Dodaj do ulubionych

Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i głupota

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 16:28
Przepraszam Puls Biznesu za umieszczenie fragmentu wywiadu z Kandydatem ale nie mogłem się powstrzymać.

"To jak z tymi emeryturami powinno być?
W ZUS winna być komórka, która gromadzi te środki na emerytury, ewentualnie inwestować może, ale tylko w Polsce, w infrastrukturę...

A OFE zlikwidować? Pan chce upaństwowić moje składki!
Chcę dać Panu gwarancję, że to są pana pieniądze i że one rosną.

Jaką gwarancję? Pan chce je wydawać na bieżąco...
Kto chce wydawać?

Czytam w programie Samoobrony: "Środki gromadzone w funduszach emerytalnych powinny być wykorzystywane na finansowanie bieżących potrzeb państwa w zakresie zabezpieczenia społecznego".
Oczywiście! Otwarte fundusze też już wypłacają emerytury...

Nie, jeszcze nie płacą.
No, to jeszcze gorzej. Tylko trzymają nasze środki.

Inwestują. A pan chce te nasze składki od razu wydać...
Nie wydać, niech one w ZUS leżą i tam pracują. Wtedy mamy gwarancje, że one są nasze! A nie tak, że państwo daje pieniądze prywatnym firmom!

To nie państwo daje te pieniądze.
A kto daje?

Ja.
Nie pan daje, naród polski daje. A co to jest państwo? Naród!

Nie naród płaci moją moją składkę, tylko ja!
No, jasne, pan jest liberałem... Ja się upieram przy swoim.

Czyli według pana państwo to naród i wszystko jest wspólne?
Oczywiście! Wszyscy stanowimy naród.

Czyli pana portfel też jest narodowy?
Tak jest, my dajemy składkę... Zaraz, jaki portfel?!

Jeśli pan jest członkiem narodu, to pański portfel też jest narodowy. Da mi pan swój portfel?
Przestańmy sobie żartować! Ktoś wziął nasze 60 mld zł, nie potrafi nimi rządzić i my jemu teraz musimy obligacje nasze sprzedawać! I fabryki nasze mu sprzedajemy za nasze pieniądze!"

Reszta:
finanse.wp.pl/POD,14,wid,7822636,prasa.html?P%5Bpage%5D=1
Pozdrawiam
Fugazi
Obserwuj wątek
    • Gość: zona pijaka Re: Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i gł IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.08.05, 16:54
      Co ty tak walisz aforyzmami Ajnsztajna?
      • Gość: Fugazi Re: Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i gł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 16:57
        Sam zacząłeś tyle, że teoriami. Ja wolę cytatami się wspierać.

        Pozdrawiam
        Fugazi
        • Gość: mimi Re: Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i gł IP: 24.100.54.* 29.08.05, 16:59
          cos mi wychodzi na to, ze wszechswiat jest skonczony
          • Gość: Fugazi Re: Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i gł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 17:01
            Tego Albert nie był pewien. Głupoty już bardziej.

            Pozdrawiam
            Fugazi
          • Gość: Fugazi Re: Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i gł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 17:05
            A powiedź mi Mimi jak Ci to wyszło, jeżeli można wiedzieć?

            Pozdrawiam
            Fugazi
            • Gość: mimi Re: Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i gł IP: 24.100.54.* 29.08.05, 18:25
              no, tak sobie patrze, plynie potok, ma ujscie, jest skonczony
              • Gość: Fugazi Re: Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i gł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 18:34
                Masz na mysli jakiś konkretny model Friedmana?
                Sądzisz, że przestrzeń zakrzywia się i ma skończoną wielkość?
                Masz jakieś zdanie n/t tempa rozszerzania się wszechświata?

                Pozdrawiam
                Fugazi
                • ja_aska czas 30.08.05, 09:42
                  też jest nieskonczony.
                  PS Fugazi co ty za głupoty cytujesz? zgłupiałam od tego:-)
                  • Gość: Fugazi Re: czas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.05, 10:33
                    > czas też jest nieskończony.
                    To zależy jaki model rozpatrujemy. W skrócie i uproszczeniu: czy idzie o model świata rozszerzającego się w nieskończoność, czy raczej o model wszechświata rozszerzającego się do pewnych granic a następnie kurczącego się do osobliwości (z której to powstał).
                    Tak więc w modelu pierwszym, rzeczywiście można użyć przymiotnika nieskończony w odniesieniu do czasu w drugim zaś nie.
                    Nie możesz wszak powiedzieć, że czas istnieje kiedy nic nie ma.

                    Pozdrawiam
                    Fugazi

                    p.s. ad. p.s.
                    Stultum facit fortuna, quem perdere vult
                    • ja_aska Re: czas 30.08.05, 11:06
                      dlaczego nie mogę powiedziec, że czas istnieje skoro nic nie ma? czas nie jest
                      od tego uzalezniony.
                      • Gość: Fugazi Re: czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 14:54
                        Skoro wszechświat nie istnieje nie istnieje też czas.
                        Jak może istnieć skoro nie ma nic?

                        Pozdrawiam
                        Fugazi

                        • ja_aska Re: czas 30.08.05, 15:20
                          a może czas jest poza istnieniem?
                          • Gość: Fugazi Re: czas IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 15:33
                            Czas jest mierzalny. Skoro nie istnieje punkt odniesienia i nie można zaobserwować zmian tedy znaczy że nie istnieje. Inny dowód wynika wprost z równania Alberta. Wynika z niego niezbicie, że czas płynie tym wolniej im masa większa. Wynika z tego iż w osobliwość posiadającej nieskończoną masę czas nie płynie. A więc nie istnieje.

                            Pozdrawiam
                            Fugazi
                            • Gość: wizytka Re: czas IP: *.teleton.pl 31.08.05, 07:39
                              ...posiadającej nieskończoną masę czas nie płynie. A
                              więc nie istnieje...
                              Czyżby to znaczyło, że się nie zestarzeję :)
                    • Gość: zopna pijaka Re: czas IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.08.05, 15:49
                      Gość portalu: Fugazi napisał(a):

                      > > czas też jest nieskończony.
                      > To zależy jaki model rozpatrujemy. W skrócie i uproszczeniu: czy idzie o
                      model
                      > świata rozszerzającego się w nieskończoność, czy raczej o model wszechświata
                      ro
                      > zszerzającego się do pewnych granic a następnie kurczącego się do osobliwości
                      (
                      > z której to powstał).
                      > Tak więc w modelu pierwszym, rzeczywiście można użyć przymiotnika
                      nieskończony
                      > w odniesieniu do czasu w drugim zaś nie.
                      > Nie możesz wszak powiedzieć, że czas istnieje kiedy nic nie ma.


                      Przed chwilą obliczałam ilość niewidzialnej i brakującej we wszechswiecie masy.
                      Stan shizofreniczny, głód alkoholowy pozwolił mi poprzez odpowiednie wzory,
                      zaokraglenia, przypuszczenia poparte wewnętrznym przekonaniem - obliczyć ze
                      łaczna masa tych cząstek elementarnych wynosi 3.14 X 10 do potęgi 125. Czyli
                      grubo powyżej ilosci wyprodukowanych jaboli we wszechswiecie. Mozna zatem
                      przyjąc że wszechswiat bedzie się jednak rozszerzał w czasie nieskończonym.
                      Czyli efektu colapse, powrotu do poprzedniego stanu osobliwego - jednak nie
                      będzie. Nie wyrażam jednak tego głośno, bo forumwa "czarna dziura" - bedzie
                      niepocieszona.
                      • Gość: Fugazi nie ilość ale jakość (gęstość) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 16:02
                        > Stan shizofreniczny, głód alkoholowy pozwolił mi poprzez odpowiednie wzory,
                        > zaokraglenia, przypuszczenia poparte wewnętrznym przekonaniem - obliczyć ze
                        > łaczna masa tych cząstek elementarnych wynosi 3.14 X 10 do potęgi 125. Czyli
                        > grubo powyżej ilosci wyprodukowanych jaboli we wszechswiecie. Mozna zatem
                        > przyjąc że wszechswiat bedzie się jednak rozszerzał w czasie nieskończonym.
                        > Czyli efektu colapse, powrotu do poprzedniego stanu osobliwego - jednak nie
                        > będzie.

                        Ilość jaboli jest zdaje się bez znaczenia. Idzie o ich gęstość. A dokładniej o krytyczną gęstość wyznaczonej przez tempo ekspansji. Czyli jak zwykle idzie o gęstośc oraz o tempo. Jeżeli owa gęstość przekroczy pewien wyliczalny poziom to wszechświat wyhamuje z powodu siły grawitacji. Potem już będzie z górki. O pardon do środka.

                        Pozdrawiam
                        Fugazi
                        • Gość: zona pijaka Re: nie gęstośc ale ilość IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.08.05, 08:26
                          Gość portalu: Fugazi napisał(a):
                          Ilość jaboli jest zdaje się bez znaczenia. Idzie o ich gęstość. A dokładniej o
                          > krytyczną gęstość wyznaczonej przez tempo ekspansji

                          Czym jest gęstość?. Jest pochodną masy i objętości. Tam gdzie powstała
                          objętosć, jest przyporządkowane pojęcie czasu. Czyli, jakby tak pojęciem
                          pierwotnym jednak była nieskończona masa (albo określonie wielka) - która
                          zacżeła powstawać w punkcie że tak powiem osobliwym. Na wskutek jakiś zaburzeń,
                          rozwarstwień, czy jakiś naprężen pół, wektorów sił - któż to wie?
                          Po wielkim wybuchu, jak wiesz Fugazi "stojący w miejscu czas" ruszył że tak
                          powiem z kopyta. I powiem ci że nie jest tak jak piszesz że chodzi
                          o "krytyczną gęstość wyznaczonej przez tempo ekspansji." Chodzi jednak tak jak
                          pisałam wcześniej, o przypuszczalną, sumaryczną ilosć wszystkich cząstek we
                          wszechswiecie. Cząstek, słabo poznanych antycząstek, i przede wszystkim
                          niewidzialnych neutrin których całkowitą masę we wszechswiecie naukowcy
                          oceniają na ok 90%. Od stopnia dokładności obliczenia ich całkiowitej masy
                          zależeć będzie koncowa konkluzja - co nas czeka. Nas, czyli wszechcswiat.
                          • Gość: Fugazi Re: gęstość! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 09:06
                            Rozmawiamy jak mniemam o modelah friedmannowskich (tych znanych i przyjętych za obowiązujące w fizyce aczkolwiek niekoniecznie prawdziwych).
                            Modele opisane przez w/w pana różnicuje zakrzywienie czasoprzestrzeni. Przestrzeń owa albo ma skończoną wielkość albo i nie. Nie ma sensu rozwodzić się nad kształtem owej czasoprzestrzeni lecz skupić się nad siłami powodującymi ekspansję i (lub) siłami mogącymi ją zatrzymać (kolaps). Tym co może owe tempo zatrzymać jest siła grawitacji pomiędzy masami. Aby ją poznać trzeba by znać całkowitą masę (bo rozmiary znamy). Więc w skrócie napisałem o gęstości aby uzasadnić działanie grawitacji na tempo ekspansji.

                            Pozdrawiam
                            Fugazi
                            • Gość: zona pijaka Re: masa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.08.05, 10:11
                              > Rozmawiamy jak mniemam o modelah friedmannowskich (tych znanych i przyjętych
                              za> obowiązujące w fizyce aczkolwiek niekoniecznie prawdziwych).

                              Te, modelh?
                              Rozmawiamy jak mniemam o modelah Stefcia Hopkinsa (tych znanych i przyjętych
                              za> obowiązujące w fizyce aczkolwiek niekoniecznie prawdziwych).

                              > Modele opisane przez w/w pana różnicuje zakrzywienie czasoprzestrzeni.
                              Przestrzeń owa albo ma skończoną wielkość albo i nie. Nie ma sensu rozwodzić
                              się...

                              A przestańże diable posiłkowac się pojęciem "przestrzeń" - pojęciem używanym
                              jedynie przez meneli. Fugazi, jako człek w miarę nyślący - używa tylko jednego
                              pojęcia, sformułowania - czasoprzestrzeń. Sam wczesniej twierdziłeś że na
                              początku nie było czasu (albo inaczej, biegł mieskończenie powoli). Dopiero
                              potem jak ruszył z kopytam na wskutek rozpręzenioa sie osobliwości, mega
                              czarnej dziury - przyporządkowana jemu, czasowi - zaczęła rosnąć przestrzeń. Ta
                              współzależność jest na wieki - i nazywaj ją czasoprzestrzeń. Oczywiście ma ona
                              rozmaite dzieci:
                              - obserowalne są efekty zakrzywienia czasoprzestrzenie w pobliżu wielkich mas.
                              - świetny dowodem jest istota czarnych dziur.
                              - nawet eksperymenty z względności, porównania różnicy czasów zegarów atomowych
                              (jeden na ziemi, drugi po podróży w kosmosie).
                              Więc ja stara pijaczka, w chlaniu, ciągu alkoholowym używam sfotmułowań:
                              gęstość (płynów) oraz czas (przeznaczony na opróżnienie gęstosci).

                              Natomiast po wytrzeźwieniu, zaczynam się zastanawiać i używam rzczej
                              sformułowań: masa (ilość wypita) oraz czasoprzestrzeń (czasokres mojej
                              nieważkości).
                              Mimo wszystko pozdrawiam cie
                              • Gość: Fugazi Re: masa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 10:47
                                > Rozmawiamy jak mniemam o modelah Stefcia Hopkinsa (tych znanych i przyjętych
                                > za> obowiązujące w fizyce aczkolwiek niekoniecznie prawdziwych).

                                A są takowe?

                                > A przestańże diable posiłkowac się pojęciem "przestrzeń" - pojęciem używanym
                                > jedynie przez meneli. Fugazi, jako człek w miarę nyślący - używa tylko jednego
                                > pojęcia, sformułowania - czasoprzestrzeń.

                                Używam naprzemiennie dla jakości tekstu pisanego (za wyjątkiem literówek). Nie czepiaj się.

                                > Mimo wszystko pozdrawiam cie

                                i wzajemnie

                                Fugazi
                                • Gość: zona pijaka Re: masa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.08.05, 11:01
                                  > > Rozmawiamy jak mniemam o modelah Stefcia Hopkinsa (tych znanych i przyjęt
                                  > ych
                                  > > za> obowiązujące w fizyce aczkolwiek niekoniecznie prawdziwych).
                                  >
                                  > A są takowe?

                                  www.google.pl/search?hl=pl&q=stephen+hopkins+&btnG=Szukaj&lr=
                                  Trzy miliony trafień na google, człowiek przed którym AUTENTYCZNIE schylił się,
                                  ukłonił, w spotkaniu bezpośrednim, wyraził podziw dla jego geniuszu - sam
                                  papież Jan Paweł II-gi. Jednak jak widzę, nie dla wszystkich - jego dokonania,
                                  obliczenia - są znane.
                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: Fugazi Re: masa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.05, 11:47
                                    Ad geniuszu i dokonań - nie wątpię i znam.
                                    Chodzi mi o modele odmienne niż te sprzed 100 lat.
                                    Zrozumiałe?

                                    Pozdrawiam
                                    Fugazi
                                    • Gość: zona pijaka Re: masa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.08.05, 16:25
                                      Gość portalu: Fugazi napisał(a):
                                      > Ad geniuszu i dokonań - nie wątpię i znam.
                                      > Chodzi mi o modele odmienne niż te sprzed 100 lat.
                                      > Zrozumiałe?

                                      Teraz ja nie rozumiem. Czyżbyś poddawał w wątpliwosć teorie głoszone 100 lat
                                      temu przez Einsteina, lub teorie głoszone 30 lat temy przez Hopkinsa. Czy
                                      jakakolwiek najnowsza teoria obala w sposób autorytatywny - teorie
                                      w.wymienionych. Czyżby twój model wszechswiata, był w jakikolwiek sposób inny?
                                      Cyy jakikolwiek model dotychczasowo ogłoszony ma patent na prawdę absolutna?.
                                      Nawet najnowsza teoria strunowa, jest tylko teorią. Mimo odkrywania co rusz to
                                      nowych coraz mniejszych cząstek elementarnych, mimo zblizania nas do zaglądania
                                      poprzez odpowiednie instrumenty astronomiczne do prawie początków Big Bangu -
                                      sam wiesz że nigdy nie osiągniemy wiedzy absolutnej o modelach matematycznych i
                                      reakcjach fizycznych, przebiegających w pierwszej milionowej części tzw.
                                      sekundy naszego wymiaru przestrzeni. Wiec te twoje aktulane modele, rzekłabym
                                      są psu na budę - smieszy mnie zachłystywanie się nimi jako przwdziwymi. Mogę
                                      powiedzieć tak, swiat stworzył bóg - i tego modelu też nie możesz ani udowodnić
                                      ani obalic.
                                      pozdrawaiam
                                      • Gość: Fugazi Re: masa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 18:37
                                        Ponieważ kręcimy się wokół rozszerzającego się wszechświata oraz dywagujemy n/t jego dalszego biegu warto podkreślić, że autorem teori dynamicznego wszechświata był nie kto inny jak Hubble. Nawet twój Einstein nie dawał wiary i kombinował z antygrawitacją we wzorach aby jego własne wzory trzymały się kupy. Modele szczegółowo wyjaśnił Friedman i dowiódł rozszerzania się. Albertowi przyszło się tylko z tym zgodzić.

                                        Ad Hawkinga
                                        To że wzbogaca i popularyzuje a nawet to że Padre go słucha nie stanowi o sile jego umysłu.
                                        Jego teorie dotyczące budowy wszechświata i materii są dopiero pasjonujące. Tyle, że odbiegają od naszego tematu na tyle znacznie abym zadał Ci pytanie o jego WŁASNE teorie dotyczące rozszerzania się. Może znasz takowe i wskażesz źródło. Chętni poczytam i poszukam różnic.

                                        Pozdrawiam
                                        Fugazi
                                        • Gość: zona pijaka Re: masa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.08.05, 21:20
                                          Wiesz wiedza moja (twoja również) to wiedza zaledwie popularnonaukowa,
                                          wynikająca z przeczytania kilku pozycji ksiązkowych. Pełne zrozumienie całej
                                          teori względnosci, przeprowadzenie poprawnej analizy matematycznych wzorów
                                          przekracza moje i twoje mozliwości intelektualne. Z twojej wypowiedzi wynika ze
                                          roznimy się, ja podziwiam Einsteina, ty deprecjonujesz jego osiągnięcia. Masz
                                          prawo. Wytyk z antygrawitacją który przypisałeś Eisteinowi, świadczy tylko o
                                          jednym, nie ma istoty nieomylnej. Ty zrobiłeś z tego przywarę Einsteina - tak
                                          jakby on w życiu nic innego nie zrobił tylko sam nie dowierzał wzorom i
                                          popełniał błędy.
                                          Pamietam z tego co czytalm o tym fakcie to to ze Einstein sam sie meczył ze
                                          swiadomoscia ze swoja pomyłką, wiedział i tym sie róznił od ciebie - ze
                                          wiedział ze człowiek nie jest w stanie opisać całości zjawisk fizycznych
                                          rządzących wszechświatem - jednoznacznie. Tym bardziej w tamtych czasach przy
                                          zastosowaniu ówczesnych metod badawczych i instrumentów pomiarowych. Człowiek
                                          taki ktory wszystko wie i nigdy się nie myli - wg mnie, w odróżnieniu od ciebie
                                          jest zwykłym prostakiem, bufonem. Więc niech i tak zostanie ze dla mnie Einstein
                                          był geniuszem. Ty masz inne wzory geniuszu i wg ciebie, lub książki, na
                                          podstawie której nabrałeś takiego przekonania - największymi geniuszami
                                          wszchczasów byli Hubble z Friedmanem. Bedac przekorna powiem ze Hubble i
                                          Friedman tez byli dupkami bo w opisach zjawisk poslugiwali sie odkryciami
                                          poprzednikow nie swoimi, od Newtona po lepszego wg mnie matematyka od nich
                                          razem wziętych, Maxwella.
                                          pozdrawiam
                                          • Gość: Fugazi Re: masa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 21:35
                                            > roznimy się, ja podziwiam Einsteina, ty deprecjonujesz jego osiągnięcia. Masz
                                            > prawo. Wytyk z antygrawitacją który przypisałeś Eisteinowi, świadczy tylko o
                                            > jednym, nie ma istoty nieomylnej. Ty zrobiłeś z tego przywarę Einsteina - tak
                                            > jakby on w życiu nic innego nie zrobił tylko sam nie dowierzał wzorom i
                                            > popełniał błędy.

                                            Jesteś w błędzie. Staram się tylko być ścisły i dokładny.

                                            > wiedział i tym sie róznił od ciebie - ze
                                            > wiedział ze człowiek nie jest w stanie opisać całości zjawisk fizycznych
                                            > rządzących wszechświatem - jednoznacznie.

                                            Ponownie jesteś w błędzie. I co do tego, że wiedział i co do tego że ja nie wiem.

                                            > Człowiek taki ktory wszystko wie i nigdy się nie myli - wg mnie, w odróżnieniu od ciebie jest zwykłym prostakiem, bufonem.

                                            I znowu. Co jest do cholery. Nie lubisz mnie?

                                            > Ty masz inne wzory geniuszu i wg ciebie, lub książki, na
                                            > podstawie której nabrałeś takiego przekonania - największymi geniuszami
                                            > wszchczasów byli Hubble z Friedmanemo.

                                            Ciągle w błędzie. Każdy z osobna ma swoje miejsce w nauce.

                                            Ciekawi mnie czemu tyle osobistych wycieczek do mnie? I tyle błędnych sądów n/t genialnych fizyków? Opinie o nich a które mi przypisujesz nie wynikają przecie z moich postów.

                                            Pozdrawiam
                                            Fugazi
                                            • Gość: zona pijaka Re: masa IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 31.08.05, 21:54
                                              Zadnych wycieczek osobistych nie mam pod twoim adresem Fugazi, nie pisze tego
                                              dlatego ze cie cenie ani dlatego ze ciebie sie boje. Mylisz sie w interpretacji
                                              faktów i moich intencji, mimo ze okreslasz sie czlowiekiem scislym i
                                              dokladnym. Nawet tu, w naszej dyskusji, jak sam widzisz jest roznica poglądow -
                                              niczym w teori wzglednosci. Kazdy z nas postrzega rzeczywistosc inaczej. Kazdy
                                              ma swoich bohaterow. Nawet w rozmyslaniach o istocie powstania wszechswiata
                                              pewno roznimy sie. Wydaje sie ze troche rozumiemy te zjawiska, ktore
                                              spowodowaly powstane tego tworu, troche rozumiemy istote czasu, troche udajemy
                                              ze wiemy jakby to moglo byc wczesniej gdy czasu jeszcze nie bylo. Nie wiem jak
                                              ty ale ja w mlodych latach w rozmyslaniach tworzylam swoje wizje narodzin
                                              swiata. Jednego co mi brakowalo to pelnej wiedzy matematycznej (no wiesz wóda),
                                              po prostu byłam swiadoma (i tu tez przytyk do ciebie), ze malo wiem, i musze
                                              sie z tym pogodzic.
                                              A teraz jak zwykle o tej porze ide spac (chlac), pozdrawiam
                                              • Gość: Fugazi Re: masa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 22:09
                                                > nie pisze tego dlatego ze cie cenie ani dlatego ze ciebie sie boje
                                                Cholera nikt się mnie nie boi. Chyba też się napiję.

                                                > mimo ze okreslasz sie czlowiekiem scislym i dokladnym.
                                                Gdybym taki był nie gawędzilibysmy.

                                                > Jednego co mi brakowalo to pelnej wiedzy matematycznej (no wiesz wóda)
                                                Myśle że przesadzasz. Nie masz więcej niż 20 lat.

                                                > po prostu byłam swiadoma, ze malo wiem, i musze
                                                > sie z tym pogodzic.
                                                I jak ? Potem było lepiej?

                                                > A teraz jak zwykle o tej porze ide spac (chlac), pozdrawiam
                                                Książki poukładać. Licealne? Matura w tym roku?

                                                Pozdrawiam
                                                Fugazi



                                        • albert_c Re: masa 09.09.05, 21:46
                                          Gość portalu: Fugazi napisał(a):

                                          Albertowi przyszło się
                                          > tylko z tym zgodzić.

                                          * nie wiem skad o tym wiesz, ale fakt, zgadzam sie;-)

    • korfi Re: Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i gł 30.08.05, 15:06
      Jak się pan PRZEWODNICZĄCY L. dowie jaką poważną dyskusję wywołał swoimi (czego
      nie był swiadomy) durnowatymi wypowiedziami, to dopiero zacznie udzielać
      wywiadów. Dla takiego The Economist cumbajszpil.:)

      -------------------------------------------------------
      Każda akcja wywołuje co najmniej równy i skierowany przeciw niej krytycyzm
    • e.beata Re: Dwie rzeczy nie mają granic: wszechświat i gł 30.08.05, 23:08
      ot, nie nowość. Opalenizna nie jest wcale wprost proporcjonalna do
      inteligencji. Ale niektórzy w to nie wierzą.
      • menel1 Uwazam ze jest wrecz odwrotnie 30.08.05, 23:10
        opalenizna jest odwrotnie proporcjonalna do inteligencji.
        • lewymajowy Re: Uwazam ze jest wrecz odwrotnie 31.08.05, 05:02
          mam ten problem, ze zawsze latem opale sobie glowe. pupy natomiast nigdy.
          • e.beata Re: Uwazam ze jest wrecz odwrotnie 31.08.05, 07:19
            Aby opalić pupę należy zdjąć majtki.
            Tylko nie przesadź, bo pierwszy raz może być bolesny w skutkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka