Bilety do Katedry

IP: *.adsl.inetia.pl 10.08.06, 10:33
W ostatnią sobotę zwiedzałem SZczecin wraz ze znajomymi. Bardzo się
zdziwiliśmy kiedy chcąc wejść do katedry musieliśmy kupić bilety. Nie chodzi
mi tu o drobne 4 zł , ale o fakt że za wstęp do kościoła trzeba zapłacić!!!
Rozumiem gdyby było to jakoś zorganizowane zwiedzanie, był przydzielony jakiś
przewodnik, ale tam nic takiego nie ma. Przed katerdrą wisi informacja że
wstęp jest płatny tylko dla grup zorganizowanych. Ja byłem z żoną i dzieckiem
i zostałem potraktowany jak grupa. . starsznie niesmaczna sytuacja.
    • Gość: turysta Re: Bilety do Katedry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 10:58
      Coż chcesz, Europa. Sproboj wejsc np. do jakiegos weneckiego kosciola w celach
      turystycznych... Utrzymanie zabytku kosztuje.
      • Gość: katastrofa Re: Bilety do Katedry IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 11:09
        a czy weneckie kościoły zbieraja na tace? francuskie np maja w zwyczaju opłaty
        za swiece która zapalasz w intencji... zreszta katedra remontowana jest z
        pieniedzy moich czyli podatnika , czy jak bede chciała wejsc z rodzina w sumie
        sztuk trzy pomodlic sie poza msza to tez mam zabecalowac czy załoza mi opaske
        na oczy cobym nie zwiedzała przypadkiem?
        • Gość: turysta Re: Bilety do Katedry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 11:32
          Oczywicie ż zbierają, podczas mszy. Poza liturgią sa dostepne, jak zwykłe
          muzea, do których wstęp płacisz, mimo że są utrzymywane z podatków.
          Jak cię martwi ze nie mozesz sie pomodlić w kosciele, to zapłac. Modlitwa w
          kosciele nie jest tego warta? A jak nie masz na wstęp, to dla Pana Boga
          wszytsko jedno, gdzie sie modlisz. Usłyszy.
          • Gość: katastrofa Re: Bilety do Katedry IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 11:52
            nawet PISuary zgodzily sie ,ze podwójne opodatkowanie to zgroza ale
            najwidoczniej nie dla kościoła co do muzeum to istnieje tradycja wolnych od
            opłat dni własnie dla ludzi którzy nie maja na opłaty zeby mogli obcowac z
            kultura ale skoro kosciołowi nie zalezy to cóz ma prawo w katolickim badz co
            badz kraiku
            • mamoniowa303 Re: Bilety do Katedry 10.08.06, 11:54
              w ubieglym tygodniu pokazywalam katedre kolezance z Warszawy i nie trzeba bylo
              placic za wstep.
              • mr.sting Re: Bilety do Katedry 10.08.06, 11:56
                a moze za Wami weszła grupka turystów i generalnie tak to moglo wygladac?
                Aby wejsc do Katedry Wawelskiej a scislej grobów tez trzeba bilecik zaplacic i
                jakos nie slyszalem aby ktos larum podnosil
              • Gość: katastrofa Re: Bilety do Katedry IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 11:57
                bo byłyscie dwie a to nie grupa czyli tak jak w moim przypadku trzy osoby
            • Gość: turysta Re: Bilety do Katedry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 13:12
              No to zrob cos pozytecznego, i napisz do proboszcza, czy biskupa, aby taki
              dzien wzorem muzeow ustanowił. Na pewno to lepsze niz takie załosliwe
              biadolenie. Staraj sie zminiac rzeczywistosc. A ty zanim zaczałes już uwazasz
              ze jest nie do zmiany.
          • Gość: radx Re: Bilety do Katedry IP: *.stargard.mm.pl 13.08.06, 16:17
            doba a jakn jestem ateistą? Przyszedłem, żeby obejrzyć przepych pokazać synowi
            to co może dycha?...
    • Gość: Ogilvy Re: Bilety do Katedry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 11:35
      Katedra prowadzona jest przez księdza-karatekę-biznesmena.
      I tak to później wygląda. Duży niesmak i to nie tylko z tego powodu.
      Miałem tam ślub i żałuję, że wybrałem to miejsce.
      Miało być pięknie, a wyszedł McDonald.
      • Gość: turysta Re: Bilety do Katedry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 13:15
        Proboszcz kazieczko karateką? tyś go widział? a jesli ma zyłke do biznesu to
        dobrze, jak tam ostatnio byem, to widzialem rozbudowe wikarówki i prace nad
        ogrzewaniem katedry. Więc widac wlasciwy człowiek na wlasciwym miejscu. I
        dobrze, oby takich więcej.
        • mamoniowa303 Re: Bilety do Katedry 10.08.06, 13:19
          zgadza sie, ksiadz Kazieczko zna karate
          • xxtoja Re: Bilety do Katedry 10.08.06, 13:42
            ma czarny pas więc uważajta.
            • Gość: turysta Re: Bilety do Katedry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 13:59
              Jelsli nawet tak jest, to zna je naprawde, czyli jako droge do spokoju ducha, a
              nie do mordobicia. Nie ma wiec co uwazac, bo to człowiek bardzo przyjazny.
              • pidzis Re: Bilety do Katedry 10.08.06, 15:51
                Ale zeszliście z tematu. Chciałem podkreślić że to jest trochę śmiesznie kiedy
                ktoś wchodzi do katedry i mówi że idzie się modlić , a pani Lusia czy krysia
                idzie za nim i patrzy czy siada w ławce czy chodzi i zwiedza (taką sytuację
                widziałem na własne oczy). A po drugie: skoro jest info że bilety są dla grup
                to niech będą , a nie dla pojedyńczych osób. Dwoniłem na parafię i otrzymałem
                informację że w niedzielę są otwarte główne drzwi i nie trzeba płacić. Mogłem
                więc wejść tamtędy nie płacąc. Takie jaja!!!
                • Gość: turysta Re: Bilety do Katedry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.06, 16:33
                  Czyli niejasne reguły. Jak sądzę, bez sensu jest dzielic ludzi na turystów i
                  orantów i jeszcze to sprawdzac. Albo wszyscy płacą albo nikt, niezaleznie
                  ktorym wejsciem wchodza. Czyli stworzyc jasne reguly, nie będzie problemu.
                  A zasady nie ma co negować.
    • Gość: Robaq Re: Bilety do Katedry IP: *.smsnet.pl 10.08.06, 17:44
      Kilka razy miałem podobna sytuacje. Niedalej jak w ostatni weekend chciałem
      wejść z rodziną przybyłą spoza Szczecina (2 osoby,a nie jakaś zorganizowana
      grupa). Na moje pytanie czy jest to bilet wstępu czy też cegiełka Pani
      niegrzecznie odpowiedziała, że to "bilet-cegiełka". Na prośbę o pokazanie
      oficjalnego cennika wstępu do katedry Pani zaczeła się jąkać i mętnie
      tłumaczyć. To już nie pierwszy taki przypadek! Będąc w wielu miejscowościach i
      znajdujących się tam obiektach sakralnych staram sie zawsze ofiarować datki,
      ale do skarbonki. Nie rozumiem takiego nachalnego i niegrzecznego ściągania
      opłat przez tą Panią.
      • Gość: *** Re: Bilety do Katedry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 19:48
        Na całym świecie za zwiedzanie pobierane są opłaty i dobrze. Łatwo odróżnić czlowieka, który wchodzi sie pomodlić od zwiedzającego. A autor wątku coś kręci, najpierw mówi, że chciał znajomym przyjezdnym pokazać katedrę, potem, że był z zoną i dzieckiem, czyli trzy osoby...
        • pies_na_czarnych Re: Bilety do Katedry 10.08.06, 20:00
          Gość portalu: *** napisał(a):

          > Na całym świecie za zwiedzanie pobierane są opłaty i dobrze. Łatwo odróżnić
          czl
          > owieka, który wchodzi sie pomodlić od zwiedzającego. A autor wątku coś kręci,
          n
          > ajpierw mówi, że chciał znajomym przyjezdnym pokazać katedrę, potem, że był z
          z
          > oną i dzieckiem, czyli trzy osoby...

          Pierwsze slysze. Jedynie wydzielone miejsca, w ktorych znajduja sie jakies
          cenne kulurowe przedmioty to sie zgodze. Belgia, Francja, Hiszpania,
          Portugalia ... to wiem na 100%
          • mamoniowa303 Re: Bilety do Katedry 10.08.06, 21:12
            pies_na_czarnych napisała:
            Pierwsze slysze. Jedynie wydzielone miejsca, w ktorych znajduja sie jakies
            > cenne kulurowe przedmioty to sie zgodze. Belgia, Francja, Hiszpania,
            > Portugalia ... to wiem na 100%

            uslyszysz wiecej wybierajac sie na wschod. W Sankt Petersburgu wstep do
            Soborow wynosi po 9 euro. Oczywiscie dla innastrancow, dla Rosjan jest inna
            taksa.
            Placisz za wstep na teren malowanych klasztorow w Rumunii, dodam, ze nie ma
            karnetu na wszystkie, bulisz za kazdy z osobna.
            Ławra Poczalowska, jedno z wazniejszych prawoslawnych sanktuariow na Ukrainie,
            tez nie jest za darmo ( zdaje sie, ze za wejscie na Jasna Gore nie ma biletow ).
            • pies_na_czarnych Re: Bilety do Katedry 10.08.06, 22:51
              mamoniowa303 napisała:

              > pies_na_czarnych napisała:
              > Pierwsze slysze. Jedynie wydzielone miejsca, w ktorych znajduja sie jakies
              > > cenne kulurowe przedmioty to sie zgodze. Belgia, Francja, Hiszpania,
              > > Portugalia ... to wiem na 100%
              >
              > uslyszysz wiecej wybierajac sie na wschod. W Sankt Petersburgu wstep do
              > Soborow wynosi po 9 euro. Oczywiscie dla innastrancow, dla Rosjan jest inna
              > taksa.
              > Placisz za wstep na teren malowanych klasztorow w Rumunii, dodam, ze nie ma
              > karnetu na wszystkie, bulisz za kazdy z osobna.
              > Ławra Poczalowska, jedno z wazniejszych prawoslawnych sanktuariow na
              Ukrainie,
              > tez nie jest za darmo ( zdaje sie, ze za wejscie na Jasna Gore nie ma
              biletow )
              > .

              Zawsze tak bylo. Im bardziej na wschid, tym bardziej cwansi :o)
    • pies_na_czarnych Re: Bilety do Katedry 10.08.06, 20:01
      Gość portalu: papi napisał(a):

      > W ostatnią sobotę zwiedzałem

      Kazdy orze jak moze :o)
      Czarni lubia blyszczaca monete. Euro kochaja ponad wszystko.
    • Gość: koko to niech wprowadzą karnety z bonifikatą na 50 % IP: *.toya.net.pl 10.08.06, 20:51
      .
      • pies_na_czarnych Re: to niech wprowadzą karnety z bonifikatą na 50 10.08.06, 22:52
        Gość portalu: koko napisał(a):

        > .


        Tylko dla niewidomych!!!
        :o)
    • eryk2 Niestety... 10.08.06, 23:57
      Minął rok, a dyskusja się powtarza... Ceny jakby ciut inne (ale ja byłem z
      cudzoziemcami, więc żądano po 10 zet od łebka). "Obrotny" pan proboszcz dalej
      buduje swój pałacyk (wolne żarty, że to na potrzeby duszpasterskie - lekcje
      religii w szkole, w każdym kościele są salki, gdzie się zbiera młodzież, a
      parafia katedralna taka znów młodzieżowa nie jest, wiernych stałych też niezbyt
      wielu, powinni się nastawić na inne obszary działania: zabytek, współpraca z
      Niemcami, koncerty, funkcje reprezentacyjne itd., bo duszpasterstwo akademickie
      to mają dominikanie, jezuici i chrystusowcy, więc robienie kolejnej niszy
      pomiędzy rzeką a Bramą Portową, gdzie nie ma ani jednego akademika czy uczelni,
      mija się z celem). Cóż, nie każdy może wytrzymać w skromnym domku, gdzie ma
      tylko parę pokoi, a nie kilkanaście... Za to "uturystycznienie" katedry leży
      tak samo jak w zeszłym roku. I nie piszcie, że wszędzie się płaci za wejście do
      kościoła, bo ludzie z tego forum trochę jeżdżą po świecie i zaraz możecie się
      dowiedzieć, że w Berlinie płaci sie praktycznie za wejście do JEDNEGO kościoła
      (Berliner Dom - kto tam był, to wie, dlaczego), a we Lwowie WSZYSTKIE (kościoły
      i cerkwie) mają wstęp bezpłatny. To samo w Krakowie - tak pazernym na pieniądze
      (a z dowolnym kościołem krakowskim nie da sie porównać szczecińskiej katedry,
      bo wygląda jak stodoła przy Zamku Królewskim). Z Ławrą Poczajowską to też chyba
      się komuś pokierdasiło, bo płaci się za zwiedzanie z przewodnikiem (mnich),
      natomiast wejście do obu soborów (Uspieńskiego i Troickiego) oraz do cerkwi
      trapeznej (podziemnej) z relikwiami św. Hioba Poczajowskiego jest bezpłatne.
      Aczkolwiek nie wykluczam, że Moskalom już kompletnie odbiło i wprowadzili
      opłaty (nie byłem tam przez ostatnie parę lat) - ławra należy bowiem do
      Patriarchatu Moskiewskiego.

      Link do zeszłorocznej dyskusji

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=27209478&a=27651355
      Pozdrawiam wszystkich niepazernych
      • mamoniowa303 Re: Niestety... 11.08.06, 00:21
        w ławrze bylam w czerwcu, nie ja kupowalam bilety, byc moze jest jak napisales.
        Ale fakt, Moskalom odbija.
        • eryk2 Re: Niestety... 11.08.06, 01:35
          mamoniowa303 napisała:

          > w ławrze bylam w czerwcu, nie ja kupowalam bilety, byc moze jest jak
          napisales.
          >
          > Ale fakt, Moskalom odbija.

          Cieszę się, żeśmy się zgodzili.
          :-)))
      • Gość: czarny pasibrzuch Re: Niestety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 09:54
        "...Pazerność kleru rzym.-kat. nie zna granic
        Autor: eryk2
        Data: 01.08.05, 23:47 + dodaj do ulubionych wątków


        zarchiwizowany

        --------------------------------------------------------------------------------
        Kilka lat temu wybuchła w Szczecinie afera dotycząca opłat za wstęp do
        katedry. Początkowo owym podatkiem mieli być objęci tylko goście z Rzeszy (w
        wysokości 1 euro - wiosna 2003). Później kryska przyszła i na mieszkańców
        wschodniej części ziem nad Odrą i Bałtykiem. Przed dwoma miesiącami byłem
        uczestnikiem nieprzyjemnego incydentu - do Szczecina przyjechały z występami
        dwa zespoły zza wschodniej granicy RP (ich imprezy były otwarte,
        niebiletowane). Gdy chcieli zwiedzić katedrę, okazało się, że trzeba zapłacić
        po 10 zł od łebka (było to ok. 30 osób). Panienka żądająca opłaty trochę
        zmiękła, gdy dowiedziała się, że to bida ze wschodu (w dodatku częściowo
        młodzież szkolna), ale nadal żądała 120 zł od całości (zniżka grupowa?). Na
        żądanie widzenia się ze zwierzchnikiem odpowiedziała, że wszyscy ojczulkowie
        są na lekcjach religii. W grupie znalazła się przewodnicząca Federacji
        Organizacji Polskich na Ukrainie, p. Emilia Chmielowa i obiecała zrobić
        odpowiednią antyreklamę w polskich środowiskach Szczecinowi (a osobliwie
        szefowi katedry). Po dwóch miesiącach trafiłem tam z powrotem z czteroosobową
        rodziną ze Lwowa. Tym razem cerberowała starsza oberjędza. Na żądanie zapłaty
        za wstęp usłyszała, że przecież to nie wycieczka (ojciec, matka, siedemnasto-
        i sześcioletnia córka), na co stwierdziła: "Mają kamerę video". Mimo
        zapewnień, że kamerę mogą zostawić u niej na przechowanie i wejdą tylko na
        kwadrans do środka, była nieubłagana. Kiedy powiedziałem, że we Lwowie może
        wejść do dowolnego kościoła lub cerkwi bez biletu, usłyszałem: "Ale tu jest
        Polska". No to pańcia dowiedziała się ode mnie, że żaden papież nie pomoże
        jej i jej zwierzchnikom wobec postępowania.
        A teraz kilka morałów:
        - w katedrze św. Wita na Hradczanach w Pradze czeskiej wejście jest za darmo,
        płaci się tylko za wstęp do wybranych miejsc (prezbiterium, skarbiec), a jest
        to zabytek przewyższający o kilka klas szczecińską kapliczkę z ul. Grodzkiej
        (podobnie jest w Kamieniu Pomorskim - płatny jest np. skarbiec)
        - we Wrocławiu ani Warszawie nie przypominam sobie podobnych przepisów (w
        Krakowie wstęp jest płatny w kościele Mariackim, ale to też nie ten szczebel
        co Szczecin)
        - w Paryżu nie płaci się za wejście do Sacre Coeur, bilety są natomiast w
        kościele Inwalidów (grób Napoleona) - nauczony przez katolickiego
        integrystę "niegdy nie wchodzę do kościoła, gdzie wstęp jest płatny", nie
        zaszczyciłem tego drugiego, byłem w pierwszym (w Szczecinie też nie
        zaprowadzę już nikogo, żadnej grupy ani indywidualnych znajomych)
        - a mogło być tak miło: dwa tygodnie temu byłem świadkiem uroczej wycieczki
        dwóch świeckich po kościele na Krzekowie, gdzie proboszcz pokazywał detale
        wnętrza zupełnie obcym sobie ludziom, opowiadał o renowacji kościoła,
        historii otoczenia świątyni - wszystko bezpłatnie (narzekał tylko
        na "protestanckie niemieckie kutwy", które nie dbały o zabytek do 1945, oraz
        wyrażał się z wyższością o ukraińskich robotnikach, którzy u niego pracują:
        doznałby zawału, gdyby się dowiedział, że jeden z jego słuchaczy jest
        protestantem, drugi Ukraińcem, a obaj są jednopłciowym małżeństwem, ale
        zostało mu to oszczędzone)
        - sądząc z postępów prac budowlanych wokół katedry, pieniądze z wymuszanych
        biletów idą od samego początku na kolejny pałacyk proboszcza-dobrodzieja (a
        nie, jak szumnie deklarowano, na najpilniejsze remonty obiektu zabytkowego -
        w dodatku obecnie księżulo zacharapci pieniądze z UE na budowę wieży, walcząc
        o te dotacje z lobby koszalińskim w sejmiku, więc 2,5 euro z każdego biletu
        będzie miał na fajki, bryki, sedesiki)
        - ks. mądralińskiemu, który wpadł na pomysł tak dochodowego interesu,
        dedykuję historyjkę o pewnym papieżu, który usiłował zmusić owieczki w jednym
        z północnych krajów, aby płaciły daninę na rzecz budowy kolejnej katedry w
        Rzymie - wśród owieczek znalazł się pewien mnich-augustianin, który w 1517
        wypowiedział posłuszeństwo bossowi z południa, a potem za jego przykładem
        poszło pół Europy Zachodniej - bazylika w Rzymie stanęła, tylko dochody się
        drastycznie zmniejszyły (i tak jest do dzisiaj); podobno zresztą wstęp do
        owej świątyni też jest bezpłatny (nie wiem, nie byłem, opowiadał mi ktoś, kto
        pojechał tam kilka dobrych lat temu), zresztą to akurat nieważne - współczuję
        katolikom rzymskim takich duszpastuchów (licencja na to słówko - ks. J.
        Tischner)
        - zakończę cytatem z Bertolta Brechta o amerykańskich kapitalistach: "Gdyby
        mogli, zażądaliby od pisuaru pieniędzy za siki" (mądremu dość, jak mawia o.
        dyktator - zgadnij, koteczku, do kogo adresuję te słowa?). Amen ..."
      • Gość: turysta Re: Niestety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 09:59
        Duzo słow malo tresci. Już doszlismy na poczatku, ze płatny wstep do kosciolow
        o znaczeniu historycznym to europejska norma. A to czy z niej ktoś korzysta, to
        inna sprawa. Jesli ktoś uwaza katedre za niewartą zwiedzania, to narzekanie że
        wstęp płatny, jest czyms abolutnie bezsensownym, poniewaz nie jest tym
        zainteresowany. Uturystycznienie katedry jeszcze sie nie skończyło, w planie
        jest rekonstrukcja iglicy na wiezy z tarasem widokowym. Trzeba czytac gazety,
        to z srodków unijnch. A co do wikarówki, to proboszcz ma dośc miejsca, i wierz
        mi naprawde wiecej nie potrzebuje. W częsci nowego bydynku jest apteka, a miec
        pretensje do ksiedza, ze chce miec zaplecze parfialne do spotkań czy to z
        mlodzieża, czy ze stracami, to wybacz, ani twoja broszka ani twoja sprawa.
        zdaje sie że nie jestes zainteresowany.
        • eryk2 Tą razą - dużo treści, mało słów 11.08.06, 10:35
          > Duzo słow malo tresci.

          Rozumiem, że niewygodne dla ciebie fakty nie są faktami, tylko "słowami bez
          treści". Gratuluję logiki - życie z tobą musi być koszmarem (na szczęście
          większość ludzi wyrasta z tego wieku - to poziom mentalny pięciolatka).

          Już doszlismy na poczatku, ze płatny wstep do kosciolow
          > o znaczeniu historycznym to europejska norma.

          Pisałem - pięciolatek, nie umie jeszcze czytać. Gdybyś przeczytał, co
          napisałem, to wiedziałbyś, że nie jest to NORMA.

          Jesli ktoś uwaza katedre za niewartą zwiedzania, to narzekanie że
          > wstęp płatny, jest czyms abolutnie bezsensownym, poniewaz nie jest tym
          > zainteresowany.

          Dlaczego w takim razie nie jest płatny wstęp do dwóch innych gotyckich
          kościołów Szczecina: św.św. Piotra i Pawła oraz Jana Ewangelisty? Niewarte
          zwiedzania?

          Uturystycznienie katedry jeszcze sie nie skończyło, w planie
          > jest rekonstrukcja iglicy na wiezy z tarasem widokowym. Trzeba czytac gazety,
          > to z srodków unijnch.

          To dlaczego już pobiera się opłaty - po 10 zł od obcokrajowców i po 4 zł od
          swojaków? A może to i tak mało, bo Unia dopłaca do każdego biletu drugie tyle?
          Alleluja, radujmy się, bracia!

          W częsci nowego bydynku jest apteka, a miec
          > pretensje do ksiedza, ze chce miec zaplecze parfialne do spotkań czy to z
          > mlodzieża, czy ze stracami, to wybacz, ani twoja broszka ani twoja sprawa.
          > zdaje sie że nie jestes zainteresowany.

          Więc chodzi o budowę apteki, a nie "duszpasterskiego centrum spotkań" - mówmy
          otwarcie. Ewangelicy w Szczecinie mają swoje centrum (na P. Skargi), ale nie
          prowadzą tam wyszynku, handlu starzyzną ani płatnych pokazów bielizny
          pościelowej, więc można obyć się bez geszeftu, nicht wahr? A zainteresowany to
          jestem, bo Kościół katolicki jest finansowany z moich pieniędzy (zwolnienia od
          podatków, dotacje na uczelnie kościelne, dofinansowanie Świątyni Oaptrzności
          Bożej - a z zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy panowie proboszczowie budują
          sobie później apteki: poniał?). Czy bileciki do katedry są jakoś rejestrowane,
          odprowadzany jest od nich podatek - bo ja może zatrudnię się w Książnicy i też
          zacznę pobierać opłaty za wstęp, co?
          • pidzis Re: Tą razą - dużo treści, mało słów 11.08.06, 10:43
            Ot i cała prawda! dzięki kolego za rzeczowe ujęcie sprawy.
            A bilety nie są numerowane więc można drukować do woli.
            pozdrawiam
            • edico Re: Turysta od siedmiu kościelnych boleści 12.08.06, 01:46
              Zwiedziłem nie jedną katedrę o znacznie starszych walorach sztuki sakralnej i
              architektonicznej i nie musiałem nikomu nic płacić. Wyjedź, popatrz a wodę lej w
              kościele.
          • Gość: turysta Re: Tą razą - dużo treści, mało słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 17:34
            Nie ma zdanych faktow niewygodnych tylko sa twoje dziecinen konfabulacje.
            Jestes po prostu niezorientowany. Wiele kosciolów europejskich ma znaczenie
            muzealne i pobieranie oplat za watęp JEST NORMĄ. To ze bywaja, wcale liczne
            koscioły, ktore opłat nie pobierają, nie zmienia tego stanu rzeczy. Widac maja
            inne żródła dochodu służące utrzymaniu zabytkowej struktury. Ale to nie twoj
            interes, jak to sobie organizaują. Dośc ze maja prawo i tak: przez opłaty. Ja
            tam wolałbym opłaty za wstep niz dotacje publiczne, chyba że zabytek jest tej
            klasy, ze i jedno i drugie ledwo starcza. W kazdym bądz razie budynki sakralne
            nie funkcjonuja w rzeczywistosci anielskiej, ale realnej i KOSZTUJĄ.
            Protestowanie przeciwko prawu koscioła do pobieraniu oplat za wstep jest
            robieniem z siebie idioty, i kompromitowaniem się poprzez demostracje
            mentalnosci homo sovieticus. Jak cie kosciól nie interesuje, to kto ci kaze do
            niego chodzić?
            Musisz sie zdecydowac co do istoty twoich pretensji; o to czy oplaty sa
            pobierane czy o to, jak jest to zorganizowane i o jakosc obługi. Nie ma sensu
            narzekac na jakosc obługi, jesli kwestionujesz zasadą, bo nie wiadomo o co ci
            chodzi: o likwidacje oplat czy poprawienie jakości obslugi i wprowadzenie
            jasnych zasad. Postulowaie obu rzeczy naraz jest wewnetrznie sprzeczne, nie
            wiem czy w swej bystrosci zdołales to zauwazyć.
            Zdaje sie że pod moimi tekstami umieszczasz roznego rodzaju pretensje rzeczowo
            i logicznie nie powiązane z nimi. Co ma grant unijny do niejednolitych cen
            biletów? Zgadzam się, że zasada roznych cen jest bez sensu. Uprawniony jest
            podzial na bilety normalne i ulgowe. Domaganie sie jasnych reguł jest zasadne i
            konieczne. Z organizacji tego geszeftu widac, ze z ksiedza zaden biznesmen, bo
            wyglada to po prostu nieudolnie. Ale jeszcz raz powtarzam: zdecyduj sie o co ci
            chodzi? o zasade czy realiazację? nie postuluje sie poprawienia czegoś czego
            likwidacji się pragnie. łapiesz?
            Duszpasterskie centrum spotkań przeciez powstaje, sami tu mowicie, ze bydynek
            spory. A że jest w nim apteka, nie widze tym nic zdroznego, wręcz przeciwnie.
            Pasuje to do misji koscioła. Pokaz bielizny by nie pasował, ale czy ktoś go tam
            robi? Masz pretensje o rzeczy nieistniejące. Zamierzasz rowniez kwestionowac
            sens istnienia komercyjnych wydawnictw religinych? Co ma do rzeczy że centrum
            spotkaniowe protestanckie nie ma apteki, to nie wiem. Ale ma miejsca noclegowe.
            I jak wszytsko, za darmo nie bedą. Nie nam zresztą uczyć protestantów jak sie
            interesy robi. Jakie bedą zasady korzystania z apteki, czy jakies specjalne, np
            jakies ulgi, to nie wiem, problem sam w sobie ciekawy.
            Jesli zas nie podoba ci sie prawodawstwo wzgledem kosciola i innych zwiazkow
            wyznaniowych, to pretensje nie pod tym adresem. To wladza ktora obierasz, takie
            prawa stwarza. Wszytskie zwiazki wyznaniowe sa w pewnym zakaresie zwolnione od
            podatków, czy to znaczy ze pastor Gaś ma ci noclegi udostepniac za darmo?
            Dotowanie uniwersytetow jest rzeczą godziwą i słuszną. Jesli masz watpliwosci,
            zajrzyj na strony internetowe tych uczelni i dowiedz sie jakie nauki sie tam
            uprawia i jakich naucza. Czepianie się w tym momencie Koscioła Opatrznosci jest
            rownie bez sensu. Parafia czy diecezja to ososby prawne oddzielnie
            odpowiadające za swoj majątek i gospdarkę. Nic nie zobaczą z funduszy
            opatrznościowych.
            • eryk2 Re: Tą razą - dużo treści, mało słów 12.08.06, 02:03
              > Nie ma zdanych faktow niewygodnych tylko sa twoje dziecinen konfabulacje.

              Czy przytoczone przykłady opłat w poszczególnych, konkretnych kościołach
              europejskich nie są prawdziwe? To są KONFABULACJE? Właściwie na tym należałoby
              zakończyć dyskusje i odesłać dzidzię do "Słownika wyrazów obcych", ale z
              obowiązku pedagogicznego odniosę sie do dalszych głupstw i przekłamań.

              Wiele kosciolów europejskich ma znaczenie
              > muzealne i pobieranie oplat za watęp JEST NORMĄ. To ze bywaja, wcale liczne
              > koscioły, ktore opłat nie pobierają, nie zmienia tego stanu rzeczy.

              Widocznie zmienia, jeśli w Berlinie opłaty za wstęp są tylko do najstarszego
              kościoła miejskiego ((św. Mikołaja) i do katedry dworskiej (Berliner Dom). Nie
              udawaj, że nie rozumiesz określeń 'reguła' i 'wyjątek' - to, czego jest więcej,
              jest regułą, a wyjątkiem to, czego jest mniej. Poza tym, jeśli to tak
              powszechne w Europie, to czemu w Polsce (Kraków, Warszawa, Gdańsk, Poznań,
              Wrocław) nie wprowadzają tego uroczego systemu w najpiękniejszych zabytkach
              sakralnych, tylko zaczyna to Szczecin - w najbrzydszej i najbardziej
              zaniedbanej katedrze w kraju? To lepszy cymes niż Ostrów Tumski albo kościół
              św.św. Piotra i Pawła w Krakowie? Z tymi fabrycznymi oknami?

              Ale to nie twoj
              > interes, jak to sobie organizaują. Dośc ze maja prawo i tak: przez opłaty.

              Moim interesem jest to, żeby czarni biznesmeni w Polsce nie doili mnie i moich
              gości przy każdej okazji: podatki i zwiedzanie kościoła, który jest ani lepszy,
              ani gorszy od pozostałych dwóch w mieście. W 95-procentowo katolickiej Polsce
              kościoły muszą sobie dorabiać na utrzymanie biletami - wolne żarty...

              > Protestowanie przeciwko prawu koscioła do pobieraniu oplat za wstep jest
              > robieniem z siebie idioty, i kompromitowaniem się poprzez demostracje
              > mentalnosci homo sovieticus.

              Ależ to właśnie w miłującym pokój Związku Radzieckim musiałeś płacić za wstęp
              do kościoła, pardon, do muzeum religii, więc kto tu jest homo sovieticus...

              > Musisz sie zdecydowac co do istoty twoich pretensji; o to czy oplaty sa
              > pobierane czy o to, jak jest to zorganizowane i o jakosc obługi. Nie ma sensu
              > narzekac na jakosc obługi, jesli kwestionujesz zasadą, bo nie wiadomo o co ci
              > chodzi: o likwidacje oplat czy poprawienie jakości obslugi i wprowadzenie
              > jasnych zasad. Postulowaie obu rzeczy naraz jest wewnetrznie sprzeczne, nie
              > wiem czy w swej bystrosci zdołales to zauwazyć.

              W Szczecinie - mieście cudów - wszystko jest możliwe. Rozumiem, że w Paryżu,
              gdzie katolicy są już na wymarciu, Notre Dame może się utrzymać nie tylko z
              pocztówek, ale i z czegoś jeszcze, więc trzeba tam płacić za bilet (podobnie
              jak do kościoła Inwalidów, gdzie i tak nie ma nic interesującego poza grobem
              Napoleona). Za to już w Sacre Coeur wstęp jest wolny. W Szczecinie są tylko
              TRZY kościoły sprzed połowy XIX wieku, więc wybór jest żaden - wszystkie są
              mniej więcej tak samo zniszczone przez wojnę, puste i niewielkie, więc powinny
              być bezpłatne. Natomiast, jeżeli już proboszcz katedry uważa, że koniecznie
              trzeba płacić za oglądanie rzeźby więźnia z kacetu w Policach, to powinien
              zadbać o wszystkie wielokrotnie tu wymieniane rzeczy (przewodnik władający
              trzema językami obcymi, folder, opis, historia zabytku, multimedialna
              prezentacja).

              A że jest w nim apteka, nie widze tym nic zdroznego, wręcz przeciwnie.
              > Pasuje to do misji koscioła

              Jasne - sprzedaż lewatyw, podpasek, leukoplastu i nici dentystycznych do
              czyszczenia zębów po każdym posiłku pasuje jak ulał do misji
              Kościoła. "Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy oczyszczeni i wypróżnieni
              jesteście", jak rzekł Pan do tłumów nad jeziorem Genezaret... Gratuluję wiedzy
              teologicznej! To z Radyja-Bez-Ryja czy od nazisty ze św. Brygidy?

              Zamierzasz rowniez kwestionowac
              > sens istnienia komercyjnych wydawnictw religinych?

              Ale w życiu - dlatego słowem nie wspomniałem o księgarni, którą sobie
              pierdyknęli chrystusowcy na zapleczu NSPJ (d. Garnisonkirche) - niech sprzedają
              na zdrowie (podobnie jak w księgarni w kościele św. Wojciecha).

              Co ma do rzeczy że centrum
              > spotkaniowe protestanckie nie ma apteki, to nie wiem. Ale ma miejsca
              noclegowe.

              To ma do rzeczy, że centrum ewangelickie nie jest imprezą czysto komercyjną jak
              apteka, magiel czy wypożyczalnia kaset wideo. A co miejsc noclegowych: jeszcze
              może powiesz, że to miejsce służy jako hotelik na godziny? Nocują tam grupy
              przyjeżdżające w ramach działalności parafialnej (Niemcy, Skandynawowie,
              młodzież ewangelicka).

              Nie nam zresztą uczyć protestantów jak sie
              > interesy robi.

              Mów za siebie. Ja będę tak długo pouczał katolików rzymskich, aż przestaną się
              utrzymywać z moich podatków. Znasz taką kapitalistyczną zasadę: "płacę i
              wymagam"? W formie nominalnej: "nasz klient - nasz pan"?

              > Dotowanie uniwersytetow jest rzeczą godziwą i słuszną. Jesli masz
              watpliwosci,
              > zajrzyj na strony internetowe tych uczelni i dowiedz sie jakie nauki sie tam
              > uprawia i jakich naucza.

              Między innymi tego, jak zbudować przy kościele aptekę i dorobić na kolejnego
              mercedesa, jak wynika z twojej diatryby...

              Czepianie się w tym momencie Koscioła Opatrznosci jest
              >
              > rownie bez sensu. Parafia czy diecezja to ososby prawne oddzielnie
              > odpowiadające za swoj majątek i gospdarkę. Nic nie zobaczą z funduszy
              > opatrznościowych.

              No jasne - parafia Opatrzności Bożej nie zobaczy grosza z pieniędzy na
              Świątynię Opatrzności Bożej... Co brałeś? Bo opowiadasz już takie banialuki, że
              to musiał być niezły kop. A tak w ogóle, jeśli nie zrozumiałeś, chodziło mi o
              to, że wszyscy w Polsce (niekatolicy, ateiści) zrzucamy się na tę stodołę
              podwarszawską, płacimy podatki na utrzymanie budynków kościelnych w całym
              kraju - i jeszcze mamy płacić w swoim mieście za wejście do nich... Nie za
              dobrze żyje się czarnej mafii nad Wisłą?
              • Gość: turysta Re: Tą razą - dużo treści, mało słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 12:35
                Z róznymi analfabetami mam tu do czynienia, ale z tak pokręconych bredni dawno
                nie widziałem. Pojdzmy po kolei.
                Są kościoły, które pobierają oplaty za wstęp, i są inne ktore opłat nie
                pobierają. Odwracając twoj tekst: czy przytoczone przykłady opłat wejscia do
                kosciolow w Europie sa nieprawdziwe? Wszytskich kosciolów weneckich jest
                znacznie więcej niż przytoczonych przez ciebie przykładów. I co ma z tego
                wynikac? że koscioły powinny pobierac opłaty? Naucz sie, ze jezeli masz dwie
                powszchnie stosowane i akceptowane społecznie normy postepowania, to nie wynika
                z tego ze mozna korzystac tylko z jednej z nich. Nikogo nie obchodzi, że bilety
                do koscioła po prostu ci sie nie podobaką. To twoj, subiektywny problem. Nie
                chcesz płacić, nie placz że ksiądz cię doi, tylko nie łaz tam. Zresztą po co? I
                tak widac,ze nie masz zielonego pojęcia o wartosci architektonicznej
                szczecińskiej katedry, a deklarujesz sie jako przeciwnik kościoła, czyli
                doswiadczenia religinego nie rozumiesz. Po co sie więc wtrącasz w nie swoje
                sprawy?
                Twoja gadanina o berlińskich wyjatkach i szczecińskich kosciołach ujawnia wręcz
                nieprawopodobna bezmyslnść. Jesli w Berlinie panuje zasada, że jedne kościoły
                są płatne a drugie nie, to jak mozesz mieć pretensje, ze jedne kościoly w
                Szczecinie są płatne a drugie nie? Czy ty rozumiesz co sam piszesz?
                Fajnie że przyowłales przykad Paryza, gdzie inteligentni Francuzi wola
                dofinansowywac meczety i chętniej wtargną do Notre dame przerywając mszę, niz
                osmiela sie krzywo spjrzec w strone meczetu. Efekty widac na całym swiecie.
                Takie antykleryklane matoły jak ty zwyle sa z tego zadowolone, bo niewazne czy
                coś jest mądre; słuszne jest to co antykatolickie. Ja jestem zadowloony ze
                nasze państwo wspiera kulturę chrzescijańską. Ma to swoje uzasadnienie.
                Istotą homosovieticusa jest postawa roszczeniowa, czyli domaganie sie od
                państwa by fundowalo mu wszystko za darmo, a on nie ma ponosi odpowiedzalnosci
                za nic. Jesli nie domaga sie darmowego wstepu do muzeów to chyba tylko dlatego
                że muzea atezimu w kociołach były płatne, więc jak mogłby protestowac przeciw
                tak światłym wzorom?
                Inną cechą homosovieticusa jest inkryminowanie gospodarki prywatnej, czyli
                bisnesu. Ksiądz nie moze być biznesmenem. A dlaczego? Przeciez nie jest
                lewakiem ani komunistą. Biznes jak wszystko ma swa etykę. Ksiedzu wolno robic
                intersy jak wszystkim innym, i tak jak wszyscy inni ma go obowiazek robic
                ucziciwe. Nieuczciwy biznesmen swiecki czy ksiadz, jest taką samą zarazą.
                Uczciwy biznasmen to podpora społeczństwa, ale tego homosovieticus nie pojmie.
                Co najwyżej zazdrosci, bo sam interesu zrobic nie umie.
                Inną sprawą jest, jaki jest cel intersu prowadzonego przez księdza. Jesli
                utrzymanie koscioła, cel jest godziwy, bo lepiej zarabiac niż ciągle wyciągać
                ręke po datki, czy to do ludzi, czy to państwa. Jeśli ksiądz kupuje mercedesa
                nie jest to niczym złym; pozostaje ptanie, jak to ma sie do jego misji
                duszpasterza. Czasem ma sie dobrze. Dla proboszacza katedry dobrze miec solidny
                wytrzymały samochod. Nie wiem czy kazieczko ma mercedesa osobowego, ale
                dostawczy napewno by sie przydał. Innną cechą homosovuticusa jest dulszczyzna i
                pruderia w stylu najgorszych dewotek. Przeszkadzaja mu podpaski w
                przykościelnej aptce. Masz jakis wstręt do funkcji fizjologicznych kobiety?
                Dzieki nim przyszedłeś na świat. Akurat kościół ceni macierzyńswo, więc nie
                wymagaj, by wstydził sie podpasek w przykoscielnej aptece, kołtunie. Jesli
                jednak tego nie akceptujesz, to co powiesz na pewną czysto komercyjną
                instytucję zwaną TVP. S.A., która w majestacie prawa ściąga z ciebie podatek
                zwany abonamentem, a mimo to sprzedaje czas na reklamy, prezentujac najbardziej
                wulgrane reklamy podpasek i prezerwatyw. Nie wyciaga ich z szuflady na twoje
                życzenie, tylko pcha ci przed oczy. Nie protestujesz, hipokryto? Kosciól nie
                jest jedyna instytucją z tym państwie, która bedąc inicjatywa prywatna korzysta
                ze wsparcia budzetowego.
                Homo sovieticus nie rozumie, ze jak ktos pobiera za coś opłaty, to nie ma
                znaczenia czy z zyskiem czy bez. Zasada jest ta sama, co do celu. Parafia
                protestancka urzymuje swoj osrodek i kosciol, parafia katolicka swoj osrodek
                (parafilany) i kosciól. Roznica nie tkwi w rzeczywistosci tylko w tojej głowie,
                bo bez zastrzeń wierzysz, że pastor Gaś jest uczciwy, ale równie automatycznie
                zakładasz że proboszcz katedry to dorobkiewicz i oszust. To jest uprzedzenie
                religijne, a nie krytyka. Skaza psychiczna - lecz sie po prostu.
                Na koniec - homosoveticus nigdy nie pojmie, ze jak daje na parafie czy na
                kosciól optrznosci bozej, czy to jako podatnik czy ofiarodawca, to parafia
                katedralna w szczecinie jest odzielną osobą prawną i odzielną jednostką
                finasową, i budowa kosciola w warszawie nie rozwiąze jego trudnosci
                finansowych. Nawet gdy mu sie to napisze, to analfabeta nie rozumie, tylko
                powtarza, że datki na kosciol w warszawie pojda na koscił w warszawie. No
                rewelacja po prostu, ze tez na to nie wpadłem...

                Widac że nie zajrzałes na strony internetowe uczelini katolickich. Akurat
                biznesu tam nie uczą. Tego uczą w szkołach państwowych. Uczelnie katolickie to
                typowe uczelnie hmunniastyczna, ale lepiej to zostawmy, bo podobnie jak biznes,
                jest to materia obca dla antykleryklanych krzykaczy.
                Nie umiesz odpowiadac na argumenty i odszczekujesz jak wscikły kundel, jakimis
                kwestiami bez związku z tematem. Rozumiem że jestes sfrustrowanyna swą logiczną
                nieporadnością, ale o wiele lepszym sposobem unikania osmieszania się jest
                milczenie.
                • eryk2 Re: Tą razą - dużo treści, mało słów 12.08.06, 15:53
                  Wszytskich kosciolów weneckich jest
                  > znacznie więcej niż przytoczonych przez ciebie przykładów. I co ma z tego
                  > wynikac? że koscioły powinny pobierac opłaty?

                  Porównuj dalej Szczecin z Wenecją, porównuj... Dowodzisz niepowtarzalności
                  swojego umysłu.

                  Zresztą po co? I
                  >
                  > tak widac,ze nie masz zielonego pojęcia o wartosci architektonicznej
                  > szczecińskiej katedry

                  Czy jeżeli napiszę, że to perła gotyku, przewyższająca katedrę w Uppsali, to
                  się uspokoisz? Boję się poważnie o twoje zdrowie - jeszcze ci jakaś żyłka
                  pęknie, tak się napiąłeś. Moja rada - jedź do Gdańska albo do Wrocławia i
                  obejrzyj tam dowolny kościół gotycki (zapewniam - wstęp będzie bezpłatny). Może
                  coś zrozumiesz...

                  Jesli w Berlinie panuje zasada, że jedne kościoły
                  > są płatne a drugie nie, to jak mozesz mieć pretensje, ze jedne kościoly w
                  > Szczecinie są płatne a drugie nie? Czy ty rozumiesz co sam piszesz?

                  W Berlinie jest kilkadziesiąt kościołów (na około 100) sprzed końca XIX wieku.
                  Płatne wejście jest tylko do dwóch, z których jeden ma własny portal
                  internetowy, sklep w podziemiach mniej więcej na 100 metrach kw, jest
                  nekropolią królów pruskich i cesarzy niemieckich. W Szczecinie są TRZY kościoły
                  z okresu XIII-XVIII, z czego płatny jeden, w którym są zgromadzone czaszki
                  kilkudziesięciu mieszczan szczecińskich. Rozumiesz różnicę?

                  Ja jestem zadowloony ze
                  > nasze państwo wspiera kulturę chrzescijańską.

                  Gorzej, że każe to robić ateistom, a także niekatolikom (bo wspiera tylko
                  kulturę katolicką). Nie daje pieniędzy na remont Dworca Głównego w Szczecinie,
                  ale na ŚOB - prosze bardzo i jeszcze obiecuje, że da w przyszłości.

                  a deklarujesz sie jako przeciwnik kościoła, czyli
                  > doswiadczenia religinego nie rozumiesz

                  Nie, drogi analfabeto, nigdzie nie napisałem, że jestem przeciwnikiem Kościoła
                  (bo chyba chodzi ci o Kościół, a nie kościół), a co do doświadczenia
                  religijnego - nie ucz ojca dzieci robić, serdeńko, bo wiedzę zebrałem niezłą w
                  tym temacie, przez 10 lat działając w różnych organizacjach religijnych i
                  znając od podszewki życie różnych wspólnot chrześcijańskich, nie tylko
                  rzymskokatolickich. Nie rozmawiamy tu jednak o religii, naturze Jezusa
                  Chrystusa czy nieomylności papieża, ale o nienależnym pobieraniu opłat przez
                  cwaniaków, przykrywających się Kościołem.

                  Ksiądz nie moze być biznesmenem. A dlaczego? Przeciez nie jest
                  > lewakiem ani komunistą. Biznes jak wszystko ma swa etykę. Ksiedzu wolno robic
                  > intersy jak wszystkim innym, i tak jak wszyscy inni ma go obowiazek robic
                  > ucziciwe.

                  Jasne - apteka pasuje do chrześcijaństwa, a ksiądz ma być biznesmenem. Co
                  brałeś? Ostrzegałem cię, żebyś z tym zerwał, bo zaraz zobaczysz tęczowe rekiny
                  lecące po niebie. Życzę ci, żeby twoje dziecko uczył nauczyciel-biznesmen, a
                  leczył cię lekarz-biznesmen. I nie sądź, że to przekleństwo z mojej strony -
                  każdy powinien dostać w życiu to, na co zasłużył. A ty się aż o to prosisz...

                  Przeszkadzaja mu podpaski w
                  > przykościelnej aptce. Masz jakis wstręt do funkcji fizjologicznych kobiety?
                  > Dzieki nim przyszedłeś na świat. Akurat kościół ceni macierzyńswo, więc nie
                  > wymagaj, by wstydził sie podpasek w przykoscielnej aptece, kołtunie.

                  Jeśli uważasz, że podstawową funkcją Kościoła jest prowadzenie apteki i handel
                  podpaskami, to powiem jedno: zmarnowałeś te wszystkie godziny na lekcjach
                  religii. Nie masz zielonego pojęcia o chrześcijaństwie.

                  > Homo sovieticus nie rozumie, ze jak ktos pobiera za coś opłaty, to nie ma
                  > znaczenia czy z zyskiem czy bez.

                  Dlaczego pozostałe kilkadziesiąt parafii rzymskokatolickich w Szczecinie nie
                  wprowadziło opłat ze wejście do swoich przybytków religijnych? Ich
                  proboszczowie to durnie? A może to jednak coś jest nie w porządku z panem z
                  katedry?

                  Parafia
                  > protestancka urzymuje swoj osrodek i kosciol, parafia katolicka swoj osrodek
                  > (parafilany) i kosciól.

                  Parafia protestancka nie otworzyła przy swoim kościele kina, apteki ani sklepu
                  mięsnego. I to jest różnica pomiędzy księdzem Gasiem a księdzem Kazieczką.
                  Dokładnie taka, jak między duszpasterzem a duszpastuchem, żeby zacytować śp.
                  ks. Tischnera.

                  > Na koniec - homosoveticus nigdy nie pojmie, ze jak daje na parafie czy na
                  > kosciól optrznosci bozej, czy to jako podatnik czy ofiarodawca, to parafia
                  > katedralna w szczecinie jest odzielną osobą prawną i odzielną jednostką
                  > finasową, i budowa kosciola w warszawie nie rozwiąze jego trudnosci
                  > finansowych.

                  Jasne - napisz jeszcze, że każda parafia w Polsce stanowi odrębną jednostkę i
                  KRK jest tylkko wymysłem ateistów, masonów i cyklistów... Pieniądze na ŚOB nie
                  zasilają kasy kościelnej - rewelacja... Nie widzę powodu, dla którego pieniędzy
                  na ŚOB nie można by zbierać na mszach we wszystkich kościołach w Polsce - po co
                  było te pieniądze wyciągać z budżetu centralnego, zmuyszając w ten sposób
                  niekatolików, aby płacili na tę budowlę?

                  > Nie umiesz odpowiadac na argumenty i odszczekujesz jak wscikły kundel,
                  jakimis
                  > kwestiami bez związku z tematem

                  Gratuluję, to prawdziwie chrześcijański - żeby nie powiedzieć:
                  rzymskokatolicki - argument w dyskusji. Oczywiście jutro pójdziesz do komunii i
                  będziesz przy obiadku pluł na Żydów, komuchów, ateuszy, lutrów i resztę tej
                  hołoty, odszczekującej się jak wściekłe kundle. Już ci pisałem, że nie masz
                  zielonego pojęcia o naukach Jezusa Chrystusa, ale ty przecież nie słuchasz
                  mądrzejszych od siebie...
                  • Gość: turysta Re: Tą razą - dużo treści, mało słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 19:53
                    Pozwol nam nadal podziwiać blask swego niepowatrzalnego umysłu i pisz dalej.
                    Dowiedzielismy się dzis, ze opłata ze wejscie do koscioła w Wenecji i w
                    Berlinie jest godziwa a w Szczecinie nie. Kryterium geograficzne w etyce. mamy
                    jeszcze kryterium ilosciowe. Tam jest duzo kosciolow a w Szczecinie trzy. Mamy
                    jeszcze snobistyczne. Tam leza monarchowie, a tu tylko mieszczanie. Na prozno
                    poeci i kaznodzieje trudzą sie, żeby kretynow przekonać ze trup to trup. Nie ma
                    miedzy nimi roznicy. Na prozno ekonomista bedzie tłumaczył że to co rzadkie
                    jest cenniejsze, a nie na odwrót.
                    Po prostu cud intelektualny, tylko tak dalej. Do tępego antyklerykalizmu
                    dodałes własnie kompleksy prowincjusza.
                    No nie, nie doceniłem, usiłujesz stosować kryterium estetyczne. Czyli jak ci
                    sie koscioł podoba, to ewentualnie zaakceptujesz opłate, a jak sie nie podoba,
                    to potępisz. Pyszne. Tylko widzisz, takie kryterium jest przydatne do osobistej
                    decyzji, czy chcesz tą opłatę uiscic czy nie, a nie do oceny etycznej. Jesli ci
                    sie kosciól nie podoba, poprostu nie kupujesz biletu. Twoje narzkanie
                    przypomina biadolenie kretyna, ktory nie rozumie ze musi płacić za bilet na
                    film, ktory uwaza za słaby. Po prostu tam nie idz. Ile razy ci powtarzac, zebys
                    zroumiał?
                    Dośc słabo znasz koscioly wrocławskie i gdańskie bobys wiedzial że katedra
                    szczeciska im nie ustepuje, poza wyjatkiem mariackiego w Gdańsku czy NMP na
                    Piasku we Wrocławiu, gdzie wejsc jest w ogole bardzo trudno. Poza tym nie
                    udawaj że cokolwiek wiesz o architekturze, i że ma to dla ciebie znaczenie do
                    jakiego koscioła wchodzisz. I tak nic nie rozumiesz z tego co widzisz.
                    Znam cwaniaczkow co niczego nie rozumiejąc z religii w ktorej sie wychowali co
                    chwila zmieniają wspolnote czy sekte, i wydaje im sie ze im wiecej tym lepiej
                    rozumieją. Ilosc nie przechodzi w jakośc, ale w bylejakość. Nie rozumiesz nadal
                    nic tak samo jak nic nie wiesz o architekturze. Oczywoscie ze nie będziemy
                    rozmawaic o nieomylnosci papieza, czy naturze Chrystusa, bo wymaga to
                    kopmetencji i pewnej precyzji myslenia do ktorej nie mozesz byc zdolny
                    wypisując takie banialuki. Choc moze by sie przydało o tym pogadać, bo tak sie
                    składa ze twoj antyklerykalizm, czyli zwyczajne ideologiczne zaczadzenie,
                    wpływa na twoj osąd postepowania proboszcza. Uwazasz, że w kk nie ma prawdy,
                    wiec proboszcz żle czyni pobierając opłatę. I taki jest prawdziwy powod twoich
                    pretensji, co własnie mimochodzem ujawniłes. Nie stac cie, zeby to ujawnic
                    uczciwie, tylko szukasz tematow zastepczych, by po "chrzescijańsku" rzucac
                    kalumnie na ciezko pracującego człowieka. Jestes oszutsem i oszczercą i
                    przynosisz wstyd kazdej grupie do ktorej aktualnie się przynajesz.
                    Wspomnijmy i innych pospolitych błedach kogoś, kto czuje sie zdolny do dyskusji
                    na temat natury Chrystusa. Ja pisze, że ksiadz moze być biznesmenem, a matoł
                    czyta że powinien. Nie rozumie sie roznicy między powinnościa a mozliwoscią?
                    Ja pisze ze biznes uczciwy i okreslonego typu pasuje do koscioła, a matoł czyta
                    ze to podstawowe funkcje koscioła. Twoj tekst jest tak modelowym przykładem
                    najpospolitszych bledów logicznych, ze mozna by ba jego podstawie uczyć dzieci,
                    jakich pomyłek w mysleniu nalezy unikać.
                    Oczywiscie ze interes pasuje do kazdej religii na swiecie a apteka do koscioła.
                    Kiedys sztuka aptekarską zajmowali sie mnisi w klasztorach. A kazda religia ma
                    swoj aspekt materialny - symbole, kult, budowle, wyspecjalizowanych
                    funkcjonariuszy. To po prostu kosztuje i tylko homo sovieticus tego nie
                    rozumie. Gdyby religia nie byla tak złączona z kazdym aspektem zycia ludzkiego,
                    w tym materialnym, nie mialaby po prostu znaczenia. I nie ja nie rozumiem
                    chrzescijaństwa, tylko ty jestes jego poronionym derywatem socjologicznym,
                    typowym dla społeczeństwa postkomunistycznego, mylącego lewactwo z etyką
                    chrzescijańską.
                    Wyobraz sobie że lekarz prowadzacy prywatną praktyke jest biznesmenem, a
                    nauczyciel prowadzacy prywatną szkołę tez. I chetniej moje dziecko im powierzę
                    niz państwu, bo oni za swoje czyny odpowiadają osobiscie a nie w ramach
                    anonimowej struktury administracyjnej. Ale tego homo sovieticus nie zrozumie.

                    Pocieszą cie że do kosciola nie pojde bo jestem agnostykiem. Ale to nie znaczy
                    ze idiotą. poniewaz doceniam role religii zyciu ludzkim, a koscioła w naszej
                    kulturze, mogę ci zdradzić ze kk moze sie cieszyc z takich wrogow jak ty. Jesli
                    wrogowie są tak bezmyslni, nic naprawde kosciołowi nic nie grozi.
                    • eryk2 Re: Tą razą - dużo treści, mało słów 12.08.06, 20:32
                      1. Nie odpowiadasz na zarzut, że istnieje różnica pomiędzy Notre Dame a katedrą
                      szczecińską.
                      2. Nie odpowiadasz na zarzut, że w Polsce wstęp do kościołów porównywalnych z
                      katedrą (albo i bardziej wartościowych) jest bezpłatne (Warszawa, Wrocław,
                      Poznań, Kraków).
                      3. Nie odpowiadasz na zarzut, że jeśli to normalne, to czemu inni szczecińscy
                      proboszczowie nie wprowadzą biletów do swoich świątyń.
                      4. Insynuujesz mi, że napisałem, jakoby w kk (chyba KK?) nie było prawdy.
                      Nigdzie w rozmowie z tobą tego nie stwierdziłem.
                      5. Jeśli dopuszczasz możliwość łączenia biznesu z duszpasterstwem, to od razu
                      odpowiadam, że księża mają dwieście innych priorytetów niż robienie kasy - i
                      potwierdzi to dowolny teolog chrześcijański.
                      6. "Na prozno ekonomista bedzie tłumaczył że to co rzadkie jest cenniejsze, a
                      nie na odwrót" - na Osowie został stary, poniemiecki drewniany wychodek,
                      ostatni w Szczecinie. Jaką cenę biletu proponujesz za skorzystanie z tego
                      cymesu? Czy skonsultujesz się z kumplami z katedry?
                      7. Na tym kończę tę polemikę, prowadzoną w trudzie ku pokrzepieniu serc,
                      albowiem mojemu interlokutorowi robi się coraz gorzej. Tylko z dwóch ostatnich
                      jego postów dowiedziałem się, że jestem:
                      - homo sovieticusem (przestałem liczyć, ile razy - chyba ...ze sześć...)
                      - odszczekującym się wściekłym kundlem
                      - (biadolącym) kretynem
                      - zakompleksionym prowincjuszem
                      - cwaniaczkiem
                      - wrogiem kk (chyba KK?)
                      - antyklerykałem
                      - idologicznie zaczadzonym (człowiekiem?)
                      - oszustem
                      - oszczercą
                      - matołem (2x)
                      - i na deser najlepsze: "poronionym derywatem socjologicznym, typowym dla
                      społeczeństwa postkomunistycznego, mylącego lewactwo z etyką chrzescijańską"

                      Idź, synu, i niech ci Bóg wybaczy...
                      • Gość: turysta Re: Tą razą - dużo treści, mało słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 22:23

                        > 1. Nie odpowiadasz na zarzut, że istnieje różnica pomiędzy Notre Dame a
                        katedrą

                        Nie odpowiadam, bo to nie jest zarzut, tylko rzecz pozbawiona znaczenia dla
                        tematu. Jesli akceptujesz, ze mozna żadac pieniedzy za wstęp do koscioła, jego
                        wartosc artystyczna nie ma znaczenia. Co najwyżej nikt tam nie wejdzie. Ryzyko
                        gospodarza. Nie pomujesz tez innej rownie prostej rzeczy. To ze katedra ND w
                        Paryzu jest więcej warta, niż kosciól sw Jakuba w Szczecinie, to nie znaczy ze
                        ta ostatnia jest nic nie warta. Stosujesz argumnet typu, ze za samochody nalezy
                        płacić, a rowery powinni dawac za darmo. Widze ze tego nie rozumiesz. Ale to
                        tylko twoj problem, i bys sie wstydził z taką umysłową niemoca odzywac sie
                        publicznie. Niestety, net rownouprawnił głupote w przestrzeni publicznej
                        >
                        > szczecińską.
                        > 2. Nie odpowiadasz na zarzut, że w Polsce wstęp do kościołów porównywalnych z
                        > katedrą (albo i bardziej wartościowych) jest bezpłatne (Warszawa, Wrocław,
                        > Poznań, Kraków).
                        Bo to rowniez nie ma znaczenia. Platny wstep do kosciola jest pochodną sytuacji
                        finansowej katedry i jej potrzeb inwestycyjnych. Sytacja budowli o ktorych
                        mowisz jest zupełnie inna. Metropolie sa bogatsze. Są to kluczowe zabytki
                        kultury polskiej ktore zawsze moga liczyć na wsparcie miasta lub państwa.
                        Szczecin jest dla kultury miastem kiepskim i generalnie biedniejszym. Poza tym
                        nie wszytsie koscioly są wolne od opłat. Do wawelskiego nie wejdzisz bez
                        biletu. A pozostale, zapewniam cie, ze to tylko kwestia czasu.
                        Tłumacze ci to od trzech postów. Mialem cień nadziei, ze tylko twoja
                        antykleryklna fobia kaze szukac na sile jakis przytyków. Ale ty chyba naprawde
                        nie rozumiesz. No coz, wypada wspołczuć.

                        > 3. Nie odpowiadasz na zarzut, że jeśli to normalne, to czemu inni szczecińscy
                        > proboszczowie nie wprowadzą biletów do swoich świątyń.
                        To nadal nie ma znaczenia. To jest identyczny argumnet co jeden i dwa. To ze
                        nie wprowadzają biletow, to nie znaczy, ze nie mogą. Mozna sie zastanawaic
                        dlaczego tego nie robią (czy raczej dlaczego robi to katedra - pewnie ma to
                        związek z instalacją CO), ale nie bedą to argumnety etyczne. Te kościoły sa
                        znacznie mniejsze (czyli tańsze), i jak zauwazyłes tylko trzy mają wartośc
                        zabytkową. Kosciół sw. Pawła dostal jakis czas temu dotację miejską na remont
                        polichromii. Pofranciszkański chyba też. Więc do nich tez dołozyłes.

                        > 4. Insynuujesz mi, że napisałem, jakoby w kk (chyba KK?) nie było prawdy.
                        > Nigdzie w rozmowie z tobą tego nie stwierdziłem.
                        Nie stwierdziles ze nie ma prawdy, ale wyraznie stwierdziles ze to siedlisko
                        nieczystych interesow i pazernosci. To głupi argumnet, bo nie ma na swiecie
                        instytucji, łacznie ze wszytskimi zwiazkami chrzescijańskimi, ktore nie bywaly
                        by wykorzystywane do naduzyć. Ale ty przyjąłes że bilety do katedry to sprawa
                        pazernosci proboszcza. Bez zadnych argumnetów. Okresliłes mnie jako katolika
                        (mimo ze nie twierdzilem że nim jestem) i powiazłes to ze wszelkimi mozliwymi
                        grzechami podłosci i nietolerancji. Czyli posunałes sie tak daleko w
                        nieuprawnionym wnioskowaniu ze nie wypada ci nawet uzywac argumnetu typu,
                        nie "nie twierdziłem, wiec skad wiesz, ze uwazam". Z tego ze nie twierdziłes
                        nie znaczy ze nie uwazasz. A że uwazasz, zdradziles sie mimochodem. Niechęc do
                        kk jest wiec widoczna i bezsporna. Nie wypieraj sie obłudnie.

                        > 5. Jeśli dopuszczasz możliwość łączenia biznesu z duszpasterstwem, to od razu
                        > odpowiadam, że księża mają dwieście innych priorytetów niż robienie kasy - i
                        > potwierdzi to dowolny teolog chrześcijański.
                        Nie widze mozliwosci łączenia biznesu z duszpasterstwem, bo to dwie rozne
                        dziedziny, których laczyć nie nalezy. Co nie znaczy że ta sama osoba nie moze
                        byc jednoczesnie duszpasterzem i człowiekim interesu. Ludzi pełnią rozne rolę i
                        musza je godzić. Kazdy proboszcz zawiadujący duzym majatkiem z ogromną
                        nieruchowmością jest - oprocz tego ze jest duchownym - czyms w rodzaju
                        dyrektora instytucji, która ma swoj bilans. I musi wyjsc na zero. Jak sie ma
                        taaaaaką stodołe jak katedra szczecińska, inaczej być nie moze. Czys ty
                        cokolwiek lub kogokowliek w zyciu utrzymywał? chocby siebie? Bo wyglada ze ktos
                        inny troszczy sie o twoje potrzeby a ty prawisz moraly z miekkiego fotela, za
                        ktory nie zapłaciłes.

                        > 6. "Na prozno ekonomista bedzie tłumaczył że to co rzadkie jest cenniejsze, a
                        > nie na odwrót" - na Osowie został stary, poniemiecki drewniany wychodek,
                        > ostatni w Szczecinie. Jaką cenę biletu proponujesz za skorzystanie z tego
                        > cymesu? Czy skonsultujesz się z kumplami z katedry?
                        I chcesz twierdzić że nie masz fobii antkatolickiej? Godziwa jest rzeczą
                        porownywanie wychodka do katedry w ustach kogoś, ktos tak usilnie dba o roznice
                        miedzy kosciolem szczecińskim a weneckim? A te budowle są porownywalne co do
                        funkcji... Jesli lubisz zwiedzac wychodzki, co uwazam za wielce prawdopodone,
                        to powinienes sie zorientować że publiczne sa platne. Uwazasz ze poniemieckie
                        powinny być za darmo? Coraz osobliwsze kryteria.

                        > 7. Na tym kończę tę polemikę, prowadzoną w trudzie ku pokrzepieniu serc,
                        > albowiem mojemu interlokutorowi robi się coraz gorzej. Tylko z dwóch
                        ostatnich
                        > jego postów dowiedziałem się, że jestem:
                        > - homo sovieticusem (przestałem liczyć, ile razy - chyba ...ze sześć...)
                        > - odszczekującym się wściekłym kundlem
                        > - (biadolącym) kretynem
                        > - zakompleksionym prowincjuszem
                        > - cwaniaczkiem
                        > - wrogiem kk (chyba KK?)
                        > - antyklerykałem
                        > - idologicznie zaczadzonym (człowiekiem?)
                        > - oszustem
                        > - oszczercą
                        > - matołem (2x)
                        > - i na deser najlepsze: "poronionym derywatem socjologicznym, typowym dla
                        > społeczeństwa postkomunistycznego, mylącego lewactwo z etyką chrzescijańską"
                        I wszytko to potwierdzam, bo zrobiłes wszystko aby cie tak osądził. Jesli
                        wprowadziłes mnie w blad na swoją niekorzyść, sam jestes sobie winien. Jesli
                        mam rację, to powinines byc mi wdziczny. Tak zrobiłby chrzecijnin po powaznym
                        rachunku sumienia.
                        >
                        > Idź, synu, i niech ci Bóg wybaczy...
                        Kazdy durny sekciarz wzywa boga do przebaczania grzechow cudzych. Ale
                        prawdziwych chrzescijan poznaje sie po tym , ze biją sie we wlasne piersi a nie
                        cudze, jak celnik z NT. Nie przystoi ci smarkaczu, mieszac boga do swych
                        podłostek. Sprobuj odpowiadac za nie sam.
                        • Gość: marian piździoch Re: Tą razą - dużo treści, mało słów IP: *.chello.pl 12.08.06, 22:45
                          Eryku - ostrzegam cię! Nie dyskutuj z tym chamem podpisanym jako "turysta" -
                          nie warto. Faceta, który dostaje histerii w drugim poście i zaczyna cię wyzywać
                          od ostanich najlepiej olać. To musi być wyjątkowy prymityw i nerwus, który na
                          spokojne argumenty odpowiada stekiem obelg. Po prostu - cham.
                          • Gość: turysta Re: Tą razą - dużo treści, mało słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 23:16
                            Milcz smieciu, i wracaj do swej budy z piwskiem. Piżdzioch dobrze do ciebie
                            pasuje. Możesz tam smrodzic do woli.
                            • Gość: ono turysto, spadaj stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 23:38
                              Nie chcemy ciebie tutaj! Opowiadaj swoje bajki innym, jesteś chamski i nic nie
                              wnosisz poza quasiintelektualnym bełkotem. Aha, i zabierz Pażdziocha ze sobą, bo
                              wbrew pozorom jestescie do siebie na wskroś podobni, papa!
                              • Gość: turysta Re: turysto, spadaj stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.06, 23:57
                                Sam spadaj. Wiem ze wam zawyzyłem poziom. I oczekuje wdziecznosci zamiast
                                popisów prostactwa.
                                • Gość: marian paździoch Re: turysto, spadaj stąd IP: *.chello.pl 13.08.06, 00:44
                                  wyjątkowo zgadzam się z moim sobowtórem. Turysta to pewnie prostak i pedał.

                                  pozdrawiam serdecznie

                                  mp
                                  • Gość: turysta Re: turysto, spadaj stąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 09:48
                                    kmiot od gnoju mowi o postactwie, a to pociszne. I przypomiales sobie figle na
                                    sianie z innymi parobasami, tęskno sie zrobiło? :-)))))))))))))))))
                                    Wybacz nie skorzytsam z propozycji; mniejsza o upodobania, ale z kims uwalnaym
                                    gnojem? umyj sie wpiwew!
        • pidzis Re: Niestety... 11.08.06, 10:40
          Masz rację : dużo słów mało treści.
          Więc podsumujmy:
          - przed katedrą jest informacja, że bilety są dla GRUP TURYSTYCZNYCH.
          - opłata pobierana jest od wszystkich, a każde pytanie o jakieś wyjaśnienia
          spotyka się z ignorancją.
          i dodam jeszcze że byłem w katedrze w Kolonii - wstęp wolny.
          pozdrawiam i ubolewam nad tobą...
          • Gość: turysta Re: Niestety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 17:41
            Wyrażnie nie kumasz. NO TO CO Z TEGO, ze katedra w Kolonii nie pobiera opłaty
            za wstęp? Ale kosciól sw Elzbiety w Marburgu (pierwszy gotycki w Niemczech)
            pobiera. I co z tego? Widac Kolonia jest tak dumna ze swego zabytku ze w pelni
            pokrywa koszty utrzymania i w zamian żada aby kosciól był za darmo. Kazdy ma
            prawo tak to sobie ułozyc jak chce. Jesli chces poprawiać funkcjonowanie
            czegos, to nie kwestionuj samej funkcji, bo głupio to wygląda.
    • edico Re: Bilety do kościoła - normalką w IV RP? 12.08.06, 01:41
      Coraz częstsze zjawisko w naszym kraju. We Fromborku żadnej bramy nie
      przestąpisz bez opłacenia się u łapiducha, mimo że jej renowacja od gruzów
      wykonana została za pieniądze państwowe.

      Prawdopodobnie taka sama sytuacja jest na św. Krzyżu.
      • Gość: parafianin Re: Słowo o kanonii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.08.06, 12:54
        Kto nie był na plebani katedry nie orientuje się, jakie tam są warunki. Tam mieszka mnóstwo ludzi, księża, księża-emeryci, siostry, są biura, archiwa, magazyny. Wikary ma do swojej dyspozycji pokój 2x3 metry, Gdzie wchodzi tylko biurko, a materac rozkłada się tylko do spania. Chciałbyś tak mieszkać?
        Kanonia ma służyć parafii. Dajcie im skończyć, zobaczcie co tam będzie, wstrzymajcie się z krytyką.
        To moja parafia. Opowiadanie, że tam nie ma młodych jest bzdurą. Tam jest bardzo wielu młodych! Przy katedrze działa Credens, który skupia wielu studentów, młodych po studiach, uczniów szkół średnich.
        Jako parafianin mogę powiedzieć, że proboszcz jest dobrym człowiekiem. Sam doświadczyłem z jego strony pomocy (materialnej, materialnej...), kiedy byłem w potrzebie.
        Katedrę zwiedzają głównie niemieccy turyści, nie-katolicy, dla nich to nie świątynia, tylko muzeum. Babcie w bistorkowych spodniach, perełkach na szyi i okularach, z porcelanowymi ząbkami (fatalnych mają protetyków, swoją drogą...) widać na kilometr. Nie wchodzą tam, żeby się pomodlić.
        Nie wiem jak jest dziś w Kolonii, ale kilka lat temu płaciłem. Trwały prace remontowe, widocznie zbierano na ten remont.
        • eryk2 Re: Słowo o kanonii 12.08.06, 16:02
          > Kto nie był na plebani katedry nie orientuje się, jakie tam są warunki. Tam
          mie
          > szka mnóstwo ludzi, księża, księża-emeryci, siostry, są biura, archiwa,
          magazyn
          > y. Wikary ma do swojej dyspozycji pokój 2x3 metry, Gdzie wchodzi tylko
          biurko,
          > a materac rozkłada się tylko do spania.

          To nie wina miasta, że salki do nauki religii proboszcz katedry zamienił na
          bezpłatny (?) hotel. Dla księży-rezydentów są specjalne domy w każdej diecezji,
          a dla zakonnic - klasztory.

          > To moja parafia. Opowiadanie, że tam nie ma młodych jest bzdurą. Tam jest
          bardz
          > o wielu młodych! Przy katedrze działa Credens, który skupia wielu studentów,

          > odych po studiach, uczniów szkół średnich.

          To wspaniale - ale czy potrzebują całego budynku? I kto ma (będzie) za to
          płacił?

          > Katedrę zwiedzają głównie niemieccy turyści, nie-katolicy, dla nich to nie
          świą
          > tynia, tylko muzeum. Babcie w bistorkowych spodniach, perełkach na szyi i
          okula
          > rach, z porcelanowymi ząbkami (fatalnych mają protetyków, swoją drogą...)
          widać
          > na kilometr. Nie wchodzą tam, żeby się pomodlić.

          Podobnie jest we Wrocławiu, a tam wstęp jest płatny TYLKO do kościoła
          uniwersyteckiego (nb. nie gotycki, ale barokowy). Więc jednak można opanować
          pożądanie mamony, czyż nie? Poza tym w Szczecinie oprócz Niemców bywają Polacy
          oraz "hołota ze wschodu" - m. in. przewodnicząca Federacji Organizacji Polskich
          na Ukrainie, p. Emilia Chmielowa ze Lwowa. Są wstrząśnięci, gdy żąda się od
          nich po 10 zł od łebka za wejście do kościoła, który wygląda w środku mniej
          ciekawie niż dowolna świątynia we Lwowie. Nie róbta więc cyrku, parafiany, i
          wytłumaczta swemu proboszczowi, że sam robi syf wokół siebie...
    • absztyfikant A propos pazernosci Kk 12.08.06, 18:13
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34888,3537713.html
    • Gość: mason eryk, turysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 04:21
      I think your emotions are leading you. Calm down, I am human being and you're a
      human beings. Think freely, be a free spirits. Don't make politicians or
      religious authorities lead you. Your breath is the same breath that is breathing
      through all people... Religious or not.
      When all people are lead by there emotions and hard feelings, the most horrible
      things are beig done. Look at holocaust and apartheid and many more.
      • Gość: turysta Re: eryk, turysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 17:03
        Ty to wielki słowa, jakiś patos... A tu chodzi o proste sprawy. Nie popłeniac
        elementarnych bledów logicznych. Nie oskarzac ludzi w ciemno a potem bredzić o
        szacunku. Do tego nie trzeba byc intelektualistą. Trzeba byc uczciwym i
        uczciwie myslec.
    • Gość: kazik Re: Bilety do Katedry IP: 82.160.76.* 13.08.06, 09:23
      Tylu idiotycznych wpisów w jednym miejscu nie ma nigdzie w całym wszechświecie.
      Nie ma też nigdzie takiej ilości kompletnych idiotów piszacych idiotyczne tekst
      no ale czego można oczekiwać od idiotów.
      Magiel i bazar. Zapach przepoconych koszul zmieszany z zapachem pyz i flaków z
      brudnego garnka. Pyzy gorace, pyzy, pyzy, flaczki gorące, flaczki flaczki.
      Lody Bambino, lody, lody....... .
      • Gość: turysta Re: Bilety do Katedry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 09:50
        A ty postanowiłes dodac troche swojego smrodku? ale mamy bukiet...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja