Gość: Pismak
IP: *.fnet.pl
02.04.05, 20:26
Faktycznie, przydałoby się trochę milczenia. Jestem równie głęboko
zniesmaczony poczynaniami mediów, jak głęboko zasmucony stanem Papieża.
Jako Pismaka zastanawia mnie fakt, dlaczego nikt w pieprzonej telewizji nie
spróbuje dowiedzieć się, po jaką cholerę Glemp pojechał do tej Argentyny? Co
on tam robi? Dlaczego nie prowadzi po polsku modlitwy na Placu Świętego
Piotra? Czy on nie rozumie, jaka jest jego rola? Tysiące Polaków jedzie do
Watykanu, a on siedzi w Argentynie i rozważa, czy stan Papieża jest na tyle
zły, żeby skrócić wycieczkę? Czy nasz kościół przypadkiem nie za bardzo
oddalił się od wiernych?
Bardzo mnie dziwi, że żaden pismak nie dobrał się do Szanownej Polskiej Kurii
i nie zrobiono z tego informacji dnia. Zamiast tego prezentują zbolałe miny i
gadają w kółko to samo. Żałosne.
pismak_logowany@gazeta.pl