Dodaj do ulubionych

i po Requiem...

10.12.05, 23:05
wlasnie wrocilam z tego koncertu... na co dzien nie slucham muzyki powaznej i
z pewnoscia nikt nie zmusilby mnie do przesluchania plyty CD z tym trudnym
dzielem ale na zywo... przy takiej scenerii i z taka symbolika bylam
zauroczona... zamknelam oczy i lzy same poplynely...
(ale strasznie zmarzlam)
Obserwuj wątek
    • swantevit Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:08
      szpilkaa1 napisała: zamknelam oczy i lzy same poplynely...
      ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
      ale z Ciebie beksa, Szpilka!
      :-)
      • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:14
        nooo... sama sie zdziwilam...:-(
        • swarozyc Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:20
          jakbys ze mna poszla to o czym innym bys myslala..
          • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:22
            a skad wiesz o czym ja myslalam kiedy zamknelam oczy?
            • swarozyc Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:25
              szpilkaa1 napisała:
              a skad wiesz o czym ja myslalam kiedy zamknelam oczy?
              ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
              z pewnoscia o upadku przemyslu stoczniowego w Polsce..
              • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:28
                pudło - wprawdzie jak zamykam oczy to zmysly mam bardziej wyostrzone i
                wyobraznia mocno pracuje ale jakos nie przyszlo mi do glowy myslec o przemysle:-
                )
                • swarozyc Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:30
                  a powinienas..
                  "przede wszystkiem gospodarka, idioto!"..
                  no i odwieczne "navigare necesse est.."
                  :-)
                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:33
                    widac nie umiem sie zachowac wlasciwie:-)
                    ale ... vivere non est necesse...
                    • swarozyc Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:38
                      szpilkaa1 napisała:
                      widac nie umiem sie zachowac wlasciwie:-)
                      ale ... vivere non est necesse...
                      ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                      Jak stocznia padnie i lacina Ci nie pomoze..
                      i jak kolega nizej pisal, zostanie Szczecinowi w spadku prawdziwa hala
                      koncertowa (post)industrialna..
                      (:-
                      • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:41
                        to w zalobie znowu odegraja Requiem Polskie Pendereckiego - ale zeby bylo
                        taniej to z dvd puzona...
                        • swarozyc Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:43
                          taniej by bylo aby puzon zagral sam, bez dwd..
                          • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:44
                            sam to nie bo znowu bedzie sie czepial ze ciagle te same ujecie z kamer...;)
                            • swarozyc Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:46
                              Niedlugo w tym miescie stac nas bedzie jedynie na minute ciszy..
                              (:-
                              • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:49
                                swar - a co Ty mozesz wiedziec co jest w miescie jak Ty tylko z gazet znasz
                                rzeczywistosc?
                                • swarozyc Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:51
                                  a skad Szpileczko wiesz co ja wiem?..
                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:52
                                    ukladam puzzle o nazwie "swar"
                                    • swarozyc Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:53
                                      szpilkaa1 napisała:
                                      ukladam puzzle o nazwie "swar"
                                      ''''''''''''''''''''''''''''''''
                                      Widocznie dopiero zaczelas..
                                      • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:53
                                        nie pasujesz mi na malkontenta jakich pelno na tym forum
                                        • swarozyc Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:55
                                          staram sie nie robic tego co robia wszscy inni..
                                          ..choc czasami mi nie wychodzi..
                                          (:-
                                          • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:57
                                            ok to jak znowu przestaniesz byc oryginalny to kopne Cie w kostke:-)
                                            • swarozyc Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:59
                                              szpilkaa1 napisała:
                                              ok to jak znowu przestaniesz byc oryginalny to kopne Cie w kostke:-)
                                              '''''''''''''''''''''''''
                                              Tu juz przeszlismy na Ty? Skad ta poufalosc?
                                              • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:01
                                                masz racje - wycofuje sie.
                                                • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:03
                                                  nie wiesz co tracisz..
                                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:04
                                                    wiec nie bede zalowala
                                                  • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:05
                                                    chyba ze tak..
                                                    Jak Ci przejdzie to zadzwon do mnie..
                                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:06
                                                    ide spac - idziesz ze mna?
                                                  • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:07
                                                    poszedlbym.. ale nie znam Cie nawet z gazety..
                                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:09
                                                    znasz:-)
                                                  • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:09
                                                    z jakiego swierszczyka?
                                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:10
                                                    ze "szpilek":-)
                                                  • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:11
                                                    nie mozliwe. Nie czytam..
                                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:13
                                                    oj Ty:-))
                                                    znasz mnie lepiej niz ja Ciebie - niestety:-)
                                                  • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:14
                                                    Szpilka ty wiesz cos czego ja nie wiem..
                                                    Juz kiedys sugerowalas ze sie znamy.. troche..Lucek?
                                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:16
                                                    ne mowilam, ze sie znamy - to Ty mnie troche znasz a ja Ciebie wcale:-)
                                                    nie Lucek tylko Zdzichu.
                                                  • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:18
                                                    Jak to mozliwe ze ja Cie znam a Ty mnie nie..?
                                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:20
                                                    zostawmy ten temat i tak dobrowolnie nie zdradze swojej tozsamosci...zreszta po
                                                    co?
                                                  • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:21
                                                    szpilkaa1 napisała:
                                                    zostawmy ten temat i tak dobrowolnie nie zdradze swojej tozsamosci...zreszta po
                                                    co?
                                                    '''''''''''''''''''''''
                                                    "dobrowolnie". Uwazasz ze bylabys zmuszana?
                                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:24
                                                    a nie pogadamy o Requiem?
                                                  • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:25
                                                    jeszcze o nim nie czytalem w jutrzejszych gazetach..
                                                    :-)
                                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:26
                                                    a moja recenzja nie urzekla Cie?;)
                                                  • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:27
                                                    twoje lzy wzruszyly mnie..
                                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:29
                                                    tkliwy jestes:-))
                                                    nie rozgrzales mnie a taka zmarznieta wrocilam wiec ide wziac goraca kapiel i
                                                    do lozka...
                                                  • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:30
                                                    szpilkaa1 napisała:

                                                    > tkliwy jestes:-))
                                                    > nie rozgrzales mnie a taka zmarznieta wrocilam wiec ide wziac goraca kapiel i
                                                    > do lozka...
                                                    '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                                                    Juz od godziny idziesz do lozka..
                                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:31
                                                    mam daleko sypialnie;))
                                                  • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:32
                                                    to chyba komputer masz w piwnicy..u sasiada..za rogiem..
                                                  • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:33
                                                    mowilam, ze mnie znasz:-))
                                                    milych snow
                                                  • swarozyc Re: i po Requiem... 11.12.05, 00:34
                                                    buzka!
                                                    :-)
    • Gość: puzon Re: i po Requiem... IP: *.vx.pl / *.vx.pl 10.12.05, 23:35
      Requiem obejrzałem w tv kultura. Wykonawcy wybronili się z tych karkołomnych
      kompozycji,no, mogli bardziej operować kontrastami dynamicznymi ale może się
      czepiam niesłusznie bo nie znam zapisu nutowego:) W przypadku realizacji
      telewizyjnej mam drobne uwagi do wciąż powtarzanych, tych samych ujęć z kamer
      ale generalnie jest ok. Nie poszedłem przewidując przemarznięcie organizmu a
      przy pifku w fotelu i kapciach dobrze się oglądało i słuchało. I przy okazji
      wytłoczyłem sobie dvd:) A miasto ma wreszcie salę koncertową z prawdziwego
      zdarzenia i to nie byle jaką. Industrialną!
      • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:38
        a pokazywali mnie na widowni?:-))

        zimno bylo ale i tak warto bylo tam byc (jedni sie ubrali cieplej drudzy
        niekoniecznie)
        • Gość: marian paździoch Re: i po Requiem... IP: *.chello.pl 10.12.05, 23:45
          .. i te oczy pełne łez.
          niezapomniany widok.

          mp
          • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:46
            rozmazalam makeup???
        • Gość: puzon Re: i po Requiem... IP: *.vx.pl / *.vx.pl 10.12.05, 23:46
          Pewnie że pokazywali: pierwszy rząd, piętnaste krzesło. I dobra rada na
          przyszłość, gdybyś wybierała się na symfonię Góreckiego do zakładów mięsnych
          agryf to włóż białą czapkę, osoby w białych czapkach były bardzo dobrze
          widoczne.
          • swarozyc Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:47
            Gość portalu: puzon napisał(a):

            > Pewnie że pokazywali: pierwszy rząd, piętnaste krzesło. I dobra rada na
            > przyszłość, gdybyś wybierała się na symfonię Góreckiego do zakładów mięsnych
            > agryf to włóż białą czapkę, osoby w białych czapkach były bardzo dobrze
            > widoczne.
            '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
            Albo odmroz sobie nos..
          • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:48
            przypuszczam, ze w Agryfie to pierwsze rzedy dla pracownikow zarezerwuja... no
            i wszyscy beda mieli biale czapeczki... cos innego mi wymysl
            • Gość: puzon Re: i po Requiem... IP: *.vx.pl / *.vx.pl 10.12.05, 23:51
              racja, niech będzie huta Szczecin
              • swarozyc Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:52
                Gość portalu: puzon napisał(a):
                racja, niech będzie huta Szczecin
                ''''''''''''''''''''''''''''''''''
                Zanim ostatni piec nie wygasnie..
              • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 10.12.05, 23:53
                ok to bede trzymala na twarzy maske spawalnicza...
    • Gość: lokke Re: i po Requiem... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 11.12.05, 01:27
      szpilkaa1 napisała:

      > wlasnie wrocilam z tego koncertu... na co dzien nie slucham muzyki powaznej i
      > z pewnoscia nikt nie zmusilby mnie do przesluchania plyty CD z tym trudnym
      > dzielem ale na zywo...

      ja tez wrocilem, i dla odmiany slucham duzo muzyki wspolczesnej, nie wiem
      jednak do konca czy jest ona powazna.
      dla mnie wykonanie bylo dobre,nawet bardzo dobre.
      te mniej istotne rzeczy jak np. oswietlenie tez byly bardzo ok. organizacja
      calej imprezy byla bez zarzutu.
      jednak organizatorzy troche przeliczyli sie z iloscia widzow, (gdzies z 30-40%)
      wolnych krzesel.
      w miejscu gdzie siedzialem slabo bylo slychac, jednak najbardziej denerwowali
      bezustannie przechodzacy (wychodzacy) widzowie i walesajacy sie ochroniarze. w
      rzedzie przed miejscem gdzie siedzialem panowie walili alkohol z flaszki, co
      jednak da sie jakos usprawiedliwic panujaca temperatura.
      niezlym odjazdem byl po koncercie kapitan w stroju galowym, skladajacy zyczenia
      panu dareckiemu, po polsku i angielsku jednoczesnie i sposob w jaki pan darecki
      sobie poradzil w tej niezrecznej sytuacji (dal znak,ze czas na oklaski).
      podsumowujac :jestem zadowolony z caloksztaltu wydarzenia.
      • Gość: Ja Re: i po Requiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 02:05
        Było wspaniale - dla mnie - bez słowa zarzutu. Wielka impreza i chwała tym,
        którzy się odważyli ją zorganizować, jak i tym którzy przyszli, słuchali i
        stworzyli tę niepowtarzalną atmosferę. Dziękuję - tez płakałam... Warto było.
        • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 14:41
          jokke - faktycznie kapitanek to zaskoczyl wszystkich hihi:-))
          ponoc sprzedano ponad 4 tys. biletow na 5 tys. ktore byly do sprzedazy - wiec
          jak na muzyke powazna i zimnym pomieszczeniu to chyba i tak dobry wynik:-)

          Ja - no to ciesze sie, ze jeszcze jedna beksa sie znalazla i nie bylam sama:-))
          • Gość: Osowianin Re: i po Requiem... IP: *.internet.v.pl 11.12.05, 17:10
            1/ niezapomniana impreza

            2/ swietne wykonanie (ale moze dalo sie przewidziec)

            3/ ogromne zaskoczenie jakoscia akustyki

            4/ zgodne z oczekiwaniami (niestety) marzniecie

            5/ fatalna plama (nawet z fatalnym angielskim) faceta/chyba troche schizo
            okopnie "reprezentujacym" kapitanow-niejakiego Dacko

            PS z pewnych źrodeł -A mialo byc cieplej ale szum dmuchaw troche przeszkadzal
            telewizji wiec na pare minut (wiem nawet dokladnie ile) przezd rozpoczeciem
            wylaczono dmuchawy,aby nie przeszkadzaly zwlaszcza przy powolnych i cichych
            fragmentach

            Wlaczano delikatnie ponownie przy elementach dynamicznych i glosniejszych,ale i
            tak chlodno

            Ale wyobrazcie sobie muzykow - ci to dopiero byli biedni

            AlE RAZ MOŻE W ŻYCIU DA SIE PRZEZYĆ
            • szpilkaa1 Re: i po Requiem... 11.12.05, 19:27
              Kpt.Dacko chyba wszystkich wzial przez zaskoczenie wyskakujac na scene z
              kwiatami jako pierwszy dziekujacy - czyli wazny, powazny VIP... a nawet
              zapowiadalo sie fajnie - Kapitan w mundurze z koszykiem kwiatow:-)

              Takie dmuchawy to rzeczywiscie dudnia... wiec nie tylko telewizji by
              przeszkadzaly ale i sluchaczom na miejscu wiec wybaczam im niska temperature:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka