xyz-xyz
16.08.06, 09:45
W ostatnim czasie zaczęła do mnie docierać pewna prawda. Pojeździłem sobie
komunikacją miejską, posiedziałem w knajpkach, gdzie bywają młodzi ludzi. I o
dziwo problemy zwykłych ludzi to nie są sprawy związane z osobą „delegata”.
Młodzież myśli o emigracji, zaś klienci MZK o niskich emeryturach, suszy,
która spaliła kapustę na działce, czy o wnuczku, który wyjechał do Anglii.
Kiedy zaś z czeskim piwem, którego nie wyprodukował jakiś globalny koncern,
siadam przed TV, widzę w nim Matrix. TVP zainteresowana kim był „delegat”.
Takoż TVN i inne stacje. Jakaś celebra. Kurski, który żąda by Grass zrzekł się
obywatelstwa. Nawiasem mówiąc, gdybym był Grassem zrzekłbym się go. Nie ze
względu na przeszłość, ale z tego powodu, że obywatelem tego miasta jest
właśnie Kurski. Wracając do telewizyjnego Matrixa... byłem na urlopie w
czeskich Karkonoszach. Jak raz, kiedy już miałem wracać, niebiosa wysłuchały
chyba kaczych zaklęć i lunęło deszczem. Biedni Czesi dostali najbardziej. Łaba
i Izera mocno wylały. Miałem jechać przez Harachov/Jakuszyce. Aby sprawdzić
co się dzieje włączyłem TV Polonia. Jedyna polska stacja jaką złapałem na
„satelicie”. No i czekam na wiadomości. Wszak to telewizja dla Polaków
zagranicą. Więc naiwnie sądziłem, iż dowiem się, czy powódź dosięgła dróg,
którymi zamierzałem jechać. Nic z tego. Miast informacji dla Polaków, celebra
Powstania Warszawskiego. Aż do znudzenia. W zasadzie tylko to. Cóż szczęście
siecią komórkową nie rządzi jeszcze PiS. Szklarska zalana, więc objazd.
Wróciłem. Mając jeszcze trochę wolnego, oddałem się obserwacjom, o których na
wstępie. A teraz prawda, która do mnie dotarła. Obecna władza uczyniła wokół
siebie wspomniany Matrix. W tym swoim świece, żyje „delegatami”, SBekami,
powstaniami i innymi nierzeczywistymi sprawami. A ludzie próżno szukają
informacji o tym kiedy Euro, kiedy Schoengen. Ba. Nie znajda nawet wieści, czy
aby powódź nie zalała drogi, którą być może ich dzieci będą wracać z Anglii.
Pewnie więc nie wrócą...