IP: *.lubin.dialog.net.pl 01.12.04, 16:59
James Joyce,geniusz czy przereklamowany pseudointelektualista.wasze zdanie?
Obserwuj wątek
    • Gość: itek Re: Joyce IP: *.pomorzany.v.pl 01.12.04, 17:25
      Do czego potrzebne jest Tobie takie badz inne zdanie??
      • Gość: earleen Re: Joyce IP: *.visp.energis.pl 03.12.04, 00:06
        Dublinczycy - niebagatelne i subtelne obserwacje. Genialna, uniwersalna ksiazka.
        Ulisses- hmm. Troche swiatla na Ulissesa rzuca Dublin i Irlandia sama w sobie.
        Tam naprawde jest troche tak jak w Ulissesie, ale i tak nie da sie tej ksiazki
        czytac. Przeczytalem 1/3, moze 1/2, z wielkim wysilkiem woli. Jego wnuczka
        kiedys zaproponowala, zeby wybrac to co warto przeczytac, a reszte wydrukowac
        drobna kursywa. I zeby monolog Molly byl wieksza czcionka. Mimo wszystko
        geniusz. Idziesz pod gore nie rozumiejac prawie nic, a tu nagle takie perelki
        jak "He laughed to free his mind of his mind's bongage" albo "out from a voulted
        cell into the light of his own thoughts" albo "what's the time by your gold
        watch and chain?" Nie mowiac o takich opisach jak "Galleys of Lochnan ran here
        to the beach..." albo o scenie z psem sikajacym na plaży czy wreszcie o
        zapierajacym dech monologu bez przecinkow - "...and she said yes". Czasem nie da
        sie przeczytac wiecej niz pol strony na raz. Angielski znam doskonale, irlandzki
        angielski tez nieco, ale Ulisses to po prostu koszmar w wiekszosci. Zwidy
        pijanego Dublinczyka, ktory czasem ma mysl bardziej trzezwa i genialna. Mimo
        wszystko warto sie zmierzyc z zadaniem przebrniecia przez te ksiazke. Warto
        wiedziec, ze nie ma sensu jej czytac po kolei. Znajdz jakis zrozumialy fragment
        i stamtad zacznij. Genialnych fragmentow jest sporo, ale nie mam pojecia jak je
        wychwycic, skoro czesto, po przeczytaniu jednej strony masz dosc jakiegokolwiek
        slowa drukowanego. Jedyna metoda, to otworzyc na chybil trafil i sprawdzic czy
        fragment nadaje sie do czytania, czy nie. Dobra wiadomosc jest taka, ze
        zazwyczaj nadajace sie do czytnia kawalki maja pewna dlugosc, i czasem nawet
        ciagna sie przez kilkadziesiat stron.
        • tiresias Re: Joyce 03.12.04, 13:29

          Ulisses to po prostu koszmar w wiekszosci. Zwidy
          > pijanego Dublinczyka, ktory czasem ma mysl bardziej trzezwa i genialna

          tylko cytat z powyzszej wypowiedzi, z którym pozwole sobie sie nie zgodzić.
          Bloom (który jest głownym bohaterem, jak by na to nie patrzeć, któremu
          poświęcone jest 80 procent tekstu) wypija chyba tylko 1 kieliszek burgunda ok
          13.30 i pozostaje trzeźwy (bardzo!). Kilka wtrętów (Cyklop i Kirke)
          nawiązujacych do 'pijanych' zwidów nie uprawnia do takjiego stwierdzenia. To
          jest wogóle bardzo trzeźwa i realistyczna proza, zdyscyplinowana jak jej autor.
          i jeszcze jedna uwaga:

          Jego wnuczka
          > kiedys zaproponowala, zeby wybrac to co warto przeczytac, a reszte
          wydrukowac>>

          wnuczka Joyce'a??? a skąd ona sie wzięła?
          w załaczeniu komentarz:

          Stephen Joyce had warned the government and the library he would take any
          copyright infringement seriously.

          Mr Joyce, now in his 70s, is the writer's only living descendant. He lives in
          France and has made considerable sums from suing over copyright infringement
          and from fees for rights.
          www.google.pl/search?
          q=cache:5oSffNwpF4UJ:books.guardian.co.uk/news/articles/0,6109,1230277,00.html+S
          tephen+Joyce&hl=pl



    • kotmaurycy Re: Joyce 03.12.04, 13:08
      Marcin napisał: "James Joyce,geniusz czy przereklamowany pseudointelektualista.
      Wasze zdanie?"
      Ale po co się tak szastać od ściany do ściany, albo geniusz, albo grafoman. To
      pisarz bardzo dobrej klasy, nie bez wpływu na późniejszą literaturę. Parę
      słabszych kawałków przecież nie dyskwalifikuje pisarza.
      • sutekh1 Re: Joyce 03.12.04, 13:27
        guiness!!!! aaaaa...
    • Gość: Molly Re: Joyce IP: 192.168.1.* / 80.51.253.* 04.12.04, 15:29
      Załamana jestem wypowiedziami...Ulisses to jedna z najzabawniejszych książek
      jakie znam - i - zdecydowanie najlepsza jaką znam. Nie ma w
      tym "pseudointelektualizmu" , styl jest żywy i porywający, tylko trzeba trochę
      mniej schematycznie myśleć, czego życzę.
      • bertland Re: Joyce 04.12.04, 16:09
        Podzielam zdanie mojej przedmówczyni.
      • kotmaurycy Re: Joyce 04.12.04, 16:52
        Molly, te słabsze kawałki to nie Ulisses i nie było moim celem podważanie rangi
        Joyce'a. Pozdrawiam.
      • Gość: itek Re: Joyce IP: *.pomorzany.v.pl 04.12.04, 17:29
        Mozna sie zalamac, ale Twa wypowiedzia. Oglaszasz wszem i wobec, ze nie myslisz
        schematycznie, bo przeciez podoba Ci sie ta superzabawna i najlepsza z
        najlepszych ksiazek- Ulisses. Kazdy, kto ma inne zdanie to prymityw. Mam racje??
    • mirovsky Re: Joyce 05.12.04, 15:53
      Oczywiscie ze geniusz, tyle tylko ze trzebaby poswiecic cale zycie i jeszcze
      troche na jego studiowanie... Na to akurat nie mam ochoty ;)

      Ktos tu napisal zeby otwierac Ulissesa na chybi trafil to mozna trafic na cos
      genialnego. Osobiscie podpisalbym sie pod tym zmieniajac Ulissesa na Finnegans
      Wake. Takie perly jak (upraszczam ortografie) "They lived and laughed and loved
      and left".

      Pozdrawiam milosnikow,
      Hcnik
    • ada08 Re: Joyce 05.12.04, 17:56
      Gość portalu: Marcin napisał(a):

      > James Joyce,geniusz czy przereklamowany pseudointelektualista.wasze zdanie?


      '' .. na pytanie w tytule postawione tak śmiało...'' :-) odpowiedzi
      nie znam, bo czytałam tylko ''Dublińczyków'' i dwa tomy listów
      z lat 1900-1941.

      ''Dublińczyków'' zaliczam do najświetniejszych opowiadań, jakie czytałam.
      Oglądałam też ekranizację jednego z nich pt ''Zmarli'', jedną z
      głównych ról grała tam Anjelica Houston, jeśli dobrze pamiętam.

      Listy to osobna sprawa, niektóre są kapitalne, zwłaszcza te pisane
      do Nory Barnacle, ale wszystkie warto czytać ...

      ''Ulisses'' stoi u mnie na najwyższej półce, a to znaczy, że do niego nie
      sięgam. Kiedyś zejdzie na niższą półkę i zostanie przeczytany albo
      chociaż przejrzany :-)
      a.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka