Dodaj do ulubionych

Co z tą kometą???????

IP: 62.233.223.* 15.01.05, 15:31
Słuchajcie no pare dni imprezowałem...
a tu czytam, że jakaś kometa pedzi w strone Ziemi
i walnąć może, może... a Amerykanie wysłali jakiegos
próbnika i skrzywić lot tej komety!
No, i tu dyskusja czy z ładunkiem jądrowym czy tylko klasycznym
czy tylko z coca cola, bo dobra na wszystko!

Ktos cos wie, albo poleci jakąś strone?
Tylko nie Armagedon!

Ja wiem, że to wątek niby nie o Szczecinie, ale...ale...
Obserwuj wątek
    • pejsik Re: Co z tą kometą??????? 15.01.05, 15:34
      ja mysle ze coca-cola lepiej bo wyzre wszystko, a z ladunkiem jadrowym to
      niepewne czy uda sie komete unicestwic.
    • Gość: andreas to co to juz koniec???? IP: 62.233.223.* 15.01.05, 15:48
      a jeszcze to po tym tsunami, znaczy po tym trzesieniu
      "Według Widmer-Schnidriga, w wyniku tamtego trzęsienia cała kula ziemska
      jeszcze do jesieni będzie się rozprężać i kurczyć w dziesięciominutowym rytmie,
      ale zjawisko to ma bardzo małą skalę. Zmiany objętości naszego globu naukowiec
      przyrównał do "grubości kartki papieru", a samo zjawisko - do dzwonu, który
      drga jeszcze długo po tym, kiedy się w niego uderzy."

      to co predzej się rozpadnie, czy predzej ta kometa pie..ie?
      CO JA MAM ROBIĆ?????
      Ludzie co robić????
      • pejsik Re: to co to juz koniec???? 15.01.05, 15:57
        a. wytrzezwiej po imprezach najpierw, bo moze cie glownie wewnetrznie trzesie:)
        b. w sumie to jeden pies czy sie rozpadnie czi pie...ie - i tak skoncza sie
        imprezy
        • Gość: andreas Re: to co to juz koniec???? IP: 62.233.223.* 15.01.05, 16:03
          acha to teraz wiem co robić!
          Dzieki pejsik wiedziałem, że na Ciebie moge liczyć!

          To może zaliczac te imprezy...? Żeby jak najwiecej....
          Ale co mam sie spakować? Co spakować?
          Latarke, suchy prowiany, ciepłe ubrania?
          Nie wiem - brac spiwór?
          Acha i buty - brać garnitur i lakierki?
          • Gość: pejsik Re: to co to juz koniec???? IP: 62.69.200.* 15.01.05, 16:44
            wiesz - lepiej po prostu wogole nie trzezwiej. bo to jest tak - pijany nawet
            jak zrobis osbie cos, co dla normalnego czlowieka skonczyloby sie tragicznie,
            to jemu sie nic nie stanie. takze wiesz - nie grozne bedzie dla ciebie ani
            rozpadniecie sie ziemi ani kometa.
            • Gość: MYCHA Re: to co to juz koniec???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 19:38
              Spoko, kometka jak zobaczyła w co ma piedyk..ć, to nieco zboczyła, a nasi
              wysłali coś tam na Tytana.
              Na wszelki wypadek wpisz sobie w dane osobowe dodatkowy centymetr, bo po
              tresieniu ziemi, które dała tsunami - Europa podskoczyła o 1 cm i potem opadła,
              ale będzie falować. Więc co tam... dolicz sobie ten 1 cm, gdzie chcesz. No
              powiedzmy tam, gdzie każdy chłop z jajami chciałby tych cm mieć jak najwięcej.
              Nim się nam glob rozwali na amen, zawsze coś na tym skorzystasz!
              PS. Coca-colę miej przy sobie, a nuż sie przyda...
              • Gość: pejsik Re: to co to juz koniec???? IP: 62.69.200.* 15.01.05, 20:40
                mowisz ze zboczyla? no wlasnie, w szczecin i tak by nie uderzyla, bo pewnie
                pomyslalaby ze tu i tak juz wiecej zniszczyc sie nie da!
              • Gość: andreas Re: to co to juz koniec???? IP: 62.233.223.* 15.01.05, 21:41
                no czytałem, że nawet najpotężniejszy umysł komputerowy
                nie jest w stanie przewidziec toru lotu jej...
                właśnie zwróćcie uwage
                przez nią - EWĘ wygnano nas z Raju
                i skończy z nami ONA - kometa...
                wszystko przez ten rodzaj żeński!!

                Tak samo sa w stanie wyliczyc, że walnie jak że nie walnie!
                Od dwóch lat widać ponoć tą resztke planety - kometę...
                własnie zza Tytana ja widać!

                Dalej czytałem własnie - tylko nie wiem czy to ten sam
                co poszedł na Tytan czy inne coś,
                ma zmienic jak by co trajektorie lotu komety.
                Podobno to waży 380 kg i dyskutowali gdzies czy
                ma ładunek atomowy - to jak cos źle to nas zdmuchnie
                czy klasyczny pocisk,
                ale był głos, że zderzenie z tym ma zmienic lot komety!

                Naprawdę! Tak czytałem!

                Pewnie gdyby to była prawda, to nie napisza, że za 11 lat
                pieprznie w Ziemie kometa i bedzie po wszystkim, bo...
                bo... chyba zapanował by na ziemi malutki rozgardiasz!

                Mycha dzieki za ten 1 cm...
                ale jak jeszcze gdzies jakaś płyta tektoniczna z druga sie omsknie
                - a przewiduja takie cos jeszcze -
                to licze na wiecej centymetrów!
                Ja mam chorobę morską i boje się, że jak się rozedrga,
                to będę wymiotował albo będę musiał na aviomarinie żyć
                czekając na pueprzniecie przez komete...
                65 mln lat temu juz raz cos walło i dinki pozdychały!
                • Gość: pejsik Re: to co to juz koniec???? IP: 62.69.200.* 15.01.05, 21:54
                  ale ty sie drogi andreasie chocy tymi centymetrami od dinozaurow roznisz....
                  no i na aviomarinie nie jest zle, na bezsennosc na pewno nie bedziesz narzekal.
                  a faktycznie cos wysylali co mialo zrobic dziure wielkosci boiska do pilki
                  noznej i ilus tam metrow glebokosci.
                  • Gość: Marian Paździoch Re: to co to juz koniec???? IP: 62.69.200.* 15.01.05, 22:17
                    andreas! widzę twoją bladą z przerażenia twarz.
                    a one se jaja robią!
                    mp.
                    • Gość: andreas Re: to co to juz koniec???? IP: 62.233.223.* 15.01.05, 22:24
                      wiesz bo jak za dziesięć lat miałoby gruchnąć
                      i wywołać chmure pyłu i zakryc słoneczko na 10 lat...
                      wiem, wiem sa przeciez solaria!

                      To ja nie będę inwestował,
                      to ja sobie będę chciał pozyć, poszaleć, pokorzystać
                      i wtedy nie będę słuchał jakis wymyslaczy i pilnowaczy bysmy dobrzy byli,
                      i nie bedę patrzył na jakies zakazy czy nakazy,
                      trzeba by korzystać!
                      • Gość: Marian Paździoch Re: to co to juz koniec???? IP: 62.69.200.* 15.01.05, 22:39
                        Gość portalu: andreas napisał(a):

                        > wiesz bo jak za dziesięć lat miałoby gruchnąć
                        > i wywołać chmure pyłu i zakryc słoneczko na 10 lat...
                        > wiem, wiem sa przeciez solaria!
                        >
                        a po co ci one? i tak będzie ciemno. gorzej gdyby piwo skwaśniało, albo sie
                        wylało.
                        właśnie pijąc je, patrzę na kufel i taki żal mnie 'obgarnia', taki żal!!!
                        no, ale to jeszcze 11 lat mamy czas.

                        ja ciebie pazdrawlaju andreas! za wsiech andreas! mp.
                        • Gość: andreas Re: to co to juz koniec???? IP: 62.233.223.* 15.01.05, 22:59
                          a ja z kolei pomyślałem o tych co lubia mieszane,
                          ale nie wstrząśniete!
                          I jak wtedy będą pili czy robili takie drinki, to chyba
                          wstrząśnie...
                          a drugi raz juz nie bedzie okazji zrobic od nowa!
                          • Gość: Marian Paździoch Re: to co to juz koniec???? IP: 62.69.200.* 15.01.05, 23:14
                            dziś z kuflem wszystko o.k., ale wczoraj będąc w toruniu. w jednym z barów
                            pytalismy kelnera, czy poziom piwa w kuflu, jest wynikiem wklęśnięcia się
                            europy o jeden cm., pokazał nam drzwi. a były one w tym samym miejscu. co ty na
                            to?
                            mp.
                            • Gość: andreas Re: to co to juz koniec???? IP: 62.233.223.* 15.01.05, 23:36
                              Toruń - moje ukochane miasto!
                              Pamietaj tam jest dom Kopernika,
                              na nich w Toruniu nie robią wrażenia 1 cm wklęśnięcia!
                              Kopernik ruszył Ziemie!!!!!
                              na zdarowie!
                              • Gość: Marian Paździoch Re: to co to juz koniec???? IP: 62.69.200.* 15.01.05, 23:55
                                Gość portalu: andreas napisał(a):

                                > Toruń - moje ukochane miasto!
                                * tam się urodziłem dawno temu.

                                > Pamietaj tam jest dom Kopernika,
                                * jest tam również i mój(rodzinny)

                                > na nich w Toruniu nie robią wrażenia 1 cm wklęśnięcia!
                                * teraz wiem. lecz kiedyś było inaczej.

                                > Kopernik ruszył Ziemie!!!!!
                                * a ja do szczecina.

                                > na zdarowie!
                                * aby nam sie!
                                • Gość: andreas Re: to co to juz koniec???? IP: 62.233.223.* 16.01.05, 00:00
                                  ja sie tam nie urodziłem,
                                  ale mam rodzinę!
                                  Jeszcze Grudziądz i Wabrzeźno!

                                  Wąbrzeźno i Toruń to moje prawie rodzinne miasta!

                                  A jak krzywy dom! Stoi!
                                  Czy sie przekrzywił jeszcze bardziej!?

                                  • Gość: Marian Paździoch Re: to co to juz koniec???? IP: 62.69.200.* 16.01.05, 00:18
                                    Gość portalu: andreas napisał(a):

                                    > ja sie tam nie urodziłem,
                                    > ale mam rodzinę!
                                    > Jeszcze Grudziądz i Wabrzeźno!
                                    * w wabrzeźnie miałem pannę, była przesympatyczna.
                                    >
                                    > Wąbrzeźno i Toruń to moje prawie rodzinne miasta!
                                    >
                                    > A jak krzywy dom! Stoi!
                                    > Czy sie przekrzywił jeszcze bardziej!?
                                    * stoi i ma się dobrze, w toruniu wszystko ma się dobrze, prócz piwa 'kujawiak'
                                    mp.
    • Gość: andreas strzelanie do komety!!! IP: 62.233.223.* 15.01.05, 23:57
      • Gość: andreas Re: strzelanie do komety!!! IP: 62.233.223.* 15.01.05, 23:58
        serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2488197.html
        • Gość: Marian Paździoch Re: a my, jak te myszy kurka wodna.... IP: 62.69.200.* 16.01.05, 00:08
          Dlaczego wpadamy w alkoholizm i skąd bierze się delirium tremens?






          Sławomir Zagórski 13-01-2005, ostatnia aktualizacja 13-01-2005 17:14

          Polsko-amerykański zespół badaczy zidentyfikował mechanizm fizycznego
          uzależnienia od alkoholu. Dzięki temu być może uda się opracować lek łagodzący
          groźne objawy po zaprzestaniu picia

          Badania wykonano na nowojorskim Uniwersytecie Rockefellera, a szczegółowy
          raport na ten temat ukazał się w "Proceedings of the National Academy of
          Sciences". Obiektem doświadczalnym były trzymiesięczne myszy. Zwierzęta przez
          dwa tygodnie piły alkohol - otrzymywały go wraz z płynną karmą, która była dla
          nich jedynym źródłem wody i pożywienia.

          By myszy nie padły z przepicia, początkowo podawano im 2-procentowy alkohol,
          potem stopniowo zwiększano jego dawkę do 4, 7, i wreszcie 10 proc. Gryzonie
          raczyły się więc początkowo alkoholem o mocy słabego piwa, kończyły zaś na
          odpowiedniku cienkiego wina.

          Istotne było to, że przez pełne dwa tygodnie w ich krwi stale krążył alkohol.
          Skutki było widać gołym okiem - myszki zataczały się, a gdy pojono je
          najmocniejszym trunkiem, były często tak pijane, iż spały na boku lub na wznak,
          nie będąc w stanie podnieść się o własnych siłach.

          W drugiej fazie eksperymentu naukowcy obserwowali zachowanie myszy po nagłym
          odstawieniu alkoholu. Zwierzęta wykazywały silne objawy abstynencyjne, podobnie
          jak uzależnieni od picia ludzie, którzy nagle odstawią alkohol. Myszki
          siedziały skulone w rogu klatki, miały nastroszone futerko, a uniesione za ogon
          reagowały silnymi drgawkami.

          Celem badań nie było naturalnie dręczenie myszy, lecz przeanalizowanie
          mechanizmów uzależnienia od alkoholu oraz tzw. zespołu abstynencyjnego po jego
          odstawieniu (wszystkie procedury doświadczalne zostały zaaprobowane przez
          specjalny komitet etyczny).

          W mózgach gryzoni pojonych alkoholem wyraźnie wzrosła ilość białka zwanego
          tkankowym aktywatorem plazminogenu. Zdaniem badaczy białko to współpracuje z
          receptorami w mózgu określanymi w skrócie jako NMDA. Z wcześniejszych badań na
          ludziach wiadomo, że receptory te istotnie przyczyniają się do fizycznego
          uzależnienia od alkoholu. Ich liczba gwałtownie rośnie u osób pijących, ale
          organizmowi pozornie to nie szkodzi, bo alkohol skutecznie blokuje ich
          aktywność.

          Problem zaczyna się w chwili zaprzestania picia. Wtedy receptory NMDA, których
          u osób uzależnionych jest ponad miarę, zaczynają pracować pełną parą. Skutek?
          Majaczenia, halucynacje i drgawki, czyli groźne dla życia delirium tremens
          (alkohol jest jedyną substancją uzależniającą, po odstawieniu której można
          umrzeć).

          - Z naszych badań wynika, że gdyby nie aktywator plazminogenu, liczba
          receptorów NMDA nie zwiększałaby się w trakcie picia i w efekcie objawy
          abstynencyjne byłyby znacznie słabsze - tłumaczy dr Robert Pawlak, jeden z
          autorów pracy. Skąd ta pewność? Otóż myszy, które nie potrafią wytwarzać
          aktywatora plazminogenu, po odstawieniu alkoholu czują się o niebo lepiej -
          mają gładkie futerko, żwawo biegają po klatce, a podniesione za ogon reagują
          znacznie słabszymi drgawkami.

          Czy efektem tej pracy będzie lek łagodzący skutki zespołu abstynencyjnego? Nie
          można tego wykluczyć. Naukowcy sprawdzili już nawet, że prawdopodobnie
          nadawałby się do tego farmaceutyk o nazwie ifenprodil. Na razie jednak
          ostrożnie przyznają, iż perspektywa klinicznego zastosowania wyników ich pracy
          jest dość daleka.



          • pejsik Re: a my, jak te myszy kurka wodna.... 16.01.05, 06:02
            a juz sklonna bylam pomyslec ze to wplyw komety

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka