Dodaj do ulubionych

A może by założyć wątek odnalezionej poezji forum.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 10:43
Albertowi pewnie się spodoba pomysł.
Taki oto wiersz na początek:
-------------------

Poranek wczesny
Jadę pośpiesznym
Wprost do Warszawy
Załatwiać sprawy

Pociąg o czasie
Ja w drugiej klasie
Wagon się kiwa
Piję trzy piwa

Łódź Niciarniana
W pęcherzu zmiana
Pęcherz nie sługa
A podróż długa

Ruszam z tej racji
Do ubikacji
Kto zna koleje
Wie, jak się leje

To, co trzęsie się
W Los Angelesie
Formę osiąga
W polskich pociągach

Wyciągam łapę
Podnoszę klapę
Biada mi biada
Klapa opada

Rzednie mi mina
Trza klapę trzymać
Łokieć, kolano
Trzymam skubaną

Celuję w szparkę
Puszczam Niagarkę
Tryska kaskada
Klapa opada

Fatum złowieszcze
Wszak wciąż szczę jeszcze
Organizm płynną
Spełnia powinność

Najgorsze to, że
Przestać nie może
Toczę z nim boje
Jak Priam o Troję

Chcę się powstrzymać
Ratunku ni ma
Pociąg się giba
A piwo spływa

Lecę na ścianę
Z mokrym organem
Lecąc na drugą
Zraszam ją strugą

Wagonem szarpie
Leję do skarpet
Tańcząc Czardasza
Nogawki zraszam

O, straszna męko
Kozak, flamenco
Tańczę, cholera
Wzorem Astair'a

Miota mną, ciska
Ja organ ściskam
Wagon się chwieje
Na lustro leję

Skład się zatacza
Ja sufit zmaczam
Wszędzie łabędzie
Jezioro będzie

Odtańczam z płaczem
La Kukaraczę
Zwrotnica, podskok
Spryskuję okno

Nierówne złącza
Buty nasączam
Pociąg hamuje
Drzwi obsikuję

I pasażera
Co drzwi otwiera
Plus dawka spora
Na konduktora

Resztka mi kapie
Na skrót PKP
Wreszcie pomału
Brnę do przedziału

Pasażerowie
Patrzą spod powiek
Pytania skąpe
Gdzie pan wziął kąpiel?

"Warszawa, Boże!
Nareszcie dworzec!
Chwilo szczęśliwa
Na peron spływam

Walizkę trzymam
Odzież wyżymam
Ach, urlop błogi
Od fizjologii

Ulga bezbrzeżna
Pociąg odjeżdża
Rusza maszyna
Hen w dal
Po szczy...
Po szynach.
Obserwuj wątek
    • albert_c Re: A może by założyć wątek odnalezionej poezji f 10.11.05, 10:46
      Mi sie bardzo podoba, jak bede mial chwile to odnajde taki jeden wierszyk co to
      Swarkowi napisalem:)

      Tylko niech Swar nie przypomina tego wiersza za ktorego dostal bana:)))
      Nie prowokuj!;-)

    • albert_c Re: A może by założyć wątek odnalezionej poezji f 10.11.05, 10:55
      znalazlo sie:)

      Fugazi z gory Cie przepraszam za ta czerwien dzis - ale dzis tak musze -
      wyjasnie przy piwie w sobote, a juz od teraz bede sie wstrzymywal z
      komentarzami zeby Cie przed weekendowym odpoczynkiem za bardzo nie podraznic:)



      razu pewnego niedowiarek
      co na forum zwal sie Swarek

      wypil sobie wina mszalnego troche
      i na chrzescijanke nabral ochote

      ale ze ta kuta na cztery sakramenty
      Swar jej do stop upadl na wpol zgiety

      i skamlal i prosil o lono katolickie
      zeby zbawienie Swarka bylo bliskie
      • i.fugazi Re: A może by założyć wątek odnalezionej poezji f 10.11.05, 10:57
        Napisz na priv o jakie spotkanie chodzi?

        Pozdrawiam
        Fugazi
        • skuter70 Re: A może by założyć wątek odnalezionej poezji f 10.11.05, 10:58

          Ala ma kota
          tata kociaka
          przez tate mama
          zła jak sobaka
        • xyz-xyz Re: A może by założyć wątek odnalezionej poezji f 10.11.05, 11:03
          Własnie napisz coś:)
          • albert_c Re: A może by założyć wątek odnalezionej poezji f 10.11.05, 11:08
            XYZecie - chyba dostales info od Gosi, co?

            czy tez to o co innego idzie???;)
            • Gość: leon Re: A może by założyć wątek odnalezionej poezji f IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 11:30
              fajny wątek popieram, wierszyk jest przedni i bardzo dowcipny gratulacje dla
              autora. jeżeli w tym kierunku pójdzie to forum to też zamieszczę swoje dokonania
              • swarozyc Re: A może by założyć wątek odnalezionej poezji f 10.11.05, 12:22
                precz z komun(i)ą!

                Idzie Marysia na bialo ubrana
                w niewole ksiedzu przez matke oddana.
                Z boku zas Jasio cały spłakany,
                nie dał rozgrzeszenia - klecha je..y..

                Ablucja z polucją i abolicja
                Bredni misterium nie rozwiknie zadna policja

                Struchlala marysia na kolana przed ksiedzem pada
                a on jej oblesna reka w mlode usta wklada
                Ciało Chrystusa co cłonkiem nie rusa..
                • xyz-xyz Re: A może by założyć wątek odnalezionej poezji f 10.11.05, 12:28
                  Albert deć to poezja, nie tnij i nie banuj! Skręcam się ze śmiechu:))))
                  • albert_c Re: A może by założyć wątek odnalezionej poezji f 10.11.05, 12:39
                    Caly Swar, a mowilem, a prosielm, a ta cholera i tak swoje, co za zakuty
                    szwedzki los.

                    zolta kartka na razie.
    • xyz-xyz Re: A może by założyć wątek odnalezionej poezji f 10.11.05, 12:41
      A morał z tej bajki
      Taki zapada,
      Że najbezpieczniej,
      Gdy na klop się siada.

      Uczyła matka.
      Żona wciąż wtrąca:
      "Siadaj na klopie,
      Nie będzie tańca".
      • swarozyc FAN(ATYK)OM MARYSKI DEDYKUJE.. 10.11.05, 12:43

        ...
        Autor: swarozyc
        Data: 25.08.03, 19:35 + dodaj do ulubionych wątków


        zarchiwizowany

        --------------------------------------------------------------------------------
        Na biede, glupote,
        chorobe, zle stopnie w szkole,
        na urok, na sraczke
        i zboze w stodole,
        za dzieci, na ciaze, a nawet przeciw,
        podazaj przed siebie choc bardzos juz leciw.

        Mamusia hetmanka z Jezuskiem, moj Boze
        juz lamag swych hufcow naliczyc nie moze
        To morze gawiedzi postrachem rozumu
        Wiec w kraju zlodziejstwo, ku..two i brud
        Gdy w gusla od dawna wpatrzony nasz lud
        monstrancja, pastoral, kadzidlo i kit
        tym chwytem to bydlo bierzemy i git!
        • xyz-xyz albert nie bądź posłem Tomczakiem z LPR 10.11.05, 12:51
          :)))))))))))))))) Nie tnij, nie banuj:)
          • albert_c albert nigdy nie bedzie takim kmiotem jak Tomczak 11.11.05, 00:46
            XYZecie juz za sam tytul postu powinienem Cie zbanowac na amen!:))

            Spoko, przecie rozmawialismy ostatnio i generalnie sie zgadzamy, moze nie co do
            zasady, ale co jej stosowania juz bardziej:)

            ---
            Wyobraźcie sobie tę ciszę, gdyby ludzie mówili tylko to, co wiedzą!
        • swarozyc ŚPIĄCY KOPCIUSZEK z cyklu CICHOBAJKI POLSKIE 10.11.05, 12:51
          Pewna rozwódka dosyć puszysta
          Nie miała męża, rzecz oczywista
          Lecz miała za to dwie głupie córki
          Co malowały ciągle pazurki

          Nie myły garów, nie słały łóżka
          Wiec wynajęły sobie Kopciuszka

          Była to całkiem-całkiem dzieweczka
          Figurka owszem, biuścik czwóreczka

          Kopciuszek często przycinał oko
          Bo krzywą cukru miał dość wysoką

          Wtedy Kopciuszka niewiasty wredne
          Kopały celnie w nocy i we dnie

          Raz w swojej willi wydawał party
          Sam król sedesów - Cichopuk Czwarty

          Bo Sedesowicz, syn Cichopuka
          Od lat dziewicy na żonę szukał

          A był to łysy przystojny młodzian
          W czarne gustowne dresy przyodzian

          - Słuchaj, Kopciuszku ! - rzekły babsztyle -
          Masz nam usmażyć z powietrza filet

          I trzy puszyste rozchichotane
          Wyszły na party w tiule ubrane

          Sen chwilę potem zmorzył Kopciuszka
          We śnie zjawiła się Dobra Wróżka

          Masz tu, Kopciuszku, niecałą stówkę
          Jedź na przyjęcie i weź taksówkę

          Nie dam ci więcej, bo nie mam kasy
          Takie na wróżki przyszły dziś czasy

          Wróć przed taryfą nocną, idiotko,
          Później drałować będziesz piechotką

          Tam na przyjęciu młody Cichopuk,
          Wyznał jej miłość, w takim był szoku

          Tutaj się wytnie sceny z prywatki
          Ze względu na was, kochane dziatki

          Ale do rzeczy. Wróćmy do chwili
          Kiedy Kopciuszek wybiega z willi

          Wersja dla dzieci o tym nie mówi
          Co tak naprawdę Kopciuszek zgubił.

          Zgubił on bowiem biegnąc z imprezki
          Cze rwone stringi, w dodatku eski

          Papa Cichopuk wysłał nazajutrz
          Emisariuszy po całym kraju

          Żeby znaleźli jedną z dzieweczek
          Która pasuje do tych majteczek

          Tysiące panien doznało stresu
          Przy naciąganiu ciasnego desu

          Założyć stringów nie dały rady
          Bo wszystkie miały za tęgie wkłady

          Ale zdębieli emisariusze
          Kiedy założył stringi Kopciuszek

          Potem odbyło się weselisko
          Gdzie wielu gości upadło nisko

          Były prezenty i czek od papy
          I noc poślubna - całkiem od czapy

          Bo choć pan młody był nie wyżyty
          Śpiący Kopciuszek spał jak zabity

          Teraz, dziewczęta, nadeszła pora
          Na cos mądrego, czyli na morał

          Niech was nie zwiedzie przykład Kopciuszka
          Kiedy wskoczycie k! omuś do łóżka

          Bo nie wystarczy gdzieś majtki zgubić
          By księcia z bajki zaraz poślubić.
          • wizytka1 Re: ŚPIĄCY KOPCIUSZEK z cyklu CICHOBAJKI POLSKIE 10.11.05, 20:17
            Swarku - dzięki. Przednia zabawa :)))))
            • hanka41 Re: ŚPIĄCY KOPCIUSZEK z cyklu CICHOBAJKI POLSKIE 11.11.05, 01:15
              Musze przyznac , ze dawno sie tak serdecznie nie usmialam. Czyzby forum ozylo?
              Oby, zycze sobie i wszystkim.
              Jak poezja , to moze i Germanus powroci z wewnetrznej emigracji ?
              Pozdrowienia dla Albercika i Dyrgosi, fajnie ze wzieliscie opieke nad forum.
              • beatrix13 Re: ŚPIĄCY KOPCIUSZEK z cyklu CICHOBAJKI POLSKIE 11.11.05, 01:17
                a może by mi ktoś bajkę na dobranoc opowiedział?
                • Gość: whiteentrance na zdrowie z cyklu CICHOBAJKI POLSKIE IP: *.iscnet.pl 11.11.05, 09:43
                  "słonko świeci,
                  ptaszek kwili,
                  możebyśmy
                  coś wypili?"
    • Gość: Fugazi Mruczanka (autor nieznany) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 17:26
      Kubuś Puchatek to miś malutlki.
      Nie palił Sportów, nie pijał wódki.
      Jedną miał wadę wśród zalet tylu
      O męskim ciągle śnił sex-appealu.

      Mruczanka, mruczanka, mru...

      Był miś Puchatek mała świntusia
      Że w poniedziałek - to zaraz musiał
      Brał za telefon co stał pod krzaczkiem
      Wołał Prosiaczka i... żył z Prosiaczkiem

      Mruczanka, mruczanka, mru...

      Wtorek zaś misio miał cały z głowy
      Los podarował mu obiekt nowy.
      Sam Kłapouchy przyszedł do niego:
      Weź raz biednego ... Kłapouchego.

      Mruczanka, mruczanka, mru...

      W środę zaś Kubuś głodnym był misiem.
      Rankiem: z Królikiem, wieczorem: z Krzysiem.
      I z tego własnie oto powodu
      Nie zdążył nawet... zjeść słoika miodu.

      Mruczanka, mruczanka, mru...

      W czwartek zaś myślał był skrobiąc misę
      W jakiej pozycji można z Tygrysem
      I gdy się wreszcie był zdecydował
      Wziął był Tygrysa i... zdeflorował.

      Mruczanka, mruczanka, mru...

      Piątek - był za to całkiem fatalny
      Bo się ten Tygrys zrobił nachalny.
      Kubuś miał dosyć, a Tygrys hardziej:
      Że to Tygrysy... lubią najbardziej.

      Mruczanka, mruczanka, mru...

      W sobotę chęć miał na bezeceństwo
      Więc, z braku laku, wziął i Maleństwo.
      A potem jeszcze troszkę z innymi,
      Z krewnymi troszkę... i ze znajomymi.

      Mruczanka, mruczanka, mru...

      Jak opowiadał jakiś podleco
      To z Kangurzycą miał też co-nieco.
      Lecz to są plotki z zazdości brane
      Nie był Puchatek... erotomanem.

      Mruczanka, mruczanka, mru...

      Pozdrawiam
      Fugazi
      • sobiepan1 Re: jaja 11.11.05, 17:57
        Nie róbcie sobie jaj: naczelnicy, urzędnicy.
        Weźcie rózgi –prokuratorzy!
        Weźcie polejcie wodą ich głowy dzielni strażacy,
        niech ostygną ich zapały i ciągoty do... prywaty



      • ziuta48 Kobiece spojrzenie 11.11.05, 18:03
        ...Tak i mnie się zdaje,
        kiedy patrzę na te meskie kłótnie.
        Można myśleć - kotoś tam komuś utnie
        zaraz głowę w walce...Ale zasię,
        pogodzicie się przy jednej kasie...
        A z tej całej waszej erotyki,
        co mieszacie ja do polityki,
        z tej kariery, co niby kobita
        lubi chłopów... Jedna jest niezbita,
        najprawdziwsza prawada, żźe ...Kobita
        z krwi i kości, nie metafiozyczna.
        Jak trzeba - przy kości.
        I śliczna...
      • ziuta48 Podłśuchane na pigolaku 11.11.05, 18:22
        ...Niejeden nad swoim fiutem i jajem
        będzie kwokał, gdakał, a ja bilet
        biorę,...Jadę, jak żona pijaka
        na Gontyce z kumplem piję,
        pogadam, jak się w Polsce żyje,
        potem wracam...
        i za mała chwilę
        mam nowelę, scenariusz filmowy...
        Bo u mnie, jak jest - to nie z głowy
        wyciągnięte - ale tak ja było
        Albo i lepiej, jak mi się śniło!
        A że śni mi się grzesznie zawsze:
        władze coraz to dla ONYCH łaskawsze
        samochodzik nowy, nowy model żony...

        Na co moja kumpela z pigolaka:

        - Ja też to widzę, że niejeden nieco rozżalony
        Rozumiem, no cóż, panowie chcieli
        włazić tam, gdzie trzeba, delikatnie,
        z wazelinką ...
        A tu jak się zatnie,
        jak nie pierdnie... Po prostu armatnie
        gromy biją...

        Przchodzień (w krawacie biało-czerwonym):

        ...ja łapię za dupkę,
        po nowemu karierę. I kwita...
        Bo kariera teraz jak kobita
        lubi, zeby ja migiem zblatować
        i rolować, potem i rolować...
        • ziuta48 To oczywiście 11.11.05, 18:24
          poezja odgrzebana, dwa, trzy nowe rekwizyty dodane - i teraz - zgadnijcie
          czyjego pióra?
    • swantevit Pan Tadeusz - w skrócie 11.11.05, 18:27
      autor nieznany
      KSIĘGA I: GOSPODARSTWO
      Cichy wieczór na Litwie, owczarz owce maca
      A Tadeusz po studiach do domu powraca
      Chce usprawnić rolnictwo, do pracy aż wzdycha
      Ale Wojski natychmiast daje mu kielicha
      Pod wpływem alkoholu Tadzio czując Wenę
      Podrywa własną ciocię, starą Telimenę
      A Asesor z Rejentem kłócą się przy wódce
      Wreszcie wszyscy posnęli. Dalszy ciąg już wkrótce.
      KSIĘGA II: ZAMEK
      Pośród krat, baszt i różnych innych dupereli
      Siedzi Hrabia po mieczu, pochwie i kądzieli
      Zaś Gerwazy oparty na swym Scyzoryku
      Opowiada mu serial o starym Stolniku
      Co Jackowi Soplicy nie chciał dać swej córki
      Więc tamten go - i słusznie - uwalił z dwururki
      Hrabia pije z Gerwazym i zemstę przysięga
      Zaś Woźny pędzi bimber. Tu kończy się księga.
      KSIĘGA III: UMIZGI
      Wszyscy idą na grzyby. Wybucha panika
      Bo krótkowzroczny Sędzia zeżarł sromotnika
      Szczęściem kapitan Ryków co tam był akurat
      Wrzasnął : "Wy jemu dajtie skorje dienaturat.
      Na truciznu - trucizna." Sędzia chwycił flaszkę,
      Ucałował odbitą na niej trupią czaszkę
      Wypił, huknął jak wszystkie pułki artylerii
      I wyzdrowiał. Niestety, koniec trzeciej serii.
      KSIĘGA IV: DYPLOMATKA I ŁOWY
      Lud prosty w wiejskiej karczmie szykuje powstanie
      Zaś Hrabia z Tadeuszem robią polowanie
      Lecz że obaj pijani kiepsko im się wiedzie
      I każdy zamiast jednego widzi dwa niedźwiedzie
      Aż dopiero ksiądz Robak wybiegłszy zza krzaka
      Wygrzmocił misia pałą jak Ryndszus Polaka
      "Pałą?" - zdziwił się Wojski - "A gdzie ksiądz ją znalazł?"
      "Dał mi ją przeor Kiszczak". Dalszy ciąg już zaraz.
      KSIĘGA V: KŁÓTNIA
      Asesor pił Jarzębiak, Rejent ćpał Wiśniówkę
      Jankiel z Woźnym Protazym chlali Pejsachówkę
      Telimena Vistulę obciągała bratu
      Gdy klucznik wleciał z okrzykiem: "Biorą do Senatu!"
      Zaraz tam pogonili wypluwając płuca
      Płócienniczak, Gargamel, brat Glempa i Guca
      Z tym, że jakoś do Izby Wyższej nie trafili
      Więc są w izbie wytrzeźwień. Dalszy ciąg po chwili.
      KSIĘGA VI: ZAŚCIANEK
      Słynie szeroko w Litwie Dobrzyński Zaścianek
      Spożyciem alkoholu, ilością skrobanek
      Pieśniami, które nuci lud prostolinijny
      Czasem jakaś głodówka, strajk protestacyjny
      Lud przyciśnięty nędzą, szlachcic mazowiecki
      Za kilka marek pacierz odmawia niemiecki
      Zaś miejscowej starszyźnie profesor Wisłocka
      Doradza, jak dać dupy. Teraz dobranocka.
      KSIĘGA VII: RADA
      Szlachta radzi jakby tu pozbyć się Moskali
      Nadjeżdża pędem Hrabia, strasznie konia wali
      Wiezie wieść, że jak słychać z plotek i przecieków
      Ksiądz Jankowski masowo nawraca Ubeków
      "Jezu!" - krzyknął ksiądz Robak - "To dopiero kino!
      To przez to pół kościoła mam zapchane gliną!"
      Wzburzona tym niechlujstwem szlachty cała zgraja
      Wyrusza na Soplicę. Teraz będą jaja.
      KSIĘGA VIII: ZAJAZD
      Podkomorzy miał właśnie obalić Pershinga
      Gdy wleciał cwałem Hrabia, w dłoni lśni mu klinga
      Za nim szlachta szturmuje dwór, kuchnie, piwnice
      Gerwazy lewą dłonią pochwycił Soplicę
      I z okrzykiem" "Soplico! Giń kanalio chytra!"
      Odbiwszy główkę wypił Soplicy pół litra
      Ale zaraz uczciwie wszystko zwrócił z pluskiem
      Padł i zasnął. W następnej księdze przyjdą Ruskie.
      KSIĘGA IX: BITWA
      Szlachta związana w pęczki leży chłop przy chłopie
      Patrząc, jak brzydki Moskal polską wódkę żłopie
      Major Płód Telimenę już dosiadał gwałtem
      Gdy kwestarz Robak wjechał swoim starym autem
      I wykrzyknął basem: "Ściągnąć z niej tę carską glizdę!"
      Za późno! Płód wystrzelił. Salwa poszła w izbę
      A cała rota jegrów poszła spać do piachu
      W następnej księdze nasi będą wiać na Zachód.
      KSIĘGA X: EMIGRACJA
      Nazajutrz wszyscy zbiegli do Napoleona
      Tylko ksiądz Robak nie mógł, bo akurat kona
      Kona, kona, aż zgłodniał. Zerwał jabłko z krzaka
      Nadgryzł je i w środku też ujrzał robaka
      "Cześć kuzynie" - rzekł robak. Ksiądz zasłonił lica
      I wyszeptał: "Spie..j, jam Jacek Soplica"
      "Wiedziałem" - mruknął Sędzia - "Już od pierwszych kartek"
      Koniec księgi. W następnej wkroczy Bonaparte.
      KSIĘGA XI: 1812
      O roku ów! Kto cię widział na Litwie i w Rusi
      Ten wiedział, że ten burdel źle się skończyć musi
      Tłok, że nie ma na czym usiąść, co najwyżej w kucki
      Poniatowski, Dąbrowski, Wałęsa, Piłsudski
      Jankiel miast poloneza majofesa grzmoci
      Zosia płacze, bo Tadzia złapała na cioci
      A z RFN-u już wraca stara wołowina
      Co ją kiedyś skradł Hitler. Łoj, zbliża się finał!
      KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ!
      Pije szlachta przy Wiejskiej ulicy skupiona
      Zdrowie Sędziego, Zosi i Napoleona
      "Wiwat Sejm, wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany!
      I prezydent tych Stanów, pan Clinton kochany."
      Nikt nie chodzi do pracy, wszędzie dzwony dzwonią
      Towarzysze pancerni do spowiedzi gonią
      Bonaparte ocipiał i na Moskwę rusza
      No, tu na szczęście koniec Pana Tadeusza.
      KSIĘGA XIII: GEOPOLITYKA
      Już się przed Litwą przyszłość rysowała lepsza
      Gdy nagle krzyk się podniósł: "Napoleon spieprza!"
      Faktycznie, cesarz nawiał w kapciach i w negliżu
      "Aj, waj" - zmartwił się Jankiel - "Uciekł do Paryża"
      W tejże chwili od wschodu wśród gromkich okrzyków
      W kufajce i walonkach wszedł kapitan Ryków
      I rzekł patrząc życzliwie na szlachtę struchlałą:
      "Nu, wot my znowuż razem". I tak już zostało.
    • beatrix13 Re: A poeci piją absynt,co po treści poniżej widać 12.11.05, 02:12
      • albert_c Re: A poeci piją absynt,co po treści poniżej wida 12.11.05, 02:18
        raczej powyzej.

        wypoziomuj sobie poziomicie:)))
        • beatrix13 Re: A poeci piją absynt,co po treści poniżej wida 12.11.05, 02:21
          albert_c napisał:

          > raczej powyzej.
          >
          > wypoziomuj sobie poziomicie:)))
          >poniżej tj. w postach poniżej mojego
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka