Dodaj do ulubionych

poród na Unii

02.02.05, 11:51
Czy to prawda, że jeżeli chce się rodzić na Unii, trzeba mieć swieże (z
końcówki ciąży)badanie - wymaz z szyjki macicy, aby zapobiec zakażeniu dzidzi
podczas porodu??? Czy któraśz Was się spotkała z takim wymogiem??

Witka
32tc.
Obserwuj wątek
    • aniam6 Re: poród na Unii 02.02.05, 14:15
      witaj
      rodziłam w tamtym roku i nic takiego nie było, ogólnie nie miałam przez całą
      ciąże robionego wymazu, a na Unii nikt nic o tym nie wspominał
      pozdrawiam
      • paris4 Re: poród na Unii 02.02.05, 16:13
        Dziewczyny widzę, że szpital na Unii nie cieszy się na forum zbyt wielkim
        powodzeniem. Ciekawa jestem dlaczego? Słyszałam, że pracują tam dobrzy lekarze,
        jest dobry sprzęt. Chętnie posłucham opinii na temat szpitala bo niewykluczone,
        że będę tam rodzic a na pewno chciałabym tam chodzic do szkoły rodzenia. Na
        decyzje mam jeszcze czas bo to dopiero 16tc:)))
        pozdrawiam Agata
        • aniam6 Re: poród na Unii 03.02.05, 08:44
          witaj
          właśnie ja jestem jedną z niewielu tutaj zwolenniczek tego szpitala - mają
          bardzo dobry sprzęt i bardzo dobrych lekarzy już w watku wcześniej wypowiadałam
          się na ten temat - polecam goraco wszystkim znajomym ten właśnie szpital
          zresztą wśród moich znajomych - które tam rodziły uważany jest za bardzo dobry -
          a teraz jeszcze podobno połóg jest po remoncie.
          pozdrawiam
          • monk35 Re: poród na Unii 03.02.05, 10:41
            Cześc Dziewczyny!
            Rzeczywiście szpital na Unii nie cieszy się dobrą sławą, ale chyba nie zpowodu
            opieki medycznej w trakcie porodu. Lekarze i sprzęt jakim dysponuje ten szpital
            są naprawdę na wysokim poziomie i każda tam rodząca jak już przebrnie przez
            izbę przyjęć (podobno niemiłe pielęgniarki) może liczyć na fachową opiekę.Czyli
            bezpieczny poród ale za to później zaczynają się schody.Opieka na oddziale
            noworodkowym jest podobno fatalna. Słuchałam opowieści dziewczyny,która rodziła
            tam w grudniu ( dzień przed Sylwestrem),no i jasno z niej wynikało, że
            pielęgniarki nie pomagają. Przyniosły Jej dziecko już nakarmione (bez pytania o
            zgodę na dokarmianie)i zostawiły je bez pytania czy Mama potrzebuje jakiejś
            pomocy. A gdy jej szukała to na oddziale nie było żadnej pielęgniarki ( był
            akurat Sylwester).Ja zaczęłam tam właśnie szkołę rodzenia i te opowieści
            właśnie z niej,tak więc jeśli ktoś ma termin w okolicy jakiś świąt bądź nie
            potrafi głośno domagać się pomocy lepiej niech zastanowi się dobrze nad wyborem!
            chętnie usłyszałałabym głosy innych Mam, które rodziły na Unii, może mają
            lepsze doświadczenia!
            pozdrawiam przyszłe Mamusie i ich brzuszki!
            • paris4 Re: poród na Unii 03.02.05, 11:50
              Co do opieki poporodowej to słyszałam także, że w bardzo "reklamowanych"
              Policach jest ona raczej kiepska. Chyba zależy jak się trafi... Byłam tam w
              zeszłym tygoniu na USG i szpital ogólnie robi raczej przygnębiające wrażenie.
              Ale to przecież odczucia subiektywne.
              Monk35 a jak Ci się podoba w szkole? Słyszałam dużo pozytywnych opinii no i
              raczej się tam wybiorę ale to dopiero kwiecień-maj.
              pozdrawiam Agata 16tc
              • monk35 Re: poród na Unii 04.02.05, 10:06
                Szkoła rodzenia godna polecenia! Jestem dopiero po pierwszych zajęciach i
                bardzo mi się spodobało. Trafiłam na przełożone z poprzedniej edycji spotkanie
                z Ortopedą - prezentował na miesięcznym maluszku na co rodzice powinni zwrócić
                uwagę, a potem były pierwsze zajęcia dla nowej grupy - miła prowadząca, Położna
                z Unii-pani Teresa, naprawdę z pasją podchodząca do tego co robi. Więcej
                napiszę gdy będę miała na koncie więcej zajęć
                pozdrawiam
                monika 31tc.
              • marteczka77 Re: poród na Unii 08.02.05, 11:09
                Nie zgodze sie z opinia ,ze opieka po porodzie w Policach jest
                kiepska .Rodziłam tam dokładnie tydzien temu zoo dostałam bez problemu bylo
                fachowo zrobione,że mogłam normalnie ruszac nogami.Dwie godziny po porodzie
                lezy sie jeszcze z dzieckiem na porodowce potem przyszła polozna zabrala
                malutka i ciuszki do kapieli ,a mnie zawiezli na poloznictwo gdzie moglam
                odpoczac bo dziecka odrazu nie przywoza (chyba,ze sie chce)Dopiero około 17 , a
                urodziłam o 11.27 , gdy przyszłam moja corka z mezem zawiedli sie,ze nie ma
                dzidziusia i poszli po niego.Na noc polożna zaproponowała,że zabierze dziecko
                bym mogla odpoczac po porodzie(decyzja nalezy do mamy czy czuje sie na siłach
                zajmowac maluszkiem) .Jestem zadowolona z pobytu w Policach nie mozna sie tamdo
                niczego przyczwpic no moze procz jedzena.Polozne lekarze sa bardzo mili i
                pomocni zarowno ci od odzieci jak ci od mam .Nie spotkałam tam wsrod personelu
                nikogo niesypatycznego.
    • malaika7 Re: poród na Unii 09.02.05, 12:40
      A ja Wam powiem, że nie zdecydowałabym się na Unię ze względu na zarazki. Wiem
      bezpośrednio od osoby, która zajmuje się kontrolami sanepidowskimi w
      szpitalach, że Unia leży jeśli chodzi o przestrzeganie wymogów higieniczno-
      sanitarnych. Z tego zresztą powodu już tam kiedyś oddziały zamykali...
    • edka05 Re: poród na Unii 12.02.05, 22:45
      Dziewczyny ! JA akurat rodxiłam i na UNII I W POLICACH. Jeżeli mam porównywać,
      to na UNII o niebo lepiej, obsługa i lekarze to fachowcy naprawdę najlepsi. A
      izba przyjęc ? Tak naprawdę nie ma znaczenia, liczy sie poród bez powikłań,
      zdrowie mamy i maluszka. POLICE wspominam naprawdę tragicznie, szerszy obraz
      tej prowincjonalnej placówki mam dopiero po porodzie na Unii. WCZEŚNIEJ
      wydawało mi sie, że ignorancja, zostawienie rodzącej matki samej sobie to norma
      i czego ja się w ogóle czepiam ? Jednakże po porodzie na Unii wiem jak poinien
      wyglądać normalny poród, gdy matka jest szczęśliwa, że widzi malusxka a nie, że
      już skończyło się jej cierpienie. WIEM, ŻE KAŻDY MA PRAWO WYBORU, ale jeżeli
      chodzi o Unię to rewelacja.
      • julia30bb Re: poród na Unii 13.02.05, 14:56
        Właśnie się tam wybieram i liczę rówież na podejście jak do człowieka.
    • monk35 Re: poród na Unii 13.02.05, 17:13
      wszystko świetnie, ale co z opieką po porodzie? Mogłybyście wypowiedzieć się na
      ten temat? Słyszałam bardzo negatywne opinie na temat oddziału noworodkowego i
      opieki nad mamami.Zdrowie maluszka jest oczywiście najważniejsze ale dla mam
      które dopiero co rodziły i często ledwo się ruszają fachowa pomoc jest
      potrzebna. A tej na Unii podobno brak
      • edka05 Re: poród na Unii 14.02.05, 22:55
        witam, kazdy ma inne wymagania co do opieki i inne odczucia co do
        zainteresowania włas ną osobą. DLA MNIE jezeli chodzi o opiekę po porodzie na
        UNII to nie mogłam narzekać. połoźne same przychodziły i pytały czy czegoś nie
        potrzebuję, w porównaniu w Policach, jak ktoś się nie upomniał, to rubta co
        chceta. GDY potrzebowałam opieki nad synkiem, bo akurat np. szłam się kąpać,
        to w każdej chwili mogłam go zostawic na Noworodkach. LEKARZ który odbierał
        poród teź często zaglądał pytając o zdrowie synka i moje samopoczucie. GORĄCO
        polecam dr. MARKA Bilara z UNII. Dzięki niemu moj poród niczym nie przypominał
        drogi przez mękę. Rodziłam świadomie i aktywnie. EDYTA.
        • ktg29 Re: poród na Unii 21.04.05, 21:23
          Cześć dziewczyny
          Właśnie wróciłam z odwiedzin u koleżanki która urodziła na Unii. Powiem Wam
          jedno, jako szpital ma mnie miłego wrażenia nie zrobił, jest wręcz obskórnie.
          Kolejna sprawa mnóstwo studentów, nie wiem bo przez chwilę nie mogłam się
          połapać, jedni wchodzą drudzy wychodzą, jedni przychodzą badać inni stoją jak
          kołki,nikt się o nic nie pyta, jak mówią prawa Kliniki.

          Wg koleżanki poród ciężki, położna i lekarz pomagali, ale jak trafiła z
          dzieciątkiem na salę normalna obojętność.

          Dziewczyny napiszcie gdzie będziecie rodzić ???
          • paris4 Re: poród na Unii 22.04.05, 09:38
            Ja jestem już prawie ostatecznie zdecydowana na Unii. Chodzę tam do szkoły
            rodzenia i niedawno zwiedzaliśmy porodówkę i oddział połogowy. Wrażenia niezłe.
            Mam pytanie do mam, które rodziły w tym szpitalu - jak w praktyce wygląda tam
            zzo? Ponoc jest możliwośc otrzymania tego znieczulenia, ale jak jest wolny
            anestazjolog. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia?
            ps. A szpiatl faktycznie z zewnątrz i na korytarzach nie wygląda zachęcająco,
            ale jeszcze nie spotkałam się z ładnym szpitalem:))) A porodówka pozytywnie
            mnie rozczarowała.
            • isabelka20 Re: poród na Unii 22.04.05, 10:08
              ja mam termin za kilkanascie dni i na 100% bedzie to Unii,zdanie mam dobre sama
              polezalam tam na patologii i wyrobilam sobie zdanie na temat tego szpitala.
              Co do pologu to rzeczewiscie slyszalam ze trzeba sobie radzic samemu ale
              wychodze z zalozenia ze w kazdym szpitalu sa jakies niedociagniecia.
              Pozdrawiam
              iza
              • isabelka20 do Paris 22.04.05, 10:09
                Paris dali wam juz ta liste na szkole rodzenia co trzeba miec w tej
                gigantycznej torbie dla siebie i dziecka ?? jak tak to moglabys mi to napisac ??
                jakos za cholere nie moge sie spakowac
                • paris4 Re: do Paris 22.04.05, 11:12
                  O tych oddziałach połogowych to właściwie wszędzie matki narzekają na
                  niedostateczną pomoc. Z drugiej strony to kobiety walczyły o system rooming-in,
                  więc teraz nie ma co bezradnie rozkładac rąk.
                  Do Isabelki - Mam listę, ale jest dośc długa więc pozwolisz, że podam Ci
                  fragmentami:))) Napiszę może na priva, ale napisz co Cię w pierwszej kolejności
                  interesuje bo są podrozdziały:)))
                  papiery
                  rzeczy dla Ciebie
                  rzeczy dla osoby towarzyszącej
                  rzeczy dla dziecka
                  • isabelka20 Re: do Paris 22.04.05, 12:47
                    Agata szczerze mowiac to interesuje mnie kazdy podrozdzial,wiec jakbys miala
                    chwilke to napisz mi na priv.Co do papierow to wiem ale reszte musze spakowac.
                    Takze bede wdzieczna :)
                    Pozdrawiam
                    iza
                  • mirabeel Re: do Paris 22.04.05, 13:28
                    Jeśli mogłabys dla mnie również przesła tą listę to byłabym Ci bardzo wdzięczna! Pozdrawiam
                    • julia30bb Re: do Paris 22.04.05, 17:34
                      Jeśli mogłabyś napisać na forum, to kto się tam wybiera to skorzysta.
                      Pozdrawiam
    • madzialena11 Re: poród na Unii 06.05.05, 18:07
      Ja rodziłam na Unii 1,5 roku temu i wtedy za poród rodzinny płaciło się 50 zł.
      Dla mamy potrzebna była koszula na zmianę, jakieś podkłady (bo te które
      dostawały mamy były wyliczone), i to wszystko, a dla dziecka pampersy, można też
      ubranka ale z tego co wiem pielęgniarki i tak zakładały inne (bardzo często
      ciuszki ginęły), czapeczek nie używają (ja sama przebierałam dziecko po kąpieli
      w swoje ubranka). Poza tym to było 1,5 roku temu.
      Co do opieki to ja akurat jestem zadowaolona. Podczas porodu super! gdy
      poprosiłam o znieczulenie, lekarz poszedł poszukać anestezjologa, ale wcześniej
      zrobił mi zastrzyk znieczulający. Niestety anastezjolog znalazł się bardzo
      szybko ponieważ zanikło tętno dziecka i trzeba było robić cc. Wszystko poszło
      błyskawicznie i sprawnie, a dziecko dostało 9 pkt. Z jednego jestem
      niezadowolona : z położnej która wmawiała mi że tętno zanikło przeze mnie bo
      chciałam znieczulenie (lekarze temu zaprzeczyli stanowczo).
      Co do opieki poporodowej to było normalnie. Pielęgnmiarka zabrała dziecko po
      porodzie, żebym mogła się przespać i nabrać sił. Na drugi dzień z samego rana
      (rodziłam wieczorem) poprosiłam o dziecko i już ze mną zostało. Jedna wada: dają
      dziecku mleko i smoczek bez pytania. Poza tym wszystko OK. Aha, nie wiem jak w
      innych szpitalach ale tu dzieci mają bardzo często silną żółtaczkę????
      • edka05 Re: poród na Unii 12.05.05, 10:06
        Sporo dzieci ma żółtaczkę fizjologiczną, u niektórych przechodzi wcześniej u
        niektórych później. Na Unii jest dużo porodów z trudnych ciąż, wcześniaki
        itd. , co może mieć związek częstotliwością wystepowania żółtaczki.
        • ejoanka Re: poród na Unii 13.05.05, 21:36
          Witam, rodziłam w marcu na Unii ponieważ moim lekarzem prowadzącym był dr.
          Węgrzynowski. W trakcie porodu miałam fantastyczną opiekę połoznych i lekarzy
          (Dr Węgrzynowski i dr Karina Lange). Akurat udało mi się że dyżur miał mój
          prowadzący. Ciąża była wywoływana bo minął termin a Karinka nie chciała wyjść.
          Tak więc najpierw rodziłam naturalnie ale po 5 godzinach dr Węgrzynowski podjął
          decyzje że będzie robiła cesarkę ponieważ główka (przy rozwarciu 10 cm) przez
          godzinę nie zeszła do kanału rodnego, a niechiał meczyc dziecka i mnie (malutka
          dzięki temu dostała 10 punktów). Tak więc porodówke wspominam bardzo dobrze
          (porodówka jest po remoncie).
          Co sie tyczy połogu to porażka. Położne nie interesuja sie niczym. zadna nie
          kwapiła sie do tego aby np. pokazać jak przystawiać dziecko do piersi. Dopiero
          lekarz (nie pamiętam jak miał na imię, ale bardzo sympatyczny facet)pokazał jak
          dbać o piersi tzn jak masować i jak przystawić dziecko. Przychodził zawsze rano
          i podnosił nas na duchu.
          Odział noworodków też niezbyt dobrze, jest tam jedna piguła którą bym
          odszczeliła (taka wysoka, potężna babka). Okropna baba, robi łaskę jak prosi
          się ją o pomoc a wkońcu od tego tam jest.
          Po cesarce bardzo spadła mi hemoglobina więc sie strasznie źle czułam, mąż
          przychodził rano i zostawał prawie cały dzień aby zajmować się małą bo ja nie
          byłam wstanie ustać na własnych nogach, mdlałam i na dodatek miałam jeszcze
          wysoka gortączkę. I razu pewnego bodajże było to na drugą dobę o godzinie 20.00
          właśnie ta wyżej wspomniana piguła przywiezła sąsiadce dziecko na noc, ja jej
          powiedziałam aby mi nie przywoziła bo się bardzo źle czuję, że mndleje i mam
          wysoką goraczkę ona na to że wie. Poszła i o godzinie 21.30 przywiozła mi moją
          Karinkę i oznajmiła że dziecko jest nakarmione i zostawiła ja na noc. I nic ją
          nie interesowało, noc miała spokojną prawda?
          No ale kończę, bo się za bardzo rozpisałam. Przepraszam i życzę powodzenia.
          Wszystko da sie przeżyć.

          Pozdrawiam Asia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka