Dodaj do ulubionych

PKB, a wojaze po niebosklonie...

14.08.06, 17:48
Czytalem kiedys notatke w szwedzkiej prasie protestanckiej ze PKB Szwecji
wzrosl w owym roku o 0,5%, dzieki temu ze rok byl przestepnym, a kilka innych
swiat szczesliwie wypadlo w sobote lub niedziele..
Zamiast cieszyc sie z wzrastajacej zamoznosci, mysli me pobiegly do kraju
pochodzenia i pojawilo sie pytanie czy tego typu oczywistosci (zwiazek PKB z
iloscia przepracowanych roboczogodzin) jest zauwazany w kraju pierogow i
napojow drozdzowych?
Pulkownik na generala, "Ogien" na cokol, Benek 16. do W-wy, Powstanie i tegoz
upadek, Swiatynia, pielgrzymka, concelebracja, lustracja, dlugie weekendy i
susza..
UFF! Na takie rozrywki trzeba miec duzo pieniedzy..
...albo nie widziec zwiazku...
Obserwuj wątek
    • swarozyc Odruch wymiotny... 15.08.06, 20:45
      serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35076,3550379.html?i=1
    • Gość: hej Re: PKB, a wojaze po niebosklonie... IP: *.eranet.pl 16.08.06, 01:30
      f

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka