Dodaj do ulubionych

Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży?

IP: *.chello.pl 25.05.06, 21:17
Widze ze pan Obrycki juz zna zasady na jakich beda wdrazane fundusze struktualne w nowym okresie progamowanie UE. Ciekawe bo nawet jeszcze Ministerstwo Rozowoju Regionalnego nie wie jak będzie wygladał Program Europejskiej Współpracy Terytorialnej dotyczący działań transgranicznych.
Raczej widze szanse na dofinasowanie w ramach naszego Regionalnego Progamu Operacyjnego - ale tu juz wszystko zależy od marszałka i odpowiedniego lobbingu ze strony miasta. A z tym ostanim w obecnym układzie moze być (i bedzie) bardzo cięzko!
Obserwuj wątek
    • Gość: Obserwator PM IP: 62.69.212.* 25.05.06, 21:20
      Palac czekal 10 lat na remont to i jeden rok moze poczekac. Rozumiem, ze
      Palac Mlodziezy zdobedzie srodki na remont wszystkich budynkow. Interreg to
      jest ten fundusz dla PM.
      Ten fundusz norweski to juz UM probowal, prawda - Muzeum Komunikacji i
      Techniki - nie otrzymalo dotacji. To niech cos z tym teraz zrobia?
      • maciej.popielarz Chamskie metody 26.05.06, 19:47
        Jak pani Nowak i pan Oryl tacy bojowi to niech coś zrobią z ruderami na ul św
        Ducha a nei z willą Lentza która jest zagospodarowana a wymaga jedynie remontu.

        Z mglistego zarysu ewentualnej funkcji willi proponowanej przez urzędników
        miejskich wynika jasną że chcą tam sobie uwić wygodne posadki.

        Gdyby ich intencje były czyste to prowadzili by dyskusje z PM a nie próbowali go
        po chamsku wyrugować z obiektu który od lat słuzył tej instytuji.

        Jeszcze raz retorycznie pytam: Czy naprawdę w Szczecinie brakuje obiektów które
        popadają w ruinę a mozna by cos z nimi zrobić?
        • Gość: ob Re: Chamskie metody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 22:02
          Znowu jakis prorok siedzacy w glowach urzedników, co wie lepiej od nich samych
          czego chcą. A jakis to urzednik ma dzis ciepłą posadkę, przygotowana sobie w
          ten spoosb. Zna ktos choc jeden przypadek?
          • Gość: ob PS. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 22:05
            Oczywiscie ze ruder nie brakuje. wsrod nich jest jeszcze nie dorznieta przez
            PM, tgeo niszczyciela zabytkowych wnetrz (ma razem 3 wille) willa lentza. Oby
            urzednicy nie pzowolili. Ale musza uwazac, bo przez warcholow mozna stracic
            prace. Zanim nastpeni sie naucza, miną lata, a warchoły zapomna o co im
            chodziło, bo urzednicy nie beda im sie naprzykrzac probami ratowania
            zabytkowych obiektów.
            A ty wiesz kto jest włascicielem obiketow na sw Ducha? Bo wolla jest miejska.
            • Gość: zelek Re: PS. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 16:09
              Afera wokol palacu z daleka smierdzi przekretem
    • Gość: lola Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 21:25
      Niech pan Obrycki nie zapomina że wszystkie fundusze na 2006 są juz
      rozdysponowane.Te Norweskie też. i że wszyscy mówią o funduszach na 2007 i
      dalej.a skoro tak to nie ten prezydent i te jego "dobre ciocie" będą występować
      o fundusze ale ktoś zupełnie nowy. Po co więc było w ogóle zaczynać cała tę
      awanturę zamiast przygotować podłoże dla przyszłych władz na spokojnie i bez
      konfliktów? myślę, że dlatego żeby udowodnić że "coś" się robi.
      ferment,awantury, konflikty czyli przykład działania obecnego prezydenta i
      ludzi wkoło niego
      • Gość: eryk Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 21:51
        Jestem ojcem córek uczęszczających do Pałacu Mlodzieży i byłem dzisiaj na tej
        komisji. Pani Masojć wyglosiła tyradę głosem obrażonej niewinności, dumnie
        wznosząc czoło do góry i odgarniając lok z czołą. Pani Nowak zmęczonym tonem
        próbowała być miła. Urzędnicy z instytucji kulturalnych, w czasie godzin pracy,
        zrobili kolejną nasiadówkę. I po co to komu było? Przecież za tej kadencji i
        tak już nic się nie da zrobić, więc wszelkie pozorowane działania osób
        urzędowych mają na celu pokazać że "coś" robią. Coś...
        • Gość: pieszy Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.fnet.pl 26.05.06, 00:15
          gadamy, patrzymy, gadamy, pijemy, gadamy i nawa kadencja nas w łeb łupie, a
          pałac mamy

          stał i niech tak pozostanie
    • Gość: ob Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 08:07
      Fajne te wasze rozmowy o willi. Najpierw był halas ze w ogole coś robią, a
      teraz ze robia za pożno.
      Wsrod wyborców z taką "świadmością polityczną" Jurczyk bedzie wygrywal przez
      nastepne 3 kadencje, moze jak wasze dzieci dorosną, to coś sie zmieni...
      • Gość: ono Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 08:20
        a co robią?bo to że mówią to mówią ale co robią?
        • Gość: ob Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 08:50
          a skad cala afera? z tego ze UM chce ratowac pałac. Pracuje nad wizją nowej
          działalnosci willi, przeksztalceń prawno-administracyjne i poszukuje żródła
          funduszy. A halas "obywatelski" podniósł sie własnie dla tego, że UM coć
          usiłuje z tym robić, a nie na odwrot. Brutalnie powiedziawszy, gdy "obywatele"
          zaczynaja sie organizawoac po to zeby urzednikom przeszkadzać, to tacy nie
          zasluguja na prawa obywatelskie, bo z nich nie korzytsają, a jezeli to aby
          powarcholic. Po co wam prawa, skoro urzednicy muszą was budzić?
          • Gość: wesolo Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 15:43
            Czlowieku pomysl najpierw a pozniej napisz cos. Dosc tych asurdalnych pomyslow
            urzednikow. Tworza kolejne nowe instytucje a ze starymi nie potrafia
            wspolpracowac/zarzadzac. Byles w Klubie 13 Muz, Officynie czy Muzeum
            Komunikacji. Dla mnie tragedia. A jeszcze Łasztownia - to jest wizytowka calego
            miasta. Puk puk urzednicy za rok sa jakies regaty? Do roboty - a moze juz
            zabrano ta impreze?. Inne miasta juz na to czekaja...
            • Gość: ob Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 21:56
              Tak chyba jestem gleboko bezmyslny, że angazuje sie w spory z oszołomami
              niezdolnymi do rozumienia czegokolwiek. Do tej bezmylsnosci szczerze i ze
              skrucha sie przynaje, acz nie obiecuje poprawy.
              Jestes słabo zorientowany, a przed wszytskim masz kłopoty z odroznieniem
              urzednika, własciciela i uzytkowanika. Jasne ze kazdy widzi jaki jest XIII Muz.
              Niejaki. Bo dom kultury "srodowisk twórczych" to komuchowata idea, ktora dawno
              już powinna zniknąc (tak jak PM), ale za kazdym razerm, gdy urzednicy miejscy
              (reprezentujący własciciela, czyli Miasto Szczecin) usiłowali coś z tym zrobić,
              pojawial sie chor warcholów bredzacych coś o zamachach na kulture i tradycję.
              Kto to był? tzw. Korporacja Klubu XIII muz, w ktorej tkwi jak wrzod na dupie
              niejaki Prandecki, stara pierdoła, ktorego dzis odnajdujemy w roli obrońcy
              Pałacu Młodzieży. Przedostatnim dyrektorem XIII Muz był niejaki Walknowski
              (broniony przez korporacje jak przez rajtana), zwolniony w atmosferze skandalu,
              za probe wynajecia prawie całego lokalu braciom Golemom. Kto temu zapobiegł?
              Urzędnicy. Kto teraz usiłuje przywrócic blask sali kominkowej? aktualny
              dyrektor? Nie - urzędnicy. Czym jest własciwie Klub XIII muz - nikt nie wie,
              ale "środowisko", czyli "artysci" w stylu Walknowskiego czynią go takim jakim
              jest - czyli NICZYM.
              Muzeum Techniki i komunikacji nie jest dziełem urzedników, ale Stowarzyszenia
              Miłośników Komunikacji Miejskiej, pragnącego ratowac zabytkowe pojazdy, i
              budynek przemysłowy, jakim była zajednia na Niemirzyńskiej (dwie sa już nie do
              uratowania - na W.Polskiego, i na Kolumba). MZK wycofala sie z budynku, czyli
              miasto musialo go utrzymywać, albo sprzedać. Za grosze, bo to prawie ruina.
              Więc urzednicy porozumieli się z miłośnikami, na szczęscie nie warchołami, bo
              uczciwymi mechanikami, i zorganizowali Muzeum. Muzea nie powstaja z dnia na
              dzień. Muzeum Komunikacji Miejskiej w Krakowie tez tak zaczynało i teraz jest
              jednym z ciekawszych miejsc bogatego w tradycje Krakowa. A nie od razu Kraków
              zbudowano. Muzeum nie istnieje nawet rok. Ale koncepcja rozowoju jest. I jesli
              uda sie remont, i nawet ktos muzeum zlikwiduje, to dokapitalizowany budynek
              będzie wart o wiele więcej. Więc urzednicy kombinują i działają dobrze, tylko
              tym razem mają wsparcie w spolecznikach a nie warcholski sprzeciw. O ile wiem -
              zadem urzednik miejski tam nie pracuje.
              Officyna jest, jaka jest, bo jest stowarzyszniem wspierania sztuki
              wspolczesnej. Ale jest stowarzyszeniem i urzednikow tam nie ma. Robią co moga z
              takimi pieniedzmi jakie mają, pewnie wiecej niz dostana, bo sztuka obywateli
              naszego kulturalnego miasta obchodzi jeszcze miej niz stare tramwaje, i
              urzednicy dobrze o tym wiedzą - mają jeszcze instynkt samozachowawczy, cwiczony
              przez podobnych wam warchołów. Słyszałem, ze Officyna ma byc czy jest częscią
              Muzeum Komunikacji. Więc urzednicy kombinują dobrze - scalają dwa miejsca
              kultury w jedno stad chyba Muzuem ma czlon w nazwie - zajezdnia sztuki.
              O co chodzi z ulica swietgeo ducha, nie wiem, ale najpierw trzeba wiedziec kto
              jest wlascicielem, jakie ma plany i co mowi plan zagodpodarowania
              przestrzennego.
              Co do palacu nie ma co gadac. Sam słyszałem, jak dyrektorka mowiła ze nie ma
              tam byc takiej działalnosci jak dotychczas, tylko dzilalnosci kulturalna. Czyli
              zamiast zając sie edukacją, na czym sie tam chyba znają, nagle chća kultura sie
              zając. Jakis inny oszołom gadal, za willa lentza to najwieksza wartosc PM. To w
              takim razie tem palac nie jest potrzebny, skoro ta ruina zniszczona przez
              ekspolatację PM, a uratowana przez urzedników, jest dla niego najwazniejsza. PM
              dla willi czy na odwrot? Sami chyba tego nie wiedzą. Spodobalo sie oszłomom
              wychowanym chyba na disco pola chodzić wsrod złoconych ścian. dwie wille już
              zniszczyli bezpowrotnie niech sie od ostatniej od.......
              Ale warchoły pomogą, niech sie nadal nic nie dzieje niech wyposazenie willi do
              reszty dzieciarnia wyniesie, bo rodzice wala pięscia w stól, zeby ich dzieci
              mialy drogie zabawki... a fora ze dwora, warchoły...


    • Gość: pracownik_muzeum Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: 62.69.212.* 26.05.06, 23:52
      O na zdjęciu jest Lechu K. - dyrektor Muzeum Narodowego (ten Pan po prawej) -
      uchwycony we wnętrzach w takich w jakich uwielbia bywać, nawet pasuje to do
      niego ;) Podobnie jak ta nazwa - Bałtycki Port Kultury.
      • Gość: Paweł Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.iscnet.pl 27.05.06, 13:14
        Ten Pan po prawej to Lech Karwowski i zapewne gość na forum "OB"
        Dawno chciał odebrać wille Pałacowi, kręci urzędnikami z wydziłu Kultury
        Ma już pozwolenie na budowe i nawet nie rozmawiał o tym z Dyrektorem Pałacu.
        Z konfliktował ludzi bo wtedy można nimi manipulować.
        Tak zrobił z BWA, to samo w OFFicynie, teraz znowu w Pałacu Młodzieży
        A przecież żyje z naszych podatków i nazywa ludzi którzy go utrzymują
        warchołami
        • Gość: ob Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 14:17
          Nie moge milczeć, widząc kolejna metamorfoze teorii spisku urzedników. Tym
          razem okazuje sie ze juz nie Golema, nie dyrektorzy czy prezydenci, nie
          Euroregion, nie arcybiskup, ale wszechwładny dyrektor muzeum pociaga za
          wszyskie sznurki jak pająk, skrycie zzerany żądżą posiadania willi lentza.
          Pewnie na prywatny apartment, utrzymywany z pieniedzy podatników... a tak
          poczciwie wyglada, misio jeden... kto by pomyślał... Coz moge powiedzieć -
          inwencja warcholów troche sie rozruszała, widac sytuacja zaczyna im wrescie
          działac na wyobraźnie. Ciekaw kto bedzie nastepnym capo di tutti capi. Ten
          szczecin to ma szczęscie, dyrektor muzeum jako mafioso, trzeba by go chyba jako
          eksponat na postumencie pokazywać, ze taki tu jest..., a zapomniałem, toz takie
          pomysły sa w Kodzie leonrada, zdaje sie kustosz Luwru jest szefem jakiegos
          tajnego stowaryszenia, prosze warchoły dio kina chodzą, wiec wcale nie taka
          wyobraznia, tylko znowu plagiat... Tak na marginiesie, dyrekcja palacu
          młodziezy tez jest utrzymywana z podatków - rowniez moich.
          • januszcz Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? 27.05.06, 14:25
            Warchole ob (skrót od obywatel?) rece precz od Pałacu Młodzieży.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=36388760&v=2&s=0
            Bez pozdrowień

            J.
            • Gość: ob Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 14:51
              Co za wyobraznia, a dlaczego nie obserwator? jest obok.. albo obibok,
              obiezyswait, obirek, obierek, optyk, opty, optymat, obrok, obmiar, obi-wan-
              kenobi, obojnak, obrazalski, obraza, obornik, oborowy, obszczymur, obrońca,
              oberek, obelga, obgadywacz, obcązki, obfity, obecny, obciach, oblat, obłowiony,
              obłok, obstrukcja, obwazanek, obrządek, obuwie... ja moge tak długo, a ty? rusz
              troche głową. nawet mi nie pzyszlo do głowy żebys kogos, z was warchoły
              pozdrawiać.
              • Gość: Ktoś Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 20:36
                Gość portalu: ob napisał(a):

                > Co za wyobraznia, a dlaczego nie obserwator? jest obok.. albo obibok,
                > obiezyswait, obirek, obierek, optyk, opty, optymat, obrok, obmiar, obi-wan-
                > kenobi, obojnak, obrazalski, obraza, obornik, oborowy, obszczymur, obrońca,
                > oberek, obelga, obgadywacz, obcązki, obfity, obecny, obciach, oblat,
                obłowiony,
                >
                > obłok, obstrukcja, obwazanek, obrządek, obuwie... ja moge tak długo, a ty?
                rusz
                >

                Czy ty warchole masz zdrowo pod sufitem?
                >optyk, opty, optymat, - oB (LOL)

                Wstydź się. Chciałes pokazać jaki jesteś elokwentny a tu z zacietrzewienia
                słoma z kamaszy wyziera. Mam nadzieje, że PM nie dostaniesz w swoje brudne
                łapska ob. kretynku.
                • Gość: ob Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 21:30
                  W moje na pewno nie. I dobrze, musiałbym wycierac kałuże po takich
                  obszczymurach.
                  • Gość: pieszy Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.fnet.pl 27.05.06, 22:20
                    człowieku, skąd w tobie tyle agresji - wyzywasz, odmawiasz praw, jesteś jedynym
                    sprawiedliwym podobnie jak "lentz"

                    poczytaj to co piszesz i zastanów się - może jesteś właśnie takim jak piszesz
                    o innych?
                    • Gość: ob Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 23:21
                      Prawdopodobnie ma to jakis zwiazek z tym, że gdy pisze konkretnie i na temat,
                      demaskując brednie, milczycie jak zaklęci. Jak was troche poobrzucac
                      wyzwiskami, to sie budzicie i nawet dajecie głos. Istotnie, rodzi to we mnie
                      agresje. Istoty ludzkie nie maja moralnego prawa być tak aintelektualne.
                      • januszcz Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? 28.05.06, 09:47
                        Dyrektorze Oryl - ręce przecz od Pałacu Młodzieży
                        januszcz 07.02.06, 19:17 + odpowiedz


                        Pańską wypowiedź, która niejednoznacznie wskazuje, że zacznie Pan organizować
                        pieniadze na remont pawilonu pierwszego pod warunkiem, że obiekt zmieni
                        przeznaczenie jest poprostu szantażem. Zamiar wyremontowania pawilonu aby
                        miał on funkcję reprezentacyjną i gdzie pan prezydent Jurczyk będzie za
                        społeczne pieniądze podejmował oficieli powinna być ukręcona w zarodku.

                        Nikt rozsadny nie zaakceptuje tak aspołecznej postawy. Pałac Młodzieży
                        funkcjonuje 50 lat. Na zajęcie chodzili tam nasi rodzice, chodziłem ja i
                        chodziły moje dzieci. Mam nadzieję, że bedę prowadzał tam wnuki.

                        Pałac jest w opłakanym stanie i koszt jego remontu szacuje się na 6 milionów
                        złotych. Uważa Pan, że nasze szczecińskie dzieciaki nie zasługują na
                        rozwijajace artystycznie i intelektualnie zajęcia w tym pięknym budynku,
                        natomiast nie szkoda będzie pańskich działań w celu pozyskania środków na
                        remont, po którym będzie Pan popijał szampana w zabytkowych wnętrzach goszcząc
                        takich jak Pan urzedników miejskich z innych miast, pracujacych na rzecz
                        lokalnych społeczności i za społeczności tych pieniądze?

                        W ubiegłym roku w Pałacu Lenza (Pawilon I Pałacu Młodzieży) odbyło się około
                        200 imprez, w których udział wzieło około 20 tys uczestników. Przez cały
                        tydzien odbywają się tam zajęcia fakultatywne, w których uczestnicza dzieci
                        szczecinian. Nawet komuniści nie byli tak okrutni i zadnemu lokalnemu
                        kacykowi z PZPR nie przyszło do głowy aby dzieciaki z tamtąd wypędzić.

                        Mam nadzieję, że radni wyperswadują Panu ten niedorzeczny zamysł z głowy.


                        J.

                        PS. Powyższe refleksje napisałem po obejrzeniu w lokalnej telewizji programu
                        poświęconemu Pałacowi Młodzieży.
                        ===================
                        Gość portalu: ob napisał(a):

                        > Prawdopodobnie ma to jakis zwiazek z tym, że gdy pisze konkretnie i na temat,
                        > demaskując brednie, milczycie jak zaklęci. Jak was troche poobrzucac
                        > wyzwiskami, to sie budzicie i nawet dajecie głos. Istotnie, rodzi to we mnie
                        > agresje. Istoty ludzkie nie maja moralnego prawa być tak aintelektualne.


                        ===============
                        Czy pisanie o tym, że działalność PM jest komunizowaniem to jedyny przebłysk
                        pańskiego intelektu? Gdzie zaprowadzi pan tą młodzież, która przewija się
                        masowo przez "komnaty" pałacu? Do kościółka aby szlifowali "Barkę" przez
                        kolejną wizytą papieża?

                        J.
                        • Gość: ob Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 10:52
                          Co mnie maja radni wypersfadowac z glowy? Wyscie to na glowy poupadali!
                          restauratorzy, prezydenci, szefowie muzeum, teraz ja, kto będzie nastepny?
                          rektor US? moze marszałek? moze burmistrz Berlina? Czy jest jeszcze ktos nie
                          objety spiskiem kołacącym sie w waszych głowach?
                          Nie mnie trzeba cos persfadowac, tylko wam - poglad, ze dzieci maja miec droga
                          i bezuzyteczną zabawkę ociekająca złotem. Dzieci zasluguja na miejsce, ktore
                          pasuje do rodzaju ich zajęc. I tak powinnisie myslec. Willa lentza nie ma z tym
                          nic wspolnego. Dostala sie w ręce PM przypadkowo, kiedy rozne instytucje
                          upychano gdzie bądż, wg ideologii "lud w palacach". Jak wygladaja palace w PGR
                          ach, w ktorych "lud" mial szkoły, przedszkola i mieszkania, szkoda gadać. Willa
                          Lentza przez przypadek ocalała, mimo ze PM zniszczyl dwie inne wille obok,
                          bezpowrotnie, i wyposazenie trzech gabinetów na sale teatralna w willi Lentza,
                          a reszte zdewastował, i boazerie ledwie sie scian trzymają. Ja tez tam bywałem.
                          Widzialem rysunki przypinane do boazerii, figurki z plasteliny "wystawiane" na
                          kredensie, zalewane woda sciany z cieknącego dachu. I znałem troche wychowawców
                          z Pałacu. Oni byli jego wartoscia, a nie ta budowla, i im trzeba zapewnic
                          własciwe warunki pracy. Dziwne jest nie to, ze ktos chce ta wille własciwie
                          wykorzytsac, tylko ambicja dyrekcji PM ze chce miec reprezentacyjna siedzibę.
                          Taka jest prawda. Ale to nie PM "odkryl" wille. Wszytsko zaczęlo sie od ksiązki
                          Słonimskiego, wtedy nagle willa stala sie modna. Nie ma w tym zadnej zasługi
                          PM, to dopiero lata 90-te.
                          A wy, zamiast myslec, jak zapewnic dzieciom odpowiednie warunki do zajec to
                          chcecie miec złoty breloczek. Przeciez to jedyna okazja, aby trąbic ze trzeba
                          własciwej siedziby dla PM, napewno wiekszej, jasniejszej i funkcjonalnej. To
                          tez okazja zeby Polacy pozostawili w Szczecinie jakies budowle swojej kultury,
                          a nie tylko w kolko przerabiali i niszczyli stare. Nie słyszeliscie ze
                          dzisiejsze wymogi budowlane dla budowli edukacyjnych kłoca się z zabytkowym
                          wnetrzem willi? Wille prędzej czy pozniej zarzad miasta zabierze PM, nie w te
                          kadecji to w nastepnej. A dzieci beda się tłoczyc w oficynie. Bo wy przegapicie
                          okazje walczac o zabawki drogie, acz niepotrzebne. I prosze wybaczyć, ale
                          argumnet w stylu ze Pan ta chodzil i Pana dzieci, jest raczej smieszny. Co to,
                          ojcowizna, zagroda chłopska, uprawiana z dziada pradziada i tak ma być?
                          Posługując sie tym argumnetem nalezałoby raczej oddac wille potomkom Lentza, ta
                          firma ceramiczna ponoc gdzieś w Niemczech istnieje. Nawiasem mowiąc nie wiem,
                          jaki gust ma Pan albo Pana dzieci, ale sądząc z irracjonalnego pzywiazania do
                          willi, nie najlepszy. Co jest argumentem za wyprowadzeniem edukacji z willi.
                          • januszcz Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? 28.05.06, 23:02
                            Po przeczytaniu pańskich argumentów nie bedę sie upierał, jednak uważam, że
                            kolejność powinna byc nastepująca: najpierw obiekt, który nadawałby się na
                            działalność PM a potem willa do dyspozycji miasta. Umieszczenie PM kątem w
                            jakiejś szkole nie jest rozwiązaniem, które możnaby przyjąć jako zadawalające.

                            J.
                            • Gość: ob Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 23:19
                              Z przyjemnością stwierdzam, ze to powazne i rozsadne podejście do tej sprawy.
                              Tak, trzeba walczyć o wlasciwą siedzibe dla pałacu młodziezy.
                              • Gość: Juurek Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 16:48
                                PM juz ma siedzibe!!!
                                • Gość: ob Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 21:32
                                  Trzy wille mieszczańskie? To wtorna adaptacja. Jeszcze raz powatarzam: dwie sa
                                  zniszczone bezpowrotnie. Jedna przez przypadek ocałala częsciowo, i wszyscy
                                  wiedzą łącznie z PM, z na zajęcia edukacyjne się nie nadaje. To jest upchniecie
                                  PM w kąt, a nie siedziba. Ale dyrekcji sie złotko na scianie podoba. Oni chca
                                  sie tam moscić, a ci co ja ratują, mają sie tłumaczyć. A "obrońcy" spiski
                                  kombinują... jedne z nich własnie okazal sie bujda na resorach. Moze sie
                                  jeszcze inni odezwą.
                                  • Gość: uotr Re: Port Kultury zamiast Pałacu Młodzieży? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.06, 14:17
                                    sam jestes wtorny
    • Gość: Lech Karwowski Muzeum Narodowe a willa Lentza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 10:03
      Wielce szanowni forumowicze!

      Usłyszałem, że moje nazwisko zostalo użyte na tym forum w niepochlebnym
      kontekście. Przeczytałem więc opis mej nikczemności. Taka uroda forum i cena
      bycia osobą publiczną. Nawet w tak skromnym wymiarze jak dyrektor muzeum.
      Oczywiście nie zamierzam uczestniczyć w dyskusji na temat mojego charakteru.
      Pragnę jedynie zdementować plotkę, że mam zamiar „przejąć” willę Lentza. Należy
      to chyba rozumieć tak, że zamierzam ją włączyć w strukturę Muzeum Narodowego.
      OŚWIADCZAM WIĘC, ŻE MUZEUM NARODOWE NIE MIAŁO I NIE MA ŻADNYCH PLANÓW WOBEC
      WILLI LENTZA.
      Muzeum jest instytucją Marszałka Województwa. To znaczy, że nie ma
      możliwości „przejęcia” willi, która jest własnością miasta, a nie województwa.
      Oczywiście, nie mam pozwolenia na budowę. Pozwolenia takie może mieć tylko
      zarządca budynku lub właściciel, a tym jest Miasto Szczecin, a nie Muzeum. Na
      spotkaniu w willi Konserwator Miejski oświadczył, że takie pozwolenie ma Urząd
      Miejski. Jest to warunek starań o fundusze na remont. Nie było więc żadnego
      powodu, bym miał rozmawiać o tym z Panią Dyrektor Kuszwarą.
      Można zadać jednak słuszne pytanie, dlaczego interesuje mnie los willi.
      W latach 1993-1996 pracowałem w willi Lentza. Za zgodą ówczesnego dyrektora
      Pałacu Młodzieży, Pana Wykowskiego, założyłem tam galerię Amfilada. Miała być
      odpowiednikiem galerii autorskich, w których pokazywano w Polsce sztukę
      najnowszą. Życzliwej postawie kolejnych dyrektorów Pałacu, w tym i Pani
      Dyrektor Kuszwary, galeria zawdzięcza trwanie do dziś. Już dawno nie mam nic z
      nią wspólnego, ale idea przetrwała w rękach młodszych kolegów.
      Miałem się też zaopiekować niszczejącym budynkiem. W tym czasie willą prawie
      nikt się nie interesował. Było niej pustawo, zimą jak w lodówce, po ścianach i
      z sufitów podczas deszczu ściekała woda. Siedziałem tam często sam i patrzyłem
      na ruinę niegdyś świetnego wnętrza. Pokoje zawalone były obrazami Jerzego
      Gumieli, pierwszego artysty, który jeszcze przed Amfiladą zorganizował tam
      wystawę swego malarstwa.
      Warunkiem koniecznym remontu i renowacji była inwentaryzacja i plan
      architektoniczny. Opracowałem jego założenia. O fundusze wystarałem się u
      konserwatora miejskiego, Pani Małgorzaty Paszkowskiej (dziś Jankowskiej) i
      ówczesnego dyrektora Wydziały Kultury, Pana Sławomira Szafrańskiego. Dzięki nim
      pracownia architektoniczna Pana Miłoszewskiego wykonała inwentaryzację i
      projekt koncepcyjny. Wspominała o nim podczas spotkania w willi Lentza Pani
      Dyrektor Kuszwara, zapewne nieświadoma, że mam z nim coś wspólnego. Po
      wykonaniu projektów można było przystąpić do prac remontowych. Wymiana poszycia
      dachu zlikwidowała przecieki. Przy organizacji tych robót współpracowałem z
      Panią Eulalią Ryś-Ferenc z Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego. Później
      przyszła kolej na ogrzewanie. Zlikwidowano pozornie grzejący piec węglowy, i
      zamontowano gazowy system grzewczy, naprawiając przy okazji podjazd. Sprawę
      przetargu i realizacji wziął na siebie Urząd Miejski. Wydaje mi się, że
      konkretnie Pani Paszkowska (Jankowska). Dopiero wtedy willa mogła zapełnić się
      ponownie zajęciami dydaktycznymi, również w zimie. Dalsze dzieje ratowania
      willi odbywały się bez mojego udziału, choć powstałe wtedy założenia
      funkcjonują do dziś. Z czasem pracownie ograniczyły nawet Amfiladę, pojawiła
      się też galeria dla dzieci. Niestety resztki wystroju nie wychodziły na tym
      najlepiej.
      Prowadząc Amfiladę, przyciągnąłem uwagę mediów do willi. Pracowałem wtedy jako
      reporter TV. Zrealizowałem kilka materiałów o wystawach w zabytkowych
      wnętrzach. Nie pamiętam, czy ja osobiście czy też Pani Teresa Modelska
      nakręciła film o samej willi. Zawsze mogłem liczyć na Pana Grzegorza
      Fedorowskiego i Panią Małgorzatę Frymus, pracujących w radio. Gdy Pan Maciej
      Słomiński wydał swoją monografię willi Lentza, budynek stal się znany i modny,
      a jego historia została przywrócona świadomości szczecinian. Wszyscy dyrektorzy
      Pałacu, z którymi współpracowałem, byli życzliwi i pomocni - Pan Wykowski, Pani
      Betka, Pani Zorga-Pieńkos. Ale impulsy „ratownicze” są zasługą szczecińskich
      historyków sztuki. Pani Jankowskiej, Pana Słomińskiego, Pani Modelskiej i mnie,
      który mam zaszczyt do tego grona należeć. Nie wątpię że Pani Dyrektor Kuszwara
      żywi szczerą troskę o willę, ale jest „robotnikiem ostatniej godziny”.
      Mamy więc prawo wypowiadać swoje opinie na temat losu willi. Zapracowaliśmy na
      to. Co wcale nie oznacza, że mamy w tym swój osobisty interes.
      Mam nadzieję że dostatecznie wyjaśniłem swoja rolę w zamieszaniu wokół willi
      Lentza. Ze strony Muzeum Pałac Młodzieży nie musi niczego się obawiać. Ale nie
      widzę przeszkód aby publicznie wyrażać swoją opinię. I nie trzeba tropić mnie
      na forum. Mogę to robić jawnie, wiadomo gdzie mnie szukać. Jeśli mnie jednak
      nikt nie pyta, nie zabieram z własnej inicjatywy głosu w sprawach, które nie
      dotyczą bezpośrednio mnie i Muzeum. Jednak czasem warto przypomnieć historię,
      bo nawet ta najświeższa, którą wszyscy byli świadkami, ma tendencję do
      znikania w głębinach niepamięci.

      Z wyrazami szacunku dla forumowiczów i wszystkich zatroskanych losem willi
      Lentza
      Lech Karwowski
      • absztyfikant Przy okazji panie dyrektorze.... 29.05.06, 10:08
        Co robicie zeby odzyskac zagrabionego Mojzesza od warszawskiej ASP? Od kilku lat
        wszyscy solidarnie milcza na ten temat... Prosze nie traktowac tego jako
        przytyk:) Serdecznie pozdrawiam.
        • Gość: Lech Karwowski Re: Przy okazji panie dyrektorze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 10:17
          Nic nie robimy. Tak jak w przypadku kopii pomnika Colleoniego, nie ulega
          wątpliwości, że ASP jest jej legalnym właścicielem. Kopia Mojżesza została
          podarowana Warszawie przez władze Szczcina, chyba w 1946 r. Razem z Colleonim.
          Mozna go, co najwyzej, odkupić.
          • absztyfikant Re: Przy okazji panie dyrektorze.... 29.05.06, 10:22
            A lobbowac mozna? Gdansk pare lat temu stworzyl silna grupe nacisku i odzyskal
            mnostwo dziel sztuki z Muzeum Narodowego w Warszawie.

            Zreszta zozna sie umowic na kawe z ministrem Ujazdowskim i JM rektorem ASP, a
            nasz minister lubi przecinac wstegi i robic za dobrego wujka i naciskac na ASP,
            by rzezbe zwrocila dobrowolnie. Jestem przekonany, ze ma Pan cos w swoich
            zbiorach, co moznaby bez szkody dla Szczecina dac im w zamian wramach barteru:))))

            W ostatecznosci mozna tez probowac wypozyczyc Mojzesza na powiedzmy 10 lat, z
            mozliwoscia przedluzenia umowy. Stosunki wlasnosciowe to wtorny problem...
            • Gość: Lech Karwowski Re: Przy okazji panie dyrektorze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 10:47
              Lobbowac mozna. Najlepiej wobec tego, kto może wyłozyć funudsze na zakup. Ale
              temn ktos będzie właścicielem. Tak było w przypadku pomnika Colleoniego. Miasto
              go odkupiło. Moja rola ograniczała się do posrednictwa w rozmowach z ówczesnym
              rektorem ASP, prof. Adamem Myjakiem.
              Muzeum nie ma prawa do samodzielnego wyzbywania się zbiorów. Zresztą nie widzę
              niczego co mogloby być ekwiwalentem dla ASP, a czego Muzeum chciałoby się
              pozbyć. W wypożyczenie nie warto się, moim zadniem angażować.
              Muzeum ma na oku inne sprawy. W Galerii Sztuki Starożytnej Muzeum Narodowego w
              Warszawie pozostaje 10 naszych znakomitych zabytków ceramiki antycznej. Tutaj
              sprawa własnosci jest jasna. Kiedyś do nas powrócą. W Muzeum Etnograficznym w
              Warszawie jest część przedwojennych zbiorów etnograficznych ze Szczecina. Ta
              sprawa nie jest jasna. I niewiadomo, jak sie skończy i kiedy.
              Nie znam dokladnie sprawy zwrotu do Gdańska. Wszystko zalezy od tego kto jest
              wlaścicielem w swietle prawa, i ewentualnie jak silne jest lobby polityczne,
              aby ewentualne zmiany własności - za zgodą wszytskich - popierać. Nie sądzę by
              Minister chcial się angażować w sprawę Mojżesza. Ranga zabytku nie jest tego
              warta. To tylko kopia.
              • absztyfikant Re: Przy okazji panie dyrektorze.... 29.05.06, 10:55
                Wszystko zalezy od tego jak sie cala sprawe medialnie rozegra.

                Zreszta zblizaja sie wielkimi krokami wybory samorzadowe, a zdaje sie, ze pewna
                pani bedzie kandydowac na prezydenta z rekomendacji PiS. Ciekawe czy jakis
                dziennikarz zapyta ja o to czy moglaby porozmawiac z niedawnym kolega z law
                rzadowych o tych wszystkich eksponatach, ktore raczyl Pan wymienic.

                Nie twierdze, ze kopia Mojzesza to arcydzielo, ale chodzi o elemnetarna
                uczciwosc i o zasady. Poza tym niezwykle wazna jest tozsamosc, a takie akcje jak
                wspomniany Colleoni pomagaja ja kreowac:)

                Serdecznosci,
                A.
                • Gość: Lech Karwowski Re: Przy okazji panie dyrektorze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 13:24
                  Odnoszę wrażenie, że ponosi Pana fatnazja. Muszę uprzedzić, że wciąganie
                  instytucji narodowej w kampanię wyborczą uważam za coś zdecydowanie sprzecznego
                  z zasadami. Jesli chodzi o nasze zbiory, nie widzę obecnie potrzeby interwencji
                  politycznych, ani "lobbingu".
                  Pamiętam jak musiałem przepraszać Prof. Myjaka za kalumnie internautów, i
                  tłumaczyć mu, że nie popieramy takiej formy ludowej kamapnii rewindykacyjnej.
                  Przypominam, że ASP jest prawnym właścicielem kopii Mojżesza. Jeżeli chce Pan
                  doradzić kandydatowi na prezydenta, by obiecał, że za pieniądze podatników
                  zakupi miastu kolejną dwudziestowieczną kopię rzeźby, to radziłbym poszukać
                  jakiegoś kandydata pozbawionego instynktu samozachowawczego.
                  Na tym chciałbym zakończyć mój udział w forum.
                  Sredeczne pozdrowienia.
                  • absztyfikant Re: Przy okazji panie dyrektorze.... 29.05.06, 13:40
                    Hmmmm... Na pewno Pan slyszal o tym, ze Grecy czy Egipcjanie walcza z londynskim
                    The British Museum o zwrot dziel sztuki zagrabionych niegdys przez poddanych
                    JKM. De iure Albion tez jest czysty.

                    Poza tym nigdzie nie pisalem o 'wciaganiu instytucji narodowej' w kampanie
                    wyborcza. Napisalem tylko, ze trzeba ten problem publicznie postawic. Rozumiem,
                    ze z racji pana stanowiska musi Pan unikac jatrzenia, ale o swoje jednak trzeba
                    walczyc. Wiem, kto jest wlascicielem Mojzesza. Nie zmienia to jednak faktu, ze
                    do Warszawy wywiezli go komunisci szabrujacy podowczas Szczecin na potege.
                    Szczecin ma swoja nomen omen pokazna cegielke w odbudowie stolicy, teraz stolica
                    moglaby oddac to, co dostala w przyjmijmy niecodziennych okolicznosciach.
                    Dlaczego pisze pan ze slabo skrywana pogarda o (jak Pan to ujal) 'ludowej
                    kampanii rewindykacyjnej'? To chyba nic zlego, ze szczecinianie walcza o swoje?

                    Szkoda, ze konczy Pan dialog. Sympatycznie sie z Panem rozmawialo. Rowniez
                    pozdrawiam.
                    P.S.
                    Chcialbym polecic Panu pewien tekst. Wrzucam go u dolu. Milej lektury!
                    Gazeta Wyborcza nr 61, wydanie gdg z dnia 13/03/2001 JEDYNKA, str. 1
                    [podpis] MACIEJ SANDECKI, DOROTA KARAŚ
                    Wraca, co nasze

                    Do Gdańska wróciły trzy pomorskie zabytki z Muzeum Narodowego w Warszawie. O ich
                    zwrot zabiegaliśmy w ramach akcji "Oddajcie, co nasze"

                    Gotycka Madonna w pozłacanym płaszczu i rzeźby z ołtarza Boga Ojca wyjechały z
                    Warszawy wczoraj o 7 rano. Trochę później w Toruniu na ciężarówkę załadowano
                    ołtarz Apoteoza Marii. W drodze do Gdańska zabytkom towarzyszyła uzbrojona
                    eskorta. O godz. 18 były już na miejscu i po rozpakowaniu znalazły się w
                    gdańskim Muzeum Narodowym.

                    O zwrot wywiezionych w czasie wojny pomorskich zabytków zabiegaliśmy w ramach
                    akcji "Oddajcie, co nasze". Wcześniej tego samego domagał się pomorski Kościół,
                    władze Gdańska, wojewoda, samorząd wojewódzki, posłowie, a nawet prezydenci -
                    Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski. Nikomu jednak nie udało się przełamać
                    oporu dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie Ferdynanda Ruszczyca.

                    "Gazeta" w ramach akcji domagała się zwrotu trzech dzieł sztuki, które dyrektor
                    Ruszczyc obiecał oddać już trzy lata temu: XV-wiecznej figury Madonny ze
                    świecznika wiszącego w Bazylice Mariackiej, ołtarza Boga Ojca z kościoła św.
                    Katarzyny (ufundowali go w 1440 r. gdańscy rajcy) i XVI-wiecznego ołtarza
                    Apoteoza Marii z kościoła w Suchym Dębie. Nasze starania poparli pomorscy
                    parlamentarzyści i czytelnicy, którzy za naszym pośrednictwem słali listy do
                    dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie (treść listu opublikowaliśmy w
                    "Gazecie"). W końcu dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie obiecał oddać zabytki.

                    W warszawskim Muzeum Narodowym pozostała jeszcze szafa ołtarza Boga Ojca z
                    kościoła św. Katarzyny. Zostanie przywieziona do Gdańska 25 marca. - Na razie
                    trwają prace przy zabezpieczeniu i konserwacji szafy ołtarzowej - mówi Tadeusz
                    Piaskowski, dyrektor Muzeum Narodowego w Gdańsku. - Kiedy tylko do nas wróci,
                    przygotujemy ekspozycję tych dzieł sztuki.

                    Zabytki nie wrócą na razie do świątyń, w których znajdowały się przed
                    wywiezieniem. Proboszcz kościoła w Suchym Dębie zgodził się, żeby ołtarz
                    Apoteoza Marii był eksponowany w muzeum, bo w kościele nie ma warunków do jego
                    przechowywania. Ksiądz Stanisław Bogdanowicz, proboszcz Bazyliki Mariackiej w
                    Gdańsku, jest jednak oburzony: - Przekazanie tych dzieł z muzeum do muzeum to
                    perfidny wybieg dyrektorów. Nie oddali dzieł prawowitym właścicielom, tylko
                    innym podmiotom. Wierzę, że kiedyś wszystko wróci na swoje miejsce.

                    Ksiądz przeor Łukasz Semik z kościoła św. Katarzyny w Gdańsku bardzo liczył na
                    powrót zabytkowego ołtarza - jego dolna część, tzw. predella, już 20 lat temu
                    powróciła do kościoła. Dlatego według księdza przeora umieszczenie rzeźb i szafy
                    z ołtarza w Muzeum Narodowym nie rozwiąże pro- blemu - zabytek nadal pozostanie
                    rozbity.

                    MACIEJ SANDECKI, DOROTA KARAŚ

                    Opinie Pomorzan i rozmowa z Ferdynandem Ruszczycem, dyrektorem Muzeum Narodowego
                    w Warszawie - w "Gazecie Morskiej"
                    GW
                    • Gość: Lech Karwowski Re: Przy okazji panie dyrektorze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 14:16
                      Prosze to potraktowac jako Post Scriptum.
                      Chodzi mi głównie o to, że w sprawie zbiorów Muzeum interwencja polityczna
                      czy "ludowa" jest zbędna, a mogłaby być nawet szkodliwa. Przynajmniej obecnie.
                      Mojżesz nie jest już własnoscią Muzeum, i tutaj pozwalam sobie po prostu na
                      żart. Nie pogardzam "ludowym" lobbingiem. Przeciwnie, uważam go za coś
                      wartosciowego, bo taka będzie rola Muzeum w Szczecinie, jaki szacunek
                      szczecinian do jego misji. W sumie wspominam tą historię jako coś zabawnego.
                      Gdybym znowu mógł pomoc w czymś dotyczącym Mojżesza, zrobiłbym to, choć raczej
                      prywatnie niż jako dyrektor Muzeum.
                      • Gość: + Re: Przy okazji panie dyrektorze.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 15:56
                        Pan Karwowski obiecuje, ze pomoze!!! Trzymajmy go za slowo!!!
                        • absztyfikant Re: Przy okazji panie dyrektorze.... 30.05.06, 17:38
                          Dziekuje za informacje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka