo nas tu i cicho. Ja tu juz niedlugo 15-lecie matury
      bede swietowac.Powidzcie, czy ktos uzadza n-lecia? Moja klasa obchodzila 5-
      lecie, a potem cisza.
      Powiedzcie, czy pani Baran jeszcze zyje? Wiem, ze odeszla juz na emeryture, bo
      stalo sie to zaraz po mojej maturze.
      Ucieszylo mnie tez, ze szkola ma webside - jaka jest, taka jest, ale jest! ;)
      Z przyjemnoscia wyczytuje wasze nowinki, byle wiecej!
      Do uslyszenia!
      • Gość: M. Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 25.11.04, 04:24
        Przepraszam, grunt to pisac w pospiechu: mialo byc "website" oczywiscie!
        • Gość: AJ Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.pl / 62.233.173.* 14.12.04, 22:57
          a czego uczyl Danielewicz?
          ja skonczylam te szkole w 89 i pamietam wlasnie p.Dwojaka od PO, p.Lukasiewicza
          od Historii, P. Bednarczyk - j.polski, fizyka p. Pawłusiewicz ;), rosyjski -
          p.Szpotanska, - oczywiscie dyr. Baran i jeszcze od histori p. Brylinska, wf -
          kurcze - zapomnialam... no i powiem jedno - NUDY NIE BYLO ;)
          • lune Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 15.12.04, 10:02
            Danielewicz /Danilewicz ?/ uczyl plastyki, w latach 70-tych ; zmarl smiercia
            samobojcza ;
            lubilam go, spieralam sie z nim :) mial poczucie humoru ... byl moim ulubionym
            nauczycielem - obok polonisty Podhorskiego


            pozdrawiam, lune
            • Gość: Rocznik_1973 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 27.03.05, 07:02
              samobojstwo? ... a ja slyszalem, ze zmarl na raka....
            • Gość: ell Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 20:45
              Też tych panów uwielbiałyśmy całą żeńska klasą - maturzystki z1979r, z francuskiej
      • joannae1 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 25.02.05, 22:38
        Gość portalu: M. napisał(a):

        > Witam 7-kowiczow. Jakos malo nas tu i cicho. Ja tu juz niedlugo 15-lecie
        matury
        >
        > bede swietowac.Powidzcie, czy ktos uzadza n-lecia? Moja klasa obchodzila 5-
        > lecie, a potem cisza.
        > Powiedzcie, czy pani Baran jeszcze zyje? Wiem, ze odeszla juz na emeryture,
        bo
        > stalo sie to zaraz po mojej maturze.
        > Ucieszylo mnie tez, ze szkola ma webside - jaka jest, taka jest, ale jest! ;)
        > Z przyjemnoscia wyczytuje wasze nowinki, byle wiecej!
        > Do uslyszenia!


        Witam,
        Tak, pani Baran żyje, widziałam ją w czerwcu zeszłego roku na pogrzebie jednego
        z jej uczniów. Choć nie widziałam jej od 10 lat nie miałam żadnych problemów z
        rozpoznaniem tej osoby...

        Pozdrawiam. Matura '93
        • Gość: M Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.08.05, 20:24
          Hey joannae1!

          Nie zagladam tu czesto, jak widac :( .....Dzieki za wiadomosc. Ja mature
          zdawalam w 1990 roku. P.Baran uczyla mnie przez 4 lata polskiego. Tego sie nie
          zapomina. Pozdrawiam VII - kowiczow serdecznie! M.
          • Gość: Absolwentka 1990 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.chomiczowka.net.pl 08.05.07, 21:24
            czesc!
            Ja tez zdawalam mature 1990 roku.Bylam w klasie mat-fiz.
            prosze sie odezwac na gg kolezanki i kolegow z mojej klasy nr 10034405

            Pozdrowka
    • lune swiatecznie i serdecznie :) 20.12.04, 09:49
      szkoda ze tak rzadko zagladacie do tego watku :(

      pozdrawiam serdecznie i swiatecznie sciskam wszystkich VII-kowiczow ;


      lune

    • Gość: Presto Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.bazapartner.pl 30.12.04, 00:14
      Matura 72. Na szczęście tylko rok w VII! Przedtem szkoły w Polsce. mam
      porównanie. VII to był koszmar!Rok zmarnowany - niewiele się nauczyłam.
      Z szacunkiem wspominam Danielewicza. Wspaniały człowiek, PEDAGOG, przyjaciel
      uczniów, chodząca zyczliwość mimo cholerycznego temperamentu. Brzycka - to
      prawdziwe lekcje bez wycieczek osobistych. Warta dobrego słowa. Reszta? szkoda
      słów. Ktoś tu napisał "drugorzędni" i miał rację. Wszystko, co wiem, umiem,
      robię jest zasługą poprzednich nauczycieli. Na zjazdy jeżdżę do innych szkół
      (dwóch), bo "siodemka" była traumatycznym przeżyciem. I żeby nie było
      atpliwości- nie mialam kłopotów z nauką!
      • Gość: Rocznik_1973 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 21.01.05, 05:16
        Mature zdawalem rok po Tobie (pewnie nawet sie znalismy... przynajmniej z
        widzenia)i wspomnienia mam podobne. Przypadek? Chyba naprawde, przynajmniej w
        naszych czasach, ta szkola byla do "zaliczenia i zapomnienia". A szkoda, bo
        przeciez byly to cztery "burzliwe" lata w naszym rozwoju...
        Niedawno, po trzydziestu latach, spotkalismy sie w gronie paru kolegow
        z "siodemki": bylo fantastycznie, milo wspominalismy wiele rzeczy, ale nie
        szkole....
        • Gość: presto Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.bazapartner.pl 29.01.05, 00:55
          Scenka rodem z GOGOLA! Zabawa karnawalowa w szkole. Cienka.. w klasach przy
          jakiś samograjach. Kiedy bractwo sie juz zaczęło rozkręcać, zgoniono nas do
          sali gimnastycznej i ustawiono w szeregu, klasami. Na sale w towarzystwie dwóch
          vicków weszła JEJ Wysokość CZ. B. z przyklejonym usmieszkiem do ust. W
          szeregach zaszeptano z zachwytem: "Pani dyr sie uśmiech! Pani dyr sie...A
          zgoniono nas do sali i przerwano zabawę, bo pani dyr, chciała nam wszystkim ...
          Zyczyć dobrej zabawy! Dla mnie to był juz koniec imprezy. Gogola lubię, ale w
          oryginale. W życiu za bardzo to mi pachnie autokratyzmem!
          Od matury nie przekroczyłam progu szkoly! Dla zasady, bo nie lubie się
          umartwiać.
          • isabelka20 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 05.03.05, 14:26
            a ja 7 skonczylam zaledwie 2 lata temu i hmm wspominam ja fajnie choc jak tam
            chodzilam to twierdzilam ze to najgorsza szkola.
            Najlepszy nauczyciel i moj wychowawca Ewa Jurkowska - do dzis mam z nia swietny
            kontakt a najbardziej znienawidzona polonistka Beata Borowska-Garbarczuk bleeee
            Pozdrawiam
            iza
      • as4591 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 02.06.05, 20:50
        ale, jak w szkole pojawil się Weckwerth, to dopiero dal popalić na matematyce
        (byl zresztą moim .... wychowacwcą)
      • as4591 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 02.06.05, 20:53
        zreztą syn Brzyckiej (nie pamiętam imienia) byl z mojego rocznika i chodzil TEŻ
        do tej szkoly
        • as4591 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 02.06.05, 21:13
          as4591 napisał:

          > zreztą syn Brzyckiej (nie pamiętam imienia) byl z mojego rocznika i chodzil
          TEŻ
          >
          > do tej szkoly
          przypomnialem sobie - mial na imię Ziemek (Ziemowit?? Ziemomysl???)
    • Gość: edyta dubicka Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: 62.233.164.* 15.03.05, 12:24
      Siedzę teraz w Warszawie i fajnie mi się to czyta. Najmilej wspominam ludzi z
      mojej klasy, a z nauczycieli Suwałę od polskiego, co podrywał dziewczyny z
      naszej klasy - obrzydlistwo (tzn jego nie wspominam miło) naszą wychowawczynię -
      Lubowicką Marię, niedawno ją spotkałam , nawet miło nam się konwersowało czego
      nie mogę powiedzieć o naszych rozmowach w szkole, od francuskiego Bogna Dutka -
      obecnie jakoś inaczej się nazywa, Ją akurat bardzo miło wspominam. A CZechy nie
      Zamiast zajmować sie peirdowałmi lepiej by zadbała o zpoiom nauczania. Chociaż
      zajecia fakultatywne z Nią (z polskiego) to jednak przyznaję, że były ciekawe.
      Dużą wiedzę kobieta miała. Borkowski od historii - fajny facet, słaby
      nauczyciel, Brylińska wcześniej. A mój Tata chodził do siódemki, kiedy była tam
      jeszcze podstawówka.
      • mirami1 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 06.11.05, 07:55
        Czesc, to ja karolina a. Moj Boze- Suwala, niedawno sie zastanawialam jak sie
        nazywal. Grzyb na niego mowilismy, a nieslusznie, bo to byl chyba jedyny
        pedagog w tej budzie. Do siodemki chodzila moja matka, jak sie niedawno
        okazalo. Teraz juz wiem dlaczego Baranowa tak szybko moje nazwisko zapamietala-
        niestety!
    • Gość: Kaśka Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.univ.szczecin.pl 17.03.05, 08:32
      Witam wszystkich "siódemkowiczów". Szukam moich koleżanek z klasy IVD (matura w
      roku 1980) wychowawca Maria Brylińska.
      Dziewczyny !!! W tym roku mija 25 lat od naszej matury. Może się gdzieś
      spotkamy? Co wy na to?
      • Gość: Elwira W. Re: VII LO -piszczie co pamiętacie - do Kasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 20:52
        No to cześć Kasiu! Pewnie byłyśmy w jednej - babskiej -francuskiej klasie?
      • Gość: Elwira W. Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 20:55
        Mam kontakt z kilkoma dziewczynami, raczej niewieloma Iwona Dabrowska, Jola
        Smoczyńska Renata Jarosławów. Mój GG 4579418
      • Gość: anula Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.chello.pl 23.02.06, 19:31
        coś się tobie pokręciło. chodziłaś do klasy B, to była frANCUSKA, miałam tam
        siostrę, Lidkę B. Klasa "D" była chyba z niemieckim , miałam tam znajomych,
        było tam trochę chłopaków, nawet sporo i do matury przystąpiło 40 uczniów z tej
        klasy, każdy się dziwił że tak dużo, jak się uchowali.A sama skończyłam
        siódemkę w 1983 roku.
      • Gość: Dorota Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.bchsia.telus.net 10.10.06, 06:13
        Kaska,ja tez konczylam mature w 1980r Fajnie byloby to 25 lecie obejsc ,odezwij
        sie .Dorota
      • Gość: dorota Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.bchsia.telus.net 10.10.06, 06:22
        Nie wiem czy otrzymalas te pare slow co wyslalam>matura 1980.Moze uda sie celebrowac
    • nomad75 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 25.03.05, 20:25
      Maturę zdawałem w '94, w klasie humanistycznej. VII wspominam z prawdziwym
      rozrzewnieniem, jako jeden z najprzyjemniejszych, najbardziej wyluzowanych i
      szalonych okresów w moim życiu. Poziom nauczania to raczej, hmm, taki sobie, ale
      w tamtych czasach niespecjalnie mi to przeszkadzało ;-) Pamiętam Pawulskiego od
      fizyki - jak za karę dawał do rozwiązania zadania... po rosyjsku, które miał
      spisane w zeszycie, z którym się nie rozstawał, albo jak za klasówki napisane
      kubek w kubek identycznie /oczywiście pisane "wspólnymi siłami", hehe/ dawał
      różne oceny, arbitralnie oceniając, kto od kogo ściagał. Pamiętam nauczycielki
      od łaciny, dość, hmm, oryginalne. Suwała od polskiego - on nas nie uczył, miewał
      tylko czasami zastępstwa- to był prawdziwy, najprawdziwszy obleśny palant. Ten
      facet nie powinien być nauczycielem. Pamietam Dwojaka od PO, jak raz na naszych
      oczach na boisku dostał w morde od chłopaka, któremu zwrócił za coś uwage,
      hehehe. Weckwerth, dyrektor - to fajny facet, dośc wyluzowany. Pamiętam taką
      jędzę od matematyki - Grzeszczyk - brrr, koszmar, baba spięta jak agrafka. Nasza
      wychowawczynią była Klepajczuk od wf. Do historii przeszły w naszej klasie
      niektóre jej powiedzonka, typu "musisz zrobić zwrot o 360 stopni" /to wtedy, gdy
      chciała dać komuś do zrozumienia, że musi postepować całkowicie inaczej,
      hehehe/. Aaa, dalej, Łopata Łopaciński od wf-u, to był też artysta, pamietam jak
      kiedyś krzyknął do kolagi, który uwiesił się na koszu "P....ski, ty DEBILU!",
      hehe. Albo jak kiedyś, tak jakoś przez przypadek, przyłapano nas na terenie
      szkoły, pod, hmmmmmmm, jak to powiedzieć, wpływem alkoholu, hehe (ach te
      młodzieńcze lata), sprawa się troszeczkę rozniosła, no i Łopata miał ubaw - na
      lekcjach dośc często rzucał uwagi typu "Co tak wolno biegasz, kielonka byś
      wypił, co", "Stańcie równo, co, na trzeźwo nie umiecie". Ale, żeby oddać nam
      sprawiedliwość, kiedyś z kumplami startowaliśmy w jakiś tam międzyszkolnych
      zawodach - skoki w dal, biegi itp. Oczywiście przed samymi zawodami, hmm, tak na
      tremę, wzmocniliśmy się co nieco wyrobami polskiego przemysłu alkoholowego
      sprzedawanymi w szczęśliwie nieodległym sklepie samoobsługowym o dumnej nazwie
      Syriusz /zwanym pieszczotliwie "Syrą"/ - no i, tak wzmocnieni, stawilismy się na
      zawodach. Nasza wychowawczyni /jakaś, kurde, jasnowidzka chyba/ zapytała nas,
      czy coś spozywaliśmy, bo takie jej doszły słuchy. Oczywiście gromko i z
      oburzeniem zaprzeczylismy, po czym, hehehehe, zajęliśmy na tych zawodach całkiem
      niezłe miejsca :-)) No dobra, miało być o szkole, a ja smucę o jakichś
      wygłupach. Pozdrawiam serdecznie wszystkich siódemkowiczów
      • autumna Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 26.03.05, 15:01
        O, mój rocznik się objawił! A ja z klasy p. Jurkowskiej - pewnie gdzieś tam się zderzaliśmy na korytarzach...
        • Gość: krishna Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: 62.69.200.* 20.05.05, 18:53
          Matura 2001.Klasa "f" szanownej pani Wasilewskiej.Kosmarna kobieta.Ale pozytyw
          dla pani Bednarczyk od polskiego no i wspaniałego dyrektora.Brak słów dla pani
          Różewskiej=dramat.
          • Gość: szukajaca:((( Re: VII LO -piszczie co pamiętacie-do krishna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.06, 22:30
            szukam kumpla z7lo on konczyl w 2000r.napewno go znasz krzysiek szewczak-jeden
            z najprzystojniejszych....jesli cos wiesz daj mi znac ok?????jego the best
            friends to niejaki żyto....moj nr.gg9632857 PROSZE..................
    • kpsskra Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 17.06.05, 11:55
      matura 1998
      klasa I-IV A
      pisal ja ktos wtedy?
      kontaktu 0 :(
      • Gość: anonim Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.szczecin.mm.pl 14.07.05, 00:10
        matura 2003, nie tak dawno.

        a co dowspomnien to najlepsze byly lekcje hstorii jak prowadzil je profesor
        K.O. Jego wyklady byly interesujace, czulem sie jak na studiach. a pamietacie
        pana D. od Przysposobienia Obronnego i strzelania z KBKsu? To dopiero byla
        frajda :D Albo cwieczenia z zakladania masek przeciwgazowych :]


        pozdro dla owczesnej klasy 4e pod wychowawstwem pani B.-G. <od polskiego>

        pozdrto
      • kasia799 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 31.07.05, 19:22
        kpsskra napisał:

        > matura 1998
        > klasa I-IV A
        > pisal ja ktos wtedy?
        > kontaktu 0 :(


        Ja pisalam!!!
        I tez w klasie IV A

        Klimasowa odeszla na emeryture!!!
        • Gość: presto Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.devs.futuro.pl 26.01.06, 15:38
          Nareszcie!
    • Gość: absolwent Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: 80.72.197.* 08.08.05, 13:34
      A kto pamięta p. Siewierską i jej teatrzyk?
      Pozdrawiam.
      • Gość: absolwentka 82r. Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: 193.19.145.* 15.08.05, 23:55
        Pamiętam, uczyła nas j. polskiego. CZy nikt z 4c nie czyta szkolnych
        wspomnień???
        • Gość: Elwira W. Re: VII LO -klasa Brylińskiej matura'80 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:03
          Oj działo się, dziś mogę pośmiać się z wielu rzeczy, a wtedy w latach 76/80...brr
          Babska klasa, francuska. Przedstawienia bajek dla francuskich gości,terror,
          zakazane kolory: kolory nadziei, optymizmu, radości. Dozwolone: zamyślenia,
          tęsknoty, smutku, beznadziei. Trudno było, a nie musiało tak być. Choć trzeba
          przyznać, że wielu "to" wyszło na dobre. Elwira GG4579418. Może rzeczywiście
          jakieś spotkanie klasowe?
          • Gość: Elwira W. Re: VII LO -klasa Brylińskiej matura'80 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 19:34
            Maturzyści '80 zebranie w LO 8 października 2005r.
            • Gość: Elwira W. Re: VII LO -klasa Brylińskiej matura'80 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 07:56
              8 pażdziernika 2005 r o godz. 12.00 zebranie maturzystów rocznik '80 w VII LO
    • Gość: kay Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.system.szczecin.pl / *.system.szczecin.pl 24.10.05, 15:36
      fajnie ze jest forum o naszym LO, co prawda ja ja skonczylam w zeszlym roku;p
      ale mam co wspominac mimo ze rzeczywiscie poziom z roku na rok spada:( co do
      wspomnianego zegara rzeczywiscie ruszyl jakos rok przed moja matura i to prawda
      ze glosny jest okropnie ale dyro dumnie piers wypinal na same jego wspomnienie
      a o 12 to nawet jakas muzyczke przygrywa;pa znacie legende o zegarze??jezeli
      chodzi o belfrow to oczywiscie p.Lukasiewicz od historii swietny czlowiek
      pedagog czul czlowiek respekt i szacunek bez terroru;p p.Bednarska? od polaka
      zlota kobieta mimo ze niezbyt dobry pedagog ale na lekcjach zawsze bylo
      wesolo;pa z wspomniana p.Siewierska tez mialam zajecia w 1 klasie a potem
      odeszla i dobrze jej lekcje to byl koszmar a sprawdziany i niekontrolowane
      nawroty by zlapac sciagajacych;p plus p.Jurkowska, p.Sandecki chyba technika to
      chyba ten od gumy do zucia, pan od PO ale nie pamietam nazwiska taki
      starszy...co na sprawdzianach czytal odp.?ehh....jeszcze Kowalczyk? od muzyki
      Bagurodzice na zawsze zapamietam...i dyro mialam z nim matme 4 lata i same 5
      dyrektor mial slabosc do naszej klasy a szczegolnie do zenskiej czesci;pi panie
      z szatni i panowie z dyzurki;p aaaa i pifko za syrkiem albo fajki
      na "kwadracie" na garazach.....pozdrowionka
    • Gość: WitchKing Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.05, 22:50
      Ech, "siódemka". Ostatni raz opuściłem tą szkołe... jakieś 10 godzin temu ;) W
      7 eLO uczę się od września 2005 roku, a wspomnień (nie wiem, czy można to już
      tak nazwać) cała masa. Słowem: świetna szkoła. Fajni ludzie i w ogóle. Poza tym
      nieźli nauczyciele. Szczególnie pani procesor Karkota (te jej dłuuugie wywody
      na każdy temat... Ostatnio na początku lekcji zaczęła omawiać zadanie domowe i
      tak je omawiała do końca lekcji). Lubię też prof. Łosiewicza -WF-. Może i facet
      wredny, złośliwy, ale widać, że zna się na tym, co robi. Pani Jeziorska -
      dzięki niej wreszcie umiem rozwiązywać układy równań ;) By the way: pozdro dla
      całej klasy 1 "B" -Natalii, Piotrka, wszystkich Krzyśków, Wojtka, Klaudii,
      Darii, Iwony, Rafała, Adama i w ogóle wszystkich. Johnny 11 Palców. ;)
      • Gość: timur Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: 5.6.2R* / *.ed.shawcable.net 14.03.06, 22:51
        Mile lata szkolne 1974-78. Najbardziej pamietam pania Bogne Smude od j.
        niemieckiego, p. Haline Zalewska a przede wszystkim obozy, wycieczki, zawody na
        orientacje z HKT AZYMUT.... Z pozdrowienia dla wszystkich znajomych.
        Janusz Zalewski e-mail: azedmonton@hotmail.com
        • Gość: Elwira Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.06, 18:20
          Też trochę deptałam w drużynie i ... to wszystko co było najmilszego w szkole,
          obozy, rajdy, zloty młodzieży..... hihi - demokratycznej. Spotkanie z uchodźcami
          z Chile!!!
          • Gość: Absolwent 80 piszczie co pamiętacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 11:48
            Łezka się w oku kręci na te wspomnienia. Miałem zaszczyt być uczonym historii
            przez najlepszego pedagoga jakiego poznałem w życiu. Mam tu na myśli Pana
            Profesora Sobkowa. Dzięki Niemu do dnia dzisiejszego pasjonuję się historią i
            tak mi chyba już zostanie. Pozdrawiam całą IV D która w roku 1980 zdawała
            marutę.
            • lune profesor 04.08.06, 22:34
              mature zdawalam kilka lat wczesniej ; pamietam go :) sama lagodnosc ;
              historia przetrenowala mnie Sliwa - i to nie byla lagodnosc, niestety :(

              najlepiej wspominam naszego poloniste i wychowace - Podhorskiego ; bylam w
              klasie "c"

              pozdrawiam serdecznie

              lune
            • grzegorz.d Re: piszczie co pamiętacie 21.08.06, 14:56
              Ja bylem w c-klasie. Absolwent tez w 80tym roku. Sobkow byl bardzo łagodnym
              nauczycielem i trochę te jego lekcje nudnawe były, ale uczył historii
              prawdziwej, a w tych czasach lekko nie było. Najlepiej pamiętam i wspominam
              Koło Młodych Miłosników Melpomeny, ktorym kierował Podhorski od polskiego.
              Wycieczki do Krakowa na spektakle w Teatrze Starym. Współne wyjscia do teatrów
              Szczecińskich. Nasze własne spektakle (jeden o uczniach liceum na motywach
              Baczyńskiego nagrodzono nawet na krajowym przeglądzie w Skierniewicach).
              Danielewicz grywal z nami w ping ponga i to nieźle (zresztą i Podhorski czasem
              wziął rakietę do ręki), przez jakiś czas stół stał na samym dole koło pracowni
              plastycznej. Faktem jest, że choleryk był z Danielewicza okrutny. Jego lekcje
              były bardzo wcześnie rano i wiele osób je opuszczało, więc jak kiedyś przyszedł
              na historię i nas "wyczytał" to, aż Sobkow się wzdrygał od tego krzyku. Moim
              wychwawcą był Podhorski przez pierwsze dwa lata, potem jak odszedł ze szkoły
              przejęła nas chemiczka (tajemniczy egzemplarz). Geografica była wymagająca, ale
              ze zdawaniem geografii na studia nie miałem problemu - może tylko za bardzo
              chciała wygranych na olimpiadach geograficznych. Co jeszcze pamiętam? Rosyjski
              z Brzycką, matematykę z Parysek, fizykę z Kamińską (?). Brylińska jakieś
              socjalistyczne pierdoły nam próbowała wkładać do głowy. Pani od angielskiego to
              miła i ładna była, tyle że jej całe umiejętności pedagogiczne to znajomość
              języka. Pozdrawiam uczniów i absolwentów LO VII - za moich czasów
              zwanego "klasztorem" - tu kłaniają się reguły egzekwowane przez panią dyrektor
              Czesławę Baran. Ukłony dla nauczycieli, zwłaszcza tych, którzy mą skromną osobę
              kształcili (kształtowali?).
              • lune Re: piszczie co pamiętacie 29.10.06, 13:28
                Ja tez bylam w klasie C :) kilka lat wczesniej ;

                moim wychowawca byl polonista - pan Podhorski ; bardzo dobrze go wspominam :)
                takze Danielewicza ;

                co do szkoly 'wogle'... hmmm - nie bardzo :( raczej koszmarne zmagania z
                uniformizacja i 'kagancem' ; no ale fakt, ziolko ze mnie bylo ;)

                lune
    • Gość: matura1992 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.nott.cable.ntl.com 15.07.06, 20:54
      Pamiętam....niepowtarzalne klasy humanistyczne w "siódemce". Pamiętam swojego
      wychowawcę, który mnie serdecznie nie znosił:) i kilku pedagogów z prawdziwego
      zdarzenia. Pamiętam pana Małasiewicza, który przyczynił się do oblania przeze
      mnie matury ustnej z historii i do dziś nie rozumiem, co robił w komisji (bo
      uczył fizyki). Mam wrażenie, że w tamtych czasach poziom był wyższy i nie mogę
      patrzeć, jak się ubierają dzisiajsi "siódemkowicze". To już wolałam klasztorne
      rygory Baranowej. Pozdrawiam IVe i nieśmiertelną panią Celinę:P (jest tam
      jeszcze?).
      • Gość: edyta Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.centertel.pl 05.06.07, 21:06
        Hej ja też matura 92 o ile dobrze policzylam
        moje gg 5450797
    • Gość: Robert Siwy Nowak Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: 89.100.128.* 07.09.06, 23:52
      Halo halo kochani....Kurcze!! Siedze wlasnie w Dublinie, przegladam strony i...
      wlasnym oczom nie wierze!! Nie wiem jak Wy, ale ja wspominam siodemke z wielkim
      rozrzewnieniem - konczylem w 1989 roku - TO BYLA SZKOLA !! Taka sie juz nie
      zdarzy!!!
      Pozdrawiam Wszystkich
      Siwy
      ps Czas nie pozwala mnie napisac duzo wiecej, ale... obiecuje - lada
      dzien/tydzien skrobne conieco
      • Gość: mała myszka Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 11:03
        Świetny temat!!!

        Maturę zdawałam chyba w ...2001 w klasie p. Kowalczyk.
        Najmilej wspominam pana od historii...taki wysoki,łysawy świetnie uczył, choć
        żyleta;)acha... Łukasiewicz.
        Pani od biologii... taka niewielka;) też fantastyczny nauczyciel.
        Sympatyczny był też "Łosiu".

        Pan Bajko... bez komentarza; niezapomniane wrażenia to były kiedy ciskał w nas
        ławką.
        Dwojak, kiedy robił śmieszny gest palcem oznaczający "pałę";)

        Największe dziwaki: Chałubińska od geografii, chemica, która patrząc w okno
        mogła nas obserwować ( Ci którzy ją znają wiedzą o co chodzi..)

        Jako największy postrach PANI OD FIZYKI, kompletna masakra.

        Pozdrawiam klasę!!!
        • Gość: Młoda Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.chello.pl 27.09.06, 21:48
          Pani od fizyki...świetej pamieci juz...

          Bardzo fajna szkoła...lepiej nie mogłam trafic pozdrawiam Pania Klepajczuk:)
      • Gość: Rafal Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: 213.94.228.* 05.10.06, 11:04
        Hej,
        W ktorym roku skonczyles nasza bude?
        Ja tez siedze w Dublinie.
        Sorki za brak polskich liter, ale korzystam z kompa w pracy.
        Mozliwosc dodania polskiego ukladu klawiatury = 0

        Pozdrawiam

        Rafal
    • Gość: Absolwent 80 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 10:31
      No proszę !!! Ja tez jestem z rocznika Matura 1980. Chodziłem do IV D a Ty ?
      Naszym wychowawcą był prof Cielecki. Cieawe co u niego ?
    • Gość: WitchKing Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.06, 00:14
      Co pamiętam? Jeziorska dziś zrobiła kartkówkę dla tych co nie byli we wtorek na
      matmie na zerówce. Problem w tym że byłem ale i tak ją napisałem. Jeeezu,
      najgłupsza pałą w moim życiu. Może jakoś to odkręcę...
      • Gość: gość portalu Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.univ.szczecin.pl 12.12.06, 12:01
        Zmarła długoletnia dyrektorka LO VII p. Czesława Baran.
        Msza odbędzie się 14 grudnia o godz. 8,30 w Kaplicy Ojców Dominikanów.
        Pożegnanie na Cmentarzu Centralbym o godz. 12,30
        • Gość: gość Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.acx.pl 09.01.07, 21:51
          :( przykro mi, niedawno o Niej myslałam. Szkoda że nie zajrzałam tu
          wcześniej... Pani Baran to kawał historii naszego liceum...
          • Gość: M Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.dsl.bell.ca 16.01.07, 17:23
            Tak mi przykro. Ona byla KIMS i to wzbudzalo szacunek. Przynajmniej we mnie.
            Mialam okazje poznac ja troche lepiej, poniewaz przez 4 lata byla tez moja
            nauczycielka polskiego. Odeszla z VII rok czy dwa po mojej maturze i szkola nie
            byla juz ta sama. Chyle czolo przed nia.
        • Gość: Abloswent 80 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.07, 08:17
          [*]
    • Gość: przeciag Kto pamięta stan wojenny w VII-ce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.06, 07:22
      Potem rozruby wiosenne i przesiąknięte ubrania gazem łzawiącym. Koleżanka miała
      tak przesiąknięte ubrania tym gazem ze trudno było obok niej siedzieć na
      lekcjach bo oczy łzawiły.
      Co do szkoły to była trochę dziwna. Generalnie za moich czasów znana była
      ze "spadochroniarzy" z innych szkół. Chyba nie mozna było wylecieć z VII-ki do
      innego liceum. To była stacja końcowa.
    • Gość: sula Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.chello.pl 14.03.07, 21:26
      Kończyłam w 1996r. Bardzo miło wspominam. Ludzie rewelacyjni,twórczy,z pomysłem na życie... mieliśmy radiowęzeł, w którym paliło się szlugi w konspiracji...
      Pozdrawiam wszystkich .
      Paulina
      • Gość: ola Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.bazapartner.pl 15.05.07, 19:15
        Ja tez tam chodzilam w latach 70-tych , polskiego uczyla mnie Pani Ziobro,
        Danielewicz plastyki, super gosc, rosyjskiego ta duza Pani :) a i lacine
        mialam z tym gosciem to mowil "wyscie som cieloki ' heheh geografica sztywna
        pani :) a Pani Baran niezle nas scigala za kiecki i zawsze sie zastanawialam
        jak ona znala kazdego ucznia z nazwiska :) a zeby zalozyc spodnie czekalam na
        poniedzialek kiedy bylo PO i nawet sie do harcerzy zapisalam zeby portki
        zalozyc :) ale bylo milo :)
        • Gość: jarek Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.07, 15:34
          Chodziłem do VII 2 lata - ostatnie lata liceum. Było całkiem znośnie -
          wcześniej byłem mniej lub bardziej uczniem 4 innych liceum, więc w VII
          odpocząłem. Brzycka była bardzo dobrym człowiekiem i nasza wychowawczynią.
          Trudno mi pisać o poziomie tej szkoły, niewiele pamiętam, ale wysilać się za
          bardzo na szczęście nie musiałem, szczególnie po VI LO. pamiętam że zdolni
          uczniowie byli wspierani przez panią Baran i innych nauczycieli.
          Baranowa tez była fajna. Jak się ją dobrze podeszło to potrafiła odkryć swoją
          zupełnie inną - ludzką stronę.

          Konczyłem szkołe dość idiotycznie w zimie 77/78 - tzw. klasa semestralna :)))
          Dzisiaj mam kontakt z moimi 2-3 koleżankami z klasy - jedna sama mnie
          odnalzała!!! Szok zobaczyć się po latach. Teraz jesteśmy w kontakcie. Facetów u
          nas było w klasie mało. W ogole to mam kłopoty z pamięcią i imionami, ale
          czasami bardzo chciałbym kogoś spotkać i pogadać. jak ktoś mnie kojarzy to się
          odezwijcie. Z mojej klasy czy z innych - miałem w VII-ce wielu przyjaciół.


          Jarek
          • Gość: TIMUR Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.abhsia.telus.net 11.06.07, 03:54
            Pamietam wiele.
            Przede wszystkim pania od W-F - Halina zalewska. zaraz w pierwszy dzien mnie
            zaczepila - nawet nie mialem pojecia kim jest ta Pani. I powiedziala- abym nie
            przynosil zlego imienia naszemu nazwisku... Ja sie tez nazywam ZALEWSKI...
            Cztery lata (1974-78) - byla to klasa niby ogolna... Mielismy kilku tzw.
            wychowawcow - pani od fizyki (F. ...), pozniej chwilowo pani Ludmila Klimas -
            od polskiego, a nastepnie pani od W-F - mgr Ciszek. Oczywiscie nad wszystkim w
            moich latach czuwala bystrym okiem dyrektor pani Baran Czeslawa. Grozna z
            pozoru - ale jak ktos mial autentyczne klopoty (szczegolnie rodzinne) - kazdy
            wiedzial, ze moza na nia liczyc. Tutaj lipy nie bylo.
            W moich latach bylo kilku wymagajacych nauczycieli: od geografii - p. Cielecki;
            historii - nieodzalowany p. prof. Sobkow (prawdziwa historia szkoly i
            przeroznych technik nauczania).
            Najwiecej jednak wynioslem z tego co nauczylem sie poza szkola - podczas
            rajdow, konkursow krajoznawczych, marszow na orientacje - a to pod okiem druhny
            Bogny Smudy - nauczycielki niemieckiego. W tym czasie wiele bylo do
            odkrywania... - Nigdy sie na niej - podobnie jak na pani Zalewskiej i Dyrektor
            Baran - nie zawiodlem.
            Wspominajac to dzisiaj zapraszam wszystkich do mojego domu na preriach:
            www.polonia.cc - w Edmonton, Alberta w Kanadzie...
            • Gość: Absolwent 80 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 13:32
              Trudno nie zgodzić się z Timurem.Aż się łezka w oku kręci na wspomnienie tych
              nauczycieli i tych szczenięcych lat. Pozdrawiam wszystkichabsolwentów tej
              przezacnej szkoły a zwłaszcza tych z IV D/80
          • Gość: dorota Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.volkswagen.se 15.06.07, 13:05
            Jarek odezwij sie, chodzilismy do tej samej klasy Dorota K
            • Gość: Jarek Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.07, 14:21
              Dorotka ale Ty w Szwecyji mjestęs to jak mam się odezwać???? Weź od Lecha mój
              nowy nuemr tel. bo się przeprowadziłem. Pozdrawiam serdecznie.
              • Gość: dorota Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.volkswagen.se 18.06.07, 10:06
                Nie mam kontaktu z Leszkiem, wymysl cos
                pa
                • Gość: Jarek Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 14:19
                  OK zaloze jakies konto i Ci podam w ciagu kilku najblizszych dni. OK???
                  • Gość: Jarek Re: VII LO piszczcie mam konto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 14:27
                    Dorota i reszta znajomych złożyłem konto dla Was, możecie pisać do mnie,
                    pozdrawiam.

                    jsmaslak@gazeta.pl
        • Gość: kachna Re: VII LO -piszczie co pamiętacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 10:29
          Też chodziłam do tej szkoły, ale tylko przez 2 lata. Fajnie było, poszłam do
          niej żeby w spódnicach nauczy się chodzic.Ale potem było trochę gorzej z tymi
          kieckami. A Pani Czesia Baran - raz mnie złapała w spodniach i już miałam
          przechlapane. Zapamiętała mnie z nazwiska, która klasa itp. jak ona to robiła?
          Nie mam pojęcia. A najmilej wspominam Pania Mazur z matmy - anielska
          cierpiwośc. Pozdrawiam wszystkich
    • alota Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 14.12.18, 22:25
      Witam i pozdrawiam absolwentów VII, byłem tam tylko rok acz mile wspominam koleżanki i kolegów, z niektórymi mam kontakt do dziś. Z nauczycieli najbardziej pamiętam Pana Podhorskiego, jedne z najlepszych lekcji w mojej szkolnej karierze :) miło się czyta o innych znanych mi nazwiskach!
    • emma6666 Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 03.05.19, 09:02
      Matura w roku 2002, klasa D. Szkołę wspominam dobrze, to były fajne 4 lata. Najgorsza Mariola Konior z geografii, wredna baba. Ale pierwsza która faktycznie uczyła bo w pierwszej klasie mieliśmy Chałubińską która zajmowała się bardziej swoją działalnością polityczną niż szkołą, w drugim semestrze w ogóle nie było geografii. W drugiej klasie geografii "uczył" nas Zdzisław Frej (ciekawe że jeszcze nikt o nim nie wspomniał), który oceny stawiał za ładnie prowadzony zeszyt, klasowek nie było. Od trzeciej klasy Konior (o niej też nikt nie wspomniał, a widzę że uczy do dziś).
      Najlepiej wspominam wychowawczynię p. Ludmiłę Klimas, Panią Jurkowską od biologii, pana Łukasiewicza od historii, panią Patrycję Baj od angielskiego. Fizyki z Małasiewiczem nie znosiłam, Dwojak to wiadomo, legenda. Matematyka najpierw na luzie z Panią vicedyrektor (nie pamiętam nazwiska), prawie każdy miał 5, nawet ja. Potem było gorzej bo dostaliśmy Bednarską. Nie pamiętam jak się nazywała pani od Niemca, taka niska blondynka.
      • olg_maz Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 17.12.19, 01:11
        emma6666 napisała:

        > Matura w roku 2002, klasa D. Szkołę wspominam dobrze, to były fajne 4 lata.
        > Najgorsza Mariola Konior z geografii, wredna baba. Ale pierwsza która faktyczn
        > ie uczyła bo w pierwszej klasie mieliśmy Chałubińską która zajmowała się bardzi
        > ej swoją działalnością polityczną niż szkołą, w drugim semestrze w ogóle nie b
        > yło geografii. W drugiej klasie geografii "uczył" nas Zdzisław Frej (ciekawe ż
        > e jeszcze nikt o nim nie wspomniał), który oceny stawiał za ładnie prowadzony
        > zeszyt, klasowek nie było. Od trzeciej klasy Konior (o niej też nikt nie wspo
        > mniał, a widzę że uczy do dziś).
        > Najlepiej wspominam wychowawczynię p. Ludmiłę Klimas, Panią Jurkowską od biol
        > ogii, pana Łukasiewicza od historii, panią Patrycję Baj od angielskiego. Fiz
        > yki z Małasiewiczem nie znosiłam, Dwojak to wiadomo, legenda. Matematyka najp
        > ierw na luzie z Panią vicedyrektor (nie pamiętam nazwiska), prawie każdy miał
        > 5, nawet ja. Potem było gorzej bo dostaliśmy Bednarską. Nie pamiętam jak się
        > nazywała pani od Niemca, taka niska blondynka.



        Tak taka cycata i niska blondynka. super kobiera. a konior wykrecona i taka sluzbista nienawidzialam jej
    • novaedukacyjne Re: VII LO -piszczie co pamiętacie 21.06.19, 11:36
      Zapraszamy do naszej szkoły na bezpłatne kursy medyczne:

      -Asystentka stomatologiczna z certyfikatem ortodoncji
      -Higienistka Stomatologiczna z certyfikatem ortodoncji
      -Opiekun medyczny
      -Technik Masażysta
      -Technik Dentystyczny
      -Technik Farmaceutyczny
      I wiele innych kierunków!
      Zapraszamy!
      al. Nova Centrum Edukacyjne al. Niepodległości 22/2 Szczecin
      Tel: 796400439
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka