Dodaj do ulubionych

URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 20:41
W dniu 6 lipca 2005 roku obchodzone będą 70 urodziny Jego Świątobliwosci XIV
Dalajlamy Tenzina Giaco, który jest głową państwa tybetańskiego i duchowym
przewodnikiem dla wielu ludzi na całym świecie.

Z tej okazji Stowarzyszenia Studenci dla Wolnego Tybetu i Klub Gaja prowadzą
akcję ratowania życia zwierząt, które miały trafić do rzeźni. Zwierzęta,
jakie uda się nam wspólnie wykupić, znajdą bezpieczne, dożywotnie
schronienie, w którym będą mogły służyć innym – np. w terapii dzieci.
Zwierzęta – zgodnie ze starą tybetańską tradycją – ratujemy w intencji
długiego życia Dalajlamy oraz położenia kresu cierpieniom Tybetańczyków i
wszystkich prześladowanych na całym świecie.
Zapraszamy do włączenia się w działanie w tej intencji. Pieniądze na wykup
zwierząt można wpłacać na konto Stowarzyszenia Studenci dla Wolnego Tybetu:
73 2130 0004 2001 0269 6656 0001 – z dopiskiem "zwierzęta Dalajlamy”

Można również samodzielne wykupić ryby (np. w sieci marcpol- kg karpia
kosztuje ok. 10 zł lub robaki ze sklepu wędkarskiego - akwarystycznego cena
od 80 groszy do 3- 5 zł za pudełko.(robaki białe, ochotka, rosówki etc.) i
wypuścić je w tej intencji.

Jego Świątobliwość XIV Dalajlama urodził się 6 lipca 1935 roku w wiosce
Takcer w północno-wschodnim Tybecie. Jego rodzice, ubodzy chłopi, nazwali go
Lhamo Dhondrub. Dwa lata później, zgodnie z wiekową tradycją, rozpoznano w
nim kolejne wcielenie trzynastu poprzednich dalajlamów będących reinkarnacją
Awalokiteśwary, Bodhisattwy Współczucia, który odradza się w tym świecie, by
służyć wszystkim istotom. Jako Dalajlama otrzymał imię: Dzietsyn Dziamphel
Ngałang Lobsang Jeszie Tenzin Gjamtso - Święty Pan, Szlachetna Chwała, Pełny
Współczucia Obrońca Nauk, Ocean Mądrości. Tybetańczycy z reguły nazywają go
Jiszin Norbu, Spełniającym Życzenia Klejnotem, lub po prostu Kundun -
Obecnością.


10 marca 1959 roku po 9 latach bezskutecznych prób nawiązania dialogu z
chińskimi okupantami którzy w 1950 roku zajęli nepodległy Tybet Jego
Świątobliwość XIV Dalajlama opuścił stolicę Tybetu Lhasę i udał się na
emigrację do Indii.

Od 1960 roku siedzibą Dalajlamy i tybetańskiego rządu na wychodźstwie jest
Dharamsala.

W 1989 roku norweski Komitet Nagrody Nobla w uznaiu działań Dalajlamy na
rzecz porozumienia pomiędzy narodami postanowił wyróżnić Dalajlamę POKOJOWĄ
NAGRODĄ NOBLA.
Komitet podkreśla fakt, iż w swej walce o wyzwolenie Tybetu Jego
Świątobliwość prowadzi życie mnicha jezdząc po całym świecie z przesłaniem
pokoju i współczucia.
Dalajlama mieszka w niewielkiej rezydencji w Dharamsali, wstaje codziennie o
czwartej rano, medytuje, uczestniczy w pracach rządu, udziela audiencji i
buddyjskich nauk, przewodniczy ceremoniom religijnym. Każdy dzień kończy
kolejną sesją modlitw i medytacji. Pytany o źródła inspiracji, często cytuje
wiersz słynnego buddyjskiego mistrza Śantidewy:
Dopóki trwa przestrzeń
I czujące istoty,
Obym trwał i ja,
Aby rozpraszać nędzę świata.”

Pozdrawiam
OM MANI PADME HUNG
lekshey


Obserwuj wątek
    • Gość: zona pijaka Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.06.05, 20:59
      Nie meczę już ptaka, puściłem pawia.
      • kurde.felek Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY 22.06.05, 23:05
        Zmieniłaś płeć żono przy okazji?
        • Gość: zona pijaka Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.06.05, 20:51
          Jak by było napisane "Nie meczę już ptaka, puściłam pawia - to mógłbyś mi
          zarzucić (znając ciebie) - że sama żona jest pijaczką.
          To może ja opowiem ci inne zdarzenie.
          - Idzie Kurde.Felek brzegiem rzeki, widzi wędkarza i mysli sobie:
          zapytam sie go czy biorą, jak mi odpowie że nie biorą, to mu przygadam że
          takiemu bucowi żadna ryba nie weżnie. A jak mi odpowie ze biorą, to mu przysram
          ze takiemu bucowi to kazda ryba weżmie.
          I jak tam, biorą? krzyczy
          Spadaj bucu, słyszy.
          • kurde.felek Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY 24.06.05, 22:34
            Wykwitność Twoich opowieści wprost mnie zniewala
            • Gość: zona pijaka Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.06.05, 07:46
              kurde.felek napisał:
              > Wykwitność Twoich opowieści wprost mnie zniewala

              Jestem batem na Twoje ciągnoty
              • kurde.felek Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY 25.06.05, 08:00
                Do czego moja miła?
      • menel1 Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY 23.06.05, 10:57
        puściłem pawia
        kkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk

        a ja bąka!
    • maniana22 E Ma Ho 22.06.05, 21:51
      Oby wszystkie istoty osiągnęły szczęście i przyczynę szczęścia.

      Oby były wolne od cierpienia i przyczyny cierpienia.

      Oby nie były oddzielone od prawdziwego szczęścia - wolności od cierpienia.

      Oby spoczywały w wielkiej równości, wolnej od przywiązania i niechęci

      Oby Twe oczy zobaczyły innego bodhisattwe który koczył odziany na biało

      Oby Ich czyny przyczyniły się do szczęścia wszystkich czujących istot

      Oby Twoje działanie przyczyniło sie do wygaśnięcia cierpienia wszystkich

      czujących istot
    • Gość: woy ugotujmy zwierzaki na urodzinyi dajmy dzieciom... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 11:20
      ...które są głodne. Szalom!
      • Gość: woy Re: ugotujmy zwierzaki na urodzinyi dajmy dziecio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 07:57
        czy żeczywiście dla Dalajlamy zwierzaki są wązniejsze niż np dzieci?
    • Gość: lisica Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY IP: *.idea.pl 23.06.05, 23:01
      Cieszę się z Twojego wystapienia. Jestem z tych co wypuszczają Karpie w
      Wigilię, więc chętnie uczczę pamięć Dalajlamy ratując cierpiące zwierzę. Niech
      nie zniechęcają Takich ludzi jak Ty głupie komentarze. Jestem całym sercem ze
      wszystkimi, którzy chcą ulżyć doli naszych Braci Mniejszych.
      • Gość: STR* a co z robakami i pchłami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 23:43
        Uważam za bardzo słuszne i dobre, wykupywanie koni jadących w strasznych
        warunkach na rzeź do słonecznej Italii.
        Można też, choć z trudem, pogodzić się z logiką osób kupujących i
        wypuszczających na wolność karpie, w imie słusznej idei lub rocznicy Dalajlamy.
        Jako smakosz węgorzy myślę jednak, że lepiej było by wypuszczać kupione żywe
        węgorze niż karpie, im będzie ich więcej tym lepiej, bo coś ich ostatnio mało
        jest.
        Zachęcanie do kupowania robaków na ryby i wypuszczanie ich (gdzie?) jest trochę
        dziwne lub dziwaczne.
        Można zgodnie z tą "zasadą" nakłaniać ludzi do łapania pcheł i roztoczy (pod
        lupą) i wypuszczania ich "na wolność" za kołnierz sąsiada.
        A gdzie tu prawa należne muchom, muszkom i komarom.
        Jeżeli mamy chronić robaki czyli larwy komarów oraz te białe obrzydlistwa,
        które składaja muchy na pozostawionych psich kupach, to czego chronić nie
        należy ?
        Za odkomarzanie Szczecina należy się, w ramach uczczenia pamięci Dalajlamy
        kara od jego wyznawców, bowiem bezpowrotnie unicestwiono miliony larw komarzych
        i innego świństwa.
        Ulżyjcie doli naszych braci mniejszych protestujac przeciwko rzezi młodych
        foczek, rzezi wielorybów i innych ginących gatunków.
        Ośmieszanie się nie jest dobrą zachętą do podobnych akcji.
    • Gość: STR* Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 20:39
      Dodaję niniejszym następująca informację:
      Poruszony apelem studentów od Wolnego Tybetu chcących należycie uczcić 70
      urodziny Jego Świątobliwości XIV Dalajlamy Tenzina Giaco, głowy państwa
      tybetańskiego i duchowego przewodnika dla wielu ludzi na całym świecie,
      postanowiłem wczoraj wieczorem wypuścić na wolność moje psy.
      One bardzo pragną wolności, co już dawno zauważyłem, ale w głupocie i
      niedopatrzeniu swoim nigdy nie zdobyłem się na taki akt.
      Niestety, jak się później okazało ku memu wielkiemu zaskoczeniu, moje psy
      wypuszczone na wolność ku czci Dalajlamy pogryzły sąsiadów.
      Mało tego że pogryzły, jednego dosyć boleśnie, (zasługiwał na to) ale później
      bestie wróciły pod dom i domagały się abym je wpuścił spowrotem i nakarmił.
      Narobiły tyle jazgotu, ze poruszony obowiązkiem zapewnienienia dobrego snu
      pozostałym sąsiadom, musiałem ulec ich prośbom.
      Wybiegane i później nakarmione walnęły się jak robaki na kanapie i zasnęły.
      Zapomniały przy tym o uczczeniu rocznicy urodzin Jego Świątobliwości i nie
      okazały mi należnej wdzięczności za całokształt.
      Zastanawiam się teraz co robić? Czy mam je wypuszczać samopas codziennie,
      czekając aż dostosują się da nakazów i dobrowolnie wybiorą wolność ?
      (Co w tym wypadku z sąsiadami ?)
      Czy też odstawić je do pierwszego punktu weterynaryjnego z poleceniem uśpienia.
      Tybetańczycy, co mam w tej sytuacji zrobić ?!!!
    • Gość: hihinkaa Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY IP: *.asternet.pl 24.06.05, 21:23
      To piękny apel. Przykro, że wywołał aż tyle tyle szyderstwa. Żyjemy w innej
      kulturze, mamy jednak wolność wyboru i obowiązek tolerancji. Przynajmniej mnie
      się tak wydaje. Może uwolnię karpia, albo rosówki... A jeśli nawet tego nie
      zrobię, to przecież wyznawca Buddy mnie za to nie potępi. Dlaczego z kolei ja
      mam wyszydzać to, co dla niego takie ważne? Eeech..
      • kurde.felek Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY 24.06.05, 22:47
        Bo jesteśmy zbiorowiskiem ludzi,które nie dopuszcza do siebie mysli, że ktoś
        może mieć inne poglady niż te "jedyne słuszne" i wmawiane na okrągło. I że te
        poglady są ważne i istotne dla tego człowieka.
        Ze wszystkich krajów UE jesteśmy, jak wykazały badania z ostatnich dni -
        najbardziej nietolerancyjnym narodem.
        Nie kupię i nie wypuszczę robaków na wolność, ale na pewno będę się starał być
        dobrym panem dla mego psa i nie tresować go pod moje widzi mi się, ale na tyle
        zrozumieć psią psychikę, by się jakoś międzygatunkowo dogadać.
        Nie będę deptał trawników i łamał gałęzi, bo w mojej świadomości jest
        zakodowana wiedza (naukowa, dla niedowiarków) o tym, że i rośliny są zdolne w
        jakiś tam wysoce pierwotny sposób odczuwać ..ból i niepokój i wymieniają między
        sobą informacje na ten temat.
        • Gość: STR* eech... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 00:21
          mi też przykro, że Wam przykro!
          Ale litości, poglądy ważne i istotne dla człowieka to nie rosówki, larwy
          komarów i inne badziewia.
          Myślę,że obrażacie tym sami waszego Dalajlamę.
          "Ze wszystich krajów UE jestesmy, jak wykazały badania z ostatnich dni-
          najbardziej nietolerancyjnym narodem"
          Jakim nietolerancyjnym?
          Inne nacje mają takie same problemy, lub większe jak my, Polacy.
          Znowu wkraczacie w polityczne uwarunkowania polskiej nietolerancji i dyskusja
          ta skończy się pewnie na sprawach polsko-żydowsko-ukraińsko-rosyjskich.
          Co do psów:
          Nigdy swoich nie tresowałem, robią co chcą i żyją jak chcą,
          Jest mi z tym dobrze i myslę, że im też.
          Brak tresury i okazywanie miłości tym braciom mniejszym wpływa na ich psią
          psychikę tak, że nigdy nie okazały zadnej agresji do osób obcych.
          Nigdy też nikogo nie pogryzły, no, może nachalnie oblizały, co też dla
          niektórych nie jest przyjemne.
          Dogaduję się z nimi w sposób "międzygatunkowy" bez problemów i myślę, a także
          widzę, że one robią to w ten sam sposób.
          A jak podlewam swoje kwiatki i roślinki, to je głaszczę i czuję i wiem, że to
          lubią.
          A komarów nie lubię, ot co.
          • Gość: K.F Re: eech... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 00:39
            Oglądałem kiedyś film, wschodni, nie pamiętam jakiej produkcji ale "zółto-
            skośnooki" i historyczny. Moze japonski, moze chiński.Nie pamietam.I tam była
            sekwencja,której na początku nie rozumiałem - mnisi rozbudowywali swoją
            swiątynie i przy wykopach natrafili na dżdzownice. Było po deszczu i wylazły z
            ziemi.Przerwano roboty i mnisi skrupulatnie zebrali wszystkie robale i
            przenieśli je w inne miejsce. Potem dalej budowali.
            • Gość: STR* Re: eech... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 00:57
              może to dlatego, że jest już po północy, ale nie chwytam.
              w kontekście całej sprawy: jaka w tym wypadku jest różnica między pożytecznymi
              dżdżownicami a larwami komarów sprzedawanymi w torebkach w sklepach dla
              wędkarzy i amatorów domowych oczek wodnych ?
              • Gość: STR* Re: eech... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 01:09
                sam sobie odpowiadam;
                mnisi jako dobrzy budowniczowie wiedzieli, że dżdżownice kopią, czy ryją
                głębokie dołki, co mogło by być niedobre dla przyszłych fundamentów ich świątyń.
                więc nie robili tego dla ratowania tych pożytecznych stworzeń, tylko z rozsądku
                i biegłości w sprawach konstrukcji i posadowienia na odpowiednim gruncie
                fundamentów przyszłych gmachów swoich sakralnych budowli ???
          • Gość: hihinkaa Re: eech... IP: *.asternet.pl 25.06.05, 07:07
            Nie chodzi o wejście na tory polityczne - na pewno nie mnie. Mama mnie uczyła,
            że trzeba życ tak, żeby nikt przez Ciebie nie płakał (pies, kot, robak też). I
            nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe. Nie chodzi o żadną politykę tylko uczciwe
            podejście z szacunkiem do drugiego człowieka i jego poglądów. Przeciez nikomu
            to nie szkodzi, że buddysta wierzy w reinkarnację i nie godzi się krzywdzić
            żywych stworzeń. Sedno w tym, że to podłe wyśmiewać przekonania kogoś innego.
            Niepotrzebnie wywołuje agresję. Po co sprawiać przykrość osobie, która
            wystąpiła z takim apelem? To najbardziej boli. A może Szacunek jest kluczem do
            wszystkiego? Miłego weekendu życzę wszystkim na łonie przyrody, która
            odwdzięczy się na pewno za okazany jej szacunek.
        • Gość: hihinkaa Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY IP: *.asternet.pl 25.06.05, 06:59
          Jak to dobrze, że się odezwałeś w tej sprawie. Trochę bardziej po ludzku się
          zrobiło.
    • leksheygyatso Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY 28.06.05, 23:44

      OM MANI PEME HUNG
      NAMO AMITABHA BUDDHA
      NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
      NAMO BUDDHA UZDROWIENIA-TATHAGATA PROMIENIUJĄCEGO LAPIS LAZULI
    • leksheygyatso Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY 29.06.05, 18:30

    • Gość: ulaa4 Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 11:19
      popieram
      • Gość: ulaa4 Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 11:25
        popieram ratowanie zwierzaków!!! J.Ś.Dalajlama to mój wielki autorytet
        duchowy!!!
    • leksheygyatso Re: URATUJ ZWIERZAKA NA URODZINY J.Ś. DALAJLAMY 02.07.05, 13:21

      • Gość: eech PROMIENIUJĄCY ZAPIS BABULI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.05, 14:07
        EECH

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka