Gość: Fugazi
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.12.05, 17:36
Poczytując ostanie forum a i samemu w nim uczestnicząc, naszła mnie taka oto refleksja, że wszyscy jak tu siedzimy jesteśmy częścią czyjejś układanki.
Bynajmniej, nie reprezentujemy swoimi głosami większości społeczeństwa a nawet nie reprezentujemy mieszkańców naszego grodu lecz raczej uczestniczymy w misternym planie, prowokacji. Cel jego pozostaje jak na razie dla mnie nieodgadnionym.
Jak bowiem wyjaśnić taki oto fenomen, że wygłaszamy prawie zawsze skrajne myśli, poglądy. Jak to jest, że na forum bawią: jurczykowy wielbiciel, komuch „do końca” (swojego lub jej), poganin, żydówka kumpela tych „do końca”, emerytowany milicjant, ksiądz co to zamiast ewangelizować się wykłóca o szczegóły, pijaka żona, gadatliwy a protestancki Felek czy też tajemniczy homofob Andreas, lolita czy miłośnik kotów, o swojej debilnej osobie nie wspominając (przepraszam innych których nie wymieniłem).
Wytłumaczeniem przecie nie może być niesamowity zbieg okoliczności który zgromadził tu takie oto mendy jak my i z rzadka nielicznych pozostałych.
Zapytuję w tym miejscu.
KTO ZA TYM WSZYSTKIM STOI I JAKI JEST TEGO CEL?
Wszelkie sugestie potraktuję poważnie i pomogę sobie tym samym w nieustającym procesie myślowym mającym na celu rozszyfrowanie spisku.
Pozdrawiam
Fugazi