Dodaj do ulubionych

sylwester dla singielków?

IP: *.szczecin.mm.pl 02.12.05, 20:27
Co na sylwestra w Szczecinie maja począć ci,którzy mają około 30 wiosen i z
rożnych powodów są sami - macie jakis pomysl...
Obserwuj wątek
    • beatrix13 Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 20:32
      wiec lub pochód
      • Gość: mamoniowa Re: sylwester dla singielków? IP: *.internet.v.pl 02.12.05, 20:42
        parada rownosci dla singli!
        • beatrix13 Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 20:46
          więcej praw dla singli!
          • Gość: mamoniowa Re: sylwester dla singielków? IP: *.internet.v.pl 02.12.05, 20:47
            nie ponizac ich !
            • nedfan Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 20:58
              Tak właśnie!
              Singiel też człowiek!
              Single wszystkich krajów łączcie się!
              • beatrix13 Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 21:00
                ale czy to mniejszość czy większość obecnie?
                • nedfan Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 21:04
                  Trudne pytanie...
                  Czy ktoś robił takie badania, ile faktycznie jest singli między nami?
                  • beatrix13 Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 21:07
                    myślę,że w dużych miastach to większość,nie bez przyczyny o Nowym Jorku mówi
                    się,że to miasto singli, a u naszych sąsiadów Kolonia przoduje
                    • nedfan Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 21:08
                      Czyżby znak czasów?
                      Powodów znajdzie się wiele..
                      • beatrix13 Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 21:10
                        tzw. kryzys więzi
                        • Gość: mamoniowa Re: sylwester dla singielków? IP: *.internet.v.pl 02.12.05, 21:12
                          po czesci tez wygoda
                          • nedfan Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 21:19
                            Właśnie, wygoda. Wygoda i egoizm.
                            Ale nie zawsze.
                            Niektórzy są sami, bo już mają dość ciągłych porażek i bólu istnienia..
                            • Gość: mamoniowa Re: sylwester dla singielków? IP: *.internet.v.pl 02.12.05, 21:24
                              no i ludzie bardziej sie teraz cenia, nie musza za wszelka cene pakowac sie w
                              malzenstwo, bo "co ludzie powiedza"
                              jest wiele powodow...
                              • nedfan Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 21:28
                                Tak, to prawda, powodów do bycia singlem na pęczki.
                                Ale i tak jeszcze pokutuje w naszym społeczeństwie stereotyp starego kawalera i
                                starej panny.
                                Ja się nie czuję stary, choć może powinienem. Ale nie czuję się też na tyle
                                dojrzeły, by się z kimś wiązac i tworzyć "podstawową komórkę społeczną".
                                • beatrix13 Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 21:33
                                  co druga podstawowa komórka społeczna ulega trwałemu i zupełnemu rozkładowi w
                                  krótkim czasie
                                • Gość: mamoniowa Re: sylwester dla singielków? IP: *.internet.v.pl 02.12.05, 21:35
                                  w takim razie dochodi rowniez do tego lek przed odpowiedzialnoscia, przed
                                  dorosloscia pojmowana jako troska o partnera.
                                • Gość: K.F. Re: sylwester dla singielków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 12:30
                                  Singiel, to nie tylko problem zwiazku z partenrem, ale także ...osobowości.
                                  Im człowiek na wyzszym poziomie rozwoju osobowości, tym bardziej ...samotny.
                                  W tym raczej pozytywnym znaczeniu.
                                  Silna osobowość człowieka, który jest jej świadom i pracuje nad jej rozwojem -
                                  nie wymaga wsparcia drugiego człowieka na dobre i na złe.
                                  Jest w stanie (poza kontaktami opartymi na libido) przejść z satysfakcją przez
                                  życie indywidualnie, sam.
                                  Rodzina jako taka - jest związkiem tworzonym zgodnie z prawami natury - dla
                                  urodzenia i wychowania potomstwa. To jest podstawowy cel rodziny, czyli związku
                                  damsko-męskiego.
                                  Człowiek jest najdłużej dojrzewającycm do samodzielnego życia ssakiem, wymaga
                                  dobrych kilku lat opieki dorosłych. We dwójkę łatwiej taka opiekę zapewnić.
                                  Ludzie coraz lepiej wykształceni, coraz bardziej świadomi swego "ja", coraz
                                  częściej decydują się na indywidualne przejście pzrez życie, co nie oznacza, że
                                  są super samotni.
                  • swantevit W Sztokholmie.. 02.12.05, 21:07
                    40% gospodarstw domowych - to single..
                    (:-
                    • Gość: zona pijaka Re: W Sztokholmie.. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.12.05, 21:10
                      W tym zimnie to nawet czarnuchy nie chcą mieszkać. Niech sobie adoptują
                      renifery.
                      • swantevit Re: W Sztokholmie.. 02.12.05, 21:20
                        Gość portalu: zona pijaka napisał(a):
                        W tym zimnie to nawet czarnuchy nie chcą mieszkać. Niech sobie adoptują
                        > renifery.
                        ''''''''''''''''''''''''''''''''''
                        a ty usiadz na pusta butelke..
                        Bez wzgledu na plec jaka posiadasz..
                      • Gość: Fugazi Re: W Sztokholmie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 21:24
                        > W tym zimnie to nawet czarnuchy nie chcą mieszkać.
                        Za to u nas ich pełno, nie tylko w kościołach i szkołach.
                        Ostatnio sądy sobie upatrzyli...

                        Pozdrawiam
                        Fugazi
                    • wasza.wysokosc Re: W Sztokholmie.. 02.12.05, 21:25
                      A czytalam, ze w hamburgu jest jeszcze gorzej. Co drugie to pojedyncze gospodarstwo. Nie oznacza to jednak, ze ci ludzie sa samotni. Moga byc w zwiazkach, ale mieszkac osobno...to pasuje do niemcow.
                      • swarozyc Re: W Sztokholmie.. 02.12.05, 21:27
                        wasza.wysokosc napisała:
                        A czytalam, ze w Moga byc w zwiazkach, ale mieszkac osobno...to pasuje do
                        niemcow.
                        ''''''''''''''''''''''''''''
                        Taa, my to sie kochamy jak katolicy..zeby nie powiedziec jak chrzescijanie..
                        (:-
    • exman Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 21:39
      za nedfanem, rozwinę jeno ; SINGLE - ŁĄCZCIE SIĘ W LONGPLAYE !!!!!!!!!!!!!!!
      • nedfan Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 21:51
        To Ci się naprawdę udało!
        Copyright by exman
        • exman Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 21:56
          ned, Respect !
        • nedfan Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 21:58
          Szacun!
          • swarozyc Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 22:00
            i o buziaczkach z dubeltowki i o lzie wzruszenia nie zapomnijcie..
            (:-
            • nedfan Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 22:01
              Zazdrośnik! ;)
            • exman Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 22:06
              F...ck u, swarku ;)
              • swantevit Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 22:16
                zaraz zejda z forum trzymajc sie za rece, radosnie nimi machajac..
                (:-
                nie zapomnijcie tylko o cmokaskach na dobranoc..
                :-)
                • nedfan Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 22:18
                  Oj, jacy Wy jesteście dziwni.
                  Już nawet w wirtualu nie można sobie wyrazów sympatii przekazać.
                  • swantevit Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 22:20
                    prosze nie mowic do mnie per wy..
                    A cmokajcie sie, mi to nie przeszkadza..
                    :-)
                    • nedfan Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 22:22
                      Pisząc "Wy" miałem na myśli Szanownego Pana Swantevita i Szanownego Pana Szwarożyca.
                      A wyrazy sympatii to nie to samo, co całuski.
                      • swarozyc Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 22:26
                        Ok zwracam honor, szacuneczek, respect i co tam jeszcze macie na podoredziu..
                    • exman Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 22:26
                      svantek, pal gumkę frajerze...bo w realu to raczej chyba ci nie pasi , co ?
                      • swarozyc Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 22:28
                        a coz to za gminny i niezrozumialy dla mnie jezyk?
                        Narzecze z Niecki Niebuszewskiej?
                        (:-
                      • nedfan Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 22:29
                        Exman, daj już spokój.
                        Panowie sobie pożartowali, panowie już nie będą.
                        • swantevit nedfan, uwazaj z kim sie zadajesz.. 02.12.05, 22:30
                          ntx
                          • nedfan Re: nedfan, uwazaj z kim sie zadajesz.. 02.12.05, 22:31
                            Staram się, staram.
                            W realu również :)
                          • beatrix13 Re: nedfan, uwazaj z kim sie zadajesz.. 02.12.05, 22:32
                            nie denerwujcie Swara,bo mi nic nie da
                            • nedfan Re: nedfan, uwazaj z kim sie zadajesz.. 02.12.05, 22:33
                              To ja dam!
                              • exman Re: nedfan, uwazaj z kim sie zadajesz.. 02.12.05, 22:36
                                Mamo, wybacz zbłądziłem.......ale wracsm ! HOP
    • exman Kana - tydzień temu...... 02.12.05, 22:38
      Imprezka była pono wypasiona, był kto, jakieś reminiscencje ? Może to dobry znak ?
    • beatrix13 Re: sylwester dla singielków? 02.12.05, 22:39
      dla singielków?
    • tygryseksz Re: sylwester dla singielków? 03.12.05, 00:27
      a co z odpowiedzia na pytanie matrusz71?
      • beatrix13 Re: sylwester dla singielków? 03.12.05, 00:29
        a pomysłodawca wątku nie uczestniczył w debacie,to jego interpelacja nie
        została wzięta pod głosowanie
        • Gość: mateusz71 Re: sylwester dla singielków? IP: *.szczecin.mm.pl 03.12.05, 23:58
          Pomysłodawca wątku uczestniczy w debacie, ale na postawione przez siebie
          pytanie nie uzyskał odpowiedzi. Co zatem z 31 grudnia dla singli w Szczecinie?
          • beatrix13 Re: sylwester dla singielków? 04.12.05, 01:03
            wypadło na ciebie jako organizatora imprezy
            • Gość: mamoniowa Re: sylwester dla singielków? IP: *.internet.v.pl 04.12.05, 01:44
              pewnie chcial sie wkrecic :-)
            • gandalf71 Re: sylwester dla singielków? 04.12.05, 02:28
              jesli temat jest aktulany, to i owszem pomysle o jakims lokalu, chetni-chetne
              piszcie gandalf71 vel mateusz71, pozdrowionka.
              • beatrix13 Re: sylwester dla singielków? 04.12.05, 10:42
                a jak się gandalf z mateuszem w kwestii lokalu nie zgodzi?
          • Gość: K.F. Re: sylwester dla singielków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 12:37
            Nie jest tragicznie - można iść w szczecinie do opery na "Bal u księcia
            Orlovskiego", można skrzyknąć paczkę przyjaciół i znajomych i zrobić wspólną
            domowa imprezkę, mozna wpaść nad morze i spędzić sylwestra w hotelu na wspólnej
            zabawie, albo wyjechać do schroniska i tam się pzryłączyć do zabawy. To naprawde
            zależy od inwencji singla. Mozan siegnąc po gazety i zobaczyć gdzie bawią się
            na dużych ulicznych zabawach - np. w malmoe, ystad, Berlinie czy licho wie
            gdzie, mozna kupić sobie bilet na sylwestra na promie i tam go spędzić.
            Mozna zadzwonić do hospocjum i spytać się, czy nie potrzebują jakiegoc
            woluntariusza na ten wieczór i noc, zrobic tam ludziom nieco radości. Zapalić
            im światełka, złożyć zyczenia o północy itp.
    • beatrix13 Re: sylwester dla singielków? 04.12.05, 15:31
      przespać można,o ile sąsiedzi na występach gościnnych będą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka