Dodaj do ulubionych

HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!!

02.06.05, 21:53
Dziewczyny chcialam was ostrzec przed ta hurtownia.Miesci sie ona nie
pamietam dokladnie ulicy ale wjazd jest i od Milczanskiej i od
Powstancow.Poprostu na Pomorzanach. Sluchajcie w przed dzien dziecka bylam
tam zmezem i synkiem 7 mies kupic cos malemu na dzien dziecka jakies
zabawki.Zabawki wybralismy po czym cogladalismy jescze kojce i zobaczylam
hustawki a ze mialam w planie taka kupic to chcialam najpierw zobaczyc czy
wogole synkowi bedzie sie to podobalo wiec stala rozlozona hustawka i
postanowilismy z mezem wlozyc tam malego i sprawdzic i wyobrazcie sobie ze
okazalo sie ze jest zle zlozona i ansz synek spadl na plecki na glowe na
beton.Tragedia huk niesamowity po czym przerazliwy placz mojego dziecka, ja
ucieklam z placzem nie moglam na to patzrec i sluchac jak synek placze, maz
sie nim zajal. Ja sie cala trzeslam a personel spokojnie, nic sie nie stalo,
pare razy musialam prosic zeby z laski swojej zadzowlnili na pogotowie bo z
nerwow nie moglam zanalezc komorki. JEdna tylko pani sie mna zainteresowala
ale ja jak ja ale dziecko, nikt sie nie zainteresowal, kazdy stal i patrzyl.
Nikt nic nie zrobil, po paru minutach jak juz troche oprzytomnialam zaczelam
ich ochrzaniac ze stoi hustawka do testowania i zle zlozona i co teraz
dziecko chcilei mi zabic..A oni na to spokojnie: ktos tam wsadzil dziecko,
samo tam nie weszlo a trzeba bylo sparwdzic czy jest dobrze rozlozona.Takie
tekcty, po czym jak robilam ta awanture jedna z pan poszla szybko poskladac
ta hustawke.Przyjechalo pogotowie synkowi naszczescie nic sie nie
stalo,pojechalismy na rtg czaszki i jest wszytko ok ale wyobrazcie sobie
nawet nikt przepraszam nie powiedzial, nic zero wzruszenia. Bezszczelni.Ja
juz NIGDY tam nie pojade. Mam zamiar zglosic ta sprawe w odpowiednia miejsca
i to naglosnic tak zeby tego pozalowali sukinsyny.Sorki za wyrazenia ale juz
niestety takie slowa mi sie cisna na usta. Takze ostrzegam i lepiej do nich
nie chodzcie.
Obserwuj wątek
    • sid15 Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! 02.06.05, 22:05
      Powinnaś po zdarzeniu zrobić obdukcję lekarską,zresztą jeśli było pogotowie
      powinni ją wydać,i wystąpić z powództwa cywilnego o odszkodowanie.Jak zapłacą ,
      to na przyszłość będą bardziej odpowiedzialni i żadnemu dziecku większa krzywda
      się nie stanie.Nic tak nie daje do myślenia jak uderzenie po kieszeni.
      • krzysztofsf Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! 02.06.05, 22:08
        Pytanie czy hurtownia ma taki sam obowiazek jak sklep detaliczny?
        Z zalozenia ich klientem nie jest rodzic z dzieckiem, tylko wlasciciel sklepu szukajacy towaru do odsprzedazy.
    • blackexit znam 02.06.05, 22:27
      to temat na czasie dla mnie. bylem tam raz. wszedlem i wyszedlem,. miesci sie to w jakiejs zdezelowanej fabryce. dookola krajobraz jak przed chwila by wermacht wyjechal. syf kila i mogila. ceny z kosmosu. pozdrawiam black
      • sid15 Re: znam 02.06.05, 22:51
        Może pralnia,a nie hurtownia.
    • Gość: Olej Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 08:14
      Fakt jest faktem. Tak nie powinno być.
      A że jesteś histeryczką, to temat na osobny wątek.
      • dyrgosia Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! 03.06.05, 08:42
        Olej sam jestes histeryk.
        Dobrze,ze dziecku nic sie nie stało.
        Co do obsługi w splekach z asortymentem dziecięcym to w Szczecinie faktycznie
        jest koszmar. OLEŃKA ma 3 siedziby i kazdej obsługa pozostawia wiele do
        zyczenia.Jeszcze gorzej jest w bebe club na słonecznym, tam matka to intruz.
        Jedyna miejsce gdzie spotkałam sie z miłą obsługa to sklep "Tato" i tylko tak
        robię zakupy.
        A co do wypadku , to ja tez bym nie odpusciła.
        • ja_aska Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! 03.06.05, 08:47
          zgłoś sprawę do miejskiego rzecznika konsumentów by ludzie którzy dzwonią z
          pytaniami o rzetelność wiedzieli z kim mają doczynienia.
        • Gość: Olej Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 09:04
          Dziecko spadło ze schodów.
          Do sądu z wykonawcą schodów.

          Dziecko oparzyło się gorącą wodą.
          Do sądu z producentem bojlera.

          Dziecko poźliznęło się na skórce banana.
          Do sądu z importerem bananów.

          A dobra matka patrzy gdzie ładuje swoje dziecko.
          Pretensje możesz miec marta do siebie najpierw a potem do "Oleńki", jak zła by
          nie była. Po prostu nie pomyślałaś, a teraz szukasz gorączkowo winnego.
          I to mnie razi w matakch histeryczkach.
          • autumna Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! 03.06.05, 09:26
            Jasne

            Otwierająca się bez powodu poduszka powietrzna w samochodzie zmasakruje Ci twarz - trzeba było sprawdzić, czy jest dobrze zamontowana
            Spadający z dachu sopel albo cegła z niezabezpieczonej budowy rozwali Ci głowę - trzeba było uważać, gdzie łazisz
            Strujesz się salmonellą - rozsądny człowiek najpierw robi analizę mikrobiologiczną, zanim coś zje...
            • Gość: Olej Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 09:36
              Jasne

              Czy potrafisz wskazać różnice między hurtownią, a sklepem?
              Fabryką, a butikiem?

              Całkiem bezpiecznie jest w sklepie w Galaxy, ceny x2, x3 albo i x4.
              No chyba, że wybierasz hurtownię, bo taniej i godzisz się na niższy standard
              obsługi. A jak się nie podoba - zapraszamy do Galaxy.


              • autumna Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! 03.06.05, 09:53
                A czemu hurtownia ma mieć niższy standard obsługi? Klient to klient, a dorosłemu też źle ustawiona huśtawka mogła się zwalić na głowę. Nie chodzi mi tu o to, żeby się z Tobą kłócić - po prostu nie znoszę bylejakości gdziekolwiek, a stykam się z nią nagminnie. Sięgając w problem głębiej, standardem bywają nieaktualne albo niedziałające serwisy internetowe (dużych firm!) oraz przekonanie, że na e-maile nie trzeba odpowiadać, jak się klient zniecierpliwi, to zadzwoni. Rzuć też okiem na wątek o basenie na Bezrzeczu. Jeszcze nie wszyscy nauczyli się szanować pracę...
                • Gość: Olej Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 10:38
                  Hurtownia jak sama nazwa wskazuje jest dla detalistów, a więc właścicieli
                  sklepów. Oto dlaczego standard jest inny, nie niższy - po prostu inny. Pojedź
                  do MAKRO, a potem do BERTI a złapiesz różnicę. Jakiś przysłowiowy Pan Zenek w
                  berecie jeździ sztaplarką i przywozi Ci nią paletę czegośtam. To jest standard
                  hurtowni. Jeśli zabierasz dzieciaka na zakupy do hurtowni - weź to pod uwagę.
                  • Gość: marek Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 10:15
                    Do Makro nawet nie wpuszczą dzieciaka !!! Bo to jerst hurtownia a nie plac
                    zabaw. Ta Pani jest moim zdaniem w 100% winna a teraz szuka kozła ofiarnego.
              • dyrgosia Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! 03.06.05, 09:55
                Olej to od ole..nki ?

                OLEŃKA reklamuje swoje trzy SKLEPY w pismach dla mam, więc nie jest hurtownią.
        • martynahpt Re: Do wszytkich ktorzy mnie wyzwali!!! 07.06.05, 12:13
          Dzieki wam za wszytskie wyzwiska pod moim adresem.Myslicie pewnie ze usiade i
          bede plakac.No tak wkoncu wedlug was histeryczka. Jestescie super. Milo bylo
          posluchac tych super komplementow.Ale zycze wam zeby waszemu dziecku nigdy sie
          nic nie stalo. A poza tym piszecie tylko o mnie a nie wiecie o tym ze dziecko
          ma dwoje rodzicow i to ze ja sie nie zajelam dzieckiem to co? A ze tata sie
          zajal to juz zle bo co bo mama wszytko powinna.Pomyslcie troche. Napisalabyl
          jeszcze cos ale nie chce wam za bardzo dowalic.A dla mnie mzoecie pisac co
          chcecie a ja i tak mam swoje zdanie.
          • Gość: Olej Re: Do wszytkich ktorzy mnie wyzwali!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 12:55
            Mówiłem, że histeryczka.
          • Gość: Ilka Re:Martyno! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 13:08
            Zapomniałaś jak ty wyzwałaś pracowników hurtowni??? Nazwałaś ich sukinsynami.
            Z opisu sytuacji (twojego, zresztą) wyłania się obraz rozhisteryzowanej, rozpieszczonej, wybacz - idiotki. Ludzie ci to powiedzieli. Jesli ktoś ci powie, że jesteś osłem - nie martw się. Jeśli dwie osoby powiedzą ci, że jesteś osłem - też się nie martw. Ale jeśli kilka osób ci to mówi - kup sobie sianko i marchewkę.
            • Gość: martynahpt Re:Martyno! IP: 83.168.96.* 07.06.05, 15:16
              haha bardzo smieszne.a ty oslico moze bys zbastowala z tymi komentarzami bo mi
              slow na wyzwyska nie brakuje. i jak chcesz to moge ich uzyc pod twoim adresem
              osle jeden.
              • Gość: Olej Re:Martyno! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 15:22
                A najgorsza histeryczka, to histeryczka-prostaczka.
                Bar mleczny, jednym słowem. Sama chyba spadłas na głowę z czegoś wysokiego.

                A teraz mi dowal, dowal proszę, ohhhh.
                Niech mnie zaboli...
                • Gość: martynahpt Re:olej IP: 83.168.96.* 07.06.05, 15:23
                  szkoda klawiatury na pisanie z toba fredzlu jeden.
                  • Gość: Olej Re:olej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 15:25
                    OOOOOOOOOOOOchhhhhhhhhhh
                    Jeszcze, jeszcze !!!!
                  • Gość: *** Re:Fuj, ale prostaczka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 21:48
                    I wszystko jasne.
              • Gość: *** Re:Martyno! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 21:49
                Gość portalu: martynahpt napisał(a):
                moze bys zbastowala z tymi komentarzami bo mi
                > slow na wyzwyska nie brakuje.

                No, tego możemy być pewni.
              • Gość: Treo Re:Martyno! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 21:57
                No i ktoś miał rację...
                A jak już będziesz kupowała marchewkę, nie zabieraj ze sobą synka...Bo go znowu na czymś posadzisz, na skrzynkach na przykład i znowu będziesz w kącie płakać.
      • Gość: woy Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 15:57
        są granice smaku gó..arzu (bez względu na to ile masz lat, bo myślisz jak
        niedopieszczony gó..arz). Masz dzieci? A może masz, ale nie masz pewności czy
        swoje i stąd ten cynizm?
        • Gość: KumoterSzyszkownik Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: 62.69.200.* 03.06.05, 16:57
          Gość portalu: woy napisał(a):

          są granice smaku gó..arzu (bez względu na to ile masz lat, bo myślisz jak
          niedopieszczony gó..arz).

          Kogo ty ochrzaniasz woy? A czytałes jak zachowywała się matka? Ona wykazala sie
          bardziej postawa niedojrzalej rozpieszczonej gó..ary, którą we wszystkim w
          życiu jest wyreczana. A jak by to się stało gdzieś na placu zabaw bez świadków,
          to co? Tez by odwróciła się, schowała twarz w dłoniach, albo uciekła?
      • Gość: gem Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 15.06.05, 08:35
        Brrrrrrr
    • Gość: *** Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 10:33
      Przecież to nie sklep...Wisiała huśtawka, po to, żeby ją można było zobaczyć, a nie sadzać na niej dzieciaka...Co to plac zabaw? Do kogo pretensje? Kto tam dzieciaka posadził? Obsługa? A histeria pod niebiosa. Nic im nie zrobisz, zapewniam cię. I dobrze. Dlaczego za bezmyślność rodziców ma płacić ktoś inny?
      Biedne dziecko, swoją drogą...

      <<Tragedia huk niesamowity po czym przerazliwy placz mojego dziecka, ja
      > ucieklam z placzem nie moglam na to patzrec i sluchac jak synek placze, maz
      > sie nim zajal. >>

      To świadczy o histerii, najlepiej.
      • Gość: Ilka Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 10:58
        A wystarczyło zapytać czy można dziecko na tej huśtawce posadzić! Teraz winni inni.
        • Gość: !!! Re:GŁUPIE MATKI - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 11:05
          Kiedyś w sklepach zabawkarskich typu "Bambino" (czy też "Bambi"?) tez wisiały huśtawki. Zamocowane na jednym malutkim haczyku, bo to był a ekspozycja, a nie ogródek jordanowski. I nikt na tym dziecisków nie sadzał. Rodzice oglądali i kupowali albo nie. Siedmiomiesięczne dziecko nie podejmie decyzji. Trzeba patrzeć na czym sadza się dziecko. Mieć jakiś rozum, a nie przeświadczenie, że jak się urodziło, to cały świat się będzie krecił wokół mojego potomstwa.
          Teraz jak synek zrobi bum, zawsze będą jacyś winni - ci, co kładli chodniki, ci co projektowali podłogi i meteorolodzy.
          • dyrgosia Re:GŁUPIE MATKI - OSTRZEGAM!!!!! 03.06.05, 11:10
            Najwyraźniej mamy tu zmasowany atak "zainteresowanego". Może wystarczyłaby
            informacja o ekspozycji, zainteresowanie dla klientów i zwykła grzeczność i nie
            trzeba by było teraz atakowaać na forum. Ale jaka firma taka obrona...
            • Gość: Ilka Re:GŁUPIE MATKI - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 11:16
              dyrgosia napisała:

              > Najwyraźniej mamy tu zmasowany atak "zainteresowanego".

              Nic z tego. Świat nie jest taki prosty. Jak nie zgadza się ze świętą matką - Polką, to pewnie jest z tej hurtowni...Otóż nie jest. Mam swoje zdanie.
              • dyrgosia Re:GŁUPIE MATKI - OSTRZEGAM!!!!! 03.06.05, 11:20
                > Nic z tego. Świat nie jest taki prosty. Jak nie zgadza się ze świętą matką -
                Po
                > lką, to pewnie jest z tej hurtowni...Otóż nie jest. Mam swoje zdanie.


                Tylko dlaczego za każdym razem pod innym niciem ?
                • ja_aska Re:GŁUPIE MATKI - OSTRZEGAM!!!!! 03.06.05, 11:58
                  dobre gocha:-)
                • Gość: Ilka Re:GŁUPIE MATKI - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 23:21
                  dyrgosia napisała:

                  > Tylko dlaczego za każdym razem pod innym niciem ?

                  ???????????????????????????
                  Skąd taki pomysł???? Dlaczego innym? Bo raz ilka a innym raze Ilka? O to ci chodzi?
    • Gość: kazik Taaak!!! dowal im Martyna !!! IP: *.chello.pl 03.06.05, 11:06
      Niech pożałują suk.....y, że się w ogóle urodzili. Trafił swój na swojego.
    • izabelka78 Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! 03.06.05, 11:33
      przykr mi, że Twojego maluszka spotkało cos takiego, peniw się biedny
      wystraszył. Dobrze, że po całym wydarzeniu małym zajęli sie lekarze i
      wykluczyli jakiekolwiek złamania.

      Jednak zastanawia mnie Twoja odwaga. Nie posadziłabym dziecka bez upewnienia
      się, że mogę (np pytając obsługę) oraz czy huśtaweczka jest złożona prawidłowo-
      bo mogła to być przeciez jedynie ekspozycja.

      Nie pochwalam zachowania personelu tego sklepu/hurtowni ale staram sie tez ich
      usprawiedliwić. każda ze stron ma zapewne sobie coś do zarzucenia. Twoja
      wypowiedź z góry określa, że "Oleńka" jest be... a przeciez inni ludzie mogą
      mieć zgoła odmienne zdanie, wyrobione wlasnie miłą obsługą.

      Co do przedmówców- ludzie, wykażcie więcej empatii.
      Owszem, zachowanie mamy tego malca było może i mało odpowiedzialne, ale to
      jeszcze nie powód aby ją okreslać takimi epitetami.

      Pozdrawiam wszstkich :)
    • Gość: Dorota bylam wtedy tam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 15:34
      bardzo mi przykro ze tak sie stalo i szkoda maluszka, bylam w tym samym czasie
      w tej hurtowni, wiesz nie gniewaj sie, ja tez mam 7 miesiecznego synka i nigdy
      NIGDY nie sadzamy go w sklepach na rzeczach z wystawki, jezeli chcemy cos
      zobaczyc, sprobowac czy bedzie mu odpowiadalo to wolamy personel, akurat w tej
      hurtowni personel jest taki ze podchodzi i sam prezentuje czy to wanienki,
      hustwaki czy wozki, uwazam ze wina lezy po waszej stronie jako rodzicow, to ze
      towar jest wystawiony na sklepie to chyba normlane, jest po to zeby kazdy mogl
      zobaczyc ze wlasnie jest, natomiast nie jest to plac zabaw, te hustwaki
      faktycznie nie byly do konca rozlozone, gdybyscie powiedzieli sprzedawcy ze
      jestescie zainteresowani taka hustwaka, to by wam rozlozyl i wszystko by bylo
      ok. uwazam tez ze personel zajal sie toba tak jak mogl, jedna kobieta byla przy
      tobie, druga dzwonila po pogotowie, a reszta zajmowala sie pozostalymi
      klientami, wybacz ale chyba nie zyczysz sobie zeby wszyscy obskoczyli wlasnie
      ciebie, w dodatku poszkodowane bylo twoje dzieciatko a nie ty, swoja droga to
      chyba faktycznie troche histerii z twojej strony bylo, bo gdyby mojemu dziecku
      cos sie stalo to bym sie nim zajela a nie siedziala w kacie ryczala.
      uwazam ze ta hurtownia jest oki, a ze miesci sie w hali po fabryce, no coz...
      pilnujcie maluszka, ciesze sie ze nic mu sie nie stalo, niech aniolki maja go w
      opiece i oby jak najmniej przykrych rzeczy go spotkalo.
      pozdrawiam
      • Gość: woy a może jednak mas zna imię Ola? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 15:59
        szef kazał tak odpisać?
        • Gość: bleee Re: a może jednak mas zna imię Ola? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.05, 09:32
          wasza teoria spisku jest obrzydzajaca. Czytam ten watek i flaki sie wykrecaja.
          Nauczcie sie wreszcie, ze kazdy ma prawo glosu i myslenia - jedni wspolczuja
          matce i dziecku , inni bronia firme a jeszcze inni widza w tym
          nieodpowiedzialnosc dwoch stron i tyle.
        • doticzek Re: a może jednak mas zna imię Ola? 04.06.05, 10:39
          nie, mam na imie Dorota, nie jestem pracownikiem tej hurtowni, zwyczajnie bylam
          tam akurat bo kupowalismy wozek dla naszego synka
          pozdrawiam
          DOROTA
      • martynahpt Re: bylam wtedy tam... 05.06.05, 22:55
        Bylas tam ale nie przezylas tego.Co ty mozesz wiedziec o tym dlaczego
        siedzialam w kacie.Bylam w szoku.Przezylas cos takiego ?? Nie.Wiec sama nie
        wiesz jakbys sie zachowala.Ja nie moglam na to patrzec jak moj syn placze.A byl
        ze mna maz wiec uwazam ze wporzadku ze sie synem zajal. Wkoncu ma oboje
        rodzicow. A od personelu wymagam chociaz slowa przepraszam. A swoja droga to
        nie badz taka madra i mnie nie ucz co mam mowic sprzedawcy a co nie. A i tak ta
        hurtownia podpadla pod wieloma wzgledami
        • Gość: mamoniowa Re: bylam wtedy tam... IP: 62.69.200.* 05.06.05, 23:07
          Rozumiem, ze skoro bylas w szoku i nie moglas patrzec jak twoj syn placze, to
          znaczy, ze placz przytrafil mu sie pierwszy raz w zyciu?
          To doprawdy niespotykane !!! Matka zszokowana placzem wlasnego dziecka ...
        • doticzek Re: bylam wtedy tam... 06.06.05, 11:52
          witaj,
          oczywiscie ze nie chce cie uczyc i pouczac, napisalam na tym forum tylko
          dlatego ze twoja wypowiedz byla bardzo subiektywna i dlatego ze nazwalas tych
          ludzi sukinsynami, uwazam ze ci ktorzy wypowiadaja sie na tym forum maja prawo
          do zobaczenia sprawy nie tylko z twojego punktu widzenia, ale rowniez z innego.
          napisalas swoj post w taki sposob ze wina byla tylko po stronie pracownikow
          sklepu, a tak chyba nie jest...
          pozdrawiam

          ps. i nie skacz na mnie, mam prawo sie wypowiedziec tak samo jak i ty :)
    • Gość: m Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.pl / 213.155.191.* 03.06.05, 16:42
      ej no Dorota ma trochę racji!!
      Wiadomo,ze źle się stało.. dziecko dotknęła krzywda.. ale mimo wszystko
      rodzice też są winni.
      Wiadomo,ze ekspozycja, to ekspozycja i różnie z nią bywa. Raz jest coś dobrze
      rozłożone,raz źle.
      Przecież wystawione w sklepach rowery także nie nadają się do jazdy (np.nie
      mają zrobionych hamulców) i co? Dziecko by sobie wsiadło, bo mamusia pozwoliła
      i wjechałoby w coś, zrobiłoby sobie krzywdę i innym, i miałby za to odpowiadać
      sklep?
      Wydaje mi się, ze ekspozycje są po, to,by klienci sami nie rozpakowywali
      różbych rzeczy, by nie męczyli obsługi "proszę mi pokazać" itp. To jest do
      patrzenia a nie testowania.
      Trzeba się upewnić czy wolno na coś wsiąść, usiąść, sprawdzić.
      MAtka jest rozżalona- i to rozumiem- ale nie można tylko szukać winnych,a do
      siebie nie mieć żadnych pretensji.

      Powiem tak, nieważne jaka hurtownia czy sklep, co w tej sytuacji zrobi mama
      dziecka. Po prostu wszyscy wyciągnijmy wnioski.
      Rodzice niech się zastanowią, zanim coś zrobią, a sklepy niech zadbają o
      tabliczki,ze dany przedmiot jest ekspozycją.
      • Gość: e.beata Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.05, 22:31
        Też myślę, że głównie zawinili rodzice.
        To była EKSPOZYCJA, a nie kącik zabaw dla dzieci.
        Należało się spytać kogoś z obsługi czy można posadzić dziecko.
        Namiot rozstawiony w sklepie też się moze na głowę zawalić.

        • Gość: Sara Re: Do matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 23:55
          Wiem, że się zdenerwowałaś (słusznie), ale naprawdę nie czujesz się winna?
          Mamusie, nauczcie się odpowiedzialności!
    • Gość: lehi Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.05, 00:10
      Oj mamy, mamy, jeżeli to jest hurtownia to mama z dzieckiem nie powinna tam
      się znaleść. W Makro wejście mają tylko osoby od bodajże 140cm i ten przepis
      ktoś wymyślił w jakimś celu. Hurtownia, inne standarty obsługi, ale jeżeli coś
      się sprawdza testuje, to powinno poprosić się sprzedawcę, "eksperymenty",
      szczególnie z udziałem dziecka tak mogą się skończyć . Jak idę z dzieckiem na
      plac zabaw, to najpierw sprawdzę te "atrakcje", a potem dziecko dopiero może
      poszaleć. Nie wszystkie urządzenia, które mogą być w sklepach/hurtowniach
      nadają się do testowania..., jeżeli to były tylko siniaki, to była to tylko
      nauczka i dla mamy i dla hurtowni, z dzieckiem powinno robić się zakupy w
      sklepie, a hurtownia, w tym wypadku, powinna zastanowić się nad zmianą szyldu
      na sklep.
      • blackexit Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! 04.06.05, 09:08
        Gość portalu: lehi napisał(a):

        > Oj mamy, mamy, jeżeli to jest hurtownia

        to jest para hurtowani ktora wyglada jak sklep osiedlowy i nie ma nic wspolnego
        z makro. po prostu jak zamowisz wiecej towaru to kupusz go taniej. nazwa jest
        dosc mylaca
        pozdrawiam black
    • Gość: Sylwia Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.05, 10:57
      martynahpt napisała:

      Mam zamiar zglosic ta sprawe w odpowiednia miejsca
      > i to naglosnic tak zeby tego pozalowali sukinsyny.

      A gdzie ty chcesz to zgłosić? I co? własny brak odpowiedzialości? Nagłośnij - a usłyszysz wiele komentarzy... o swoim macierzyństwie.
    • Gość: ona Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.pl / 213.155.191.* 04.06.05, 13:55
      Zajrzyjcie na "Szczecińskie ciężarówki" ( forum Dziecko--
    • Gość: mamadwojga do autorki wątku IP: *.chello.pl 04.06.05, 15:35
      Zgadzam się z Tobą, że to skandal. Poprostu omijaj ten sklep/hurtownię z
      daleka. Nie byłam tam nigdy i nie zamierzam. Wystarczyła mi jedna wizyta w fili
      na Słonecznym, gdzie traktują klienta olewająco. Teraz większe zakupy robię w
      TATO.
      Co do odowiedzialności sklepu : jasne, że ich wina, że huśtawka była xle
      złożona. Taka sytuacja nie miała prawa się zdarzyć !!! Ja testowałam w TATO
      krzesełko do karmienia i jakoś nie rozleciało się , gdy włożylam tam dziecko.
      Wyobraźcie sobie niesprawny smochód testowy w salonie samochodowym i wypadek z
      udziałem klienta. Własciciel nie wypłaciłby się z tytułu odszkodowania.
      • Gość: Dorota Re: do autorki wątku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 16:55
        to nie bylo do testowania, bylo tylko wystawione na sklep....brak slow...zero
        obiektywizmu w waszych wypowiedziach...jak jedna osoba subiektywnie ocenila
        sytuacje to niektorzy leca jak owce w stadzie, jak mozesz wypowiadac sie
        negatywnie o sklepie w ktorym nie kupujesz??
        • Gość: mamadwojga Re: do Dorota IP: *.chello.pl 04.06.05, 17:20
          "wystawione na sklep" - PRZEPRASZAM PO CO WYSTAWIONE ??? Jako atrapa czy co?
          Wszystko jest wystawione w dziecięcych sklepach. Tak samo z fotelikami
          samochodowymi i innymi tego typu urządzeniami, które jasne , że się testuje.
          tak samo jest z ciuchami . Przymierzasz w przymierzalni czy nie?? Jasne , że
          tak. Czy może kota w worku kupujesz ? Sprzedawca jest ODPOWIEDZIALNY za
          sprzedawany sprzet! Sprzedawca montował huśtawkę. Jak nie zamierzał jej
          reklamowac, to mógł nie montować !!!! Sprawa podchodzi pod prokuratora i dziwę
          się autorce wątku, że jeszcze nic z tym nie zrobiła.
          • Gość: Dorota Re: do Dorota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 20:19
            pewnie ze wystawione, jak chcesz przetestowac to mowisz sprzedawcy, rzeczy jak
            bierzesz do przymierzalni to chyba tez...no chyba ze nie mowisz...a wystawione
            po to zebys widziala ze jest, bo nie kazdy wchodzi do sklepu i pyta i czy sa
            hustawki, jeden jak nie widzi ze sa to zapyta a drugi wyjdzie, ciagniecie tego
            tematu i darcie kotow nie wiem o co nie ma sensu, droczenie sie tez nie, nie
            stoje ani za jedna strona (sklepem) ani za druga (matka) uwazam ze oboje mieli
            w tym co sie stalo bylo wina i jednych i drugich, uwazam tylko ze nie nalezy
            wyzywac ludzi od sukinsynow czy innych, zwalajac tym samym na nich wine a
            siebie ukazujac w samych superlatywach, to tyle na temat :)
            pozdrawiam
    • Gość: mamoniowa egoistka IP: 62.69.200.* 04.06.05, 21:43
      Doprawdy ,to zadziwiajaca troska matki o dziecko, ktora zamiast instynktownie w
      pierwszym odruchu rzucic sie malenstwu na pomoc, bierze nogi za pas, bo nie
      moze patrzec i sluchac jak ono placze.
      Co to znaczy NIE MOZE ??? Ona jest od tego, aby skoro taka sytuacja zaistniala,
      zajac sie wystraszonym synem, a wymaga, aby personel i klienci sie nim zajeli!!!
      Jak placze w domu, to co ??? Ucieka do sasiadki ?
      Przepraszam bardzo, ale zadna normalna matka tak nie postepuje.
      • Gość: Treo Re: egoistka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.05, 12:10
        Bo to zła kobieta była...
        ;)
    • Gość: Janek Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 13:17
      No cóż sam jestem Ojcem dwóch maluchów. Ilekroć jestem w jakimkolwiek sklepie
      podkreślam sklepie - to nim coś przetestuję ciałem mojego dziecka to pytam się
      obsługę sklepu czy mogę posadzić malca - o to się nazywa kultura osobista - tak
      mnie wychowano że należy się pytać - to ma dwie dobre strony - po pierwsze wiem
      czy obsługa sklepu tego sobie życzy a po drugie mam pewność że przedmiot nadaje
      się do testowania przez małego testanta. Poza tym winniśmy zauważyć różnicę
      pomiędzy wypasionym ekskluzywnym sklepem w Galaxy z 4x cenami a tzw hurtownią.
      Do tej drugiej idzeimy jak chcemy zaoszczędzić - bo nie stać nas na zapłacenie
      4x za możliwość przetestowania prawidłowo złożonego produktu do czego zaprasza
      nas miło ładna Pani która skacze wokoło nas niezależnie od tego czy tego sobie
      życzymy czy też odganiamy ją kijem. W hurtowni zwykle mamy do czynienia jedynie
      z ekspozycją i małą marżą. Ekspozycja w hurtowni to zwykle ledwie otworzony
      karton a czasami poskręcane parę elementów. Co do Oleńki - to sklasyfikowałbym
      ten typ sprzedaży jako tzw. półhurt. Czyli coś pośredniego pomiędzy sklepem a
      hurtownią. W żadnej szanującej się hurtowni nie zobaczymy bowiem pani chcącej
      kupić jedną butelkę ze smoczkiem czy jedną gryzaczek. A w Oleńce można kupić
      wszystko na sztuki. Czyli nie jest to typowa hurtownia. Jak ja idę z
      dzieciakami na plac zabaw to nigdy nie sadzam dzieciaka samego na huśtawce -
      zawsze jestem obok. Przed posadzeniem oglądam nawet metalowe huśtawki.
      Zboczenie? Nie! Byłem przy porodze obojga i wiem jak ważne jest dla mnie i
      mojej żony ich bezpieczeństwo i zdrowie. Trzeba się wykazać ogromną naiwnością
      i głupotą by posadzić dziecko byle gdzie bez sprawdzenia i nie brać pod uwagę
      ryzyka że 7 miesięczne dziecko po pierwsze w ogóle nie nadaję się do sadzania
      samemu na jakichkolwiek przedmiotach bez asekuracji dorosłych, bo 7 miesięczne
      dziecko na ogół dopiero zaczyna sidać i sztuczne sadzanie go obciążą wciąż
      jeszcze słaby kręgosłup. Używanie 7 miesięcznego malca jako testera to głupota.
      Dziwię się zarówno matce jak i jej mężowi - jak mniemam ojcu dziecka. To że
      matka nie potrafiła sprawdzić huśtwaki ( a mogła się przecież zapytać ) nie
      oznacza że przeciętnie inteligentny facet powinien być w stanie sprwdzić
      dzicięcą huśtwkę - czy jest wystarczająco dobrze i właściwie skręcona. Swoją
      drogą gratuluję mężowi zmysłu technicznego - pamiętajmy że huśtawka była by
      zakupiopna w elementach i ktoś musiałby ją złożyć. No i byłby następny problem
      a w razie wypadku winny byłby pewno producent za złą instrukcję montażu.
      Podziwiam Matkę dziecka że zamiast łapać dziciaka, przytulać go i uspokajać a
      jednocześnie obejrzeć malca czyli po prostu go ratować, uciekła z płaczem.
      Zaznaczę że mały przy upadku mógł niezwłocznie zacząć wymiotować i zachłysnąć
      się - to mogło się skończyć zgonem dziecka co było bardzo realne bo w naszym
      społeczeństwie nikt nie wie jak reanimować dorosłych a co dopiero 7
      miesięcznego malucha - a mamusia w tym czasie płakała w koncie. Wykazała się w
      tym wypadku niedojrzałością i brakiem podstawowego instynktu macierzyńskiego.
      Gdyby mały zmarł to niestety i mamusia i tatuś mieli by kontakt z prokuraturą
      za brak dostatecznej opieki nad dzieckiem. Ja też małem wypadek w domu bo nasza
      dwuletnia córa jadąc na czterokołowym atestowanym samochodziku wywróciła się do
      tyłu i uderzyła się głową o półkę w meblach firmy VOX specjalnie pokrytą listwą
      zabezpieczającą kanty. Niestety listwa też nie pomogła - ja z żoną byliśmy
      wtedy koło córy - ale ona była szybsza. Natychmiast żona przytuliła małą,
      zrobiłą jaj zimny okład i natychmiast sami pojechaliśmy do szpitala. To
      znaczneiu szybciej i prościej jak wzywać pogotowie co przyjeżdza min po 15
      minutach. Pytacie się kto był winien? Producent samochodziku, córa czy firma
      VOX? Nie my jako rodzice!!!! Samochodzik poszedł do garażu i nigdy więcej nie
      był dopuszczony do zabawy, młodszy syn nawet go nie zobaczył. Pamiętajmy to my
      rodzice odpowiadamy za nasze dzieci i nie oczekujmy od innych że będą zamiast
      nas dbali o bezpieczeństwo naszych dzieci.
      • Gość: *** Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.05, 18:36
        O, dobrze mówisz, Janku...Gdyby dziecku się coś stało z prokuraturą do czynienia mieliby przede wszystkim rodzice. Za brak należytego dozoru.
        Swoją drogą, biedny dzieciak...Ale mu się mamusia trafiła!
      • Gość: katarzyna Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.zeelandnet.nl 08.06.05, 22:38
        Zupelnie sie z toba zgadzam i nie moge pojac glupoty rodzicow ani tez tego co
        oni chcieli "wytestowac"
    • Gość: easy Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.05, 15:46
      histeryczka to malo powiedziane
      na grenlandie z takimi babami
    • Gość: tester Re: HURTOWNIA .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 08:25
      Wpadłem, do sklepu. Powiedziałem Sprzedawcy, że spróbuje towaru. Pssst
      otworzyłem piwko i strzeliłem spragniony. Było niedobre, walnąłem szyjką i
      złamałem zęba, uciekłem w kąt i się popłakałem. Zadzwonili po pogotowie.
      Przyjechało i kogo myślisz że zabrało?
      Następnym razem idąc do sklepu kupić termos nie zapomnij wrzątku OK i testuj na
      miejscu. Idąc do sklepu kupić kosiarkę weź z sobą trawę.
      Trzeba być mocno dziwnym, by dwoje dorosłych i niby odpowiedzialnych ludzi,
      bawiło się małym dzieckiem i zwalało to na sklep, który swoją drogą powinien
      pilnować i ostrzegać, bo nigdy nie wiadomo jaki pacjent do niego wejdzie.
      • Gość: ... Re: HURTOWNIA .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 09:51
        :))
        • enancjo Re: HURTOWNIA .. 06.06.05, 10:37
          .. hmm czyzby szok poporodowy sie jeszcze nie skonczyl ?
          .. hustac takiego malucha, ktory siedziec nawet nie umie
          to czysta loteria SPADNIE ? / NIE SPADNIE ? / SPADNIE !!
          .. no i spadl !!
          .. co za SKLEP ktory nie wie ze pod hustawka musi byc
          materac !!
          Enancjo
          • doticzek Re: HURTOWNIA .. 06.06.05, 11:56
            Enancjo spoko, 7 miesieczne maluchy zazwyczaj potrafia juz siedziec (moj nawet
            chodzic...oczywiscie nie sam), ale to nie jest powod zeby na niego mniej uwazac
            :) pozdrawiam
            Dorota
    • korkoni Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! 07.06.05, 13:50
      Marta tylko dlatego powinna byla zapytac, czy moze posadzic Marcelka, ze w
      Polsce bylejakosc nadal króluje i bylo wielce prawdopodobne, ze cos sie moze
      wydarzyc.
      Klient ma prawo posadzic dziecko na hustawce, skoro ona stoi na sklepie (OLENKA
      nie jest hurtownia wbrew nazwie!).

      Co do jej zachowania, moze zaskakujace, moze histeryczne, moze ton jej postu
      byl niekulturalny, ale jestem w stanie zrozumiec. Dziewczyna najadla sie
      strachu. Natomiast wpisy niektórych osób tutaj sa wstretne i zjadliwe. Fajnie
      tak sie madrowac, prawda? Ciekawe, jak jeden z drugim by sie zachowali, gdyby
      to im przydarzylo sie podobne nieszczescie. O! Zapomnialam, nic takiego nie
      mialoby miejsca, bo WSZYSCY sa tacy zapobiegliwi i uwazni!!!

      Czlowiek czlowiekowi wilkiem, smutne to ale prawdziwe.
      • Gość: martynahpt Re: do korkoni IP: 83.168.96.* 07.06.05, 15:22
        dzieki ze chociaz ty nie obrazilas mnie. ale ja sie tym nie przejmuje.niech
        pisza co chca ja i tak wiem swoje.
      • Gość: Tulius Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 15:20
        > Klient ma prawo posadzic dziecko na hustawce, skoro ona stoi na sklepie

        Przepraszam, że pytam, ale czy aby na pewno? To szalenie dyskusyjna teza. Czy w
        sklepie z armaturą łazienkową klient ma prawo usiąść na muszli sedesowej i oddać
        stolec, tudzież mocz?

        Obawiam się, że wychodząc z założenia przyjętego przez korkoni dotrzemy wprost o
        objęcia absurdu.
      • Gość: gość Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 11:20
        To jest sklep dziecięcy. W takim sklepie nie ma prawa być niczego co może
        dziecku zagrozić. Huśtawka służy do zabawy, jesli nie chcieli żeby siadały tam
        dzieci, to powinni ją zwinąć albo przynajmniej zabezpieczyć, ale to i tak sie w
        głowie nie mieści Czajnik z gorącą wodą, piecyk, czy też jakieś inne sprzęty
        porozstawiane w sklepie - gdybym ja był ojcem tego dziecka zrobiłbym tam niezłą
        jazdę. A kobiety sie nie czepiajcie. Nikt nie jest w stanie opisać co dzieje
        sie w organiźmie matki po porodzie. Burza hormonów, instynkt macierzyński
        sprawiają że psychika jest chwiejna, sklep niech sie cieszy że nie wytoczyła im
        sprawy.
    • Gość: gosc Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.06.05, 23:20
      To nie jest tak do konca, jka mowicie... Swego czasu McDonalds zaplacilo
      kolosalne odszkodowanie za to, ze ich klient popazyl sie herbata, a na kubeczku
      nie bylo napisane "uwaga gorace...". Teraz juz to pisza - wlasnie po tym
      procesie. Wiec jednak Sklep ( reklamuja sie jako sklep) Olenka powinieen
      wywiesic kartke "nie dotykac". Skoro cos stoi rozlozone, to jest do testowania -
      mozna wysunac takie wnioski. Jak lezy towar w sklepie, to go nei dotykasz, czy
      najpierw bierzesz do rak ( wzglednie ubierasz ) i dopiero kupujesz? Ja tam
      najpierw testuje, a fakt - moze jest olane jakims zracym plynem czy czyms ( sa
      bezbarwne). To mam najpierw zapytac w sklepie - czy ja moge to dotknac? Nawet w
      Makro czy Selgrosie - hurtowni jak to tu mowiliscie? Zanim kupie rower stojacy
      na sklepie, to mam go z daleka ogladac? No toroche realnego podejscia, panie i
      Panowie, ja Was prosze... Taka moja opinia. Trzebaby zapytac prawnikow. To, ze
      mama jest histeryczka, to juz inna kwestia. Ale sam fakt podejscia obslugi
      (brak reakcji) musi byc skrytykowany. Nawet jesli wina jest klienta, to psim
      obowiazkiem sklepu jest wykazanie sie kultura i pomoca poszkodowanemu. A nie
      stanie i patrzenie sie :|
      • Gość: See Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.cable.net.pl 07.06.05, 23:33
        Dwa wnioski:
        1. Ten kto ma dziecko, trzy razy pomyśli gdy gdzieś dzieciaka postawi/położy itp
        2. W hurtowni kiepsko płacą, pewnie na czarno, po 6 stów na rekę, więc nic
        dziwnego, że pracownikom się nie chce myśleć, lub nie mogą, bo źle sie
        odżywiają, bo mało zarabiają. I tak w kółko...
      • Gość: Gardan Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 00:07
        Tu chodzi o bezpieczeństwo dziecka, a nie o to, żeby mieć rację.
        • hanka41 Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! 08.06.05, 03:31
          No to sie wymadrowaly, wymadrowaly ... i poszly spac. Dobranoc, milych snow.
      • Gość: KATARZYNA Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.zeelandnet.nl 08.06.05, 23:06
        Nie zapominaj, ze te kolosalne odszkodowania istnieja tylko (na szczescie) w
        Ameryce. "uwaga gorace"!!! czy ten "ktos" spodziewal sie, ze podadza jemu zimna
        herbate???
        Wydaje mi sie, ze czlowiek kulturalny najpierw spyta sie sprzedawcy czy moze
        sobie ewentualnie przetestowac towar.Poza tym towar ktory testujesz jest tylko
        ekspozycja, jesli zdecydujesz sie to kupic, przynisa ci to nowe, zapakowane w
        karton, z magazynu.... i co? Poprosisz ich o srubokret zeby sobie skrecic
        hustawke czy przesiedzisz pol dnia w sklepie zeby sobie zlozyc rower, bo
        przeciez trzeba go najpierw PRZETESTOWAC
    • Gość: szczecinianin po sklepach a nie po hurtowniach łazić !!! IP: *.asternet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 16:33
      hurtownia nie jest dla detalicznego klienta
    • Gość: bogusia02 Węglobud też mnie tak zrobił. IP: 82.160.30.* 08.06.05, 22:54
      W sklepie z armaturą (Węglobud) stoją szafki umywalkowe, na nich są umywalki.
      Przychodzi klient, ogląda, otwiera szafki. Kilka lat temu w tym sklepie te
      szafki ze mną oglądał mój synek, wtedy miał chyba ze 4, 5 lat. Ja otwierałam i
      on też, ale to na niego, nie na mnie spadła NIEUMOCOWANA umywalka (wszystkie
      były nieumocowane). Czy to była moja wina? Gdyby na mnie spadła, to też byłaby
      moja wina? Nie, to była ich wina, tylko ja nie potrafiłam z nimi walczyć.
      Chcieli całą równowartość umywalki ok. 500 zł., dostali połowę. Hurtownia, nie
      hurtownia, mogła matka do hustawki włożyć rękę, aby sprawdzić materiał, nacisnąć
      i też by jej na głowę spadło. Jeśli dzieci do Oleńki są wpuszczane, to wszystko
      powinno być odpowiednio zabezpieczone, przecież wiadomo, że rodzice wkłądają
      dzieci do wózków, huśtawek, fotelików, jeździdeł i innych. Tylko w Makro jest
      wyraźnie napisane, że z dziećmi nie wolno wchodzić.
      • Gość: katarzyna Re: Węglobud też mnie tak zrobił. IP: *.zeelandnet.nl 08.06.05, 23:22
        No wlasnie, w Makro jest to wyraznie napisane i co dziwisz sie?
        W tym caly problem, ze nieodpowiedzialni rodzice robia sobie ze sklepow "place
        zabaw" Rozumiem, ze ty otwieralas szafki, ale twoj 4 letni synek???. Najlepiej
        by bylo gdybys go zostawila w domu np, z babcia, wtedy spokojnie
        zastanowilabys sie w sklepie nad zakupem, zamiast denerwowac sie bujajacym na
        zawiasach synkiem.
        Pracuje w salonie samochodowym i codziennie musze odganiac dzieci klientow
        (???), ktore probuja powiesic sie na lusterkach Mercedesa

        przecież wiadomo,że rodzice wkłądają
        > dzieci do wózków, huśtawek, fotelików, jeździdeł i innych

        Czy im sie wszystkim wydaje, ze sa na Wesolym Miasteczku?
    • livja Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! 09.06.05, 09:36
      Jak to uciekłaś z płaczem? I nie mogłaś z nerwów znaleźć komórki żeby wezwać
      pogotowie? A co by było, gdyby coś stało się dziecku, kiedy byłabyś z nim sama
      w domu? Wiesz, moja znajoma uratowała zycie swojemu 2-letniemu dziecku kiedy
      zakrztusiło się cukierkiem otrzymanym od babci (bardzo mądrej, nie powiem :()
      Dzieciak zaczął sie dusić a co zrobiła babcia ? Zemdlała od razu. Znajoma
      zaczęła ratować dzieciaka, nie udało się ale przypadkowo cukierek sam wypadł
      kiedy wybiegła z dzieckiem z domu (mieszkała bardzo blisko
      stacji pogotowia). Są takie sytuacje, że dla życia lub zdrowia dziecka liczą
      się minuty, sekundy. A Ty byś uciekła z płaczem i nawet po pogotowie nie dała
      rady zadzwonić. Ja też miałam niebezpieczną sytuację z moim dzieckiem. Dostałam
      wtedy takiego kopa adrenaliny że nawet nie krzyknełam. Całą energię skupiłam na
      niej. Potem co prawda przez 2 godziny cała się trzęsłam, ale dziecku pomogłam.
      A co do Oleńki - faktem jest, że nie jest to typowa hurtownia. My tam kiedyś
      kupilismy jedną zabawkę. I też bym im chyba nie odpusciła. Mogli wywiesić
      jakieś ostrzeżenie. Bardzo Ci współczuję i bardzo się cieszę, że maluszkowi nic
      się nie stało.
      • Gość: dorosła mama Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: 212.14.38.* 10.06.05, 14:37
        Ludzie o czym gadacie. Dobrym zwyczajem w sklepach jeszcze za "komuny" było, że
        na wystawionych do sprzedaży przedmiotach było napisane "prosze nie siadać nie
        dotykać eksponatów i td. w takiej hurtowni, pewnie , że nie sklepie nie musi to
        byc napisane. Ale w niej chyba ktoś pracuje i widzi co potencjalny kupujący
        chce zrobić i ostrzec niedoświadczonych rodziców, że z dzieckiem, małym
        dzieckiem musza uważać. Taki dobry zwyczaj i czysta ludzka życzliwość. To by
        bylo na tyle. Pozdrawiam. I nie wyzywajcie sie od osłów i histeryczek bo nie
        wszyscy mają zimną krew i porafią się znaleść w trudniej sytuacji. Chociażby
        jak ktoś tonie niby większość umie pływać ale nie wszyscy skoczą by ratowac
        Pozdrawiam.
    • Gość: cyprys Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.pl / 213.155.191.* 11.06.05, 01:35
      Zgadzam sie z opinia ze wina lezy po obu stronach. Mam 2 letnią córkę i troche
      sie po szczecinskich sklepach nachodzilem. Co do Olenki to mam wrazenie ze
      slowo hurtowania ma raczej usprawiedliwiac specyficzny i wystroj wnetrz i byc
      moze obiecywac niskie ceny - zawsze spotykam tam tylko rodzicow robiacych
      zakupy dla wlasnych pociech. I rzeczywiscie obsluga w tym sklepie
      jest "srednia". Jeszcze za czasow poprzedniej lokalizacji sklepu w okolicach Ku
      Sloncu bylem tam w poszukiwaniu wozka. I chociaz bylo to 2 lata temu to
      pamietam miny tych nieszczesnikow z obslugi, ktorych prosilem o prezentacje i
      porownanie poszczegolnych modeli. Natomiast pozytywne odczucia mialem w
      stosunku do Tato i sklepu na Struga.

      NIe moge natomiast zgodzic sie z teza ze w Galaxy wszystko jest super tylko 4x
      drozsze i odwiedzajac miejsca w stylu Olenka zgadzamy sie na kiepska obsluge bo
      jest duzo taniej. Na pewno jest ladniej w Galaxy ale roznice w cenach (jezeli
      sa) to chyba nie sa az takie dramatyczne. Probleme szczecinskiego rynku
      artykolow dla dzieci jest fakt, ze kazdy ze sklepow ma dosc ograniczony
      asortyment i trzeba odwiedzac wiekszosc z nich zeby miec mozliwosc wyboru
      (odwiedzcie Smyka w Wawie w Alejach Jerozolimskich - zobaczycie duuuza roznice).

      Pozdrawiam wszystkich rodzicow
    • Gość: Piotor Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.szczecin.pl 12.06.05, 01:25
      dziewczyno!!!!
      sama powinnas se na niej pohustać , a nie sadzac tam dziecioka!!!!moze jakbys
      padla na glowke to nie pisalabys takich pierd kobito!!!!
      • Gość: jancio Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 17:49
        jasna sprawa ale głupia baba , i to co ona pisze to idiotyzm
        • Gość: seba Re: HURTOWNIA OLEŃKA - OSTRZEGAM!!!!! IP: 83.168.96.* 15.06.05, 10:17
          aleeee porazka jak czytam ta wypowiedz to mam przed oczami jakies 5 letnie
          dziecko .... a czhyba tak male dziewczynki to dzieci nie rodza..?
          chyba ze sie myle........ tragiczna skladnia jakies bzdety i bzdury i totalne
          pierdoly z ktorych ciezko cos zrozumiec .......DO SZKOLY !!!!!UCZYC SIE A NIE
          DZIECI RODZIC
    • Gość: jancio hurtownia, a nie sklep IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 16:18
      pojedyńczo to się kupuje w sklepie a nie w hurtowni, chciała być cwana i kupić
      za frajer, a prawa rynku ą brutalne droga pani
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka