IP: *.chello.pl 22.05.06, 12:44
Czy jest jakaś instytucja lub organizacja która mogłaby usunąć koty z mojej
kamienicy??? Wywieź je do schroniskla lub gdziekolwiek. Szukam kogoś w
rodzaju hycla dla kotów. Strasznie się rozmnożyły i już nie idzie z nimi
wytrzymać (smród, miałczenie itd.) Proszę o wskazówki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Troll Re: KOTY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:47
      Wybrałaś zdecydowanie złe miejsce na poszukiwanie hycla dla kotów.
      • Gość: :/ Re: KOTY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:20
        Oj, zdecydowanie złe...
      • Gość: :/ Re: KOTY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 13:21
        A tak swoją drogą: koty MIAUCZĄ, nie miałczą...
        • Gość: zgryz Re: KOTY IP: *.bazapartner.pl 22.05.06, 13:24
          kup Waśc waleriany i polej gdzie sie da! albo popros o pomoc panów w dresach z
          psami ;)
          • Gość: bazyl Re: KOTY IP: *.speed.planet.nl 22.05.06, 14:34
            Od waleriany to dopiero beda MIAUCZEC...
            W Holandii w sklepach ogrodniczych sprzedaja specjalne proszki zniechecajace w
            ekologiczny i humanitarny sposob koty, psy, mrowki, slimaki, krety i co tam
            jeszcze od wlazenia do holenderskich ogrodkow - oczywiscie dla kazdego gatunku
            inny proszek. Moze warto zobaczyc, czy w Szczecinie rowniez jest cos takiego?

            Mozna tez - polubic po prostu...
            • simr1979 Jest żel na koty..... 22.05.06, 14:42
              ....sprawdzony - NIE DZIAŁA !!! [i bardzo dorze :D]
    • Gość: Gosc Re: KOTY IP: *.fnet.pl 22.05.06, 14:52
      Proponuje polubic i dokarmiac. A jak naprawde zechcesz im zrobic krzywde, to
      zycze, zeby sie znalazl jakis hycel na Ciebie!
      • Gość: Kim Re: KOTY IP: *.chello.pl 22.05.06, 16:16
        Jakby miałczenie budziło Cię nawet pary razy w nocy to byś zmienił zdanie!!!
        • szpilkaa1 Re: KOTY 22.05.06, 16:18
          kup sobie stopery do uszu
          • Gość: ala Re: KOTY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 16:37
            Jakaś durna doopa i tyle. Koty jej przeszkadzają. Kretynka.
            • Gość: Kim Re: KOTY IP: *.chello.pl 22.05.06, 18:42
              Sama jesteś durna dupa!!! Jak lubisz mieszkać w smrodzie gdzie koty szczają i
              srają Ci niemal pod dźwi to Twoja sprawa!!!
              A jak komuś nie przeszkadza taki stan rzeczy to może chce pare kotów w tym dwi
              kotki oczekujące kolejnego potomstwa???
              No łaskawcy mądrzy tylko na forum, jest ktoś chętny???
              • Gość: raan Re: KOTY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 13:07
                Gość portalu: Kim napisał(a):

                > Sama jesteś durna dupa!!! Jak lubisz mieszkać w smrodzie gdzie koty szczają i
                > srają Ci niemal pod dźwi to Twoja sprawa!!!

                Uuu, ja widzę, że to panna z nizin (Miałczą, dźwi...), tacy na ogół nie znoszą zwierząt...
        • Gość: ... Re: KOTY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 16:36
          Mnie paręnaście razy w nocy budzi miauczenie czyjegoś bachora za ścianą i żyję.
        • ja_aska Re: KOTY 22.05.06, 16:46
          teraz pomiauczą a potem przestaną. może miauczą z głodu.
    • 0rhplus Jako znawca tematu, pozwolę sobie... 22.05.06, 16:57
      ... zaproponować zastosowanie sprawdzonego środka w postaci trutki na szczury,
      wymieszanej z konserwą rybna. Sierściuchy nażrą się tego i będą padać jak muchy.
      • kakq Re: Jako znawca tematu, pozwolę sobie... 22.05.06, 17:00
        lepiej pomyśl nim cos palniesz
        stuknij sie w głowe
        oby ty sie czegos kiedys nie najadł z
        trutką
        • 0rhplus Re: Jako znawca tematu, pozwolę sobie... 22.05.06, 17:10
          kakq napisała:

          > lepiej pomyśl nim cos palniesz stuknij sie w głowe
          > oby ty sie czegos kiedys nie najadł z trutką

          Pomyślałem, stuknąłem się w głowę i mam lepszy pomysł:
          sierściuchy lubią mleczko, wystaw miseczki i dolej do mleczka trutki w płynie.
          Powinno pomóc.
      • albert_c Re: Jako znawca tematu, pozwolę sobie... 22.05.06, 21:27
        Mam nadzieje ze zezresz cos takiego kiedys jak po pijaku Ci zona przygotuje.
        zycze Ci tego serdecznie, bardzo serdecznie zebys padl jak mucha!

        0rhplus napisał:

        > ... zaproponować zastosowanie sprawdzonego środka w postaci trutki na szczury,
        > wymieszanej z konserwą rybna. Sierściuchy nażrą się tego i będą padać jak muchy
        > .
        >
        • Gość: dziad Jako cenzor albercie mam nadzieje ze sam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 21:18
          ocenzurujesz swoje wypowiedzi...???? Prosze nie kaz mi watpic w swa
          odpowiedzialnosc i bezstronnosc... nie bede zglaszal tej wypowiedzi do usuniecia
          - licze ze Sam to zrobisz...
          Uwazam ze zajmujac takie stanowisko musisz szczegolnie uwazac na swoje wypowiedzi...
    • kakq Re: KOTY 22.05.06, 17:17
      nie bede z Toba plemizowac ani pisac
      bo takich jak Ty
      MOIM SKROMNYM ZDANIEM POWINNO SIE ZA TAKIE POMYSłY I PRAKTYKI KARAC
      • beatrix13 znalazł się specjalista d/s psów 22.05.06, 17:20
        tragiczna wiadomość usłyszałam w Teleexpresie,
        jakiś psychol spod Szczecina zarąbał siekierą 7 psów,
        bo przeszkadzało mu,że przychodziły na jego podwórko,
        pozostawię bez komentarza,bo złamałabym nim netykietę i to ostro
        • kakq Re: znalazł się specjalista d/s psów 22.05.06, 17:23
          A GOść oRHPLUS SPECJALISTA OD KOTóE MOZE SIE KIEDYś SPOTKAJA:)
          • beatrix13 Re: znalazł się specjalista d/s psów 22.05.06, 18:43
            kakq napisała:

            > A GOść oRHPLUS SPECJALISTA OD KOTóE MOZE SIE KIEDYś SPOTKAJA:)

            w wiezieniu
            • kakq Re: znalazł się specjalista d/s psów 22.05.06, 18:47
              tak
              :)
    • Gość: e.beata Re: KOTY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 19:35
      Zanim się rozmnożyły należało je po prostu wysterylizować.
      Zabieg gratis.

      Dziwi mnie, że robią pod drzwi? Może w nocy nie mają możliwości wyjścia na dwór?

      Budzenie parokrotne w nocy przez miauczące koty, to raczej objaw znerwicowania.
      Moze należy zacząć od tego a nie likwidacji zwierząt?
      • ja_aska Re: KOTY 22.05.06, 20:09
        zero znowu za kretyna robisz? dlaczego znowu ty?
        • albert_c Re: KOTY 22.05.06, 21:32
          Kim dobrze poradzila Tobie Beata.

          1. Kup zarcie tym kotom i sie powoli z nimi zaprzyjazniaj - okres kilku m-cy
          2. nastepnie jak Cie polubia kup klatke na koty i wylap kotki, ktore sie da i za
          darmo dokonaj steryzlizacji w towarzystwie opieki nad zwierzetami (al. woj.
          poslkiego przy torze kolarskim)
          3. niektorym postaraj sie poszukac domu
          4. zalatw ze wspolnota/spoledzielnia aby na podworku wysypano piasek dla kotow
          zeby sie tam zalatwialy - przestanie smierdziec

          a jak jestes len i nie chce Ci sie zrobic powyzszego to kup sobie srodki nasenne
          lub sie po prostu przeprowadz!
          • schutzengel1 pieprzeni barbarzyńcy 22.05.06, 21:39
            dajcie mi ich adresy to ich wytruję
            • ja_aska Re: pieprzeni barbarzyńcy 22.05.06, 21:45
              zero nie duplikuj sie
    • Gość: dziad Mozna sprobowac wytruc strychnina... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 22:58
      Koty to powazny klopot - jeszcze gdyby je kastrowac to moze by cos bylo a tak -
      walki o samice, jakies darcie ryja, awantury w smietnikach, smrod kociej uryny -
      nawet psy tak nie szczaja jak koty... ogolnie nalezy populacje kotow w miastach
      poddac kontroli bo to juz jest patologia.
      • Gość: baba Re: Mozna sprobowac wytruc strychnina... IP: 213.155.180.* 22.05.06, 23:05
        Gość portalu: dziad napisał(a):

        > Koty to powazny klopot - jeszcze gdyby je kastrowac to moze by cos bylo a
        tak -
        > walki o samice, jakies darcie ryja, awantury w smietnikach, smrod kociej
        uryny
        > -
        > nawet psy tak nie szczaja jak koty... ogolnie nalezy populacje kotow w
        miastach
        > poddac kontroli bo to juz jest patologia.

        nie umiesz czytać dziadu?!?!?! kilka osób już napisało wyraźnie na ten temat -
        sterylizacja jest DARMOWA, a niektórzy zamiast wiecznie narzekać, mogliby
        ruszyć swoje szanowne 4 litery i zawieźć koty do schroniska, żeby poddać je
        zabiegowi

        są koty - źle
        nie ma kotów, są szczury - niedobrze
        nie ma kotów i nie ma szczurów - raczej niemożliwe
        • 0rhplus Re: Mozna sprobowac wytruc strychnina... 23.05.06, 06:51
          Gość portalu: baba napisał(a):

          > są koty - źle
          > nie ma kotów, są szczury - niedobrze
          > nie ma kotów i nie ma szczurów - raczej niemożliwe

          Pieprzysz babo jak poplątana, gdyż dziś mamy czwartą opcję, o której dziwnym
          przypadkiem zapomniałaś:

          są koty i są szczury - niedobrze.

          Jest tak właśnie z powodu działań Tobie podobnych zoofili, którzy dokarmiają
          sierściuchy i głaszczą każdego napotkanego z durnowatym uśmieszkiem na gębie.
          Koty w mieście są wynaturzeniem swojego gatunku - zatraciły instynkt łowny,
          czekają na darmowe Whiskasy i mleczko, które kociarze wysypują im pod oknami
          innych, nie zdając sobie sprawy z tego, że to własnie oni robią sierściuchom
          największą krzywdę. A sierściuchy srają i szczają gdzie popadnie i rżną się na
          morgi, już nie tylko w marcu.
        • Gość: dziad Pisz na temat... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 21:10
          Ktos ma problem z nadmierna populacja kotow, co gorsza to nie sa Jego koty tak
          wiec nie moze sobie po prostu ich wylapac i zawiezc do uspienia.
          Koty sa brudne, szwendaja sie roznoszac rozne syfy, sraja, szczaja, kwicza...
          powinien byc hycel ktory je wylapie.
          a szczury sie truje trutkami a nie zostawia zleniwialym kotom... widze te babcie
          z mleczkiem, okrawkami to sie noz otwiera - psiarze chociaz placa podatek od psa
          a kociarze? Pomijam juz fakt ze milosnicy kotow z reguly sa malo przyjaznie
          nastawieni do otoczenia - czasem zastanawiam sie czy Kaczynscy nie przejeli od
          kotow tej chorobliwej nieufnosci...
          A ty sama zrozumiesz czym jest brudny, zasyfialy kot jak Ci podrapie dzieciaka
          na klatce i pojedziesz na szczepienie przeciw wsciekliznie...
      • Gość: baba Re: Mozna sprobowac wytruc strychnina... IP: 213.155.180.* 22.05.06, 23:06
        ... a strychniny to sam spróbuj! będzie o jednego durnia mniej!!!
        • Gość: dziad bez komentarza... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 21:11
          j.w.
    • Gość: specjalista Re: KOTY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 07:02
      Tylko sterylizacja.
      Parowa.
      • ja_aska Re: KOTY 23.05.06, 07:46
        A sierściuchy srają i szczają gdzie popadnie i rżną się na
        morgi, już nie tylko w marcu.
        karwa zerowy, przeciez to o tobie.
        • 0rhplus Re: KOTY 23.05.06, 08:06
          ja_aska napisała:

          > A sierściuchy srają i szczają gdzie popadnie i rżną się na
          > morgi, już nie tylko w marcu.
          > karwa zerowy, przeciez to o tobie.

          ..."No widzisz Jasia, jak Ty nic nie rozumiesz"...

          Wychodzi brak racjonalnych argumentów.
          Ludzie z własnej głupoty i próżności, mianując się obłudnie miłośnikami
          zwierząt, więzią w swoich domch koty, psy i Bóg jeden raczy wiedzieć, jaką
          jeszcze gadzinę. Znudzeni lub wkur...ni na nie (mały, milutki kotek przestaje
          być puszystą kuleczką), po jakimś czasie wyrzucają je z domu, czyniąc je
          bezdomnymi, ogłupiałymi pseudo-zwierzętami, które uprzykrzają życie nam
          wszystkim...
          • ja_aska Re: KOTY 23.05.06, 10:27
            wystarczy się racjonalnie zaopiekować. a tak przy okazji: mam nadzieję, że
            twojego mleczka pierw spróbuje twoje dziecko lub rodzic. zabawisz się.
            • Gość: dziad To sie zaopiekuj - czlowiek ma problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.06, 21:21
              z nie swoimi kotami - pisz na temat...
              Brac siersciuchy do domow kocie mamy i tatusiowe, dbac o bydlatka, placic
              podatek i bedzie dobrze.
              • ja_aska Re: To sie zaopiekuj - czlowiek ma problem 23.05.06, 21:41
                dbam.
                • Gość: dziad Ale mimo dbania czlowiek ma problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.06, 00:05
                  Co ma zrobic poza zostaniem kocim tata??? Niektorzy kotow nie lubia, maja
                  alergie na siersc - co z takimi ludzmi???
                  Nie chce grac nie fair dlatego raczej prosze o jakies wskazowki - co zrobic jak
                  jest wataha bezpanskich kotow - nie mam do nich zadnych praw ale jestem w pewnym
                  sensie ofiara ich liczebnosci, ich zachowan... np obsikiwania samochodow ale nie
                  tak jak psy tylko np wdrapywania sie na maske i znaczenia okolic drzwi, szyb,
                  wycieraczek...? Kiedys pracujac do bardzo pozna w nocy bylem swiadkiem wlasnie
                  takiego zachowania kociej bandy - znalazy sobie jeden samochod i urzadzily
                  masowe znaczenie terenu - samochod doslownie plywal w cuchnacej wydzielinie
                  kocich gruczolow - obok staly inne samochody ale koty je zignorowaly...
    • Gość: Kim Re: KOTY IP: *.chello.pl 23.05.06, 09:45
      Zaczęło się od tego, że moja sąsiadka wielka "miłośniczka kotów" zaczęła
      dokarmiać kotke która była w ciąży. Teraz z tego zrobiła się plaga bo te małe
      kotki mają swoje kotki i czekają na następne młode-lada moment.
      Co do ich sterylizacji toniejest taka prosta sprawa bo po pierwsze te koty są
      dzikie i nie podchodzą do ludzi, a po drógie odnosze wrażenie, że wszystkie
      okoliczne kocury przychodzą tutaj do tych kotek jak do agencji.
      Co zaś się tyczy dokarmiania itd. to nie po to pracuje,żeby wyrzucać pieniądze
      za okno w postaci whiskas itp. Mam kogo żywić, łącznie z pieskiem i to jest mój
      priorytet.
      • beatrix13 Re: KOTY 23.05.06, 09:51
        ty uważaj Kim,bo może twoja sasiadka,miłośniczka kotów,to ja aśka
        więc nie rób im krzywdy
      • ja_aska Re: KOTY 23.05.06, 10:28
        więc pozwól innym wydatkowac ich środki jak mają ochotę.
      • Gość: e.beata Re: KOTY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 20:21
        OK Kim ale to nie wina kotów, że pozwolono im się rozmnażać, nie zadbano o to
        aby młodych kociaków się pozbyć, ani ich także nie wysterelizowano.
        Koty jak chomiki, rozmnażają się szybko ;-)
        PROFILAKTYKA.
    • Gość: Kim Re: KOTY IP: *.chello.pl 23.05.06, 11:22
      Nie zrozumcie mnie źle. Nie mam nic przeciwko kotom aby tylkom nie dawały się
      tak we znaki. Wcześniej było ich mniej, były mniej dokuczliwe i to było do
      wytrzymania ale teraz jest tragedia.
    • Gość: xc. Re: KOTY IP: *.globalconnect.pl 23.05.06, 11:47
      Najpierw musisz zobaczyc kto te koty karmi. Najczęsciej koty są tam gdzie jest żarcie. Jeżeli zindetyfikujesz tę osobę (najczęsciej babcie-kociarę), nie urządzaj awatur (to tylko zaognii atmosferę,)ale spokojnie porozmawiaj i zacznij współpracować. Zgłoś sie do Towarzystwa Opieki nad Zwerzetami. Teraz mieści sie na Wojska Polskiego miedzy zajezdnią tramwajową a Polmo. Tam ci poradza co zrobić. Mogą częśc kotów przyjąć, cześc wysterlizoawć(za darmo-jest w Szczecine program sterylizacji dzikożyjących kotów), moga załatwic budki żeby koty nie przesiadywały w kamienicy. Żadne trucie nic nie da, a narazisz sie kociarzom i nie tylko im. Na własną rękę kotów nie złapiesz, zwieją ci, a potem wrócą i będziesz jeszcze bardziej wkurzona. Koty maja zaufanie do osoby która je karmi, więc musisz z nimi współpracować.
      • Gość: labatt wszystko o moich kotach.... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 24.05.06, 04:18
        Moje koty pojawily sie w polowie lata...Dokladnie dwa miesiace po zamieszkaniu
        domu...Jakby czekaly ,az zadomowimy sie i bedziemy w stanie
        przyjac ...niemozliwe...Poznym popoludniem - pusta weranda ozyla...Dorosla
        dzika kotka - taka typowa,'pocztowa',czarno - biala i cztery
        kocieta...Obserwowalam ten widok przez kilka minut ....i z mocnym
        postanowieniem,ze ten jeden - jedyny raz nakarmie,a pozniej niech sobie radza
        jak chca - ruszylam do lodowy....Po drodze kolowaly sie mysli - ' jak nakarmie -
        przepadlam,bede miala ten cyrk caly dzien i pol nocy,marzec jakos ujdzie - bo
        poza domem...ale dalej?.Mieso pokrojone w misce....kocica i male zabieraja sie
        do jedzenia...TYlko jeden niesforny....Chodzi po tarasie - jak
        inspektor...Oglada,wacha.....,zamysla sie / daje slowo/....A w miskach
        ubywa....Mysle sobie....marne szanse,zeby dal sobie rade....
        MIski puste....taras pusty...
        Tydzien pozniej...Na tarasie pojawia sie kocica
        z ..."inspektorem"...Zostaje....Zadnych klopotow....matka nie wchodzi do
        domu,maly jest kotem w 'zaleznosci od okolicznosci"."MIejscowi" mowia,ze to
        koty ze wsi...Niech im bedzie....Po miesiacu na tarasie - pojawia sie nastepny
        kocur...Wielki,wykastrowany - sprawia wrazenie - jakby byl w
        przebraniu ....Zupelnie inna bajka....reaguje na otwierana lodowke,siedzi przy
        jedzacych....ot,typowa ofiara wplywu czlowieka....Wypuszczony na taras -
        potrafi rzucac sie na okno i....splywac po szybie jak...legumina.../ale
        slowo!/Zwykle trzy 'splywy ' wystarczaja,zeby otworzyc moje serce - moj '
        nieugiety' partner reaguje na szesc....
        I tak stalismy sie posiadaczami trzech kotow / nie liczac podjadajacego '
        szarego potwora' i trzech wiejskich psow.....
        Nigdy nie mielismy zamiaru byc wlascicielami kotow,nie jestesmy ludzmi typu '
        tiutiutiu - kocio kocio".....Stalo sie...
        Pobyty w Szczecinie byly coraz krotsze - bo koty musza zjesc....Najgorsza
        trauma - kiedy wysiadalam z samochodu - a siersciuchow nie bylo....Dwa razy
        mialam lzy w oczach...Snieg,ciemno, ........ a takie smieszne,zaspane
        kociatko wychodzilo z rury,cale w rdzy - a ja bylam w niebie....na drugi dzien
        dzien powstala chatka dla kotow,ignorowana calkowicie...Wola spac wtulone w
        siebie na lozku,ktore zostawilismy na zewnatrz....w otulinie z kocow...
        Znalezlismy chlopaka z pobliskiej wsi,ktory dokarmia koty podczas
        nieobecnosci....,dziwne...koty nie wrocily do wsi..Sasiedzi - niesamowicie
        zadowoleni ,ze od pol roku nie widzieli zadnego gryzonia - ukochali koty tak
        samo - jak i my...Karmia,pieszcza,.....pewnie narowia kocia psychike...jak i
        my....
        Listy mojego partnera okraszone sa informacjami o zyciu i
        zdjeciami 'KOciola"/inspektora/....'Je,lezy,bawi sie"..I kto by pomyslal...,ze
        kiedys zdanie ' nie lubie kotow ' traktowalam powaznie....

        • ja_aska LABATT jesteś wielka:-) 24.05.06, 07:50
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka