Dodaj do ulubionych

Co mi jest?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.06, 20:17
Mam doktorat, dobrą pracę, dom, dobry samochód, własną firmę, nie politykuję,
nie chodzę do kościoła, a głosowałem i głosowałbym na PiS.
Ps.Nie wierzę w Gazetę Wyborczą i Ojca Redaktora.
Obserwuj wątek
    • exman Re: Co mi jest? 25.02.06, 20:19
      Dobrze ci tak !!!
    • szpilkaa1 Re: Co mi jest? 25.02.06, 20:21
      jestes mocherowy inaczej:-)
    • Gość: Adam Re: Co mi jest? IP: 217.153.6.* 25.02.06, 20:22
      jesteś jednym z tych którym wyborcza i inne platformersy próbują wmówić żeś
      moherowy beret, Polak klasy B, i takie tam... a jak widać normalny ludek z ciebie!
      • szpilkaa1 Re: Co mi jest? 25.02.06, 20:29
        a ile ludkow z tytulem profesorskim, pieknym domem, super praca i samochodem
        glosowalo na pis wierzac w Ojca Zawszedyrektora... (vide nasz prezydent)
    • piotrus1 Re: Co mi jest? 25.02.06, 20:44
      nic ci nei jest zagubiony jesteś ;)

      doktorat z ekonomii?

      bo wtedy bym Ci nie wybaczył tego
    • oktomvre Re: Co mi jest? 25.02.06, 20:47
      Hej, comijest, a o żonie i córce nie wspomniałeś...
      • szpilkaa1 Re: Co mi jest? 25.02.06, 20:49
        zony juz nie ma ... zaglosowala na PO..;)
    • Gość: VVV Re: Co mi jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 21:03
      Poza doktoratem i własną firmą mam tak samo.
    • Gość: the.bill1 To proste brakuje Ci miłości w wymiarze totalnym IP: *.bazapartner.pl 25.02.06, 21:04
      To jedyne lekarstwo w zdesakralizowanym i zsekularyzowanym świecie.
      Pytanie czy jestes kobietą czy mężczyzną, bo znam kilka adresów :-)))
    • Gość: Mona Lisa Re: Co mi jest? IP: *.internet.v.pl 25.02.06, 21:23
      Zdeklarowany pisowiec nie wierzący w Ojca Dyrektora - to dopiero rozdarcie. Jak
      to wytłumaczyć na gruncie metodologii nauk? Jedno jest pewne, habilitację masz
      w kieszeni.
      • Gość: a Mona Lisa nie chodzi o Ojca Dyrektora, tylko o IP: *.bazapartner.pl 25.02.06, 22:47
        Ojca Redaktora z Rodziny Gazety WYborczej - wyraźnie to napisał(a).
        • Gość: Mona Lisa Re: W czym problem? IP: *.internet.v.pl 25.02.06, 23:12
          Dlaczego zatem dziwi się, że coś z nim nie tak? Ma widać sporo wątpliwości.Może
          ten doktorat i majątek to efekt niezbyt uczciwej pracy. W takich
          okolicznościach zachwycanie się Dornem i Ziobrą może powodować pytanie: co mi
          jest? Sumienie się widać odezwało.
    • kotbehemot6 Re: Co mi jest? 25.02.06, 21:54
      taaaa....to się zacznij oswajać że polityka gospodarcz PiS, bardzo szybko osłabi twoją firmę , i w pracy też będzie mniej fajnie.
    • Gość: AfrykaDzika Re: Co mi jest? IP: *.chello.pl 25.02.06, 22:41
      ..ja ci powiem co ci jest:
      permanentne chwalipięctwo !
      to można leczyć...
    • Gość: tony Re: Co mi jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 23:51
      Ja też mam firmę i płacę podatki, fajną rodzinę, mały domek, niezłe autko, w
      zimie jeżdzimy na narty do Włoch, w lecie do tych samych Włoch na surfowanie,
      czasami z przyjaciółmi chadzamy na kolacje do knajpki. I wiesz co? Ja też
      głosowałęm na PiS i dalej zagłosowałbym.
      • Gość: kapitanAS Re: Co mi jest? IP: *.iscnet.pl 26.02.06, 00:17
        jakby to ujac. za pol roku koncze prawo oraz socjologie. moj ojciec jest
        profesorem, siostra doktorem. zaglosowalbym po raz kolejny...
        przede wszystkim mam swoje oczy i swoj mozg. nie musza za mnie myslec zadne
        media.
        • piotrus1 Re: Co mi jest? 26.02.06, 08:04
          kurcze to sie robi watek o tym co kto ma ;)

          ja mam dysylekcje, wycieranie sie chrzastki w kolanach, bule głowy
          fajnych przyjaciuł

          ale nei mam takiej potrzeby zeby ruszac swą swerę materialną ;)
          • Gość: kapitanAS Re: Co mi jest? IP: *.iscnet.pl 26.02.06, 16:48
            to mamy cos wspolnego. tez mam problem z chrzastkaami, choc to nie problem
            wirtualny...;P
    • vicek113 Re: Co mi jest? 26.02.06, 09:11
      ..to proste: bisz się o własną d...
      .. nie pomoże deklaracja że głosowałeś i bedzież głosował na nową władzę!!
      ..twój post to taki zwykły dupochron - znana praktyka z przedszłości.
      ..nie ściemniaj doktorku- co ma dom,własą firmę dom i dobry samochód, nie
      chodzi do kościoła, nie politykuje.
      .. tylko co ma wiara do GW i ojca redaktora??

      .. a gdzież ty pracujesz?? we własnej fimie? - to kto jest właścicelem??
      no bo jak jesteś 'kapytalista' to się bój.
      • ja_aska Re: Co mi jest? 26.02.06, 12:16
        a ja nie mam prawie nic ale szanuję innych. i nigdy, za nic na świecie nie
        zagłosowałabym na pis.
        • Gość: Gruby Re: Co mi jest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.06, 12:33
          Dlaczego? Przecież nie są antysemitami.
          • ja_aska Re: Co mi jest? 26.02.06, 12:34
            są i oni i ich poplecznicy.
            większym problemem jest całkowity brak akceptacji inności.
            • Gość: Gruby Re: Co mi jest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.06, 12:37
              Jak zwykle, patrzysz tylko przez pryzmat swojego pochodzenia. Kto ma inne
              zdanie niż ty jest antysemitą.
              • ja_aska Re: Co mi jest? 26.02.06, 12:41
                jakiego pochodzenia? mam na myśli inne rzeczy. np wypowiedzi wrzodaka,
                łojczulka i samego kaczego. ja sobie daję i dam rade z psychicznymi. inni mogą
                nie dac.
                • Gość: kapitan As erytystyka IP: *.iscnet.pl 26.02.06, 17:00
                  wielka troska o innych z ciebie przebija. tez sie troszcze o innych,zapewniam.
                  szkoda tylko,ze wypowiedzi wspanialych poplecznikow niebieskich wszystkim
                  ultraliberalom przechodza kolo ucha... to jest zenujace, ale z belkami tak juz
                  bywa.. wlasnych sie nie dostrzega. i ten profetyzm, ciagle przepowiednie co do
                  przyszlosci. najlepiej juz popelnic samobojstwo!...
                  bo inni nie wytrzymaja psychicznie... ehhh... retoryka wzruszajaca zupelnie...
                  jednak niebiescy sa jak gestapo. nie mozna sie przyznac do wlasnych sympatii
                  politycznych, bo zaraz czlowieka zaszczuja ci wszyscy 'wrazliwi na innych'
                  uzywajac najostrzejszej jednak retoryki podszytej niby to troska o dobro
                  wspolne, czyli o mniejszosc seksualna... a ja lubie przyjemnych gejow i pogladu
                  nie zmienie. jednak teraz uwazam i jak sadze nie tylko ja, ze czas na porzadki
                  a na lagodzenie sfery obyczajowej czas jeszcze przyjdzie. zawistni
                  indywidualisci dzialajacy ciagle pod egida najwiekszej tolerancji i
                  przypisujacy sobie do niej wylaczne prawo. dajcie juz sobie spokoj, bo energie
                  tracicie na czcze gadanie zamiast cos pozytecznego robic dla siebie i dla
                  innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka