Gość: nikt
IP: *.globalconnect.pl
20.05.06, 19:54
Dzisiejszego dnia byłam w Szczecinie na rozdawaniu autografow przez zespol
Blog 27. Moja kuzynka jest ich fanka i bardzo sie cieszylyla na to
spotkanie..niestety...czekalam z nia 3 godziny zeby uslyszec od
ochroniarzy "Won do tylu j***** gó..ary" nie dostalam sie do zespolu,
zostalam ponizona, moja kolezanka zemdlala..Bylo to spowodowane tym, ze
ochraniarze kazali cofnac sie do tylu (nie kazali tylko raczej wrzeszczeli i
wyzywali) nie bylo mozliwosci cofniecia gdyz tlum napieral...przez przypadek
kolezanka popchala mnie na ochorniarza, ktory spojrzal na mnie i zaczal
wrzeszczec "won z tym do tylu, nie rozumiesz??".Poplakalam sie i
wyszlam.Probowalam powiedziec przemilym panom ochroniarzom zeby zaczeli od
tych z tylu oni odpowiedzieli "to ty im to powiedz" Przepraszam bardzo..ale
to nie moja wina, ze byl totalny haos i dezorganizacja...mi nikt nie placi za
to zebym uspokajala tlumy.Wszyscy byli oburzeni tym ze ochorniarze szarpali,
wyzywali i ponizali. nie bylo mozliwosci cofniecia sie a zostalam za to
jeszcze porzadnie zbluzgana..Przykro mi z tego powodu...Na szczescie byl
jeden mily pan ktory pomogl mi wyjsc...bardzo pozdrawiam milego pana