Dodaj do ulubionych

szpital w Zdrojach

22.09.05, 13:13
Czy ktoś może mi udzielić większych informacji dotyczących szpitala w
Zdrojach?Jak wygląda opieka personelu, czy możliwy jest poród rodzinny
(koszt), czy to dobry wybór, itd?
Iza
Obserwuj wątek
    • izaazi Re: szpital w Zdrojach 22.09.05, 21:56
      Warto przejrzeć sobie wczesniejsze tematy na forum, bo tutaj juz wczesniej
      Zdroje były opisane. Ja zdecydowałam się rodzić w zdrojach i to też ze względu
      na to, że blisko mieszkam. Poza tym mój lekarz prowadzący jest ze Zdrojów, wiec
      warto iść własnie dla tego.Co do kosztów porodu rodzinnego to jak się
      dowiadywałam to wynosiło 150 zł. W to już jest wliczone ubranie dla tatusia.
      Opieka różna - tyle ile kobiet tyle opini. Ale mam dwie koleżanki, które tam
      dosyć niedawno rodziły bo na przełomie kilku miesięcy - a dokładnie 3 koleżanki
      i bardzo pozytywnie wypowiadają się na temat opieki w czasie porodu jak i po
      nim. Jest też szkoła rodzenia. Koszt to 25 zł za spotkanie-raz w tygodniu.
      Całościowy koszt to 175 zl. Ale nie trzeba mieć ukończonej szkoły rodzenia żeby
      można było uczestniczyć w porodzie rodzinny. Pozdrawiam. Również Iza 22 tc
      • czarnula28 Re: szpital w Zdrojach 23.09.05, 15:52
        a do kogo chodzisz w Zdrojach? pewnie się spotkamy tam bo ja tez jestesm w 22
        tyg.
      • icp1 Re: szpital w Zdrojach 26.09.05, 11:57
        Moją gin jest dr. Anna Radomska, przyjmuje prywatnie w Pyrzycach gdzie ja
        mieszkam!Także Izo może spotkamy się na odgziale a na kiedy masz wyliczony
        termin?
    • gonja Re: szpital w Zdrojach 23.09.05, 11:09
      Rodzilam w marcu, i moje spostrzezenia sa nastepujace: opieka podczas porodu
      super, natomiast opieka na oddziale noworodkowym - roznie...Zalezalo od tego
      jakie siostry byly na dyzurze. Ja spedzilam tam 10 dni (synek byl chory) wiec
      wyrobilam sobie juz zdanie o tamtejszym oddziale-gdybym miala wystawic ocene to
      opieka podczas porodu na "5", po porodzie na "3".
      • ewakg Re: szpital w Zdrojach 26.09.05, 12:18
        zgadzam się z gonja w 100%. Przed porodem lezałam tam na patologii (jako
        przeterminowana)- opieka rewelacyjna, przy porodzie i po nim-też. Za to o
        paniach z noworodkow nie mogę powiedzieć wiele dobrego (poza małymi wyjątkami).
        • kretoszczurek Ile po terminie przyjmują 27.09.05, 07:35

          Może się orientujesz?? Bo ja wczoraj dostałąm skierowanie i w stargardzie mnie nie przyjeli. Zastanawiam sie czy w Zdrojach byłoby inzczej??
          Dziś 5 dzień
          • tiaraa Re: Ile po terminie przyjmują 09.10.05, 12:42
            Jak to nie przyjeli?! Nic z tego nie rozumiem to moga nie przyjąć? Ja jestem ze
            Szczecina przez tydzień jeżdziłam do stargardu na KTG a po tygodniu tzn. po 8
            dniach mnie zostawili w szpitalu na patologi, wychwalam stargardzki szpital i
            personel pod niebiosa i nie bardzo wiem co teraz o tym myśleć. Jak to nie
            przyjeli ????
    • gonja Re: szpital w Zdrojach 27.09.05, 11:24
      na zajeciach w szkole rodzenia w Zdrojach polozna mowila ze jak sie zglosi do
      szpitala po terminie (nawet 1 dzien) to musza Cie przyjac i juz nie wypuszcza. A
      w Stargardzie widze nic sie nie zmienilo (ja tez ze St.) - w grudniu zeszlego
      roku przyjeli na oddzial i nastepnego dnia wypisali moja kolezanke ktora byla 10
      dni po terminie! Co z tego ze nowy oddzial wybudowali jak obsluga i podejscie do
      pacjentki takie same...
      • ewakg Re: szpital w Zdrojach 27.09.05, 11:40
        W Zdrojach zostajesz w szpitalu nawet jak jesteś 1 dzień po terminie. Ja
        odwlekałam to w czasie, bo nie specjalnie lubię szpitale ;). Chodziłam tylko na
        KTG, ale z każdym razem musiałam podpisać ośwoadczenie, ze nie zgadzam się na
        pozostanie w szpitalu i w związku z tym przejmuję całą odpowiedzialność.
        Położyłam się dopiero 10 dni po terminie, a urodziłam dokładnie 2 tyg po
        terminie (nie wywoływali u mnie porodu).
        • kretoszczurek Re: szpital w Zdrojach 27.09.05, 14:44

          Dzięki dziewczyny może się skuszę Tylko baba mi popisała te skierowanie z tyłu. Chyba jeszcze raz pójdę po skierowanko i pojadę do szczecina bo o dziuecko się boję trochę. Jeśli chodzi o dzieci to lepiej chuchać na zimne.
    • all305 Re: szpital w Zdrojach 17.01.06, 14:06
      No więc jeśli chodzi o opiekę w zdrojach to oceniam że jest na poziomie mniej
      niż przeciętnym. Po kilkudniowym pobycie na patologii uprzejmie donoszę że:
      1. personel pali papierosy! - chwilami lepiej drzwi od sali nie otwierać bo z
      kanciapy na końcu korytarza daje jak z murzyńskiej chaty. Również mało
      apetyczny jest kontakt przy np. pomiarze ciśnienia, ktg, roznoszeniu leków itd.
      z pielęgniarką o zapachu peta.
      2. w toalecie brak jest papieru toaletowego i często mydła
      3. na badanie usg trzeba wędrować biegiem za pielęgniarką podziemnymi
      korytarzami do których zjeżdża się windą jak do kopalni. Cała uroczystość
      rozpoczyna się tak że pielęgniarka staje na środku oddziału i drze się na cały
      megafon wykrzykując nazwiska pacjentek na końcu dodając ...ubrać skarpety i
      szlafroki bo może być zimno !!!, szybko, szybko !!! Dalej wędruje z oddziałem
      ciężarówek w tych podziemiach doprowadzając je przed drzwi usg i porzuca je
      tam, nie zwracając uwagi że 6 pacjentek nie zmieści się na trzech krzesłach.
      Przyjmując że jedno badanie usg trwa przeciętnie ok. 20-30 min. !stoją! kobitki
      (oczywiście z ciążami zagrożonymi, np. leżące w łóżkach od kilku miesięcy)
      około 2 godzin przed gabinetem usg,
      4. mycie podłóg i sprzątanie w salach rozpoczyna się o godzinie 6 rano w pełnym
      jarzeniowym oświetleniu, tak jakby nie można było ustalić dnia pracy tak że o
      tej godzinie wykonuje się inne prace które salowa ma do wykonania przez cały
      dzień. Oczywiście niektóre kołtuny kurzu i inne drobne rzeczy które wpadły pod
      łóżko a po które z racji swoich rozmiarów i ograniczeń nie możesz zanurkować
      należy traktować już jako stały element wyposażenia sali.
      5. brak jest systemu powiadamiania o zagrożeniu tzn. nie ma przycisku przy
      łóżku. Od pielęgniarki która podłączała mi kroplówkę usłyszałam "jak pani
      zasłabnie to proszę przyjść i powiedzieć" - miałyśmy z tego ubaw przez cały
      tydzień.
      6. kroplówka skończyła mi się w środku nocy ok. godz. 2. Leżałam z nią do
      samego rana bo nikt nie raczył się tym zainteresować. Wkońcu sama zdjęłam ją ze
      stojaka i poszłam poprosić o odłączenie.
      7. pewnego ranka obudziły mnie donośnie odgłosy z sali którejś tam ponieważ
      pielęgniarka bombardowała pacjentkę pytaniami w stylu: no to miała pani tą
      bieguknę czy nie?, ile razy?, o której godzinie? itd. także cały oddział musiał
      wiedzieć że nasza koleżanka miała w nocy sraczkę za przeproszeniem. CZY KTOŚ
      TAM WIE CO TO ZNACZY INTYMNOŚĆ!!! Pozatym wypytywanie pacjentki na sali gdzie
      leży kilka osób o to czy m.in. miała poronienia albo przechodziła poważne
      choroby lub rodzina jest obciążona genetycznie moim zdaniem nie jest normalne.
      8. Oglądanie obrażonych na cały świat min niektórych pań pracujących na
      oddziale nie należy do przyjemności. Zachowują się tak jakby dostały nakaz
      pracy.

      Jeśli chodzi o lekarzy to tych z którymi miałam do czynienia oceniam dobrze i
      uważam że tworzą fachowy i bezpieczny dla rodzącej zespół, szkoda tylko że
      muszą współpracować z takim zespołem który psuje obraz wpływający na
      całokształt.
      Może wystarczyłoby uświadomić tym paniom że pozornie rzeczy które nie mają dla
      nich żadnego znaczenia są często najważniejsze.
      • akna74 Re: szpital w Zdrojach 17.01.06, 15:25
        o kurcze...;-( nie dobrze nie dobrze..... a kiedys tyle dobrego mowiono o tym
        szpitalu...
      • natkakoperku Re: szpital w Zdrojach 17.01.06, 17:36
        Pisałam we wcześniejszych wątkach co widziałam i nie polecam tego szpitala.
      • izuchamama Re: szpital w Zdrojach 26.01.06, 23:58
        Tyle napisalas a wiekszosc to poprostu twoje nastawienie negatywne i juz!!!!!
        Rodzilam tam 2 razy i co peawda prywatnie ale kontakt z pielegniarkami czy jak
        im tam mialam taki sam.I na patologi rowniez lezalam.Chyba przesadzasz.Ja nie
        narzekam>stawialam sprawe jasno gdy cos mi sie nie podobalo i pewnie
        sprowadzalam na ziemie te ktore odfrowaly.Moim zdaniem wystarczy wiedziec co
        chce si i jak chce sie.Pewnosc jest wystarczajaca.
    • ag_ulek Re: szpital w Zdrojach 17.01.06, 17:52
      zgadzam sie ze wszystkim co napisala all305 -o ile na porodowce pielegniarki i
      lekarze byli fantastyczni o tyle na oddziale polozniczym to jakis jeden wielki
      koszmar. Nie polecam tego szpitala - nigdy wiecej tam.
      • kamyk4 Re: szpital w Zdrojach 18.01.06, 00:12
        Obawiam sie ze wszystkie patologie wygladaja tak jakby personel uwazal ze histeryzujemy!!!
        Brak dzwonka jest beznadziejny-wyprobowalam
        Porod 5+, opieka potem 4+, ale noworodki tez oceniam na 5 zwlaszcza lekarzy. Moje dziecko bylo badane w ciagu dwoch dni chyba ze 4 razy a neonantolozki/pediatrzy byly fantastyczne
        Jest tylko jeden lekarz ktory u mnie ma pale jak stad do warszawy. Tak niedelikatnego faceta w zyciu niespotkalam. Wspolczuje jego pacjentkom i partnerkom. Zapomnialam nazwiska niestety, a moze i dobrze?
    • efka_30 Re: szpital w Zdrojach 17.01.06, 22:03
      Ja również nie polecam szpitala w Zdrojach. Rodziłam tam dwa razy i nie
      wspominam go rewelacyjnie. Gdy czytałam to, co napisała all305 to tak jakby to
      były moje przeżycia(też leżałam na patologii).
    • mamka22 Re: szpital w Zdrojach 18.01.06, 14:52
      A ja popieram opinie kamyk .
      Poród - dałabym nawet 6+. Opieka po porodzie - 5 +. Panie z Noworodków ( i tu
      jest problem) - dałabym zaledwie 3.
      Tylko 1 pani była tam fantastyczna!!! Nie pamiętam imienia. Reszta ma wszystko
      gdzieś, a szczególnie w nocy.
      Wiele dziewczyn narzeka na Panie od noworodków w szpotalach wszystkich. A ja
      myslę, że one sobie odpuściły kiedy weszła zasada rooming -in i zwalają wszytsko
      na matkę.
      Co do lekarzy (pediatra, neonatolog) - jestem, byłam zadowolona, badali moje
      diecię non stop. Nawet jak miałam jakieś wątpliwości, to od razu pojawiał się
      lekarz ( nawezwanie położnej) i uspokajał mnie i badał dziecię.

      Pozdrawiam

      Jakbym miała rodzić, to jeszcze raz tam!!!!
      • icp1 Re: szpital w Zdrojach 20.01.06, 16:40
        jestem autorką tego wątku. 6 stycznia 2006 r. urodziłam Kacperka 3550g, 58 cm.
        Rodziłam w szpitalu w Zdrojach.Jestem Bardzo zadowolona z przebiegu całej akcji
        porodowej. Personel szpitala jest wspaniały, począwszy od lekarzy przez
        położne,pielęgniarki a skończywszy na personelu pomociczym.
        Wszyscy koncentrują się na rodzącej a potem na matce i malutkim potomku.
        To był mój I poród a więc obawiałam się wszystkiego!!!
        Dziś mogę powiedzieć że bolało ale delikatność lekarzy i położnej pomogły mi
        znieść ten ból.
        Polecam wszystkim SZPITAL W ZDROJACH!!!!!!!!!!
        Pozdrawiam
        IZABELLA
        • fiestaa1 Re: szpital w Zdrojach 20.01.06, 20:08
          Serdeczne gratulacje i życzenia zdrowia dla Ciebie i Syneczka. Zazdroszczę Ci
          takich pozytywnych wrażeń. Ja będę rodzić pod koniec lutego (tzn. taki mam
          termin)i mam nadzieję, że będzie to dobre przeżycie. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka