studenciksz
11.10.04, 23:37
Zapisałem się na studia. Jak, że nie jestem ze Szczecina i pracuję, wybrałem
szkółkę, zaoczną z podobną "przyjazną" atmosferą - Wyższą Szkołę Pedagogiczną
WSP. Miło być miło, porządek, a tu przyjeżdżam na pierwszy zjazd i się
okazuje, że wiara nie wie, w jakim pomieszczeniu ma zajęcia, profesorek nie
przyszedł, a może przyszedł i nie wie,gdzie my jesteśmy. Szef interesu, nie
jaki Strawa (podobno profesro, choć mówią, że kwity kupił sobie) nic nie wie.
Zastanawiam się za co gość i inni z tej szkółki borą naszą kasę? Chyba ją
zmienię, jak tak dalej będzie.