Dodaj do ulubionych

Zakaz palenia w knajpach?

IP: *.europe.hp.net 25.07.06, 18:25
Co o tym sadzicie. Jak chodze co jakis czas np. do Bostonu to nie daje rady,
pseudoklima nic nie pomaga, a opary dymowe sa tak geste ze mozna siekiere
wieszac. Ja nie mam nic przeciwko palaczom, ale czy nie mozna zrobic
odpowiednich pomieszczen, lub tez wychodzic na zewnatrz by zapalic. Np. W
Szwecji, jak wprowadzano zakaz, tez palacze robili dym, ze blabla ich
prawa,itp. Ale basta, Szwedzi wprowadzili i jakos sie to sprawdza. Wychodzi
sie z knajpy, dyskoteki i sie przynajmniej "spalinami" nie smierdzi, i
ubrania mozna drugi raz zalozyc.

Sadzicie, ze jest ktos na tyle odwazny z knajp w Szczecinie, zeby wprowadzic
tak samoistnie podzial sal, czy tez calkowity zakaz palenia w lokalu? To by
bylo cos, i mysle, ze choc to odwazny krok, to z pewnoscia znalazlyby sie
osoby, ktore by czesto tam chodzily.

CO myslicie?

Michal
Obserwuj wątek
    • Gość: Kasia Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.stargard.pl / *.stargard.pl 25.07.06, 20:29
      Uważam, że jest to rewelacyjny pomysł. W Szkocji również istnieje taki zakaz.
      Skoro w niektórych krajach to działa, to dlaczego by się nie miało sprawdzić i
      u nas? Na bank puby, które pierwsze wprowadzą ten zakaz będą miały darmową
      reklamę. W ogóle palacze budzą we mnie agresję-nie znoszę jak ktoś przy mnie
      pali i nie zapyta czy komuś to nie przeszkadza-a jak pod wiatą na przystanku
      autobusowym stoi sobie palacz, bo "wiaterek mu wieje albo deszczyk moczy" i
      smrodzi naokoło, to jeśli mam dobry dzię, tylko ostentacyjnie wyjdę spod wiaty
      ( w pozostałych przypadkach drżyjcie palacze...). Pozdrawiam tych co potrafią
      się uwolnić od paskudnych nałogów.
    • mamoniowa303 Re: Zakaz palenia w knajpach? 25.07.06, 20:50
      Uwazam, ze ten zakaz powinien ominac puby.
    • Gość: Fugazi to chyba oczywiste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 21:23
      Że o możliwości palenia lub (i) picia decydować winien właściciel lokalu.
      Wara urzędasom od narzucania jemu klienteli.
      A może chciałbyś aby palenie i picie w domu regulowały odpowiednie ustawy.

      Pozdrawiam
      ZFugazi
      • xxtoja Re: to chyba oczywiste 25.07.06, 21:26
        a co ma dom do knajpy?
        • Gość: Fugazi Re: to chyba oczywiste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 21:29
          Jeden i drugi ma właściciela.

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • xxtoja Re: to chyba oczywiste 25.07.06, 21:37
            tylko jedno miejsce jest publiczne, a drugie nie i jest pewna o!)) duża
            róznica w przepisach.
            • Gość: Fugazi Re: to chyba oczywiste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 21:42
              A jak zaprosisz gości do domu to będzie już publicznie?

              Pozdrawiam
              Fugazi
              • xxtoja Re: to chyba oczywiste 25.07.06, 21:50
                Fugazi proszę zacznij odróżniać i mysleć, a nie bawić sie w przekorę.
                • Gość: Fugazi idiota taki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 10:34
                  > Fugazi proszę zacznij odróżniać i mysleć, a nie bawić sie w przekorę

                  Wyobraź sobie minę inwestora właściciela pubu dla palaczy i jednocześnie
                  pijących piwo.
                  Robi taki idiota powiedzmy w 2005 biznesplan. Liczy na klientów szczególnie
                  palących i pijących. Zwyczajny legalny interes.

                  Idzie taki imbecyl z planem po kredyt. Wykłada 20% środków własnych. Nawet
                  zastawia chałupę wariat.
                  Zwyczajnie wyliczył, że mu interes wypali i za 5 lat spłaci ..y kredyt.

                  W pierwszym roku klienci dopisują. Plan idzie zgodnie z planem, żona inwestora
                  śpi spokojnie dzieci też. Wszyscy są zadowolenie oprócz Xxtoi & Company.

                  Ci w 2006 roku wyskakują aby zakazać w lokalu w/w idioty palenia, rzekomo
                  szkodzącemu zdrowiu. Pełni zapału i ufności w racje swoje i socjalistycznych
                  metod zmuszają właściciela pubu i kredytu jednocześnie do egzekwowania zakazu
                  we własnym (obciążonym hipoteką) lokalu palenia.

                  To nic, że frajer z kredytem wcale nie liczy na klientów takich jak Xxtoja.
                  Ba, pewnie by ich wcale nie wpuścił wiedząc co knują lub że im dym szkodzi ale
                  ku.. nie wypada
                  w drzwiach pytać, czy palący i z dobrymi intencjami?

                  Nie ustając w uszczęśliwianiu na siłę palaczy oraz interesu idioty z kredytem
                  kompani XXtoi naciskają i naciskają pazernych na głosy polityków i nie mniej
                  pazernych na łaski polityków urzędasów maści wszelakiej...i zakaz palenia w
                  pubie dla palaczy wprowadzają a biznesplan idioty z kredytem bierze w łeb.
                  Ci którzy przychodzili na pifko z dymkiem idą do chałupy kumpla. Trudno. Wypalą
                  gdzie indziej.
                  Piwo kupują w społem na zakręcie i w dupie mają ochronę państwową i zakazy
                  XXtoi.

                  Na lodzie pozostaje tylko idiota jeden ... z kredytem. Tylko czy jeden?

                  Pozdrawiam
                  Fugazi
                  • kiciara11 Re: idiota taki 26.07.06, 10:47
                    Taki inwestor bedzie dalej dzialal na takich samych zasadach jak inni
                    inwestorzy gdy bedzie ogolny zakaz palenia w miejscach publicznych m.in. takich
                    jak puby. Ponizej napisalam, ze palacze tez sie przyzwyczajaja do ograniczen i
                    nie widze wiekszych problemow aby korzystali dalej z ogrodkow letnich albo
                    wydzielonych sal, badz po prostu wyszli na zewnatrz gdzie bylby dla nich
                    przygotowany mily zielony kacik. Kto wie czy puby nie skorzystalyby na tym bo
                    moze straciliby mala czesc niereformowalnych palaczy (ktorzy nie skorzystaja z
                    w.w. propozycji) ale za to zyskaja o wiele wieksza rzesze ludzi, ktorzy nie
                    chadzali do pubow bo przeszkadzal im dym papierosowy.

                    To jest moja opinia i mam prawo do niej.
                    • Gość: Fugazi Re: idiota taki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 10:59
                      Rozumiem, że Kiciara opowiadając sie za zakazem bierze na siebie finansowe
                      ryzyko odpływu palących klientów z pubów w ogóle (powiedzmy o 30% mniej
                      klientów)?

                      Kiedy możemy spisać stosowną umowę na rzeczone ryzyko?
                      Mam kilku kolegów z opisanym interesem i zapewne zainteresowanych takowym
                      zabezpieczeniem.

                      Pozdrawiam
                      Fugazi
                      • kiciara11 Re: idiota taki 26.07.06, 11:02
                        wziales pod uwage cala populacje palaczy? To tak jak ja bym uzywala argumentow,
                        ze caly odsetek niepalacych nie pojdzie do lokalow gdzie ktos zapalil jednego
                        papierosa. Czujesz skrajnosci?
                        • Gość: Fugazi Re: idiota taki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 11:09
                          > wziales pod uwage cala populacje palaczy? To tak jak ja bym uzywala ...

                          Absolutnie nie.
                          Ja nie wiem jakie skutki finansowe przyniósłby zakaz. Może nawet spowodowałby
                          wzrost dochodu idioty z kredytem.

                          Pytam sie tylko grzecznie kiedy i gdzie moga koledzy spisać z Tobą umowę na
                          skutki ewentualnej straty.
                          Łatwo jej będzie dowieść zliczając klientów pubu przed zakazem i po w
                          określonym, zaproponowanym czasie.

                          Pozdrawiam
                          Fugazi
                          • kiciara11 Re: idiota taki 26.07.06, 11:25
                            zdaje sie, ze ryzyko jest wliczane w prowadzenie dzialanosci gospodarczej.
                            Ponosza je sprzedajacy marchewke oraz dilerzy samochodowi.
                            Przedsiebiorcy to glownie osoby odwazne i kreatywne wiec niech Twoi koledzy
                            zastanowia sie nad sposobem pogodzenia interesow. Ja juz podpowiedzialam, ze
                            moze pewnym rozwiazaniem jest wydzielenie sympatycznego, zielonego miejsca
                            (moze nawet z wodotryskiem) poza sala glowna gdzie siedza inni konsumenci.
                            Jezeli to mogloby w konsekwencji przyniesc wzrost dochodow to moze warto
                            zaiwestowac i zmodernizowac swoje lokale.
                            • Gość: Fugazi Re: idiota taki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 11:35
                              > zdaje sie, ze ryzyko jest wliczane w prowadzenie dzialanosci gospodarczej.
                              > Ponosza je sprzedajacy marchewke oraz dilerzy samochodowi.

                              Tu się zgadzamy. Ryzyko zostało wkalkulowane i zatwierdzone przez bank.
                              Niestety ryzyko wymyślonych i idiotycznych zakazów trudno było przewidzieć.
                              Toteż idiota z kredytem szuka odpowiedzialnych za uszczęśliwianie jego klientów.
                              Ma w dupie przebudowy i wydzielania. Nawet jeżeli Kiciara mu je sfinansuje.
                              Odpowiada wyraźnie i stanowczo, że nie chce za klientów tych którym dym
                              przeszkadza. Może wywiesić stosowne ostrzeżenie.
                              Sam w smrodzie tytoniowym żył i żyje. Zwyczajnie go lubi. Jego znajomi i
                              klienci też. Walą oknami i palą na umór. Jest im z tym dobrze i przyjemnie.
                              Proponują Kiciarze& Company założenie swojego pubu z zakazem palenia. Proszą
                              też aby od ich ulubionego lokalu się odwaliła.

                              Pozdrawiam
                              Fugazi
                              • kiciara11 Re: idiota taki 26.07.06, 11:45
                                juz sie odwalam
                                • Gość: Fugazi Re: idiota taki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 11:48
                                  Koledzy szczerze dziękują za zrozumienie.
                                  Niestety z uwagi na twoje zdrowie no i dobre nawyki nie zapraszają na jednego
                                  głębszego z dymkiem w tle.

                                  Pozdrawiam
                                  Fugazi
                                  • kiciara11 Re: idiota taki 26.07.06, 11:53
                                    pozdrow kolegow, zwlaszcza, ze przyszlo im pracowac w szkodliwych warunkach. No
                                    i oczywiscie zycze im klienteli tylko palacej.
                                    A swoja droga to od ktorych Twoich kolegow mam sie odwalic?
            • Gość: antypalacz Re: to chyba oczywiste IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.06, 21:42
              Zauważyłem, że wielu tramwajarzy (i tramwajarek)w Polsce, pali w trakcie jazdy
              papierosy. Najczęściej są to papierosy niskiej jakości. Okropnie śmierdzą.
              A kabina motorniczego nie jest szczelna.

              Czy palenie w tramwaju jest zgodne z przepisami?

              • xxtoja Re: to chyba oczywiste 25.07.06, 21:49
                a pamietasz jak ludie palili w tramwajach, lub na wywiadówkach w szkole...
                po prostu należy zwrócić uwage i zapisac numer motorniczego. Raczej maja na
                palenia papierosów czas na postojach.
            • jayin Re: to chyba oczywiste 27.08.06, 17:51
              xxtoja napisała:

              > tylko jedno miejsce jest publiczne, a drugie nie i jest pewna o!)) duża
              > róznica w przepisach.

              publiczne jak publiczne.

              w tym publicznym w opcji "knajpa" nikt NIE MUSI przebywać. wchodzi tam z własnej woli. jak nie chce, to nie wchodzi i idzie gdzie indziej.

              w tym publicznym w opcji "publiczne, bo ogólnodostępne: np. sklep, dworzec, apteka, kino, muzeum, US, poczta itd itp..." - jasne jest, że siłą rzeczy ludzie sobie nie wybierają lokalu i BYWAJĄ tam i palacze i nie.

              więc jak dla mnie zupełnie nie ma sensu obostrzenie typu: "zabrońmy palić we wszystkich knajpach!". bo to sprawa właściciela. najwyżej jego decyzja o utrzymaniu "zezwolenia na palenie" spowoduje mniejszą liczbę klientów, bo ci niepalący nie będą tam chcieli przychodzić. a jak właścicielowi na nich zalezy - to stworzy salę i dla palaczy i dla niepalących (chociaż to i tak nie jest w 100% idealne rozwiązanie - dym, nie chleb, się roznosi sam:-)

              jestem anty wszelkim tego typu "zakazom" na terenie prywatnych terenów.

              bo niedługo pojawią się opcje: "A może zakażmy wchodzić do WSZYSTKICH knajp ludziom w obuwiu koloru czerwonego??"...;-)
    • Gość: Gosc Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.06, 21:44
      w Fudze jest wydzielona sala w ktorej obowiazuje zakaz palenia ale jako ze nie
      jest odgrodzona od reszty lokalu to czlowiek smierdzi po takiej wizycie tylko
      troche mniej niz w tzw *normalnym pubie*
      • Gość: antypalacz Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.06, 21:46
        a tak na marginesie.
        To fakt, że autobusy często się już sypią i są brudne,
        to fakt, że bilety są drogie,
        ale mnie najbardziej wkurzają palący (w autobusie lub tramwaju) kierowcy -
        częsty widok na pętli tramwajowej w godzinach rannych.
        Dlatego wyjechalem z Polski
        Ciekawe czy Norek=Barcis z "Miodowych Lat" jest palaczem

    • exman Re: Zakaz palenia w knajpach? 25.07.06, 22:04
      A może tak wprowadzić podział knajp na te dla palaczy i dla niepalących ?
      Podział należy wprowadzić na drodze losowania i rotacja co rok, aby właściciele
      nie tracili na klientach.
    • kameleonk Re: Zakaz palenia w knajpach? 25.07.06, 22:04
      Jest wiele za tym by wprowadzić podziały w pubach na palaczy i anty- ale jak
      wielu już napisało na wiele się to nie zdaje bo i tak dymek się rozchodzi a
      potem mamy takie a nie inne rezultaty wizyty w pubie. To że ktoś jest
      nałogowcem i już nawet nie czuje tego bądźmy szczerzy smrodu to kwestia że
      przesiąkł nim. Odgórne wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych
      będzie pewnie oprotestowane ale i tolerancja palących powinna być inna jeśli
      sam lubi ten smród to nie znaczy że inni mają się temu podporządkować, jak tak
      bardzo lubi ten nałóg to niech pali u siebie w domu bo tam zakazów nie ma :) i
      sam się dusi w tym smrodzie.
      • Gość: antypalacz Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.06, 22:12
        CO palacze mają wybaczać niepalącym? To, że niepalący nie zatruwają i nie
        zasmradzają powietrza wokół siebie?

        90% palaczy nie potrafi zrozumieć, że dym śmierdzi. Obiektywnie śmierdzi, a nie
        jest to wymysł przewrażliwionych niepalących.

        Jak byście zareagowali, gdyby ktoś w Waszym towarzystwie pierdział roznosząc
        woń wokół siebie? Jemu akurat to nie przeszkadza, ale otoczenie się dusi.

        DOKŁADNIE tak samo niepalący odbierają dym papierosów. Z drobną różnicą -
        pierdnięcie nie jest tak szkodliwe jak dym.

        Mój palący kolega zawsze wychodzi do palarni. Po powrocie "pachnie" jak
        popielniczka i to też nie jest przyjemne, ale doceniam, ze wychodzi. Niestety,
        na większość palaczy nie ma ratunku.

        Pamiętam artykuł w Wyborczej, jakiś dziennikarz (palący) najpierw leciał kilka
        godzin samolotem (absolutny zakaz palenia), a potem na lotnisku w Nowym Jorku
        gorączkowo szukał palarni. Każdy zapytany machał na odczepnego "a to tam jest"
        i odchodził. Szukanie palarni zajęło palaczowi prawie pół godziny. Palarnia
        okazała się wydzielonym boksem o przezroczystch ścianach, bez ławeczki ani
        krzeseł, z metalową popielniczką pośrodku i wyciągiem pod sufitem. Dziennikarz
        wszedł tam i... stracił ochotę na papierosa. Wypalił jedną czwartą i miał dość.

        Myślę, że gdyby palenie nie było taką celebrą (kawka, ploteczki, papierosik) to
        dużo mniej osób trułoby siebie i otoczenie.
        • Gość: antypalacz Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.06, 22:17
          Bylem niedawno w Polsce
          Siedzimy z przyjacielem w jego mieszkaniu, w bloku, w jego pokoju dziennym i...
          smierdzi papierosami. Nie .. on nie pali. To sasiad sobie siedzi na balkonie i
          odpreza sie - przyjaciel pobiegl zamknac drzwi balkonowe.
          Podobno sasiad jest takim egoista, ze nie chce przestac palic na balkonie.Po
          prostu ma w nosie, tych ktorzy nie pala.
          W Polsce pali sie prawie wszedzie.
          Wyjatkiem sa moze ..... koscioly.

          PS
          aha, gostek, ten sasiad to jakis prosty gosc bez wykszatlcenia.Nie wiem, moze
          dlatego jest taki uparty?
        • xxtoja Re: Zakaz palenia w knajpach? 25.07.06, 22:18
          tu masz rację, wszystko zależy od osobistej kultury.
          • kameleonk Re: Zakaz palenia w knajpach? 25.07.06, 22:22
            od kultury osobistej i od tego czy w rodzinie zwraca się na to uwagę czy nie...
            bo jak ojciec pali, matka itd itd to żadnemu z nich to nie przeszkadza więc
            uważają że wszystko jest ok.
          • Gość: palepan Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 22:32
            Wrodzonej czy nabytej?
    • kiciara11 jestem za zakazem 25.07.06, 22:33
      w kazdej knajpie, z wyjatkiem ogrodkow letnich i wydzielonych specjalnych sal.
      Palacze juz sie powoli ucza, ze trzeba sobie jakos radzic i nie pala w pracy, w
      urzedach, w sklepach, w kinach, kosciolach, w swoich domach (bo zona sciga)
      itp. Poradza sobie i w pubach. Jezeli damy wolna reke restaratorom to nie ma co
      liczyc na powszechne powstanie. Ktory z wlascicieli pubow by wprowadzil taki
      zakaz kiedy obok konkurencja tego nie robi?
      Odgorny zakaz tylko wchodzi w gre.
      • Gość: dz14d Oczywiscie tez przeciw paleniu IP: 80.53.41.* 25.07.06, 23:23
        Papierosy sa niezdrowe, sa drogie, smierdza i zabijaja urode kobiet.
        • kiciara11 Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu 25.07.06, 23:26
          to koniecznie musze zostac kims waznym aby wydac zakaz palenia w pubach;))
          • Gość: dz14d Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu IP: 80.53.41.* 25.07.06, 23:28
            zaglosuje bez watpliwosci!
            • kiciara11 Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu 25.07.06, 23:38
              ale na prezydenta jest juz tlok a na radnego szkoda czasu ... wiec przyjdzie mi
              siedziec w smierdzacych pubach i wdychac dym tytoniowy.
              • Gość: dz14d Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu IP: 80.53.41.* 26.07.06, 00:08
                Totez ja nie chodze po smierdzacych pubach - od dymu z papierosow boli mnie leb,
                wole pojechac sobie na most kolejowy nad Odra, wyniesc rower na filar i
                posiedziec popijajac piwko i obserwujac czaple albo sarny z mlodymi.
                • kiciara11 Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu 26.07.06, 10:52
                  a ja chodze, glownie gdy graja moi ulubieni muzycy.

                  ps. myslalam, ze nie mieszkasz tutaj;)
                  • Gość: dz14d Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu IP: 80.53.41.* 26.07.06, 22:14
                    moi ulubieni muzycy sa zazwyczaj u mnie na cd...

                    tutaj tzn gdzie?

                    po prawie rocznej przerwie mam nadzieje wrocic do jezdzenia rowerkiem - wczoraj
                    i dzis po ok 37km - z obowiazkowa przeprawa dwa razy przez Odre, raz promem a
                    raz przez most kolejowy :D - Odra to nie tylko Szczecin
                    • kiciara11 Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu 26.07.06, 22:47
                      na cd rowniez, i w domu, i w samochodzie, i w pracy... ale najlepsi sa na zywo.

                      no tutaj;)

                      Wiem ze Odra to nie tylko Szczecin ale tak skojarzylam bo jestes ze Szczecinem
                      zwiazany emocjonalnie no i rozmawiamy na forum Szczecin. To taka najprostsza
                      dedukcja.

                      Podziwiam bo dla mnie 30 km to gorna dawka dzienna i rzadko mi sie zadrza -
                      czesciej po 20 km.
                      • Gość: dz14d Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu IP: 80.53.41.* 26.07.06, 23:00
                        ja preferuje cd...

                        Heh... Szczecin i Odra - po drodze jednak jest kilka miast ;)

                        Zapuscilem sie wiec 37 to tak akurat by wyskoczyc codziennie po pracy, w sobote
                        pewnie bedzie 52km z czego ok 2/3 w lesie po piachu :( Rekord to bylo jakies
                        76km... do mitycznych 100 nie mialem okazji dociagnac.
                        • kiciara11 Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu 26.07.06, 23:04
                          ale trackingowym czy szosowka? po lesie to chyba tym pierwszym.

                          No dobra, to kupie Ci kiedys w prezencie cd;)
                          • Gość: dz14d Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu IP: 80.53.41.* 26.07.06, 23:15
                            mtb, oponki conti vertical 2.3 i jest ok a o szosowce mysle od jakiegos czasu
                            ale chyba skonczy sie na mysleniu, zrobie 2 kolka i zakupie semislicki i tak
                            zalatwie problem - tak naprawde kreci mnie wlasnie dirt i offroad - jesien w
                            lesie czy zima - polecam niesc rowerek w sniegu po kolana przez pare km :D
                            • kiciara11 Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu 26.07.06, 23:23

                              >
                              > polecam niesc rowerek w sniegu po kolana przez pare km :D

                              czys Ty oszalal? Robie rozne dziwne rzeczy w zyciu ale dobrowolnie niesc rower
                              na plecach w sniegu po kolana to dla mnie za duzo. Jezeli snieg - to narty!;)
                              Czym mnie jeszcze zaskoczysz?
                              • Gość: dz14d Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu IP: 80.53.41.* 26.07.06, 23:32
                                kolce w oponach? po Odrze nie jezdzilem ale taki mialem zamiar :D
                                Na przod poszedl schwalbe snowstud a na tyl samorobka ale to byl blad - na przod
                                powinna byc samoroba a tyl schwalbe snowstud - btw gdybys zamierzala pojezdzic
                                rowerkiem zima (to cudne doswiadczenie i naprawde warto sprobowac) to jednak
                                polecam nie kupowac snowstud'a tylko zainwestowac w schwalbe ice spiker'a 304
                                kolce daja bezpieczenstwo!
                                Dobranoc!
                                • kiciara11 Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu 26.07.06, 23:47
                                  hm.. chyba w nocy beda mi sie snily te schwalbe snowstud (cokolwiek to jest);)
                                  kolorowych snow
                                  • Gość: dz14d Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu IP: 80.53.41.* 27.07.06, 22:19
                                    www.raddiscount.de/P02235.html
                                    to ja jednak wole jak mi sie nic nie sni :D
                                    • kiciara11 Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu 27.07.06, 22:27
                                      no faktycznie kiepski scenariusz na sen sobie wybralam;))
                                      • Gość: dz14d Re: Oczywiscie tez przeciw paleniu IP: 80.53.41.* 27.07.06, 22:37
                                        ;)
      • mamoniowa303 Re: jestem za zakazem 25.07.06, 23:37
        Niestety w pracy tez pala :( zamykaja sie w pokojach, albo toaletach.
        • kiciara11 Re: jestem za zakazem 25.07.06, 23:39
          to niech sie dusza w tych toaletach. Swoja droga to strasznie upokarzajace jest
          dla palaczy... na ich miejscu rrzucilabym to w diably.
          • mamoniowa303 Re: jestem za zakazem 25.07.06, 23:43
            tyle, ze w tych toaletach pozniej dusza sie inni, poza tym smrod rozchodzi sie
            po korytarzach.
            W niektorych instytucjach sa palarnie, to w pewnym stopniu rozwiazuje problem.
            • kiciara11 Re: jestem za zakazem 25.07.06, 23:47
              zastanawiam sie co by bylo w stanie zmusisc mnie zebym palila w toalecie albo w
              tych klatkach dla palaczy. Faktem jednak jest, ze od momentu pietnowania
              palaczy zrobilo sie ich mniej ale w knajpach maja raj;(
            • Gość: momo Re: jestem za zakazem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 23:53
              osoba śmierdząca tanim papierosemi i piwem śmierdzi tak samo jak czarnej
              szkockiej i hawanie.Taka symfonia zapachowa poraża.
              • Gość: Gosc Re: jestem za zakazem IP: .2P1D* / 195.124.114.* 26.07.06, 07:28
                wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8401091,wiadomosc.html?ticaid=12077
                • ag_ulek :) 26.07.06, 17:24
                  gdyby w knajpach nikt nie palil byloby pieknie.
                  W koncu moglabym z dzieckiem isc spokojnie na obiad i nie martwic sie, ze bedzie
                  wdychac dym.
                  Poki jest lato to jakos ujdzie - mozna siedziec w ogrodkach - chociaz tez nie
                  jest fajnie jak ktos obok dmucha dymem prosto w oczy.

                  • piotr33k2 Re: :) 27.07.06, 22:44
                    ag_ulek napisała:

                    > gdyby w knajpach nikt nie palil byloby pieknie.
                    > W koncu moglabym z dzieckiem isc spokojnie na obiad i nie martwic sie, ze
                    bedzi
                    > e
                    > wdychac dym.
                    > Poki jest lato to jakos ujdzie - mozna siedziec w ogrodkach - chociaz tez nie
                    > jest fajnie jak ktos obok dmucha dymem prosto w oczy.
                    > do knajp sie z reguły na obiad nie chodzi tylko do restauracji albo jakiegoś
                    szybkiego baru z żarciem gdzie albo sa wydzielone miejsca dla palaczy albo
                    wogóle się nie pali od dawna ,w knajpach przdewszystkim sie raczej alkochole
                    przerózne pije i baluje więc świeto..e dziewice z dziećmi nie są tam
                    wskazane ,albo niech nie udają tych dziewic.
                    • kiciara11 Re: :) 27.07.06, 22:51
                      w knajpach przdewszystkim sie raczej alkochole
                      > przerózne pije i baluje więc świeto..e dziewice z dziećmi nie są tam
                      > wskazane ,albo niech nie udają tych dziewic.

                      ALKOHOLE!

                      Podnies czasami wzrok od kufla piwa i znad chmury dymu i sie rozejrzyj. Ile
                      osob w pubie pali a ile tego nie robi? 1/3 to palacze a reszta to osoby, ktore
                      z ogromna przyjemnoscia wciagaja ten Twoj smrod ktory wydychasz. Gdybys mial
                      odrobine szacunku to wyszedlbys z tym petem na zewnatrz - korona z lba by ci
                      nie spadla.
                      • piotr33k2 Re: :) 27.07.06, 22:56
                        jak idziesz chlać do jaskini to musisz sie liczyć z konsekwencjami i korona z
                        łba tez ci nie spadnie ,cnoty też nie stracisz .
                        • kiciara11 Re: :) 27.07.06, 23:10
                          gdyby palacze zamykali sie w jaskini to byloby calkiem dobrze ale oni leza
                          wszedzie.
                          Biorac dla przykladu pub/dyskoteka gdzie wieczorkiem w sobote siedzi
                          kilkadzieat osob (dajmy na to dla rownego - 60) a 1/3 z nich pali, to przy
                          zalozeniu, ze kazdy na godzine wypali 5 papierosow to mamy dym ze 100 szlugow/h
                          czyli 5 paczek/h!!! Oczywiscie jak sie idzie na piwo to nie na jedna godzine i
                          sobie teraz wyobraz ile wdychaja inni uczestnicy. Gdybym lubila dym to bym
                          palila sama ale ze go nie lubie to zmuszona jestem biernie wciagac Wasze plucne
                          odchody.

                          ps. jakbys nie wiedzial to cnoty sie nie traci od dymu (popros starsza
                          kolezanke to Ci wylumaczy dokladnie)
                          • piotr33k2 Re: :) 27.07.06, 23:26
                            tzw. bierne palenie to wyolbrzymiony mit tym bardziej w salach z klimatyzacją i
                            wentylacją ,bedąc w tym przybytku raka płuc na pewno nie dostaniesz i cnoty
                            nie starcisz, a ze dym jaśnie delikatnej pani śmierdzi ?nie musisz tam chodzić
                            idz do kawiarni albo baru mlecznego czy restauaracji tam nie wolno od dawna
                            palić albo są wydzielone miejsca. coś mi sie jednak wydaje że ciągnie cię tam
                            mimo wszystko zbyt silnie ,a jak cie ciągnie(to też jest szkodliwy nałóg) to
                            nie marudż .
                            • kiciara11 Re: :) 27.07.06, 23:32
                              dla palaczy, ktorzy nie zamierzaja sznowac zrowia innych osob i maja ich gdzies
                              powinny byc zastrzezone "mordownie" a w reszcie lokalow gdzie mozna sie napic
                              drozszego piwka czy winka i posluchac dobrej muzy (najlepiej na zywo) powinien
                              byc przestrzegany etyczny kodeks niepalenia.
    • piotr33k2 Re: Zakaz palenia w knajpach? 26.07.06, 23:14
      zakaz zakazu ,knajpa to nie przychodnia, nikt tam nie musi chodzic jak komuś
      szkodzi ,jadłodajnie bary mleczne itp. owszem moze byc zakaz ale nie knajpa
      gdzie sie pije .
      • Gość: labatt Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 27.07.06, 00:24
        Pale...Znam konsekwencje...
        Calkowicie zgadzam sie z zakazem palenia w pubach,kawiarniach,restauracjach -
        jesli taka wola restauratorow....
        • Gość: antypalacz Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.07.06, 11:54
          Wiecie, co jeszcze mnie wkurzalo?
          Nienawidzilem jak przy wsiadaniu do autobusu czy tramwaju, zaciągal się taki
          palacz po raz ostatni, przypalając niemal rekę( totalnie alogiczna
          czynnosc...jak zreszta "cale" palenie) i wskakuje w ostatniej chwili wydychając
          dym w środku pojazdu. Kiedyś zwróciłem uwagę takiemu jegomościowi i zostałem
          zbluzgany, wyobrazacie sobie, że cham mamrotał dwa przystanki.

          DRODZY PALACZE!
          Jeśli już musicie to robić, to trujcie siebie, NAS zostawcie w spokoju!!!!!!!!
          Nie zabijajcie Nas dymem papierosowym.

          • Gość: antypalacz Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.07.06, 12:02
            Natomiast moja kuzynka miala takiego pecha na przystankach, ze taki pecik
            wyladowal jej na bucie nowym bucie i wypalil pokazna dziure( szczescie w
            nieszczesciu bylo to w Niemczech i dostala od palacza ubezpieczalni zwrot
            kosztow).
            Innym razem wyladowal oblesny niedopalek prawie na nosie jej niskozawieszonego
            psa. A jak by tak sie jej male dziecko potknelo i upadlo na takiego
            niedogaszonego petka?
            A ile smietnikow i mieszkajacych tam bezdomnych sie spalilo w calym swiecie, bo
            komus sie nie chcialo zgasic peta?



            • piotr33k2 Re: Zakaz palenia w knajpach? 27.07.06, 15:30
              co ty nie powiesz? "a jak by to była wasza matka staruszka ..."(he he) ,puknij
              się w ten "zdrowy" ekologiczny nieskażony niczym łeb zanim napiszesz kolejną
              piramidalną bzdure.
              • Gość: antypalacz Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.dip.t-dialin.net 27.07.06, 19:44
                Jestes infantylny i bagatelizujesz problem.Pomysl jak swietnie byloby gdyby
                obciążyć papierosy specjalnym podatkiem na leczenie palaczy albo zmusić
                koncerny tytoniowe do płacenia za utratę zdrowia na skutek używania
                produkowanych przez nich trucizn.
                Albo sie tak pienisz, gdyz palisz mnostwo
                • Gość: pieszy Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.globalconnect.pl 27.07.06, 21:57
                  jak pokazuje susza pić każdy musi
                  palić nie
                • piotr33k2 Re: Zakaz palenia w knajpach? 27.07.06, 22:35
                  kto tu jest infantylny jak stara baba to nie powiem .
                  • xxtoja Re: Zakaz palenia w knajpach? 27.07.06, 22:41
                    jestes palczem?
                    • Gość: antypalacz Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.dip.t-dialin.net 27.07.06, 23:09
                      Wybieram wolność bez papierosa






                      Krzysztof Przewoźniak
                      Fot. Alina Gajdammowicz / AG


                      ZOBACZ TAKŻE


                      • Niemieccy palacze będą mieli problem (22-06-06, 02:00)
                      • Europa a papierosy (01-06-06, 12:18)
                      • Balkony bez dymu (01-06-06, 03:00)
                      • Świetlicki: Bez papierosa jestem jak Chaplin bez wąsów (10-05-06, 00:00)






                      SONDAŻ



                      Czy w Polsce powinien obowiązywać zakaz palenia w miejscach publicznych?

                      Tak (jestem palaczem)
                      Tak (nie palę)
                      Nie (nie palę)
                      Nie (jestem palaczem)
                      Nie mam zdania








                      rozmawiał Wojciech Tymowski 29-06-2006, ostatnia aktualizacja 29-06-2006 21:03

                      Częściowe zakazy palenia nie dość chronią niepalących od nikotynowych trucizn.
                      Potrzebny jest bezwzględny zakaz we wszystkich miejscach publicznych - twierdzi
                      specjalista z Fundacji "Promocja Zdrowia".


                      Wojciech Tymowski: Pan chce, aby każdy palacz czuł się jak wyrzutek.

                      Krzysztof Przewoźniak, Fundacja "Promocja zdrowia"*: - Nie. Chciałbym, aby
                      rzucił palenie, chronił zdrowie swoje i niepalących, a także oszczędził
                      pieniądze.

                      Ale zabiega Pan o to, by w ogóle nie można było palić w restauracjach, pubach,
                      w biurach, nawet w wydzielonych miejscach.

                      Tak. Nasza Fundacja wspiera Ministerstwo Zdrowia i posłów przygotowujących
                      projekt zmian w prawie. Częściowy zakaz palenia niewiele daje. Niepalący nie są
                      dość chronieni. Sale dla palących łączą się z tymi dla niepalących, dym
                      swobodnie między nimi wędruje. Często stoliki dla palących sąsiadują z
                      pozostałymi. Co roku ok. 50 tys. palących i 2 tys. niepalących Polaków umiera
                      przedwcześnie z powodu dymu papierosowego. Ginie średnie miasto. A 10 milionów
                      głównie uboższych Polaków, wydaje niepotrzebnie na papierosy kilkanaście
                      miliardów złotych.

                      Palacz jest wolnym człowiekiem, ma prawo żyć z nałogiem.

                      Palacz mówi często: Mój wybór, moje życie. Ale czy on żyje tylko dla siebie? A
                      co z jego bliskimi, gdy z powodu palenia zachoruje albo umrze. Zakaz palenia w
                      miejscach publicznych i w pracy pomoże palaczom w rzucaniu nałogu. We Włoszech
                      po wejściu zakazu pół miliona ludzi przestało palić. W Irlandii liczba palaczy
                      w rok zmniejszyła się o 10 procent. To tyle co przez 10 lat prowadzenia
                      społecznych kampanii antynikotynowych.

                      Bezwzględny zakaz palenia to ograniczenie wolności.

                      Takich praw jest więcej i akceptujemy je w imię naszego bezpieczeństwa i
                      ochrony zdrowia. Np. na lotniskach jesteśmy dokładnie sprawdzani. Wolność to
                      nie tylko prawa jednostek, ale i nasze zobowiązania wobec innych, jak choćby
                      przestrzeganie dobrych obyczajów, które nie szkodzą innym i nam samym. To także
                      wolność do życia w zdrowym, wolnym od toksyn środowisku.

                      Ale czy do rzucania palenia powinno zmuszać ludzi surowe prawo i groźba kary.

                      To jest skuteczne. I dlatego wiele krajów wprowadziło już zakaz palenia we
                      wszystkich miejscach publicznych: USA, Kanada, Nowa Zelandia, w Europie
                      Irlandia, Norwegia, Włochy, Malta, Szkocja. W Kalifornii, skrótowo rzecz
                      ujmując, wolno palić już tylko w domu.

                      A co komu przeszkadza człowiek palący np. na przystanku?

                      Kalifornijskie władze uważają, że to negatywny wzór dla młodzieży.

                      W Polsce też chciałby pan zakazać palenia na przystanku, na ulicy...

                      Nie tak bardzo jak w pomieszczeniach zamkniętych. Wcześniej jednak potrzebna
                      jest akcja edukacyjna i debata na ten temat. Żeby ludzie rozumieli dlaczego to
                      trzeba wprowadzić. Choć z tym nie jest źle. Według sondażu Pentora 77 proc.
                      Polaków popiera zakaz we wszystkich miejscach publicznych, nawet na ulicy. Jak
                      w Kalifornii!

                      To pewnie ci, którzy nie palą.

                      Przede wszystkim, ale także 20 proc. spośród palaczy. W Irlandii za
                      wprowadzeniem zakazu było 67 proc. mieszkańców, a wśród palaczy jedynie 5 proc.
                      Dziś taki zakaz akceptuje 45 proc. palących Irlandczyków.

                      Właściciele pubów i restauracji boją się, że stracą część klientów.

                      Tam, gdzie wprowadzono zakaz obroty nieznacznie zmalały, ale na krótko. We
                      wszystkich krajach sytuacja wróciła do normy. Zatrudnienie w branży też nie
                      spadło. Ani dochody z konsumpcji alkoholu. W wielu barach i restauracjach nawet
                      lekko o ok. 5-6 proc. wzrósł odsetek klientów, bo przybyli niepalący turyści. W
                      Polsce może być podobnie.

                      Wierzy pan, że w Polsce zakaz będzie przestrzegany?

                      Tak. We Włoszech też miało się nie udać, a jednak generalnie zakaz się przyjął.
                      W Irlandii, Szkocji, Norwegii jest przestrzegany skrupulatnie.


                      A nie szkoda panu, że przez zakaz palenia stracimy coś cennego w kulturze.
                      Marlena Ditrich paliła, James Bond palił, u nas Marcin Świetlicki z papierosem
                      daje świetny show...

                      Nie wierzę, że jakakolwiek działalność twórcza musi być "uzależniona" od
                      papierosa. Za to wielu twórców, którzy palili, czasami też w światłach fleszy,
                      odeszło przedwcześnie, osierocając swoje rodziny i kulturę.

                      • Krzysztof Przewoźniak jest dyrektorem ds. Nauki w Fundacji Promocja Zdrowia,
                      założonej w 1991 roku z inicjatywy znanego specjalisty chorób wewnętrznych i
                      epidemiologa prof. Witolda Zatońskiego. Celem działania Fundacji jest
                      zmniejszenie liczby zachorowań na raka, szczególnie poprzez ograniczenie
                      palenia. W wyniku prowadzonych przez Fundację akcji społecznych „Rzuć palenie
                      razem z nami” przestało palić dwa i pół miliona Polaków.

                      • Gość: antypalacz 77% Polakow nie chce palenia we wszystkich IP: *.dip.t-dialin.net 27.07.06, 23:19
                        miejscach publicznych.Nawet na ulicy!!!
                        Dyskusje beda do momentu, gdy osoba niepalaca, ktora umiera z powodu zatrucia
                        nikotynowego pluc przez palaczy z jej otoczenia, wytoczy wielomilionowy proces
                        przeciwko tym ludziom lub instytucji ktora ten stan, mimo jej protestow,
                        tolerowala. " Second hand smoking", czyli wdychanie powietrza skazonego przez
                        palacych, jest rownie niebezpieczne, jak samo palenie. Cztery dni temu "
                        Washington Post" podal kolejne informacje na ten temat.
                        Wolnosc polega na uswiadomionej mozliwosci wyboru. Ludzie, ktorzy nie pala, a
                        sa narazeni na wdychanie trucizny te wolnosc powinni miec. W tylu krajach,
                        zaniepokojonych ogromnymi kosztami leczenia efetkow palenia mozna bylo
                        wprowadzic restrykcje na szeroka skale. Czy Polska jest tak bogata i ma tak
                        nieograniczone srodki na opieke medyczna, zeby tolerowac palaczy wszedzie?
                        Chyba nie. Czy nie jest to ciekawe, ze palenie jest najbardziej popularne w
                        krajach trzeciego swiata i wsrod spoleczenstw biednych ?

                        Brawo!!!
                        Według sondażu Pentora 77 proc.
                        Polaków popiera zakaz we wszystkich miejscach publicznych, nawet na ulicy. Jak
                        > w Kalifornii!

                        Mysle, ze przekonalem tym postem, ze nie jestem infantylny.
                        • Gość: dz14d Nie daj sobie wmowic ze jestes infantylny IP: 80.53.41.* 27.07.06, 23:38
                          to palacze probuja zejsc z dyskusji merytorycznej na dyskusje emocjonalna -
                          merytorycznie przegraja zawsze stad rozne epitety pod adresem niepalacych.
                          Ja twierdze ze kazdy palacy musi miec zagwarantowana mozliwosc trucia sie
                          papierosem, trzeba oblozyc kazda paczke podatkiem na leczenie palaczy i palczy
                          biernych. Skoro minister Religa chce wprowadzic na kierujacych pojazdami
                          mechnicznymi dodatkowe obcizenia finansowe z przeznaczeniem na ratowanie ofiar
                          wypadkow to taki sam krok powinien zostac wykonany w przypadku tytoniu - co
                          gorsza palacze niszcza zdrowie wlasne i innych swiadomie i z premedytacja czego
                          nie mozna odniesc do przytlaczajacej wiekszosci wypadkow drogowych majacych
                          charakter wybitnie losowy.
                          • Gość: Fugazi Trafiony głos w sprawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 23:56
                            zabrał Maciej Miąsik.
                            Problem palenia i palaczy urasta do walki o wolny wybór.

                            www.miasik.net/archive/2006/07/wrogowie-palenia
                            Polecam i pozdrawiam
                            Fugazi
                            • Gość: dz14d abolutnie nie trafiony... IP: 80.53.41.* 28.07.06, 00:30
                              jesli palacz zadba o to by nie smierdzialo fajkami to ok. Jako osoba nie palaca
                              chce miec wolny wybor do nieprzebywania w smrodzie - jesli ktos kupi sobie maske
                              pgaz i przerobi ja na inhaltor dymu tytoniowego i na zewnatrz bedzie wyrzucal
                              oczyszczony i bezwonny gaz to ok - jak dla mnie moze byc - wolnosc wyboru
                              palacza kontra wolnosc wyboru niepalacego! - jedyny sposob na to by kazdy z nich
                              mial wolnosc wyboru to szczelne, hermetyczne kabiny. Skoro palenie papierosow
                              nie jest czynnoscia naturalna i niezbedna do zycia a ma charkater raczej lokalny
                              to logiczne wydaje sie ze to palaczy trzeba izolowac bo to taniej i
                              skuteczniejsze jesli chodzi o efekt koncowy.
                              Zmeczony jestem juz terrorem palaczy, smrodem dymu tytoniowego. Znam ludzi
                              ktorzy dostaja atakow astmatycznych pod wplywem sladowych ilosci dymu, musze
                              wachac dym przenikajacy do mojego mieszkania bo sasiad pali w lazience albo na
                              balkonie - nie czuje smrodu jego brudnych stop czy pach ale czuje smrod jego
                              papierosow. Dlaczego palacze jadac pociagiem nie pala w przedziale dla palaczy?
                              Jeden zapytany przeze mnie stwierdzil ze byloby to niegrzeczne gdyby palil w
                              przedziale mimo ze pozostali wspolpasazerowie to tez palacze - na pytanie czy
                              grzecznie jest palic na korytarzu gdzie sa niepalacy po namysle zgasil peta i
                              wszedl do przedzialu. Mecza mnie nic nie warte argumenty palaczy - ich sila to
                              demagogia wiec ja tez posluze sie demagogia by obnazyc slabosc argumentow
                              palaczy - porownajmy palacza do mordercy - jesli damy prawo wyboru palczowi
                              palenia lub nie to dlaczego nie dac mordercy z nozem w reku prawa do zabijania
                              lub nie? To wlasnie jest wartosc argumentu palacza - zadna! Tak samo za morderce
                              wstawmy zoofila, pedofila, zlodzieja, oszusta - kazdy z nich ma prawo wyboru
                              tylk odlaczego ich wybor oznacz krzywde kogos innego - jesli ja nie pale to
                              palaczowi nie przeszkadzam, obaj oddycham tym samym powietrzem i jest to
                              neizbeden nam do zycia, obu, bez wyjatku - wiec ja palaczowi nie przeszkadzam a
                              teraz palcz wyjmuje fajke, zapala ja i zaciag sie swiezym dymkiem, po chwili
                              wypuszcza oblok dymu i juz jest problem - czy tego chce czy nie musze razem z
                              nim uczestniczyc w spektaklu intoksykacji... gdzie moja wolnosc wyboru? gdzie
                              mam pojsc, gdzie uciec? jak dlugo uciekac? dokad?
                              • Gość: pepe Re: abolutnie nie trafiony... IP: .2P1D* / 195.124.114.* 28.07.06, 08:20
                                spokojnie czas dziala na nasza korzysc, powoli dociera do spoleczenstwa koszt
                                jakim dla wszystkich sa palacze i maleje liczba chetnych do ich ponoszenia :-)

                                wciaz jednak dochodzi do zabawnych sytuacji np. w pociagu znajomy palacz siedzi
                                w przedziale dla niepalacych ale wypalic papierosa idzie do przedzialu dla
                                palacych, na pytanie dlaczego nie zostanie tam na czas podrozy odpowiada "tam
                                sie nie da wytrzymac tak strasznie smierdzi" :-)

                              • Gość: Fugazi Re: abolutnie nie trafiony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 09:02
                                1.Palenie papierosów śmierdzi - fakt niezaprzeczalny ale...
                                2. Śmierdzi też palenie papieru, pleksi czy gumy. Śmierdzi także kiedy się nie
                                pali. Wystarczy się nie myć.
                                3. Zakaz palenia pod pretekstem smrodzenia jest więc absurdalny.

                                4. Zakaz palenia pod pretekstem szkodliwości jego biernego wdychania można
                                obalić podobnie.
                                Wystarczy zbadać rakotwórcze bierne wdychanie dymu palonej gumy.
                                Trzeba by zakazać palenia wszystkiego co szkodzi a więc proszę o listę oraz
                                stosowną ustawę.

                                5. Tytoń sprzedawany jest legalnie i służy do spalania. Trudno więc odmówić
                                właścicielowi prywatnego a nie publicznego lokalu do wydawania lub cofania
                                zgody na palenie tegoż według własnego "widzimisię".

                                6. Nikt nie zabrania abyś korzystał z lokali dla klienteli palącej. Wystarczy
                                informacja na drzwiach aby nie mylić szukającego.

                                7. Naturalność palenia lub też życie w zgodzie z naturą bez używania tego
                                specyfiku jako argument za izolowaniem palaczy jest więcej niż durny.
                                Bardziej nienaturalne jest bowiem jedzenie lodów i picie coca-coli. A gdyby się
                                postarać to można by dowieść, że mieszkanie na Krzywoustego jest bardziej
                                szkodliwe i nienaturalne (np ze względu na hałas i smród) niż bierne palenie w
                                pubie. Nikt jednak nie zamierza wprowadzać zakazu przebywania na Krzywoustego.

                                8. Palenie w przedziale dla niepalących jest wykroczeniem wyłącznie wobec
                                właściciela wagonu. Ten winien wyrzucić palacza z pociągu z powodu naruszenia
                                zasad-umowy przewozu dupy jego.
                                Właściciel określił. Właściciel egzekwuje.
                                Nie mam nic przeciwko wykopywaniu palaczy z lokalu dla niepalących.

                                9. No a już porównywanie palacza do pedofila rozbraja zupełnie.
                                Tego się nie da skomentować.

                                Pozdrawiam
                                Fugazi
                                • Gość: olep Re: abolutnie nie trafiony... IP: .2P1D* / 195.124.114.* 28.07.06, 09:24
                                  *Śmierdzi też palenie papieru, pleksi czy gumy. Śmierdzi także kiedy się nie
                                  pali. Wystarczy się nie myć.
                                  3. Zakaz palenia pod pretekstem smrodzenia jest więc absurdalny*

                                  proponuje zebys palil papier, pleksi, gume w miejscach publicznych, logika
                                  takiego zachowania jest bliska Twoim argumentom wiec nie masz sie czego
                                  obawiac :-)
                                  • Gość: Fugazi Re: abolutnie nie trafiony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 09:37
                                    Razi mnie zawsze cytowanie moich myśli w sposób niedokończony.
                                    Szkoda, że nie odnosisz się do całego punktu i wybiórczo podkreślasz paloną
                                    gumę pomijając smród spod pachy.
                                    Logika wnioskowania o zakaz palenia pod pretekstem smrodzenia wymaga aby
                                    zakazać smrodzenia też w innych przypadkach.

                                    Pozdrawiam
                                    Fugazi
                                    • Gość: abc Smród jest sprawą względną jak zresztą wszystko IP: 212.14.58.* 28.07.06, 10:04
                                      Na dowód tego mogę powiedzieć, że jedzenie też.Nie lubię na przykład jak ktoś
                                      wsiada do tramwaju badź autobusu i zaczyna pałaszować jakąś kanapkę z Big Maca
                                      czy innego Mc Donaldsa.I chociaż na zewnątrz całkiem przyjemnie pachną to w
                                      pojeździe przyprawia mnie to o irytację.

                                      A ten wierszyk jest z innego przyjemniejszego wątku(ale a propo)

                                      Śmierdziel
                                      Przyszedł śmierdziel do ogrodu
                                      I stwierdził,
                                      Że się ktoś dopuścił smrodu,
                                      Bo śmierdzi.

                                      Stanął śmierdziel, żeby fakt ten
                                      Ustalić
                                      I cos w związku z tym nietaktem
                                      Uchwalić.

                                      Więc się śmierdziel zebrał licznie
                                      W drzew cieniu,
                                      Protestując energicznie
                                      W imieniu.

                                      Potem ruszył po ogrodzie
                                      Pochodem,
                                      Krzycząc: "Hańba! Precz, narodzie,
                                      Ze smrodem!"

                                      Krzyczał, ryczał, ducha sławił
                                      (Nie ciało),
                                      Ale gdzie się tylko zjawił -
                                      Śmierdziało.

                                      Z tego morał się wywodzi
                                      Dla wielu:
                                      Nie protestuj, gdy sam smrodzisz,
                                      Śmierdzielu.
                                    • Gość: olep Re: abolutnie nie trafiony... IP: .2P1D* / 195.124.114.* 28.07.06, 10:33
                                      powtarzam: idz na przystanek autobusowy zapal gume, papier i pleksi (najlepiej
                                      jednoczesnie) poczekaj na przyjazd strazy pozarnej, policji, pogotowia
                                      ratunkowego i daj znac jak sie skonczylo ...

                                      aha mozesz zarobic w leb od jakiegos gorliwego obywatela wiec wykup
                                      ubezpieczenie NW :-)

                                      tez badz zdrow
                                      O.
                                  • Gość: antypalacz trafna riposta-brawo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.07.06, 10:29
                                    *Śmierdzi też palenie papieru, pleksi czy gumy. Śmierdzi także kiedy się nie
                                    pali. Wystarczy się nie myć.
                                    3. Zakaz palenia pod pretekstem smrodzenia jest więc absurdalny*
                                    *Śmierdzi też palenie papieru, pleksi czy gumy. Śmierdzi także kiedy się nie
                                    pali. Wystarczy się nie myć.

                                    proponuje zebys palil papier, pleksi, gume w miejscach publicznych, logika
                                    > takiego zachowania jest bliska Twoim argumentom wiec nie masz sie czego
                                    > obawiac :-)

                                    Bardzo fanie skontrowane.
                                    Bawi mnie, ze palacze, nawet inteligentni, podaja groteskowe argumenty.
                                    Martwi mnie natomiast, to juz niestety nie jest zabawne, ze sa tak strasznymi
                                    egoistami.

                                    • nieslubne_dziecko_romana Re: trafna riposta-brawo 28.07.06, 10:38
                                      W "Kasi i Tomku" swego czasu była taka scena, która dobrze ilustruje
                                      ograniczone i egoistyczne myślenie palaczy (sam przez kilka lat paliłem, bardzo
                                      rzadko zdarza mi się jeszcze zapalić, ale zawsze staram się nie truć i nie
                                      smrodzić).
                                      Kasia pali w samochodzie. Tomek zwraca jej uwagę. Po sprzeczce, gasi papierosa
                                      i twierdzi oburzona:
                                      - Wy niepalący jestescie gorsi od faszystów.
                                      Tomek puszcza po chwili specjalnie bąka. Kasia bardzo sie oburza i zwraca mu
                                      uwagę, na co Tomek mówi:
                                      - Wy niepierdzący jestescie gorsi od faszystów.....
                                    • Gość: olep Re: trafna riposta-brawo IP: .2P1D* / 195.124.114.* 28.07.06, 10:51
                                      nie sa egoistami, matka wychodzi na balkon zeby nie palic przy dzieciach,
                                      ojciec pali w toalecie, po prostu na ludziach, ktorych nie znaja troche mniej
                                      im zalezy :-( a juz na przystanku to trudno miec znajomych :-)

                                      pomijam fakt ze do niektorych nie przemawia fakt, ze palenie szkodzi, malo to
                                      kobiet w ciazy czy karmiacych, ktore racza sie papierosem a wraz z nimi ich
                                      dzieci, te kobiety musialy by chyba na zywo obejrzec smierc palacza zeby im sie
                                      w glowach przestawilo ...

                                      nie ma co robic rewolucji raczej ewolucja malymi krokami doprowadzi do
                                      normalnosci ...
                                      • Gość: VVV Re: trafna riposta-brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 11:48
                                        Gość portalu: olep napisał(a): nie ma co robic rewolucji raczej ewolucja malymi
                                        krokami doprowadzi do
                                        > normalnosci .
                                        Też tak uważam ,wszelkiego rodzaju radykalne zakazy powodują poczucie
                                        dyskryminacji nie ważne słuszne czy nie.
                                        Zastanawia mnie sondaż w którym ponad dwie trzecie wypowiada
                                        się za zakazem palenia w miejscach publicznych co na to właściciele
                                        knajp czyżby nie zależało im na niepalących klientach,przecież w utrzymaniu
                                        knajpy rządzi rachunek ekonomiczny .
                                        Może niepalący zamawiają mniej alkoholu np ja tak mam im więcej
                                        alkoholu tym więcej palę.
                                    • Gość: Fugazi Re: trafna riposta-brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 10:56
                                      Smrodzenie jako argument przeciw paleniu jest durny. Wolę już bełkot o
                                      szkodliwości. Bardziej śmierdzi niemyta pacha albo osrany niemowlak.

                                      > Bawi mnie, ze palacze, nawet inteligentni, podają groteskowe argumenty.
                                      Tu akurat pudło podwójne albo i potrójne.
                                      Raz, że inteligentny nie jestem. Dwa, że do palaczy nie należę choć nie
                                      ukrywam, że zdarza się kiedy po dużej ilości piwa pociągnę dymu tytoniowego
                                      zazwyczaj nabijając fajkę.
                                      Przypisywany więc egoizm można przemienić spokojnie w altruizm.

                                      Walczę (?) o prawa palaczy do palenia, narkomanów do narkotyzowania się a
                                      pijaków do picia w miejscach dozwolonych przez właściciela tak aby szkodzili
                                      wyłącznie osobom w szkodzeniu tym zainteresowanym, w żadnej mierze postronnym.
                                      A więc w pubach, dyskotekach, kinach i wszędzie tam gdzie nie ma obowiązku lub
                                      konieczności przebywania.

                                      Pozdrawiam
                                      Fugazi
                                      • Gość: Fugazi spaliłem plastik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 11:10
                                        Zszedłem na najbliższy przystanek autobusowy i zapaliłem tworzywny patyczek od
                                        lizaka długości ca 10cm.

                                        Palił się z minutę i się spalił. Straż Pożarna nie przyjechała, Miejska też
                                        nie. Nikt na przystanku się nie oburzał. Jedna sie odsunęła. Kilka patrzyło z
                                        zaciekawieniem.
                                        Smród był umiarkowany i dym też. Na pewno większy niż od papierosa.
                                        Wnioskuje, że palić patyki od lizaków w miejscach publicznych można.

                                        Pozdrawiam
                                        Fugazi
                                        • Gość: dz14d Re: spaliłem plastik IP: 80.53.41.* 29.07.06, 00:24
                                          Gratuluje, zrob teraz to samo w Niemczech - zobaczymy czym rozni sie panstwo ze
                                          skutecznym ekzekwowaniem prawa od panstwa z kiepska jego ekzekwowalnoscia.
                                          Niczego nie udowodnisz w ten sposob, niczego poza wlasna bezradnoscia
                                          argumentacyjna.
                                      • Gość: olep Re: trafna riposta-brawo IP: .2P1D* / 195.124.114.* 28.07.06, 11:19
                                        *Smrodzenie jako argument przeciw paleniu jest durny. Wolę już bełkot o
                                        szkodliwości. Bardziej śmierdzi niemyta pacha albo osrany niemowlak.*

                                        nie wymiekaj, juz widze jak kazdy wyciaga na przystanku zza pazuchy niemowlaka
                                        naciska guzik i uprzyjemnia zycie osobom postronnym :-)))
                                        w sprawie kultury osobistej no coz to sprawa indywidualna albo o siebie dbasz
                                        albo nie tu przymusu administracyjnego nigdy nie bedzie ...

                                        *Walczę (?) o prawa palaczy do palenia, *** miejscach dozwolonych przez
                                        właściciela tak aby szkodzili wyłącznie osobom w szkodzeniu tym
                                        zainteresowanym, w żadnej mierze postronnym. A więc w pubach, dyskotekach,
                                        kinach i wszędzie tam gdzie nie ma obowiązku lub konieczności przebywania*

                                        tu chyba cos innego miales na mysli :-) chyba nie czujesz sie dyskryminowany ?

                                        • Gość: Fugazi Re: trafna riposta-brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 11:28
                                          > nie wymiekaj, juz widze jak kazdy wyciaga na przystanku zza pazuchy
                                          niemowlaka
                                          > naciska guzik i uprzyjemnia zycie osobom postronnym :-)))

                                          jaki guzik?

                                          > w sprawie kultury osobistej no coz to sprawa indywidualna albo o siebie dbasz
                                          > albo nie tu przymusu administracyjnego nigdy nie bedzie ...

                                          Przymus administracyjny w miejscach administrowanych przez miasto i owszem
                                          mógłby a czasem i powinien być stosowany. Argumentem tylko nie może być smród.

                                          > tu chyba cos innego miales na mysli :-) chyba nie czujesz sie dyskryminowany ?

                                          Czułbym się gdybym jako właściciel pubu musiał egzekwować zakaz palenia tytoniu.
                                          Gdyz Olep jako właściciel mieszkania egzekwować zakazu nie musiał by.
                                          Moi klienci woleliby pić i palić u Olepa.

                                          Pozdrawiam
                                          Fugazi
                                          • Gość: olep Re: trafna riposta-brawo IP: .2P1D* / 195.124.114.* 28.07.06, 12:08
                                            *Przymus administracyjny w miejscach administrowanych przez miasto i owszem
                                            mógłby a czasem i powinien być stosowany. Argumentem tylko nie może być smród*

                                            alez moze, rob ta sztuczke z patykiem codziennie (tylko nie zapominaj o
                                            papierze i gumie) i mysle ze kiedys Ci sie uda zalapac do czubkow :-)

                                            *Moi klienci woleliby pić i palić u Olepa*

                                            to dajmy im wybor, te apokaliptyczne wizje wlascicieli pubow o odplywie
                                            palacych klientow (w krajach gdzie juz wprowadzono zakaz palenia) nie
                                            sprawdzily sie a poki co to nie masz innej mozliwosci niz tylko nasiakac
                                            smrodem jesli masz ochote posiedziec w pubie
                                            • Gość: Fugazi Re: trafna riposta-brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 12:26
                                              > alez moze, rob ta sztuczke z patykiem codziennie (tylko nie zapominaj o
                                              > papierze i gumie) i mysle ze kiedys Ci sie uda zalapac do czubkow :-)

                                              Jutro spalę gumkę do włosów. Spaliłbym dziś ale muszę od żony podkraść.
                                              Czubkiem już jestem. Nie przeraża mnie to. Boję sie bardziej zakazu palenia
                                              gumki albo patyka od lizaka.

                                              > to dajmy im wybor, te apokaliptyczne wizje wlascicieli pubow o odplywie
                                              > palacych klientow (w krajach gdzie juz wprowadzono zakaz palenia) nie
                                              > sprawdzily sie a poki co to nie masz innej mozliwosci niz tylko nasiakac
                                              > smrodem jesli masz ochote posiedziec w pubie

                                              Są miejsca do konsumpcji w których jest zakaz palenia. Polecam Arkę na
                                              Śląskiej, róg Jagiellońskiej. Nic nie stoi na przeszkodzie aby lokali podobnych
                                              powstawało więcej.
                                              Jest widać zapotrzebowanie więc może Olep zamiast narzucać się jako niepalący i
                                              walczący o prawa klient w pubach dla palaczy zakręcisz się i otworzysz coś
                                              podobnego? Daj znać jak idzie interes.

                                              Pozdrawiam
                                              Fugazi


                                              • Gość: olep Re: trafna riposta-brawo IP: .2P1D* / 195.124.114.* 28.07.06, 13:10
                                                a wiec popadasz w nalog, trzymam Cie za slowo, daj znac gdzie stoisz,
                                                zorganizuje kamere, puscimy live w internecie bedziesz znanym, slawnym moze
                                                nawet podziwianym bojownikiem o prawa palaczy, no chyba ze spadkobiercy
                                                skorzystaja z okazji i skonczysz w pomieszczeniu o gumowych scianach,
                                                oczywiscie bez zapalek :-)

                                                nie kojarze ale jesli tam bywasz chetnie Cie odwiedze, nie chodzi oto zeby
                                                otwierac nowe puby tylko zeby respektowac prawa innych ludzi, mozesz sie
                                                spierac mnozyc argumenty a i tak obaj wiemy jaki bedzie wynik, prawda ?
                                                • Gość: Fugazi Re: trafna riposta-brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 13:13
                                                  > mozesz sie spierac mnozyc argumenty a i tak obaj wiemy jaki bedzie wynik,
                                                  prawda ?

                                                  Tu niestety masz rację. Mogę odwlekać, prosić błagać.
                                                  Faktu, że świat schodzi na psy nie da nie zauważyć...

                                                  Pozdrawiam
                                                  Fugazi
                                      • nieslubne_dziecko_romana Re: trafna riposta-brawo 28.07.06, 11:23
                                        Gdzieś jest jednak granica, po przekroczeniu której pijak lub narkoman szkodzi
                                        swiej rodzinie. Nie jest łatwo ją ustalić, ha nawet nie da rady...
                                        • Gość: Fugazi Re: trafna riposta-brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 11:39
                                          > Gdzieś jest jednak granica, po przekroczeniu której pijak lub narkoman
                                          szkodzi swiej rodzinie. Nie jest łatwo ją ustalić, ha nawet nie da rady...

                                          Raz , że liczę bardziej na rozsądek ćpuna niż urzędnika.
                                          Dwa, że w ustalaniu owej granicy niekoniecznie muszą brać udział persony żyjące
                                          z kar i mandatów za jej łamanie.
                                          Zakazy leżą głównie w interesie urzędnika a nie normalnego obywatela.

                                          Do tego mnogość ich pozbawia i rozsądku i trzeźwego myślenia.
                                          Państwo nie musi i nie powinno nadmiernie regulować zarówno kwestii moralnych
                                          jak i obyczajowych.
                                          Bo pojawiają się opinie typu, "co nie zakazane to dozwolone". A to błąd.
                                          Z ewolucyjnego punktu widzenia.

                                          Dziś z prawem i stosunkami między ludźmi jest gorzej niż przed stu laty.

                                          Pozdrawiam
                                          Fugazi
                                          • Gość: antypalacz Re: trafna riposta-brawo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.07.06, 13:50
                                            Rozwiązania chroniące osoby niepalące są niezbędne, ponieważ są one nieustająco
                                            narażane na zatruwanie dymem przez osoby palące, których EGOIZM palenia jest
                                            wszechpotężny. Palacze, nie bacząc na tych którzy wybrali życie bez potwornego
                                            trującego smrodu z papierosów, jeżeli mają potrzebę zapalenia,robią to w każdym
                                            miejscu i o każdej porze dnia i nocy.Nawet we własnym mieszkaniu osoby
                                            niepalace,jak na przyklas moj kolega, osacza dym tytoniowy, który wpada z
                                            innych mieszkań przez okno lub przewody wentylacyjne,szczególnie latem.
                                            • Gość: Fugazi Re: trafna riposta-brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 13:56
                                              No i zatrułeś mi kolego cały dzień.
                                              Swoimi postami wywołujesz alergię mą skórną.
                                              Wybrałem życie skromne i w miarę logiczne. A to masz ci los.
                                              Antypalacz chce mi w rury wentylacyjne i okna zaglądać. Nie mówiąc już o
                                              prowadzeniu interesu w moim własnym pubie.

                                              Pozdrawiam
                                              Fugazi
                                • Gość: dz14d Re: abolutnie nie trafiony... IP: 80.53.41.* 29.07.06, 00:19
                                  > 1.Palenie papierosów śmierdzi - fakt niezaprzeczalny ale...
                                  > 2. Śmierdzi też palenie papieru, pleksi czy gumy. Śmierdzi także kiedy się nie
                                  > pali. Wystarczy się nie myć.
                                  > 3. Zakaz palenia pod pretekstem smrodzenia jest więc absurdalny.

                                  Nie masz racji - smrod jest uciazliwy dla srodowiska, nie mozna palic od tak
                                  sobie papieru, plexi czy gumy - to ze tak sie dzieje jest tylko i wylacznie
                                  spowdowane slaboscia w ekzekwoaniu przepuisow o ochronie sordowiska w Polsce - w
                                  Niemczech tego problemu nie ma - slzuby ochrony srodowiska posiadaja nowoczesny
                                  sprzet, regularnie patroluja np przy pomocy helikopterow teren i wymierzaja
                                  wysokie kary pieniezne tym ktorzy pala papier, plexi czy gume. W Polsce to
                                  kwestia kultury osobistej a wlascwie jej braku.

                                  A prosze cie bardzo - sprawdz sobie normy na zawrotosc w powietrzu min dioksyn
                                  powstajacyh w procesie niskotemperaturowego spalania materialow organicznych.
                                  Mowie raz jeszcze - podstawa prawna w Polsce jest - nie ma skutecznej ekzekucji
                                  prawa.

                                  Tak, tyton jest sprzedawany legalnie podobnie jak noz, tyton sluzy do palenia a
                                  noz do przecinania. Wlasciciel prywatnego terenu, zakladu moze robic wszystko to
                                  co nie jest sprzeczne z prawem.

                                  Oczywiscie ze nikt nie zabarania mi wejsc do lolaku wylacznie dla palacych,
                                  podobnie jak nikt nie zabrania palacemu wejscia do lokalu dla niepalacych.

                                  Absoltunie nie jest durny - wykaz jego durnosc - prosze o fakty nie przekonanie
                                  - lody co prawda nei sa dobrym pozywieniem ale gdy nie bedzie nic innego do
                                  jedzenia to pozowla ci przezyc - same fajki nie pozwola - to sa rozne i
                                  nieporownywalne rzeczy - bez pozywienia umrzesz bez papierosow nie, staranniej
                                  dobieraj przyklady.

                                  Ja mowie o niepaleniu w przedziale dla palacych - palacz nie pali w przedziale
                                  ktory jest dla palaczy tylko pali na korytarzu lub przedsionku wagonu.
                                  O ile przewoz odbywa sie darmo to wlasciele moze decydowac co i jak, jesli
                                  pobierana jest naleznosc za przejazd to juz nie i musi uwzgledniac interes
                                  wszystkich a interes wszystkich to sepracja palczy od niepalacych albo zakaz
                                  palenia - calkowity.

                                  A dlaczego uwazasz ze porownanie palacza do pedofila jest zle? i to na p i to na
                                  p, pedofil mysli wylacznie o sobie, o swoich potrzebach, o ich zaspokoajniu, ma
                                  gdzies ze odbywa sie to z krzywda dla kogos - tak samo palacz...
                                  Argument nie gorszy niz twoje, skoro palacz ma prawo do palenia to czemu pedofil
                                  nie ma miec prawa do zaspokajania wypaczonego popedu plciowego? Gdzie przebiega
                                  granica w wolnosci, swobodzie? Kto te granice ustanawia? Ty?
                                • dzetowo Re: abolutnie nie trafiony... 30.07.06, 19:21
                                  kazdy uzalezniony od jakiegokolwiek nalogu przytoczy tysioce argumentow na
                                  kozysc swojego nalogu,sam bylem palaczem (od dziesieciu lat nie pale),wiec
                                  jakiekolwiek argumenty nie dodra do takich ludzi,bo nie potrafia zyc bez dawki
                                  nikotyny,amfy czy innego srodka,od ktorego zalezy ich byc,albo nie byc,sa
                                  slabi,ale wstydza sie do tego przyznac,a po przerwach w paleniu przez pare dni
                                  czy tygodni sa z siebie dumni,ze jednak potrafia wytrwac,po czym znow
                                  powodowani swoja slaboscia wracaja,bo czemu nie,jeden dymek nie zaszkodzi,sami
                                  sie probuja usprawiedliwic przed soba,tylko czemu tak czesto probuja
                                  zerwac,jesli to nie jest takie silne,silniejsze od slabych pozbawionych woli
                                  ludzi?
                                  pozdro
    • Gość: gosia Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 15:19
      Jestem za!!!Smród okropny,ciuchy po imprezie śmierdzą,a co mają powiedzieć
      Ci,którzy tam pracują i nie palą!!!Trują się i narażają codzienne swoje zdrowie!!!
      • Gość: palepan Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 20:36
        Gosiu jak ciuchy śmierdzą to trzeba je wyprać
        a nawet jak nie śmierdzą wypadałoby je wyprać
        a nie ubierać się na czarno żeby się nie
        pobrudzić.
        Ludzie którzy tam pracują mają za to wynagrodzenie
        i nie tylko oni narażają swoje zdrowie w pracy ale
        w większym lub mniejszyn stopniu wszyscy pracujący .
    • Gość: Gryfita Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.06, 20:17
      Ja proponuję wprowadzenie zakazu poruszania się pojazdami silnikowymi, bo też
      śmierdzą i też są szkodliwe. I stoi sobie taka paniusia na przystanku, mijają
      ją różne pojazdy, smród od nich wali że nawet palacz nie wytrzymuje, ale ona
      ich nie dostrzega, ale za to zauważa małego dymka i w zależności od
      temperamentu, albo tylko robi dziwne mminy, albo zwraca uwagę, iż ów jegomość
      zatruwa jej otoczenie.
      A co do knajp cóż... "wódka lubi dym".
      pozdrowienia
      • Gość: roman Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.tpgi.com.au / *.tpgi.com.au 30.07.06, 14:59
        powinno sie skonczyc bo ani jedzenie zkipem jest niesmaczne i drink smakuje
        lepiej przekonajcie sie sami
    • Gość: Planksi Po 100 kroć popieram zakaz w 100 postcie IP: *.gprspla.plusgsm.pl 28.07.06, 20:21
      Dosyć terroru nikotynowego i petów na ulicach i w parkach
      • Gość: antypalacz Re: Po 100 kroć popieram zakaz w 100 postcie IP: *.dip.t-dialin.net 29.07.06, 00:01
        >A co do knajp cóż... "wódka lubi dym".

        Ale argument.Przypominam skromnie, ze od konsumpcji wodki traci sie wzrok i
        pamiec.Szkodzi takze innym organom, na przyklad wewnetrznym.

        'Posdrufka' dla niepalaczy i palaczy
        • piotr33k2 Re: Po 100 kroć niepopieram zakaz w 100 postcie 29.07.06, 10:59
          no własnie, dlatego powtarzam jak sie zdecyduje czlowiek iść do tej jaskini zła
          gdzie np. traci sie wzrok przez wóde to nie można mieć pretensji do całego
          świata ze tam sie też pali papierosy . wybór jest wolny i dowolny ,zakaz moze
          być tylko w tych miejscach gdy czlowiek niepalący i tak musi przebywać czy od
          czasu do czasu bywać lub gdy organizator włąściciel itd. pubu od razy zastrzega
          że jest to tylko przybytek dla niepalacych bo on tak sobie życzy i ma do tego
          prawo ,nie moze byc to jednak obligatoryjne ustawowe itd. dla wszystkich knajp
          z typowym wyszynkiem,każdy włąściciel powinien miec możliwośc wyboru jaką
          knajpe wprowadzi czy dla palaczy czy dla niepalacych czy mieszaną ,chyba że
          wprowadzimy prawo o całkowitym zakazie palenia posiadania i sprzedaży
          tytoniu ,bo to tak wygląda że można by sprzedawać i mieć monopol przez panstwo
          np. na narkotyki a jednoczesnie zakazać go uzywać ,to jest nielogiczne i
          absurdalne.
        • Gość: Gryfita Re: Po 100 kroć popieram zakaz w 100 postcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 11:22
          Brawo, więc trzeba zakać również spożywania napojów alkoholowych w knajpach,
          restauracjach, pubach itp.
          • Gość: dz14d Re: Po 100 kroć popieram zakaz w 100 postcie IP: 80.53.41.* 29.07.06, 11:27
            dlaczego? merytoryczne argumenty ktore udowodnia ze dym z papierosow jest no
            wlasnie co? alkohol jest ciecza wiec? ze pryska? ktos zostal opryskany wodka?
          • piotr33k2 Re: Po 100 kroć popieram zakaz w 100 postcie 29.07.06, 11:35
            na to wygląda ,i do tego prowadzi logiczny wywód i filozofia przyjetej
            przez "zdrowych" wolnych od wszelkich nałogów osobników ,jednym slowem
            nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu ,dla podkreslenia tego absurdu dodam że w
            innym watku ci "zdrowi" wykazują (skąd inąd słuszne) oburzenie na projekt lpr-
            u o całkowitym zakazie pracy w niedziele co moze skutkowac tym że nie pójdą z
            dziećmi do kina w na niedzielny poranek ,to jest ten sam schemat ta sam
            filozofia to samo podejscie ,z jednaj skrajnosci w drugą ,bezmyślność i
            złośliwa głupota,powtarzam nadgorliowsc jest gorsza od faszyzmu ,zakazy i
            owszem jak mają przynieść ulge i poprawić komfort życia niektórym ale nie
            wszędzie zawsze i dla wszystkich.
            • Gość: kika Re: Po 100 kroć popieram zakaz w 100 postcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.06, 01:27
              piotr33k2 napisał:

              > na to wygląda ,i do tego prowadzi logiczny wywód i filozofia przyjetej
              > przez "zdrowych" wolnych od wszelkich nałogów osobników ,jednym slowem
              > nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu

              Racja, Panie Piotrze!
    • anka.j76 Re: Zakaz palenia w knajpach? 01.08.06, 12:06
      Cóż wątpię aby większość właścicieli knajp wprowadziło całkowity zakaz palenia
      ponieważ mogłoby się to wiązac z utratą części dochodów.W dużych lokalach
      powinny być wydzielone sale dla palaczy,ale co małymi knajpkami? Na szczęscie
      teraz jes ciepło i można korzystać z ogródków,gdzie nie przesiąka się
      tytoniowym smrodkiem.
    • Gość: ratan Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 22:28
      Właśnie wróciłem z knajpy.na szczęście była na powietrzu,więc nie śmierdzę
      fajkami
      • Gość: antypalacz Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.06, 17:42
        no wlasnie, my antypalacze jestesmy zmuszeni uciekac przed nikotynowym terrorem

        „Palenie zabija” - obwieszcza napis na papierosach, albo „alkohol szkodzi
        zdrowiu” informują tabliczki w sklepie monopolowym. Za każdym razem, gdy
        wchodzę do sklepu zapadam w bezdenną melancholię przemijania. Państwo z
        założenia miało opiekować się obywatelem, tymczasem wpędza go w jeszcze większą
        depresję...A czy ktoś zastanawiał się na tym, jak bardzo skraca się życie
        ludzkie wskutek depresji?

        Gdy kupuję papierosy mogę już wybrać spośród conajmniej 10 marek – najbardziej
        popularną jest obecnie „Palenie zabija”. Na drugim miejscu znajdują się
        cygaretki –„Palenie poważnie szkodzi Tobie i osobom w Twoim otoczeniu” ex aequo
        z „Palenie przyczyną zawałów”. Wierzę jednak, że jeśli znajdzie się odpowiedni
        kapitał na reklamę to jednak „palenie przyczyną zawałów” podbije rynek i
        wszyscy palacze będą mogli wówczas zawołać radosne „Carpe Dym!!”..

        Na razie jednak nikt nie woła, jedźmy więc dalej z felietonem zaciągając się
        papierosami „Palenie zabija”. Na wskutek palenia papierosów w Polsce umiera co
        roku kilkaset razy więcej osób niż na wojnie w Iraku. Odważny i nieustraszony
        rząd postanowił zatem wydać wojnę paleniu. Była to bardzo nierozważna decyzja,
        ponieważ prawie cała Polska jest utrzymywana właśnie z palenia. Konflikt z
        tytonizmem jest podcinaniem gałęzi, na której powiesiło się kiedyś nasze
        państwo. Walka z nałogami jest zarazem najbardziej wyczerpującą wojną w
        historii, ponieważ trwa już ponad 400 lat, a trupy sieją się na niej gęsto -
        zasadniczo po jednej stronie.

        Przewagę w konflikcie ma rząd, ponieważ zdobył wszystkie strategiczne obiekty –
        dworce, przystanki, urzędy a nawet niektóre linie kolejowe. Toczą się jeszcze
        zacięte walki o puby i restauracje, ale wszystko wskazuje na to, że palacze
        będą musieli zejść do podziemia. Tu też rozczarowanie – zakaz palenia w metrze
        obowiązują już od dawna.

        Naukowcy wyliczyli, iż w dymie papierosowym znajduje się ponad 13 trujących
        związków. Specjalna komisja śledcza ustaliła kiedyś, że grupą trzymającą władzę
        są związki nikotyny oraz tlenku węgla. Udało się nawet napisać o tym raport, a
        potem przyjąć go, przy aprobacie koalicji niepalących posłów. W aferę jest
        jednak zamieszanych dużo więcej substancji, ponieważ cena papierosów jest tak
        wysoka, że w ciągu ostatnich lat ilość czystego tytoniu w cygaretce spadła do
        poziomu komisji zajmującej się tą sprawą.

        Polska musi wprowadzać w życie standardy unijne, związane ze zdrowiem. Walczy
        zatem z palaczami, jednocześnie dofinansując pola tytoniowe. Każdy ma przy tym
        pracę: rząd (bo walczy), rolnik (bo uprawia), ministerstwo rolnictwa (bo
        rozpatruje wnioski o dotacje do pól tytoniowych), psychoanalitycy ( bo leczą z
        depresji palaczy i próbują skłonić ich do niepalenia). W momencie, gdy ostatni
        unionista rzuci palenie, w Europie skończy się okres cudownego prosperity i
        rozpocznie się walka z kawowymi pijakami.
        • Gość: antypalacz Re: Zakaz palenia w knajpach? IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.06, 18:25
          Na wskutek palenia papierosów w Polsce umiera co
          roku kilkaset razy więcej osób niż na wojnie w Iraku.

          Nic dodac, nic ujac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka