swarozyc
28.12.02, 21:00
Z mroków polskiego średniowiecza wyłania się postać niezwykłej kobiety, z
którą związana jest historia Szwecji, Danii, Anglii i Norwegii. Była nią
Świętosława, córka Mieszka I i siostra Bolesława Chrobrego, znana także pod
imieniem Sygrydy lub Storrady. Ze względów politycznych ojciec przeznaczył
ją na żonę dla króla Szwecji Eryka. Mieszko szukał sprzymierzeńców w wojnie
przeciwko Danii i liczył, iż poprzez małżeństwo córki znajdzie ich w
Szwedach.
Przyszły małżonek Świętosławy był wprawdzie w wieku jej ojca i cieszył się
opinią człowieka szalonego, ale takie drobiazgi nie miały w polityce żadnego
znaczenia. Nie miał także znaczenia fakt, że Świętosława kochała się w
młodym Norwegu, który podawał się za Olafa Tryggvasona, syna Tryggvy, króla
Viku. Pochodzenie jego nie było jednak jednoznaczne, gdyż odnaleziono go
jako niewolnika na statku estońskiego kupca. Wyróżniał się wprawdzie
wypalonym na plecach znakiem runicznym Haralda Pięknowłosego, ale równie
dobrze Harald mógł nim znaczyć królewskie dzieci, jak i królewską służbę.
Olaf uważał się jednak za spadkobiercę tronu norweskiego i usiłował dla swej
sprawy pozyskać możnych protektorów. Bawił między innymi w Nowogrodzie,
gdzie panowała skandynawska dynastia Rurykowiczów, a także zawitał do
Poznania na dwór Mieszka I. Wówczas też poznała go Świętosława. Być może
książę Polski wiązał z nim pewne nadzieje polityczne, niemniej małżeństwo
córki z królem szwedzkim wydawało mu się inwestycją z całą pewnością
bardziej korzystną.
Świętosława wyjechała zatem do Szwecji i poślubiła szalonego Eryka. Urodziła
mu syna Olafa i córkę Holmfrydę i zgodnie z życzeniami ojca nakłoniła go do
wyprawy przeciwko Duńczykom. W wojnie tej Eryk odniósł zwycięstwo i uzyskał
przydomek SegersŽll, czyli Zawsze Zwycięski.
Zwycięstwo to nie wyszło mu jednak na dobre, ponieważ zaostrzyły się u niego
objawy obłędu. Twierdził, iż nordycki bóg Odyn wymaga od niego, aby złożył
mu w ofierze swego syna Olafa. Ochrzczona Świętosława nie wierzyła jednak w
nordyckich bogów i chroniąc syna, kazała otruć jego ojca. Aby nadać temu
morderstwu boski charakter, podpaliła dwór i świątynię w Uppsali. Opowiadano
zatem, iż doszło do rozgrywki pomiędzy bogiem Thorem a bogiem Odynem, z
których pierwszy zabił Eryka, drugi zaś w odwecie spalił świątynię rywala.
Zostawszy wdową, Świętosława przypomniała sobie o Olafie Tryggvasonie.
Uważany niegdyś za samozwańca, w ciągu kilku lat zyskał on nie tylko sławę
nieustraszonego żeglarza, ale także przy pomocy swoich wikingów zagarnął dla
siebie tron norweski. Nic zatem nie stało na przeszkodzie, aby owdowiała
królowa Szwecji poślubiła króla Norwegii.
Olaf zmienił się wszakże nie do poznania. Owładnięty był ambicjami
politycznymi i zażądał tronu szwedzkiego, co było równoznaczne z odsunięciem
młodego Olafa od dziedziczenia. Kiedy spotkał się z odmową, usiłował porwać
regentkę i oprzeć się na faktach dokonanych. Przecenił wszakże swoje siły.
Najazd Norwegów został odparty, a Świętosława pośpiesznie poślubiła
owdowiałego właśnie króla Danii Swena Widłobrodego i poczęła montować
koalicję przeciw Tryggvasonowi. Weszli do niej Szwedzi, Duńczycy i Polacy.
W roku 1000 na wodach oresundu doszło do bitwy zwanej Bitwą Trzech Królów.
Przeciwko jedenastu okrętom norweskim wypłynęło siedemdziesiąt okrętów
sprzymierzonych. Wynik tego starcia był oczywiście z góry przesądzony. Flotę
Tryggvasona rozgromiono, a on sam poniósł śmierć w bitwie. Wikingowie,
którzy nie mogli pogodzić się ze śmiercią swojego przywódcy, opowiadali
wprawdzie, iż uszedł on z pola bitwy, schronił się za granicą i poślubił tam
księżniczkę Tyrę. Wierzono, iż powróci, aby pomścić swoją klęskę.
Olaf nie pojawił się już jednak na historycznej scenie, ale odniesione
zwycięstwo nie przyniosło Świętosławie radości. Zrozumiała, iż przegrała
swoją jedyną miłość. Swena nie darzyła żadnym uczuciem i chociaż urodziła mu
synów Haralda i Kanuta, myślami była zawsze na wodach oresundu.
Obojętność żony rozwścieczyła do tego stopnia króla Danii, iż postanowił
wygnać ją ze swego królestwa. Według słów Thietmara �wygnana przez męża na
długi okres czasu, wiele musiała znosić wraz z innymi przykrości". Najpierw
pojechała do swego syna, króla Szwecji Olafa, później zaś pojawiła się na
dworze brata, Bolesława Chrobrego. To z jej inicjatywy Chrobry wysłał do
Szwecji misję chrystianizacyjną Brunona z Kwerfurtu, która ochrzciła Olafa i
jego najbliższą drużynę.
W kilka lat później Swen Widłobrody umarł i w Polsce pojawili się duńscy
synowie Świętosławy, aby ją zabrać do siebie. Starszy, Harald, objął w tym
czasie tron Danii, młodszy zaś, Kanut, panował w podbitej niedawno Anglii.
Świętosława wraz z młodszym synem udała się do jego nowego królestwa.
Kanut był człowiekiem bezwzględnym i okrutnym. Poróżniwszy się na przykład
ze swoim przyjacielem Eadrikiem z Mercji, któremu zawdzięczał między innymi
angielską koronę, kazał go bez wahania ściąć. Dzieci podbitego króla
Anglosasów wysłał do Polski z poleceniem, aby tam zostały zabite. Bolesław
Chrobry nie miał wszakże w sobie normańskiego okrucieństwa i prośby tej nie
wypełnił.
W Anglii Kanut związał się z Aelgifą, byłą kochanką pokonanego króla
Ethelreda, matką jego dziewięciorga nieślubnych dzieci. Chociaż Aelgifa
urodziła mu synów Svenda i Harolda Zająconogiego, oddalił ją, być może za
namową Świętosławy, i zaślubił wdowę po Ethelredzie � Emmę.
Małżeństwo z Emmą spowodowało, iż w Kanucie zaszła zasadnicza zmiana. Poczuł
się nagle Anglikiem i zaczął utożsamiać się z podbitym narodem. Odesłał do
domu swoją drużynę i postanowił zostać w Anglii na stałe. Pozwolił nawet na
uroczyste przeniesienie zwłok arcybiskupa Aelfheaha do katedry w Canterbury,
chociaż biskup zaliczał się za życia do jego najzagorzalszych przeciwników.
Świętosława nie pojawiła się już więcej na arenie historii. Umarła
prawdopodobnie w latach dwudziestych XI wieku i pochowano ją zapewne w
Londynie.
Być może, iż dosięgła jej jeszcze wiadomość o śmierci jej synów: króla Danii
Haralda w 1018 roku i króla Szwecji Olafa w 1022. Może była jeszcze
świadkiem objęcia przez Kanuta po bracie tronu duńskiego, a także podbicia
przezeń Sambii, Norwegii i Marchii Szlezwickiej, co czyniło go
najpotężniejszym władcą północnej Europy.
Nie dożyła jednak z pewnością radosnego momentu, kiedy jej wnuczka Gunhilda
zaślubiła cesarskiego syna. Nie danym jej było także widzieć, jak mąż
wnuczki Henryk III podporządkowuje sobie papiestwo ani też jak jej prawnuk
Henryk IV korzy się w Canossie przed Grzegorzem VII. Nie przypuszczała także
zapewne, iż praprawnuk Henryk V rozpocznie krwawe wojny z jej stryjecznym
praprawnukiem, księciem Polski Bolesławem Krzywoustym.
Samotny nie znaczy wolny