Dodaj do ulubionych

Rozmowa o sprzątaniu po pieskach

IP: *.ums.gov.pl 05.02.03, 07:30
smutno z dwoch powodow. Pan prezydent zamierza wprowadzic
nierealny zakaz trzymania psow w blokach, ktory w najlepszym
przypadku niczego nie zmieni a w najgorszym wywola zmiane na
stanowisku wiceprezydenta. Drugi powod to rzeczywiscie brak
kultury sprzatania psich odchodow. Sam mam psa i moge tylko
usprawiedliwic sie bliskoscia puszczy, gdzie wychodze na
spacery. Niemniej lansowanie poprawnego zachowania sie
wlascicieli psow jest jak najbardziej na miejscu.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jeszcze bardziej smutny Re: Rozmowa o sprzątaniu po pieskach IP: *.home.net.pl 05.02.03, 09:12
      Smutno jeszcze z trzeciego powodu: wypuszczanie psa w lesie jest
      zabronione, więc tłumaczenie, że puszcza jest blisko, jest jakby
      trochę nie tego...
    • Gość: Barat Re: Rozmowa o sprzątaniu po pieskach IP: *.libra.ar.szczecin.pl 05.02.03, 09:18
      Wprowadzanie zakazu trzymania zwierząt w blokach wielorodzinnych
      to nic innego, jak przyznanie się przez władze miejskie do
      nieumiejętności wyegzekwowania u właścicieli psów stosowania się
      do już istniejącego prawa. Nie należy wprowadzać nowych nakazów,
      zakazów i przepisów. Straż Miejska powinna po prostu odważnie
      karać mandatami tych "psiarzy", którzy nie sprzątają po swoich
      pupilach. To podziała! Dotychczas wszyscy byli pewni, że jakoś
      się "upiecze"...
    • Gość: Joanna Re: Rozmowa o sprzątaniu po pieskach IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 09:25
      Myślę, że takie rozporządznie niewiele zmieni, bo ludzie
      przecież swoich ulubieńców nie uśpią. Może Straż Miejska, lub
      Policja, których patrole i tak chodzą po parkach mogli by
      nakładać wysokie mandaty na właściceli psów, którzy oczywiście
      nie sprzątają po swoich pupilach. Można powiązać też każdy
      mandat ze zwiększeniem rocznej opłaty za psa (tylko to musi być
      znaczna kwota np. 500,- zł wiecej po każdym mandacie).
      Obecnie spacery w parkach (i nie tylko) są prawdziwym koszmarem,
      nawet na pikniku poza miastem nie można się ustrzec tego. Nie
      wspominając już o placach zabaw i piskownicach !!!! KOSZMAR. Ja
      nie mam psa ani kota ani innego tego typu zwierzaka, jednak
      staram się zrozumieć ich właściceli. Dlatego też ufam, że oni
      zrozumieją nas. (Wiem, naiwna jestem, tylko, że w przeciwnym
      razie należało by wszystkie zwierzaki wystrzelać, a jak się
      właściciel nie zgodzi to razem z nim).
      Pozdrawiam
      • Gość: Jo-9 Re: Rozmowa o sprzątaniu po pieskach IP: serwer:* / 192.168.1.* 05.02.03, 19:42
        Wiecie co nie dosyć,że jeteście smutni to- nudni , a ta Joanna to jakaś
        faszystka sama się zastrzel!.
        Grubasów też wykończ bo psują estetykę miasta, albo nałóż na nich kary za
        to ,że wcinają te hamburgery w fast-foodach i tyyyyyyyyyją i się potem
        odchuuuudzają.
    • spokojny Nie są egzekwowane zakazy 05.02.03, 19:45
      Zakaz spożywania mocnych trunków w miejscach publicznych. Zakaz sprzedawania
      używek osobom do lat 18 , nie egzekwowany. Zakaz parkowania na ścieżkach
      rowerowych nie egzekwowany. Zakaz wieszania ogłoszeń w miejscach do tego nie
      przenaczonych nie egzekwowany.
      Po co to komentować. Stan jest znany i wystawia odpowiedzialnym za to złę
      świadectwo.
    • chaladia Szczecinianie, co to się u Was wyrabia?!?! 05.02.03, 19:58
      Witam!

      Jestem z Warszawy. Na Waszym Forum jestem pierwszy raz. Dziś, jadąc samochodem
      z pracy do domu usłyszałem w "Jedynce", że Szczecin jako pierwsze miasto (chyba
      na świecie) chce zakazać mieszkańcom domów wielorodzinnych posiadania psów.
      Mówił to z dumą jakiś wiceprezydent Waszego miasta. Co więcej, wyjaśniał, że on
      jest "humanitarny", bo nie każe psów zaraz wytracić w dniu wprowadzenia ustawy,
      ale da właścicielom psów jakieś vacatio legis na rozwiązanie problemu. Jako
      przykład podał oddanie do schorniska lub na wieś.

      Jestem przerażony bezdusznością tego człowieka - całkowita obojętność i
      głuchota na ludzkie (i psie) uczucia miłości, jakie łączą te najwierniejsze ze
      zwierząt z ich opiekunami. Podobne zakazy jak dotychczas potrafił wydać tylko
      Pol Pot. A, byłbym zapomniał: o ile się nie mylę jeszcze niezupełnie normalni
      Neron i nieco później V Kalif Fatymidzki Aziz al-Hakim zaliczali wyrżniecie
      wszystkich psów odpowiednio w Rzymie i Kairze, jakoby dlatego, że szczekanie im
      przeszkadzało. Obaj marnie skończyli. Pol Pot zresztą też.

      Mam pytanie - z jakiej opcji politycznej pochodzi autor tego pomysłu, bo chcę
      wiedzieć, na jaką partię napewno już nigdy w życiu nie zagłosuję. I proszę mi
      nie pisać, że jest niezrzeszony, bo podobny kretym może zajść tak wysoko tylko
      po linii partyjnej.
    • Gość: XY Tylko polityk mógł coś takiego wymyslić..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.03, 00:57
      Przypomina to rozwiązanie problemu - jeśli mnie boli głowa -
      urwę ją sobie... nie tędy droga....
      • Gość: Kain Re: Tylko polityk mógł coś takiego wymyslić..... IP: 212.14.0.* 06.02.03, 11:56
        Ale przynajmniej zwrocono uwage na problem. Wlasciciele psow stworzyli
        paranoje, niektorzy nawet radosnie twierdza ze sa lepsi bo swoje psy
        wypuszczaja w lesie. Mam kumpele ktora przezyla malo radosna przygode na
        grzybach gdy radosny wlasciciel wypuszczal sobie 2 rottweilery zeby sobie
        pohasaly. Zakaz jest nierealny, zreszta zostal juz obalony przez prawnikow. Ale
        realnym byloby wprowadzenie przepisu: KAZDY wlasciciel psa poza swoja posesja
        musi ganiac z szufelka i torba na odchody, a pies musi miec kaganiec i byc
        oznakowany oraz na smyczy. Brak ktoregokolwiek z elementow musialoby kosztowac
        wlasciciela natychmiastowy mandat bez pouczenia. NIE MA w miescie miejsca gdzie
        psy moglyby biegac i juz. Od tego nie sa tory tramwajowe ani boiska czy parki.
        W miescie psy sie meczy a nie hoduje (no chyba ze sie ma domek z ogrodkiem).
        Malo realnym jest zeby policjant czy straz miejska lapali srajace psy na
        goracym uczynku, ale da sie zeby lapali niewyekwipowanych "hodowcow". A jak
        ktos ma szufelke to moze i zrobi z niej uzytek. Bada tacy co beda mieli 1
        szufelke na cale zycie, i nie sprzataja bo placa podatki, ale jest spora liczba
        psiarzy ktorzy nie sprzataja bo nikt tego nie robi ;-).
        • Gość: Joanna Re: Tylko polityk mógł coś takiego wymyslić..... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 12:14
          Dlatego właśnie trzeba egzekwować już wprowadzone przepisy i
          karać, karać, karać. Nie wymyślać nowych bzdur bo tylko się z
          naszych władz ludzie śmieją. Może zatrudnić do karania jakąś
          ekipę bezrobotnych, myślę, że jak postoją na osiedlach to tyle
          zbiorą mandatów, że spokojnie zarobią na swoją pensję i nie
          tylko. A może przy okazji i hodowcy się czegoś nauczą.
          Pozdrawiam
          • Gość: Aśka Re: Tylko polityk mógł coś takiego wymyslić..... IP: 111.111.31.* 07.02.03, 12:28
            Myślę, że mozna wprowadzić opłaty dla właścicieli psów za sprzątanie po
            pupilach. Sama mam psa i uważam, że byłoby to jakieś rozwiązanie. I tak płacimy
            firmom za sprzątanie miasta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka