Dodaj do ulubionych

Salmonella w przedszkolu

IP: *.system.szczecin.pl 29.10.05, 10:28
Hejnalem przy Felczaka ?
Moj boze - sprawdzajcie co piszecie....
Hejnalek to przy zamku chyba...
Obserwuj wątek
    • Gość: Tja Re: Salmonella w przedszkolu IP: *.internet.v.pl 30.10.05, 08:23
      no przeciez z Pobozengo w okolice zamku jest za blisko wiec po co isc sprawdzic.
    • Gość: mama Re: Salmonella w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 09:44
      Hejnałek jest na pewno przy ul. Farnej.
      A mnie wkurza cos innego. W artykule jest napisane, że w żywności nie
      stwierdzono obecności bakterii, a źródłem zakażenia mogło być jedno z dzieci.
      Jak tak mozna - oskarżać rodziców.
      Jeśli dzici zjadły jakąś partię jedzenia z salmonellą, to logiczne, że już go
      nie ma. Moje dzioecko też chodzi do tego przedszkola i jest jednym z tych 33.
      Zachorowało 10 października a badania miało robione 21. Przez 11 dni można
      dokładnie wysterylizować całe przedszkole nie mówiąc o pozbyciu się niezdrowego
      jedzenia - przecież dzieci już je zjadły.
      Najłatwiej zwalić wszystko na rodziców, ale moje drugie dziecko i ja jesteśmy
      zdrowi!!!
      Cholera - a może by tak PRZEPRASZAM ktoś powiedział, a nie oskarżał mnie, że to
      przeze mnie teraz przedszkole jest zamknięte, a moje dziecko musi brać
      antybiotyk!!!
      • Gość: Cros1 Re: Salmonella w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 10:49
        Wiewm tylko,tyle,że jak na dzień dzisiejszy przedszkole
        jest nieczynne.Pani z przedszkola dzwoniła kilka dni temu,że byw ten piątek
        dowiedzieć się kiedy przedszkole będzie czynne.
        Dziwne,że te badania epdemilogicznie są tak długo i nieudolnie
        przeprowadzane.Wnuczka się nudzi.
      • Gość: mama2 Re: Salmonella w przedszkolu IP: *.mofnet.gov.pl 02.11.05, 13:43
        SKANDAL! Ja również jestem zbulwersowana trescią artykułu. Przede wsyzstkim
        nieprawdziwa jest informacja o sposbie zarazenia bakterią - niemożliwe aby 33
        dzieci zaraziło się salmonellą od jednego dziecka poprzez bliski kontakt (jak
        podano w artykule). Salmonellą nie zaraża się drogą kropelkową!!!!
        U mojego dziecka objawy wystapiły 09.10.2005 r. (niedziela wieczorem), a więc
        zarażenie miało miejsce 07.10.2005 r. (piątek) - pierwsze badanie obyło sie po
        2 tygodniach, tj. w dniu 21.10.2005 r. Oczywistym jest, że przez 2 tygodnie nie
        przechowuje sie zakażonej żywnosci.
        Po drugie taka informacja o sposbie zarażania jest sprzeczna z wszelkimi
        informacjami dostępnymi na ten temat np. z internetu (zarażenie jest roznoszone
        poprzez zakażony pokarm i KAŁ!)
        Informacje podane w artukule nie zostały zatem w ogóle sparwdzone (żenujaca
        jest przy tym pomyłka w adresie).
        • Gość: mama Re: Salmonella w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 14:38
          Ja jestem zbulwersowana raz - treścią artykułu, a dwa - zachowaniem dyrekcji i
          personelu przedszkola. Jak można zwalać winę na rodziców?! Co z tego, że
          wszystkie panie są zdrowe - ja też jestem zdrowa, a moje dziecko jest chore!!!
        • Gość: mamaa Re: Salmonella w przedszkolu IP: *.internet.v.pl 09.11.05, 11:44
          No i temat dotknal moje dziecko. Ale moje chodzi do innego przedszkola. Tzn
          chodzilo do dnia wystapienia objawow .. zaczelo sie z sb/ndz. Czyli zakazenie
          nastapilo okolo czwartku piatku .. ja z mezem jestesmy zdrowi, zadnych objawow.
          W domu jemy wspolne posilki. U nas nie slyszalam jeszcze o wiekszej ilosci
          chorych dzieci w przedszkolu, wiec moze u nas jest ta pierwsza wersja mozliwa -
          zarazenie przez inne bedace nosicielem ?
          Wlasnie wybieram sie do przedszkola na zwiady ...
          Ciekawe czy sanepid juz tam dotarl, dziecko badania mialo robione kilka dni
          temu i juz wynik jest znany ..

          • Gość: mamaa Re: Salmonella w przedszkolu IP: *.internet.v.pl 10.11.05, 17:20
            A Hejnalek podobno juz otwarty od wczoraj ?
      • Gość: rodzic Re: Salmonella w przedszkolu IP: 213.77.91.* 21.11.05, 12:01
        moje dziecko również jest chore i bardzo cierpi. Faktem jest, że błędna ocena
        lekarza rodzinnego spowodowała takie skutki. Jedno jest jasne Dyrekcja na tą
        chwilę nie przeprosiła za zaistniałą sytuację. Pytanie jest jedno kto powinien
        ponieść konsekwencję np. sfinansowanie kosztów leczenia( kuracja antybiotykami,
        itp.) Dlaczego przedszkole stanowczo zwala wszystkie sprawy na rodziców. Kto
        może pomóc w tej sprawie. Ja dziecko zabieram z tego przedszkola i nie mam
        zamiaru płacić dodatkowo za miesiąc Listopad.
    • Gość: rodzice Re: Salmonella w przedszkolu IP: *.asternet.pl 10.11.05, 18:57
      Drodzy zbulwersowani Państwo.
      Bądźcie łaskawi zanim cokolwiek napiszecie, zapoznać sie z faktami. Gdyby
      zakazenie salmonellą nastapiło przez pokarm podawany w przedszkolu, to personel
      byłby równiez zarazony, ponieważ salmonella sama z organizmu nie znika tak od
      razu. A jeżeli nie ma objawów, to po prostu znaczy,że osoba jest
      nosicielem.Wówczas jednak wyniki posiewów i wymazów będą niestety ale dodatnie.
      Badania jednoznacznie wskazuja,że zakażenie nie pochodzi z zywności, jeżeli
      tylko sie logicznie pomysli!.Więc może nie bulwersujmy sie tak bardzo.Autorzy
      artykułu nie pokusili sie chyba o zdobycie rzetelnych informacji, tylko poszli
      na zwyczajna łatwiznę,co jednoznacznie wskazuje na chęć zrobienia taniej
      sensacji obojetnie jakim kosztem.W Hejnałku mam juz drugie dziecko i powiem,że
      tak czystego i przyjaznego przedszkola szukac ze świecą. Staję również w
      obronie personelu, który na głowie stanął,żeby przedszkole otworzyc jak
      najpredzej!!!Bulwersuje mnie tylko fakt,że osoby, których dzieci uczęszczają do
      tego przedszkola, tak szybko ferują wyroki i opinie, na podstawie tak byle
      jakiego materiału prasowego.Ani to dziennikarstwo na wysokim poziomie, ani
      uczciwość osób obsmarowujacych bądź co bądź jedno z najlepszych przedszkoli w
      naszym mieście.Mam wielkie szczęscie,że moge prowadzac tam swoje
      dziecko.Współczuję wszystkim, którzy padli ofiarą tej nie miłej bakterii i
      dziękuje za tak szybka akcje, bo mogło to trwac znacznie dłuzej i przyniesc
      wszystkim ogromne straty.
      • Gość: rodzic Re: Salmonella w przedszkolu IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.05, 22:10
        Jestem zdziwiona wypowiedziami rodziców przedszkola nr 32.
        Moje dziecko uczęszcza do tego przedszkola już czwarty rok. Co roku chorowało
        na jakąś chorobę złapaną od innych dzieci, np. ospa wietrzna, świnka itp. o
        grypie już nie wspomnę. Nigdy nie usłyszałam złego słowa od personelu
        pracującego tam. Gdy mój urwis nabił sobie guza nauczycielka chyba z pięć razy
        przepraszała mnie za to zdarzenie. Tak było i tym razem. Zostałam przeproszona
        za niedogodność wynikającą z zamknięcia placówki. Przykro mi, że rodzice tak
        źle wyrażają się o „Hejnałku” na forum. W szatni mówili co innego. Uważam, że
        winę za całą tragedię ponoszą lekarze rodzinni, którzy zbyt pochopnie postawili
        wstępną diagnozę: grypa jelitowa. U chorych dzieci to nie była grypa jelitowa
        lecz salmonella enteritidis. Gdyby choroba została wcześniej zdiagnozowana –
        uniknęlibyśmy przykrych konsekwencji.
        Na marginesie dodam, że nie winię przedszkola. Nasze dzieci przebywają tam 8-9
        godzin a resztę dnia w innych środowiskach. Zdziwionych proszę o wnikliwe
        zapoznanie się z w/w szczepem bakterii.
        • Gość: mama Re: Salmonella w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 16:07
          A czy Twoje dziecko zostało zarażone salmonellą?
          Moje też chorowało na różne dziecięce choroby z ospą włącznie.

          Ja winię przedszkole - za to, że moje dziecko zostało TAM zarażone.
          Masz szczęście, że zostałaś przeproszona za zamknietę przedszkole. Mnie nikt
          nie przeprosił. Zabroniono mojemu dziecku wstępu do przedszkola jak trędowatemu.
          Nikt nie przeprosił mojego dziecka za półtorej doby latania co 15-20 minut do
          ubikacji, za gorączkę prawie 40 stopni, za bolącą od biegunki pupę.

          A może to przez moje dziecko to wszystko?! Cała rodzina zdrowa, tylko ono
          chore, ale może ono jest winne. A może ja - za to, cholera, że je posyłam do
          przedszkola...
      • Gość: mama Re: Salmonella w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 15:56
        Drodzy niezbulwersowani rodzice - jeśli personel przedszkola jest zdrowy - to
        może po prostu nie jadł tego co zjadły dzieci, które zachorowały.
        Salmonella sama z organizmu nie znika, ale z wiatru też się w ornanizmie nie
        pojawia. Odrobiłam lekcje i wiem, że najczęstrzą przyczyną zachorowań jest
        nieświeże jedzenie. Nikt nie pisze, że można się nią zarazić poprzez
        przebywanie z chorym w jednym pomieszczeniu. A nawet jeśli byłoby to możliwe -
        to co te dzieci miałyby robić z tym jednym chorym dzieckiem żeby się od niego
        zarazić? Przecież to jest 33 dzieci z różnych grup.

      • pst-pst Re: Salmonella w przedszkolu 21.11.05, 12:20
        A to ciekawe, czy pracownicy jedza te same zupki mleczne itp co przedszkolaki ?
        Przy tak masowym zakazeniu - musialo to byc jedzenie i to nie musi byc wina
        przedszkola, a gdzies kogos wczesniej, i przedszkoel samo rowniez padlo ofiara
        tej salmonelli ..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka