IP: 217.153.6.* 09.02.05, 17:42
Dawno temu przestudiowalem ten (jakoby?) najstarszy podrecznik sztuki
milosnej,obecnie powrocilem do tej lektury.Kiedys gdy czytalem stronice
Kamasutry z wypiekami na twarzy mialem wrazenie jakiejs niebotycznej
zmyslowosci wyplywajacej z tresci tej ksiazki.Mialem nawet wrazenie ,ze to
pornografia ktora przypomne mlodyszym internautom byla calkowicie za "komuny"
zakazana.Dopiero teraz smakuje madrosc,delikatnosc,zmyslowosc wyplywajaca z
Kamasutry.Czy czytaliscie Kamasutre? Czy znacie inne rownie ciekawe ksiazki
dotyczace strefy intymnej czlowieka?
Ps.Tym wszystkim ktorzy chca powiedziec ze Kamasutra jest zakazana przez KK
odpowiadam - wiem;-)




Prawda,dla czlowieka jest tym ,co czyni z niego czlowieka.
Obserwuj wątek
    • babciny_bambosz Re: Kamasutra 09.02.05, 19:20
      Babciunia mowi, ze w jej wieku to juz nie za bardzo, ale dziadek noca ukradkiem
      oglada na cyfrze+ rozne landrynki i kroliczki.
      • Gość: MYCHA Re: Kamasutra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 19:53
        Ars amandi jest sztuką. Wysoce wyrafinowaną w swej finezji i piękną. Ale wymaga
        kilku warunków - kultury osobistej, czasu i postaw altruistycznych - chęci bycia
        dla drugiej strony, dla parnera lub parnerki. W każdym innym przypadku -
        kamasutra sprowadzi się do gimnastyki pościelowej nazwijmy to umownie.
        Seks traktowany jak swego rodzaju sztuka, umiejętność na najwyżzym poziomie i
        akt spełnienia się dwóch osób - w każdym wieku, tym dojrzałym i bardzo dojrzałym
        jest afirmacją życia, ale jak z każdą sztuką - trzeba być do tego przygotowanym.
        Gryfiu, życzę powodzenia.
        Żeby cieszyć się jakimkolwik darem, trzeba nauczyć się samemu dawać. To truizm
        zapewne, ale w tej materii - raczej jest warunkiem sine qua non sukcesów.
        • Gość: Gryf Re: MYCHA IP: 217.153.6.* 09.02.05, 22:22
          > Seks traktowany jak swego rodzaju sztuka, umiejętność na najwyżzym poziomie i
          > akt spełnienia się dwóch osób - w każdym wieku, tym dojrzałym i bardzo
          dojrzały
          > m
          > jest afirmacją życia, ale jak z każdą sztuką - trzeba być do tego
          przygotowanym
          > .
          > Gryfiu, życzę powodzenia.

          Your welcome! Droga MYCHO.Musze powiedziec ze jestem Toba zachwycony Twoim
          zrownowazeniem internetowym madroscia zyciowa oraz erudycja.Tak jest jak
          napisalas o tej delikatnej swerze nie tylko ludzkiego ciala ale i ducha.
          Kamasutra dla nas chrzescijan jest jednak nie do przyjecia w calosci ze swoimi
          teoriami ,madrosciami kiedy to mozna wspolzyc z krewnym(ą) a kiedy nie.To w
          pewnym sensie byla chec zwrocenia waszej uwagi na ten aspekt.
          Pozdrawiam;-)




          Prawda,dla czlowieka jest tym, co czyni z niego czlowieka.
          • Gość: MYCHA do Gryfa Re: MYCHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 22:53
            No cóż Mój Drogi Gryfie, z biegiem lat nabywa się dystansu a z biegiem
            doświadczenia - pewnej madrości. Dla mnie seks był i jest nadal tą częścią
            życia, której nie lekceważyłam, aczkolwiek chodzenie na żywioł nie było moją
            cechą. Ludzkie ciało, a zwłaszcza ciało człowieka darzonego uczuciem, bez
            względu na upływajacy czas, który na nim rzeźbi swoje ślady zawsze było dla
            mnie krainą do odkrywania i za każdym razem były i są to nowe odkrycia
            determinowane tysiącem różnych okoliczności danego dnia czy nocy, nastrojami
            obojga ludzi splątanymi ze sobą i podobnymi rekwizytami naszej codzienności.
            Wprawdzie nie pasuje do mnie raczej stwierdzenie, że mam ku..ki w oczach, to
            jednak ta sfera ludzkiego doznania była, jest i mam nadzieje, że będzie nadal
            swego rodzaju sztuką - sztuką radosnego bycia we dwoje.
    • swarozyc GRYF 09.02.05, 20:26
      no jak sie juz tak chwalisz to powiedz cos sie nauczyl z tej ksiazeczki i czy
      podobalo sie twej slubnej, badz przygodnej partnerce..
      • absztyfikant Re: GRYF 09.02.05, 20:27
        A moze Gryf trenuje to sobie na jak to spiewal Ciechowski "nieruchomej, nagiej
        i ... plastikowej"... :-)
        • swarozyc Re: GRYF 09.02.05, 20:28
          nadmuchiwana Baske tez KK potepia chyba..
          • absztyfikant Re: GRYF 09.02.05, 20:31
            Na 100%!
          • Gość: mamoniowa Re: GRYF IP: 62.69.200.* 09.02.05, 21:46
            swarozyc napisał:

            > nadmuchiwana Baske tez KK potepia chyba..

            ale jakby wziac nadmuchiwanego boga Swarożyca, to chyba nie?.....hmmm
        • Gość: Gryf Re: absztyfikant IP: 217.153.6.* 09.02.05, 22:32
          absztyfikant napisał:

          > A moze Gryf trenuje to sobie na jak to spiewal Ciechowski "nieruchomej,
          nagiej
          > i ... plastikowej"... :-)

          No dobre absztyfikancie dobre;-)
          A u Ciebie jak w temacie Kamasutra?


          Prawda,dla czlowieka jest tym, co czyni z niego czlowieka.
          • absztyfikant Re: absztyfikant 11.02.05, 01:59
            Ja sie dobrze trzymam, bo sie nie puszczam:)))))))))))))))))))))))))))))))))
      • Gość: Gryf Re: Swarozyc IP: 217.153.6.* 09.02.05, 22:29
        swarozyc napisał:

        > no jak sie juz tak chwalisz to powiedz cos sie nauczyl z tej ksiazeczki i czy
        > podobalo sie twej slubnej, badz przygodnej partnerce..

        Nauczyc?!Moze gdy czytalem pierwszy raz jako nastolatek cos w podswiadomosci
        pozostalo z tej lektury.Biorac jednak pod uwage afirmacje Twoich Swarozycu
        uzewnetrznien w tym temacie to .... nie dorastam Tobie do piet.I mysle ba wiem
        to ze moglbym od Ciebie sie wiele nauczyc i to nie koniecznie na
        ul.Gorlickiej;-)




        Prawda,dla czlowieka jest tym, co czyni z niego czlowieka.
        • ja_aska Justyna czyli nieszczęścia cnoty 10.02.05, 14:59
          • tanto Re: Justyna czyli nieszczęścia cnoty 10.02.05, 17:55
            wg. mnie lepsza jest 'Filozofia w buduarze'. Niestety dawno temu mi 'zaginęła' a wznowień nie widziałem :-(
            • Gość: Gryf Re: Justyna czyli nieszczęścia cnoty IP: 217.153.6.* 11.02.05, 01:57


              tanto napisał:

              > wg. mnie lepsza jest 'Filozofia w buduarze'. Niestety dawno temu
              mi 'zaginęła'
              > a wznowień nie widziałem :-(
              Czy pamietasz autora?





              Prawda,dla czlowieka jest tym, co czyni z niego czlowieka.
              • absztyfikant Re: Justyna czyli nieszczęścia cnoty 11.02.05, 02:08
                Markiz de Sade......
          • Gość: Gryf Re: Justyna czyli nieszczęścia cnoty IP: 217.153.6.* 11.02.05, 01:56
            Makiza deSade czytalem;-)
            Dzieki;-)



            Prawda,dla czlowieka jest tym, co czyni z niego czlowieka.
            • absztyfikant Re: Justyna czyli nieszczęścia cnoty 11.02.05, 01:58
              I slusznie.
              • ja_aska Rzymianka 11.02.05, 09:11
                nie pamiętam autora.
          • Gość: x Pantaleon i wizytantki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 17:40
            Autor: Mario Vargas Llosa
            • Gość: Gryf Kamasutra IP: 217.153.6.* 12.02.05, 23:35
              Polecam b.dobra ksiazke(moim zdaniem) pt."Brudna trylogia hawanska".W te
              chmurne durne dni wczesnego sz-nskiego przedwiosnia, slonce ibereo-amerykanskie
              powinno rozgrzac czytelnika;-)





              Prawda,dla czlowieka jest tym ,co czyni z niego czlowieka.
    • Gość: MYCHA Re: Kamasutra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 10:04
      Polecam Ci z domowej biblioteczki - klasyka literatury erotycznej, w Polsce
      wydana m.in. swego czasu (w latach 80. i 90.) w postaci mini książeczek.
      Oczywiście nie wszystkie tytuły, ktore przytaczam są w ten sposób wydane, ale
      to wszystko, co Ci prezentuję ukazało sie na polskim rynku wydawniczym.
      --------------------------
      "Gilgamesz - opowieść starobabilońska, ja mam w tłumaczeniu Józefa Wittlina i
      Marka Żuławskiego, wyd. PIW,
      "Sztuka kochania" (ars amandi) - Owidiusza
      "Filozofia w buduarze" markiz D.A.E de Sade (dwa tomy),
      "MANDRGORA, czyli napój zapładniający" Niclo Machavelli,
      "Dekameron" Boccacio (dwa tomy
      "Pas cnoty" Pitigrilli, nb. od nazwiska autora czasem na igraszki miłosne mówi
      się uprawiać pitigrilli.
      "Amor i Psyche" Apuleusza,
      "Różowe opowieści" Gue Maupassanta,
      "Moje nawrócenie - wyznanie libertyna" Honore Gabiriela de Riquetti hrabiego de
      Marabeau,
      "Uczta Trymalchiona" Petroniusza,
      "Zmiezch nimf" Pierre Louysa,
      "Listy heter" Alikifrona,
      "Akty miłości" Elli Kazana.
      Klasyka polska - poezja:
      "Fraszki rubaszne" Mikołaja Reja,
      "Fraszki nieprzystojne" Jana Kochanowskiego,
      "Nieobiecany kąsek" Jana Andrzeja Morsztyna
      "Sonety erotyczna" Aama Mickiewicza,
      i chyba najbardziej słynne "Mrowki - czyli spotkanie pana Tadeusza z Telimeną w
      Świątyni Dumania i zgoda ulatwiona za pośrednictwem mrówek" Antoniego
      Orłowskiego
      Proza , m.in.:
      "Pasjans erotyczny" Szymona Kobylinskiego,
      "Listy pogańskie" Wacława Grubinskiego
      Można poczytać ponadto:
      "Nasi okupanci" Tadeusza Żeleńskiego (Boya),
      "Nasierowski, ty Antychryście" Jerzego Nasierowskiego,
      "Szkice o miłosci" Jose Ortegi y Gasseta,
      "Niemoc z Neapolu czyli historia syfilisu" Clode Quetela,
      "Tajemnice haremów" Jerzego S. Łatki.
      Nieco wiedzy na tematy erotyczne podanej w sposób bardzo ciekawy i przystępny
      oferują m.in. profesorowie:
      Kazimier Imieliński: "Sekretay seksu", "Manowce seksu - prostytucja",
      Kazimierz Imielinski i Stanisław Dulko: "Galernicy seksu","Zabłąkana
      płeć", "Przekleństwo Androgyne. Transseksualizm: mity i
      rzeczywistość", "Apokalipsa płci",
      Krzysztof Boczkowski: "Homoseksualizm",
      Antoni Kępinski: "Z psychopatologii życia seksualnego",
      Zbigbiew Lew-Starowicz: "Listy intymne".
      ------------------------------
      Gryfciu - chyba wystarczy, miłej lektury.
      • tanto Re: Kamasutra 11.02.05, 16:58
        > "Filozofia w buduarze" markiz D.A.E de Sade (dwa tomy)

        To były dwa tomy wydania 'mini'.
        Zasze zastanawiałem się czy jest to literatura bardziej erotyczna, czy bardziej filozoficzna. I tak sobie myślę, że przeważa ta druga tematyka, a śmiałe opisy chwil namiętnych miały za zadanie przyciągnąć czytelników.
        • Gość: MYCHA Re: Kamasutra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 17:32
          Masz rację - markiz de Sade w 2-ch tomikach-miniaturkach. Akurat takie mam pod
          ręką. Zresztą zaznaczyłam na wstępie wykazu, że część prezentowanych tytułów
          była wydana w miniaturkach.
          Czy to lektura erotyczna czy raczej filozoficzna? Erotyzm - dotyka i ciała i
          ducha i tym różni się od np. pornografii. Dlatego do wykazu lekturek
          erotycznych dołączyłam i markiza de Sade'a. Pozdrawiam :)))
    • Gość: zigi Re: Katosutra dla Gryfa IP: 155.37.231.* 11.02.05, 17:34
      Jako katolik bardzo wierzacy co mozna odczytac z twoich postow
      powinnes po bozemu ( pozycja klasyczna ) i tylko w celach prokreacyjnych
      • Gość: H56 Re: Katosutra dla Gryfa IP: *.comnet.krakow.pl 13.02.05, 23:15
        o kurcze blade ! co Wam się na wspominki wzieło stare ramole ? ha,ha.
        eee, to i ja wyciagnę tą kniżkę, ciekawe jak zareaguje ślubna na tą lekturę.
        • Gość: Gryf Re: Kamasutra IP: 217.153.6.* 14.02.05, 23:01
          Gość portalu: H56 napisał(a):

          > o kurcze blade ! co Wam się na wspominki wzieło stare ramole ? ha,ha.
          > eee, to i ja wyciagnę tą kniżkę, ciekawe jak zareaguje ślubna na tą lekturę.

          I co heniu56? Jak zareagowala Twoja Pani? Czy byla zgorszona czy wrecz
          przeciwnie?Mysle ze jesli do "tych spraw" podejsc w/g wskazan MYCHY to sukces
          murowany.A ile to latek po slubie jesli mozna spytac heniu56?
          ;-)))))))




          Prawda,dla czlowieka jest tym ,co czyni z niego czlowieka.
          • Gość: H56 Re: Kamasutra IP: *.comnet.krakow.pl 14.02.05, 23:37
            staż mam mały bo dopiero strzeli dwudziestka. Niestety moja zimna, ortodoksyjna
            religijnie żona ,gdy zobaczyła w moich dłoniach to dzieło, zareagowała
            gwałtownie i stwierdziła, że ona też chce doczekać emerytury, potem zaczeła
            klepać pacierze,myślałem ,że dziękczynne, ale trwało to tak długo, że w końcu
            mnie się usneło. Rano, po ksiażce nie było ani śladu.
            • absztyfikant Re: Kamasutra 16.02.05, 06:21
              Ptok ptokowi niejednaki,
              Czlek czlekowi nie dorowna....
              Nie poleci "orzel" w...

              :)))

              A poza tym Gryfciu pamietaj, ze ludziska gadaja, ze im kocur starszy, to tym ma
              ogon twardszy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka