Gość: Jerzy Serdyński
IP: *.chello.pl
15.09.06, 11:38
Czasami "Pogranicza" denerwowały mnie swym zapatrzeniem w "cywilizacyjne"
nowinki: przełamywaniem za wszelką cenę tabu, epatowaniem na łamach (zamiast
w sypialni) erotyką, byciem trendy do bólu, bezkrytycznym zapatrzeniem w
sztukę nowoczesną, itd. itp. Ale pomysł "księgowego" podejścia do, być może
potrzebnej dyskusji o formule pisma, jest ABSURDALNY! Szczecinowi winno
zależeć na podtrzymywaniu zapału garstki zapaleńców! Tak mało mamy chcących
chcieć!!!