Gość: Lidka
IP: *.katowice.pik-net.pl
02.11.04, 10:13
Jeżeli dwoje ludzi po ślubie było zameldowanych w tym samym mieszkaniu i
mieszkali tam razem np. 10 lat. Urodziły się dzieci, niestety potem ..... po
10 latach rozwód.Przy sprawie rozwodowej sąd ustala, że np. małżeństwo może
albo mieszkać razem (dla np. ojca ma byc udostępniony 1 pokój) albo też jedna
strona ma spłacić drugą (ewentualnie zapewnić jej jakieś mieszkanie) i wtedy
taki tatuś sie wyprowadza. Żaden sąd nie może np. nakazać ojcu aby się
wymeldował i wyprowadził pod most z mieszkania, które np. kupił w
małżeństwie. To że rodzice są razem meldowani, nie musi wcale oznaczać, że
razem żyją, sypiają i dorabiają sobie kolejne dzieci. Oni po prostu nie mają
innego wyjścia. Znam osoby, które mają różne meldunki, ale mieszkają, żyją
razem i razem wychowują wspólne dzieci. Żyją razem ale nie są meldowane w tym
samym mieszkaniu, więc wg. urzędników nie oszukują ???? Ludzie zacznijcie
myśleć bo tu naprawdę nie wiadomo czy śmiać się czy płakać z głupoty
urzędników.