Dodaj do ulubionych

Znaleziono drugą ofiarę wybuchu

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.08.02, 23:14
Byłem tam!
Na samym rumowisku, widok był makabryczny, właściciel lezał pod
jedna z belek stropu z I piętra. Przysypany gruzem. Długo trwały
deliberacje kto wsadzi denata do worka, zrobili to strażacy.
Naprawdę duzy kłopot sprawiali też gapie, szczególnie jeden
osobnik był bardzo natrętny i na prosby o usunięcie sie z terenu
wypadku pytał czy go pobiję :( - to było przykre!


Ratownik
Obserwuj wątek
    • Gość: zdegustowany Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 23.08.02, 00:37
      A ja jestem zdegustowany natomiast postawą ratownika (też tam byłem i to troche
      dużej niż ratownicy), który z dzieckiem na rękach ( tak na oko kilku
      miesięcznym ) o 21- wszej z zaciekawieniem stał przy karawanie.Ludzie rozumiem
      ratownik ratownikiem ale bez przesady. Nie mam nic do ratowników ale jeżeli
      ktoś "bawi" się już w to to niech to będą ludzie odpowiedzialni a nie grupa
      małolatów. Panowie i panie nie wiem jak to oceniacie ale jeżeli pan w kamizelce
      lata po gruzach i obok z dzieckiem na rękach to lekka przesada.A dwa byli tam
      ratownicy z Poznania , Gdańska , Szczecina i nagle przyjeźdza sobie człowiek i
      zaczyna swoja akcje prowadzić bo on jest wielki pan ratownik .Było conajmniej
      dwóch panów , których zachowanie było conajmniej śmieszne i zachowywali się
      gorzej niz dziennikarze, którzy z racji swojej pracy wszędzie próbóją wejść!A
      nasz ratownik, który tak odganiał wszystkich ludzi od karawanu, który
      przyjechał po zwłoki latał jak kot z pęcherzem z dzieckiem na rękach na
      gruzowisko i z powrotem i informował dziennikarzy kiedy będę nieśli czarny
      worek ze zwłokami!!!!!To jest postawa ratownika? To jak handel skórami w
      łódzkim pogotowiu. Przepraszam wszystkich normalnych ratowników - bo wiem, że
      tacy są.Wiem,że są conajmniej 3 sztaby i nie wiem, który akurat tam był.Ale to
      jest temat na antene jak cholera.I co tu mówić ,że ludzie się gapią jak taki
      ratwonik robi sobie za przeproszeniem jaja z pogrzebu bo może sie
      dowartościować i pokazac przed znajomymi,ze on wielki ratował - a głowno
      ratował, nic nie ratował , stwarzał tylko dobre wrażenie. Poszedłby jeden z
      drugim pomóc w czymś konkretnym a nie w miejscu działań kilku służb wymyśla
      sobie swoje zadania. Podobnie było podczas akcji pod Carrefurem w grudniue dwa
      lata temu.Wielka akcja straży pożarnej a tu sobie podjeźdza chłopiec na
      pomazowym kogucie maluszkiem i on przyjeźdza na akcje po kilku godzinach i
      rzada wręcz wpuszczenia na gruzowiska - pytam się po co? Przepraszam za długi
      tekst alesie zirytowałem , najpier tam na miejscu a teraz po przeczytaniu tego
      tekstu na forum.Wielki pan ratownik miał problem z ludźmi ,szkoda,że siebie nie
      widział.JA SZANUJE RATOWNIKÓW ALE TYCH, KTORZY ROBIA DOBRE RZECZY A NIE ROBIA
      JAKIES POKAZOWY.CHWALA CI WIELKI CZŁOWIEKU RATWONIKU ALE OPROCZ CHECI TRZEBA
      MIEC JESZCZE ROWNO POD SUFITEM.A ZEBY BYLO SMIESZNIEJ TO JAK BIEGALEŚ W TE I Z
      POWROTEM NAGRALISMY NIEZLY MATERIAŁ NA ANTENĘ:) - ALE MYŚLE,ZE NIE MA CO TEGO
      EMITOWAĆ BO ZASZKODZIŁOBY TO NORMALNYM RATOWNIKOM.POZDRAWIAM I POMYŚL NAD
      SOBĄ!!!!!!!!!!!!!!!Do następnej akcji
      • Gość: MadChomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.unizeto.pl 23.08.02, 10:47
        Gość portalu: zdegustowany napisał(a):

        > A ja jestem zdegustowany natomiast postawą ratownika (też tam
        byłem i to troche
        >
        > dużej niż ratownicy), który z dzieckiem na rękach ( tak na oko
        kilku
        > miesięcznym ) o 21- wszej z zaciekawieniem stał przy
        karawanie.Ludzie rozumiem

        Z zaciekawieniem??? Pop*.* Ci chyba! A widziałes Pana który
        właził do ogródka tej posesji i na prośby o opuszczenie pytał
        czy go pobiję??? Kpina, poza tym tych gapiów powinniśmy wogóle
        usunąć z podwórka!!! I dziennikarzy również (tak zgodnie z
        przepisami).

        > ratownik ratownikiem ale bez przesady. Nie mam nic do
        ratowników ale jeżeli
        > ktoś "bawi" się już w to to niech to będą ludzie
        odpowiedzialni a nie grupa
        > małolatów. Panowie i panie nie wiem jak to oceniacie ale
        jeżeli pan w kamizelce
        >
        > lata po gruzach i obok z dzieckiem na rękach to lekka
        przesada.A dwa byli tam

        1. Nie po gruzach, dziecko na rekach nie przekroczyło taśmy
        odgradzającej.
        2. Po 20 niestety nie było gdzie zostawić dziecka, wiec było na
        rękach u matki. Ta nie brała udziału w akcji, jedynie była
        ubrana w kamizelkę jaskrawo-zielona bez naszywek i nadruków!

        > ratownicy z Poznania , Gdańska , Szczecina i nagle przyjeźdza
        sobie człowiek i
        > zaczyna swoja akcje prowadzić bo on jest wielki pan
        ratownik .Było conajmniej
        > dwóch panów , których zachowanie było conajmniej śmieszne i
        zachowywali się
        > gorzej niz dziennikarze, którzy z racji swojej pracy wszędzie
        próbóją wejść!A
        > nasz ratownik, który tak odganiał wszystkich ludzi od
        karawanu, który
        > przyjechał po zwłoki latał jak kot z pęcherzem z dzieckiem na
        rękach na
        > gruzowisko i z powrotem i informował dziennikarzy kiedy będę
        nieśli czarny
        > worek ze zwłokami!!!!!To jest postawa ratownika? To jak handel
        skórami w
        > łódzkim pogotowiu. Przepraszam wszystkich normalnych


        Nie informował, a odpowiadał na pytania, skoro ktoś pyta to
        chyba mogę mu odpowiedzieć - chyba że nie wolno!

        ratowników - bo wiem, że
        > tacy są.Wiem,że są conajmniej 3 sztaby i nie wiem, który
        akurat tam był.Ale to

        Jak dla Ciebie to informacja - SSCR

        > jest temat na antene jak cholera.I co tu mówić ,że ludzie się
        gapią jak taki
        > ratwonik robi sobie za przeproszeniem jaja z pogrzebu bo może
        sie
        > dowartościować i pokazac przed znajomymi,ze on wielki ratował -
        a głowno
        > ratował, nic nie ratował , stwarzał tylko dobre wrażenie.
        Poszedłby jeden z

        Naszym zadaniem było ZABEZPIECZENIE okolicy wypadku jakbyś nie
        wiedział i właśnie zabezpieczenie przed takimi jak Ty
        półgłowkami. Mam nauczkę na przyszłość - od dzis gonie gapiów
        tak daleko zeby nie widzieli nawet skrawka miejsca
        wypadku/tragedii, skończa sie głupkowate komentarze!

        > drugim pomóc w czymś konkretnym a nie w miejscu działań kilku
        służb wymyśla
        > sobie swoje zadania. Podobnie było podczas akcji pod


        Tu akurat dostalismy wyraźne polecenia od Policji z którą
        współpracowalismy cały czas!

        Przepraszam za długi
        > tekst alesie zirytowałem , najpier tam na miejscu a teraz po
        przeczytaniu tego
        > tekstu na forum.Wielki pan ratownik miał problem z
        ludźmi ,szkoda,że siebie nie


        Powtarzam Ci - zaprawdę wyproszę od dziś bardzo daleko i
        bardziej zdecydowanie WSZYSTKICH którzy nie biorą udziału w
        akcji, włacznie zdziennikarzami. Za Twój niewyparzony jezyk i za
        kłamstwa, bowiem nikt z dzieckiem nie chodził na gruzy, dziecko
        z matką (też ratowniczką, ale w tej sytuacji bierną) stało na
        podwóku domów przy Mickiewicza.


        >
        > widział.JA SZANUJE RATOWNIKÓW ALE TYCH, KTORZY ROBIA DOBRE
        RZECZY A NIE ROBIA
        > JAKIES POKAZOWY.CHWALA CI WIELKI CZŁOWIEKU RATWONIKU ALE
        OPROCZ CHECI TRZEBA
        > MIEC JESZCZE ROWNO POD SUFITEM.A ZEBY BYLO SMIESZNIEJ TO JAK
        BIEGALEŚ W TE I Z
        > POWROTEM NAGRALISMY NIEZLY MATERIAŁ NA ANTENĘ:) - ALE MYŚLE,ZE
        NIE MA CO TEGO
        > EMITOWAĆ BO ZASZKODZIŁOBY TO NORMALNYM RATOWNIKOM.POZDRAWIAM I
        POMYŚL NAD
        > SOBĄ!!!!!!!!!!!!!!!Do następnej akcji

        Ależ wyemituj, proszę bardzo. Akurat prez. Runowicz widział
        dziecko po 20 kiedy zostało przywiezione matce i powiem Ci - nie
        powiedział złego słowa, bowiem wiedział ze wiele pomoglismy
        wcześniej. Ciekawy jestem czy zrobiłeś choć 10% z tego co my -
        byłeś gapiem i w ten sposób chcesz się wybielic. Inaczej po co
        byś tam był??? A jeślis był jako dziennikarz to powiem Ci: Ty
        żerowałes/żerujesz na tym wypadku, bo za materiał dostaniesz
        pewnie niezłą kaske!


        Ratownik
        • Gość: ZetKa Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.net.com / 3.111.148.* 23.08.02, 11:54
          > czy go pobiję??? Kpina, poza tym tych gapiów powinniśmy wogóle
          > usunąć z podwórka!!! I dziennikarzy również (tak zgodnie z
          > przepisami).
          To czemu zes nie usuwal? W koncu usuniecie gapiow to tez jedna z istotnych
          czynnosci ratowniczych, zeby sie nie petali pod nogami, zeby nie lazili po
          gruzie, pod ktorym byc moze ktos jeszcze jest?

          > > ratownik ratownikiem ale bez przesady. Nie mam nic do
          > ratowników ale jeżeli
          > 1. Nie po gruzach, dziecko na rekach nie przekroczyło taśmy
          > odgradzającej.
          Czy z tym dzieckiem ganial gap (?), czy ratownik?

          > 2. Po 20 niestety nie było gdzie zostawić dziecka, wiec było na
          > rękach u matki. Ta nie brała udziału w akcji, jedynie była
          > ubrana w kamizelkę jaskrawo-zielona bez naszywek i nadruków!
          Dlaczego matka byla w takiej kamizelce?

          > Nie informował, a odpowiadał na pytania, skoro ktoś pyta to
          > chyba mogę mu odpowiedzieć - chyba że nie wolno!
          Mnie uczyli na wszelkich kursach pierwszej pomocy, ze w ratowaniu czlowieka
          liczy sie kazda sekunda. A ratownik nie powinien sobie urzadzac pogaduszek z
          gapiami i dziennikarzami, ale ich odstawic daleko zeby sie nie petali i wziasc
          sie za akcje ratownicza...

          > Jak dla Ciebie to informacja - SSCR
          Czy straz pozarna i pogotowie im podlegaja, czy sa to sluzby niezalezne?
          Kto jest wtedy wazniejszy?

          > Naszym zadaniem było ZABEZPIECZENIE okolicy wypadku
          To czemu pozwalales chodzic gapiom?

          > akcji, włacznie zdziennikarzami. Za Twój niewyparzony jezyk i za
          > kłamstwa, bowiem nikt z dzieckiem nie chodził na gruzy, dziecko
          > z matką (też ratowniczką, ale w tej sytuacji bierną) stało na
          > podwóku domów przy Mickiewicza.
          Wyjasnilo sie, skad kamizelka. Czemu pani przyjechala na akcje z dzieckiem?
          Czemu gdy odeszla z akcji, dalej paradowala w kamizelce?

          > byś tam był??? A jeślis był jako dziennikarz to powiem Ci: Ty
          > żerowałes/żerujesz na tym wypadku, bo za materiał dostaniesz
          > pewnie niezłą kaske!
          Dzieki temu, ze wyemitowal ten material, byc moze ktos sie zastanowi przed
          samodzielna przerobka instalacji?
          Poza tym zadaniem dziennikarza jest filmowac. I to ma robic. Dziennikarz nie ma
          nawet przeszkolenia jak ratowac, i byc moze wiecej by zaszkodzil, niz pomogl...
          • madchomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu 23.08.02, 12:20
            Gość portalu: ZetKa napisał(a):

            > To czemu zes nie usuwal? W koncu usuniecie gapiow to tez jedna z istotnych
            > czynnosci ratowniczych, zeby sie nie petali pod nogami, zeby nie lazili po
            > gruzie, pod ktorym byc moze ktos jeszcze jest?

            Gapiów usunąłem, ten zdegustowany to, podejrzewam, taki własnie gap, usunięty z
            miejsca gdzie nie powinien być!

            > > 1. Nie po gruzach, dziecko na rekach nie przekroczyło taśmy
            > > odgradzającej.
            > Czy z tym dzieckiem ganial gap (?), czy ratownik?

            Ratowniczka, pasywna nota bene od 20:00, nie pusciłem Jej autobusem do domu, bo
            lada-chwila miał byc koniec akcji!

            > > 2. Po 20 niestety nie było gdzie zostawić dziecka, wiec było na
            > > rękach u matki. Ta nie brała udziału w akcji, jedynie była
            > > ubrana w kamizelkę jaskrawo-zielona bez naszywek i nadruków!
            > Dlaczego matka byla w takiej kamizelce?

            Bo jest ratowniczką i do 20:00 brała udział w akcji.

            > Mnie uczyli na wszelkich kursach pierwszej pomocy, ze w ratowaniu czlowieka
            > liczy sie kazda sekunda. A ratownik nie powinien sobie urzadzac pogaduszek z
            > gapiami i dziennikarzami, ale ich odstawic daleko zeby sie nie petali i
            wziasc
            > sie za akcje ratownicza...

            Od ratowania byli inni, my mieliśmy przydzielone konkretne zadania. Nie ma
            sensu powielac....

            > > Jak dla Ciebie to informacja - SSCR
            > Czy straz pozarna i pogotowie im podlegaja, czy sa to sluzby niezalezne?
            > Kto jest wtedy wazniejszy?

            SSCR to Szczecińskie Społeczne Centrum Ratownictwa, podlegamy Miejskiemu
            Centrum Zarzadzania Kryzysowego.

            > > Naszym zadaniem było ZABEZPIECZENIE okolicy wypadku
            > To czemu pozwalales chodzic gapiom?

            Bo tak jak zdegustowany nie słuchali - mieli swoje zdanie!

            > Wyjasnilo sie, skad kamizelka. Czemu pani przyjechala na akcje z dzieckiem?
            > Czemu gdy odeszla z akcji, dalej paradowala w kamizelce?

            Pisałem wielokrotnie: dziecko przywieziono ok. 20:00 w związku z tym iz akcja
            miała sie ku końcowi nie wysyłałem żony do domu autobusem....

            > Dzieki temu, ze wyemitowal ten material, byc moze ktos sie zastanowi przed
            > samodzielna przerobka instalacji?

            Ze co??? Moze poczytaj: kilka dni wcześniej FACHOWCY robili remont tej
            instalacji gazowej!!!

            > Poza tym zadaniem dziennikarza jest filmowac. I to ma robic. Dziennikarz nie
            ma
            >
            > nawet przeszkolenia jak ratowac, i byc moze wiecej by zaszkodzil, niz
            pomogl...


            To niech sie zajmie swoja działką - tak jak ja swoja!


            Ratownik
            • Gość: ZetKa Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.net.com / 3.111.148.* 23.08.02, 12:30
              > Ratowniczka, pasywna nota bene od 20:00, nie pusciłem Jej autobusem do domu,
              bo
              > lada-chwila miał byc koniec akcji!
              To nie powinna przejsc poza teren akcji, zeby nie przeszkadzac?
              Czy konieczne bylo jej oczekiwanie na koniec akcji? Czy nie mogla wrocic z
              dzieckiem do domu?

              > Bo jest ratowniczką i do 20:00 brała udział w akcji.
              Po 20 przestala byc ratowniczka, a nadal byla w kamizelce?

              > Od ratowania byli inni, my mieliśmy przydzielone konkretne zadania. Nie ma
              > sensu powielac....
              Jakie mieliscie zadania? Czy jesli byli wolni ludzie, nie mozna ich bylo
              przekazac do pomocy ratujacym?

              > > Czy straz pozarna i pogotowie im podlegaja, czy sa to sluzby niezalezne?
              > > Kto jest wtedy wazniejszy?
              > SSCR to Szczecińskie Społeczne Centrum Ratownictwa, podlegamy Miejskiemu
              > Centrum Zarzadzania Kryzysowego.
              To wlasnie te trzy sztaby, o ktorych pisal przedpisca. Kto koordynuje calosc
              prac? Bo nie moze byc tak, ze straz rzadzi sobie, wy rzadzicie sobie, a
              pogotowie sobie - zadania powinny byc koordynowane, a z opisow widze, ze z tym
              bywa ciezko :<

              > Bo tak jak zdegustowany nie słuchali - mieli swoje zdanie!
              To ich problem. Miales obowiazek usunac - usun. Policja w takich przypadkach
              usuwa sila. Ty jako osoba wykonujaca polecenia policji chyba tez masz prawo - a
              w razie czego mozna takiego na pewno zatrzymac do czasu przyjazdu policji, jak
              jednego dla przykladu zatrzymaja i PR naglosni to w prasie - to sie inni
              naucza, ze trzeba was sluchac i basta.

              > Pisałem wielokrotnie: dziecko przywieziono ok. 20:00 w związku z tym iz akcja
              > miała sie ku końcowi nie wysyłałem żony do domu autobusem....
              Powtarzam pytanie: czemu paradowala w kamizelce? nie mogla odejsc z miejsca
              akcji i zdjac koszulki, zeby bylo wiadomo, kto jest ratownik, a kto nie? A jak
              sie sam na taka sytuacje napatocze, to skad mam wiedziec, kto jest ratownikiem
              i pytac czy moge jakos pomoc, a komu tylko nie chcialo sie zdjac kamizelki?

              > Ze co??? Moze poczytaj: kilka dni wcześniej FACHOWCY robili remont tej
              > instalacji gazowej!!!
              Nie widzialem tej informacji. Przypuszczam, ze dziennikarze w momencie
              filmowania tez nie widzieli.

              > To niech sie zajmie swoja działką - tak jak ja swoja!
              To sie zajal - nakrecal i komentowal...
              • madchomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu 23.08.02, 12:46
                Gość portalu: ZetKa napisał(a):

                > > Ratowniczka, pasywna nota bene od 20:00, nie pusciłem Jej autobusem do dom
                > u,
                > bo
                > > lada-chwila miał byc koniec akcji!
                > To nie powinna przejsc poza teren akcji, zeby nie przeszkadzac?
                > Czy konieczne bylo jej oczekiwanie na koniec akcji? Czy nie mogla wrocic z
                > dzieckiem do domu?

                Była POZA MIEJSCEM AKCJI!!! Nie weszła za taśmę odgradzajacą miejsce akcji!

                > > Bo jest ratowniczką i do 20:00 brała udział w akcji.
                > Po 20 przestala byc ratowniczka, a nadal byla w kamizelce?

                A Ty w sytuacjach ekstremalnych zawsze postępujesz logicznie???

                > > Od ratowania byli inni, my mieliśmy przydzielone konkretne zadania. Nie ma
                >
                > > sensu powielac....
                > Jakie mieliscie zadania? Czy jesli byli wolni ludzie, nie mozna ich bylo
                > przekazac do pomocy ratujacym?

                Nie! Tam była wystarczajaca liczba ludzi, każdy doatkowy mógł zakłócić prace
                choćby miał najszczersze chęci!

                > > > Czy straz pozarna i pogotowie im podlegaja, czy sa to sluzby niezalez
                > ne?
                > > > Kto jest wtedy wazniejszy?
                > > SSCR to Szczecińskie Społeczne Centrum Ratownictwa, podlegamy Miejskiemu
                > > Centrum Zarzadzania Kryzysowego.
                > To wlasnie te trzy sztaby, o ktorych pisal przedpisca. Kto koordynuje calosc
                > prac? Bo nie moze byc tak, ze straz rzadzi sobie, wy rzadzicie sobie, a
                > pogotowie sobie - zadania powinny byc koordynowane, a z opisow widze, ze z
                tym
                > bywa ciezko :<

                W takich sytuacjach MCZK koordynuje akcję, bezpośrednim dowódcą zawsze jest
                Komendant/Zastępca Komendanta KM PSP.

                > > Bo tak jak zdegustowany nie słuchali - mieli swoje zdanie!
                > To ich problem. Miales obowiazek usunac - usun. Policja w takich przypadkach
                > usuwa sila. Ty jako osoba wykonujaca polecenia policji chyba tez masz prawo -
                a
                >
                > w razie czego mozna takiego na pewno zatrzymac do czasu przyjazdu policji,
                jak
                > jednego dla przykladu zatrzymaja i PR naglosni to w prasie - to sie inni
                > naucza, ze trzeba was sluchac i basta.

                Jeszcze chwila i jeden z gapiów - ten o którym pisałem byłby zatrzymany,
                Policja była z nami (obok) ale to nasza decyzją było nie zatrzymywac, tylko
                przemawiac!

                > > Pisałem wielokrotnie: dziecko przywieziono ok. 20:00 w związku z tym iz ak
                > cja
                > > miała sie ku końcowi nie wysyłałem żony do domu autobusem....
                > Powtarzam pytanie: czemu paradowala w kamizelce? nie mogla odejsc z miejsca
                > akcji i zdjac koszulki, zeby bylo wiadomo, kto jest ratownik, a kto nie? A
                jak
                > sie sam na taka sytuacje napatocze, to skad mam wiedziec, kto jest
                ratownikiem
                > i pytac czy moge jakos pomoc, a komu tylko nie chcialo sie zdjac kamizelki?

                Powtórzę pytanie: czy w sytuacjach ekstremalnych zachowujesz się zawsze
                logicznie??

                > > Ze co??? Moze poczytaj: kilka dni wcześniej FACHOWCY robili remont tej
                > > instalacji gazowej!!!
                > Nie widzialem tej informacji. Przypuszczam, ze dziennikarze w momencie
                > filmowania tez nie widzieli.

                Wiedzieli, po południu, ok. 14-15 Policja dostała tę informację i zaczęła
                czynności wyjaśniające. Rzecznik prasowy Policji przekazał te informację mediom
                z prośbą o nieujawnianie jej opinii publicznej przed znalezieniem "fachowców".

                > > To niech sie zajmie swoja działką - tak jak ja swoja!
                > To sie zajal - nakrecal i komentowal...

                Nakręcał: chyba sie, jak widać w 2 poscie w tym wątku :(


                Ratownik
                • Gość: ZetKa Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.net.com / 3.111.148.* 23.08.02, 14:24
                  > > > Bo jest ratowniczką i do 20:00 brała udział w akcji.
                  > > Po 20 przestala byc ratowniczka, a nadal byla w kamizelce?
                  > A Ty w sytuacjach ekstremalnych zawsze postępujesz logicznie???
                  A potem sie dziwisz, ze ktos sie czepia...
                  Ale co by nie mowic, byl twoj/twojej zony blad. Drobny, bo drobny. Nie mowie,
                  ze cos strasznego z tego powodu sie stalo. Ale byc moze zrozumiesz, czemu sie
                  ktos czepia. I o czym nalezy pamietac nastepnym razem - w koncu czlowiek uczy
                  sie przez cale zycie.

                  > Nie! Tam była wystarczajaca liczba ludzi, każdy doatkowy mógł zakłócić prace
                  > choćby miał najszczersze chęci!
                  Jak widac, brak bylo ludzi do zapakowania trupa...
                  btw nie odpowiedziales, jakie dokladnie byly zadania...

                  > W takich sytuacjach MCZK koordynuje akcję, bezpośrednim dowódcą zawsze jest
                  > Komendant/Zastępca Komendanta KM PSP.
                  Wiec jesli nagle przyjezdza ktos z twojej organizacji, to moga miec pretensje.
                  A jesli do Carrefoura przyjechal ktos z MCZK - znaczy, ze dostalem joby nie za
                  siebie...

                  > Jeszcze chwila i jeden z gapiów - ten o którym pisałem byłby zatrzymany,
                  > Policja była z nami (obok) ale to nasza decyzją było nie zatrzymywac, tylko
                  > przemawiac!
                  Byc moze byla to bledna decyzja? Ja uwazam, ze czasem trzeba uzyc drastycznych
                  srodkow. Choc uwazam, ze tutaj wystarczylaby interwencja - jak sie gosciu nie
                  slucha, to idziesz po policjanta, skoro juz sa, i przy panu policjancie mowisz
                  gapiowi, ze ma sie usunac z miejsca zbrodni.

                  > Powtórzę pytanie: czy w sytuacjach ekstremalnych zachowujesz się zawsze
                  > logicznie??
                  Staram sie... i jak mi ktos zwroci uwage na pewne szczegoly, to przy nastepnej
                  podobnej sytuacji staram sie o tym pamietac.
                  Pomijam analize przypadkow, kiedy czlowiek jest w jakims transie/delirce/inne
                  slowa na niepoczytalnego - ale zakladam, ze tacy nie uczestnicza w akcji...
                  • madchomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu 23.08.02, 14:57
                    Gość portalu: ZetKa napisał(a):

                    > > > Po 20 przestala byc ratowniczka, a nadal byla w kamizelce?
                    > > A Ty w sytuacjach ekstremalnych zawsze postępujesz logicznie???
                    > A potem sie dziwisz, ze ktos sie czepia...
                    > Ale co by nie mowic, byl twoj/twojej zony blad. Drobny, bo drobny. Nie mowie,
                    > ze cos strasznego z tego powodu sie stalo. Ale byc moze zrozumiesz, czemu sie
                    > ktos czepia. I o czym nalezy pamietac nastepnym razem - w koncu czlowiek uczy
                    > sie przez cale zycie.

                    I wystarczy tak napisać, a nie zaraz sie czepiac bez końca!

                    > > Nie! Tam była wystarczajaca liczba ludzi, każdy doatkowy mógł zakłócić pra
                    > ce
                    > > choćby miał najszczersze chęci!
                    > Jak widac, brak bylo ludzi do zapakowania trupa...
                    > btw nie odpowiedziales, jakie dokladnie byly zadania...

                    O naszych zadaniach pisałem dokładnie w innym wątku!

                    > > W takich sytuacjach MCZK koordynuje akcję, bezpośrednim dowódcą zawsze jes
                    > t
                    > > Komendant/Zastępca Komendanta KM PSP.
                    > Wiec jesli nagle przyjezdza ktos z twojej organizacji, to moga miec
                    pretensje.

                    ???????? My im przy takiej akcji podlegamy. Po przyjeździe meldujemy się tam i
                    dostajemy zadanie. Więc o jakie pretensje chodzi?

                    > > Powtórzę pytanie: czy w sytuacjach ekstremalnych zachowujesz się zawsze
                    > > logicznie??
                    > Staram sie... i jak mi ktos zwroci uwage na pewne szczegoly, to przy
                    nastepnej
                    > podobnej sytuacji staram sie o tym pamietac.
                    > Pomijam analize przypadkow, kiedy czlowiek jest w jakims transie/delirce/inne
                    > slowa na niepoczytalnego - ale zakladam, ze tacy nie uczestnicza w akcji...


                    Nie, ale ogólnie akcja była wyczerpujaca i fizycznie i psychicznie, więc się
                    nie dziw....
                    • Gość: ZetKa Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.net.com / 3.111.148.* 23.08.02, 15:05
                      > Nie, ale ogólnie akcja była wyczerpujaca i fizycznie i psychicznie, więc się
                      > nie dziw....
                      Nie dziwie sie. Ale jakies tam resztki rozsadnego myslenia w takich przypadkach
                      zostaja. Moze nie przewidzisz takich sytuacji, ze wypadaloby zdjac kamizelke,
                      ale jesli ktos juz ci raz zwrocil uwage - to pewnie sobie przypomnisz. I drugi
                      raz nie popelnisz (mam taka nadzieje, i tego ci zycze) tego samego bledu. A to
                      moze kiedys uratowac czyjes zycie - w koncu liczy sie kazda sekunda...
                      • madchomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu 23.08.02, 15:09
                        Gość portalu: ZetKa napisał(a):

                        > > Nie, ale ogólnie akcja była wyczerpujaca i fizycznie i psychicznie, więc s
                        > ię
                        > > nie dziw....
                        > Nie dziwie sie. Ale jakies tam resztki rozsadnego myslenia w takich
                        przypadkach
                        >
                        > zostaja. Moze nie przewidzisz takich sytuacji, ze wypadaloby zdjac kamizelke,
                        > ale jesli ktos juz ci raz zwrocil uwage - to pewnie sobie przypomnisz. I
                        drugi
                        > raz nie popelnisz (mam taka nadzieje, i tego ci zycze) tego samego bledu. A
                        to
                        > moze kiedys uratowac czyjes zycie - w koncu liczy sie kazda sekunda...



                        ?????? Czy nie zdjecie przez kogoś kamizelki może zagrozic czyjemus życiu??? W
                        zasadzie kamizelkę "na grzbiecie" miała osoba mająca uprawnienia ratownika
                        przedmedycznego, wiec nie rozumiem, co najwyzej wprowadzało to lekko w błąd,
                        ale samo w sobie nie stwarzało zagrozenia.
                        • Gość: ZetKa Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.net.com / 3.111.148.* 23.08.02, 15:17
                          > ?????? Czy nie zdjecie przez kogoś kamizelki może zagrozic czyjemus życiu???
                          W
                          > zasadzie kamizelkę "na grzbiecie" miała osoba mająca uprawnienia ratownika
                          > przedmedycznego, wiec nie rozumiem, co najwyzej wprowadzało to lekko w błąd,
                          > ale samo w sobie nie stwarzało zagrozenia.
                          Bezposrednio nie. Ale jesli bede chcial pomoc w czyms, podejde do takiej osoby,
                          ta dopiero skieruje mnie do nastepnej - tracisz nie sekunde, ale nawet minuty.
                          Byc moze tych minut zabraknie osobie przywalonej gruzami?
                          Wiem, szanse sa bardzo male na cos takiego - ale powiedz to osobie, ktora
                          akurat trafi na te bardzo male szanse...
                • Gość: B.K. Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 18:30
                  Nie daj Bog zebys mnie ratowal... Bo widze ze dla Ciebie
                  ratownictwo to rodzaj powolania... graniczacy z fanatyzmem... A
                  jak wiadomo fanatyzm jest tylko w koncowce podobny do slowa
                  profesjonalizm...

                  Pozdrawiam
                  B.K.
                  • madchomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu 23.08.02, 22:02
                    Gość portalu: B.K. napisał(a):

                    > Nie daj Bog zebys mnie ratowal... Bo widze ze dla Ciebie
                    > ratownictwo to rodzaj powolania... graniczacy z fanatyzmem...
                    A
                    > jak wiadomo fanatyzm jest tylko w koncowce podobny do slowa
                    > profesjonalizm...


                    Widzę, kolega z Wrocławia. Chyba byłoby ciezko, ale pamiętaj
                    zebyś kiedyś nie musiał wroga swojego o pomoc prosić.....

                    Ratownik
    • Gość: ZetKa Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.net.com / 3.111.148.* 23.08.02, 10:13
      > Na samym rumowisku, widok był makabryczny, właściciel lezał pod
      > jedna z belek stropu z I piętra. Przysypany gruzem. Długo trwały
      > deliberacje kto wsadzi denata do worka, zrobili to strażacy.
      > Naprawdę duzy kłopot sprawiali też gapie, szczególnie jeden
      > osobnik był bardzo natrętny i na prosby o usunięcie sie z terenu
      > wypadku pytał czy go pobiję :( - to było przykre!
      Panie ratownik! Nie wiem, czy tekst zdegustowanego tyczy sie Pana, czy kogos
      innego, ale jesli wielkim problemem bylo zapakowanie trupa do worka - to byc
      moze nalezaloby zrezygnowac z tego hobby? Czy to nie nalezy przypadkiem takze
      do obowiazkow ratownika?
      • Gość: MadChomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.unizeto.pl 23.08.02, 10:51
        Gość portalu: ZetKa napisał(a):

        > Panie ratownik! Nie wiem, czy tekst zdegustowanego tyczy sie
        Pana, czy kogos
        > innego, ale jesli wielkim problemem bylo zapakowanie trupa do
        worka - to byc
        > moze nalezaloby zrezygnowac z tego hobby? Czy to nie nalezy
        przypadkiem takze
        > do obowiazkow ratownika?


        W tym, konkretnym przypadku - NIE!
        My mieliśmy konkretne zadanie - zabezpieczyć teren przed gapiami
        i zapobiec ewentualnym wypadkom wokół miejsca zdarzenia!


        Ratownik

        PS. Zdegustowany, czy jak tam siebie nazywa, jeśli był gapiem i
        był tam, na podwórku to powinien sie nad sobą zastanowić, bo sam
        przyszedł sobie popatrzeć na cudze nieszczeście. A jeśli był
        dziennikarzem, to jeszcze gorzej, bo za cudze nieszczeście wział
        niezłą kasę!
        • herthabsc Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu 23.08.02, 11:06
          A pan panie ratownik...
          kupiles dzis wszystkie gazety, przeleciales portale internetowe i kazales
          rodzinie nagrywac wiadomosci tv, bo byc moze byles na zdjeciach, obrazku, lub
          przynajmniej glos w radiu...

          Wiem, ze moze tego nie zrobiles, ale uwierz mi, ze niektorzy Twoi koledzy z
          pewnoscia... i jeszcze jedno...

          nie znam dziennikarza w tym miescie, ktoremu obecnosc czy tutaj czy na
          montwilla, czy na santockiej sprawilaby przyjemnosc i ktory wzialby za to kupe
          kasy. Tyle.

          • Gość: MadChomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.unizeto.pl 23.08.02, 11:18
            herthabsc napisał:

            > A pan panie ratownik...
            > kupiles dzis wszystkie gazety, przeleciales portale internetowe i kazales
            > rodzinie nagrywac wiadomosci tv, bo byc moze byles na zdjeciach, obrazku, lub
            > przynajmniej glos w radiu...

            Nie zrobiłem tego, nie zależy mi na tym, jestem ratownikiem SPOŁECZNYM,
            działamy na zasadzie wolontariatu i jeśli ktos chce NAS krytykować to niech
            choć na 2 zdarzenia pojedzie z nami, zapraszam, dostaniesz kamizelke i zadanie,
            a potem zobaczymy czy było ci łatwo np. kierować ruchem drogowym na miejscu
            wypadku, zabezpieczyc teren wypadku, albo (np. mamy grupę ratownictwa
            wysokościowego) wejść do piwnic zawalonego budynku!

            > Wiem, ze moze tego nie zrobiles, ale uwierz mi, ze niektorzy Twoi koledzy z
            > pewnoscia... i jeszcze jedno...

            Wątpię - za to wszyscy przeczytali list pana zdegustowanego i są bardzo
            zdegustowani tym panem, jak to było: widzi źdźbło w oku bliźniego a sam w swoim
            belki nie dojrzy!

            > nie znam dziennikarza w tym miescie, ktoremu obecnosc czy tutaj czy na
            > montwilla, czy na santockiej sprawilaby przyjemnosc i ktory wzialby za to
            kupe
            > kasy.


            Eeee????? Na pewno? Bo ja mam nieco inne info, szczególnie jeśli chodzi o
            stacje komercyjne!

            Ratownik
          • Gość: Paweł-Ratownik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.espol.com.pl 23.08.02, 11:28
            Mylisz sie kolego.Nie kupilem ani jednej gazety.A jesli chodzi o
            dziennikarzy to nie wierze aby nie zarobili na tym ani grosza.To
            jest ich praca i dlatego zawsze sa przy takich wypadkach
            • herthabsc Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu 23.08.02, 11:50
              Bo sa komercyjne ??? Wyobraz sobie, ze tak jak Ty ratujesz z pelnym
              poswieceniem (w co nie watpie) tak dziennikarze z niemniejszym poswieceniem
              relacjonuja te wypadki, katastrofy... I nie biora za to ekstra kasy. Wiem, bo
              pracuje w komercyjnym medium i skonczylem robote wczoraj o 23.00, a dzis od
              5.00 znow jestem w pracy i nie spodziewam sie za to dodatkowych pieniedzy.
              Jeden jedyny raz dostalem szmal, za to, ze przekazalem tragiczna, ale na ile
              bylo to mozliwe pelna informacje o smierci Trzech Wybitnych Sportowcow.

              Ty robisz to dla tych, ktorzy przezyli a my dla tych ktorzy chca wiedziec (bo
              byc moze mieszkaja w Lublinie a w miejscu tragedii maja rodzine i boja sie, ze
              to moze oni, bo nie ma z nimi kontaktu, poznaja inicjaly - juz wiedza, na
              szczescie - nie).

              Nie jest mile opowiadac o czyjejs smierci, o stracie calego majatku. Ktos musi
              to robic, po to sa media. Ale takze i po to zeby przypilnowac, czy rzeczywiscie
              zapewniono odpowiednia opieke i pomoc ofiarom (taka zwykla czysto ludzka...
              picie, jedzenie, dach nad glowa, bo na akcjach ratowniczych zna sie wsrod
              dziennikarzy rzeczywiscie niewielu).

              Nie jezdze po szpitalach, nie wkladam mikrofonu na blok operacyjny. Moje
              komercyjne medium tego ode mnie nie wymaga. Wiem, ze inni to robia. Na
              szczescie ja przez 10 lat mojej pracy nie musialem. Nie musialem pukac do matki
              w 5 minut po tym jak dowiedziala sie o stracie syna. Znam jednak takich, ktorzy
              musieli i wiem, ze nie bylo im z tym latwo... Musieli, bo tego od nich zadano.
              Gdyby odmowili na ich miejsce byloby z 20 mlodych, ktorzy nie znaja sie za
              grosz na robocie, ale ktorzy dla tego, zeby pracowac w tak znanej stacji zrobia
              wszystko. To juz jednak zupelnie inny temat.

              • madchomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu 23.08.02, 12:04
                herthabsc napisał:

                > Bo sa komercyjne ??? Wyobraz sobie, ze tak jak Ty ratujesz z pelnym
                > poswieceniem (w co nie watpie) tak dziennikarze z niemniejszym poswieceniem
                > relacjonuja te wypadki, katastrofy... I nie biora za to ekstra kasy. Wiem, bo
                > pracuje w komercyjnym medium i skonczylem robote wczoraj o 23.00, a dzis od
                > 5.00 znow jestem w pracy i nie spodziewam sie za to dodatkowych pieniedzy.
                > Jeden jedyny raz dostalem szmal, za to, ze przekazalem tragiczna, ale na ile
                > bylo to mozliwe pelna informacje o smierci Trzech Wybitnych Sportowcow.


                I dlatego nie powinniśmy sobie dogryzac, moze my nie ratowaliśmy bezposrednio w
                tym momencie, ale mialismy inne zadania. A co do meritum sprawy związanej z p.
                zdegustowanym, to jeszcze raz podkreślam, moja żona z dzieckiem jedynie
                ASYSTOWAŁA przy całej operacji, nie wchodziła na gruzowisko z nim, a jeśli na
                chwilę przejałem w wolniejszym momencie dziecko na ręce to chyba mój udział w
                akcji nie zmniejszył się. W momencie kiedy byłem potrezbny - byłem w pełni
                gotów. To Nam - społecznym ratownikom Policja zleciła doprowadzenie karawanu na
                podwórko i sprawienie aby gapie/widzowie nie zakłócili wyprowadzenia zwłok. To
                mój samochód oświetlił drogę grabarzom, kiedy nieśli tobogan ze zwłokami
                (latarki Policjantów były za słabe). W końcu nie wszyscy muszą siedzieć w
                wykopie i szpadlem torować drogę do poszkodowanego. Każdy w takiej akcji ma
                swoje zadania i nie widzom oceniać czy zostały wykonane, czy obecność dziecka w
                czymś przeszkodziła (niestety po 20 nie było mozliwosci zostawić nikomu
                dziecka, więc, ponieważ informacje mowiły że nieszcześnika znajda lada-chwila
                wydobedą, nie było potrzeby wyprawiac zony z dzieckiem autobusem do domu!


                Ratownik
                • Gość: ZetKa Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.net.com / 3.111.148.* 23.08.02, 12:36
                  > swoje zadania i nie widzom oceniać czy zostały wykonane, czy obecność dziecka
                  Tak samo jak nie dziennikarzom bylo oceniac proceder handlowania skorami?
                  Czasem takie akcje wykonywane sa prawidlowo. Czasem sa wykonywane przez
                  partaczy, i wlasnie takie sygnaly powoduja, ze jest to kontrolowane. Powoduja,
                  ze kontrola wie, na co zwrocic uwage i moze uzyc innych srodkow niz rutynowo.
                  Nie wiem do ktorej grupy sie zaliczasz, byc moze do pierwszej. Nie mnie
                  oceniac, ale dziennikarz moze zwrocic na to uwage, i odpowiednie organa powinny
                  sie zainteresowac, czy dziennikarz zle ocenil, czy tez ktos cos spartaczyl.
                  Jak na razie, mam wrazenie, ze to ty dopusciles sie niedopatrzen. Bardzo
                  drobnych, DUZO, DUZO mniejszych, niz pisze zdegustowany, ale zawsze. Wiadomo,
                  nikt nie jest nieomylny - ale moze wlasnie powinienes przenalizowac opinie i
                  poprawic sie na przyszlosc, a nie bezkrytycznie twierdzic, ze to ty jestes
                  nieomylny?
                  Waszym zadaniem, oprocz samego ratowania/zabezpieczania/itp. jest tez dbanie o
                  dobre imie. I w takich przypadkach tlumaczyc, z czego to wynikalo. Dobrze, ze
                  po tekscie zdegustowanego, ktory zauwazyl cos, co mu sie wydawalo
                  nieprawidlowoscia, znalazl sie ktos, kto mogl wytlumaczyc.
        • Gość: ZetKa Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.net.com / 3.111.148.* 23.08.02, 11:57
          > W tym, konkretnym przypadku - NIE!
          > My mieliśmy konkretne zadanie - zabezpieczyć teren przed gapiami
          > i zapobiec ewentualnym wypadkom wokół miejsca zdarzenia!
          Pogotowie mialo ratowac tych, co przezyli, straz pozarna miala odgruzowac i
          wyciagac ludzi.
          Wiec kto ma pakowac do worka? Czemu wszyscy unikali tego obowiazku?
          Przypuszczam, ze nie jest to przyjemna rzecz, ale skoro zdecydowales sie byc
          ratownikiem - to powinienes byc swiadom, ze moze cie spotkac taka rzecz, i jak
          trzeba, zrobic to.
          • madchomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu 23.08.02, 12:06
            Gość portalu: ZetKa napisał(a):

            > > W tym, konkretnym przypadku - NIE!
            > > My mieliśmy konkretne zadanie - zabezpieczyć teren przed gapiami
            > > i zapobiec ewentualnym wypadkom wokół miejsca zdarzenia!
            > Pogotowie mialo ratowac tych, co przezyli, straz pozarna miala odgruzowac i
            > wyciagac ludzi.
            > Wiec kto ma pakowac do worka? Czemu wszyscy unikali tego obowiazku?
            > Przypuszczam, ze nie jest to przyjemna rzecz, ale skoro zdecydowales sie byc
            > ratownikiem - to powinienes byc swiadom, ze moze cie spotkac taka rzecz, i
            jak
            > trzeba, zrobic to.



            Kolego, dostaliśmy KONKRETNE zadanie i je wykonaliśmy! Jeśli dostałbym zadanie:
            wydobyć zwłoki i włozyć do worka, wykonałbym to.


            Ratownik
            • Gość: ZetKa Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.net.com / 3.111.148.* 23.08.02, 12:40
              > Kolego, dostaliśmy KONKRETNE zadanie i je wykonaliśmy! Jeśli dostałbym
              zadanie:
              > wydobyć zwłoki i włozyć do worka, wykonałbym to.
              Jako cala grupa (wy, pogotowie, straz) dostaliscie konkretne zadanie: uratowac
              jak najwiecej ludzi jak najtanszym kosztem, oczyscic teren. Czesc obowiazkow
              wynikajacych z tego zadania zostala przydzielona wam, czesc strazakom, czesc
              pogotowiu. Czesc nie zostala rozdzielona - i tutaj nie powinno byc klotni, do
              kogo to nalezy, a jedynie ocena, kto moze przydzielic do tego ludzi, kto ma
              potrzebne srodki, itp. A nie zwalanie tego na innych.
              • madchomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu 23.08.02, 12:48
                Gość portalu: ZetKa napisał(a):

                > > Kolego, dostaliśmy KONKRETNE zadanie i je wykonaliśmy! Jeśli dostałbym
                > zadanie:
                > > wydobyć zwłoki i włozyć do worka, wykonałbym to.
                > Jako cala grupa (wy, pogotowie, straz) dostaliscie konkretne zadanie:
                uratowac
                > jak najwiecej ludzi jak najtanszym kosztem, oczyscic teren. Czesc obowiazkow
                > wynikajacych z tego zadania zostala przydzielona wam, czesc strazakom, czesc
                > pogotowiu. Czesc nie zostala rozdzielona - i tutaj nie powinno byc klotni, do
                > kogo to nalezy, a jedynie ocena, kto moze przydzielic do tego ludzi, kto ma
                > potrzebne srodki, itp. A nie zwalanie tego na innych.


                Decyzja w tej materii pozostawała w gestii zarządzajacego akcją. Polecenie
                dostali strazacy, a nie Ratownicy Społeczni.


                Ratownik
    • Gość: Paweł-Ratownik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.espol.com.pl 23.08.02, 11:21
      Do goscia zdegustowanego.Słuchaj no czlowieku,jesli masz zamiar
      wyrazac swoje opinie na temat pracy ratownikow to rob sobie
      to.Ale wiedz ze my za to nie mielismy zadnych pieniedzy tak jak
      ty.My dzialamy spolecznie a nie zbijamy kase na czyims
      nieszczesciu.Na drugi raz zastanow sie porzadnie zanim wyrazisz
      swoja opinie.
      • madchomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu 23.08.02, 11:51
        Dokładnie, dołóż do tej "zabawy" - jak to nazywasz i potem poczekaj aż Cię
        nazwą sępem pierd*.*ym, jak to ktoś zrobił na grupie pl.regionalne.szczecin
        Teraz społeczników się tępi, bo nie pasują do tego świata - robią za darmo,
        oddając czas, narzędzia, pojazdy, a to do wolnego rynku nie pasuje i pasowac
        nie będzie. Społeczników mozna kopnać w dupę, bo nikt ich nie obroni. Przykre
        Panie i Panowie ze tak się nas traktuje.
        • Gość: pakuz Re: do ratownikow IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 13:33
          spolecznikom,wolontariuszom nalezy sie podziw i szacunek
          nie przejmujcie sie wiec zbytnio glosami typu "zdegustowany",bo zawsze znajda
          sie tacy "jedynie madrzy,jedynie moralni,jedynie sluszni"
          zwlaszcza jesli moga wyrazic swoje uczone poglady anonimowo ,bez ryzyka dostania
          po gebie
          natomiast jesli pojawilo sie kilka krytycznych uwag, postarajcie sie je
          przeanalizowac , zeby na przyszlosc nie popelnic takiego samego bledu
          jesli chodzi o gapiow, uwazam ze powinniscie byc bardzo stanowczy i wywalac
          sila (z pomoca policji) tych najbardziej opornych - to oni ,a nie dziennikarze
          sa prawdziwymi sepami zerujacymi na sensacje
          pozdrawiam,
          pakuz
    • Gość: Zdegustowany Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: 212.244.133.* 23.08.02, 14:21
      Nie mam nic do pracy ratowników i super,że są.Jest np. taka grupa, która co
      tydzien stoi na autostradzie i czeka na sygnały o wypadkach - naprawdę chwała
      im za to,bo czasami konwencjonalne środki alarmowe zawodzą a oni są gotowi do
      ratowania. Tak jeszcze kilka słów. Z kolegą ratownikiem chętnie się spotkam i
      porozmawiam. Mam nawet do Ciebie numer telefonu więc w przyszłym tygodniu się
      odezwę.W gębę też mogę dostać - skoro uważasz ,że zasługuję. Ale sam wiesz ,że
      to co widziałem i opisałem jest prawdą. Ale o tym pogadamy.Jeszcze do tych
      wątków - sprawdziłem kilka Twoich informacji. Od kierowania ruchem są
      policjanci i nikt z policji o to nie prosił, zresztą na jedynym skrzyżowaniu
      gdzie zachodziła potrzeba kierowania ruchem byli policjanci - a jest to
      skrzyżowanie Poniatowskiego,Tragutta, Mickiewicza - dziś też są tam policjanci.
      Jeżeli chodzi o poświetlanie drogi pracownikom zakładu pogrzebowego - dlaczego
      kłamiesz?Chwile wcześniej rozmawiałeś z fotoreporterami,że biedacy nie mogą
      zrobić zdjęcia bo jest ciemno.I dlatego chyba auto przestawiłeś i włączyłeś
      długie.Skoro piszesz o pieniądzach - to pytam ile za to dostałeś? - chamski
      tekst ale podobny do tego co napisałeś pod kątem dziennikarzy.Nikt nie ma
      radości z relacjonowania tragedii ale taka praca a cięzko o jakąś inną. A co do
      tego,że zachowujemy się jak hieny - Ty taki biały nie jesteś - popatrz na swoje
      informacje na forum.W miedzyczasie ratowałeś i opisywałeś wszystko tutaj - więc
      praca reportera trochę Ci się podoba i masz coś z hieny. JESZCZE RAZ
      PRZEPRASZAM WSZYSTKIH RATOWNIKÓW , KTÓRYCH URAZIŁEM I NIE CHCE ABY W JAKIŚ
      SPOSÓB TO DAŁO ZŁE ŚWIATŁO NA ICH PRACĘ. CHODZI MI TU JEDYNIE O DWÓCH PANÓW I
      PANIĄ.I TO MOŻE PRZEZ TAKIE OSOBY RATOWNICY MAJA TAKIE PROBLEMY Z POZYSKANIEM
      ŚRODKÓW NA SWOJA POTRZEBNA BARDZO DZIAŁALNOŚĆ.JESZCZE RAZ BARDZO SERDECZNIE
      PRZEPRASZAM.
      • madchomik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu 23.08.02, 14:52
        Gość portalu: Zdegustowany napisał(a):

        > ratowania. Tak jeszcze kilka słów. Z kolegą ratownikiem chętnie się spotkam i
        > porozmawiam. Mam nawet do Ciebie numer telefonu więc w przyszłym tygodniu się
        > odezwę.W gębę też mogę dostać - skoro uważasz ,że zasługuję. Ale sam
        wiesz ,że

        JA nie napisałem o daniu w gebę, popatrz dokładnie na wątek! Nie wiem doprawdy
        skad masz numer telefonu ale jeśli to komórka zaczynajaca sie na 501... to od
        jutra już jej nie bedzie :( - zmieniam sieć!

        > to co widziałem i opisałem jest prawdą. Ale o tym pogadamy.Jeszcze do tych
        > wątków - sprawdziłem kilka Twoich informacji. Od kierowania ruchem są
        > policjanci i nikt z policji o to nie prosił, zresztą na jedynym skrzyżowaniu
        > gdzie zachodziła potrzeba kierowania ruchem byli policjanci - a jest to
        > skrzyżowanie Poniatowskiego,Tragutta, Mickiewicza - dziś też są tam
        policjanci.

        Sorka, czy ja gdzieś napisałem że proszono nas o KIEROWANIE RUCHEM??? Weź zmocz
        głowę pod zimną wodą i poczytaj wątki raz jeszcze. Ja zapraszałem na akcje, nie
        pisałem o tym konkretnym przypadku!

        > Jeżeli chodzi o poświetlanie drogi pracownikom zakładu pogrzebowego -
        dlaczego
        > kłamiesz?Chwile wcześniej rozmawiałeś z fotoreporterami,że biedacy nie mogą
        > zrobić zdjęcia bo jest ciemno.I dlatego chyba auto przestawiłeś i włączyłeś

        He??? Widzisz, i znów kłamstwo, to akurat potwierdzą pracownicy ORKUS'a. Szli z
        toboganem i jeden z nich powiedział ze zaraz sobie połamie nogi, wiec
        poprosiłem aby poczekali to podstawie samochód z długimi. Wyskoczyłem z ogródka
        zniszczonej posesji i pognałem do samochodu, który był ustawiony z drugiej
        strony rzeczonego podwórka, podjechałem nim i długimi oswietliłem droge
        grabarzom.

        > długie.Skoro piszesz o pieniądzach - to pytam ile za to dostałeś? - chamski
        > tekst ale podobny do tego co napisałeś pod kątem dziennikarzy.Nikt nie ma

        Dostałem nauczkę - taką że kto będzie przebywał w zasiegu wzroku a nie będzie
        uczestniczył w akcji, bedzie zbierał torby i znikał! Nie dość że dołożyłem kupe
        czasu (pracuję jako Kurier na codzień wiec liczy mi sie od dostarczonej
        przesyłki - wczoraj straciłem ze 100zł za to popołudnie), trochę benzyny, a
        dziś trace nerwy odpisujac na jakies głupie wycieczki.

        > radości z relacjonowania tragedii ale taka praca a cięzko o jakąś inną. A co
        do
        >
        > tego,że zachowujemy się jak hieny - Ty taki biały nie jesteś - popatrz na
        swoje
        >
        > informacje na forum.W miedzyczasie ratowałeś i opisywałeś wszystko tutaj -
        więc
        >
        > praca reportera trochę Ci się podoba i masz coś z hieny.

        Opisywałem z punktu widzenia Ratownika i nie w trakcie! Popatrz, ze pierwsza
        wiadomość jest wysłana zdrowo po 22:00, a więc po powrocie do domu!

        >JESZCZE RAZ
        > PRZEPRASZAM WSZYSTKIH RATOWNIKÓW , KTÓRYCH URAZIŁEM I NIE CHCE ABY W JAKIŚ
        > SPOSÓB TO DAŁO ZŁE ŚWIATŁO NA ICH PRACĘ. CHODZI MI TU JEDYNIE O DWÓCH PANÓW I
        > PANIĄ.I TO MOŻE PRZEZ TAKIE OSOBY RATOWNICY MAJA TAKIE PROBLEMY Z POZYSKANIEM
        > ŚRODKÓW NA SWOJA POTRZEBNA BARDZO DZIAŁALNOŚĆ.JESZCZE RAZ BARDZO SERDECZNIE
        > PRZEPRASZAM.


        Chciałem podziekować za "uznanie" i wykluczenie mnie z grona ratowników.
        Przeszedłem szkolenia z kierowania ruchem drogowym, udzielania pierwszej pomocy
        przedmedycznej, zabezpieczania miejsc wypadków i katastrof, ratownictwa
        drogowego, etc. i uważam że takie spostponowanie mnie jest bardzo, ale to
        bardzo nie na miejscu, to tak samo jakbym napisał o jakimś dziennikarzu (po
        studiach) ze jest gryzmakiem przepraszajac innych dziennikarzy - "prawdziwych"!
        Szanuj kolego siebie i innych, rób swoje i nie wpychaj nosa do pracy
        (społecznej na dodatek) innych!


        Ratownik
        • Gość: ZetKa Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.net.com / 3.111.148.* 23.08.02, 15:12
          > JA nie napisałem o daniu w gebę, popatrz dokładnie na wątek! Nie wiem
          doprawdy
          > skad masz numer telefonu ale jeśli to komórka zaczynajaca sie na 501... to od
          > jutra już jej nie bedzie :( - zmieniam sieć!
          a zastrzegles numer? Wystarczy, ze dowiedzial sie jak masz na nazwisko...
          Albo moze dowiedzial sie z centrum kryzysowego, czy skads - dobry dziennikarz
          ma swoje zrodla. Tylko skoro ma komorke - znaczy ze jest kiepski dziennikarz
          szukajacy taniej sensacji na forum, skoro wczesniej nie wyjasnil tego z toba, a
          od razu opieprzyl. Bo moze wtedy nie byloby tego niepotrzebnego obrazania sie...

          > > wątków - sprawdziłem kilka Twoich informacji. Od kierowania ruchem są
          > > policjanci i nikt z policji o to nie prosił, zresztą na jedynym skrzyżowan
          > Sorka, czy ja gdzieś napisałem że proszono nas o KIEROWANIE RUCHEM??? Weź
          Jak jestes TLZ-em, znaczy ze polaczyl ktorys watek z prs-u z tym ;>


          > Dostałem nauczkę - taką że kto będzie przebywał w zasiegu wzroku a nie będzie
          > uczestniczył w akcji, bedzie zbierał torby i znikał!
          Powinienes tez wziasc jeszcze jedna - nie oceniac na podstawie pozorow. Ty
          dostales zjebke, bo ktos nie znal sie do konca na tym co robisz, po czym sam
          opieprzyles kogos, nie znajac jego sytuacji...

          > bardzo nie na miejscu, to tak samo jakbym napisał o jakimś dziennikarzu (po
          > studiach) ze jest
          hiena szukajaca taniej sensacji?

          > Szanuj kolego siebie i innych, rób swoje i nie wpychaj nosa do pracy
          > (społecznej na dodatek) innych!
          Niech pakuje, tylko w troche inny sposob. Bo jesli jest spoleczna - nie znaczy,
          ze moze ja robic kazdy, takze partacz. Mysle, ze nie chodzi mi o ciebie, ale
          jesli ludzie nie beda sie wtracac do takich spraw, to nie wylapie sie partaczy.
          Powinno sie obyc bez takiego wyzywania sie na wzajem, powinien sie z toba lub z
          kims z centrum skonsultowac, i dopiero gdyby sie okazalo, ze wina jest twoja -
          wtedy moglby pisac na forum. Ale jesli wszyscy beda przegapiac bledy innych -
          tez nie bedzie dobrze...
          • Gość: zdegustowany Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: 212.244.133.* 23.08.02, 15:24
            Gość portalu: ZetKa napisał(a):

            > > JA nie napisałem o daniu w gebę, popatrz dokładnie na wątek!

            Wiem, czytałem ale jeżeli słusznie to i w gebę mogę dostać - takie życie .Choć
            jak każdy wole nie. Opisałem to co widziałem. Ale jeżeli źle zobaczyłem i nie
            słusznie opisałem to mi sie należy.Potrafię też napisać publiczne sprostowanie -
            przyznając sie do błędu. Ale oczywiście czytam uważnie to wszystko i wyciągam
            wnioski.Nie napisałem i uciekłem.

            Nie wiem
            > doprawdy
            > > skad masz numer telefonu ale jeśli to komórka zaczynajaca sie na 501... to
            > od
            > > jutra już jej nie bedzie :( - zmieniam sieć!
            > a zastrzegles numer? Wystarczy, ze dowiedzial sie jak masz na nazwisko...
            > Albo moze dowiedzial sie z centrum kryzysowego, czy skads - dobry dziennikarz
            > ma swoje zrodla.

            Problem w tym:) że sam podawał dziennikarzom numer telefonu. A pani nawet
            wzięła od któregoś wizytówkę. Mówiąc krótko,że czasami są na miejscu i nie maja
            telefonu..... - czyż nie prawda panie ratowniku????????

            Tylko skoro ma komorke - znaczy ze jest kiepski dziennikarz
            > szukajacy taniej sensacji na forum, skoro wczesniej nie wyjasnil tego z toba,
            a
            >
            > od razu opieprzyl. Bo moze wtedy nie byloby tego niepotrzebnego obrazania
            sie..

            Wiesz nagrałem wszystko i zastanawiałem się czy jest sens robić z tego
            materiał antenowy.Obawiałem sie właśnie czy można psuć imię ratowników
            społeczników ( przypominam ogólnie mam bardzo dobre zdanie ) być może przez
            incydentalne zachowanie paru osób. Czsami zrobienie materiału takiego może
            wyrządzić więcej szkody. Ale przyszedłem do domu i nagle otwieram forum a tu
            pan ratownik naki tekst napisał - więc się załamałem. I napisałem. Czy naprawdę
            źle????



            • Gość: Zazenowana Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.NCIFCRF.GOV 23.08.02, 18:05
              Czy nie wstyd panom, prowadzic takiej pyskowki na forum
              swiatowym????
              Nie sadza panowie, ze bardziej odpowiedni bylby wasz bezposredni
              kontakt, a nie rozdmochiwanie zajscia na forum.
            • Gość: czytelnik Re: Znaleziono drugą ofiarę wybuchu IP: *.local 23.08.02, 18:19
              Nie rozumiem skad tyle niezadowolenia u ratownika. Chcesz brac
              udzial w akcjach to bierz, to twoj wolny wybor, ale nie
              narzekaj. A jesli cos robisz to rob dobrze. Najgorzej,ze w
              takich akcjach ci ktorzy przyszli ratowac sami stoja i gapia sie
              i czesto panuje dezorganizacja. A jeden zwala robote na
              drugiego. Jak moze dojsc do tego,ze nie ma komu, a raczej nikt
              nie chce wytransportowac niezyjacego. Jesli przychodzi sie na
              akce to po to,zeby takie rzeczy robic, brac czynny udzial,a nie
              stac i sie gapic. Dlatego ta zona z dzieckiem na reku powinna
              opuscic teren akcji i nie powiekszac grona gapiow. A dziecko nie
              ma nic do szukania w miejscu katastrofy. Jej obowiazkiem bylo
              zdjecie kamizelki. Jesli ktos nie bierze czynnego udzialu to nie
              powinien miec na sobie ubran ratowniczych,przez co cala ekipa
              sadzi,ze jest wiecej ratujacych niz jest. Pozatym czyim
              obowiazkiem jest wynoszenie zwlok???? Z twego tekstu wynika,ze
              bylo tam wiecej ekip niz potrzeba, co w rezultacie sprawia to,ze
              zamiast ratowac przybieraja pozycje wyczekujacego,ze to nie moja
              sprawa i dzialka.
              Ponadto tu ktos swego zadania nie wykonal jesli pozwolil na tylu
              gapiow wciskajacych nos w nieswoje sprawy i oczekujacych
              sensacji. Jest pewna czesc ludzi,ktora zamiast siedziec w domu
              to przeszkadza w wykonywaniu akcji ratowniczej, a nawet i ciesza
              sie z ludzkiego nieszczescia i z tego,ze to ich nie spotkalo.
    • Gość: ja byłem mieszkańcem.. IP: *.swinoujscie.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 20:21
      byłem mieszkańcem tego bliźniaka, miasto ładnie się zachowało i
      zapewniło nam tymczasowe lokum, gdzieś \za tydzień dostaniemy
      miaszkanie na dłuższy okres (odbudowy). wielkie podziękowania
      dla pomagających i ratowników! no, ale co by nie mówić to takie
      wydarzenie co ma wpływ na całe życie..
      • madchomik Re: byłem mieszkańcem.. 23.08.02, 22:14
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > byłem mieszkańcem tego bliźniaka, miasto ładnie się zachowało
        i
        > zapewniło nam tymczasowe lokum, gdzieś \za tydzień dostaniemy
        > miaszkanie na dłuższy okres (odbudowy). wielkie podziękowania
        > dla pomagających i ratowników! no, ale co by nie mówić to
        takie
        > wydarzenie co ma wpływ na całe życie..


        Współczuję! A jednocześnie życze szybkiej odbudowy budynku!
    • Gość: Jaras Do ratownika IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 23.08.02, 23:24
      Tak czytałem to wszystko i myślę sobie,że ratwonik nie powinien rzeczywiście
      relacjonować tego co się dzieje.A Ty Tomka taka jest prawda jarasz się tym
      wszystkim.I na grupie dyskusyjnej szczecińskiej i tutaj pisałeś i o tym,że się
      zawaliło i że się paliło i udzielasz sie na stronie www.baza.szczecin.pl .No
      myślę, że mają rację Ci którzy wytykają Ci błędy. Skoro pomagasz poszkodowanym
      to z drugiej strony nie możesz o tym pisać .To tak jak ksiądz nie powinien
      opowiadać o spowiedzi. A Ty na bazie ze szczególami opisujesz ,że "facet był
      przygnieciony i trzeba było belkę ciąć" - to nawet takich zwrotów dziennikarze
      nie używają. Szkoda,że jego zdjęcia tam nie dałeś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka