Dodaj do ulubionych

Uczniowie się uwsteczniają

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 19:08
To trzeba było aż spec. badań, zeby to stwierdzić? A wystarczy przejechać się
autobusem, tramwajem lub przejść w pobliżu jakiegoś młodzieżowego pubu.
Rynsztokowe słownictwo, chamskie odzywki, prostackie wypowiedzi i ograniczone
do monosylab artykułowanie emocji, to norma tej niedouczonej młódzi!
Wychowani na prostackich filmach ala Poslat i płytkich serialch (w każdej
TV), nie potrafia niczego, prócz żarcia, ćpania i picia piwa...Acha i
ucieczki do Londynu.
Obserwuj wątek
    • felix_edmundowicz a SLD broni niedokształconych nauczycieli 19.09.06, 19:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=46992737&v=2&s=0
      Przez 6 lat ! słownie : sześć lat nauczyciele mieli czas by podnieść
      kwalifikacje.Chodzi o tych nauczycieli , którzy oczywiście nie mieli
      odpowiednich kwalifikacji.Wielu tego nie zrobiło licząc na SLD ?Olejniczak
      powiedział że usunięcie tych niekwalifikowanych nauczycieli byłoby !!!!
      szkodliwe dla ...uczniów (sic!).
      Znam wypowiedź Broniarza szefa ZNP w którym chyba przeważyło belferskie
      poczucie odpowiedzialnośći i powiedział że tacy nauczyciele są sami sobie
      winni , a 6 lat to wystarczająco długo .
      Niestety Olejniczak z SLD ma inne zdanie :
      www.sld.org.pl/index.php?view=1&art_id=10245&pid=18&ret_id=18&rsid=173
      a łatwo zdemaskować dlaczego ma inne zdanie ,proszę oto cytat:
      • the.bill1 Dlatego potrzebny jest idealista Giertych 19.09.06, 20:46
        W szkole ma byc szkoła a nie bur...el... To ostatni pewnie odpowiadałoby
        Wyborczej, bo jest zgodne z upowszechnianych przez nich wizerunkiem Polaków...
        • Gość: Alex Dlaczego zmieniacie temat? IP: 83.168.96.* 19.09.06, 21:24
          Artykuł był o uwstecznianiu się uczniów a wy tu atakujecie SLD i chwalicie
          giertycha. Czy to jakaś zwyczaj w IVRP - coś się dzieje niedobrego to trzeba
          zaatakować lewicę, pochwalić swoich i kogoś spektakularnie aresztować? Wszystko
          aby odwrócić uwagę od problemu! Tak być nie może! No chyba że te komentarze były
          pisane przez uwstecznionych uczniów, którzy po przeczytaniu artykułu nie
          wiedzieli o czym jest ale musieli coś napisać. To by wyjaśniało ich poglądy
          polityczne.
          • felix_edmundowicz alex, a czego uczysz w swojej szkole? 19.09.06, 23:24
            nie potrafisz zrozumieć,że to kiepscy nauczyciele tworzą kiepskich uczniów?
            Kiedy ministerstwo oświaty stwierdziło że przez 6 (sześć) lat nauczyciele nie
            podnieśli swoich kwalifikacji - by lepiej uczyć uczniów - tylko SLD jako
            wyraziciel nauczycielskiego lobby podniosło wrzask ,żeby zostawić tak jak jest.
            Czyli nauczyciel nie musi się dokształcać, i w rezultacie wypuszczamy ze szkół
            coraz bardziej niedouczoną młodzież. Nic dziwnego że alex nie może zrozumieć
            związku z niższym poziomem kadry niższego poziomu uczniów.Ten układ utrwala
            SLD , a ty alex jesteś tego widać produktem skoro tego nie rozumiesz.
            • Gość: Alex Re: alex, a czego uczysz w swojej szkole? IP: 83.168.96.* 20.09.06, 12:20
              Fakt, bo co złego to SLD. Skoro ty mnie nazywasz produktem układu SLD to ja
              ciebie mogę nazwać produktem układu pis-samoobrona-lpr, bo to oni wszystko
              zwalają na SLD a ty po nich powtarzasz bez zastanowienia się.
              • Gość: Miś Latwe życie, ograniczona inteligencja, ... IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 22.09.06, 11:25
                Jest wiele przyczyn pogarszajacych sie wynikow w szkolach:

                Nauczyciele o kiepskich kwalifikacjach - poruszaja go inni dyskutanci.

                Brak motywacji uczniów aby się uczyć. Rodzina i społeczeństwo są za to
                odpowiedzialni. Również wzrastająca stopa życiowa w Polsce. Gdy żyje się lepiej
                rodzinie, to dziecko uważa, ze ono też nie powinno się męczyć ucząc się
                trudnych przedmiotoów takich jak matematyka?

                Genetycznie ograniczona inteligencja człowieka - ucznia i wygórowane
                oczekiwania społeczeństwa, że każdy uczeń nauczy się pisać jak Sienkiewicz i
                rozwiązywać problemy jak Einstein. Trzeba się pogodzić z tym, że nie każde
                dziecko jest w stanie opanować wiedzę programu szkoły średniej, a niektóre
                nawet szkoły podstawowej.
                • parazyd Posyłać do szkoły niemowlaka od razu po urodzeniu 22.09.06, 12:12
                  A najlepiej jeszcze przed urodzeniem, tj. płód.
                  :)
                • Gość: irek Re: Latwe życie, ograniczona inteligencja, ... IP: 195.136.112.* 22.09.06, 15:44
                  Ciekawe, że jakość wykształcenia młodzieży drastycznie i systematycznie
                  pogarsza się w ciągu ostatnich kilku lat, czyli powiedzmy od połowy lat 90-
                  tych. A więc odkąd zaczęto grzebać w oświacie "reformując" ją. Jeżeli
                  ktokolwiek miał okazję uczestniczyć w egzaminach kwalifikacyjnych nauczycieli
                  wie, że jest to kpina i pic na wodę. Ludzie myślący i naprawdę wyedukowani
                  zdobywali wykształcenie, albo w PRL-u, albo niedługo po jego bankructwie. Ergo
                  zostali wykształceni przez nauczycieli starszej daty, w starej szkole.
                  Przyczyną obecnej sytuacji jest przede wszystkim fakt, że od dzieci dzisiaj
                  niewiele się wymaga, tak w szkole, jak i w domu. W moim ogólniaku, który w
                  Legnicy wciąż uchodzi za elitarny, 10 lat temu, gdy się tam uczyłem, poziom był
                  bardzo wysoki i nie lada sukcesem było się tam dostać. Dziś dobrzy nauczyciele
                  są na emeryturach, młodzi mają kwalifikacje pozdawane, a na korytarzach
                  tabuny "różowych" lasek z gołymi pępkami i wyżelowanych młodzieńców. I taka
                  jest sytuacja dzisiejszego szkolnictwa. Dzieciarni wszystko wolno, do niczego
                  nie zmusza. A rezultaty właśnie zaczynają się ujawniać. I nie
                  chciałbym "kasandrzyc", ale moim zdaniem będzie gorzej!
              • koszalek_opalek1 Re: alex, a czego uczysz w swojej szkole? 22.09.06, 11:55
                Wątpię, czy kiedyś było lepiej. Tak się zawsze wydaje, że to obecne pokolenie
                młodych jest do niczego, ale to tylko taki syndrom starzenia się ;)

                Przecież polska szkoła od zawsze jechała na ściąganiu i innych praktycznych
                "pomocach" naukowych, więc nie dziwota, że teraz nikt nic nie umie.
            • Gość: Marcin Re: alex, a czego uczysz w swojej szkole? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 13:32
              BREDNIE! pracuję w szkole 15 lat i nie znam nauczyciela, który by się nie
              dokształcał.Najczęściej o pracy w szkole wypowiadają się ignoranci,którzy znają
              ją z tej drugiej strony, krytykują wszystko- 18 godz. pensum - tylko ciekawe
              kto pracuje tyle, tydzień pracy nauczyciela to 40 godzin a czasem nawet więcej,
              30 osob w klasie-nawet pierwszej - niech mądrala nauczy w takiej gromadzie
              wszystkich dobrze czytać, pisać itd. Najlepiej zwalić winę na nauczycieli.
              Szkoda tylko, że nauczyciel nie może się za ucznia nauczyć i może jeszcze
              napisać sprawdzianu. Pozostaje postawić tylko pytanie - GDZIE SĄ RODZICE?!
              • xyz-xyz Re: alex, a czego uczysz w swojej szkole? 20.09.06, 13:36
                Najlepiej zwalić winę na nauczycieli.


                Nieeeee. Najlepiej na SLD:))) Felix jest w tym mistrzem niedoścignionym:)

                Pozostaje postawić tylko pytanie - GDZIE SĄ RODZICE?!

                Oglądają "Plebanię"
              • biedronka202 Re: alex, a czego uczysz w swojej szkole? 22.09.06, 11:18
                Niestety jest tak, jak Pan mówi, choć może to nie ilość uczniów jest
                najważniejsza, a ich brak chęci do nauki.. nie uważają na lekcjach, nie
                udzielają się, notorycznie nie odrabiają zadań domowych i nie powtarzają
                materiału.. jak pracować z takimi ludźmi??
            • frei28 Edmuntowicz Ty kretynie 21.09.06, 11:28
              felix_edmundowicz napisał:

              > nie potrafisz zrozumieć,że to kiepscy nauczyciele tworzą kiepskich uczniów?
              > Kiedy ministerstwo oświaty stwierdziło że przez 6 (sześć) lat nauczyciele nie
              > podnieśli swoich kwalifikacji - by lepiej uczyć uczniów - tylko SLD jako
              > wyraziciel nauczycielskiego lobby podniosło wrzask ,żeby zostawić tak jak
              jest.
              > Czyli nauczyciel nie musi się dokształcać, i w rezultacie wypuszczamy ze
              szkół
              > coraz bardziej niedouczoną młodzież. Nic dziwnego że alex nie może zrozumieć
              > związku z niższym poziomem kadry niższego poziomu uczniów.Ten układ utrwala
              > SLD , a ty alex jesteś tego widać produktem skoro tego nie rozumiesz.
              Tak "masz " racje to nauczyciele uczą tych pieknych łacinskich słówek, to
              nauczyciele nie czytaja lektur, nie uczą sie , to nauczyciele wkładają sobie
              kosz na glowę i mówia że to uczniowie. Chłopie nie znasz realiów szkoły i po co
              zabierasz glos. Nie bronie wszystkich nauczycieli - zdarzaja się glupcy ale bez
              przesady .
            • Gość: Autor Re: alex, a czego uczysz w swojej szkole? IP: 158.75.67.* 22.09.06, 08:13
              > nie potrafisz zrozumieć,że to kiepscy nauczyciele tworzą kiepskich uczniów?

              Masz rację. Ale tutaj jest takze inny mechanizm: w szkole jest zle: niskie
              wynagrodzenie, szkodliwe warunki i chamstwo ze strony uczniow wiec nikt normalny
              nie idzie na nauczyciela. Nauczyciele sa kiepscy, wiec uczniowie przezywaja
              doła, nie widzą sensu nauki, nie chcą się uczyć, rozwalają lekcję. A ponieważ
              tak jest to nikt normalny nie idzie na nauczyciela... I kolo się zamyka. Jeśli
              młodzież chciałaby się uczyć, była cicho na lekcji i nie przeszkadzała to na
              pewno znaleźliby się fizycy, biolodzy, filolodzy którzy w szkole uczyliby z
              przyjemnością mimo kiepskiego wynagrodzenia. Ale uczniowie wolą TV, intrenet i
              piwo. I najwięcej na tym tracą.
            • e.day Niekoniecznie nauczyciele tworzą kiepskich uczniów 22.09.06, 08:42
              Konia z rzędem temu, który wpoi młodemu człowiekowi takie nawyki, jak
              systematyczność, konsekwencja, pracowitość, chęć do podjęcia pewnego wysiłku
              intelektualnego, jeśli podczas tych prób wpajania nie będzie dysponował pewnymi
              środkami nacisku.
              Problem w szkole jest prosty do zdefiniowania i do naprawy. W tej chwili
              uczniowie mają tylko prawa, ale żadnych obowiązków, a nauczyciele nie mają
              uprawnień do stosowania rzeczywistych sankcji. W większości szkół nawet jedynki
              są niemile widziane z różnych względów.
              Oczywiście, w żadnej szkole nie sprawdzi się nauczyciel niedouczony czy
              niewprawny, nauczanie to umiejętność jak każda inna i żadne dodatkowe
              uprawnienia nie pomogą osobom, które uczyć nie chcą lub nie umieją.
              Jednym słowem, jeśli szkoła ma spełniać swoją funkcję, powinna oferować młodym
              ludziom nie tylko prawa (do których często nie dorasta), ale i obowiązki.
              Jeśli człowiek chce być traktowany z szacunkiem, musi na niego zasłużyć, m.in. z
              szacunkiem traktując inną osobę (swojego nauczyciela / swojego ucznia).
              Nie ma nauki bez stresu i bez wysiłku.
              Pozdrawiam
              • Gość: tra_la_la Re: Niekoniecznie nauczyciele tworzą kiepskich uc IP: *.net85-168-112.noos.fr 22.09.06, 10:29
                moja mama mowila do mnie w zlosci "a zeby ci tak przyszlo cudze dzieci uczyc",
                zgadzam sie z nia teraz absolutnie majac swoje i tracac czesto do nich cierpliwosc,
                nauczyciel (dobry) to nie zawod, to powolanie,
                potrzebna jest oczywiscie wiedza merytoryczna, bo nie ma nic gorszego niz niedouczony nauczyciel,
                ktory kompromituje sie nawet przed uczniami,
                ale to nie wszystko, potrzebny jest naszym dzieciom przede wszystkim pedagog, ktory potrfi wzbudzic
                w mlodym czlowieku zainteresowanie,
                zapewniam was, ze wtedy nie ma problemow z dyscyplina, i nie potrzeba kija, sankcji czy wojskowego
                rezimu o ktory apeluje nasz przenajswietlejszy min. edukacji,
                za swoich szkolnych czasow dane mi bylo spotkac kilku takich,
                podczas lekcji cisza panowala jak makiem zasial, kolka zainteresowan u nich pekaly w szwach i nawet
                najwieksze lobuzy siedzialy z otwartymi buziami i wypiekami na twarzy, nie mowiac juz o tym ze majac
                40 lat moge w srodku nocy opowiedziec dokladnie o organizacji domu patrycjuszowskiego w
                starozytnym rzymie (program 5 klasy podstawowki),
                to samo moge stwierdzic u swoich dzieci, ktore zdaja mi obecnie relacje z przebiegu lekcji,
                nie wystarczy byc spokojnym i zamknac dziob, ze strachu przed nauczycielem u ktorego spi sie na
                lekcjach i zakowa przed klasowkami ( w glowie nic nie zostaje), za to opowiesc o 60-letniej "pani od
                biologi" ktora wchodzi na krzeslo (i dzieciom tez kaze) i naslduje lot szaranczy (z efektami
                dzwiekowymi) i ktora ma wyniki na klasowkach fenomenalne (sa nagrody : 3miejsce : uscisk dloni, 2
                miejsce : "przybicie piatki", 1 miejsce :serdeczny uscisk i buziak ), podnosi mnie na sercu

                Tak wiec moi najmilsi,
                nie tyko papiorek, ze sie skonczylo studia zaoczne dla pracujacych,
                nie tylko dyscyplina i strach przed nauczycielem,

                ale przede wszystkim milosc do zawodu i "podejscie" do "bachorow" (nie ma nic gorszego niz
                nauczyciel nienawidzacy dzieci)

                i tak na koncu, choc powinno byc na poczatku:

                RODZICE....,

                to my wychowywujemy nasze dzieci a szkola moze nam w tym tylko pomoc,
                to my , od malego powinnismy zaszczepiac w nich ciekawosc i dac im w rece wszystkie "narzedzia"
                niezbedne do poslugiwania sie ich intelektem, wrazliwoscia i zainteresowniami,
                bo idzie o ich przyszlosc i nasza spokojna starosc
                • Gość: Piter Re: Niekoniecznie nauczyciele tworzą kiepskich uc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 13:55
                  Bardzo mądra wypowiedź. Jestem nauczycielem, uczę mniej stresującego przedmiotu
                  informatyki. dawno już bym odszedł ze szkoły gdyby nie to że dorabiam po
                  godzinach, w soboty i niedzielę także ucząc trochę starszą młodzież w studium
                  informatycznym. Jeśli chodzi o nauczycieli informatyki to prawda jest taka że
                  uczą tego przedmiotu ci, którym zabrakło etatu np. biologii czy geografii. Taka
                  pani jest posyłana na podyplomówkę z informatyki dla nauczycieli i "ucy" a
                  właściwie udaje, że "ucy". jedynie na co ją stać to podanie teorii z książki
                  bez oczywiście udzielania odpowiedzi na pytania uczniów oraz klepanie tekstów w
                  edytorze, jednym słowem klęska. Informatyki mogą uczyć wszyscy, łącznie z
                  katechetką.
            • Gość: ella Re: alex, a czego uczysz w swojej szkole? IP: *.elpos.net 22.09.06, 10:55
              człowieku zastanów sie co piszesz!!!!jestem nauczycielka z niewielkim stazem ale
              powiem ci jedno (nie pisze słowa Ci taka jak powinam bo wypowiedz twoja na to
              nie zasluguje)Po pierwsze to nie tylko wina szkoły - rodzice taki poziom
              reprezentują. Kiedy rozmawia sie z nimi o dzieciach to za każdym razem jest tak
              jak ty sie zachowujesz- wszyscy winni tylko nie oni sami.Rodzice daja wzór swoim
              dzieciom. Młodzież licealna opowiada mi na lekcjach seriale i twierdzą że to
              ciekawsze tematyniż lektury. Przeczytanie pól strony tekstu to dla nich makabra.
              A co czytaj ich rodzice?A co oglądają?Gimnazja są chorym pomysłem. Wszędzie jest
              maksymalne skrócenie wszystkiego - teraz lektury czyta się we fragmentach,w
              podręcznikach wszystko jest od razu zinterpetowane, podkreślone - nie tzreba się
              napracować -szystko jest na tacy - ale uczniom ciężko jest sięgać i tam. Po co?
              Mam wrażenie że mi barzdiej zalży na ich nauce niż im samym - rdzice chcą tylko
              bezproblemowego itsnienia. Nie zajmują się wychowaniem.Nie wiem skąd to się
              bierze. Może stad że nie każdy nadaje się do wychowywania dzieci. i sld tu nie
              zawiniło w takim stopniu jakim bys chcial. nienawisc jaka z siebie wyobywasz
              wzmaga agresje. a potem dziwisz sie skad w młodych ludziach tyle agresji???
            • olias Re: alex, a czego uczysz w swojej szkole? 22.09.06, 12:54
              co się czepiasz nauczycieli. Byli przedtem tacy sami, nawet może i gorsi -
              selekcja negatywna za komuny. Ale szolnictwo było może JEDYNYM mocnym punktem
              polskiego socjalizmu. Na wysokim poziomie.
              Po kiego h... było reformować? wszystkich na siłę wepchnąć do liceum? prawie
              wszystkich na tzw. studiowanie? Po kiego h ... - się pytam?
              Gdzie spawacze z zawodówki? Gdzie murarze? Gdzie klasa techników - sierżantów
              produkcji. Kto ma do k... nędzy obsługiwać tokarkę numeryczną?
              Kretyni z elit ... wróćcie do poprzedniego modelu oświatyu. Nic nie
              kombinujcie, zwłaszcza że g..no wiecie.
          • mark.pop Re: Dlaczego zmieniacie temat? 22.09.06, 08:55
            IV RP to odwracanie uwagi od prawdziwych problemow!!!
            ciekawe co bedzie w VRP???
      • xyz-xyz Co innego fahofcy z rządu PiS:) 20.09.06, 12:25
        www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2006092008
        Giertychjugend? Myślę, że bufet zadaniowy i spłuczka technologiczna pomogą w
        realizacji:)))))))))))))))
      • Gość: Józef Stalin Re: a SLD broni niedokształconych nauczycieli IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.06, 00:19

        Czytam twoje wypociny od dłuższego czasu i stwierdzam, że jesteś wielkim
        kret....... .! Albo jestes z SLD i chcesz dokopać swoim kolegom których nie lubisz.
      • Gość: ds Re: a SLD broni niedokształconych nauczycieli IP: *.tkdami.net 22.09.06, 09:36
        nie wiem, czy ktoś wie, że w szkołach na zachodzie uczą ludzie z maturą?
        Nauczycieli z wykształceniem wyższym jest tam w szkołach na lekarstwo, bo za
        niskie nauczycielskie płace rzadko kto chce dzieci, a tym bardzie młodzież
        uczyć. U nas jest obowiązek studiów wyższych kierunkowych. Tylko, co to da? Tu
        nie chodzi o kwalifikacje nauczycieli, tylko o podejście do szkoły dzieci,
        młodzieży i rodziców. Gdyby tak (pomarzmy sobie) zlikwidować ogłupiającą
        telewizję.....
      • Gość: titta Re: a SLD broni niedokształconych nauczycieli IP: *.botany.gu.se 22.09.06, 11:59
        Zdobyc papierek, a nie doksztalcic sie. To nie wina nauczycieli. Jak rodzice
        dla swietego spokoju pozwalaja dzieciakowi caly dzien ogladac telewizor, za
        lekture sluza conajwyzej komiksy i fantastyka, nie wymagaja zadnego wysilku
        intelektualnego, a szczytem ambici jest znac kilku wyjcow i popisac sie przed
        kumplami z osiedla, to czemu sie dziwic?
        • Gość: sateda Re: a SLD broni niedokształconych nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 14:11
          Tak, zgadzam sie, z drobnym 'ale':
          od fantastyki wara.
          Zapraszam do poczytania Lema, Zajdla, Asimova, Silverberga i innych klasykow.
          Zobaczymy jak 'niewiele' wysilku intelektualnego to wymaga.

          Moze chodzilo o fantasy? Tasmowo produkowane cykle oparte na bezmozgich
          schematach elf + krasnolud + dzielny rycerz? tu sie zgadzam, pomyje na mozg ;)
      • kragg wystarczy spojrzeć kogo wybiera społeczeństwo 22.09.06, 14:11
        Do tego nie potrzeba żadnych badań.
        Wystarczy spojrzeć kogo nasze społeczeństwo wybiera, jak łatwo jest to
        społeczeństwo kupić gadając wszelkie możliwe bzdury, wciskać socjalistyczne
        bzdury(w wydaniu lewackim i katolickim).

        Jako przykład jak głęboko(w wiedzy i czasie) to sięga przytoczę co powiedziała
        mojej klasie w podstawówce(prawie 20 lat temu) pewna pani nauczycielka(wtedy w
        wieku ok 50 lat):
        "w gniazdkach jest prąd stały bo jest tam zawsze 220V a w bateriach prąd zmienny
        bo się rozładowują"

        Problem nie zaczął się teraz, ani rok temu ani pięć lat temu. Problem był od
        zawsze, a przynajmniej od PRLu.
        I nie jest to wina telewizji, otoczenia, nauczycieli, uczniów. Jest to wina
        wszystkich tych czynników oraz nastawienia państwa do edukacji.
      • Gość: bambucza Na pewno za mało im płacą. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 14:44
        SLD to półgłówki-pozdrawiam-także ZNP
      • Gość: AAAA Re: a SLD broni niedokształconych nauczycieli IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 22.09.06, 15:30
        wiesz przynajmniej na czym polega to podnoszenie kwalifikacji ?Nauczyciel
        zmuszany jest do papierkowej roboty jak urzednik ,tonie w papierach w szkole w
        domu zresztą tak samo.Nie ma czasu przygotować sie do zajęc bo musi wypełniać
        jakieś bzdurne papierzyska .
        Wprawdzie nie jestem nauczycielem ,ale moja siostra jest i widze jak to
        wszystko odbiera jej energie i ochote do pracy,wkurza sie że ma zbierać jakieś
        idiotyczne dokumenty .Najbardziej mi sie podobało jak ostatnio poszła z
        młodzieżą sprzątać świat i smiała się z tego ze ma następny podpunkcik na
        liście jak to nazwałeś "podnoszenia kwalifikacji"-czy to nie jest idiotyczne?
        Swoją droga mówiła mi że przeż 5 ostatnich lat była na tak wielu kursach a tak
        naprawde wart jej pieniedzy i czasu był tylko jeden.
        Trudno jest jednocześnie poswięcac sie wszystkiemu.
        • Gość: echtom "Podnoszenie kwalifikacji" IP: 153.19.98.* 22.09.06, 15:57
          Powiem więcej - ten proceder odbywa się nawet kosztem zajęć dydaktycznych. W
          takiej np. wiejskiej szkole nauczyciel nie ma szans na przeprowadzenie
          dodatkowych zajęć o godz. 15.30, gdy ostatni szkolny autobus odjeżdża po
          dzwonku o 15.25. Musi mieć jednak w teczce do "awansu zawodowego"
          zorganizowanie jakiegoś konkursu, więc zadaje klasie ćwiczenia i idzie
          przygotowywać orły do tego konkursu. Dydaktyka w awansie zawodowym nie liczy
          się zupełnie - nauczyciel jest rozliczany wyłącznie z tego, co zrobił
          dodatkowo. Może więc mieć w klasach średnią poniżej 3 ze swojego przedmiotu,
          ale wystarczy, że wyłapie jakiegoś małego geniusza i doprowadzi do olimpiady na
          szczeblu centralnym i już może to sobie włączyć do teczki. I co się dziwić, że
          reszta uczniów nic nie umie. A wszystkie te studia magisterskie i podyplomowe
          to bezczelne wyłudzanie pieniędzy. Moja córka miała w nauczaniu początkowym
          świetną, doświadczoną nauczycielkę po SN. Niestety, pani ta została zmuszona do
          pięcioletnich studiów. Płaciła więc grube pieniądze i zarywała piątkowe lekcje,
          by uczyć się... wprowadzania dzieciom literek, co robiła z powodzeniem od 20
          lat. No ale po ukończeniu tych studiów stała się nauczycielem w pełni
          wykwalifikowanym, bo przez 20 lat była przecież "niedouczona".
    • Gość: szczecinianin Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 21:40
      co do egzaminów zawodowych to jak uczniowie mają się nie uwsteczniać jak we
      wszystkich szkołach narzędzia do wykonywania zawodu to są z epoki PRLu a i tak
      z nimi nie maja prawie wogule do czynienia bo sie zniszczą , w pracy juz sie z
      takich wogule nie korzysta a na zajaciech jest wykładana sama teoria przez którą
      po 1h juz chce sie zasypiać ,to jak młodzieniec w cyklu nauki podłapie jakaś
      robote w zawodzie na weekend i się nauczy nowinek technicznych z bramży to jak
      ma zdać egzamin skoro na egzaminie daje sie takie zadanie które zajmuje 2h na
      policzenie a teraz robi sie je na komputerze w 5 minut i bezbłednie i to w
      kazedej firmie to po co takiego czegos uczyc . STRATA CZASU I PIENIEDZY
      • anna.mikolajczyk Re: Uczniowie się uwsteczniają 19.09.06, 22:41
        • Gość: nina Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 07:59
          Uwsteczniaja sie dzięki reformie oświaty i zlemu zarządzaniu oswiatą .
          Wprowadzenie gimnazjow było błędem i należało sie z tego szybko wycofac .
          Dyrektorzy gimnazjow nie radzą sobie z młodzieżą wiem cos otym . Dwie szkoly w
          jednym budynku to horror zarówno dla uczniów jak i nauczycieli . A takich szkol
          u nas jest dużo . No a podręczniki czy ktos je dokładnie oglądał przed
          wydaniem. Moim zdaniem służa wyłacznie do wyciagania pieniedzy z kieszeni
          rodzicow
          • scibor3 Re: Uczniowie się uwsteczniają 22.09.06, 08:32
            Masz rację. To efekt wprowadzania w życie debilnych idei Anny Radziwiłł. Jakieś
            wydumane nastawianie się na myślenie a nie na wiedzę, autonomię ucznia. A
            skończyło się tym czym przewidziałem. Masową produkcją anarchistycznych tłuków,
            którzy nie tylko nic nie wiedzą ale myśleć też nie potrafią. Tak jak w USA.
            Wysoki poziom nauczania w Polsce to już tylko mit. Z moich obserwacji ta fala
            nieuctwa już zaczęła wypływać z uczelni. I niestety ja się z tym muszę męczyć i
            douczać kolejnych de nomine "magistrów". Ludzie opanujcie się!
    • Gość: Lekturnik Uczniowie się uwsteczniają IP: *.nyc.res.rr.com 19.09.06, 23:20
      Uwsteczniaja sie dzieki lekturze takich "dzienników a raczej nocników" jak
      Wyborcza....
      • Gość: m Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.f.strato-dslnet.de 22.09.06, 10:15
        To co tu robisz?
    • Gość: zmęczony więcej 30 osobowych klas! IP: *.system.szczecin.pl 19.09.06, 23:48
      z pewnością obcinanie Pałaców Młodzieży i zamykanie szkół przyniesie kolejne sukcesy...
      • Gość: ehhh Re: więcej 30 osobowych klas! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 08:03
        Jakoś uczyłam sie w 40 osobowej klasie [20 lat temu!!!] i bynajmniej nie
        zdurniałam :P
        Więcej "Bravo", hip-hopu, debilnych filmów i prymitywnych programów w tv
        Kultowe "Było sobie życie", które teraz dodaje każda byle gazecina, ja oglądałam
        w państwowej, komunistycznej, rezymowej TV!!
        To chyba o czymś świadczy!!!!
        • mark.pop Re: więcej 30 osobowych klas! 22.09.06, 09:09
          zgadzam sie z toba, co do durnego hip-hopu - przecierz slowa w tych piosenkach
          (90% z nich) to straszna tragedia, ja juz pomijam wulgaryzmy, ale przeslanie
          jakie ta muzyka i slowa niosa... i ta znudzona mlodziez tego sluch i sie z tym
          identyfikuje i wg tego zyje; "... wszystko walic, wszysctko p..lic...), teksty
          uragajace dziewczynom...
          slyszalem wiele utworow z tego gatunku (rozne zespoly), bo moj wspollokator
          mnie tym katuje na caly regulator (i opowiada o tym)i jest to zenujace,
          PSEUDOARTYSTYCZNE...
          ja akurat bravo czytalem w wieku 15-16 lat - nie zaszkodzilo na szczescie
          a bylo sobie zycie to do tej pory moja ulubiona bajka
          • kot_behemoth Re: więcej 30 osobowych klas! 22.09.06, 13:53
            To bylo kiedys chyba inne BRAVO :-) Pamietam jak dzis jak kupilem pierwszy numer
            polskiego wydania. Te postery Queen w srodku, ehh... na sentymenty mnie wzielo.
            Ktory to byl rok? 92? 93? Nie pamietam.

            Ale wystarczy posluchac belkotu prezenterow muzycznych stacji. Czasami mam
            watpliwa przyjemnosc je ogladac. Zero ladu i skladu. Ulubione slowa pajacow z
            VIVY to "uskuteczniac" i "sophisticated". Im bardziej kretynskie zdanie tym
            lepiej. Idiotyczne dzwonki do telefonow, prostacka muzyka. nie ma sie co dziwic
            ze rosnie nam pokolenie imbecylow.
            • Gość: ehhh Re: więcej 30 osobowych klas! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 14:01
              Tak, pierwsze numery były jeszcze ambitne, potem - zaczeło robić sie dziadostwo.
              Do tego doszły inne piśmidła, gdzie tematem wiodącym był generalnie seks i
              "edukacja seksualna w praktyce" w wieku max 13 lat...
    • Gość: Absolwent Uczniowie się uwsteczniają IP: *.chello.pl 20.09.06, 00:38
      Czy ktoś słyszał o ukaranym nauczycielu, dyrektorze szkoły albo kuratorze za
      złe wyniki nauczania w szkołach? Tyle sie mówi o prawach ucznia, a kto ostatnio
      mówił o jego obowiązkach (tu częściowo popieram Romana)? Tych pytań moze być
      więcej, ale po co, skoro wszyscy znają na nie odpowiedzi?! Tyle lat reformuje
      się oświatę, ale warto zauważyć, że robią to ciągle ci sami "zawodowcy", którym
      wydaje się, że mają patent na mądrość. Cała nadzieja w młodych gniewnych (nie
      mylić z Romanem). Oby chcieli chcieć.
    • Gość: Absolwent Uczniowie się uwsteczniają IP: *.chello.pl 20.09.06, 00:46
      Zapomniałem o "drobiazgu": Programy- przeładowane do granic możliwości i nie
      dost. do aktualnych potrzeb. Można by gadać, ale najlepiej kończąc,
      pozdrowić "fachowców" pp. Kotlęgę, Plewkę, Jamiołkowskiego, i im podobnych...
      • Gość: Jpo Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.aster.pl 22.09.06, 11:15
        Programy nie sa tak przeladowane jak kilka lat temu,a wtedy jakos nie bylo
        problemow.
      • Gość: be Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 15:03
        Nieprawda, programy nie są przeładowane! Znacznie je odchudzono.
        Z matematyki tak bardzo, że absolwenci klas ogólnych nie radzą sobie na
        studiach ( mają poziom dawnego liceum zawodowego). Poziom rozszerzony natomiast
        to dawny ( sprzed reformy) poziom podstawowy LO. Też nie bardzo przygotowuje do
        studiów technicznych.
        Rośnie natomiast subiektywne odczucie uczniów , że uczą się zbyt dużo.
        I pretensje rodziców, zwłaszcza klas pierwszych, że się za dużo w liceum wymaga.
        Tymczasem uczy się i wymaga znacznie mniej niż wcześniej.
        Może to efekt szoku przejścia z gimnazjum, gdzie zdolni uczniowie marnuja czas
        i możliwości?
    • Gość: ZIK Uczniowie się uwsteczniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 07:53
      Wszyscy są winni.Rodzice, bo nie monitorują postępów swoich dzieci,
      nauczyciele, którzy odwalają pańszczyznę, dzieci, które gdy nikt od nich nic
      nie wymaga, to się nie uczą. Gdy ja chodziłem do szkoły (wyż demograficzny), w
      klasach było ponad 40 uczniów. Lekcje były 6 dni w tygodniu, ale klasówek,
      kartkówek i innych sprawdzianów co niemiara. Sam pomagałaem nauczycielowi
      odnosić zeszyty z klasówkami do domu, do sprawdzenia.I o dziwo ,sprawdzał.
      Teraz nauczyciel, aby sie nie narobić, najczęściej takich szopek, jak klasówka,
      sprawdzian w ogóle nie robi. Po co mu dodatkowa robota.I tak się to kręci.
    • Gość: as Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz IP: 62.233.145.* 20.09.06, 08:00
      religi dla tych co nie interesują się to stracony czas ( kto nie otkrył talentu
      w podstawówce to go już nie odkryje) a dla zainteresowanych to za mało powinno
      być jako zajęcia pozalekcyjne .Program przeładowany kosztem takich przedmiotów
      a mógłoby być np drugi język która to umiejętność jest bardziej przydatniejsza.
      • nedfan Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz 20.09.06, 14:08
        No to nie posyłaj dziecka na religię, to przecież nie są zajęcia obowiązkowe.
        W tym czasie dzieciak może wkuwać słówka.
        • Gość: as Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz IP: 62.233.145.* 20.09.06, 14:52
          jeżeli uważasz że 2 godz religi przy 1 godz geografi 3 matematyki i 2 języka
          obcych to mało to zbieramy pózniej efekty że trzeba naciągać matury na studia
          techniczne nie ma chętych a do europy jadą ludzie nieprzygotowani wystarczy 1
          religi w zupełności
          • nedfan Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz 20.09.06, 16:11
            Ależ ja nie uważam, że 2 godziny religii to mało.
            Wręcz przeciwnie, to bardzo dużo, za dużo. Najchętniej w ogóle pogoniłbym te
            zajęcia ze szkoły, szkoła ma być świecka!
            Opacznie mnie zrozumiałeś.
            Chodziło mi tylko o to, że na te lekcje dziecko chodzić nie musi i ten czas
            można przeznaczyć na coś innego, choćby na dodatkową lekcję języka obcego.
            • Gość: Lunas Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz IP: 82.139.62.* 22.09.06, 09:21
              Dziecko moze i nie musi. Ale sa 2 problemy :
              1. religia jest czesto miedzy zajeciami, a ze szkola nie zorganizuje nic w
              zamian to dziecko bedzie musialo samo siedziec na korytarzu.
              2. Zgodnie z konstytucja rodzice powinni podpisywac oswiadczenie ze chca by
              dziecko chodzilo na religie, a nie odwrotnie.
              • nedfan Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz 22.09.06, 09:44
                Cóż, mi siedzenie na korytarzu nie zaszkodziło (jeszcze się załapałem na ten
                czas, gdy religia weszła do szkół).
                Ogólniak skończyłem z wyróżnieniem, nie chwaląc się :)
              • nedfan Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz 22.09.06, 09:53
                Gość portalu: Lunas napisał(a):

                > 1. religia jest czesto miedzy zajeciami

                A to jest robione często z premedytacją.
              • Gość: b Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz IP: *.f.strato-dslnet.de 22.09.06, 10:21
                A teraz jeszcze Romuś wprowadzi obowiązkową religię i wychowanie patriotyczne. Najpewniej kosztem matematyki lub języka obcego. Człowiek nie powinien znać języków obcych. Jeszcze będzie chciał wyjechać z kraju.
                • nedfan Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz 22.09.06, 10:24
                  Obowiązkowa religia jest niezgodna z konstytucją i prawami człowieka.
                  Romuś sobie może co najwyżej pomarzyć.
                • beatrix13 Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz 22.09.06, 10:24
                  nie wprowadzi,bo Romusia niedługo zabraknie,
                  przy zbliżających sie wyborach oszołomstwo z Ligi Patologicznych Rodzin
                  zostanie na śmietnik historii odesłane
                • Gość: joli Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz IP: *.c.pppool.de 22.09.06, 15:59
                  no tak , najlepszym sposobem zatrzymania mlodych ludzi w cofajacym sie kraju to
                  wymienic jezyki obce na wychowanie patriotyczne. Cos podobnego juz
                  przerabialismy , ale myslalam, ze w 1989 sie te czasy skonczyly.
                  Proponuje wprowadzic jeszcze punkty za pochodzenie... czy ktos to pamieta?
                • Gość: joli Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz IP: *.c.pppool.de 22.09.06, 16:12
                  no tak, najlepszyn sposobem zatrzymania mlodych ludzi w cofajacym sie kraju to
                  zlikwidowac jezyki obce a wprowadzic wych. patriotyczne. Zdaje sie , ze cos
                  podobnego juz przerabialismy do 1989 roku. A moze by tak wprowadzic znowu punkty
                  za pochodzenie na studia?....
          • Gość: ehhh Ale marudzisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 08:10
            Obwiniaj program, że poobcinali lekcje :P
            Jakoś miałam dużo więcej godzin, 5 godzin matematyki, 2 godziny geografii...
            A po południu - 2 godziny religii, i to nie w szkole, a w salkach...
            I jakoś nikt mi matury nie "naciągał" [zdałam z wyróżnieniem], na studia -
            egzamin wstepny napisałam w połowie czasu, jaki był przeznaczony...
            I nie pytaj o moją ocenę na dyplomie...

            Tylko, że w wolnej chwili czytałam ksiażki, uczyłam sie słówek, a w tv oglądałam
            wartościowe programy [typu kultowe ostatnio "Było sobie życie"], a nei
            przygłupów typu Wojewódzki czy Majewski :/ czy debilne seriale, z nagranym
            rechotem półmózgów w tle :/
      • Gość: ehhh Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 08:06
        W podstawówce miałam religię w salkach, nie w szkole [czyli popołudniem
        dodatkowe wyjście z chałupy] i były to tez dwie godziny!!
        Jakoś na wszystko miałam czas :/ Nie siedziałam przed tv oglądając Bar,
        Majewskiego, Wojewódzkiego i innych przygłupów :/
      • Gość: Jpo Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz IP: *.aster.pl 22.09.06, 11:08
        Wlasnie muzyka ma uczyc wrazliwosci.Religia tez moze spelniac takie
        zadanie.Pomysl zanim napiszesz.
        • nedfan Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz 22.09.06, 11:18
          Gość portalu: Jpo napisał(a):

          > Wlasnie muzyka ma uczyc wrazliwosci.Religia tez moze spelniac takie
          > zadanie.Pomysl zanim napiszesz.

          Pan raczy żartować - szczególnie tę wrażliwość religijną widać w stosunku do
          osób innego wyznania lub niewierzących.
          Szkoła ma być świecka!
        • Gość: dorota Re: po co w gimnazjum 2 godz muzyki czy 2 godz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 11:48
          Tak by bylo dobrze ale ksieza nie mają krzty przygotowania do pracy z mlodzieza
          i na lekcjach religi w gimnazjach fruwaja ścierki, kreda i inne cuda sie
          dzieją.
    • Gość: dagna Uczniowie się uwsteczniają IP: *.gothic.and.demo.scene.pl 20.09.06, 09:56
      Reforma postawiła na umiejętności, a nie na wiedzę. To jedno. a uczniowie
      najlepiej osiągają przy tym umiejętności zaznaczania odpowiedzi w testach,
      wypełniania pojedynczych wyrazów w ćwiczeniach itd. itp... Nie potrafią i nie
      będą potrafili sami definiować pojęć. Samodzielna wypowiedź, poprawna, ujmujaca
      całe zagadnienie, problemy całościowo, przerasta nabyte umiejętności, niestety.
      Inaczej być nie może. Dodajmy do tego szum medialny. I mamy to, co mamy.
      Dlaczego w tym wszystkim zapominamy, że dzieje się to za naszym przyzwoleniem,
      nas dorosłych? to my, dorośli tworzymy tę"papkę"... Należy zacząć od nas samych,
      by oczekiwać efektów u innych. Ale to bywa, jak widać również tu na forum,
      bardzo trudne.
      • purpurat_z_fioletowym_nosem Re: Uczniowie się uwsteczniają 20.09.06, 09:57
        Nie zapominajcie o naszym wplywie na poziom nauki i oswiaty w Polsce.
    • yhy_yhy Romuś G. Ministrem Edukacji, to i nie ma się... 20.09.06, 13:39
      ...co dziwić, że młodziez się uwstecznia...
      • martino Re: Romuś G. Ministrem Edukacji, to i nie ma się. 22.09.06, 08:45
        Faktycznie, 3 miesiące jest ministrem i uwstecznił młodzież
        • Gość: romanka Re: Romuś G. Ministrem Edukacji, to i nie ma się. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 11:26
          no pewnie. ukonstytuował prawo do studiowania dla wyprodukowanych przez obowiązujący system
          szkolnictwa nieuków. napsuł wiele.
          • martino Re: Romuś G. Ministrem Edukacji, to i nie ma się. 22.09.06, 13:15
            Zgadzam się w 100% co do "amnestii" dla nieuków. Ale na pewno Roman nie ponosi odpowiedzialności za nieuctwo w gimnazjach.
    • Gość: nina Uczniowie się uwsteczniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 14:07
      Moja opinia nie podobała sie operatorowi , który zastosował po prostu cenzurę .
    • Gość: Tomir Wojna z jednej strony bezstresowe programy z drugiej TV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 08:10
      Z trzeciej pauperyzacja tej części społeczeństwa, która kiedyś bogata może nie
      była ale robotę i godziwy byt miała zapewniony, a teraz zasila oddziały
      marginesu społecznego, no i mamy co mamy.

      Najbardziej przeraża mnie poziom mediów kierowanych do młodych ludzi.
      Kilkanaście lat temu Świat Młodych pisał do małych Polaków po polsku, dzisiaj
      Bravo pisze po polskawemu, żeby broń boże nie musieli wysilać mózgownicy.
    • peperro Uczniowie się uwsteczniają 22.09.06, 08:19
      Na podstawie swojego wieloletniego doświadczenia na różnych szczeblach
      szkolnictwa, pracy od podstawówki do szkół wyższych, mogę stwierdzić:
      1) przede wszystkim winne są programy nauczania, a ściślej mówiąc podstawy
      programowe, które są wytworem tzw. fachowców nie liczących się z potrzebami XXI
      w. i tylko chcącymi ładować wiedzę z dziedzin uniwersyteckich w główki uczniów,
      2) efekt jest taki, iż miomo zwracania uwagi w oficjalnych dokumentach na
      umiejętności uczniów, ładuje się im w głowy niepotrzebną wiedzę specjalistyczną,
      nie wykształcając elementarnych umiejętności i nie ugruntowując podstawoweych
      wiadomości, nie mówiąc o wzbudzeniu zainteresowań - dzieciom wpaja się teorie, a
      nie potrafią one dobrze czytać, pisać, liczyć...
      3) w szkole panuje fikcja, osiągnięcia uczniów są pozorowane, na papierze
      wszystko się zgadza, w rzeczywistości dużooo gorzej,
      4) nauczyciele zajęci są tzw. awanasami, ich czas zajęty jest częstokroć
      niepotrzebnym pseudodokształcaniem, zamiast nauczać w większości skupieni są na
      egzekwowaniu pseudowiedzy,
      5) niedostosowanie szkoły do wymagań rzeczywistości skutkuje brakiem
      zainteresowania uczniów, jeśli nie znajdują oni potrzebnej im wiedzy i
      umiejętności w szkole, zaczynają ją lekceważyć; nauczycele podobnie - na
      papierze próbuje się wszystko wyrównać,
      6) kolejnym czynnikiem jest nastawienie na egzaminy i testy, naucza się, jak je
      zdać, a nie koncentruje się na potrzebnej wiedzy i umiejętnościach,
      7) dochodzą ministerialne pomysły o amnestiach i patriotycznych wychowaniach,
      przy braku nie tyle fachowości, ale po prostu braku elementarnej wiedzy o
      edukacji i wychowaniu.
      To tyle - jednym słowem żenada i pseudoreformy.
      PS W oświacie na żadnym szczeblu już nie pracuję - nie idzie tego wytrzymać, jak
      pan Kluska z komputerów przeszedł na hodowlę owiec, ja też mogę zająć się
      zupełnie czymś innym.
      Ostatnie słowo do uczniów - współczuję, trzymajcie się !!!

      • Gość: Tomek Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: 216.109.207.* 22.09.06, 08:34
        Zgadzam się, bardzo dobra analiza.

        Na takiej matematyce czy fizyce uczniowie wkuwają skomplikowane wzory na pamięć
        i w ogóle nie mają pojęcia co te wzory znaczą (bo i dziwne żeby uczeń miał
        pojęcie o np. równaniach różniczkowych, całkach, mechanice kwantowej czy
        procesach chemicznych zachodzących na różnych etapach mejozy). Zamiast na wysoki
        poziom nauczania jest mocne nastawienie na niesamowicie trudny program - jego
        twórcy łudzą się, że to jest to samo.

        Zamiast nauczyć uczniów odejmowania ułamków albo dostrzegania związków
        geometrycznych na płaszczyźnie, uczy się ich ile wynosi całka z sinusa, mimo że
        tak naprawdę nikt w klasie nie ma pojęcia co to jest ta całka i z czym to się je.

        To nie o to chodzi. Uczniowie mają się uczyć, a nie wkuwać jakąś pseudo-wiedzę
        do sprawdzianów.
        • amatil Re: Uczniowie się uwsteczniają 22.09.06, 09:19
          Nie widzę nic złego w tym, że na matematyce uczniowie uczą się obliczania całek,
          tym bardziej, że robi się to w ostatnich klasach liceum w klasach profilowanych
          matematycznie. Ale zgodzę się co do fizyki, ta dyscyplina w szkole jest
          traktowana jak taka inna matematyka. Znaleźć dane i szukane, zrobić rysunek,
          przekształcić wzory, podstawić dane, policzyć i od nowa. Ktoś zapomniał, że
          fizyka jest nauką przyrodniczą, obliczenia matematyczne powinny być dodatkiem
          dla zaawansowanych.
          Uważam, że nawet tzw. humanista powinien orientować się, czym się różni napięcie
          od natężenia, ale po co mu umiejętność obliczania jednego i drugiego w jakimś
          zagmatwanym układzie elektrycznym? Od tego są fachowcy.
          • Gość: romanka Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 11:46
            Ja mam same dobre wspomnienia z matematyki - wszystkie wzory były zawsze wyprowadzane, nigdy
            nie uczyłam się ich na pamięć - same "zostawały w głowie" po zrobieniu kilku zadań, a gdy
            zapomniałam na sprawdzianie, to potrafiłam sama wyprowadzić. Całek co prawda nie miałam, byłam
            na biol-chemie. Ale ludzie z mat-fizu byli pasjonatami matematyki, olimpijczykami i często ich wiedza
            wykraczała poza program rozszerzony - chyba by się oburzyli, gdyby ktoś im powiedział, że program
            był dla nich za trudny.
            Na marginesie dodam, że maturę (starą) zdawałam z matmy - na 6, a poszłam na uczelnię artystyczną.
            Z fizyką jest chyba ten problem, że kiedyś w ogóle była znacznie bardziej roszerzona ale i lepiej
            tłumaczona (więcej godzin) w szkole - tak wynika z porównania tego, co musiała umieć i rozumieć
            moja mama zdając ją na maturze i egzaminie na studia. Teraz jest ona po prostu bardzo okrojona i
            zawężona do "elementarnych" zagadnień i wzorów - i niestety ja też byłam zmuszana "wkuwać"
            większość na sprawdzian :(
          • Gość: eva Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.gorzow.mm.pl 22.09.06, 17:04
            Nawet w klasach matematycznych nie ma całek. Może pojawiają się w klasach
            uniwersyteckich, ale w normalnych liceach na pewno nie.
        • Gość: Eva Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.gorzow.mm.pl 22.09.06, 15:55
          Tomku,

          gdzie na matematyce w dzisiejszym liceum widziałeś całki? Chyba tylko w klasie
          uniwersyteckiej, bo w normalnej nawet z rozszerzonym programem matematyki całek
          nie ma. Równań różniczkowych nigdy nie było, ani teraz ani 20 lat temu. To co
          piszesz to mitologia a nie rzeczywistość. Pozdrawiam.
    • Gość: Gość Czy ta Misiak z księżyca spadła? IP: *.aster.pl 22.09.06, 08:38
      30-osobowe klasy to nie jest specyfika dnia dzisiejszego. Dlaczego w latach 80-
      tych nauczycielom udawało się zadawać, sprawdzać i omawiać, a teraz nie? A może
      szukaja usprawiedliwienia dla własnej niekompetencji?
    • raveness1 Re: Uczniowie się uwsteczniają 22.09.06, 08:43
      Zabawa w kotka i myszke. My udajemy, ze was uczymy, a wy udawajcie, ze sie
      uczycie.
    • Gość: Forum Onetu Wystarczy pierwsze lepsze forum, nie trzeba badań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 08:56
      Wystarczy wejść na pierwsze z brzegu forum, nie tzreba pieniędzy na badania.

      Rosnie nam pokolenie "informatyków", którzy nie potrafią sklecić bez błędów jednego zdania.
      • Gość: Jpo Re: Wystarczy pierwsze lepsze forum, nie trzeba b IP: *.aster.pl 22.09.06, 11:10
        Na tym forum tez to widac - i co gorsze ci najgorsi to wcale nie sa dzieci...
    • Gość: Andrew95 Uczniowie się uwsteczniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 08:58
      Ratując poziom, należałoby wprowadzić 3 w tygodniu lekcję religii.
      • Gość: ehhh Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 09:23
        Prowadzoną przez durnia-katechete, czy kiecaka, któremu sie wydaje, że ma powołanie?
        Bo jesli byłaby to religia prowadzona przez normalnego i inteligentnego księdza,
        to jakoś nie widze przeciwskazań.

        PS - ja miałam religie w salkach, nie w szkole i jakoś przeżyłam :D
    • Gość: Rodzic Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.06, 09:03
      Jeżeli wystarczy aby nauczyciel nauczania początkowego zrobił podyplomowe studia
      (czytaj papier)np. z przyrody i mógł po czymś takim uczyć w klasach 4-6, to nic
      dziwnego, że poziom nauczania spada na pysk. Nie można tego porównać z jakością
      nauczania nauczyciela po 5 letnich studiach uniwersyteckich na kierunku
      biologia. Tak dzieje się również w przypadku innych przedmiotów, a jest to
      niestety konsekwencją utworzenia tzw. bloków przedmiotowych i ratowaniem się
      nauczycieli przed zwolnieniem. Dlatego nauczuciel np. plastyki robi podypomówkę
      i uczy po niej np. języka polskiego - zgroza!!!
      • Gość: ... Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 09:17
        dodając do tego wszystkiego wspaniały pomysł, jakim jest amnestia maturalna,
        uzyskamy naprawdę wysoki poziom szkolnictwa. :/
      • bitch.with.a.brain Re: Uczniowie się uwsteczniają 22.09.06, 09:30
        W Polsce nie ma czegoś takiego jak studia nauczycielskie.Przez 5 lat studiowania
        biologii o biologii wie się bardzo duzo ale o uczeniu dzieci prawie nic.Sa niby
        specjalizacje pedagogiczne,ale to jakieś teoretyczne podstawy (durne dialogi
        pana gordona) i 25 - 30 godzin praktyk.
        A miedzy wiedzą z biologii a umiejętnościa jej przekazania dzieciom jest ogromna
        różnica.Może ktoś kto ma doświadczenie w pracy z dziećmi w rok czy dwa opanuje
        wiedze biologiczną w wystarczającym wymiarze, a do tego bedzie wiedział jak ją
        przekazać.
        • Gość: eva Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.gorzow.mm.pl 22.09.06, 17:03
          Masz rację, to są dwie różne umiejętności. Ale nie wszędzie mają tak mało zajęć
          "nauczycielski"

          Ja na matmie miałam:

          przez 3 lata dydaktykę matematyki (2 lata po 2 godz + 1 rok 4 godziny)
          przez 2 lata pedagogikę
          przez 2 lata psychologię
          przez 3 lata cotygodniowe praktyki pedagogiczne w szkołach wszelkich typów
          2 razy całomiesięczne praktyki i 1 raz dwutygoniowa

          To chyba sporo?

          A swoją drogą nie rozumiem skąd ten alarm. Kiedy sama chodziłam do Liceum w moim
          mieście były 2 licea ogólnokształcące po 4 klasy każde. Teraz mamy 9 liceów po 6
          /7 klas każde. Czy naprawdę o tyle młodzieży jest więcej, czy też może kiedyś
          licea były raczej szkołami elitarnymi a teraz osoby, które bardziej nadawałyby
          się do zawodówek lądują w liceum? Może lepiej by było, aby znowu wróciły dobre
          zawodówki, bo przecież potrzebujemy wielu specjalistów w zawodach, do których
          matura jest zdecydowanie niepotrzebna.

          Dodam jeszcze, że u nas podniesiono krzyk, że tylko 70(+ileś tam)% uczniów zdało
          maturę. We Francji zdało 51% i urządzili sobie święto narodowe, bo w końcu udało
          im się przekroczyć magiczny próg 50%.

          pozdrawiam wszystkich uczących się, uczących innych, a także tych, którym zależy
          na tym, by nasi uczniowie zdobywali potrzebne umiejętności
      • Gość: romanka Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 12:03
        hmm... jedna z moich najlepszych nauczycielek - pani od chemii z podstawówki miała "tylko" maturę, a
        chemię dzieci uwielbiały, robiliśmy wszystkie przewidziane programem (opisane w podręczniku)
        doświadczenia, zawsze z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa i ze względu na takich
        nauczycieli żal mi niektórych, którzy nie mogli sobie z różnych względów pozwolić na dokształcanie
        przez ostatnie 6 lat.
        miałam też fatalną nauczycielkę - panią magister - od matematyki i fizyki w podstawówce - na
        zajęciach z fizyki podlewaliśmy kwiatki i czyściliśmy listki całymi godzinami, a gdy szłam do liceum
        czułam, że przede mną nowy przedmiot, o którym nie mam bladego pojęcia. sama musiałam się ostro
        wziąć do roboty, chcąc zdać do dobrego liceum - bo pani niespecjalnie się zajmowała nauczaniem
        matematyki (pod koniec podstawówki już wiedziałam, że ona tej matematyki po prostu nie opanowała i
        nie starała się tego zmienić, sama nie rozumiała niektórych zagadnień, nie potrafiła rozwiązywać
        trudniejszych zadań, za to lubiła pić kawę i plotkować na zapleczu). wielu ludziom zamknęła przez to
        drogę do wymarzonej szkoły. gdy mieliśmy egzaminy z kuratorium sprawdzające wyniki nauczania -
        jakimś cudem te same zadania rozwiązywane były tydzień wcześniej na zajęciach. jestem przkonana,
        że nadal jest wielu takich nauczycieli! co z nimi? no bo papiery się zgadzają!?
      • Gość: echtom Studia a metodyka IP: 153.19.98.* 22.09.06, 14:05
        Wytłumacz mi, na co nauczycielowi w podstawówce potrzebna jest specjalistyczna
        wiedza nabyta na studiach uniwersyteckich? Nauczycielowi w podstawówce
        wystarczy wiedza na poziomie rozszerzonej matury, za to musi mieć doskonałe
        przygotowanie metodyczne, czego większości magistrów brakuje, bo przedmiot ten
        jest na uczelniach traktowany po łebkach. Stare SN-y, które
        wypuszczały "niedouczonych" rzekomo nauczycieli, dawały pod tym względem
        przygotowanie znacznie lepsze.
    • gobi03 dyktatura miernoty 22.09.06, 09:19
      W imię oszczędności i egalitaryzmu sprowadzono normalne dzieci do roli
      wychowawców młodocianych bandytów i umysłowo upośledzzonych kolegów. To jest
      główny powód tragicznego poziomu nauczania obecnie.
      Potrzebne są specjalne szkoły o podwyższonym rygorze dla uczniów trudnych,
      potrzebni są nauczyciele wspomagający w klasach integracyjnych, potrzebne są
      programy wspomagające uczniów wybitnie zdolnych.
      Marzy mi się sytuacja, kiedy dziecko wybitnie zdolne dostaje od szkoły komputer
      z bezpłatnym dostępem do Internetu (i to niezależnie od statusu majątkowego!) i
      uczestniczy zdalnie w zajęciach prowadzonych przez wybitnych nauczycieli.
      • Gość: nika Re: dyktatura miernoty IP: *.chello.pl 22.09.06, 11:17
        Kiedy ty ostatnio byłeś w szkole? Komputery? Ja sie ciesze, że okna nam
        wymieniają. Wkoncu nie trzeba będzie zasuwać w kurtkach po szkole jak będzie
        mróz.
        Pomysł z podziałem szkół jest bardzo dobry. Niestety nierealny. Dzieci mniej
        zdolnych jest więcej. ich rodziców też jest więcej. Rodzice zazwyczaj mają
        więcej niż 18 lat, więc mogą głosować. Nie zagłosują na partie, która posłała
        ich dziecko do szkoły specjalnej.
    • Gość: umghhh Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: 212.117.81.* 22.09.06, 09:24
      A mnie sie podoba stwierdzenie o 'nadganianiu brakow' i 'realizacji programu'.
      Otoz jak sie czlowiek koncentruje na realizacji programu to traci sie wizje
      ksztalcenia mlodych ludzi - bo to nie program jest najwazniejszy ale ludzie.
      Program jest jednym z narzedzi pomagajacym w osiagnieciu celu. Napinanie sie
      zeby pozniej nadgonic straty z poprzednichetapow ksztalcenia to zazwyczaj
      syzyfowa praca ktora do tego sluzy glownie dopasowaniu ucznia do wspomnianego
      programu nauczania.
      Jak sie ma takie podejscie do ksztalcenia ludzi to rownie dobrze mozna sobie
      cale to 'ksztalcenie' odpuscic bo forma jaka sie _uksztaltuje_ nie bedzie i tak
      do niczego pasowac.

      Poza tym ktos musi PiS i leppera wybierac a do tego zle wyksztalceni sie
      najlepiej nadaja.
    • Gość: aurelia Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.gazownia.poznan.pl 22.09.06, 09:25
      No tak z rozżewnieniem można wspomnieć czasy mojej podstawówki. Co ci młodzi
      ludzie mają robić w czasie wolnym? Za moich czasów szkolnych było mnóstwo kółek
      zainteresowań BEZPŁATNYCH. Można było rozwijać się w różnych kierunkach zgodnie
      z zainteresowaniami. Na każdym większym osiedlu były place zabaw oraz
      biblioteki i czytelnie. Nauczyciele bywali różni, ale większość z nich kochała
      to co robi. Córkę mam w trzeciej klasie podstawówki, czy ktoś oglądał te
      koszmarne książki, nie uczy się w nich samodzielnego myślenia, są tam puste
      miejsca do drobnych uzupełnień oraz naklejki a program zbyt przeładowany.
      Dzieci mają lekcję dwa razy w tygodniu do 16.20 i ostatnimi zajęciami są wf-y.
      Ciekawe, który dorosły by to wytrzymał? Książki chyba zrobione są na styl
      zachodni, tylko że całość potrzebna do kształcenia zintegrowanego z wf-em i
      religią (gzie potrzebne są też dwie spasłe książki i zeszyt) ważą ok 8 kg., a
      moje dziecko idzie do szkoły 2 km. w jedną stronę. A gdzie dzieci mają nabrać
      ogłady? Rodzice są zapracowani,a pracodawcy bezwzględni (bo przecież oni od
      kołyski byli samodzielni, nie chorowali i nie mieli potrzeb emocjonalnych jak
      np. wyjazd z rodzicami na wczasy itp...). My pędzimy, dzieci nie potrafią tego
      zrozumieć i biorą to, co jest pod ręką czyli telewizja, internet i mało
      przyjemne towarzystwo. Nie pamiętam również sytuacji, żeby spotkania rodzinne,
      czy przyjacielskie odbywały się bez dzieci, dzisiaj jes to nagminne. Kiedyś
      również wyjeżdżaliśmy na kolonie i zimowiska, nie było czasu się nudzić a
      podróże jak wiadomo kształcą chociażby w zakresie ciekawości świata i
      tolerancji względem innych ludzi. Słono zapłacimy za to, co się w tej chwili
      dzieje. Już teraz przychodzą do pracy ludzie, którzy wiedzę posiadają, ale nie
      nadają się do współpracy lub co gorsza wiedzy nie posiadają i nie chcą się
      uczyć. Niestety nauka dzisiaj nic nie daje, kiedyś o wykształconych mówiło się
      z podziwem, dzisiaj dyskutuje się o pieniądzach (niemożliwe żeby bez nich
      przeżyć) i cóż okazyje się, że tata rzemieślnik jest biznesmenem, bo ma forsę a
      jest po zawodówce (i jeszcze jest jak najbardziej poszukiwany w Irlandii za 6
      razy tyle), natomiast wuja fujara z dwoma fakultetami nie może związać końca z
      końcem. Myślę, że wszystko to jest przyczyną, że uczniowie się uwsteczniają,
      wszyscy się z tym męczymy i niestety jeszcze długo będziemy jeść owoce z tego
      drzewa.
    • Gość: re Uczniowie się uwsteczniają IP: *.tkdami.net 22.09.06, 09:26
      a kogoś to zdziwiło? Taka sama polityka od wielu lat: uczeń ma same prawa,
      obowiązków żadnych. I dla ucznia i dla rodziców ocena dopuszczająca, to szczyt
      marzeń, ucznia nie można zostawić na drugi rok, bo szkoła źle wypadnie w
      wynikach, nauczyciele są rozliczani z ocen niedostatecznych, wszyscy zdają
      poprawki sierpniowe, bo dyrekcja pilnuje, żeby zdali. Rzadko kto się uczy w
      szkołach.
      A z drugiej strony, jak ktos się uczył i miał ambicje, to bezrobocie po
      studiach, albo pensja 650 zł....
    • slodyczslow Uczniowie się uwsteczniają 22.09.06, 09:29
      I pewnie bo jak mają iść do przodu skoro nauczyciele tego sami nie umieją. Aby
      nauczyć kogoś uczyć się i do tego myśleć krytycznie trzeba CZASU. A za każdym
      razem jakiś decydent pozamienia siatkę godzin i zaczynamy od nowa.
    • Gość: emluka Re: Uczniowie się uwsteczniają IP: *.41h.sandomierz.pilicka.pl 22.09.06, 09:32
      witam, trzeba mówić o problemie w szerokim kontekście... Pomysły Giertycha choć
      kontrowersyjne to jednak chyba skuteczne,uczniowie sie uwsteczniają, a jednak
      są bardziej "dojrzalsi" od takich 20latków w ich wieku. Mam na myśli to,jak sie
      ubierają w sumie jeszcze dzieci, jak zachowaują, ostatecznie spora część woli
      bawić się,bo w gimnazjum, jest luz i zabawa, być może częśc "broni się" w ten
      sposob,przed brakami emocjonalnymi, można dyskutować, ale z obserwacji moich
      wielce subiektywnych wynika, że młodzież po podstawówce, idąca do liceum -
      jest "bardziej nastawiona na słuchanie drugiego człowieka" może to wynik
      czasów... można dyskutować, a gimnazjum rozbestwia, jest fabryką
      małych "lasek". Kiedyś nie dokuczało się aż tak... :/ Mam wrażenie że dziś
      młodzi wynoszą z domu, że trzeba kombinować, że wiedzy i doświadczenia się nie
      wynosi na piedestał, nie promuje, liczą sie znajomości. A np. punktacja
      testów: gdzie największy przedział to zakres procentowy dla oceny dostatecznej.
      Niski próg dla dopuszczającej. Swoja drogą SLD to motłoch, który by chciał
      caly naród przerobić na masy szarych ludzi, przeciętniaków, idących w świat bez
      oparcia w wartościach. A wtedy z braku przejrzystości wkrada sie anomia w
      społeczeństwo, ucieczka w alkolhol, szybki sex i nieszanowanie ludzi m.in
      nauczycieli etc.. Nie uważam że PIS to świeći, że to oni mają palme
      pierwszenstwa do rzadzenia ale ich wizja jest klarowna, na niej można zbudować
      coś innego.. lepszego...
      A polska mentalność to nie to samo co angielska czy siakaś inna, wieć nie ma
      sie co oglądać aż tak.
      To jest śmieszne, gdy ktoś mówi o biciu dzieci w szkole, zabrania i wyśmiewa
      ten pomysł a na "swoim podwórku" nie protestuje, jak za ścianą dochodzi do
      ekscesów... Łatwo manipulować ludźmi, tak by statystyka była komuś na ręke...
      • beatrix13 bzdury 22.09.06, 09:50
        o obecnych warunkach typu przeładowane 30 - osobowe klasy,
        ja zaczynałam edukację w 39 -osobowej,natomiast z tej liczby 23 ukończyły
        szkołę,ponieważ nieukom nie dawano promocji do nastepnej klasy,obecnie dzieci w
        kl 1-3 bez zgody rodzica nie wolno zostawić na drugi rok i dzieje sie ze szkoda
        dla dziecka,które przeciagane z klasy do klasy w 4 kl. nie potrafi czytać i
        liczyc w zakresie do 20. Potem,aby nie psuc statystyki naciaga się oceny i
        efektem jest duża grupa gimnazjalistów,która nie zna tabliczki mnożenia i ma
        problemy z rozumieniem tekstu czytanego.W dalszych etapach jest podobnie,końcoy
        efekt - tegoroczna matura,która co 4 zdał.

        Bardzo dużą wine ponoszą nauczyciele,bo większość z nich jest z zasiedzenia,to
        tzw. starzy maianowani lub dyplomowani z pensjami powyżej 2000 za te 18 godz
        pensum czy pracują czy nie,bo przecież otrzymują 100% w czasie
        wakacji,ferii,mają płatne roczne urlopy zdrowotne.
        To mit o niskich zarobkach wszystkich nauczycieli!
        Niskie pensje ,ok 700 zł netto otrzymują stażyci,właśnie ci,którzy przychodza
        uczyć z głową pełną pomysłów ,checiami,a zwykle zatrudniani są czasowo i
        właśnie oni są lepiej wykształceni, a kilkakrotnie niżej opłacani od rutyniarzy
        bez charyzmy.
        To nieprawda ,że programy sa bardzo przeładowane. Wręcz zostały zmniejszone w
        porównaniu z tymi ,które obowiązywały kilkanaście lat temu.Głupotą było
        skomasowanie wiadomości z geografii,biologii,fizyki i chemii w
        przyrodzie ,gdzie z każdego przedmiotu jest wiedza wyrywkowa.
        • Gość: be Re: bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.06, 14:34
          1. Bardzo dużą wine ponoszą nauczyciele,bo większość z nich jest z
          zasiedzenia,to
          > tzw. starzy maianowani lub dyplomowani

          Brak tu logiki, skoro winę za obniżenie poziomu nauczania ponoszą starzy
          nauczyciele, to kto uczył dzieci, wtedy, gdy poziom był wyższy niż teraz?

          2. z pensjami powyżej 2000 za te 18 godz
          > pensum czy pracują czy nie,bo przecież otrzymują 100% w czasie
          > wakacji,ferii,mają płatne roczne urlopy zdrowotne.
          > To mit o niskich zarobkach wszystkich nauczycieli!
          > Niskie pensje ,ok 700 zł netto otrzymują stażyci,właśnie ci,którzy przychodza
          > uczyć z głową pełną pomysłów ,checiami,a zwykle zatrudniani są czasowo i
          > właśnie oni są lepiej wykształceni, a kilkakrotnie niżej opłacani od
          rutyniarzy>
          > bez charyzmy.


          2000 zł nauczyciela dyplomowanego to kwota brutto po ubruttowieniu ( to znaczy
          należy odliczyć od niej około 40 % składek).
          Przyzna Pani, że pewnym nadużyciem jest porównanie tych zarobków do zarobków
          nauczyciela stażysty bez podania faktu, że n. dypl. nie dostaje takich
          pieniędzy na rękę. Bardzo więc prosze nie upowszechnać mitów na temat naszych
          zarobków.
          Nie do końca zgodziłabym się z opinią, że nauczyciele zaraz po studiach są
          lepiej wykształceni i mają więcej pomysłów. Nie spotkałam też takiego młodego,
          charyzmatycznego nauczyciela o jakim pani pisze. Nie twierdzę jednak że ich nie
          ma.
          Ci, których ja spotykałam, potrzebowali zazwyczaj czasu, żeby nauczyć się
          uczyć. Dla każdego jest jakaś pula błędów, które trzeba popełnić, zanim zacznie
          się dobrze wykonywać swój zawód. I na początku błędów popełnia się znacznie
          więcej. Dlatego byłabym ostrozniejsza z krytykowaniem starych "rutyniarzy".
          Pozdrawiam


          • Gość: zmęczony sprawdźmy "dyplomowanych" wyniki IP: *.system.szczecin.pl 22.09.06, 23:27
            Może wreszcie ktoś zacznie tych "dyplomowanych" producentów makulatury rozliczać z efektów? Badania wskazują, ze mianowani, dyplomowani mają takie same efekty dydaktyczne co Ci najtańsi...
            Cała Karta Nauczeciela i cały awans to pic na wodę i fotomontaż dla "nauczycieli-urzędników" z powołania... produkacja makulatury pseudodydaktycznej... im kto więcej kitu wciśnie w makulaturze, tym bardziej pedagogiem będzie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka