Dodaj do ulubionych

Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczecinie!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 19:06
strategia działania tej globalnej organizacji zakłada zdobywanie władzy na
poziomie komunalnym. związane jest to głównie ze strategią pozyskiwania na
dogodnych warunkach terenów przez członków organizacji. Z pewnych źródeł
wiem, że jednym z miast objętych w Polsce planem przejęcia władzy jest
Szczecin. Nie wiem niestety, w jakiego kandydata chcą inwestować.
Obserwuj wątek
    • Gość: H56 Uwaga !!! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczecin IP: 195.150.112.* 25.07.06, 19:12
      cmentarz już dranie mają
      • Gość: czarna żaba Re: Uwaga !!! Opus Dei chce przejąć władzę w Szc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 19:13
        Zapytaj henia, on wie wszystk, co się dzieje w KK w Szczecinie. Katol fugazi też jest zorientowany. Informacje z pierwszej ręki.
        • Gość: H56 Re: Uwaga !!! Opus Dei chce przejąć władzę w Szc IP: 195.150.112.* 25.07.06, 19:55
          gdyby Komołowski został prezydentem Szczecina, to by dopiero było
    • Gość: andreas chyba tylko jeden kandydat nie bedzie finansowany IP: *.orange.pl 25.07.06, 20:07
      tylko jeden wolny od finansowania prze Opus ...
      pozostali moga byc agentami tej organizacji!
      Niektórzy to nawet przez dwie katolicka i komunistyczna jakąś...
    • Gość: mason Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 20:49
      Naczytałeś sie "Tajemnic Paryża", "Diabłów a aniołów", "Kodu leonarda" i
      popiles "kompotem"?
      • Gość: waldemar Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 08:29
        czy odszczekasz to, gdy jednym z kandydatów zostanie np członek Opus Dei, który
        się tego nie wyprze?
        • Gość: mason Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 10:23
          Zaszczekalem w momencie, gdy wszedłem na watek gdzie tacy jak ty ujadają,
          wyksztuszając jakies brednie. Ja nie naleze do idiotów, ktorzy wyobrazaja
          sobie, ze jak czlonek Polskiego Związku Kynologicznego otrzymuje stanowisko
          publiczne, to znaczy z PZK rządzi. Pytanie wcale nie brzmi, czy jakis kandydat
          jest członkiem Opus Dei, tylko: no to co z tego?
          A nastepne: skąd biora sie brednie, że celem Opus Dei jest opanowanie
          samorządów w Europie?
          • Gość: waldemar Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 18:39
            jak napisałem, celem są tereny kupione za psie pieniądze, a samorząd tylko
            narzędziem...
            • Gość: mason Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 00:22
              I Opus dei skupuje tereny... Ty kiedyś trzeźwiejesz ?
            • Gość: wesoła Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci IP: *.chello.pl 27.07.06, 00:29
              O kurcze, to całe eseldowo jest w Opus Deu?
    • tylo Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci 26.07.06, 08:55
      > strategia działania tej globalnej organizacji zakłada zdobywanie władzy na
      > poziomie komunalnym. związane jest to głównie ze strategią pozyskiwania na
      > dogodnych warunkach terenów przez członków organizacji.
      ale co w tym złego?? Mafia, komuna, kler, Opus Dei ... dla szarego obywatela
      jeden pies.

      > Z pewnych źródeł
      > wiem, że jednym z miast objętych w Polsce planem przejęcia władzy jest
      > Szczecin. Nie wiem niestety, w jakiego kandydata chcą inwestować.
      I źródła te są oczywiście nie do ujawnienia.

      idź do Fuckta lub SuperExpresu. A może film o tym nakręcą ??
    • grogreg Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci 26.07.06, 11:06
      A ja zawsze myslelem ze to kosmici pragnacy naszych kobiet.
      • absztyfikant Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci 26.07.06, 11:42
        Dyskusje o Opus Dei zostawiam innym. Nie da sie jednak ukryc, ze z ta
        organizacja bardzo scisle jest powiazana Teresa Lubinska.
        • Gość: . Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 11:47
          Aaaaach Absztyfikant!
          Jak zwykle delikatny, dyskretny, inteligentny.
          • Gość: :))))))) Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 11:50
            :)))))))))))))))))))


            Kosmici chcą!!! Obcy!! I już nawet przejmują władzę. Niektóry wyżerają mózgi, na początek...
            • absztyfikant Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci 26.07.06, 11:57
              Dr Lozano jednak nie jest kosmita. Przez lata najblizszy wspolpracownik i
              przyjaciel rodziny Lubinskich. Teresa Lubinska zdazyla jednak za swojego
              ministrowania (finansami) upchnac go do rady nadzorczej jednego z bankow.
              Lozano to numerariusz czy supernumerariusz OpuS Dei?:)))))))))
              • Gość: . Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.06, 12:53
                A jego odpowiednik w Twojej Organizacji to jak się nazywa?
                • ohne.zucker Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci 26.07.06, 12:58
                  Gość portalu: . napisał(a):

                  > A jego odpowiednik w Twojej Organizacji to jak się nazywa?

                  teraz jak sie nazywa to nie wiem ale wczesniej nazywal sie Towarzysz Pulkownik.
        • Gość: franek Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 12:07
          O wiele bardziej z organizacją tą jest powiązany niejaki Piotr Krzystek. Jest
          stałym bywalcem salonu spotkań u Lozano.
        • piotr33k2 Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci 26.07.06, 23:16
          absztyfikant napisał:

          > Dyskusje o Opus Dei zostawiam innym. Nie da sie jednak ukryc, ze z ta
          > organizacja bardzo scisle jest powiazana Teresa Lubinska.
          >
          to ją tam przyjeli? co za osły .
          • absztyfikant pooooodbijam 02.08.06, 21:19

    • absztyfikant 15 lat marzyła, by być ministrem finansów. 26.07.06, 12:03

      Była dwa miesiące:)

      Minister Lubińska przed dymisją zmieniła radę Banku Gospodarstwa Krajowego.
      Realizuje on największe programy finansowe państwa z wykorzystaniem funduszy
      UE. Do rady trafili m.in. Albert Lozano Platonoff (doradca Lubińskiej, który
      przyjechał 10 lat temu do Polski z Meksyku jako emisariusz Opus Dei), Marian
      Moszaro (wiceminister finansów, 12 lat temu przyjechał z Argentyny, absolwent
      m.in. IESE Business School, uczelni przy należącym do Opus Dei Uniwersytecie w
      Nawarze) i Zbigniew Derdziuk (w latach 90. wicedyrektor biura zarządu TVP za
      kadencji Wiesława Walendziaka, obecnie sekretarz stanu w kancelarii premiera).

      ANDRZEJ KUBLIK
      • Gość: andreas a ABW o tym nic nie wie? IP: *.orange.pl 26.07.06, 12:16
        jeżeli to tak, to to jest zagrożenie dla Polski,
        zagrozenie sterowania rządem przez jakies organizacje...

        Nierozumiem czemu o tym nikt nie mówi, a nadto nie działa!
        • Gość: hlup głupiego Re: a ABW o tym nic nie wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 12:18
          w dziób!
          jak na razie to Polską rządziła jedna organizacja mafijna której notowania sa w
          granicach 4% poparcia.
          • Gość: andreas Re: a ABW o tym nic nie wie? IP: *.orange.pl 26.07.06, 12:26
            to mnie uspokoiłeś, dziekuje...
            teraz wiem, że to przypadek z pania Teresa i panem Lozano...
            Już sie bałem, ze rzeczywiście jakaś organizacja swoich lokuje.
            Dzieki, uspokojony jestem...

            Mowisz tylko jedna taka była... wiecej nie było i nie ma,
            to dobrze ze u nas tak spokojnie...
            • Gość: hlup głupiego Re: a ABW o tym nic nie wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 12:31
              w dziób!
              no to cieszę się że cię uspokoiłem.rozsądny jesteś chłopczyk) a tak swoją drogą
              to Lozano bardzo jest związany z niejakiem Piotrem Krzystkiem.Mówi ci to
              coś?... :)
              • absztyfikant Re: a ABW o tym nic nie wie? 26.07.06, 12:34
                A na czym konkretnie polega to powiazanie?:) Ciekawe co odpowiesz: rzucisz
                wyzwiskami, belkotliwymi rojeniami nie na temat czy po prostu zmilczysz moje
                grzeczne pytanie?:)
                • Gość: hlup głupiego Re: a ABW o tym nic nie wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 13:54
                  w dziób!
                  na współpracy w ramach Forum Gryf. Konkretnie.
                  A dlaczego jakimiś wyzwiskami mam rzucać? i na kogo,bo nie rozumiem? Nie mierz
                  innych swoją miarą człowieku.
                  • absztyfikant Re: a ABW o tym nic nie wie? 26.07.06, 13:56
                    Napisz cos wiecej o ich wspolpracy w ramach tego forum, prosze:)
                    • Gość: hlup głupiego Re: a ABW o tym nic nie wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 13:58
                      w dziób!
                      Dziękuję :)
                      • absztyfikant Re: a ABW o tym nic nie wie? 26.07.06, 14:02
                        Sajonara chamusiu:)
                        • Gość: hlup głupiego Re: a ABW o tym nic nie wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 14:05
                          w dziób!
                          Zostałem potraktowany takim grubym słowem za grzeczne podziękowanie :(
                          bardzo mi przykro.
                          ,
                          ,
                          ,
                          ;(
                          • absztyfikant Re: a ABW o tym nic nie wie? 26.07.06, 14:07
                            Sw. Teresa Odnowicielka z pewnoscia utuli cie w tej zgryzocie.
                            • Gość: hlup głupiego Re: a ABW o tym nic nie wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 14:11
                              w dziób!
                              Nie rozumiem? brniesz coraz głębiej...
                              A co do Forum Gryf, to polecam działanie tej organizacji. Mają dobre pomysły i
                              zrzeszają ciekawe osoby. Nie rozumiem więc tej agresji..:(
                          • ohne.zucker Re: a ABW o tym nic nie wie? 26.07.06, 14:07
                            Gość portalu: hlup głupiego napisał(a):

                            > w dziób!
                            > Zostałem potraktowany takim grubym słowem za grzeczne podziękowanie :(
                            > bardzo mi przykro.


                            no ale:

                            absztyfikant napisal:

                            ... Ciekawe co odpowiesz: rzucisz
                            wyzwiskami, belkotliwymi rojeniami nie na temat czy po prostu zmilczysz moje
                            grzeczne pytanie?:)

                            absztyfikant sam jestes chamus

                            ROTFL jakich malo!!! :)))))


                            • absztyfikant Re: a ABW o tym nic nie wie? 26.07.06, 14:10
                              Znowu rozmawiasz sam ze soba? Ty to masz zdrowie.
                              • ohne.zucker Re: a ABW o tym nic nie wie? 26.07.06, 14:14
                                absztyfikant napisał:

                                > Znowu rozmawiasz sam ze soba? Ty to masz zdrowie.
                                >

                                que ????

                                ROTFL nr 2 !!!!!
                                :))))))))))
              • Gość: andreas Re: a ABW o tym nic nie wie? IP: *.orange.pl 26.07.06, 12:35
                Ty zawsze na mnie działasz uspokajajaco przecież wiesz zgredku...

                Tak mówisz, pan Krzystek też...
                To zostaje tylko pan Piechota... może masz racje!

                Działasz kojaco... bo juz sie martwiłem!
                • Gość: Wyborca in spee Może byc z tym Opus Dei coś na rzeczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 19:44
                  ...szkoda tylko, że Polacy, łojeni dotychczas przez czerwonych wystawią się
                  teraz do łojenia przez czarnych. Opus Dei przegnany dość skutecznie z krajów
                  zachodnioeuropejskich a szczególnie z Hiszpanii znalazł odpowiednią ilość
                  głupców chcących zasłużyć się (w niebie?)i dla tego celu gotowych poświęcić
                  swój kraj. Przeganianie Opus Dei w Hiszpanii trwało kilka lat. Straty nie do
                  odrobienia przez stulecia.
                  • Gość: flak Re: Może byc z tym Opus Dei coś na rzeczy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 20:55
                    Jakie straty?
                    • Gość: andreas powinni IP: *.orange.pl 26.07.06, 21:02
                      organizacje koscielne winny zajmowac sie sfera duchowa i moralna,
                      a nie politycznoscia...

                      Zas organizacje skupiajace polityków, czyli osoby chcace i majace
                      wpływ na gospodarke, kulture kraju na kazdym szczeblu,
                      powinny sie zarejestrowac i prowadzic legalna i oficjalna działalność!

                      • Gość: londi Re: powinni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 22:36
                        A co ma piernik do wiatraka?
                        • Gość: andreas Re: powinni IP: *.orange.pl 27.07.06, 00:30
                          wiatrak mozna rzec napedzał młyny...
                          tamże robiono mąkę, a z mąki robi sie wypieki,
                          czyli piernik o którego pytasz zwiazek z wiatrakiem!
                      • Gość: ??? Re: powinni IP: *.chello.pl 27.07.06, 00:40
                        A jeżeli w polityce znajdzie się mnóstwo filatelistów, to też napiszesz, że powinni się zajmować tylko
                        zbieraniem znaczków?
                        • Gość: andreas Re: powinni IP: *.orange.pl 27.07.06, 13:40
                          ale jezeli zwiazek filatelistów bedzie chciał
                          miec wpływ na polityke i gospodarke i kulture jakis krajów,
                          czyli zająć sie polityką, to wybacz...

                          Ja rozumiem, ze ich moze nie interesowac opcja czy program,
                          ale konkretne stanowiska i wpływy...
                          ale to nie zmienia faktu, ze zajmowac sie chca oprócz znaczkami,
                          takze polityka, a to znaczy, ze sa moze nie tyle partia, co masonerią...
                          grupa skupiajacych osoby, którzy chca osiagnąc pewien cel polityczny!
                          Powiem wiecej zamknieta grupa!

                          Takze mogą zajmowac sie i zbieraniem znaczków i polityka,
                          ale niech jasno okresla swoja pozycje i wpływy, dotacje, sponsorów,
                          a nie tak zza wegła...

                          Partyie polityczne musza sie z pewnych rzeczy tłumaczyc,
                          a zwiazek filatelistów moze pozyskiwac pieniadze z kazdego źródla...
                          • Gość: fendi Re: powinni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 14:12
                            A kto tak zza węgła ma wpływ na politykę jako ta grupa? Poza partiami i
                            Ordynacką? I co to znaczy mieć wpływ jako grupa na politykę? I o jakie
                            pieniądze pozyskiwane chodzi? Konkretne przykłady proszę.
                            Bo to, że ktoś interesuje się polityką, jest normalne. I prawo do tego ma
                            filatelista, ZBOWID-owiec, ksiądz, inwalida, żołnierz, lekarz, bezrobotny,
                            emeryt, student itd.
                            • Gość: fendi Re: powinni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 14:17
                              Z tego co pamiętam Hanna Gronkiewicz Walz jest związana z Opus Dei. Czy
                              chciałbyś jej uniemożliwić startowanie na prezydenta Warszawy z tego powodu?
                              • Gość: fendi Re: powinni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 14:22
                                Nie przypominam sobie aby w Konstytucji RP członkowie i zwolennicy Opus Dei
                                byli wykluczeni z prawa wyborczego. Czyli mogą startować i mogą głosować, na
                                szczęście. Opus Dei zabrania uczestniczenia członkom tego ruchu w polityce. A
                                działania rzeczoiwe i merytoryczne nie sa polityką, tylko w tym wypadku, pracą
                                dla Polski. Można mieć światopogląd oparty na zasadach Opus Dei, czyli drogi do
                                świętości poprzez swoje życie i jednocześnie działać na rzecz dobra
                                publicznego. Jedno nie wyklucza drugiego, a nawet wręcz przeciwnie...
                              • absztyfikant Re: powinni 27.07.06, 14:43
                                HG-W nie jest zwiazana z OpuS Dei, ale z Ruchem (nomen omen) Odnowy. To taka
                                mala katolicka organizacja.
                                • beatrix13 Re: powinni 27.07.06, 14:45
                                  a konkretniej w Ruchu odnowy w Duchu św.
                                  • Gość: endy Re: powinni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 14:58
                                    A nie możesz tych 2 ostatnich postów napisać jako jedna osoba...;)
                                    • beatrix13 Re: powinni 27.07.06, 15:03
                                      nie da rady,mój drogi:(
                              • irek872 Re: powinni 27.07.06, 15:07
                                P. Gronkiewicz-Waltz nie należy do Opus Dei tylko Ruchu Odnowy w Duchu Świętym
                                (Katolicka Odnowa Charyzmatyczna).

                                pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_Odnowy_w_Duchu_%C5%9Awi%C4%99tym
                                www.racjonalista.pl/kk.php/s,3224
                                www.racjonalista.pl/kk.php/s,3225
                                pl.wikipedia.org/wiki/Opus_Dei
                                • beatrix13 Re: powinni 27.07.06, 15:07
                                  już o tym pisałam
                                  • irek872 Re: powinni 27.07.06, 15:12
                                    Ok, zagapiłem się.
                                    • Gość: dyzio Re: powinni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 15:17
                                      To też swiecka organizacja katolicka. I na szczęście nikomu normalnemu to nie
                                      przeszkadza. I nie musi pani Hania obnosić się z tym na prawo i lewo. W USA
                                      przeciętny obywatel należy do kilkunastu stowarzyszeń a im więcej i wyżej w
                                      nich stoi tym lepiej./
                                      • Gość: andreas Re: powinni IP: *.orange.pl 27.07.06, 16:00
                                        nie rozumiem wiec czemu niektórych interesuje przynaleznośc do partyji...
                                        a nie interesuje przynaleznośc do zwiazku filatelistów
                                        fiansowanego przez nieznanych sponsorów... powiedzmy ze wschodu!
                                        Albo moze nawet mafie.... na wyjazdy członków na Kanary!

                                        Ba, przynaleznośc partyjna staje sie miernikiem,
                                        a przynaleznośc do stowarzyszen, czesto o wiele bardziej wpływowych...
                                        nie jest wazna!

                                        Oczywiscie wszystko jest legal i dlatego tak to wymyslono,
                                        a kto nie wie ten...
                                        Bo przepisy sa po to, by je omijac!

                                        W jednej firmie dano pracownikom po 1000 zł premii,
                                        a oni te pieniadze, kazdy z osobna przekazali
                                        na kampanie konkretnego kandydata.... wszystko legal!
                                        To nie firma wsparła, ale jej pracownicy!
                                        • Gość: andreas istnieje IP: *.orange.pl 27.07.06, 16:37
                                          Za wikipedia.pl:
                                          Istnieje opinia, iż w praktyce (wbrew deklaracjom) Opus Dei dąży do szerzenia
                                          wiary katolickiej przy pomocy władz państwowych, np. nieoficjalnej współpracy z
                                          hiszpańskimi partiami prawicowymi lub lewicowymi w Portugalii. Zdaniem części
                                          dyplomatów, strategią Opus Dei nie jest tworzenie partii politycznej, której
                                          elektorat w Europie byłby marginalny, lecz osadzanie "swoich ludzi" na
                                          kluczowych stanowiskach państwowych. (le Monde Diplomatique 1996, artykuł:
                                          Résurrection de l'Opus Dei en Espagne (Odrodzenie Opus Dei w Hiszpanii))
                                          Również części francuskich elit politycznych przypisuje się przynależność do
                                          Opus Dei.
                                          Elitarny charakter Opus Dei rodzi podejrzenia, iż organizacji chodzi o
                                          rekrutację przyszłych przywódców państw. Obawy z tym związane wyrazili:
                                          kardynał John O'Connor i kardynał Albino Luciani (przyszły papież Jan Paweł I),
                                          którzy niepokoili się powstawaniem plotek "o ambicji władzy".
                                          Opus Dei jest zależne w swojej działalności tylko od papieża, nie podlega
                                          zwierzchnictwu i kontroli lokalnej hierarchii kościelnej
                                          • Gość: andreas o ile sie nie mylę IP: *.orange.pl 27.07.06, 17:42
                                            pan Baranina tez za posrednictwem zony i przyjaciół
                                            był załozył stowarzyszenie zdaje sie Bezpieczna Policja...
                                            a wszystko legal!


                                            A potem pewne pieniadze czy dokumenty mozna było transportowac
                                            pod eskorta policji....
                                            Czy tez spotykac sie z waznymi policjantami czy ministrami...
                                            Wszystko legal!
      • Gość: info Re: 15 lat marzyła, by być ministrem finansów. IP: *.chello.pl 27.07.06, 00:33
        Derdziuk już nie jest sekretarzem stanu w kancelarii premiera, zastąpił go Gosiewski, a Derdziuk
        poszedł za Marcinkiewiczem.
        • Gość: michu to jest szansa na skarbnika Warszawy... :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.06, 17:29
    • Gość: Albin.S Biedni szurnięci działacze partyjek tu robią pod IP: 217.153.6.* 27.07.06, 15:38
      Prostackie zagrywki z puszczaniem kaczek i rozwijaniem tematu na konkretna osbe-
      Słuchajcie znudzeni urzędnicy ,n którzy za moje podatki siedzicie w godzinach
      pracy na tym durnym forum i próbujecie ulepić jakieś gó....nko na swój pożytek.
      To co tu wypicicie ma znaczenie tylko dla was, nijak sie to nie przelozy na
      cokolwiek innego prcz waszej, a jóż wogóle na to abyście po wyborach mogli
      zachowac swoje krzesełka- Mam pomysł- skropcie je własnym moczem może odstraszy
      to potencjalnych nastepców... Te wasze wypociny są żałosne jak wy sami...paka-
      szukajcie innego zajęcia hahahahahhhahaaaa.....bruczek...
    • Gość: andreas Opus Dei wycinek z wikipedia.pl IP: *.orange.pl 27.07.06, 16:34
      Kontrowersje wokół Opus Dei
      Opus Dei jest najbardziej kontrowersyjną organizacją Kościoła
      rzymskokatolickiego. Wynika to z podobieństwa zasad jej funkcjonowania do
      tajnych i elitarnych organizacji. Taka opinia powstała m.in. na skutek licznych
      publikacji i filmów o charakterze sensacyjnym, ale także postępowania
      kierownictwa organizacji, która od początku istnienia nie ujawnia pełnej
      informacji na temat działalności Opus Dei:

      Ujawniane są tylko fragmentaryczne i ogólne informacje dotyczące działalności.
      Zasady funkcjonowania Opus Dei, zapisane w 1950 r., zostały opublikowane
      dopiero w 1986 i to dzięki informacjom ze strony byłych członków.
      Opus Dei uznawana jest za organizację tradycjonalistyczną i konserwatywną;
      często przypisuje jej się wiodącą rolę w zwalczaniu teologii wyzwolenia w
      Ameryce Łacińskiej.
      Przez tradycjonalistów jest uważana za organizację postępową, m.in. dlatego, że
      do jej entuzjastów należy abp Życiński (uważany za "modernistę"), a jeden z jej
      członków, Ricardo Estarriol publikuje w lewicowej gazecie hiszpańskiej "La
      Vanguardia".
      Opus Dei wobec narastającego wokół siebie negatywnego odbioru społecznego,
      zwiększyła dostęp do informacji na swój temat przy okazji beatyfikacji
      Josémarii Escrivy.

      Wokół Opus Dei narosły krytyki, obawy i mity, których źródła są następujące:

      [edytuj]
      Krytyka ze strony byłych członków
      Zdaniem niektórych byłych członków (zrzeszonych np. w Opus Dei Awareness
      Network), Opus Dei cechują metody działania, werbowania i formacji, bardzo
      podobne do metod niektórych znanych sekt religijnych:

      Zobowiązanie do przekazywania przez członków zarobków i sporządzenia testamentu
      na rzecz Opus Dei.
      "Agresywny werbunek" osób w wieku 12-18 lat, głównie w placówkach oświatowych,
      kierowanych przez Opus Dei.
      Zachęcanie członków do zerwania kontaktów z dotychczasowymi przyjaciółmi i
      rodziną oraz zastępowanie ich kontaktami wewnątrz organizacji.
      Całkowita kontrola nad życiem członków.
      Naruszanie tajemnicy korespondencji przez otwieranie i czytanie prywatnych
      listów do członków, np. od rodzin, przez osoby kierujące ośrodkami Opus Dei.
      Konieczność uzyskania pozwolenia na jakąkolwiek działalność nieprzewidzianą
      przez Opus Dei.
      Wywieranie nacisków, co najmniej psychologicznych, wobec członków, którzy chcą
      opuścić Opus Dei.
      Luc Nefontaine twierdzi, iż nauczanie Opus Dei koncentruje się na prawie
      kanonicznym, dogmatach wiary katolickiej i posłuszeństwie przełożonym, znacznie
      bardziej niż na studiowaniu Ewangelii.
      [edytuj]
      Komisja śledcza Parlamentu belgijskiego ds. sekt
      Raport końcowy Komisji z 12 maja 1997 r. zawiera listę 189 grup i instytucji,
      które zostały szczegółowo zbadane. Obok takich sekt jak Kościoła
      Zjednoczeniowego Moona i Ordre du Temple solaire, raport umieszcza także
      Katolicką Odnowę Charyzmatyczną i Opus Dei, nie przesądzając jednak ostatecznie
      o charakterze "sekciarskim" lub "niebezpiecznym społecznie" tych organizacji.
      [4]

      [edytuj]
      Opus Dei i władza świecka
      Wskutek otaczania szczegółów swojej działalności tajemnicą, ukształtował się
      rozpowszechniony wizerunek Opus Dei jako organizacji uprawiającej "lobbying" w
      polityce międzynarodowej a także infiltrującej struktury Kościoła katolickiego.
      Źródła tego wizerunku są następujące:

      Istnieje opinia, iż w praktyce (wbrew deklaracjom) Opus Dei dąży do szerzenia
      wiary katolickiej przy pomocy władz państwowych, np. nieoficjalnej współpracy z
      hiszpańskimi partiami prawicowymi lub lewicowymi w Portugalii. Zdaniem części
      dyplomatów, strategią Opus Dei nie jest tworzenie partii politycznej, której
      elektorat w Europie byłby marginalny, lecz osadzanie "swoich ludzi" na
      kluczowych stanowiskach państwowych. (le Monde Diplomatique 1996, artykuł:
      Résurrection de l'Opus Dei en Espagne (Odrodzenie Opus Dei w Hiszpanii))
      Również części francuskich elit politycznych przypisuje się przynależność do
      Opus Dei.
      Elitarny charakter Opus Dei rodzi podejrzenia, iż organizacji chodzi o
      rekrutację przyszłych przywódców państw. Obawy z tym związane wyrazili:
      kardynał John O'Connor i kardynał Albino Luciani (przyszły papież Jan Paweł I),
      którzy niepokoili się powstawaniem plotek "o ambicji władzy".
      Opus Dei jest zależne w swojej działalności tylko od papieża, nie podlega
      zwierzchnictwu i kontroli lokalnej hierarchii kościelnej
      • Gość: andreas Re: Opus Dei wycinek z wikipedia.pl IP: *.orange.pl 27.07.06, 20:06
        Zobowiązanie do przekazywania przez członków zarobków i sporządzenia testamentu
        >
        > na rzecz Opus Dei.
        > "Agresywny werbunek" osób w wieku 12-18 lat, głównie w placówkach oświatowych,
        > kierowanych przez Opus Dei.
        > Zachęcanie członków do zerwania kontaktów z dotychczasowymi przyjaciółmi i
        > rodziną oraz zastępowanie ich kontaktami wewnątrz organizacji.
        > Całkowita kontrola nad życiem członków.
        > Naruszanie tajemnicy korespondencji przez otwieranie i czytanie prywatnych
        > listów do członków, np. od rodzin, przez osoby kierujące ośrodkami Opus Dei.
        > Konieczność uzyskania pozwolenia na jakąkolwiek działalność nieprzewidzianą
        > przez Opus Dei.
        > Wywieranie nacisków, co najmniej psychologicznych, wobec członków, którzy chcą
        > opuścić Opus Dei.
        ===========================
        Czy to prawda?
        Czy pani Lubińska jest w Opus Dei i czy wypełnia wszystkie te metody działania?
        Czy inni członkowie rzadu czy bedący u władzy sa w Opus Dei
        i czy wypełniaja regulamin...?

        Czy to prawda co pisze wikipedia?
        • Gość: drell Re: Opus Dei wycinek z wikipedia.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 22:31
          Pani Lubińsdka wypełnia te zadania i pan Balcerowicz i pan Kwaśniewski też. No
          i przede wszystkim pan Jerzy Urban. Jako że jest to organizacja tajna,więc oni
          sami o tym nie wiedzą.
          • absztyfikant drell 28.07.06, 10:11
            Nie pij tyle.
          • Gość: andreas Re: Opus Dei wycinek z wikipedia.pl IP: 217.116.99.* 28.07.06, 10:45
            czyli sugerujesz, że trzymała zawsze z czerwonymi...
            Nie chce mi sie wierzyć...

            Tajna nie jest, jak wynika z tekstu z powiedzmy encyklopedii,
            ale zasady działania bardziej tajne tak naprawde.
            Niektórzy, jak widać kwalifikują to do sekt!
    • Gość: Michu Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.06, 10:56
      to chyba zrozumiałe w kraju gdzie 95% to katolicy. A co, Świadkowie Jechowy
      mieli przejąć ?
      • Gość: H56 Re: Uwaga! Opus Dei chce przejąć władzę w Szczeci IP: 195.150.112.* 28.07.06, 22:36
        znaczy, tylko 5% społeczeństwa, to innowiercy, ateisci, komunisci, itp.
        To dlaczego kościół broni się tak przed podatkiem wyznaniowym
        Karwa, ta cząstka narodu przez pół wieku gnębiła większość ?
    • Gość: corel lozano IP: 83.168.96.* 28.07.06, 11:23
      PiS rządzi nami, PiS-em Opus Dei?

      Jest w Polsce ktoś, kto prócz braci Kaczyńskich służy premierowi oraz jego
      ministrom radą i wspiera ich duchowo. To Opus Dei
      Jeśli czytaliście sensacyjną powieść "Kod Leonardo da Vinci", to wiecie, o kogo
      chodzi. Opus Dei jest owiana tajemnicą, przypisuje się jej zakulisowe rządy nad
      światem i straszliwe rytuały.

      - Tu bzdury - zaprzeczają członkowie Opus Dei. - Jesteśmy organizacją Kościoła
      katolickiego. Krzewimy ewangelię, propagujemy drogę do świętości przez pracę
      zawodową i na rzecz rodziny.

      Na rekolekcje do Opus Dei uczęszczają naukowcy, biznesmeni, a także politycy.

      Doradcę z Opus Dei zatrudniła na etat minister finansów Teresa Lubińska.
      Pomysłów tego doradcy wysłuchują z uwagą premier Kazimierz Marcinkiewicz i
      marszałek Sejmu Marek Jurek.

      To ludziom z Opus Dei - prawdziwie czy przez pomyłkę - przypisuje się
      pomysł "becikowego", nad którym debatuje Sejm, zmiany w podatku akcyzowym i
      komentarze minister Lubińskiej pod adresem hipermarketów, które wpędziły w
      zdumienie światową prasę.

      Wiceminister kultury Jarosław Sellin podkreśla jednak: - Opus Dei nie zabiera
      głosu w sprawach politycznych. Jeśli politycy, którzy są członkami tej
      organizacji, mają określony pogląd w jakiejś sprawie, to jest ich pogląd, a nie
      Opus Dei.

      Mało znany Meksykanin

      Owiana tajemnicą organizacja katolicka Opus Dei ma w Polsce dwóch ministrów, u
      trzeciego doradza w gabinecie politycznym, a samego premiera namówiła, by
      reformował Polskę jak PGR w Pietraszach

      Środa. W telewizji relacje z obiadu minister finansów Teresy Lubińskiej z
      biznesmenami branży motoryzacyjnej. Po jednej stronie Lubińskiej siedzi
      wiceminister Jarosław Neneman (tego dnia go zdymisjonowano). Po drugiej mało
      znany Meksykanin.

      To Alberto Lozano Platonoff. Ma 37 lat i jest etatowym doradcą w gabinecie
      politycznym pani minister.

      Do Polski Lozano trafił dziesięć lat temu jako emisariusz Opus Dei (łac. Dzieło
      Boże). Budował u nas struktury tej organizacji Kościoła katolickiego. Na
      świecie Opus Dei ma 85 tys. członków, uniwersytety, szpitale, centra sportowe.
      Należą do niej naukowcy, biznesmeni, nawet politycy - w prawicowym rządzie José
      Marii Aznara w Hiszpanii do związków z Opus Dei przyznawało się sześciu
      ministrów i żona samego Aznara.

      Ogrom wpływów Opus Dei i atmosfera tajemniczości od lat ściąga na organizację
      podejrzenia, że to nikt inny, lecz Opus Dei rządzi światem. Spiskowe teorie
      propagują pisarze i filmowcy. Głośna powieść sensacyjna "Kod Leonarda da Vinci"
      pokazuje członków Opus Dei jako tajnych agentów Watykanu, którzy mordują wrogów
      Kościoła.

      Lozano nie wygląda jednak jak mnich skrytobójca. Raczej jak ksiądz w cywilu,
      łagodny, grzeczny. Jak ktoś, komu można zaufać.

      - Dlaczego trafił Pan akurat do Polski? - pytam doradcę minister Lubińskiej.

      - Mówili, że są potrzebni tutaj ludzie, więc przyjechałem.

      - Potrzebni do ewangelizacji? - uściślam.

      - Tak.

      Co podsuwa rządowi Opus Dei

      Rozmawiamy w pracowni dr. Lozano na Uniwersytecie Szczecińskim. Proste nowe
      biurka, laptop. Na drzwiach plakat jeszcze z października z konferencji
      naukowej poświęconej Janowi Pawłowi II. Jednym z patronów było Opus Dei. A
      prelegentem - prof. Jan Lubiński, słynny polski generyk, mąż minister finansów.
      Lozano poznał na Uniwersytecie też samą panią minister, która tu wykładała. U
      Lubińskiej doktorat pisał m.in. premier Kazimierz Marcinkiewicz.

      Lozano po polsku mówi płynnie, ale z akcentem, czasem niewyraźnie i w chaosie
      stylistycznym.
      - Pochwalił się pan kilka dni temu w "Kurierze Szczecińskim" - zaczynam rozmowę
      z Lozano - że to właśnie pan podpowiedział minister Lubińskiej, żeby walczyła z
      hipermarketami, zamieniła akcyzę na importowane samochody podatkiem
      ekologicznym i wprowadziła becikowe.

      - Nie, ja nie mogę sobie tego autorstwa przypisać. Myśmy długo rozmawiali
      z "Kurierem" na różne tematy i wyszła pomyłka. To jest autorstwo pani prof.
      Teresy Lubińskiej, natomiast ja się z tymi rozwiązaniami zgadzam.

      - To jakie pomysły podsunął pan minister Lubińskiej? - dopytuję.

      - Chcemy przede wszystkim wspierać normalny rozwój poszczególnych przeciętnych
      obywateli. To znaczy uprościć system rozliczeń podatkowych oraz ujednolicić
      wykładnię systemu podatkowego, żeby było mniej miejsca na interpretacje. Ale
      ja - podkreśla Lozano - nie czuję się jedynym ich autorem, nad tym pracuje nasz
      cały zespół doradczy w gabinecie pani minister.

      - A premierowi? Co pan jemu podsunął?

      - Z panem premierem bardzo dużo rozmawialiśmy. I bardzo dużo posunęło się do
      przodu. Myślę, że będziemy wdrażać w kraju to, co zrobiliśmy w popegeerowskiej
      wsi Pietrasze, gdzie wymyśliliśmy program skutecznej walki z bezrobociem. I
      kiedy przedstawiliśmy premierowi nasz pomysł, to się okazało, że ma podobny tok
      myślenia - ożywia się Lozano. - Polska ma ogromny potencjał - powtarza.

      Mamy z premierem te same poglądy w wierze

      Lozano nie reaguje na częste dzwonki jednej z dwóch komórek. Do gabinetu
      zaglądają często studenci (już czas na konsultacje) - ale doktor tylko macha
      ręką na pozdrowienie, rozmowy nie przerywa.

      Meksykanin całe życie poświęcił Opus Dei. Ślubował celibat, oddaje mu całe
      swoje dochody, mieszka w szczecińskim ośrodku dzieła. Meksykanin jest wysoko w
      hierarchii organizacji - jest jednym z kilkudziesięciu w kraju numerariuszy,
      członków w całości oddanych Opus Dei. Chętnie i z uśmiechem odpowiada na
      wszystkie, nawet osobiste, pytania.

      - Skoro nie jest pan zakonnikiem, to czemu ślubował Pan celibat?

      - By być dyspozycyjnym, żebym mógł prowadził dzieło formacyjne popołudniami, w
      święta.

      - Czy numerariusz Opus Dei mówi premierowi i ministrom, co mają robić, jak
      myśleć?

      Lozano przeczy: - Ja jestem w rządzie jako Albert Lozano i Opus Dei nie ma tu
      nic do rzeczy. Opus Dei mówi: sprawy zawodowe to sprawy osobiste, a
      odpowiedzialność zawodowa to odpowiedzialność osobista.

      - A czy minister Lubińska jest członkiem Opus Dei? - dopytuję.

      - Członkiem nie jest, ale jest sympatykiem Opus Dei, poznała literaturę,
      nauczycieli...

      - A jej mąż? Prof. Lubiński uczestniczył miesiąc temu w rekolekcjach Opus Dei i
      wykłada na jej spotkaniach. Czy jest bliższy organizacji?

      - Janusz to mój przyjaciel - odpowiada Lozano. - Jak to z przyjaciółmi często
      robimy różne wspólne rzeczy. Powiem tak: członków Opus Dei jest ok. 90 tysięcy,
      a ludzi uczestniczących w działaniach formacji kilka albo nawet kilkanaście
      milionów.

      - Premier też?

      - Powiem tak: kiedy jestem u pana premiera czy u Marka Jurka [marszałka Sejmu -
      red.], to jest klimat zaufania. Różnimy się? To bardzo dobrze, wtedy
      dyskutujemy merytorycznie. Ale jest klimat zaufania. My mamy te same poglądy w
      wierze.

      Tygodnik "Wprost" do członków Opus Dei dorzuca jeszcze ministra transportu i
      budownictwa Jerzego Polaczka a do sympatyków ministra kultury Kazimierza
      Ujazdowskiego. I z tuzin posłów PiS i LPR.

      Kraków - Szczecin - Warszawa - Bruksela

      Alberto Lozano długo budował swoją pozycję w Polsce. Przez pierwsze trzy lata
      działał w Krakowie: zrobił tam doktorat z zarządzania na AGH. Potem Opus Dei
      przerzuciła go do Szczecina. Kieruje ośrodkiem akademickim Rejs założonym przez
      kościelną organizację.

      Lozano zawiązał na Uniwersytecie zespół naukowców Integracja. W 2002 r. pod
      auspicjami prof. Teresy Lubińskiej opracował plan ratowania Stoczni
      Szczecińskiej - stworzyć zdywersyfikowany koncern na bazie wielomilionowych
      kredytów, za które mieli poręczyć m.in. rząd i miasto. Stoczni pomysł się nie
      podobał, naukowcy nie zyskali też zaufania samych stoczniowców.

      Integracja zaczęła więc sprowadzać z Hiszpanii dary dla ubogich. Do Polski
      ściągali też wolontariuszy, dawali im pomalować np. oddział dziecięcy w
      szpitalu. Pisali strategie dla szczecińskiego biznesu i projekty. Np. jak
      wyratować z bezrobocia wieś Pietrasze - sprzedać ta
    • Gość: racjonalista Lubińska to piata kolumna IP: 83.168.96.* 29.07.06, 15:10
      Lubińska to piata kolumna OPUS DEI w Szczecinie...
      • Gość: lotto Re: Lubińska to piata kolumna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 15:50
        To dobrze.
        A Krzystek to V kolumna Odnowy w Ducu Świętym.
        A Piechota to V kolumna KGB.
        A Jurczyk to V kolumna ZBOWID.
        Jakie miasto takie V kolumny.
        • Gość: racjonalista Re: Lubińska to piata kolumna IP: 83.168.96.* 29.07.06, 15:52
          Nie ma dowodow na powiazania wymienoionych panow z tymi organizacjami natomast
          zblatowanie sie Lubinskiej z Opus Dei widac jak na dloni i sprawa smierdzi na
          kilometr.
          • Gość: lotto Re: Lubińska to piata kolumna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.06, 18:02
            Takie samo zblatowanie Lubińskiej z Opus Dei jak tych panów z wymienionymi
            przeze mnie organizacjami. Dowody na to posiada detektyw Rutkowski.
            Organizacje te chcą zawładnąć Szczecinem w celu wywozu małoletnich mieszkańców
            aby wytransfuzjować z nich krew, która stanowiłaby pokarm dla szefów tych
            organizacji. Płacą bańkę od łebka, więc kto by się nie połakomił!
      • Gość: :)) Re: Lubińska to piata kolumna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.06, 23:27
        Nie ma to jak dobra teoria spiskowa. My zawsze niewinni. ONI winni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka