Dodaj do ulubionych

Zderzenie z tramwajem

IP: 217.153.6.* 03.08.05, 23:45
bo kierowcy jezdza coraz gorzej , a szkoly nauki jazdy bardziej klada nacisk
na plac manewrowy niz jazde po ulicach natezenie ruch jest ogromne - i nie
rozumiem jak mozna nie zauwazyc czerwonego swiatla lub probowac na
beszczelnego przejechac w mysl zasady --jeszcze zdaze totalna glupota i brak
wyobrazni . ciekawe jak kierowca bedzie zyl teraz z tym ze przez swoja
glupote lub lekkomyslnosc poprostu --zabil bo tylko tak mozna to nazwac
Obserwuj wątek
    • Gość: andreas Zderzenie z tramwajem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 23:50
      tramwajów i tramwajarzy nie lubię!
      Miałem taki wypadek, dawno dawno temu:
      Jechałem Wojska Polskiego i skrecałem, wjechałem na tory i czekałem
      az przejada auta z przeciwległego pasa... a one jechały i jechały!
      A tramwaj grzał od Polmo i grzał i grzał...
      ja starałem sie przytulic, no wjechać, zjechać,
      ale auta sie nie zatrzymywały...
      i tramwaj odciął mi tylną część auta,
      zatrzymał sie jakieś 20-30 metrów za mna...
      Ja rozumiem, ze ma długa droge hamowania, ale ja mu nie zajechałem,
      ja stałem, a on od Polmo jechał, a ja prawie przy Traugutta...

      Kutas! Normalnie morderca!
      • Gość: niktaki Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.chello.pl 03.08.05, 23:56
        a czego chcesz frajeze od motorniczych przeciez oni boguducha winni lepiej
        zwroc ueage na piratow drogowych a nie na mzk
      • phobos.755 Re: Zderzenie z tramwajem 04.08.05, 00:16
        > Jechałem Wojska Polskiego i skrecałem, wjechałem na tory i czekałem

        a dalej

        > Ja rozumiem, ze ma długa droge hamowania, ale ja mu nie zajechałem,

        A zatrzymanie sie na torach to nic innego jak zajechanie drogi przeciez.
        Dostales nauczke i moze nastepnym razem zastanawisz sie 2 razy zanim
        postanowisz wjechac na torowisko.
        • Gość: andreas Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 00:24
          słuchaj jest oddzielony pas torowiskiem i jest wydzielony skret,
          tramwaja z Traugutta który stoi pod POLMO chyba nawet nie widać!
          To co miałem stac na pasie i blokowac auta...
          aż drugi pas sie zwolni... wjechałem i czekałem az będę mógł przejechać!
          A tramwaj spod POLMO rozumiesz?
          Nie wiem 1 kilometr!
          • shp80 Re: Zderzenie z tramwajem 04.08.05, 01:38
            > To co miałem stac na pasie i blokowac auta...
            > aż drugi pas sie zwolni... wjechałem i czekałem az będę mógł przejechać!

            Spraw sobie jakiegoś Smarta, nie będziesz miał problemu :-)
            No chyba, że się lubujesz w dużych samochodach.. Tylko, że na miasto duże
            samochody nie pasują... Sporo problemów z parkowaniem i, jak widać na Twoim
            przykładzie, z manewrami... Kierowcy maluchów powinni być dumni ze swych aut -
            na miasto w sam raz :-P
            • Gość: andreas zdziwisz sie SHP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:28
              zdziwisz sie SHP - wtedy miałem malucha własnie!
              I pewnie dlatego ten tramwaj mi odciął tył, bo myślał. żę sie zmieści!
              Bo ja tam zjeżdżałem z tego torowiska i zjeżdżałem...

              Jak bym miał duże auto to pewnie stałbym centralnie i by sie tramwaj zatrzymał!

              Teraz mam duze... i nie mam w ogóle problemu z parkowaniem,
              ba piesi mi nie wychodza, ba inni kierowcy puszczają...
              naprawde duzym jeździ sie duzo bezpieczniej i łatwiej!
              Widza Cie i ... sa uprzejmi na drodze!
              • Gość: Karo Re: zdziwisz sie SHP IP: *.fish.ar.szczecin.pl 04.08.05, 15:43
                Zgzdza się. Małego nawet z ogromnym silnikiem olewają. Duże auto budzi respekt,
                ale pewnie tylko na wschód od naszej zachodniej granicy.
          • Gość: fan_jfk Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 21:35
            Gość portalu: andreas napisał(a):

            > słuchaj jest oddzielony pas torowiskiem i jest wydzielony skret,
            > tramwaja z Traugutta który stoi pod POLMO chyba nawet nie widać!
            > To co miałem stac na pasie i blokowac auta...
            > aż drugi pas sie zwolni... wjechałem i czekałem az będę mógł przejechać!

            Jasne... Lepiej zablokować _całość_ toru tramwajowego niż połowę jezdni dla
            samochodów - kierowcy nadal stosują się do tej reguły niestety.
            • Gość: andreas człowieku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 23:22
              tramwaj był pod POLMO dla mnie niewidoczny,
              ja dwa kilometry dalej przy Traugutta...
              A gdybym stracił przytomnośc, gdyby auto sie popsuło,
              to tramwaj miał prawo we mnie wjechac i mnie zmasakrowac , bo stałem na torach
              to jego prawo, bo nie powinienem...
              Jak pieszy bedzie przechodził nie po pasach to nie mam hamować...
              tylko go rozmiazdzyc na asfalcie, bo nie powinien tu przechodzić!
              Taka Twoja filozofia, czy miałes cięzki dzień?
              • Gość: fan_jfk Re: człowieku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 22:51
                Gość portalu: andreas napisał(a):

                > tramwaj był pod POLMO dla mnie niewidoczny,
                > ja dwa kilometry dalej przy Traugutta...
                > A gdybym stracił przytomnośc, gdyby auto sie popsuło,
                > to tramwaj miał prawo we mnie wjechac i mnie zmasakrowac , bo stałem na torach
                > to jego prawo, bo nie powinienem...

                Odnosiłem się ogólnie do takich sytuacji. Jakoś zawsze jest właśnie tak, że
                kierowcy wolą stanąć na torach, nie dając tramwajowi szans na ominięcie. Mimo że
                go widać - skoro ja z tego tramwaju widzę samochód, to jego kierowca tramwaj też
                chyba widzi?

                > Jak pieszy bedzie przechodził nie po pasach to nie mam hamować...
                > tylko go rozmiazdzyc na asfalcie, bo nie powinien tu przechodzić!
                > Taka Twoja filozofia, czy miałes cięzki dzień?

                Ty najwyraźniej miałeś...
                • Gość: andreas Re: człowieku! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.05, 23:07
                  wiesz wkurzyłem sie, bo wszyscy mi sie przypieprzają, ze stanąłem na torowisku,
                  ale tramwaju nie było...
                  a zresztą na rondach tez staje sie na torowisku....
                  w kazdym razie od tamtego czasu staje z dala od tramwajów i nie miałem
                  zadnego z nimi starcia!
        • Gość: andreas ponadto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 00:31
          tramwaj jest bardzo masywny, niebezpieczny i długą ma drogę hamowania...
          selekcja na kierujacego tak niebezpiecznym pojazdem
          winna byc szczególnie ostra i wymagająca duzych umiejętności!
          Nadto co najmniej 3-4 razy w roku sprawdzenie zdolności psychomotorycznych!!!
          To jest niebezpieczny pojazd, przy zderzeniu miażdży inne!!
          To tak jakby wpuscic do czołgu niezbyt radzącego sobie kierowce!!
          I dawaj go na miasto!!

          Powtarzam uczestnictwo w ruchu drogowym wymaga tez pewnej kultury!
          Tego niestety brak wśród tramwajarzy - nie wiem moze maja napiete
          ramy czasowe i musza gdzieś zdążyć?
          • Gość: andreas nadto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 00:33
            nie wiem jak często i przez kogo sa kontrolowane tramwaje
            względem stanu technicznego!
            Często wala same w siebie na torze!
            Ostatnio przy Basenie Górniczym - zapewne do braki techniczne!
            Wiadomo tramwaj musi wyjechać!!
    • Gość: niktaki Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.chello.pl 03.08.05, 23:53
      kierowcy nie mysla w tych czasach o innych uzytkownikach tylko jak najszybciej
      dojechac do celu moje zdanie jest takie ze powinni zabierac kazdemu takiemu
      prawo jazdy i nakladac wysokie kary pieniezne
      • Gość: andreas Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 23:57
        a moje zdanie takie, że tramwajarze powinni byc lepiej szkoleni,
        ba to przeciez oni jeżdżą wiekszym i niebezpiecznym pojazdem
        i powinni jeździc ostrozniej, może wolniej i uwazniej!
        Powinni przewidywać!
        Sprawdzian ich umiejętności i sprawności co najmniej trzy razy w roku!
        • Gość: niktaki Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.chello.pl 04.08.05, 00:02
          ale jak spojzec na to z innej stronyto jest wina zazwyczaj kierowcy a nie
          motorniczej/go wiec wynika z tego ze po szczecine jezdza kretyni w samochodach
          i nic wiecej
          • Gość: andreas Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 00:11
            jak ja bym chciał to stłuczke czy zderzenie z winy innego uczestnika
            miałbym codziennie!!!
            Codziennie, gdybym nie wyhamował, nie zjechał itd. mógłbym doprowadzic
            do zderzenia!
            Ale jeżdżę ostroznie i przewiduje i ustepuje innym i... świadomie jeżdżę,
            tak sie jeździ na świecie!

            Rozumiesz?
            Ot, puszczam kogos z podporzadkowanej, zwolnię by sie wcisnął...
            ale mógłbym nie zwalniać i... z jego winy!
            Ot, pieszy przebiega nie po pasach, bo gna do tramwaju...
            zwolnię i dobiegnie, ale mółbym nie zwolnić!
            Ot, przede mna hamuje ktos, ja hamuje ostroznie...
            a mógłby,m nacisnąć do dechy i koles wali mi w "dupę"...

            • shp80 Re: Zderzenie z tramwajem 04.08.05, 02:02
              > Ot, puszczam kogos z podporzadkowanej, zwolnię by sie wcisnął...
              > ale mógłbym nie zwalniać i... z jego winy!
              > Ot, pieszy przebiega nie po pasach, bo gna do tramwaju...
              > zwolnię i dobiegnie, ale mółbym nie zwolnić!
              > Ot, przede mna hamuje ktos, ja hamuje ostroznie...
              > a mógłby,m nacisnąć do dechy i koles wali mi w "dupę"...

              Z tramwajami nie miałem nigdy problemu (może z raz, jak stanąłem samochodem na
              torach przy Krzywoustego, i czekałem z minutę aż przejadą samochody... W końcu
              na horyzońcie zjawił się tramwaj, więc powoli zjechałem z torów, stanąłem po
              skosie, "dziobem" wjeżdżając na połowę pasa ruchu (w końcu samochody mają ich
              tam aż trzy, a kierownik tramwaju z torów nie wyskoczy. Udało się
              bezkolizyjnie :-))

              Natomiast z kierownikami autobusów miałem do czynienia wiele razy. Zarówno
              siedząc w samochodzie, na rowerze oraz jako pasażer tegoż autobusu, co
              zaowocowało jakiś czas temu skargą do ZDiTM...

              Jakiś czas temu: Gdańska - ja samochodem, spokojnie, prawym pasem, widzę z
              daleka, że się kolor światła zmienia na czerwony, więc toczę się 50, 40km/h...
              W lusterku widzę, jak środkowym pasem leci "B" prędkość 70-80km/h.. Oczywiście
              środkowy pas i lewy tradycyjnie zapchany, a prawy pusty i tylko ja tam mam do
              świateł jakieś 100-200 metrów.. I w tym momencie, "B" zjeżdża na mój pas
              spychając mnie niemal na chodnik... Facet urządzał slalom, jakby przynajmniej
              motorem jechał...

              Inna sytuacja: ja rowerem - Wyszyńskiego, zjeżdżam z górki, na busoli 40,
              prawie 50km/h, a autobus linii 75 bodajże, wyprzedza mnie na kartkę
              kilkadziesiąt metrów przed zatoczką, jadąc może 10km/h szybciej, i oczywiście
              niemal wciska mnie w tę zatoczkę. Ten sam motyw powtórzył później jeszcze raz,
              jak do dworca dojeżdżał.. Zrobiłem fotkę i miałem napisać do odpowiednich
              ludzi, jednak później trochę mi przeszło i nie miałem takiej motywacji..

              Ostatnia sytuacja - ja pasażer autobusu "B". Facet zachowywał się tak, jakby
              kartofle wiózł, kilka razy ostro hamował i na samym końcu prawie przyczynił się
              do powstania wypadku, wyjeżdżając z zatoczki, spychając samochód niemal na
              pieszego.. O zdarzeniu poinformowałem ZDiTM - oczywiście, przeanalizowali to i
              owo, i wyszło im, że jechał zgodnie z przepisami...
            • Gość: techno Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:51
              osobiście czegoś takiego nie miałem, ale już kilka osób mi to opowiadało, że
              wygląda mi to na porządną anegdotę:
              instruktor na kursie nauki jazdy mówi do kursantów:
              "najważniejsze, to uważać na dwie rzeczy:
              1. karetka na sygnale, bo nie ważne kto spowoduje wypadek, zawsze to będzie
              Twoja wina;
              2. tramwaj, bo jest cieższy i nie skręci przed Tobą..."
          • Gość: a Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.bazapartner.pl 05.08.05, 11:43
            Nie wiesz co sie stalo to sie nie udzielaj... wina nie jest kierowcy i ci co
            maja wiedziec to o tym wiedza, wiec laskawie zamknij sie i komentuj tematy o
            ktorych cos wiesz!!! sam jestes kretynem jak mowisz o osobie ktorej nie znales
            i nie wiesz czy dobrze prowadzila auto czy nie!! wina jest kierujacego
            tramwajem, nawet swiadkowie mowia ze za szybko jechal....
            • Gość: MaciekK Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.4.* 05.08.05, 11:52
              Zazwyczaj jak ktoś nie ma racji, to rzuca mięsem...
              Co to znaczy "świadkowie mówią, że tramwaj za szybko jechał"? Czy świadkowie
              wiedzą, z jaką prędkością powinien jechać tramwaj? Czy wiedzą, czy obowiązuje
              tam jakieś ograniczenie prędkości? Jak się ma to do wstępnych ustaleń policji,
              że winny jest kierowca, który wjechał na czerwonym świetle?
    • Gość: miejscowy Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.mofnet.gov.pl 04.08.05, 07:32
      Mieszkam przy placu Odrodzenia. Kolizje z tramwajami zdarzają się tam bardzo
      często. Na własne oczy widziałem kilka i na ogół kończyły się na wgniecionych
      drzwiach czy bagażniku. Wszystkie o których słyszałem i które widziałem miały
      miejsce z winy kierowcy. Taki jednak wypadek jak wczoraj widziałem po raz
      pierwszy. Na rondzie jest sygnalizacja, cały czas miga żółte światło i należy
      się rozejrzeć zanim wjedzie się na tory czy nie nadjeżdża tramwaj. Gdy tramwaj
      jest blisko ronda, zapala się światło czerwone. Może nie zadziałała
      sygnalizacja, a może kierowca miał chwilę rozkojarzenia i nie rozejrzał się.
      Moim zdaniem wina kierowcy jest ewidentna. Nawet gdyby sygnalizacja nie
      zadziałała powinien się rozejrzeć. Druga sprawa, że tramwaj mógł jechać dość
      szybko, bo siła uderzenia zgniotła samochód, a tramwaj z tego co widziałem po
      śladach wlókł go przez cały plac - dlatego trzeba zbadać czy motorniczy nie
      jechał za szybko i nie ponosi części winy. Być może nie jechał zbyt szybko,
      tylko uderzenie nastąpiło w centralną część pojazdu, a nie jak zwykle w przód
      czy tył - co powoduje, ze samochód się obraca, a nie jest wleczony. Faktem
      jest, ze widząc wrak miałem nadzieję, że kierowca jechał sam, bo miejsce
      pasażera było zupelnie zmasakrowane. Niestety okazało się, ze było inaczej...
      • Gość: mufik Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.static.qsc.de 04.08.05, 07:49
        wiecie co mnie dziwi w Berlinie (wschodnim) jezdza tez tramwaje maja swoje
        torowiska, jezdza razem z samochodami, jezdza po deptakach i jakos bardzo rzadko
        dochodzi do wypadkow. Inna sprawa ze jest bardzo malo rond po ktorych te
        tramwaje jezdza. Po jednym jedzie nawet tramwaj jak samochod a nie przez srodek.
        Zastanawiajace dlaczego tak malo wypadkow. Moze stan techniczny gra jednak jakas
        role
        • Gość: ... Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:21
          Na rondzie Giedroycia parę dni temu światło nie zmieniło się na czerwone, kiedy tramwaj zjeżdżał z ronda. A wcale nie jest oczywiste, że go widać, bo przecież tam, gdzie on jedzie jest niżej i roslinność jakaś posadzona, jak kierowca jest niewysoki, ma niski samochód, to może nie widzieć. I właśnie auto, które jechało przede mną, jakiś pontiac, albo, cos innego z tych niskich z szeroko rozstawionymi kołami - nie widziało. Ale hamulce miał ok, poza tym jechał powoli, więc do zderzenia nie doszło. A światło migało żółte...
          Koszmar to rondo. Nie dość, że piesi zatruwają życie spacerując jak po deptaku, to jeszcze światła niesprawne.
      • Gość: a Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.bazapartner.pl 05.08.05, 11:50
        Po pierwsze zapalilo sie pomaranczowe swiatlo- czyli ze kierowca moze jechac...
        Po drugie kierowca przepuscil jeden tramwaj po czym rozejrzal sie I NIC NIE
        WIDZIAŁ!!!!!!!!! K**** ludzie zastanowcie sie co komentujecie i tyle!!! Nie
        wiecie to nie komentujcie
        • ja_aska przepraszam, że pytam 08.08.05, 15:51
          ale czy ten TRAMWAJ jechał 70 km na godz?
          • Gość: techno Re: przepraszam, że pytam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 16:47
            To jest bardzo ciężkie do stwierdzenia, przyczytaj posty na końcu wątku, tam się
            toczyła na ten temat dyskusja.
    • Gość: ciekawski Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:43
      a kiedy mial miejsce ten wypadek/data, czas/- i znow artykul bedzie tak jak
      inne aktualny przez 2 tygodnie.
      Dlaczego tak malo jest aktualnych i dobrych artykulow o Sz-cinie i rejonie?
      W weekend to juz koszmar!
      • Gość: MaciekK Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.4.* 04.08.05, 12:18
        3 sierpnia, ok. 16:45
    • Gość: andreas a w ogóle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:53
      tramwaj taki wielki, masywny... nieostrozny kierownik i nawet z winy kierowcy,
      ale przy braku ostrozności kierownika złomu...zderzenia i zmiażdżenie!
      Przeciez to nie ma zadnej strefy zgniotu ani nic!

      Moze by trzeba pomysleć o likwidacji tramwaju i zastapieniem
      małymi autobusami!
      Byłoby przede wszyskim bezpieczniej, moze nawet i ekonomiczniej!
      • Gość: MaciekK Re: a w ogóle IP: 217.153.4.* 04.08.05, 12:24
        Taaaa. A pomyślałeś o tym, że trudno jest przewidzieć wszystkich kretynów,
        którzy mają ochotę wjechać pod tramwaj? A zwłaszcza przy czerwonym świetle?
        Tramwaj to nie rower, jego nie da się zatrzymać na drodze dwóch metrów. Nie
        chodzi przecież o to, żeby jeździć 5 km/h. A co do nieostrożności motorniczych -
        bardzo się mylisz. W Szczecinie jeździ się aż nadto ostrożnie. Motorniczowie
        niestety często ulegają kierowcom. Zapraszam do Poznania czy Warszawy, gdzie
        jeździ się z jajem, a kierowcy czują respekt przed tramwajem.
      • Gość: fan_jfk Re: a w ogóle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 21:38
        Gość portalu: andreas napisał(a):

        > tramwaj taki wielki, masywny... nieostrozny kierownik i nawet z winy kierowcy,
        > ale przy braku ostrozności kierownika złomu...zderzenia i zmiażdżenie!
        > Przeciez to nie ma zadnej strefy zgniotu ani nic!
        >
        > Moze by trzeba pomysleć o likwidacji tramwaju i zastapieniem
        > małymi autobusami!

        Samochody też są wielkie i masywne, zwłaszcza z punktu widzenia pieszego. Na
        dodatek mogą rozwijać większe prędkości. Likwidujemy.

        A co do poszerzania jezdni kosztem torów - właśnie to, że w większej części na
        torach nie ma ruchu pojazdów indywidualnych, jest dużą zaletą tramwajów.
        • Gość: andreas Re: a w ogóle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 23:32
          Fanie_JFK wez pod uwagę, iz auta sa robione nie tylko pod katem
          bezpieczeństwa pasazerów, ale i pieszego...
          Strefa zgniotu i ukształtowanie.
          Nie wiem czy wiesz, ale orurowanie stosowane przez niektórych
          w Unii jest nielegalne, własnie przez to że jest niebezpieczne dla
          pieszego, bo niweluje ta strefe "bezpiecznego" uderzenia pieszego!
          Tramwaje chyba nie są konstruowane pod tym katem!
          Dalej droga hamowania - chyba duza różnica i niebezpieczeństwo wieksze!
          Wyobraź sobie dopuszczenie do ruchu auta,
          który ma droge hamowania 3,4 razy wiekszą... sa normy które to reguluja!
          Po prostu chodzi o zwiekszanie bezpieczeństwa i pasażerów i zewnetrznego,
          przez własnie skuteczne hamowanie i konstrukcje pojazdu!

          Nie chce sie wypowiadac co do szerokosci ulic i transportu zbiorowego,
          bo z niego nie korzystam już od ponad 15 lat, a nie znam sie na tym.
          Stad każda moja opinia będzie subiektywna i pewnie dogodna dla kierowców!
          Wydawało mi sie, że indywidualne przemieszczanie bedzie dominujace...
          pewnie sie mylę, ale ja nie przesiade sie do tramwaju ani metra,
          to juz wole rower albo ta dwukółke Billa!
          • Gość: techno Re: a w ogóle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 00:46
            Witam ponownie:)
            Jako ciekawostkę podam, że od czasu przerobienia na deptak z torowiskiem
            tramwajowym na ulicy Gdańskiej w Bydgoszczy nie było tam (do końca 2004 roku,
            dalszych danych nie posiadam) żadnego potrącenia pieszego przez tramwaj!!! To
            świadczy o tym, że to transport szynowy jest bardziej przyjazdny pieszemu!
            Takich samych przypadków nie notuje się w Gorzowie Wielkopolskim, które też ma
            deptak z torowiskiem tramwajowym. Przebywając w Amsterdamie byłem w szoku
            kulturowym (bo nie technicznym) widząc, że możliwe jest puszczenie torowiska
            tramwajowego tylko tam, gdzie są piesi na dosyć dużym zabytkowym obszarze
            (Bydgoszcz to tylko kilkaset metrów).

            Kolejna ciekawostka: jeden z forumowiczów wspomniał o ilości pasażerów
            przewiezionych przez skład tramwajowy (240 osób), powiedzmy, że do dwóch wagonów
            weźmiemy 200 osób (2 x 100)... Aby te dwieście osób przewieźć samochodami po 5 w
            jednym wyszłoby nam 40 samochodów. A to tylko jeden tramwaj. Gdy zapełnienie
            samochodu zmaleje do statystycznych 1,2 osoby na samochód w mieście (dzięki
            takim wynikom badań mercedes wypuścił smarta), to do przewiezienia 200 osób
            potrzebujemy już ponad 160 samochodów!!! Zamiast dwóch wagonów tramwajowych!!!
            Cieszcie się kierowcy, że istnieje komunikacja miejska!!! Wg pewnych badań (już
            nie pamiętam, kiedy robionych) na Basenie Górniczym przesiada się kilkadziesiąt
            tysięcy ludzi korzystających z linii zwykłych... Żaden kierowca nie wyobraża
            sobie jakie byłyby korki, gdyby ci ludzie przesiedli się do prywatnych
            samochodów... Ja też wolałbym rower w takim mieście... Tym bardziej, że mamy
            tylko dwie przeprawy mostowe (nie liczę Most Długi / Trasa Zamkowa, bo dojazd do
            nich odbywa się tą samą ulicą Gdańską).
            Na nasze szczęście(?) jesteśmy jeszcze biednym miastem i duża część naszego
            społeczeństwa korzysta z komunikacji miejskiej. Dlatego jest szansa, że im
            bardziej będziemy się bogacić tym szybciej powstanie obwodnica śródmiejska...

            Ja też wolę rower, ale co jak co, u nas można go jeszcze stosunkowo szybko
            stracić... I to najbardziej boli...

            Pozdrawiam i mam nadzieję, że choć kilku kierowców spojrzy na tramwaje bardziej
            przychylnym okiem:) nie jako przyszli pasażerowie (bo wiem, że do nich nie
            wrócą), ale jako współuczestnicy ruchu:) bo to dzięki nim nie mamy takich korków
            na drodze, czego zazdroszczą nam inne miasta:)

            PS. Ta dwukółka nie jest taka fajna... bo prądu wystarcza w niej tylko na ok.
            1,5 godziny... a to za mało na miłą wycieczkę po parku:)
            • Gość: andreas Re: a w ogóle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 01:24
              dzieki za bardzo wyczerpujacą i fachowa odpowiedź!
              Co do tej dwukółki, to ja pamietam kilka lat temu miałem telefon Nokii
              wielkosci encyklopedii!!!
              Teraz sie mieszczą w pudełku zapałek!
              Tak wiec może za lat kilka.... starczy na 8ngodzin, a to juz duzo,
              zreszta na dojazd do parcy czy sklepu wystarczy i 1,5 godziny!
              Tylko pewnie ta cena!

              Pewnie rzeczywiscie ze względu na obciążenie dróg
              transport powinien byc rozwijany raczej grupowy...
              Pewnie doczekamy sie, jak w Japonii, upychaczy do tramwajów!
              Ale prosze beze mnie, beze mnie!!!
              • Gość: techno Re: a w ogóle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 11:09
                Nie ma za co:)

                Cena tej dwukółki porywająca nie jest...

                A co do obciążenia dróg, to dowiedziałem się kiedyś od kogoś związanego z
                drogownictwem, że przejazd jednego samochodu ciężarowego (ciągnika siodłowego)
                niszczy nawierzchnię drogi w takim samym stopniu jak przejazd kilku tysięcy
                samochodów osobowych... Ja chcę obwodnicy śródmiejskiej!!! :)

                A co do upychaczy do tramwajów, to jestem absolutnie za, ale pod warunkiem, że
                naokoło mnie zawsze będą stały piękne panie;)
                pzdr!
          • Gość: fan_jfk Re: a w ogóle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 23:04
            Gość portalu: andreas napisał(a):

            > Fanie_JFK wez pod uwagę, iz auta sa robione nie tylko pod katem
            > bezpieczeństwa pasazerów, ale i pieszego...
            > Strefa zgniotu i ukształtowanie.

            Zwykłe mydlenie oczu. Ciekawe, dlaczego tramwaj może mieć miękki zderzak, a
            samochody jakoś nie...

            > Nie wiem czy wiesz, ale orurowanie stosowane przez niektórych
            > w Unii jest nielegalne, własnie przez to że jest niebezpieczne dla
            > pieszego, bo niweluje ta strefe "bezpiecznego" uderzenia pieszego!

            Bardzo słusznie.

            > Tramwaje chyba nie są konstruowane pod tym katem!

            Ależ owszem, są. To, że u nas takich nie ma...
            Poza tym patrzysz na sprawę bardzo jednostronnie. Zapobieganie potrąceniom
            pieszych przez tramwaje jest łatwiejsze - mają one ściśle określone tory ruchu i
            nie mają tak gęstej sieci jak ulice. Można np. zrobić sygnalizacje wzbudzane
            albo barierki wymuszające odwrócenie się w odpowiednią stronę.

            I nie powiesz mi, że bezpieczne przejście przez tory jest trudniejsze niż
            przejście przez choćby dwupasmową jezdnię?

            > Dalej droga hamowania - chyba duza różnica i niebezpieczeństwo wieksze!

            Dlatego trzeba uważać NA tramwaje - powody jak wyżej.

            > Wyobraź sobie dopuszczenie do ruchu auta,
            > który ma droge hamowania 3,4 razy wiekszą... sa normy które to reguluja!
            > Po prostu chodzi o zwiekszanie bezpieczeństwa i pasażerów i zewnetrznego,
            > przez własnie skuteczne hamowanie i konstrukcje pojazdu!

            No nie wiem, czy to takie zwiększenie bezpieczeństwa - ile było zdarzeń, że przy
            gwałtownym hamowaniu w autobusie pasażerowie się potłukli... (tylko proszę mi
            nie wyskakiwać, że najlepiej będzie bez hamulców ;)

            Po to się m. in. robi wydzielone tory dla tramwajów, żeby było bezpieczniej.

            > Nie chce sie wypowiadac co do szerokosci ulic i transportu zbiorowego,
            > bo z niego nie korzystam już od ponad 15 lat, a nie znam sie na tym.

            O właśnie...

            > Stad każda moja opinia będzie subiektywna i pewnie dogodna dla kierowców!
            > Wydawało mi sie, że indywidualne przemieszczanie bedzie dominujace...

            Dopóki się wszystko nie zatka, a miejsca parkingowego nie będzie się szukało
            przez pół godziny ;>
    • Gość: ralf Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.6.* 04.08.05, 11:40
      totalna glupota kierowcy .co robi nasza policja mandaty leza na ulicy /. to
      co sie dzieje teraz na jezdniach to prawo piesci i kopa
      • Gość: andreas spoko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 11:52
        przepisy drogowe trzeba przestrzegać!
        To prawda!
        Ale jest tez cos czego nie ma w kodeksie,
        KULTURA JAZDY!
        W miastach zachodnich o wiele bardziej zatłoczonych to działa!
        Puszcza sie z podporządkowanej, wjezdża po prostu i wie, że go puszcza,
        a nie że walni i powie, ze z jego winy!
        Zmiana pasa - wrzucasz migacz, rzut oka w lusterko i zmieniasz...
        i masz pewnośc, że Cie nie walną.... z Twojej winy!
        i TAK DALEJ....

        Nadto powtarzam likwidacja tak niebezpiecznych i bezwładnych tramwajów -
        zyskałoby sie wiecej miejsca na ulicach, mozna by poszerzyć pasy,
        pewnie byłoby ekonomiczniej i mniej niebezpiecznie w przypadku kolizji!!!
        Zastapić małymi busami czy autobusami!!
        • Gość: MaciekK Re: spoko IP: 217.153.4.* 04.08.05, 12:15
          > Nadto powtarzam likwidacja tak niebezpiecznych i bezwładnych tramwajów

          Likwidacja tramwajów, bo kierowcy nie umieją jeździć? Pięknie... Ktoś napisał,
          że w innych miastach/państwach jakoś nie ma z tym problemu. I powodem nie jest
          raczej stan techniczny wagonów (co jak co, ale hamulce są raczej sprawne),
          tylko brak kultury kierowców właśnie (przyzwyczajenie do stawania na torach).

          Kiedy ostatnio korzystałeś z komunikacji miejskie? Chyba dawno. Bus zamiast
          tramwaju? Dobre, dobre.
          • Gość: andreas Re: spoko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 12:36
            chyba sprawne hamulce - jest jeszcze lepsze!!!
            Jak wiesz MZK nie maja szmalu, to co myslisz że w jakim stanie jest ten tabor?
            Na wypłaty cienko, to na pewno na czyms trzeba przyoszczędzić,
            na pewno nie na wypłatach!!!
            Bus na gaz z oczyszczalni!
            ZXobacz jak tanio i bezpiecznie i ekonomicznie i zdrowo...
            wiem utopia, na rzaie trzeba jeździc ostroznie i domagać sie kontroli
            stanu technicznego i umiejetności psychomotorycznych tramwajarzy!

            Nigdy nie ma tak, że jest tylko białe lub czarne!
            Nie mówię, że kierowcy sa swietni!
            Tramwaj nie zmieni kierunku ruchu, przeiwdziec mozna któredy pojedzie...
            ale jak Ty jeździsz tramwajami, to powiedz troche o kulturze tramwajarzy....
            niegdys mówiło sie o zamykaniu drzwi przed nosem i takimi tam!
            Nie jest tak, że jest sie kulturalnym na drodze,
            a nie kulturalnym na przystanku!
            • Gość: MaciekK Re: spoko IP: 217.153.4.* 04.08.05, 12:51
              Zapewniam Cię, że gdyby nie wszechobecne chamstwo kierowców (zajeżdżanie drogi,
              wymuszanie pierwszeństwa, "ja tylko stałem na torowisku"), to styl jazdy
              motorniczych byłby zgoła inny. Jak myślisz, skąd się wzięło słynne już wzajemne
              przepuszczanie się tramwajów na przejazdach przez tory? Przecież nie z
              widzimisię motorniczych.

              Bus zamiast tramwaju - to jest według Ciebie ekonomiczne? A o różnicy pojemości
              pomyślałeś? A o tym, że tramwaj jest sposobem na ominięcie korków? A o tym, że
              nie wszyscy pragną mieć autostrady w centrum miasta (mam na myśli zaproponowane
              przez Ciebie poszerzanie ulic)?
              • Gość: andreas Re: spoko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 13:02
                pamietaj,że chamstwo dotyczy nie tylko kierowców aut, ale i tramwajów...
                wszyscy jesteśmy chamscy! Jezeli juz tak patrzeć!
                Dla jednego to jest wymuszenie pierwszenstwa, a ja wpuszczam stojacych
                i czekających na wjazd z podporzadkowanej...bo kiedyś ja tam moge sterczeć!

                "ja tylko stałem na torowisku"
                a tramwaj był dwa kilometry ode mnie i nie zahamował!!!
                A poza tym to było - prawie dwadzieścia lat temu, no moze 15!!
                I nie miałem od tamtego czasu żadnej kolizji, ani wcześniej też!

                Moze zjeżdzjac na droge z autami motorniczy powinni dzwonic???
                To by był dodatkowy sygnał ostrzegawczy i zarazem powstrzymujacy
                przed wjechaniem, wymuszaniem pierwszeństwa przed tramwajami!

                Bus czy autobus... o różnicy pojemności rozumiem w zapakowaniu?
                To dawaj jak w Anglii- pietrusy i tramwaj odpada!
                poza tym nie wiem czy w tramwaj wejdzie wiecej niz w autobus?
                Tak ale jak poszerzymy ulice, zrobimy trasy rowerowe i ulice będą
                bardziej przepustowe!

                A autobusy na gaz sa oszczędniejsze i nie zanieczyszczaja tak srosowiska!

                Zresztaja nie robiłem w tym wzgledzie amnaliz, a pewnie takie są!
                Jak nie robione dla naszego miasta,
                to może dla Poznania?
                • Gość: MaciekK Re: spoko IP: 217.153.4.* 04.08.05, 13:33
                  > "ja tylko stałem na torowisku"
                  > a tramwaj był dwa kilometry ode mnie i nie zahamował!!!
                  > A poza tym to było - prawie dwadzieścia lat temu, no moze 15!!
                  > I nie miałem od tamtego czasu żadnej kolizji, ani wcześniej też!

                  Ale ja nie mówię konkretnie o Tobie, tylko o ogóle.

                  > Moze zjeżdzjac na droge z autami motorniczy powinni dzwonic???

                  Motorniczy podczas jazdy cały czas ma rękę nad przyciskiem dzwonka i dzwoni we
                  wszystkich "wątpliwych" sytuacjach (zataczający się człowiek na peronie,
                  niepewnie jadący samochód itp.).

                  > Bus czy autobus... o różnicy pojemności rozumiem w zapakowaniu?

                  Tak.

                  > To dawaj jak w Anglii- pietrusy i tramwaj odpada!

                  To jeszcze pamiętaj o czasie wymiany pasażerów na przystanku.

                  > poza tym nie wiem czy w tramwaj wejdzie wiecej niz w autobus?

                  Autobus przegubowy - ok. 150-180 osób. Dwuwagonowy skład wagonów 105N - ok. 240
                  osób.

                  > Tak ale jak poszerzymy ulice, zrobimy trasy rowerowe i ulice będą
                  > bardziej przepustowe!

                  To już podpada pod jedną z tych głupich dyskusji o poszerzaniu ulic, i wolałbym
                  tego wątku nie kontynuować. Powiem tylko, że poszerzanie ulic jest zachętą do
                  przejścia na transport indywidualny kosztem transportu zbiorowego, co raczej
                  żadnemu miastu jeszcze na dobre nie wyszło (vide: ograniczanie ruchu samochodów
                  w centrach miast na Zachodzie).
                • Gość: Pepe No Andreas, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 13:34
                  widzę, że Ty nie tylko mądry al ei pełna kultura na szosie.
                  • Gość: andreas Re: No Pepe IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.05, 14:19
                    Pepe staram sie, ale...zawsze to ale...
                    ani ja madry anio klulturalny - to chyba wiesz!?

                    Na drodze tez wymuszam i łamie predkosci, ba wpycham sie i slalomuje!
                    Wyobraź sobie slalom miedzy autami takim 2-tonowym autkiem!!

                    Madr nie jestem, bo widac kolega odpiera moje argumenty dość skutecznie -
                    widac jest w temacie tramwajów!

                    Ale gdyby nie moje, może nie dośc przemyslane czy poparte wiedzą, pytania
                    czy sugestie nie dowiedzielibysmy sie np. o tym ile osób wchodzi
                    do przegubowca a ile do tramwaju!
                    Na tym polega forum, że madzrejszy czy wiedzacy
                    podzieli sie wiedza czy wiadomosciami... ja z tego korzystam i tyle.

                    Nie wiem, to pytam i zawsze znajdzie sie ktos kto wie lepiej
                    albo w ogóle wie!
                    I o to chodzi o to chodzi!
                    Zeby sie uczyc całe zycie, całe bo wszystkiego nie wiemy...
                    • Gość: techno Re: No Pepe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 14:38
                      A ja pozdrawiam i jednocześnie przepraszam, za małe wprowadzenie w błąd w poście
                      poniżej. Na typowe nasze rondo z pierwszeństwem przejazdu dla uczestników ruchu
                      znajdujących się na rondzie tramwaj może wjechać z pierwszeństwem tylko wtedy,
                      kiedy rondo jest wyposażone w sygnalizację (innych przypadków u nas nie ma). Bo
                      skrzyżowanie z wyspą środkową to zupełnie inna para kaloszy.
                      Pozdrawiam wszystkich, którzy lubią wypowiadać się na forum:) Nie ma to jak
                      czasem dorzucić coś od siebie:)
                      • Gość: andreas Re: No Pepe IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.05, 14:51
                        ja tam mimo przepisów jeszcze patrze co klient robi ...
                        bo moge miec pierwszeństwo, ale jak mnie walnie TIR czy tramwaj,
                        to duzo mi nie pomoze poczucie, że powinien mnie puścić!
                        Takie moje założenie.
                        jezdże dynamicznie czy nawet agresywnie i przez te 20 lat nie miałem zadnej
                        powaznej kolizji...

                        A jak z pierwszeństwem w stosunku do tramwaju na petli na Krzekowie?
                        Tam tramwaj posuwa lewa stroną!
                        Pare razy kulturalnie tramwaj zatrzymywał sie i pani pokazywała zebym jechał,
                        ale częściej ja puszczam, bo po co konfrontować?
                        • Gość: techno Re: No Pepe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 15:24
                          Przy zjeździe z Żołnierskiej na pętlę na Krzekowie z tego co pamiętam to tramwaj
                          ma pierwszeństwo... Ale głowy w tym momencie nie dam. Muszę przyznać, że nie
                          jest to szczęśliwe miejsce. Ale jak dobrze pójdzie, to za kilka(naście;) lat
                          wydłużą Taczaka do Szafera i wtedy to miejsce zostanie przebudowane... Oby jak
                          najszybciej...

                          Co do dużych pojazdów to racja - lepiej się ich wystrzegać i uważać nawet jak
                          się ma pierwszeństwo:) A konfrontacje mogą się nieciekawie skończyć, nawet tak
                          nieszczęśliwie jak wczorajsza... (odpukać).
                    • Gość: pepe Re: No Pepe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 16:06
                      no zakładam, żes kulturalny. A swoją droga to się ludziska rozgadały. Cholera,
                      kanikuła, czy obijka w pracy?
                    • Gość: MaciekK Re: No Pepe IP: 83.168.74.* 04.08.05, 17:12
                      Cieszę się, że nie jesteś jednym z tych kierowców, którzy w ogóle nie uznają
                      argumentów drugiej strony :-)
                      • Gość: andreas Re: No Pepe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 18:10
                        niestety nie zawsze mam racje i omylny jestem,
                        acz tez nie ma jednej racji!
                        Czasami z punktu widzenia kierowcy wynika, że motorniczy mógł...
                        a jak sie wniknie to widać, że jednak nie mógł!
                        Ale zawsze jest potrzebna dobra wola i chęć nauczenia sie czegoś, dowiedzenia
                        nad prosta chęcia mienia zawsze rację!

                        Nadto przy odrobinie dobrej woli i kultury na drodze -
                        byłoby mniej tak tragicznych sytuacji juz bez wnikania z czyjej winy!
                        Powtarzam czasami ma sie pierwszeństwo, ale warto sie zatrzymać...
                • Gość: techno Re: spoko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 14:16
                  Wiele osób nie pamięta, więc może przypomnę te kilka linijek z kodeksu drogowego:

                  II. Ruch pojazdów - przecinanie się kierunków ruchu

                  Art. 25.

                  #1 Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować
                  szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej
                  strony, a jeżeli skręca w lewo, także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost
                  lub skręcającemu w prawo.

                  #2 Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdu szynowego, który ma pierwszeństwo
                  w stosunku do innych pojazdów, bez względu na to, z której strony nadjeżdża. (W
                  naszym wypadku rondo jest skrzyżowaniem, niezależnie od kształtu i jeżeli znaki
                  drogowe pionowe lub poziome nie stanowią inaczej tramwaj ma ZAWSZE PIERWSZEŃSTWO!)
                  (...)
                  #4 Kierującemu pojazdem zabrania się:
                  1) wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma
                  miejsca do kontynuowania jazdy (jak do tej pory widzimy to codziennie, że
                  kierowcy traktują torowisko tramwajowe jako teren eksterytorialny do
                  skrzyżowania, na którym można czekać na możliwość zjechania ze skrzyżowania...)

                  ale dosyć przepisów - jeżeli chodzi o kulturę jazdy to naprawdę Szczecinianie
                  mają się czym pochwalić w stosunku do kierowców z innych dużych miast, ale jak
                  widzimy w Niemczech to już tak wesoło nie jest. Kierowcy najczęściej nie słyszą
                  dzwonienia motorniczych, bo mają włączone radia albo gadają przez komórki... Nie
                  raz widziałem na Sprzymierzonych statecznych biznesmenów (jakie piękne słowo:),
                  którzy nie używają zestawów głośnomówiących i na rondzie kierują jedną ręką...
                  Wszystkie zachodnie miasta (i niektóre polskie również), które poważnie myślą o
                  komunikacji zbiorowej stawiają na tramwaje - autobus stoi w korku, tramwaj
                  jedzie. Osobiście pamietam jakieś roboty w ciągu ulicy Gdańskiej - tramwaj
                  jechał, a stały nawet autobusy pośpieszne jadące w kierunku Prawobrzeża... Nie
                  ważne, czy ktoś wyjeżdżał z miasta przez Most Długi czy przez Trasę Zamkową -
                  wszyscy stali, a tramwaje jeździły... i to jest koronny argument przemawiający
                  za tramwajami.
                  O ile się orientuję w naszym mieście nie było robionych analiz na wykorzystanie
                  gazu LNG w komunikacji miejskiej i takowej na razie nie będzie pomimo rosnących
                  cen ropy... Zresztą nowoczesne autobusy z silnikiem diesla (normy spalania Euro
                  4 i 5) prawie nie zatruwają środowiska... Czego nie można powiedzieć o używanych
                  samochodach ściąganych masowo zza naszej zachodniej granicy.
                  pzdr
    • Gość: Rogal Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.6.* 04.08.05, 11:59
      Chciełem zwrócić uwagę czytelników na fakt,że w czasie kiedy doszło do wypadku
      zaczął padać deszcz i w tym czasie torowisko jest bardzo śliskie i droga
      hamowania tramwaju bardzo się wydłuża-ponad dwu krotnie.Czas by kierowcy wzieli
      to pod uwagę,że tramwaj to kolos ważący 40 (2 wagony)ton i nie łatwo go
      zatrzymać.Motorniczy nie może wykonac npo. manewru omijającego.Ludzie myślcie
      na drodze!!!!! zastanówcie sie czy np. na przejeździe kolejowym też zatrzymacie
      auto i będziecie przepuszczać inne samochody? Nie wolno zatrzymywać się na
      torowisku.To samo dotyczy skrzyżowania dróg,ale nasi wspaniali kierowcy to
      ignorują.Nalezy zatrzymać sie przed skrzyżowaniem lub torowiskiem lubn
      za.Przepisy mówią ,że nie można wjechać na skrzyżowanie gdy brak miejsca do
      konynuowania jazdy.Co natomiast wyprawiaja kierowcy to każdy widzi liczy się
      tylko to żebym "JA PRZEJECHAŁ".Wiecej ostrożnosci i kultury jazdy.Pozdrawiam i
      życzę bezpiecznej jazdy.
      • Gość: marcin wiem skąd ta kolizja IP: *.prokom.pl 04.08.05, 16:27
        parę lat temu kiedy nie miałem auta i śmigałem tramwajami, w połowie z nich
        przy motorniczym stał ktoś 'sprawny inaczej'
        zazwyczaj młody facio ( w 7 i 5) lub starsza babka ( w 12,11,3) i oni wszystkim
        kierowali:
        krzyczeli: 'proszę wsiadać jedziemy', albo 'wysiadka', opieprzali motorniczych
        gdy ci za ostro jeżdzili a nierzadko kierowców tarasujących torowisko.
        gdzie oni teraz są ? ehhh byłoby po problemie.
        • Gość: andreas Re: wiem skąd ta kolizja IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.05, 16:37
          wiesz masz racje, wtedy jak mnie odciął ten tramwaj,
          to tez nie motorniczy sie produkował tylko facio co stał obok niego
          i widział wszystko!
          • Gość: marcin ranny nie przeżył... IP: *.prokom.pl 04.08.05, 16:38
            odechciało mi się żartów
      • Gość: Zack Nie wjeżdżać na tory, jak? IP: *.pl / 213.155.191.* 17.08.05, 00:50
        Dla przykładu podam skrzyżowanie al. 3 Maja z ul. Narutowicza.
        Jadąc 3 Maja od strony ul. Owocowej (od góry dworca) i skręcając w lewo w
        Narutowicza, gdzie tam się zatrzymać przed torami, żeby widzieć samochody
        jadące 3Maja?, bo za torami to już miejsca nie ma.
        Co ciekawe nawet drogowcy się w tym chyba pogubili bo niedawno namalowane pasy
        pokazują, że należy ustąpić pierwszeństwa tylko będąc na ul. 3Maja zarówno tym
        jadącym Narutowicza, jak i tym jadącym 3 Maja od strony Bramy Portowej (tylko
        ciekawe jak ich zauważyć przez te drzewa??)
    • Gość: Ja [...] IP: *.iscnet.pl 05.08.05, 00:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: andreas a moze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 00:52
      a moze w tramwajach, jak w samochodach, powinni jacys konstruktorzy
      planowac bezpieczenstwo uderzonych przez tramwaj - niewazne z czyjej winy!
      Ja wiem, ze to podniesie koszt takiego tramwaju,
      ale moze powinien miec jakąś strefe zgniotu, jakas konstrukcje ,
      z jakiegos materiału...
      a nie tak ze tramwaj przejedzie przez auto i sama stal,
      lekkie zadrapanie lakieru!
      I jeszcze ten wystajacy z przodu "hak" ...

      Ciekawe czy to sie na swiecie jakos konstruuje, a tylko u nas nie!
      A moze sie planuje, choc ja nie widziałem tramwaju
      po kolizji zeby był zniszczony!

      Dodatkowo moze jakieś czujniki, ze jak ma przeszkode dajmy na to 5- 10 m,
      to automatycznie hamuje!

      No, nie wiem jakie są zabezpieczenia!???

      Nie chce wracac do sprawy motorniczych, ale to tylko ludzie!
      Zmeczeni, zagapia się, zamyslą, a może zagadają...
      Jak włączałem tempomat w aucie, to traciłem jakby kontrole nad autem...
      a taki motorniczy tez byc może...
      no bo jak tramwaj wali w tramwaj, to znaczy że albo motorniczy zagapiony
      albo hamulce nie działają!
      Bo przecież drugi tramwaj mu nie wjechał na ten sam tor?

      Może ktos mi odpowie ciu o tem!???
      • Gość: andreas Re: a moze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 00:53
        tym bardziej to wazne, że auto dostaje najczęściej z boku,
        czyli w najsłabsze miejsce, najgorzej chronione!
      • Gość: MaciekK Re: a moze IP: 217.153.4.* 05.08.05, 10:13
        > ale moze powinien miec jakąś strefe zgniotu, jakas konstrukcje ,
        > z jakiegos materiału...

        No nie spodziewaj się tego w konstrukcjach sprzed 30 lat... Natomiast wagony
        zakupione w 2001 posiadają ścianę przednią i tylną wykonane z laminatu.

        > a nie tak ze tramwaj przejedzie przez auto i sama stal,
        > lekkie zadrapanie lakieru!

        No ba. Konstrukcja tramwaju była, jest i pewnie będzie mocniejsza od
        konstrukcji samochodu. I raczej tego nie zmienisz.

        > I jeszcze ten wystajacy z przodu "hak" ...

        "Haki" (czyli tzw. sprzęgi) nie "sterczą" już od paru lat.

        > Dodatkowo moze jakieś czujniki, ze jak ma przeszkode dajmy na to 5- 10 m,
        > to automatycznie hamuje!

        Heh, ja sobie czegoś takiego nie wyobrażam. Pomyśl, że wtedy przejazd tramwaju
        przez np. plac Kościuszki byłby praktycznie niemożliwy, bo tam prawie zawsze
        znajdzie się jakiś inteligent stojący na torach :-P

        > No, nie wiem jakie są zabezpieczenia!???

        Awaryjne hamowanie w postaci hamulca szynowego (taka belka między kołami).
        Załącza się automatycznie, gdy motorniczy puści tzw. czuwak (przycisk lub pedał
        naciskany przez motorniczego przez cały czas podczas jazdy).

        Oczywiście trzeba cały czas pamiętać o tym, o czym mówił ktoś inny, czyli o
        tym, że szyny mogą być śliskie. Dzieje się tak, gdy są mokre. A jesienią
        dochodzą do tego zmielone przez koła tramwajów liście, więc wtedy i szynowe
        niewiele pomagają - tramwaj jedzie mimo zatrzymanych kół.
        • Gość: andreas Re: a moze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 10:39
          dzieki za info!
          A jeszcze ciekawym na ten przykład czy jest różnica, że tak powiem
          w stali z jakiej wykonano czy jakości ułożenia
          i na Wojska to sie dobrze hamuje, a na jakimś gorzej...

          No ten czujnik byłby pewnym problemem dla jazdy, to prawda... ale moze powinny
          byc jakies takie rozwiązania, bo lepiej jak tramwaj stanie niz wjedzie w coś...
          bo to i tak wtedy stanie!
          A np. dawac mandaty za blokowanie tramwaju, bo rzeczywiscie na rondach
          auta staja na torach przecież i wtedy nie ruszyłby tramwaj!
          Ale to na rondzie tez stoja na torowisku niby, tak jak ja wtedy przy skrecie!

          A najważniejsze jest chyba pisanie o tym własnie o czym teraz mówimy,
          to daje pewne wyobrażenie o tym pojeździe!
          I o jego "mozliwościach"!

          A moze powinny byc zebatki przy torach przy szczególnie drazliwych miejscach
          i wtedy hamowanie na zębatkach byłoby skuteczniejsze!!

          Nie wiem czy jest przy producencie tramwajów jakiś dział bezpieczeństwa,
          bo to fachowcy najlepiej by wymyslili!

          Dzieki jeszcze raz...
          • Gość: MaciekK Re: a moze IP: 217.153.4.* 05.08.05, 10:51
            > A jeszcze ciekawym na ten przykład czy jest różnica, że tak powiem
            > w stali z jakiej wykonano czy jakości ułożenia
            > i na Wojska to sie dobrze hamuje, a na jakimś gorzej...

            Chyba nie. Zwłaszcza, że podstawowe hamowanie, to hamowanie kół, a hamulec
            szynowy jest używany w ostateczności.

            > No ten czujnik byłby pewnym problemem dla jazdy, to prawda... ale moze powinny
            > byc jakies takie rozwiązania, bo lepiej jak tramwaj stanie niz wjedzie w
            coś...

            No nie wiem. Nie stosuje się czegoś takiego na świecie.

            > A np. dawac mandaty za blokowanie tramwaju

            Taaa. Policja tego nie widzi...

            > Nie wiem czy jest przy producencie tramwajów jakiś dział bezpieczeństwa,
            > bo to fachowcy najlepiej by wymyslili!

            Na pewno jest. Nowo produkowane wagony muszą spełniać szereg norm, w tym norm
            bezpieczeństwa; tak jak każdy pojazd, przechodzą badania homologacyjne;
            istnieje szczegółowe rozporządzenie ministra infrastuktury dotyczące
            wyposażenia wagonow.
            • Gość: techno Re: a moze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 11:17
              > > A jeszcze ciekawym na ten przykład czy jest różnica, że tak powiem
              > > w stali z jakiej wykonano czy jakości ułożenia
              > > i na Wojska to sie dobrze hamuje, a na jakimś gorzej...
              >
              > Chyba nie. Zwłaszcza, że podstawowe hamowanie, to hamowanie kół, a hamulec
              > szynowy jest używany w ostateczności.

              Rzekłbym, że od jakości szyn zależy długość hamowania... Im bardziej są
              pofałdowane i nierówne tym hamowanie dłuższe. Dodajmy do tego deszcz i będzie
              jeszcze gorzej, bo koła przecież muszą stykać się z powierzchnią szyny. To tak
              jak z samochodomi: dobrej jakości asfalt zapewnia optymalne warunki hamowania.
              Im jest bardziej gładki, tym niebezpieczniej na mokrej nawierzchni, a im
              bardziej nierówny niebezpieczniej robi się również na suchej. Nie zapominajmy,
              że samochód osobowy, ważący ok. tony ma powierzchnie styku z drogą poprzez opony
              mniej więcej taką jaką ma tramwaj z szynami poprzez stalowe koła, a waży dużo
              więcej... Jak mi się uda znaleźć jaka to jest powierzchnia, to puszczę na forum.
              pzdr!
          • Gość: MaciekK Re: a moze IP: 217.153.4.* 05.08.05, 11:04
            Znalazłem taką stronkę:
            transportszynowy.200.pl/skladytram.html
            Może Ciebie zainteresuje, gdyż jest tam opisana budowa wybranych typów wagonów
            tramwajowych, w tym kilku nowoczesnych.
            • Gość: andreas Re: a moze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 11:21
              przejrzałem dzieki, ale wydaje mi sie, iz umieszczenie przy torach
              w szczególnie niebezpiecznych miejscach - przeciez to łatwe do wytypowania -
              jakis zębatek czy innego materiału stawiającego wiekszy opór,
              który przy puszczeniu czuwaka
              hamowałby skuteczniej niz normalnie byłoby nie takie głupie!
              Wtedy byc moze nie uniknęłoby sie zderzenia,
              ale na pewno zminimalizowało jego skutki!
              • Gość: MaciekK Re: a moze IP: 217.153.4.* 05.08.05, 11:32
                Na tej stronce znalazłem takie zdanie:
                "Według przepisów tramwaj jadący z obojętnie jaką prędkością musi zatrzymać się
                w odległości 29 metrów od miejsca rozpoczęcia hamowania."
                • Gość: andreas Re: a moze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 11:56
                  to auta przy setce maja ok. 30-40 metrów!
                  Czyli, jezeli to jest wprostproporcjonalne - w co watpie - to przy 50 km/h
                  auto zatrzyma sie na 10-20 metrach!
                  Czyli wynik tramwaju nie taki zły!

                  Ale to stwierdzenie przy "obojetnie jakiej predkosci",
                  to nie ma nic wspólnego z fizyką i budzi wątpliwości!
                  To jakis ogólnik... ma wspólne nie tylko z predkoscia,
                  ale i pogoda i stanem torowiska i materiałem z jakiego wykonano,
                  a tu pewnie wybiera sie najtańszy...

                  To troche jak by porównywac jakośc hamowania przez mercedesa czy bmw,
                  ze skutecznoscia hamowania fiata 126p czy innego daewoo..

                  Powtarzam ostrozność kierowców aut - TAK,
                  nie wiem jak nazwac, ostrożność motorniczych,
                  którzy cały dzień tarambola sie w tramwaju
                  (pewnie bardziej męczące niz w aucie z klimą) - TAK!
                  Ale i jakieś zabezpieczenia dodatkowe, ratujace nieraz życie ludzkie - TAK!

                  • Gość: techno Re: a moze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 12:46
                    jeżeli można to dodam jeszcze: pasażerowie i kierowcy samochodów zobowiązani są
                    do używania pasów bezpieczeństwa... w tramwajach, ani w autobusach takowych nie
                    ma i nie będzie. I to jest druga strona, używanie hamulców szynowych może
                    spowodować wypadki pasażerów jadących tramwajem. Kilka razy byłem świadkiem, jak
                    podczas gwałtownego hamowania w tramwaju ktoś sobie rozbił głowę o poręcz... A w
                    autobusie gwałtowne hamowanie koczyło się tym, że połowa stojących podróżnych
                    bardzo szybko zmieniała miejsce pobytu z przegubu na przód autobusu...

                    Jak ktoś ma możliwości, niech zrobi sobie doświadczenie i spróbuje (tylko
                    ostrożnie!!! najlepiej wykonać podczas zakrętu w prawo mając za sobą poręcze)
                    bez trzymania się poręczy w tramawaju lub autobusie pokonać zakręt utrzymując
                    równowagę. Uprzedzam, że nie jest to łatwe, a co dopiero mówić o hamowaniu,
                    kiedy wytracana energia kinetyczna jest dużo większa od energii z jaką wyrzuca
                    nas na zewnątrz siła odśrodkowa podczas pokonywania zakrętu.
                    • Gość: andreas Re: a moze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 12:49
                      tak masz rację, nie pomyslałem... skuteczne bardzo hamulce,
                      to niebezpieczeństwo dla pasażerów!!!
                      No, to zostaja nam tylko ... szlabany na torowiskach?
                      • Gość: techno Re: a moze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 13:44
                        Wtedy doszłoby do takiej paranoi, jaka obecnie ma miejsce na kolei. Opinia
                        publiczna domaga się strzeżonych przez dróżnika przejazdów kolejowych nawet tam,
                        gdzie pociąg kursuje raz na ruski rok... To jest jedna z tych rzeczy, których
                        się obawiam. Ktoś pakuje się pod pociąg a potem wszyscy domagają się, żeby za
                        nich myśleć i w imię ochrony życia ludzkiego postawić szlaban. W Stobnie
                        Szczecińskim odbija linia kolejowa do Dobrej (po prostu bocznica) i do tej pory
                        nie wiem, czy coś tam jeździ bo nigdy tam pociągu nie widziałem, ale zawsze
                        zatrzymuję się tam przed znakiem stopu. To nie jest trudne.
                        Ciekaw jestem za ile zaczną się protesty przeciwko skrzyżowaniom - tyle wypadków
                        jest na skrzyżowaniach w mieście, więc może zrobić wszystkie bezkolizyjne?? Tu
                        potrzeba zdrowego rozsądku i solidnej edukacji, i trzeba rozpoczynać od
                        najmłodszych... Nie raz widzę, jak matki z dziećmi przechodzą na czerwonym
                        świetle albo w niedozwolonym miejscu. Nawet z wózkami!!! I kto tutaj daje lekcje
                        dzieciom??? Brak poszanowania przepisów ruchu drogowego rodzi takie skutki,
                        najgorsze, że najczęściej kończące się tragicznie. To nie prawo cywilne, które
                        można naginać, tylko walka o życie...
    • Gość: rodes [...] IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 05.08.05, 12:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: andreas to nie tak! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 12:40
        ludzie my wszyscy, bywamy zmeczeni, wkurzeni, roztargnieni, zamysleni...
        teraz tylko tak trzeba by zmnimalizować, wyeliminować niebezpieczeństwo!
        Pierwsza rzecz, to sprzet, a więc techniczny stan i ewentualnie zabezpieczenia.
        Druga - ludzie, uczenie ostrozności z każdej strony...

        Czerwone nie czerwone - wazne bardzo!
        Ale jakby sie żarówka przepaliła, albo zmoczyła instalacja...
        ważne ostrozność ze strony motorniczego, ale i kierowcy!

        Tu zawiodła ta ostrożność! To na pewno!
        I o winie trudno sie kłócic, bo juz sie nic nie zmieni!
        Raczej myslmy żeby innych uratować, może siebie nawet!
        • Gość: rodes Re: to nie tak! IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 05.08.05, 13:09
          ja Ciebie rozumie ale tych osob co obwiniaja kierowce to nie!
          • Gość: MaciekK Re: to nie tak! IP: 217.153.4.* 05.08.05, 13:15
            A ja nie rozumiem tych, to obwiniają motorniczego.
            Powtórzę to, co napisałem w poście gdzieś wyżej.

            Co to znaczy "świadkowie mówią, że tramwaj za szybko jechał"? Czy świadkowie
            wiedzą, z jaką prędkością powinien jechać tramwaj? Czy wiedzą, czy obowiązuje
            tam jakieś ograniczenie prędkości? Jak się ma to do wstępnych ustaleń policji,
            że winny jest kierowca?
            • Gość: rodes Re: to nie tak! IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 05.08.05, 13:18
              no comment! wy wiecie swoje i nie wiem skad to wiecie ale co tam,...
            • Gość: andreas Re: Maciek IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.05, 14:14
              Maciek powiedz, a czy tramwaj ma jakies ograniczenia np. stan torowiska
              albo np. przed wjazdem na rondo czy przy zjeździe z ronda?
              No, chyba powinien miec!
              No, i najwazniejsze czy ma jakiś prędkosciomierz...?

              Często siezdarza, że ktos mokus wymusi ale ten tez jechał za szybko!
              Na drodze policja jest to w stanie ustalić tzw. współwine, po drodze hamowania,
              a w tramwaju?
              Pewnie tylko spece od tramwajów, ale takich to w drogówce nie ma!

              Powtarzam, nie mnie, nie nam tu rozstrzygac o winie!
              Możemy tylko zwrócic uwage na niebezpieczeństwo...
              bo zarówno tramwajarze to ludzie, a nie doskonałe maszyny,
              pewnie też pracuja po iles godzin i bywaja zmeczeni!
              W TIRach sa tachometry!
              A kierowcy aut także mają swoje dobre i złe dni!

              Tylko niekiedy takie dni kosztuja zycie...

              Jest wiec w interesie i motorniczych i kierowców, by jak najrzadziej
              dochodziło do kolizji...
              Świadomość co to za pojazd tramwaj i jak niebezpieczny,
              niebezpieczny także wzgledem jego stanu technicznego - myslę o drodze hamowania.
              I reakcji motorniczego.
              ta świadomośc byc może znacznie ograniczy nasze zaufanie do tramwaju...
              I O TO CHODZI!!!
              • Gość: MaciekK Re: Maciek IP: 217.153.4.* 05.08.05, 14:31
                > Maciek powiedz, a czy tramwaj ma jakies ograniczenia np. stan torowiska
                > albo np. przed wjazdem na rondo czy przy zjeździe z ronda?

                Tak, na sieci lub słupach trakcyjnych wiszą tabliczki z ograniczeniami
                prędkości. Ponadto na wszystkich zwrotnicach obowiązuje ograniczenie do 10
                km/h. Ale po prostu nie wiem, czy na tym odcinku Piłsudskiego obowiązuje jakieś
                ograniczenie. Tory są tam w bardzo dobrym stanie, więc raczej byłoby
                nieuzasadnione.

                > No, i najwazniejsze czy ma jakiś prędkosciomierz...?

                Ma. Przez dłuuuugi czas wiele tramwajów jeździło bez sprawnych
                prędkościomierzy, jednak kilka lat temu wymieniono je we wszystkich wozach.

                > Często siezdarza, że ktos mokus wymusi ale ten tez jechał za szybko!
                > Na drodze policja jest to w stanie ustalić tzw. współwine, po drodze
                hamowania,
                > a w tramwaju?
                > Pewnie tylko spece od tramwajów, ale takich to w drogówce nie ma!

                Jest jeszcze Nadzór Ruchu ZDiTM, chociaż nie wiem, jakie w tej kwestii ma
                uprawnienia i czy współpracuje z policją.

                > W TIRach sa tachometry!

                W tramwajach za to od zeszłego roku zamontowane są autokomputery, które
                rejestrują wiele parametrów.

                Żeby nie było wątpliwości - oczywiście się z Tobą zgadzam w wielu kwestiach,
                tzn. jeśli z czymś nie polemizuję, to najprawdopodobniej się zgadzam ;-)
                • Gość: andreas Re: Maciek IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.05, 15:47
                  no jasne że powinnismy sie w wielu rzeczach zgadzać.
                  Przeciez nie wierze, ze tramwajarze kombinuja jak tu najwiecej trafić aut,
                  a kierowcy aut się podstawiaja by ich rozmiażdżać!
                  Przeciez, to nie tak!
                  To nasz wspólny interes,
                  tramwajarz po pracy tez siada do auta czasami jako pasażer...
    • Gość: m Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.btsnet.pl 05.08.05, 15:35
      a co bylas tam?? widzialas, ze zapalilo sie czerwone swiatlo i ze kierowca jak
      to okreslilas "na bezczelnego" wjechal na tory??? jesli nie to sie nie
      udzielaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!bo najlatwiej jest kogos osądzic nie wiedzac o
      wypadku nic. zastanow sie co robisz!!!!!i sama jestes lekkomyslna, bo bez
      zadnych podstaw piszesz takie zeczy!!!
      • Gość: miejscowy emocje zawsze przyćmiewają rozum IP: *.cybranet.pl 05.08.05, 17:26
        dziwię się niektórym wypowiedziom. Widać, ze pewne osoby są bardzo blisko
        emocjonalnie związane ze sprawą. Winę i tak ostatecznie stwierdzi sąd.
        Człowieka tylko żal. Ale w moim przekonaniu słusznie ktoś zauważył, ze to czy
        paliło się czerwone światło nie jest najważniesze. Faktycznie mogła się
        przepalić żarówka, nastąpić awaria zasilania. Na drodze musimy być wyjątkowo
        ostrożni. Wielokrotnie jeżdżę przez to skrzyzowanie i zawsze rozglądam sie na
        boki, bez względu nato co wyświetla sygnalizator. Żółte migające światło też
        nakazuje zachować ostrożność. Nie wyobrażąm sobie sytuacji, aby prawidłowo
        zatrzymujac, bądź zwalniając przed skrzyżowaniem nie zauważył tramwaju, który
        ma w tym miejscu bezwzględne pierwszeństwo przejazdu - choćby jechał nawet
        bardzo szybko.
    • Gość: Julia Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.szczecin.mm.pl 07.08.05, 00:02
      A jak bedzie Pan zyl z mysla, ze jest kretynem?!? robi mi sie slabo...zginal
      moj kolega, a drugi jest w szpitalu, wiec tego typu komentarze moze Pan
      zachowac dla rodziny i znajomych, ktorych mam nadzieje, nie spotka podobna
      tragedia. Nie zawinil kierowca!! Nie bylo tu brawury, ani alkoholu i tym
      podobnych. Byly zapiete pasy i uwaga na drodze. Dlaczego wiec doszlo do tak
      strasznego wypadku?? Najprawdopodobniej zawinly swiatla...sprawe bada policja,
      ale pewne jest jedno- nie zawinil kierowca!! Dlatego zanim wydajemy osady,
      powinnismy zaczekac na rozstrzygniecie sprawy i wynik dochodzenia, a nie
      obiektywne opinie dziennikarzy, ktorzy piszac w ten sposob mijaja sie z etyka
      dziennikarska...
    • Gość: Julia Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.szczecin.mm.pl 07.08.05, 00:11
      Doprawdy jest mi slabo czytajac Panstwa opinie. Sa wsrod Was mlodzi ludzie,
      ktorzy w codziennym zyciu nie wykazuja minimum zdrowego rozsadku, ale z
      latwoscia potrafia ocenic innych. Chcialam przedstawic Panstwu fakt, iz do
      wypadku doszlo nie z winy kierowcy!!! Nie bylo tu brawury, alkoholu i braku
      myslenia. Z najnowszych badan policji wynika, ze sprawca byly...swiatla, a
      wlasciwie ich brak synchronizacji ze swiatlami dla ruchu tramwajowego. Dlatego
      radzilabym sie wstrzymac od tego typu "madrych" komentarzy do chwili
      wyjasnienia sprawy. Jest to ogromna tragedia, zwlaszcza, ze obaj mezczyzni
      mieli zapiete pasy, jechali z dozwolona predkoscia i ruszyli, gdy zapalało sie
      zielone swiatlo[...]
      • Gość: techno Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 01:16
        Julio, wybacz, ale jest w tym wszystkim jeszcze osoba, która prowadziła tramwaj.
        On/ona (bo nie wiem kto prowadził tramwaj) teraz będzie żyć, ze świadomością
        ludzkiego życia na sumieniu. Nam wszystkim jest przykro, że doszło do takiej
        tragedii, ale wiedz, że nawet zapięte pasy bezpieczeństwa nie pomogą gdy w tak
        mały samochód wjedzie z boku 40-tonowy tramwaj. Dodam jeszcze, że miarę dobrze
        znam tą sygnalizację i musiałoby tam dojść do wyjątkowego splotu dziwnych
        okoliczności, żeby sygnalizacja nie działała (aczkolwiek jest to możliwe). Od 4
        lat jak przebywam w tych okolicach prawie codziennie nie przypominam sobie
        awarii sygnalizacji w tym miejscu. Na pewno nie zapaliło się tam zielone
        światło, bo przy tego typu sygnalizacji przejazdowej (zabraniającej wjazdu
        samochodów i wejścia pieszych na torowisko) tego koloru nie ma, więc z
        przykrością muszę stwierdzić, że zostałaś wprowadzona w błąd. Jeżeli nawet
        ruszyli spod świateł, to nie mogli jechać z dozwoloną prędkością... Nie
        zdążyliby się rozpędzić. Z uwagą śledzę ten wątek i nikt w nim nie wspominał o
        alkoholu. Dlatego pozostawmy specjalistom wytłumaczenie przyczyn tego
        nieszczęśliwego zdarzenia.
        W tym wątku na forum wypowiadały się osoby czynnie związane z transportem i
        takie, które chciały zaczerpnąć wiedzy, a wszystko to po to, aby uniknąć takich
        zdarzeń w przyszłości. Pamiętajmy, że nawet najlepiej zaprojektowana
        sygnalizacja czy skrzyżowanie nie uchroni uczestników ruchu przed ich własnymi
        błędami.
        Przypomina mi się chyba najsłynniejsze zdanie z Archiwum X: "Trust no one / Nie
        ufaj nikomu", a na drodze bezgraniczne zaufanie sobie, innym uczestnikom ruchu
        czy sygnalizacji może drogo kosztować. Jeszcze raz chcę Tobie napisać, że jest
        mi bardzo przykro, że doszło do tak strasznego wypadku, on dotyczy nas
        wszystkich. Każdy popełnia błędy, a niestety w tym przypadku sprawcę tych błędów
        poszukuje policja:(
        • Gość: a Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.bazapartner.pl 07.08.05, 15:38
          kierowca tramwaju jechal 74km/h to juz powinno ludziom dac do myslenia, a
          sygnalizacja tam nawala bo wiele ludzi sie juz na nia skarzy. A dla
          niewtajemniczonych dzien po tym wypadku nissana byl identyczny wypadek w tym
          samym miejscu tylko ze tramwaje oczywiscie jezdzily wolniej ale zobaczycie
          sprawa ucichnie nadal beda jezdzic jak wariaci!!!
          • Gość: kika Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.6.* 07.08.05, 20:15
            julia jezeli chcesz wiedziec to na tym odcinku nie ma ogeaniczenia predkosci
            dla tramwaju .piszesz bzdury o zielonym swietle ktorego tam nie ma. Faktem jest
            ze kierowca nie widzial drugiego tramwaju i wjechal wprost pod niego /Nie wiem
            skad wzial ktos 74 km --predkosc tramwaju /Jest to totalna bzdura wyssana z
            palca ,zaden tramwaj nie jest w stanie rozwinac takiej predkosci.Piszesz
            emocjonalnie bo to Twoi koledzy tam jechali-Ktos nie zwiazany osobiscie z tym
            wypadkiem jest bardziej obiektywny. Na dzien dzisiejszy wine ponosi kierowca
            samochodu osobowego.Nie o to w tym chodzi .Dla mnie osobiscie jest to tragedia
            obu stron.Jeden bedzie z tym musial zyc -przepraszam dwoch bo i kierowca
            jeszcze i tragedia dla rodziny .SYGNALIZACJA NAPEWNO BYLA SPRAWNA. DO
            WSZYSTKICH Z NAS NALEZY ZACHOWAC MAXYMUM OSTROZNOSCI. Jestem zwiazana z ruchem
            ulicznym prawie30 lat i wierz mi najgorzej i najbardziej niebezpiecznie jezdza
            mlodzi ludzie .Podziwiam Macka ze odwaznie zabiera glos bedac zwiazany z
            tramwajami .POWIEDZIAL DUZO PRAWDY O TRAMWAJACH .Droga hamowania takiego kolosa
            jest czterokrotnie wieksza niz samochodu osobowego.niktNIE POLUJE NA SAMOCHODY
            Z PREMEDYTACJA bo motorniczowie przechodza bardzo skomplikowane badania
            psychotechniczne jest ogromna selekcja . PROPONUJE CI USIASC KIEDYS DO NICH I
            SPROBOWAC PRZEJSC PRZEZ NIE .CI ludzie pracuja bardzo w ciezkich warunkach i
            tez sa tylko ludzmi . WEZ TO SOBIE DO SERCA
            • Gość: KIKA Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.6.* 07.08.05, 20:22
              A jak sie ma do tego -ocena rodziny tragicznie zmaelego ktora chce zaskarzyc
              kierowce samochou z powodztwa cywilnego? jak myslisz BEZPODSTAWNIE ? JEST TO
              TRAGEDIA DLA WSZYSTKICH STRON I TAK NA TO POPATRZ
            • Gość: fan_jfk Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 21:06
              Gość portalu: kika napisał(a):

              > julia jezeli chcesz wiedziec to na tym odcinku nie ma ogeaniczenia predkosci
              > dla tramwaju .

              Jest ogólne - 50 km/h.

              > ze kierowca nie widzial drugiego tramwaju i wjechal wprost pod niego /Nie wiem
              > skad wzial ktos 74 km --predkosc tramwaju /Jest to totalna bzdura wyssana z
              > palca ,zaden tramwaj nie jest w stanie rozwinac takiej predkosci.

              Nieprawda. Takim tramwajem można się rozbujać ponad 90 km/h. Natomiast 74
              km/h... albo motorniczy był BARDZO nierozsądny rozwijając taką prędkość przy
              zaczynającym się deszczu (śliskie szyny), albo ktoś się BARDZO pomylił.
              • Gość: techno Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 21:12
                Mi też ciężko jest uwierzyć, że przy takich warunkach atmosferycznych
                motorniczy/a byłaby skłonna do tak dużego przekroczenia prędkości.
                Druga sprawa - gdyby przy tej prędkości doszło do zderzenia (74 km/h) to
                poszkodowanych byłoby na pewno więcej, bo żaden stojący pasażer w tramwaju by
                się nie utrzymał na nogach, tylko poleciał w kierunku kabiny motorniczego...
              • Gość: KIKA Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.6.* 08.08.05, 11:42
                NIE MASZ POJECIA O TRAMWAJACH ,ICH BUDOWIE, I PARAMETRACH . W TEJ SYTUACJI
                CHYBA LEPIEJ ZEBYS NIE ZABIERAL GLOSU BO ROBISZ A SIEBIE DURNIA . WEZ
                PODRECZNIK I POCZYTAJ JEZELI NIE MASZ ODWAGI POROZMAWIAC Z KIMS KOMPETENTNYM.
                MACIEK--NA ESTAKDZIE PRZY IDEALNEJ POGODZIE I SUCHYCH SZYNACH NIE POJEDZIESZ
                SZYBCIEJ NIZ OKOLO 65 KM/H .PRZEZ MIASTO NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI BO NIE MASZ
                SZANSY NA ROZWINIECIE TAKIEJ PREDKOSCI . NIE POJEDZIESZ SZYBCIEJ W MIESCIE NIZ
                30-40/KM h PONIEWAZ WYTLUKL BY POL MIESZKANCOW --WYOBRAZ SOBIE TAK JADACY
                TRAMWAJ PRZEZ MIASTO --POPROSTU WIDMO I TARAN
                • Gość: MaciekK Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.4.* 08.08.05, 12:39
                  > MACIEK--NA ESTAKDZIE PRZY IDEALNEJ POGODZIE I SUCHYCH SZYNACH NIE POJEDZIESZ
                  > SZYBCIEJ NIZ OKOLO 65 KM/H .

                  A ja jechałem bulwą 70 km/h :-P

                  A reszta Twojego posta to chyba nie do mnie :->
                  • Gość: techno Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 12:47
                    Mnie się to zdarzyło w ostatniej zjazdowej "8"-ce na Golęcin... Okolice godziny
                    23 i ostry ciąg w kierunku Wyszyńskiego... Niezapomniane wrażenia jak zwykła
                    105tka wyprzedzała samochody na Estakadzie:) Trzęsło tak, że wolałem się trzymać
                    poręczy... A musicie przyznać, że mało który samochód jedzie tam mniej niż 60 km/h.
                • Gość: a Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.bazapartner.pl 08.08.05, 13:05
                  hahaha Kika smieszna jestes, a co ty motorniczym tramawju jestes??!!! to ty wez
                  lepiej poczytaj ksiazki bo od placu grunwaldzkiego do placu odrodzenia jest
                  duza odlegosc i spokojnnie mozna sie rozpedzic do takiej predkosci. widmo??? no
                  wlasnie ten tramwaj to bylo jedno widmo!!
                • Gość: fan_jfk Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 20:38
                  Gość portalu: KIKA napisał(a):

                  > NIE MASZ POJECIA O TRAMWAJACH ,ICH BUDOWIE, I PARAMETRACH .

                  Jesteś pewna?

                  > W TEJ SYTUACJI
                  > CHYBA LEPIEJ ZEBYS NIE ZABIERAL GLOSU BO ROBISZ A SIEBIE DURNIA .

                  Obawiam się, że na razie to Ty robisz z siebie rzeczonego(ą), chociażby pisząc
                  wielkimi literami.

                  > WEZ
                  > PODRECZNIK I POCZYTAJ JEZELI NIE MASZ ODWAGI POROZMAWIAC Z KIMS KOMPETENTNYM.

                  Tak, na pewno znajdę cos ciekawego o silnikach szeregowych, a zwłaszcza ich
                  charakterystyce. Ich max prędkość obrotowa ograniczona jest tylko oporami ruchu
                  i wytrzymałością mechaniczną.

                  > MACIEK--NA ESTAKDZIE PRZY IDEALNEJ POGODZIE I SUCHYCH SZYNACH NIE POJEDZIESZ
                  > SZYBCIEJ NIZ OKOLO 65 KM/H .

                  Taaak, a jak tuż po remoncie było ograniczenie do 20, to namierzyli radarem
                  kogoś jadącego 72 :-)

                  >PRZEZ MIASTO NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI BO NIE MASZ
                  > SZANSY NA ROZWINIECIE TAKIEJ PREDKOSCI .

                  Szansę masz, jeśli nie jest to 745+746 ;-)

                  > NIE POJEDZIESZ SZYBCIEJ W MIESCIE NIZ
                  > 30-40/KM h PONIEWAZ WYTLUKL BY POL MIESZKANCOW --WYOBRAZ SOBIE TAK JADACY
                  > TRAMWAJ PRZEZ MIASTO --POPROSTU WIDMO I TARAN

                  A to swoją drogą.
                  • Gość: KIKA Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.6.* 08.08.05, 22:07
                    745_746 nie rozni sie absolutnie niczym od innych 105N, jedynie budowa
                    zewnetrznai systemem przelaczen . trzeba cos wiedziec zeby dyskutowac .JESZCZE
                    RAZ MOWIE Z CALA ODPOWIEDZIALNOSCIA ZE TRAMWAJ W MIESCIE NIE ROZWINIE TAKIEJ
                    PREDKOSCI -nie przy tm natezeniu ruchu i z taka dyscyplina kierujacych pojazdami
                    (wszystkimi) i z takim a nie innym zachowaniem sie pieszych .proponuje pojechac
                    do warszawy i zobaczyc jak tam zachowuja sie wszyscy uzytkownicy drog '
                    • Gość: fan_jfk Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 22:28
                      > 745_746 nie rozni sie absolutnie niczym od innych 105N,

                      Przecież to 105Na (czy też 105Ng/S - jak kto woli) ;)

                      > jedynie budowa
                      > zewnetrznai systemem przelaczen . trzeba cos wiedziec zeby dyskutowac .

                      A podobno ten egzemplarz był wyjątkowo wołowaty... I co? Wystarczy, że różni się
                      nastawieniem PSR, żeby osiągalna na danym odcinku v max była inna.

                      >JESZCZE
                      > RAZ MOWIE Z CALA ODPOWIEDZIALNOSCIA ZE TRAMWAJ W MIESCIE NIE ROZWINIE TAKIEJ
                      > PREDKOSCI -nie przy tm natezeniu ruchu i z taka dyscyplina kierujacych pojazdam
                      > i
                      > (wszystkimi) i z takim a nie innym zachowaniem sie pieszych .

                      Ja nigdzie temu nie zaprzeczam - fizycznie rozwinąć mógł, ale, jak napisałem,
                      byłoby to bardzo nierozsądne.

                      >proponuje pojechac
                      >
                      > do warszawy i zobaczyc jak tam zachowuja sie wszyscy uzytkownicy drog '

                      Wiem jak zachowują się użytkownicy dróg, którzy są dobrze wychowani przez
                      śmigające 70 km/h tramwaje :)
                  • Gość: KIKA Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.6.* 08.08.05, 22:11
                    a co do estakady to tak jak mowilam jest to zupelnie inny temat .ograniczenie
                    tam bylo ze wzgledu na nowe torowisko.Zostalo zdiete kilka lat temu-poniewaz w
                    chwili obecnej nie jest wogole tam potrzebne.Kazdy prowadzacy pojazd szynowy
                    jedzie na miare wlasnej oceny --bezpiecznie.
                    • Gość: fan_jfk Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 22:23
                      Gość portalu: KIKA napisał(a):

                      > a co do estakady to tak jak mowilam jest to zupelnie inny temat .ograniczenie
                      > tam bylo ze wzgledu na nowe torowisko.Zostalo zdiete kilka lat temu-poniewaz w
                      > chwili obecnej nie jest wogole tam potrzebne.Kazdy prowadzacy pojazd szynowy
                      > jedzie na miare wlasnej oceny --bezpiecznie.

                      Szczególnie ten co jechał 1 kwietnia 664+644...
                      Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać ;)
                      • Gość: MaciekK Re: Zderzenie z tramwajem IP: 83.168.74.* 08.08.05, 22:40
                        No tu podobno nie zawinił człowiek. Chociaż nie znam ustaleń komisji wypadkowej.
            • Gość: a Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.bazapartner.pl 08.08.05, 13:01
              wiesz co KIKA nie pisz o rzeczach o ktorych nie masz pojecia i lepiej sie
              zamknij. tramwaj potrafi rozwinac taka predkosc i po raz kolejny mowie ci zebys
              sie nie udzielala bo nic nie wiesz o tej sprawie i tylko sie osmieszasz!!! Bylo
              pomaranczowe swiatlo i nie zapominaj ze byla wtedy w szczecinie burza. Nie
              odzywaj sie lepiej
              • Gość: KIKA Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.6.* 08.08.05, 14:18
                WIESZ CO GOSCIU -IDZ DO PSYCHOLOGA BO BRAK CI FANTAZJI . NIE BYLO ZADNEJ BURZY
                LECZ . LEPIEJ JUZ SIE NIE OSMIESZAJ .ZACZYNALO KROPIC . MOJ ZAWOD TO MOJA
                SPRAWA ALE TY NIE MASZ ZIELONEGO POJECIA O RUCHU DROGOWYM I PRAWIE .
                POMARANCZOWE SWIATO ZOBOWIAZUJE DO ZACHOWANIA SZCZEGOLNEJ OSTROZNOSCI
          • Gość: MaciekK Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.4.* 08.08.05, 07:59
            > kierowca tramwaju jechal 74km/h

            Ty wyobrażasz sobie pędzący z taką prędkością tramwaj przez śródmieście? Żeby
            się tak rozbujać, potrzeba jednak pewnej drogi. 70 km/h to się jeździ przy
            dobrych wiatrach przez Estakadę Pomorską.
            • Gość: KIKA Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.6.* 08.08.05, 14:23
              MACIEK JECHALES BULWA -ALE NIE POROWNUJ BULWY DO 105N . INNA TECHNIKA INNE
              PARAMETRY I ABS-y .WIEC PO CO ZAWRACAC SOBIE TYM GLOWE/ WYPADEK MIALA 105 N I
              TO W MOMENCIE KIEDY POKROPILO --MYSLE ZE WIESZ CO TO ZNACZY DLA 105-ki BO WIDZE
              ZE TY JEDEN COKOLWIEK NA TEN TEMAT MOZE COKOLWIEK POWIEDZIEC . A ESTAKADA TO
              JUZ INNY TEMAT , AA ZWLASZCZA JESLI SA TO WOZY ZJAZDOWE.
              • Gość: MaciekK Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.4.* 08.08.05, 14:29
                Bulwa to jednak cały czas stopiątka - wibracje przy większych prędkościach są
                dokładnie te same ;-)

                Ale OK, chodziło mi tylko o przykład, gdzie ewentualnie można wyciągnąć 70
                km/h. Natomiast 90 km/h to można między bajki włożyć.

                I błagam - nie pisz wielkimi literami. Fatalnie się to czyta.
                • Gość: KIKA Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.6.* 08.08.05, 14:53
                  ok Maciek moze to i 105 tka ale z ABSem nie zapominaj Cos o tym wiem bo tez
                  mam z nimi do czynienia 651 TO ZWYKLA105 . Ppkropil deszcz.Przypomnij sobie jak
                  sie wtedy jedzie.Bardziej liczysz na pomoc PANA-BOGA i na szczescie niz wlasne
                  umiejetnosci---PRAWDA? Dla mnie jest to okropna tragedia dla obu stron Nalezy
                  tylko pomyslec o tym by bardziej uwazac i przewidywac chociaz nie zawsze jest
                  mozliwe przewidziec co zrobi druga strona.Acz prawda jest ze mlodzi kierowcy
                  czuja sie panami szos -autostrad i ulic .Zwlaszcza ci ktorzy wmonyja sobie
                  glosniki o duzej mocy i demostruja to na ulicach. Taki gosciu nigdy nie uslyszy
                  pogotowia.strazy ani tym bardziej sygnalu dzwonka tramwaju ---NIESTETY
                  • Gość: MaciekK Re: Zderzenie z tramwajem IP: 83.168.74.* 08.08.05, 20:26
                    > 651 TO ZWYKLA105

                    Akurat to była 698 ;-)
                    Co oczywiście nic nie zmienia, bo to i tak 105N.

                    Oczywiście się z Tobą zgadzam. Już wyżej pisałem, że przy śliskich szynach
                    niekiedy i szynowe nie pomagają.
                  • Gość: fan_jfk Re: Zderzenie z tramwajem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 20:29
                    Gość portalu: KIKA napisał(a):

                    > ok Maciek moze to i 105 tka ale z ABSem nie zapominaj Cos o tym wiem bo tez
                    > mam z nimi do czynienia 651 TO ZWYKLA105 .

                    A w wypadku brał udział 698...
    • Gość: Ziaba Re: Zderzenie z tramwajem IP: 83.168.66.* 08.08.05, 23:20
      a prawda o tym wszystkim jest taka ze skaczecie sobie jak psy do gardel kto ma
      racje ..
      jest tylko jeden wielki problem na drodze .. my !
      jestesmy tylko i az ludzmi ..
      mniej agresji na drodze .. i juz jezdzi sie lepiej :)
      • Gość: KIKA Re: Zderzenie z tramwajem IP: 217.153.6.* 09.08.05, 10:55
        Ziaba i tu ci przyznaje racje o tym probowalam wszystkim powiedziec gdyby
        wiecej takich ludzi jak ty bylo zylo by sie lepiej i bezpieczniej z powazaniem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka