Dodaj do ulubionych

Refulat przy Rogalinie

23.07.05, 22:48
Kazano mi rozpocząć nowy wątek, więc to robię. Uważam, że to ważne, Zarząd
Portów chce, aby został wybudowany refulat przy Rogalinie, aby urobek z
gównami i z tablicą Mendelejewa, był tam wyrzucany. A sam refulat jest
infaltylnie zaprojektowany, ze te gówna zatrują jezioro Dabskie,które teraz
nie jest takie złe, bo po powodzi oczyściło się. Miasto sie odwołało od
decyzji sanepidu miejskiego do wojewódzkiego i ma być na dnich odpowiedż,
została zrobiona ekspertza, która mówi dwuznacznie. Czyli na dwoje babka
wróżyła. Były protesty w tej sprawie rybaków, którzy znają jezioro i ludzi
związanych z ekologią, a Rutkowski - to jest blokada portu, zamach na niego.
Stawiam pytanie, Czy ten facet nie potrafi myśleć, nie potrafi dogadywać się
z ludźmi, którzy też maja pracę z jeziora. Czy on nie może wysłuchać rybaków,
co maja do powiedzenia, bo oni też chcą żyć i kochają te jezioro i maja
obawy, bo to nie Holandia tylko Polska i maja prawo nie ufać, bo nikt im nie
pokazał projektu jak ma być zbudowany refulat. a inne rozwiązania to się nie
liczą, bo urobek będzie dlej transportowany i liczy się kasa, an ie
środowisko.. Ty Rutkowski mam nadzieję, że te środowisko cię dopadnie i
bedziesz żył tak jak inny członek zarzadu, którego dopadł rak i się dziwi
dlaczego??????? Więc dbajcie ośrodowisko nie tylko przyrodnicze.
Obserwuj wątek
    • kurde.felek Re: Refulat przy Rogalinie 24.07.05, 09:59
      Kay - badź tak miły zapytaj tych, którzy ci kazali, bo jak na razie to jakieś
      bzdury popisałeś:
      * o co chodzi? Refulaty się nie buduje, ale wydobywa. Z urobku powstaje pole
      (skałdowisko) refulacyjne.
      W planie są dwa - jedno z urobku przy pracach na obszarze portowym - za które
      odpowada port.
      Drugie - o które jest największa awantura - to pogłębianiu toru wodnego, za co
      odpowiada Urząd Morski w Szczecinie.
      * o jaki Rogalin chodzi - Rogalin bo miasteczko w Wielkopolsce.
      ***
      Poza tym jak wiesz o cieżkiej chorobie jakiegoś członka zarządu portu (którego
      dopadł rak) to bądź tak uprzejmy i zamknij buzię na ten temat.
      To osobisty dramat tamtego człowieka - a nie temat na dyskusję na forum.
      Może sobie nie życzy by wszyscy plotkowali na ten temat?
      Musisz włazić ludziom w ich intymne, osobiste sprawy z kopytami? Nie masz za
      grosz szacunku dla ich cierpień i tragedii?
      • Gość: zona pijaka Re: Refulat przy Rogalinie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.07.05, 10:20
        Poza tym nie dopatrzyłam sie w poscie niejakiej kay36, propozycji gdzie
        składować wydobywane refulat. Mniemam że niejaka kay36 jest za pozostawiniem
        gówien w miejscach dotychczasowych. Ciekawa teoria, nie powiem. Może powiem
        inaczej, krytykować kazdy głupi potrafi. Wyręczę ja i powiem co ja bym zrobiła.
        Dajcie mi za darmo naddąbskie łąki. Zrekultywuje je, porobię poldery, na
        gównach tych zasadzę ryż, ryż wyeksporyuje do Chin - niech żrą naszego
        Mendelejewa. Druga propozycja, zrobić z refulatów skocznię narciarską. Zartuję.
        • Gość: gosia do żony pijaka IP: 217.96.3.* 24.07.05, 18:41
          Sama żryj ryż na gó..e, który wyhodujesz. Jak tak można w ogóle pisać o jakimś
          narodzie: "na gównach tych zasadzę ryż, ryż wyeksporyuje do Chin - niech żrą
          naszego Mendelejewa"? Żenujący poziom, nawet jak na żarty...
    • kay36 Re: Radolin, to tam ma być wysyoisko 24.07.05, 21:29
      Sorki kurde felku, masz rację. Rogalin jest przy Kórniku i lubię to miejsce.
      Tam się czuje prawdziwy patriotyzm tych ziem i dlatego mi się kojarzy, bo mam
      to w podświadomości.Dzieduszycki i walka o Polskę. Sorry I'm 36 inteligencji -
      czasami.Koleżanka mi gadała i takie pierdoły zostały mi w mózgu, to przez
      0RhPlus, który mi kazał założyc inny wątek, bo oni bez polityki gospodarcej
      tylko się lubują łowić ryby i te inne badziewa teraz na j.Dąbskim, och jak
      pięknie teraz jest bez myślenia przyczynowo-skutkowego. A portu nie lubię, bo
      tam cały czas jakieś miernoty reklamują i przyczynił się do rozdarcia na dwie
      połówki Szczecina. Czerwoni tam rządzą, a rak to korupcja jak portowcy pisali w
      postach, i nie żartuję sobie z ludzi chorych na raka, bo wiem skąd ta choroba
      się wywodzi.I wiem co to jest, a nie lubię oszukaństwa i żerowania na litości.
      Człowiek jak owszukuje to nie żyje, takie sobie pseudo bo na iluzji na żalu,
      bez poczucia prawdziwych uczuć i bez wolności, bo sam się więi. Sorry czasami
      mam skruty myślowe i tak piszę. Moja kol.napisze zaraz, aby nie było to z
      drugiej ręki. jeszcze raz przepraszam za mało mojej inteligencji, za
      wzburzenie, za to że mnie wkurza, że Szczecin ma być brudny i borderline. I za
      to, że jestem gó..arz (jak to w innych postach mi napisano), bo daję
      Szczecinowi dwa lata szansy, a później papa. Czy my SZCZECINIANIE nie możemy
      się dogadać i walczyć o czystość, o to co kochamy? Czy my się boimy miłości?????
      • swarozyc Re: Radolin, to tam ma być wysyoisko 24.07.05, 21:32
        Kurdefelek nie ma racji: jadna z okolicznych wysepek faktycznie nazywa sie
        Radolin..
        • kurde.felek Re: Radolin, to tam ma być wysyoisko 24.07.05, 21:58
          Swarek, chyba musisz zmienić patrzałki, po ja o ROGALINIE, którego Kay
          wymyślił pisałem, a nie o Radolinie!
      • 0rhplus Re: Radolin, to tam ma być wysyoisko 24.07.05, 21:54
        kay36 napisała:

        > 0RhPlus, który mi kazał założyc inny wątek, bo oni bez polityki gospodarcej
        > tylko się lubują łowić ryby i te inne badziewa teraz na j.Dąbskim, och jak
        > pięknie teraz jest bez myślenia przyczynowo-skutkowego.

        Hmm...
        Nie kazał, tylko zasugerował.
        W łowieniu ryb, i owszem "się lubuję". Co do innych badziewi - opnuję.
        • kay36 Re: Radolin, to tam ma być wysyoisko 24.07.05, 22:14
          ale dzisiaj jest niedziela i lepiej się zapoznaj tematem, bo ci rybki zatrują
          Orhplus, gazetki kiedyś o tym pisały.
      • kurde.felek Re: Radolin, to tam ma być wysyoisko 24.07.05, 22:24
        Kay, skoncentruj się nad tym co piszesz, bo czasami sadzisz głupoty, jak jakiś
        napalony małolat albo...Sid, ktorego wcięło wakacyjnie albo z innego powodu.
        Przy okazji nie chodź na "skruty" myślowe, bo ci się "ó" rozbiło!
        • 0rhplus Re: Radolin, to tam ma być wysyoisko 24.07.05, 22:31
          kurde.felek napisał:

          > Kay, skoncentruj się nad tym co piszesz

          No właśnie. Ja na ten przykład nie wypiłem jeszcze tyle, aby kminić o co
          chiwlami Ci chodzi Kay-tuś.
          • ryba331 Re: Radolin, to tam ma być wysyoisko 24.07.05, 22:42
            Zabawa polega na tym, że, od 97 roku Urząd Morski uparł się , żeby syf, który
            jest nagromadzony w kanałach portowych usunąć do Jeziora Dąbskiego przy wyspie
            Radolin bo bliżej i taniej . Wmawiają, że projektowane pole refulacyjne nie
            będzie zagrożeniem środowiska naturalnego, oczywista bzdura. Kombinują, że
            zabezpieczą ten teren szczelną zaporą a wokół pola będzie usypany wał. Ciekawe
            jak będą ten syf przetransportowywać na to pole????? Póki co nikt z tych
            decydentów nie pokusił się ,żeby przedstawić propozycje w taki sposób ten muł
            ma się tam znaleźć. Poza tym trzeba sobie uświadomić , że na dnie naszych
            kanałów portowych jest bomba ekologiczna, żeby dokopać się do czystego urobku
            należałoby wydobyć 18m mułu, by dostać się do czystego dna. Urząd Morski nie
            przyjmuje żadnych innych rozwiązań składowania tego syfu tylko
            Jezioro. !!!!!!!!!! od 97 roku nie znaleźli żadnych innych rozwiązań, a to
            przecież to jest chore. Uparci i bez perspektyw myślenia, bo chcą stworzyć
            stały ląd z czego z tablicy Mendelejewa. Ciekawa jestem czy wielcy władni tego
            pomysłu wykupiliby działki na tej wyspie a ich rodziny w czasie upałów
            pluskałyby się na brzegu .
            Przestępcy - jeszcze nie tak dawno korzystali z kąpieli na plaży Mieleńskiej,
            do póki nie sprzedali prywaciarzowi ?????????????????? Gdzie mają odpoczywać
            mieszkańcy Szczecina, bo o nich to zapomnieli. Albo chcieli zarobić, tylko się
            im nie udało, bo Miasto nie chciało w to zainwestować. Wiadomo ,że decydentów
            tego pomysłu stać na wyjazd nad Morze Śródziemne. No tak została jeszcze plaża
            w Dąbiu, Lubczynie i w Czarnej Łące , oczywiście dla urzędasów woda stoi w
            miejscu i ten syf się nie rozpłynie po całym Jeziorze, przecież oni cały czas
            wpierają to ludziom, że będzie ok. i jezioro nie zostanie zanieczyszczone przy
            tej technologii. Proponuje , żeby każdy z Was popłynął do zatoczek Wyspy
            Radolin i rzeką Świętą, która jest po drugiej stronie tej wyspy, to po prostu
            są małe Mazury. Czy trzeba budować browar ,żeby napić się piwa. Jeżeli Urząd
            Morski zadbałby o jezioro i wykorzystał walory wodno turystyczne więcej miałby
            z tego pożytku.
            A co do skażonego mułu z dna kanałów , po prostu należy wybudować wysypisko
            odpadów szkodliwych, póki co UE przeznacza na ratowanie środowiska naturalnego
            bardzo duże dotacje i oprócz tego Police chcą wybudować przeprawę przez Odrę,
            to dlaczego nie wykorzystać tego urobku i gromadzić w szczelnych pojemnikach do
            wzmacniania brzegu.
            Dlaczego więc po cichu i bez rozgłosu załatwiają urzędnicy projekt i wszelkie
            zgody na realizacje tego bzdurnego przedsięwzięcia nie patrząc się na ludzi i
            przyrodę. To co zostawimy po nas swoim dzieciom ???????????????, a póki co
            jeżeli dojdzie do realizacji tego wysypiska to szykuje się płacenie nowej kary
            za zanieczyszczenie środowiska naturalnego”...... Organy Unii Europejskiej
            kontrolować będą nie sposób, a rezultat ochrony przyrody w sieci Natura 2000.
            Jeżeli stan przyrody będzie się pogarszał, cenne gatunki i siedliska będą
            zanikać, to będzie możliwe nałożenie na państwo bardzo wysokich kar
            pieniężnych.” Jestem ciekawa co powie wówczas na to Pan Trzeciak????????????
            Czy dalej będzie trzymał stronę Urzędu Morskiego i innych………..bo pozwala na
            realizacje takich pomysłów. Kto będzie za to odpowiadał -Jurczyk??????????? I
            znowu dostanie po dupie, a Borowiec wyjedzie na Hawaje. A my będziemy wąchać
            zapach mazutu i staniemy się narkomanami i na haju będziemy świecić ,a ptaki
            jeżeli będą jeszcze w stanie latać staną się ruchomymi latarniami morskimi. I
            każdy będzie się cieszył, bo to u nas normalka, a kraby będą podstawą naszego
            żywienia na jesień.
        • kay36 Re: Radolin, to tam ma być wysyoisko 24.07.05, 22:48
          jestem dyslektyk, to się zdarza. I gó..arz jak tam wczesniej było
          napisane.Sorry Winetou, przestawiają mi sie litery - wolność myśli czy naprawdę
          istnieje kurde,felku?
          • kurde.felek Re: Radolin, to tam ma być wysyoisko 24.07.05, 23:24
            Poprzestawiane literki, to żaden problem, mnie się to zdarza nagminnie, jak się
            spieszę, więc się tym nie przejmuj, ale z tym "u", czy "ó" - możesz już uważać.
            ***
            Wrzuciłeś mi tu pytanko nt. moich rozważań z innego postu, "końskiego" nt.
            wolności myśli. Czy istnieje taka wolność ?
            Odkąd przekroczyłem próg abstrakcyjnego myślenia a rodzice zaczęli wymagać, bym
            posługiwał się rozumem i zdania formułował logicznie (potem miałem logikę jako
            przedmiot w liceum)- moje myślenie jest niezależne. W domu, od najmłodszych
            miałem prawo do wyrażania własnych sądów i opinii, jedynym warunkiem była
            umiejętność ich racjonialnego uzasadnienia. Taki trening od najmłodszych lat
            wyrobił we mnie ogromne poczucie wolności zarówno w sferze intelektualnej, jak
            i psychicznej.
            W szkole i na uczelni bywało różnie - musiałem nauczyć się, że nie zawsze i nie
            wszędzie należy mówić to co myślę i lepiej czasami zamilknąć, niż dać się
            zlinczować. Ale i takie doświadczenia nie zniszczyły mi niezależności w
            formułowaniu własnych sądów i opinii.
            Nie należą do ludzi, którzy ulegają np. reklamie, propagandzie, pięknym słowom
            bliźnich, o ile nie są poezją.
            Dlatego chyba nigdy nikt nie jest w stanie zniewolić mnie w 100%.
            Można mi ograniczać różne sfery wolności, ale tej fizyczne, namacalne - ale
            tego co czuje i myślę ujarzmić się nie da. Mogę sobie tę wolność sam
            ograniczać, np. zasadami współżycia z innymi ludźmi. Ale moje myśli, moje
            emocje - są wyłącznie moje. I tego nikt nie jest w stanie niczym skrępować.
            Mogę co najwyżej ich nie uzwewnętrzniać.
            Zawsze byłem człowiekiem wolnym. I będę, nawet gdybym miał ręce skute
            kajdankami.
            • kay36 Re: Radolin, to tam ma być wysypisko 25.07.05, 09:41
              kurde.felek napisał:

              Czy istnieje taka wolność ?
              > Odkąd przekroczyłem próg abstrakcyjnego myślenia a rodzice zaczęli wymagać,
              bym
              >
              > posługiwał się rozumem i zdania formułował logicznie (potem miałem logikę
              jako
              > przedmiot w liceum)- moje myślenie jest niezależne. W domu, od najmłodszych
              > miałem prawo do wyrażania własnych sądów i opinii, jedynym warunkiem była
              > umiejętność ich racjonialnego uzasadnienia. Taki trening od najmłodszych lat
              > wyrobił we mnie ogromne poczucie wolności zarówno w sferze intelektualnej,
              jak
              > i psychicznej.

              Widzisz, miałeś dobrych rodziców, którzy się Tobą interesowali, tacy rodzce to
              skarb, a Ty ich doceniasz i wiesz co im zawdzięczasz,(i to jest cenne) ale
              zobacz to w ten sposób, że te ograniczenie Twojej dziecięcej wolności dało Ci
              wolność później i wiesz jak się nią posługiwać, aby tak teraz czuć się.
              Niektórzy muszą się tego sami uczyć, aby nie przekraczać granic innym. A to nie
              jest takie proste, jak wcześniej nie miało się dobrych wskazuwek, tylko samemu
              jak koniowi pod górę, czy w kieracie. Pomyśl co teraz czujesz jak myślisz o
              koniu, dlatego koń jest synonimem wolności. Indianie o tym wiedzieli i też
              dawali mu pewne ograniczenia, ale miłość też tam dużo znaczyła i zaufanie do
              drugiego partnera.
              • kurde.felek Re: Radolin, to tam ma być wysypisko 25.07.05, 11:11
                Kay - myślę, że do wolności tej osobistej, intelektualnej i psychicznej -
                człowiek musi dorosnąć. Miałem szczęście, że w tym dorastaniu otrzymywałem
                wskazówki od rodziców, choć zapewne, gdy byłem szczeniakiem nie wszystko
                pojmowałem od razu. Ale do wielu rzeczy dochodziłem sam, często na zasadzie
                prób i błędów. Dużo czytałem, mam za sobą studia humanistyczne z psychologia i
                socjologią.
                Ta nauka wcale nie była taka znowu lekka, łatwa i przyjemna.
                Poczucie samego siebie, czyli tzw. świadomość własnej osobowości a potem jej
                rozwijanie - kosztuje i to bardzo dużo.
                Większość nie lubi ludzi nieuległych, o twardym karku. Płaci sie za to
                czasami samotnością, czasami alienacją w określonych grupach społecznych,
                czasami tylko wąskim gronem przyjaciół.
                W każdym razie - taki człowiek nigdy nie będzie takim brat-łatą dla wszystkich,
                tzw. duszą towarzystwa. Choć nie jest on ani wrogiem ludzi ani też nie wynosi
                się ponad nimi.
                Po prostu korzysta z prawa wyboru, umie powiedzieć "nie" i nie zabiega aplauz
                całego świata dookoła. Jest mu to zupełnie niepotrzebne. Wie kim jest i nie
                musi co 5 minut weryfikować swego wizerunku z opinią innych. Na początku jest
                trudno, bywa gorzko.
                Kiedy człowiek kogoś kocha, wchodząć w Twój wątek o miłości - także nie ma
                hamulca na uczucie. W każdym razie tak jest u mnie.
                Ono po prostu jest. Można je okazywać w przeróżny sposób lub nie. To zależy
                kogo się kocha i w jakiej sytuacji.
                Ale ta miłość istnieje w człowieku, tkwi w nim. Można ją pielęgnować, można
                zasypać popiołem zapomnienia.
                Wolność w tym aspekcie nie dotyczy samego uczucia - ale objawów tego uczucia,
                jego demonstracji i działań z nim związanych. Nie zawsze można okazać to co się
                czuje do drugiego człowieka. I nie zawsze dążenie do spełniena takiej miłości
                jest korzystne dla obu stron. To też trzeba mieć na uwadze, jeśli się
                prawdziwie kocha...
                Piszesz o zaufaniu do partnera - może jestem ułomny, ale zbyt wiele razy
                dostalem w tyłek za ufność, że nawet sobie nie jestem w stanie aufać w 100%,
                nie wiem jak będę się zachowywał w warunkach ekstremalnych. Mam nadzieję, że
                racjonalnie, ale kto to wie....
                Powiedzmy, że traktuję partnerów w życiu, jako tych którzy mają jakiś tam
                kredyt zaufania.
                Nawet najbardziej kochanej osobie nie jestem w stanie zaufać tak do końca.
                Chyba miałem zbyt dużo negatywnych doświadczeń.
                Przykre to, ale tę nieufność do ludzi mam gdzieś głęboko zakodowaną. I od dosyć
                dawna.


                • Gość: zona pijaka Re: Radolin, to tam ma być wysypisko IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.07.05, 11:20
                  Jakiś niedzisiejszy jesteś Kurde, wracaj do tej Twojej epoki romantyzmu. Teraz
                  się liczy szmal, szmal, szmal.
                  • Gość: K.F. Re: Radolin, to tam ma być wysypisko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.05, 11:40
                    Może się i liczy, ale za pieniądze ani zdrowia ani miłości - nie kupisz, co
                    najwyżej jakieś surogaty. Czasu - nie zatrzymasz. Pieniędzmi nie zatrzymasz też
                    tsunami ani tornado, nawet gdybyś miała skarb Ali Baby i 40 rozbójników!
                    Nie jestem z epoki romantyzmu, ale z tutaj i z teraz, choć może ze mnie dziwak.
                    Za to wolny!
                    Pozdrawiam, ;)
                    Jak tam na Gotnynce, strzel sobie muszatdówkę arizony pod ten mój nieco
                    staroświecki pogląd na życie.
                • kay36 Re: ja młody uczę się, tylko dlaczego bunt czuję 26.07.05, 23:34
                  Przecztałem Twoje posty i zgłupiałem do cna. Choć mój kumpel z Gdańska mając 51
                  lat zgłupiał, bo się zakochał, buduje się, wziął kredyty, aby budować nowy dom
                  i pojechał do Anglii na zarobek. A to jeszcze robi w czasie trwania swojego
                  rozwodu.Ja nic nie mówię mu, bo to psycholog mądrzejszy ode mnie i nie będzie
                  się słuchał, bo stwierdził jak się ma tyle lat to miłość potrzebuje pieniędzy i
                  takie pierdowły. Nic do niego nie dociera, bo on zarabia.i CHCE JĄ PRZEŻYĆ -
                  oczywiście miłość, tą jedyną. Prawdziwą miłość, która ma teraz inną jakość. On
                  też podobnie jak Ty jest taki romantyk. tak jak Ci "żona pijaka" napisała, ale
                  forsa jest po to aby realizować swoje marzenia. Opisujesz różne rzeczy, spacery
                  z psem, konie, logikę, łódź rozbitą przez ludzi gniewnych i czujących
                  desperację, żle przycięte drzewa na placu Solidarności, znajomość portu -
                  drobnicy i to co człowiek czuje tak prawdziwie i autentycznie, to stawiam
                  pytanie jak Ci napisałem, a Twoje działanie, nie tylko wolność mysli, to co,
                  jakie jest? Jaka refleksja życia?. Czy my na forum tylko gadu-gadu, a nasze
                  działanie jakie jest, aby zmienić Szczecin w swojej makrostrukturze i żeby się
                  rozwijał, tak aby mieszkańcy mieli pracę. Czy Szczecin należy zburzyć, aby go
                  zbudować na nowo???, Czy go zostawić dla iluzjonistów. przecież się tutaj
                  spieramy, a karawana jedzie dalej.
                  • kurde.felek Re: ja młody uczę się, tylko dlaczego bunt czuję 27.07.05, 03:16
                    Odpowiem Ci Kay po kolei.
                    ***
                    Miłość Twego kumpla z Gdańska, to normalne, to się zdarza, zwłaszcza facetom w
                    tym wieku.
                    Natomiast ta cała reszta o pieniądzach itp, to stwierdzenie, że jak ma się 51
                    l. to trzeba mieć forsę - jest już radzej charakterystyczna dla romansu
                    mężczyzny w pewnym wieku z kobietą dużo młodszą, której może tylko zaimponować
                    pękaty portfel. To też sie zdarza. Nic na to nie poradzisz...
                    A że chce przeżyć swoją wielką miłość? Dziwisz mu się?, bo ja nie.
                    Miłość lat nie liczy, dopada nawet w bardzo zaawansowanym wieku. Nie można im
                    odbierać prawa ani do miłości, ani do jej realizacji. Człowiek, który nie kocha
                    jest pusty.
                    ***
                    Nie jestem romantykiem aż takim, na jakiego kreuje mne żona pijaka, dość
                    realnie chodzę po świecie, złudzeń za wielkich nie mam. Po prostu, w moim życiu
                    istnieje także strefa doznań psychicznych w całej gamie, z miłością włącznie.
                    ***
                    Nie spodziewałem się, że mam w Tobie wiernego czytelnika, zwłaszcza, że gdy
                    pisałem o Drobnicy, żadnego Kaya na forum nie było...
                    Pytasz o działanie - wykonuję swój zawód jak potrafie najlepiej, nie narzekam,
                    moi pracodawcy także. Czy to coś daje miastu - w pewnym sensie tak. Czy są tego
                    efekty - są.
                    Nie jestem aż tak władny by zmieniać miasto w jego makrostrukturze, choć mam
                    pewne możliwości - monitorowania i sukcesywnego wpływania na funkcjonowanie
                    niektórych segmentów gospodarki narodowej, które na Pomorzu Zachodnim są
                    istotne.
                    Wybacz, ale forum to nie konfesjonał i odkrywać się całkowicie nie mam zamiaru.
                    ***
                    Czy Szczecin należy zburzyć i zbudować na nowo?
                    Oczywiście, że nie choć pewne układy należało by roznieść w pył, a na czele
                    zarządu miasta postawić gospodarza z prawdziwego zdarzenia.
                    Choć tak na prawdę, to zarządzanie takim miastem jak Szczecin jest związane i z
                    regionem i calym krajem - a tu jak największe porządki należy zrobić w
                    mentalności.
                    ***
                    To gadu-gadu na forum, te spory, te awanturki o Gontynkę, plac Orła Białgo i
                    cokolwiek innego - też mają pewne oddziaływanie, czasami nawet uwagi
                    forumowiczów okazują się być motorem do dalszych pozytywnych działań.
                    Ale nie oczekuj, że wszystko będzie zaraz: cacy, O'K i piękne!
                    Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: rzorzeta Re: Refulat przy Rogalinie IP: *.office.softvig.pl / 217.153.4.* 25.07.05, 13:31
      Ze zrodel poinformowanych wiem ze nic z tego nie wyjdzie, a tym razem wyjatkowo
      to dobrze.
      Po porstu ktos przespal procedury ktos wnioskow nie powypelniaj i dotacje
      unijne na ten cel przepadna. A jak przepadna to nikomu nie bedzie sie chcialo
      wywalac kilka razy wiecej pieniedzy. Wiec moze ten jeden jedyny raz Polskie
      niechlujstwo na cos sie przydało...

      A ze na radolinie jest pieknie to wiem. Naprawde Szczecinski Mazury. Moze
      kiedyz zdjecie wrzuce...
      • Gość: rzorzeta Re: Refulat przy Rogalinie IP: *.office.softvig.pl / 217.153.4.* 25.07.05, 13:32
        aha - zapomnialem dopisac, ze dopoki tego nie zobaczylem na wlasne oczy bylem
        za tym zeby tam pole refulatowe zrobic...
      • Gość: rzorrzeta Re: Refulat przy Rogalinie IP: *.office.softvig.pl / 217.153.4.* 25.07.05, 13:42
        A oto obiecane zdjecia zrobione z wyspy Radolin wlasnie tego miejsca...
        Tak na szybko wrzucone na sedina

        sedina.px.pl/coppermine/thumbnails.php?album=1244
        PRawda ze slicznie...
        • Gość: zona pijaka Re: Refulat przy Rogalinie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.07.05, 14:22
          Przyznaje śliczne, niestety musimy iść na kompromis. Coś trzeba zniszczyć by
          cos uratować. Za zwykłą lokalizacją wysypiska komunalnego mamy problemy - a coz
          dopiero z refulatem. Może za lat 50, jak ruszą cementownie pod Kołbaczem -
          wtedy do pomarglowych kopalni bedzie mozna przeniesc te refulaty.
          • Gość: rzorrzeta Re: Refulat przy Rogalinie IP: *.office.softvig.pl / 217.153.4.* 25.07.05, 14:42
            No widzisz. Ja wlasnie mialem takie same dylematy i naprawde wole zeby kilka
            osob wymeldowac z dzialek po to zeby wypromowac szczecin i myslec kategoriami
            dlugofalowymi o jakich czesto wspomina np. niejaki Fereber Grzegorz.

            Szczecin ma swoją szansę nad wodą. Tak sie skłąda ze zdjecia robiłem w miejscu
            które jak wyliczono jest geograficznym sercem Szczecinia.

            Jak bedzie trzeba to "na władzę nie poradzę" ale zastanawiam sie w skali np. 50
            lat czy dla szczeina lepsze bedzie pole refulatowe w tym miejscu czy zwiazanie
            miasta iz jeziorem i wypromowanie tego potencjalu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka