Dodaj do ulubionych

W piwnicy Kany totalny syf

02.03.06, 21:00
Byliście ostatnio w Kanie? Załamka. To nie wesele, to smuta i chamstwo.
Obsługa dramat. Uwaga!
Obserwuj wątek
    • albert_c Re: W piwnicy Kany totalny syf 02.03.06, 21:03
      no ja bywam raz na tydzien tak mniej wiecej i nie bardzo wiem o co Tobie chodzi.

      mozesz precyzyjniej?
      • Gość: szelma Re: W piwnicy Kany totalny syf IP: *.org / 85.195.123.* 02.03.06, 21:51
        albert_c napisał:

        > no ja bywam raz na tydzien tak mniej wiecej i nie bardzo wiem o co Tobie chodzi
        > .
        >
        > mozesz precyzyjniej?

        A co ty Albercik, po haracz tam co tydzień chodzisz ;)))
        • albert_c Re: W piwnicy Kany totalny syf 02.03.06, 21:55
          a roznie to bywa, ale zazwyczaj przy okazji piwo spic przychodze:)

          nie miewam takich klopotow zeby mi ktos sie opieral z szybkim podaniem pifka, no
          ale moze to dlatego ze ja albercik jestem:)


    • trip71 Re: W piwnicy Kany totalny syf 02.03.06, 21:32
      Jasne. Wiesz, nie należę do ludzi, którzy czepiają się z zasady. Wręcz
      przeciwnie, wykonywałem wiele prac, między innymi byłem barmanem. Wiem więc ile
      trzeba czasem mieć dystansu do siebie samego i otaczającej rzeczywistości, żeby
      nie dostać palmy. Niestety w piwnicy Kany w większości pracują ludzie, których
      ta rola przerasta. Zachowują się jak totalni frustraci z łaski podający piwo,
      czy co tam innego. Kiedy się tam posiedzi dłużej widać jak na dłoni ich
      stosunek do klientów. Pełna olewka. Byle szybciej do domu. Totalnie
      szarogęszenie się i rządy barmanów w jak najgorszym wydaniu. Wielu ludzi już
      tam przestało przychodzić. Nad czym i ja się grubo zastanawiam. Raczej do nich
      dołączę.
    • oktomvre Re: W piwnicy Kany totalny syf 02.03.06, 21:40
      Trip71, nie bywam w Kanie co tydzień, byłam raz, całkim niedawno i ze smutkiem
      muszę się z tobą zgodzić. Odniosłam wrażenie, że panna zza baru przyszła w
      zastępstwie chorej siostry i pierwszy raz się w takim miejscu znalazła. Ja się
      nie czepiam, bo nie łażę po knajpach, aby mi się kłaniano i skakano, ale faktem
      jest, że dało się zauważyć, hmmm.... brak zaangażowania (eufemizm). No i
      zmarzłam, a ubieram się raczej stosownie do warunków pogodowych...
      • Gość: labatt Re: W piwnicy Kany totalny syf IP: *.hsd1.fl.comcast.net 02.03.06, 21:54
        Film "Idacy na smierc" z Susan Sharandon i Sean Penn.MOment,w ktorym skazany na
        smierc mowi,ze nie lubi czarnych /:)/.Wolontariuszka pyta...a czemu nie lubisz?
        -bo sa leniwi...
        -aaaa, wiec nie lubisz leniwych!...

        A jak tam jest z ta knajpa?Syf,czy barmani do kitu?
        • trip71 Re: W piwnicy Kany totalny syf 03.03.06, 11:13
          W sensie czystości idzie wytrzymać, choć liczenie na to, że ktoś ci wymieni na
          stole popielniczkę to raczej ułuda. Ale pal sześć popielniczki. Miejsce
          pretenduje do przyjacielskich i na wysokim poziomie, choć jednocześnie
          otwartych. A tu lipa kompletna. Milej na Stołczynie w niejednej spelunie.
          Miłego weekendu, raczej nie w Kanie.Pa
    • maniana22 a ta biblioteka piwna, to co to ? 02.03.06, 21:49
      jak się Kana kończy to może tam ?

      _ _ _ _ _ _ _ __ _ _ __ __ _ __ __ _ __ _ _ __ _

      klienci w krawatach są mniej awanturujący się.
      • Gość: katastrofa Re: a ta biblioteka piwna, to co to ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 09:42
        polecam Bibliotekę nowa jeszcze nie zmanierowana
    • julka1969 Re: W piwnicy Kany totalny syf 03.03.06, 18:45
      Potwierdzam. Niezły tam bajzel. Niby bohema, a lipa kompletna. Ludzie co tam
      przychodzą albo się męczą z obsługą albo to obsługi znajomi. Kompletna
      amatorka. A barmani, pożal się Boże. Żałość bierze jak się na nich patrzy.
      Jacyś poskręcani i mało sexy. Fajtułapy, ciamajdy i rzeczywiście, jakby
      frustraci. Knajpa dla masochistów.
      • Gość: ... Re: W piwnicy Kany totalny syf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.06, 21:29
        julka1969 napisała:

        . Żałość bierze jak się na nich patrzy.
        > Jacyś poskręcani i mało sexy. Fajtułapy, ciamajdy i rzeczywiście, jakby
        > frustraci.

        Zamów sobie chłoptasia z agencji, to będzie sexy. Może nie "Fajtułapa"...
        I nie martw się, że ty nie jetseś sexy. Zapłacisz i po sprawie.
        • julka1969 Re: W piwnicy Kany totalny syf 03.03.06, 21:38
          Trochę dystansu do siebie. To moja prywatna opinia. Ktoś mi się może podobać
          lub nie. Oceniałam wizualnie i kontaktowo. Niemniej pozostanę przy swoim -
          trudno powiedzieć do czego nadaje się towarzystwo zza baru, ale z pewnością nie
          do bycia barmanami. Barman to jednak klasę mieć powinien. To poważny zawód. Tak
          na marginesie mam faceta i robi mi dobrze więc raczej dowartościowana jestem.
        • izys70 Re: W piwnicy Kany totalny syf 03.03.06, 21:42
          Coś się tak przyssał do Julki. Panna ma rację. Trzymaj się istoty sprawy.
          Obsługa do wymiany i pewnie menago też.
    • izys70 Re: W piwnicy Kany totalny syf 03.03.06, 21:08
      Byłam na śledziku w Kanie. O 11:30 towarzystwo barmańskie postanowiło przestać
      serwować cokolwiek. Wybłagałyśmy po drinku, za którymś tam razem. Tłumaczyli
      się, że mają kłopoty z komunikacją do domu. Jak wychodziliśmy właśnie zaczynali
      obalać winko. Moja noga przez długi czas tam nie postanie.
      • andreas.007 bo za wczesnie.. 04.03.06, 00:18
        pewnie jak tak rano przylecieliscie o 11:30...
        dajcie spokój!
    • Gość: hans Re: W piwnicy Kany totalny syf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 09:35
      A co z nadętymi pseudo-rtystami, którzy tam bywają? Dla mnie to jest powód dla
      którego nie moge tam bywać, bo musiałbym w końcu komuś naprostować zgryz.
      • julka1969 Re: W piwnicy Kany totalny syf 04.03.06, 20:53
        Towarzystwo jakie tam przychodzi to inna sprawa. Tyle, że ci sensowniejsi
        najzwyczajniej wymiękają. Kto by chciał przebywać z frustratami zza baru, tylko
        inni frustraci.
    • izys70 Re: W piwnicy Kany totalny syf 04.03.06, 10:54
      dajcie spokój wiadomo, że chodzi o 11 wieczorem
    • trip71 Re: W piwnicy Kany totalny syf 04.03.06, 10:56
      hans daj spokój nikogo po mordzie lać nie trzeba, jak barman kumaty to i
      ludziska spokojne
    • Gość: GRZ Re: W piwnicy Kany totalny syf IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.06, 00:05
      BRAK SZCZEGOLOW W TAKIM POSCIE...
    • Gość: Ludek Re: W piwnicy Kany totalny syf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 11:39
      Nie rozumiem, o co tu chodzi - Piwnica Kany to nie jest jakaś knajpa,
      restaracja czy hotel.
      Jak kto chcecie być obsłużony przez profesjonalnie sexi(?) barmanów, to niech
      idzie na Wały Chrobrego albo sami wiecie lepiej, gdzie.
      Do Kany się chodzi posiedzieć, pogadać, a czasami pójść samemu do baru po
      piwko. Ja tak robię i jestem do dziś nienaruszony na honorze. Marudzenie na
      chamstwo w Kanie - to już jest większa przesada. Gdzieś się tripie 71 zaraziłeś
      tym wcześniej - to nie było na pewno w Kanie.
      • trip71 Re: W piwnicy Kany totalny syf 05.03.06, 18:08
        Mnie do szczęścia seksi barmani nie są potrzebni. Mogą być i szpetni. Uroda,
        feromony to sprawy indywidualne. Myślę jednak, że brakuje ci zwykłego poczucia
        humoru. Jeśli dziewczyna pisze, że facet nie jest seksi to sobie tak po prostu
        pisze i jest to jej sprawa, natomiast jeśli idzie o poziom obsługi to już inna
        rzecz. W Kanie jest kuchnia i można zamówić jedzenie. Wielekroć odbywają się
        tam bankiety. W restauracji nie tylko się je, czasem też można coś powiedzieć.
        Owszem to nie jest restauracja, ale papu dostać można. Ale czyżby tylko w
        restauracjach obowiązywała miła/normalna obsługa? Mieszasz pojęcia. Jeśli
        idziesz się gdzieś spotkać z przyjaciółmi zakładasz, że nie będziez musiał
        dodatkowo zamartwiać się dąsami obsługi. A ta w Kanie ma muchy w nosie i
        frustrację w głowie. Problem nie polega na tym, czy ktoś ci przyniesie browca
        do stolika, czy sam go sobie zamówisz. Tylko na tym czy w danym miejscu
        będziesz traktowany w przynajmniej normalny sposób. A to, że obsługa w Kanie
        robi fochy nie jest rzeczą normalną. Kana rzeczywiście hotelem nie jest, ale
        to, że o tym wspominasz nie świadczy o twoim intelekcie najlepiej. Spraw natury
        medycznej komentować nie będę, nie jestem lekarzem. Widać tobie dobrze w Kanie,
        co mnie po przeczytaniu tego posta wcale nie dziwi. Rozejrzyj się po świecie
        może zobaczysz, że istnieją miejsca, gdzie się ludzie spotykają, siedzą, stoją,
        nawet leżą na kanapach i gadają lub milczą i są z szacunkiem traktowani. Miej
        oczy szeroko otwarte i może je po prostu przetrzyj. Ogłady więcej mój panie i
        szerszej perspektywy życzę.
        • Gość: Iga Re: W piwnicy Kany obsługa amatorska IP: *.centertel.pl 05.03.06, 20:47
          Myślę, że szefostwo Kany ma duże braki jeśli chodzi o tzw. polityke jakosci
          usług.
          Obsługa, cóż, nie przeszkolona, tania siła robocza właściwie od wszystkiego.
          Czasami "pajacują" na scenie, na ulicy , za barem,żyć z czegoś muszą...

          • felerynka Re: W piwnicy Kany obsługa amatorska 05.03.06, 21:11
            o tyle co sie obracam w towarzystwie, to teraz chyba w większości pubów jakość
            obsługi leży.No cóż kiedy jakość kosztuje a każdy chciałby tylko zarabiać a
            mniej inwestować, tym bardziej w cos tak niewymiernego i nie namacalnego jak
            jakość.Lecz czytawszy te wpisy widać jaką siłe ma jakość usług.Osobiście nie
            chodzę tam gdzie czuję,że mnie nie chcą.
            • Gość: addas Re: W piwnicy Kany obsługa amatorska IP: 217.153.6.* 05.03.06, 21:31
              Potwierdzam! Obsługa w Kanie do bani i też oczekiwałbym tylko normalności. Od
              czasu jak mnie z łaski obsłużono nie chodzę z resztą. Sami się wykończą i
              dobrze. Podobnie jak mój sklepik na rogu nie kapuje dlaczego ludzie chodzą obok.
        • Gość: Ludek Re: W piwnicy Kany totalny syf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 22:59
          Myslałem, że ten weekend spędzasz na Stołczynie, jak obiecywałeś, a ty dalej o
          Kanie i w Kanie o barmanach... Sprawa jest raczej natury medycznej - ale ty
          tego nie komentujesz.
          • Gość: aza Re: W piwnicy Kany totalny syf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.06, 23:10
            Recepta jest prosta - nie chodzić.

          • julka1969 Re: W piwnicy Kany totalny syf 06.03.06, 00:17
            Trip71 ty se daj spokój z tłumaczeniem burakowi oczywistości. Kultury go nie
            nauczysz, całe lata potrzebne. Olej agresora. Pease&love.
          • julka1969 Re: W piwnicy Kany totalny syf 06.03.06, 00:44
            W gwoli ścisłości: niczego nie obiecywałem. Niestety Ludek nie potrafisz
            zapamiętać treści paru zdań. To przykre i tu potrzebna koncentracja, może
            lekarz. I coś ty się tak na marginesie przypiął. Masz inne zdanie, szanuję to i
            tyle. Próbujesz mnie obrazić i tym samym zamnienić temat. Natomiast jeśli idzie
            o komentarz Igi, choć niby powinien być mi w smak, to muszę zaoponować. Żadna
            praca nie hańbi, no prawie. To normalka, że aktor, amator czy nie, jak mu nie
            starcza kasy to dorabia gdzie się da. Myślę jednak, że praca za barem to nie
            jest w końcu kopalnia i przy sensownym podejściu i satysfakcję z tego jakąś
            można mieć. Do szefostwa Kany to trzeba się dowalić, że zatrudniają nie te
            osoby co by należało - bo chyba nie zależy im na tym żeby to miejsce odwiedzali
            wyłącznie ludzie pokroju Ludka. Zresztą czy ekipa barowa to właśnie są aktorzy?
            Mam nadzieję, że nie, bo ten teatr co by robili dokonań wielkich by nie miał. A
            może to psychoterapia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka