Dodaj do ulubionych

Europejski Dzień bez Samochodu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 19:32
"Ścieżki są nierówne, układane z kostek, między którymi są szpary. Jeździ się
po tym ciężko, szczególnie gdy ma się cienkie opony - mówi Tomasz Loga. "

Krytyk to moje drugie imię :-P


--
Pozdro
Tomek
szczecin.rowery.org.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: kierowca Re: Europejski Dzień bez Samochodu IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 19.09.04, 19:37
      Szczecin to nie wieś, żeby po nim rowerem jeździć.
      • Gość: SHP Re: Europejski Dzień bez Samochodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 19:46
        > Szczecin to nie wieś, żeby po nim rowerem jeździć

        Apeluję, by wszyscy rowerzyści, którzy mają auto, przesiedli się z powrotem do
        samochodów i nie robili obciachu rodzimym kierowcom ;->

        --
        Pozdro
        Tomek
        szczecin.rower.org.pl
      • Gość: wizytka Re: Europejski Dzień bez Samochodu IP: *.teleton.pl 20.09.04, 09:41
        Szczecin oczywiście to nie wieś, ale za to taki Amsterdam to wies jak się patrzy
    • Gość: expert Re: Europejski Dzień bez Samochodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 19:57
      najlepiej jexdzić na grubych oponach np. 195/55 SR 18.
      • Gość: SHP Re: Europejski Dzień bez Samochodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 20:24
        > najlepiej jexdzić na grubych oponach np. 195/55 SR 18

        Czy jezdnie są budowane po to, by po nich jeździły wyłącznie terenowe
        samochody? (przemilczę może stan niektórych odcinków, chodzi o generalną zasadę)
        Dla kogo są więc ścieżki z kostki? Wygląda na to, że dla rowerzystów jeżdżących
        góralami z grubymi kapciami do lasu. A co ma zrobić reszta?


        --
        Pozdro
        Tomek
        szczecin.rowery.org.pl
    • Gość: SHP Re: Europejski Dzień bez Samochodu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.04, 01:21
      I jeszcze jedno. Skoro przejazd dookoła pl. Grunwaldzkiego odbywał się
      przy "ochronie" Straży Miejskiej (panowie dość leniwie zabezpieczali ulice), to
      u kiego diabła nie zabezpieczyli przejazdu przez tory tramwajowe?
      Kompletnie zamyśleni i nieprzytomni rowerzyści, w przeciągu kilkudziesięciu
      sekund aż dwa razy nieomal wpadli pod nadjeżdżające tramwaje.
      Nie broniłbym ich, gdyby poruszali się w normalnym ruchu miejskim: każdy
      przecież jest kowalem swego losu i za swoje gapiostwo płaci się czasem
      najwyższą cenę... Tylko do cholery, przejazd był, przynajmniej teoretycznie,
      zabezpieczony...

      --
      Pozdro
      Tomek
      szczecin.rowery.org.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka