zona.pijaka
16.08.05, 14:01
Witam po dłuższej nieobecności, podróżach, wielkim chlaniu i po wielkim kacu.
Tytułem odchamienia, pozwalam sobie na cykl artykulików dotyczących obyczajów
towarzyskich - tak zapomnianych i nieużywanych przezemnie w ostatnim czasie.
Dzisiaj:
W miejscowości kuracyjnej
=========================
Udając się na kurację lub wypoczynek do miejscowości licznie odwiedzanej,
trzeba zabrać odpowiednie ubranie - kostium kąpielowy, plażowy lub
turystyczny. Mieć ze sobą jedno lepsze ubranie, suknię, odpowiednią na
wieczór, tak skombinowaną, zby za pomocą małych zmian, używać jej w różnych
okolicznościach. Siadając do ogólnego stołu trzeba ukłonić się wszystkim.
Osobom, z którymi się stale przy stole sąsiaduje, wypada się przedstawić.
Wstając od stołu, wszystkim podziękować ukłonem. Znajomości zawierać
ostrożnie, aby się później nie rozczarować. Są to przygodne spotkania, które
nie zobowiązują do późniejszego podtrzymania znajomości. Do prowadzących
pensjonat a także do służby, zwracać się uprzejmie, zgłaszać pretensje tylko
w razie słuszności. Wyjeżdżając, dać obsłudze zwyczajowo przyjęty napiwek.
Jeśli zawarło się z kimś bliższą znajomość, trzeba po powrocie do domu
przesłać kilka słów pozdrowień, w liście, mailu lub na pocztówce - polecając
się pamięci nowych znajomych i prosząc, aby po powrocie odwiedzili piszącego.