obin
29.09.05, 23:51
Oglądam TV Gryf od czasu, kiedy pojawiła się informacja o zmianach na
stanowisku redaktora naczelnego. Wcześniej też oglądałam ale oferta mi nie
odpowiadała. Tak więc, kiedy dowiedziałam się o zmianach znów zaczęłam
śledzić ofertę. Ale patrzę w szklane okienko i oczom nie wierze.Dno dna lub
jak to woli dno i bąbelki. Ogladałam "Debate" - prymitywizm w wykonaniu
ludzi, którzy pracują podobno dla znanych rdakcji - banda zakompleksionych
gnojków.Zastanawiam się kto na to pozwala - nawet jeżeli to prywatny
biznes.Co na to środowisko dziennikarskie? Dla mnie wystawiają wszystkim
niezbyt dobrą opinię. To jest dziennikarstwo? Wiem, że kiedyś przyznawano
kaczki dziennikarskie za złe osiągnięcia - wszystkim tym, którzy występowali
w tym programie należą się one. Wstyd. Prymitywizm. Nic dobrego nie można
powiedzieć o tym co widziałam. Gdybym widziała ludzi, którzy zaczynają pracę
w mediach to bym zrozumiała i jakoś to tłumaczyła. Ale podobno patrzyłam na
ludzi, którzy mówili, że są z dobrych redakcji. Już chyba wiem dlaczego są
tylko pracownikami w Szczecinie a nie w Warszawie.Szkoda, że taki prymitywizm
wkradł się do nowej telewizji.Właścicielu TV GRYF otwórz oczy...