Gość: Michal
IP: *.europe.hp.net
25.07.06, 18:25
Co o tym sadzicie. Jak chodze co jakis czas np. do Bostonu to nie daje rady,
pseudoklima nic nie pomaga, a opary dymowe sa tak geste ze mozna siekiere
wieszac. Ja nie mam nic przeciwko palaczom, ale czy nie mozna zrobic
odpowiednich pomieszczen, lub tez wychodzic na zewnatrz by zapalic. Np. W
Szwecji, jak wprowadzano zakaz, tez palacze robili dym, ze blabla ich
prawa,itp. Ale basta, Szwedzi wprowadzili i jakos sie to sprawdza. Wychodzi
sie z knajpy, dyskoteki i sie przynajmniej "spalinami" nie smierdzi, i
ubrania mozna drugi raz zalozyc.
Sadzicie, ze jest ktos na tyle odwazny z knajp w Szczecinie, zeby wprowadzic
tak samoistnie podzial sal, czy tez calkowity zakaz palenia w lokalu? To by
bylo cos, i mysle, ze choc to odwazny krok, to z pewnoscia znalazlyby sie
osoby, ktore by czesto tam chodzily.
CO myslicie?
Michal