Dodaj do ulubionych

Nasza minister finansów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 21:10
Ograniczona wyobraźnia

Kompromitacja. Jedynie takie określenie przychodzi do głowy, gdy czyta się
wypowiedzi polskiej minister finansów dla prestiżowego brytyjskiego dziennika.
Co cytat, to większe przerażenie. Wyobrażam sobie poważnego biznesmena, który
Polskę zna jedynie z lektury prasy. Jeżeli do tej pory zastanawiał się nad
zainwestowaniem w naszym kraju, to teraz z pewnością plany swoje zmieni.



Po co wydawać miliony na budowę nowych sklepów czy fabryk? Po co zatrudniać
ludzi, płacić im pensje i podatki do budżetu państwa? Po co to wszystko robić,
gdy przedstawicielka polskiego rządu przekonuje, że inwestycje są nam tak
naprawdę niepotrzebne. Za przykład stawia znienawidzone przez siebie
hipermarkety. Patrząc na zapał pani minister, można odnieść wrażenie, że ich
dni są w naszym kraju policzone.

Teresa Lubińska, wśród wielu cech, które świadczą o jej niekompetencji, ma
jedną nadzwyczaj widoczną. Zupełnie nie zdaje sobie sprawy, iż wypowiadane
przez nią słowa mają wpływ na to, co się dzieje na rynku finansowym. Z
łatwością sypie deklaracjami o zwiększaniu deficytu czy też późniejszym, niż
zakładano, przyjęciu przez Polskę euro. Gdy populistyczne hasła głosi polityk
walczący o głosy podczas kampanii wyborczej, nie trzeba się nimi przejmować.
Gdy jednak hasła te stają się programem ministra finansów, należy się bać.
Andrzej Michalski
Obserwuj wątek
    • Gość: marian paździoch Re: Nasza minister finansów IP: *.chello.pl 07.11.05, 21:24
      a moja była żona właśnie chwali ją za to.

      mp
      • anamar Re: Nasza minister finansów 08.11.05, 09:46
        Gość portalu: marian paździoch napisał(a):

        > a moja była żona właśnie chwali ją za to.
        >
        > mp
        ................................................................................
        ...dobrześ zrobił,że się rozwiodłeś...
      • Gość: Franio Re: Nasza minister finansów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 10:04
        Ta "nasza" to prosta nieobyta,pochodząca z awansu społecznego -wykształcona (na
        US)kobita-profesor.
        Typowy wytwór szczecińskiej megalomanii,snów o potędze (w tym naukowej).
        Ta kobieta nieobyta w polityce,nieobyta kulturalnie (taką ma opinię na US)-już
        w pierwszych dniach "urzędowania" odziela wywiadów...
        A ekonomista z niej mierny-taka panuje o niej opinia w Polsce.
        Ponieważ uczył sie u niej jako student obceny (tymczasowy?) premier-własnie
        dlatego zaproponował jej to stanowisko!
        W Polsce jest wielu wybitnych ekonomistów przewyższających o kilka klas tę
        panią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka