Dodaj do ulubionych

Sępy-studenci na Pomorzanach

26.03.06, 12:01
Witam:)
Wybrałam szpital na Pomorzanach,wczoraj miałam robione tam KTG było ok.ale
jak miał mnie badać lekarz nagle zjawiło się dwóch studentów!Pwiedziałam że
nie zgadzam się na ich obecność przy badaniu to jeden z nich był zły że z
samej teorii jakim on będzie lekarzem,powiedziałam że mnie to nie obchodzi
więc sobie poszli lekarz się śmiał:)Jak Wy dziewczyny sobie z nimi radzicie?
Chcę rodzić z mężem, przy porodzie też chyba nie muszę się godzić na ich
obecność w końcu mamy jakieś prawa?Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • czarnula28 Re: Sępy-studenci na Pomorzanach 26.03.06, 13:38
      ja nie wyraziłam zgody na obecnośc przy porodzie studentów- to i tak byli.
      miałam całą sprawę opisać w gazecie, ale miałam bardzo lekki poród (i bez
      nacinania, bez pęknięć), że odpuściłam. ale trochę żałuję że nie pociągnęłam
      tej sprawy.... może jeszcze do niej wrócę.
      • moskirz a ja uważam, że sprawa jest z góry przegrana... 27.03.06, 08:33
        trafiłaś do szpitala klinicznego.. kliniczny - znaczy,ze sa studenci.. tak czy
        inaczej sa dokumenty.. kiedy ja tam miałam zajęcia każdy pacjent podpisywał,ze
        wie , że jest w szpitalu klinicznym i że studenci mogą przyjść badać.. KAŻDY
        PACJENT COŚ TAKIEGO PODPISUJE...

        coś za coś..

        na kimś w końcu muszą się uczyć..
        • monika9990 Re: a ja uważam, że sprawa jest z góry przegrana. 27.03.06, 09:02
          Ja nigdy nic takiego nie podpisywałam.
          Dziewczyny my musimy mieć jakieś prawa. Jeśli nie zgadzasz się na studentów to
          powinni to w szpitalu uszanować. Po to jest Fundacja rodzić po ludzku. Takie
          pismo na zgodę na badanie po prostu nie podpisywać. W szpitalu jest pełno
          pacjentek. Jednej przeszkadza obecność praktykantów a drugiej nie. Taki młody
          człowiek powinien mieć więcej szacunku dla przyszłych swoich pacjentek. Jak by
          był mądry i uprzejmy to by więcej zyskał.

          Niestety uważam, że sprawa jest przegrana, ale napisać trzeba i mówić o takich
          przypadkach. Kobieta to nie worek treningowy.

          Ja spotkałam się z różnymi praktykantami. Byli mili i delikatni i nie miałam nic
          przeciwko. Raz odmówiłam, jak przyszło na obchodzie dziesięciu to poczułam się
          przedmiotowo.
          Pozdrawiam.
          • moskirz Re: a ja uważam, że sprawa jest z góry przegrana. 27.03.06, 22:05
            podpisałaś, podpisałaś tyleże nie czytałaś co podpisujesz..

            przy przyjęciu do szpitala dostajesz do podpisania papiery.. tam jest info, ze
            jest to szpital kliniczny w którym odbywają się zajęcia dydaktyczne...
          • gabi683 Re: a ja uważam, że sprawa jest z góry przegrana. 02.04.06, 10:51
            Nic takiego sie nie podpisuje ,a lekarze musza dbacv o konfort pacjęta:)Ja
            rodziłm na Pomorzanach i powiedzialam ze sobie nie zycze wiec natychmiast sobie
            poslzli bez zadnego ale !Bo kazdy pacjet ma prawo powiedzięc NIE ,trzeba znac
            swoje prawa:)
        • kamelia37 Re: a ja uważam, że sprawa jest z góry przegrana. 27.03.06, 09:27
          Ja tez uważam, że sprawa jest z góry przegrana, szczególnie jeśli chodzi o tego typu szpital.Prawo w Karcie Praw Pacjenta mówi, że lekarz nie ma prawa ingerować w prywatną sferę życia kobiety. Wszelkie badania i zabiegi powinny być wykonywane w warunkach zapewniających prywatność. Obecność np. studentów medycyny jest możliwa, jeśli pacjentka wyrazi na nią zgodę. Przepis ten niestety nie obowiązuje w szpitalach i klinikach akademii medycznych. Zgoda pacjentki jest wymagana, gdy dotyczy demonstracji o charakterze dydaktycznym). Tak więc byłaby to walka z wiatrakami. Co by nie mówić, daleko nam jeszcze do krajów wysoko cywilizowanych.
          Pozdrawiam. kamelia.

          Gosiaczek, 3430g, 57cm, 10/10/10 Apgar - 18.02.06.
    • neonatus51 Re: Sępy-studenci na Pomorzanach 27.03.06, 14:34
      Szpital kliniczny=studenci.Sama się na to decydujesz taki wybierając.I jak tu
      ktoś wspomniał są,a przynajmniej powinny być,na to papiery.
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20726;28/st/20060523/dt/6/k/26a5/preg.png
    • mimi3001 Re: Sępy-studenci na Pomorzanach 27.03.06, 19:12
      Ja rodziłam w styczniu na Pomorzanach i były przy porodzie trzy smpatyczne
      studentki, które wcale mi nie przeszkadzały, może dlatego, że były kobietami:))
      Szczerze powiem, że jak bolało to już było mi wszystko jedno było, kto mnie
      bada i zagląda w krocze. Studentki nawet się przydały, bo robiły nam pierwsze
      fotki z naszą córą!
      • ankas70 Re: Sępy-studenci na Pomorzanach 27.03.06, 23:35
        TY się dziewczyno ciesz że nie usłyszałaś w czasie porodu tego co moja siostra
        20 lat temu w Zrojach, gdy jeden ze studentów stwierdził ze on by nie mógł żeby
        mu tak w jaja patrzyli. Przepraszam za tekst ale to cytat A tak na poważnie.
        Właśnie to pamiętam do dzis i dlatego poszłam do Polic. BAłam się tez szycia
        przez lekarza stażystę lub studenta
        • gabi683 Re: Sępy-studenci na Pomorzanach 02.04.06, 10:54
          Ja przechodziłam takie szycie i dziekuje bardzo 13 lat temu w Zdrojach !
    • lindan Re: Sępy-studenci na Pomorzanach 28.03.06, 11:30
      A ja Was zaskocze!!! Jeśli jest poród rodzinny to pacjentka ma pełne prawo
      odmówić udziału studentów gdyż z założenia poród ten ma odbyć się w intymnych
      warunkach - jeśli wogóle mozna to tak nazwać, 3 położne , 2 lekarzy itp itd.
      Takie informacje uzyskałam w szkole rodzenia w szpitalu na Pomorzanach od
      prowadzącej. Pozdr.
      • monika9990 Re: Sępy-studenci na Pomorzanach 28.03.06, 15:08
        Wielkie dzięki lindan, już straciłam nadzieję, że można inaczej rodzić. Taka
        wiadomość to skarb.:)
        Pozdrawiam.
        • beata761 Re: Sępy-studenci na Pomorzanach 28.03.06, 15:22
          Ja rodziłam na Pomorzanach 1 marca. Poród wspominamy z męzem bardzo dobrze,
          opieka rewelacyjna. Były obecne 2 studentki , bardzo sympatyczne dziewczyny. Mi
          to nie robiło różnicy czy było przy mnie 5 osób czy o 2 więcej :) A swoją drogą
          jeśli ktoś decyduje się na szpital kliniczny to decyduje sie również na
          studentów.
    • edit75 Re: Sępy-studenci na Pomorzanach 28.03.06, 21:17
      witam! no niestety dziewczyny po części mają rację szpital kliniczny znaczy studenci! ale trzeba pamiętać, że w każdym szpitalu obowiązuje karta praw pacjenta a tam jest napisane, że pacjent ma prawo decydować o sobie więc i ma prawo odmówić bycia badanym przez studenta! a mądry student powinien grzecznie opuścić pomieszczenie jeżeli pacjentka sobie tego nie życzy.Rada dla wszystkich które mają dopiero urodzić i znajdą się w takiej sytuacji: jeżeli student będzie popnował to proszę zapytać takiego studenta czy on też by chciał żeby jego żonę w taiej sytuacji badało 10ciu studentów? najczęściej skutkuje :) pozdrawiam:)
      • monika9990 Re: Sępy-studenci na Pomorzanach 29.03.06, 14:11
        Ja właśnie wymyśliłam, że jakby taki student miał problemy z wyjściem to można
        go przekonać tym, aby może w zamian za badanie pokazał on najpierw swoje atuty
        męskości.:))))))
        • kamelia37 Re: hehehe, dobry pomysł monika 30.03.06, 09:47


        • gabi683 Re: Sępy-studenci na Pomorzanach 02.04.06, 10:55
          hehheheheheh juz widze jak sie rozbieraja !
    • mamusia30 Re: studenci na Pomorzanach 01.04.06, 17:10
      Witam:)
      Jestem już po porodzie urodziłam córcię 28 marca i mam już inne podejście co do
      studentów,owszem przyszli pod koniec kiedy miełam bóle parte w tym bólu nie
      zwracałam uwagi ilu ludzi jest w około dopiero mąż mi opowiadał że powiedział
      lekarzowi że nie chcemy studentów więc lekarz kazał im odsunąć się więc stali
      daleko za mną,ale naprawdę byli mili.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka