Dodaj do ulubionych

Wspolpraca polsko-niemiecka

15.03.03, 12:52
W związku z tematem naszych rozważań nie można pominąć wypowiedzi Józefa
Piłsudskiego, który powiedział o swoich rodakach: "...przyglądałem się
bacznie, szukając ustawicznie stwierdzenia lub osłabienia prawdy, którą
dotychczas, tzn. do roku 1918, spotykałem. Prawdy, że naród polski jest
słaby wewnętrznie, (...) i dlatego łatwo służy obcym, dlatego nie widzi
wstrętu do służby obcemu - a nie dla siebie jedynie - że zatem jest mniej
wartościowy w porównaniu z innymi narodami, u których tego nie znajduję."
Los oszczędził Piłsudskiemu widoku klęski wrześniowej i ohydy masowego
donosicielstwa rodaków na rodaków do władz okupanta. Istnieje pokaźna liczba
publikacji powojennych na ten temat, są raporty i dokumenty władz Polski
Podziemnej, są liczne relacje ustne poszczególnych świadków. Cytuję
dokumenty: Z raportu Komendy Okręgu Lubelskiego AK z 30 I 1942
roku: "Służalcy niemieccy: cały szereg podanych nazwisk świadczy o
współpracy, przeważnie Polaków z Gestapo i policją niemiecką. Między
nazwiskami są żony oficerów polskich."
Sprawozdanie komendanta rejonu Zamość AK z 1 IX 1943: "Na terenie rejonu
stwierdzono wielu szpiclów, przeważnie rekrutujących się z młodzieży
gimnazjum." W styczniu 1944 komendant rejonu Biłgoraj donosił do Komendy
Obwodu: "Gestapo rekrutuje swój wywiad przeważnie spośród miejscowych
młodych panieniek." W rozkazie Obwodu Krasnystaw z 24 VI 1944 podana jest
taka informacja: "W ostatnich dniach Gestapo wysłało w teren dużą ilość
inteligentnych szpiclów celem dostarczenia dokładnych wiadomości co do spraw
wojskowych i politycznych w naszym obwodzie. (...) Będą zachowywali się jak
bardzo dobrzy Polacy, pragnący walki z okupantem i odrodzenia niepodległości
Polski."
Inteligentów do szpiclowania dostarczyła Niemcom inteligencja polska. To
Lubelskie. W Krakowskiem widział to samo prof. Wyka: "Lichota materiału
ludzkiego, oto codzienne, paskudne doświadczenie tych okolic. (...) Od
pierwszych dni wkroczenia Niemców obserwujesz tę plagę, nie możesz się z nią
oswoić i nie umiesz wytłumaczyć jej przyczyny. Fakty zaś są takie - wybieram
skromną cząstkę z obfitego łańcucha: oto żona biegnie na komendę niemiecką
ze skargą na swojego męża, że ten posiada broń, że słucha radia, że obraża
Hitlera. Następuje rewizja, wszystko na szczęście okazuje się kłamstwem.
(...)
Oto baba wiejska przybiega z wieścią, że proboszcz miejscowy oddał wprawdzie
stary aparat radiowy, ale nowy ma schowany w łóżku i stale słucha radia. Oto
inna baba wnosi dokładnie napisane pismo, że sołtys miejscowy wie o
ukrywaniu się we wsi działaczy śląskich, którzy mieszkają u takich a takich
gospodarzy - z nazwiskami. Oto dawny zarządca lasów, zgłaszając się do
współpracy z okupantami, przedstawia im ludzi niepewnych spośród
dotychczasowego zarządu dóbr. Oto żaden kupiec, który najcenniejsze towary
przed ucieczką dobrze zamurował, nie znalazł swojego dobytku, bo ten sam
mistrz kielni, który murował, pobiegł i pokazał, gdzie należy odmurować.
Wszystkie klasy, wszystkie warstwy zgodnie współpracują. Inteligent, który
ongiś przeczytał Mein Kampf, rzemieślnik, chłop (...) Niemcy to widzą - w
geście, w psim spojrzeniu, w lizusowskim i obleśnym uśmiechu, w ogniu do
papierosa, który na wyścigi wylatuje z kilku naraz kieszeni... (...) Tak
zachowuje się wieś, tak miejski żółtek na sklepiku z trzema półkami, tak
inteligent prowincjonalny. Te same anarchiczne, rozsadzające wady charakteru
szlachty polskiej powtarzają się wśród ludu, miasteczkowego i miejskiego
prostactwa i inteligencji tych okolic. Czyżby charakter narodowy,
szczególnie jego niedostatek, był trwalszym od historii i odradzał się w
warstwach, które z pozoru powinny być wolne od tych niedostatków, albowiem
historycznie w nich nie uczestniczyły? Ci ludzie na swoim maleńkim podwórku
czynią to samo, co magnaci osiemnastowieczni odwołujący się do cudzych
potęg, potulni wobec nich, anarchiczni wobec władzy własnej."
Tak, to prawda, że warstwy nieszlacheckie w herbowej anarchii nie
uczestniczyły. Uczestniczyły natomiast, i to jak najbardziej, w postaci
surowca w perpetuum mobile katolickiej wytwórni charakterów, która miała
monopol na produkt. Ten produkt - to katolik, a w lepszym gatunku:
polakatolik, mógł mieć wszelkie przymioty prócz godności narodowej czy w
ogóle godności ludzkiej. Jeden taki specimen pozwolę sobie zaprezentować
Czytelnikom na podstawie opowiadania pani K., którą poznałem po wojnie we
Wrocławiu. Małżeństwo K. mieszkało przed wojną w Inowrocławiu. W czasie
okupacji zostało stamtąd wysiedlone przez Niemców i osiadło w Krakowie. Pan
K., człowiek rzutki, rychło urządził się w tym mieście i wysiedleni żyli
względnie dostatnio jak na warunki okupacyjne. W domu, w którym zamieszkali,
mieszkała o piętro niżej wraz z córką wdowa po sędzi. Córka, pracownica
jakiegoś biura niemieckiego, za popełnione tam nadużycia odsiadywała wyrok w
więzieniu. Samotna wdowa, nazwijmy ją Anna Kłodnicka, była katoliczką bardzo
pobożną, codziennie chodziła na mszę, często przystępowała do komunii. Była
też częstym gościem u pani K., która pomagała materialnie ubogiej sąsiadce.
Pewnego dnia zjawia się u pani K. Niemiec z Kripo (Kriminalpolizei), robi
rewizję i nie znalazłszy czego szukał poleca rewidowanej zgłosić się do
biura Kripo przy ul. Na Szlaku. Gdy po godzinie pani K. zgłosiła się tam,
Niemiec, ten sam co ją rewidował, pokazuje jej jakiś papier: "Lesen Sie,
bitte." Był to donos, że pani K. handluje złotem i biżuterią. Donos
podpisała Anna Kłodnicka! Otóż gdy profesor Wyka, naukowiec, stwierdza
lichotę obserwowanego przez siebie materiału ludzkiego i decyduje się na
skojarzenie tej lichoty z charakterem narodowym, to można by się dziwić -
dlaczego zatrzymał się przed dalszym logicznym ogniwem skojarzeń i nie
dotarł do wytwórni charakterów w Polsce, do katolicyzmu. Można by - gdyby
ktoś zapomniał, że temat katolicyzmu jako genezy charakteru narodowego jest
w Polsce absolutnym tabu, o którym już wyżej była mowa.
Obserwuj wątek
    • Gość: rado Re: Wspolpraca polsko-niemiecka IP: 111.111.51.* 15.03.03, 13:16
      ok ciekawa sprawa.
      warto to sobie zglebiac. niewatpliwie byli w czasie wojny donisciele, zdrajcy,
      kapusie. nie mozen jednak wszystkich wlaczac do jednego worka czesto decydowaly
      indywidalne charaktery indywidualne slabosci, indywidualne historie.
      generalizujac nie mozna powiedziec zeby w spoleczenstwie polskim bylo wiecej
      zdrajcow niz w innych. przypomnijmy ze tu nie powstal zaden rzad kolaboracyjny
      co stalo sie przeciez udzialem sporej liczbyt panstw europejskich. to tu tez
      istanialo najliczniejsze i najlepiej zorganizowane podziemie. co do spraw
      religijnych to nie brdzo rozumiem jaki zwiazek ma katolicyzm z zekoma
      sklonnoscia polakow do zdrady. raczej jest to rzecz uznawana przez katolicyzm
      za grzech. potepiana innymislowy, niemajaca nic wspolnego z miloscia blizniego
      stajaca wiec w jawnej sprzecznosci z naukami kosciola.
      no ale zeby rzucic tradycyjny kamyczek do czyjegos ogrodka to czy przypadkiem
      nie wielki piewca poganstwa sprzed wojny Stachniuk nie opowiadal sie za
      sojudszem z najezdzca, za kolaboracja mowiac dokladnie? i czy czasem ideologie
      poganskka nie legla u podstaw podbojow i koncepcji ubermenscha? hitleryzmu
      inaczej?
      pozdrawiam rado

      > W związku z tematem naszych rozważań nie można pominąć wypowiedzi Józefa
      > Piłsudskiego, który powiedział o swoich rodakach: "...przyglądałem się
      > bacznie, szukając ustawicznie stwierdzenia lub osłabienia prawdy, którą
      > dotychczas, tzn. do roku 1918, spotykałem. Prawdy, że naród polski jest
      > słaby wewnętrznie, (...) i dlatego łatwo służy obcym, dlatego nie widzi
      > wstrętu do służby obcemu - a nie dla siebie jedynie - że zatem jest mniej
      > wartościowy w porównaniu z innymi narodami, u których tego nie znajduję."
      > Los oszczędził Piłsudskiemu widoku klęski wrześniowej i ohydy masowego
      > donosicielstwa rodaków na rodaków do władz okupanta. Istnieje pokaźna liczba
      > publikacji powojennych na ten temat, są raporty i dokumenty władz Polski
      > Podziemnej, są liczne relacje ustne poszczególnych świadków. Cytuję
      > dokumenty: Z raportu Komendy Okręgu Lubelskiego AK z 30 I 1942
      > roku: "Służalcy niemieccy: cały szereg podanych nazwisk świadczy o
      > współpracy, przeważnie Polaków z Gestapo i policją niemiecką. Między
      > nazwiskami są żony oficerów polskich."
      > Sprawozdanie komendanta rejonu Zamość AK z 1 IX 1943: "Na terenie rejonu
      > stwierdzono wielu szpiclów, przeważnie rekrutujących się z młodzieży
      > gimnazjum." W styczniu 1944 komendant rejonu Biłgoraj donosił do Komendy
      > Obwodu: "Gestapo rekrutuje swój wywiad przeważnie spośród miejscowych
      > młodych panieniek." W rozkazie Obwodu Krasnystaw z 24 VI 1944 podana jest
      > taka informacja: "W ostatnich dniach Gestapo wysłało w teren dużą ilość
      > inteligentnych szpiclów celem dostarczenia dokładnych wiadomości co do spraw
      > wojskowych i politycznych w naszym obwodzie. (...) Będą zachowywali się jak
      > bardzo dobrzy Polacy, pragnący walki z okupantem i odrodzenia niepodległości
      > Polski."
      > Inteligentów do szpiclowania dostarczyła Niemcom inteligencja polska. To
      > Lubelskie. W Krakowskiem widział to samo prof. Wyka: "Lichota materiału
      > ludzkiego, oto codzienne, paskudne doświadczenie tych okolic. (...) Od
      > pierwszych dni wkroczenia Niemców obserwujesz tę plagę, nie możesz się z nią
      > oswoić i nie umiesz wytłumaczyć jej przyczyny. Fakty zaś są takie - wybieram
      > skromną cząstkę z obfitego łańcucha: oto żona biegnie na komendę niemiecką
      > ze skargą na swojego męża, że ten posiada broń, że słucha radia, że obraża
      > Hitlera. Następuje rewizja, wszystko na szczęście okazuje się kłamstwem.
      > (...)
      > Oto baba wiejska przybiega z wieścią, że proboszcz miejscowy oddał wprawdzie
      > stary aparat radiowy, ale nowy ma schowany w łóżku i stale słucha radia. Oto
      > inna baba wnosi dokładnie napisane pismo, że sołtys miejscowy wie o
      > ukrywaniu się we wsi działaczy śląskich, którzy mieszkają u takich a takich
      > gospodarzy - z nazwiskami. Oto dawny zarządca lasów, zgłaszając się do
      > współpracy z okupantami, przedstawia im ludzi niepewnych spośród
      > dotychczasowego zarządu dóbr. Oto żaden kupiec, który najcenniejsze towary
      > przed ucieczką dobrze zamurował, nie znalazł swojego dobytku, bo ten sam
      > mistrz kielni, który murował, pobiegł i pokazał, gdzie należy odmurować.
      > Wszystkie klasy, wszystkie warstwy zgodnie współpracują. Inteligent, który
      > ongiś przeczytał Mein Kampf, rzemieślnik, chłop (...) Niemcy to widzą - w
      > geście, w psim spojrzeniu, w lizusowskim i obleśnym uśmiechu, w ogniu do
      > papierosa, który na wyścigi wylatuje z kilku naraz kieszeni... (...) Tak
      > zachowuje się wieś, tak miejski żółtek na sklepiku z trzema półkami, tak
      > inteligent prowincjonalny. Te same anarchiczne, rozsadzające wady charakteru
      > szlachty polskiej powtarzają się wśród ludu, miasteczkowego i miejskiego
      > prostactwa i inteligencji tych okolic. Czyżby charakter narodowy,
      > szczególnie jego niedostatek, był trwalszym od historii i odradzał się w
      > warstwach, które z pozoru powinny być wolne od tych niedostatków, albowiem
      > historycznie w nich nie uczestniczyły? Ci ludzie na swoim maleńkim podwórku
      > czynią to samo, co magnaci osiemnastowieczni odwołujący się do cudzych
      > potęg, potulni wobec nich, anarchiczni wobec władzy własnej."
      > Tak, to prawda, że warstwy nieszlacheckie w herbowej anarchii nie
      > uczestniczyły. Uczestniczyły natomiast, i to jak najbardziej, w postaci
      > surowca w perpetuum mobile katolickiej wytwórni charakterów, która miała
      > monopol na produkt. Ten produkt - to katolik, a w lepszym gatunku:
      > polakatolik, mógł mieć wszelkie przymioty prócz godności narodowej czy w
      > ogóle godności ludzkiej. Jeden taki specimen pozwolę sobie zaprezentować
      > Czytelnikom na podstawie opowiadania pani K., którą poznałem po wojnie we
      > Wrocławiu. Małżeństwo K. mieszkało przed wojną w Inowrocławiu. W czasie
      > okupacji zostało stamtąd wysiedlone przez Niemców i osiadło w Krakowie. Pan
      > K., człowiek rzutki, rychło urządził się w tym mieście i wysiedleni żyli
      > względnie dostatnio jak na warunki okupacyjne. W domu, w którym zamieszkali,
      > mieszkała o piętro niżej wraz z córką wdowa po sędzi. Córka, pracownica
      > jakiegoś biura niemieckiego, za popełnione tam nadużycia odsiadywała wyrok w
      > więzieniu. Samotna wdowa, nazwijmy ją Anna Kłodnicka, była katoliczką bardzo
      > pobożną, codziennie chodziła na mszę, często przystępowała do komunii. Była
      > też częstym gościem u pani K., która pomagała materialnie ubogiej sąsiadce.
      > Pewnego dnia zjawia się u pani K. Niemiec z Kripo (Kriminalpolizei), robi
      > rewizję i nie znalazłszy czego szukał poleca rewidowanej zgłosić się do
      > biura Kripo przy ul. Na Szlaku. Gdy po godzinie pani K. zgłosiła się tam,
      > Niemiec, ten sam co ją rewidował, pokazuje jej jakiś papier: "Lesen Sie,
      > bitte." Był to donos, że pani K. handluje złotem i biżuterią. Donos
      > podpisała Anna Kłodnicka! Otóż gdy profesor Wyka, naukowiec, stwierdza
      > lichotę obserwowanego przez siebie materiału ludzkiego i decyduje się na
      > skojarzenie tej lichoty z charakterem narodowym, to można by się dziwić -
      > dlaczego zatrzymał się przed dalszym logicznym ogniwem skojarzeń i nie
      > dotarł do wytwórni charakterów w Polsce, do katolicyzmu. Można by - gdyby
      > ktoś zapomniał, że temat katolicyzmu jako genezy charakteru narodowego jest
      > w Polsce absolutnym tabu, o którym już wyżej była mowa.
      >
      • swarozyc Re: Wspolpraca polsko-niemiecka 15.03.03, 13:29
        Mlody jestes i chyba niedawno po szkole bo o Quislingu to i ja pisalem
        dyrdymaly 30 lat temu. Nie mam czasu sie rozpisywac, wiec krotko; Hitler nie
        szukal wspolpracownikow a niewolnikow, w przeciwnym razie kolejki bylyby tak
        dlugie jak po wizy do usa dzisiaj...
        Ruch partyzancki byl lepiej rozwiniety w Jugoslawi.
        Stachniuk walczyl w powstaniu zostajac rannym, reszta to pomowienia i
        nieznajomosc tematu.
        ale czytaj, czytaj, czytaj...
        Pozdrowienia Slowianskie

        republika.pl/middan/stachniuk.htm
        • Gość: rado Re: Wspolpraca polsko-niemiecka IP: 111.111.51.* 15.03.03, 13:41
          swarozyc napisała:

          mlody jestem duchem. rozwniez polecam lekture. tego nigydy za wiele. sam w
          poprzednim mailu pisales ile to hitler mial wspolpracownikow w polsce. w wielu
          innych krajach mial ich wicej. nikt dobrowolnie nie zostaje niewolnikiem.
          powiedzmyze w jugoslawi partyzantka tez byla dobrze rozwinieta a miala lepsze
          warunki terenowe. nie mniejjednak jednoznacznie obala to twoja teze, ze polska
          byla krajem kolaborantow co jeszcze mialo wynikac z katolicyzmu. zupelne jakies
          pomieszanie. co do stachniuka to poszukam podam ci dowody jego kolaboracji.
          czy podtrzymujesz swoja teze o szerokozakrojonej kolaboracji w kontekscie
          wspolpracy polakow w mordowaniu zydow.
          pozdrawiam rado

          nie wiem co to sa slowianskie pozdrowienia.
          • swarozyc Re: Rado 15.03.03, 13:47
            Gość portalu: rado napisał(a):
            nie wiem co to sa slowianskie pozdrowienia.
            ''''''''''''''''''''''''''''''''''
            To takie jak jeden Polak mowi do drugiego: "Badz pozdrowiony"
            • Gość: rado Re: swar IP: 111.111.51.* 15.03.03, 14:03
              swarozyc napisała:

              > Gość portalu: rado napisał(a):
              > nie wiem co to sa slowianskie pozdrowienia.
              > ''''''''''''''''''''''''''''''''''
              > To takie jak jeden Polak mowi do drugiego: "Badz pozdrowiony"

              czesto tak polacy do siebie mowia?
              pozdrawiam rado
          • swarozyc Re: rado 15.03.03, 13:52
            Gość portalu: rado napisał(a):

            > nikt dobrowolnie nie zostaje niewolnikiem.
            ''''''''''''''''''''''''''''''
            Do PZPR tez batem nie gonili

            > co do stachniuka to poszukam podam ci dowody jego kolaboracji.
            ''''''''''''''''''
            >Z NIemcami?
            Z komunistami do 1948 roku wspolzyl ze sie tak wyraze a nastepnie przesiedzial
            kilka lat w wiezieniu z ktorego wyszedl kaleka.
            • Gość: rado Re: swar IP: 111.111.51.* 15.03.03, 14:05
              swarozyc napisała:

              > Gość portalu: rado napisał(a):
              >
              > > nikt dobrowolnie nie zostaje niewolnikiem.
              > ''''''''''''''''''''''''''''''
              > Do PZPR tez batem nie gonili

              no wlasnie sam potwierdzasz to co ja mowilem a zaprzeczas swojej teorii ze
              kolaboracja byla tylko niewolnictwem. pozdrawiam rado
    • swarozyc Re: rado 15.03.03, 13:39
      Gdybym jednak nie zaspokoil glodu wiedzy, podrzucam Ci to jeszcze.

      www.poganin.most.org.pl/pg2/17.htm
      • Gość: rado Re: swar IP: 111.111.51.* 15.03.03, 14:03
        nie no takich ideoligicznych smieci mi nie podkladaj bo nie ma sensu.
        wiec tak: stachnik byl ranny w powstaniu. jego ksiazki przedwojenne sa wyraznie
        faszyzujace w tym sensie kolaborujace. czesto powolywal sie na mein kampf i byl
        typowym nacjonalista mazacym o jakims super polaku mobilnym, pracowitym
        wielkim, i byl antysemita. nadal nie odniosles sie do swojej bezsensownej
        niudowodnionej tezy ze katolicyzm sklania do zdrady.

        maly cytacik z ksiazki stachniuka dzieje bez dziejow na koniec: Ludność Polski
        wzrosła w ciągu dwóch stuleci o całe 10%. Żydzi natomiast o 2000%, czyli
        dwudziestokrotnie. Rewolucyjny przyrost sił biologicznych żydostwa na ziemiach
        Polski narzuca myśl o jakimś głębokim przewrocie w strukturze Polski, o jakichś
        tajemnych wpływach, o których nie wiele nam wiadomo. Czym można wytłumaczyć te
        rewolucyjne przesunięcia w ilostanie żydostwa? ...Inną rolę w zażydzeniu Polski
        odegrał system nadkonsumpcji. Pełne rozwinięcie systemu nadkonsumpcji wymagało
        olbrzymich ilości żydów. ... itd itp

        pozdrawiam rado
        • swarozyc Re: rado 15.03.03, 14:19
          Gość portalu: rado napisał(a):
          jego ksiazki przedwojenne sa wyraznie faszyzujace w tym sensie kolaborujace.
          '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          A tos mnie chlopie zaskoczyl! Faszyzowanie to zdrada?! Chyba dzisiaj. -
          poprawnosci politycznej bo faszyzm jest fe!
          czesto powolywal sie na mein kampf i byl typowym nacjonalista mazacym o
          jakims super polaku mobilnym, pracowitym wielkim, i byl antysemita.
          ''''''''''''''''''''''''
          Dla mnie czlowiek przedkladajacy dobro swojego narodu nad interesy obcych,
          czyli nacjonalista(ale bez dychotomicznych powiazan z katolictwem) to postawa
          Polakow na jutro!, i ze wszech miar godna polecenia i nasladowania.(oczywiscie
          swiadom jestem ryzyka ze inaczej odbierasz pojecie "nacjonalista" niz ja.)
          • Gość: rado Re: swar IP: 111.111.51.* 15.03.03, 14:58
            swarozyc napisała:

            > Gość portalu: rado napisał(a):
            > jego ksiazki przedwojenne sa wyraznie faszyzujace w tym sensie kolaborujace.
            > '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
            > A tos mnie chlopie zaskoczyl! Faszyzowanie to zdrada?!

            no niestety wowczas oznaczalo to staniecie po drugiej stronie barykady.


            > ''''''''''''''''''''''''
            > Dla mnie czlowiek przedkladajacy dobro swojego narodu nad interesy obcych,
            > czyli nacjonalista(ale bez dychotomicznych powiazan z katolictwem) to postawa
            > Polakow na jutro!,

            moim zdaniem to postawa niektorych polakow z wczoraj. juz naszczescie odchodzi
            w geste mroki zapomnienia. geste od krwi niestety. nie ma co sie obawiac
            obcych. raczej nie narodowosc a to kto jakim jest czlowiekiem jest kluczem.
            obecny swiat jest mocno pomieszany. jak chcesz dochodzic do tego kto ma jaka
            narodowosc? jakies badania genetyczne?
            pozdrawiam rado
            • Gość: swarozyc Re: Rado IP: *.telia.com 15.03.03, 18:37
              Drogi Rado
              Ciesze sie ze jestes przesiakniety takim mlodzienczym idealizmem, i choc to co
              mowisz jest naiwne, to nie bede Cie zawracal z drogi na ktora wkroczyles. Byc
              moze jestem starym, pozbawionym iluzji nudziarzem, ale wlasnie tak ja odbieram
              historie i to co jest dla nas sluszne.
              • Gość: rado Re: swar IP: 111.111.51.* 15.03.03, 18:52
                dzieki za komplementy. niestety nie jestem juz najmlodszy. no moze duchem. ty
                zawsze przedstawiasz sie jako weteran. ja moze powinienem cie nawracac z drogi,
                ale jakos mi sie nie chce. oczywiscie mozesz miec wizje historii jaka ci sie
                podoba.
                pozdrawiam rado

                • Gość: Beata Re: swar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.03, 22:30
                  Rado! Podoba mi sie bardzo, ze jestes krytyczny wobec katolicyzmu. Ale nie
                  podobaja mi sie bzdury jakie piszesz o zazydzeniu Polski, jakbys pisala o
                  karaluchach albo szczurach. Szkoda ze bedac krytycny wobec kosciola kat. jestes
                  jednoczesnie antysemita. Brzydze sie antysemitow.
                  • barnimir Beatko, najpierw pomyśl, a potem pisz !!! 15.03.03, 22:45
                    Gość portalu: Beata napisał(a):

                    > Rado! Podoba mi sie bardzo, ze jestes krytyczny wobec katolicyzmu. Ale nie
                    > podobaja mi sie bzdury jakie piszesz o zazydzeniu Polski, jakbys pisala o
                    > karaluchach albo szczurach. Szkoda ze bedac krytycny wobec kosciola kat.
                    jestes
                    >
                    > jednoczesnie antysemita. Brzydze sie antysemitow.
                    Beatko,
                    polemika chłopaków była niekiepska. Ale tobie coś się chyba po.....,
                    przeczytaj jeszcze raz to o czym pisał rado i zastanów się nad tym co ty
                    napisałaś.

                    Pozdrawieńka.
                    • Gość: rado Re: Beatko, najpierw pomyśl, a potem pisz !!! IP: 111.111.51.* 15.03.03, 23:10
                      no wlasnie! beatko cos ci sie dziecko pmieszalo.
                      nie ma powodu sie mna brzydzic. jestem zdecydowanym wrogiem antysemityzmu.
                      wychodzi na to ze brzydzisz sie swarozycem. a to skolei jest niekatolickie.
                      czasem krytykuje kosciol owszem, ale raczej w wersji rydzyka (o ile to ten sam
                      kosciol)niz jakos generalnie. o zazydzeniu pisal pan stachniuk (jego cytowalem)
                      ktory jest idolem pana swarozyca, ktory jest poganinem. rozumiesz w bozki
                      wierzy i dlatego kosciola nie lubi. innych narodowosci tez nie. no moze lubi
                      ale najbardziej swoja. chociaz w sumie nie mowil jakiej jest. ot taka bajka.
                      pozdrawiam cie beatko odpocznij troche rado

                      • Gość: swarozyc Re: Radoslaw IP: *.telia.com 16.03.03, 13:14
                        Gość portalu: rado napisał(a):

                        Jam Ci Slowianinem jest. Nie poddawaj tego w watpliwosc.
                        Na tym przykladzie doskonale widac jak latwo o nieporozumienie. Ty tez wielu
                        rzeczy(jak i inni) ktore pisze nie zrozumiales. Jestem wyrozumialy, w koncu
                        jestescie smiertelni...;-))
                        • Gość: rado re; IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 10:00
                          Gość portalu: swarozyc napisał(a):

                          > Gość portalu: rado napisał(a):
                          Jestem wyrozumialy, w koncu
                          > jestescie smiertelni...;-))

                          a wy ne jestescie??? klonujecie sie? pozdrawiam rado
                      • Gość: Beata Re: Beatko, najpierw pomyśl, a potem pisz !!! IP: *.efka.org.pl 16.03.03, 13:40
                        Skad w waszych postach tyle zarozumialstwa, pouczania innych i przechwalania
                        sie swoim sedziwym wiekiem? Zwracanie sie do mnie per "Beatko" i "dziecko" jest
                        dosc smieszne i nie na meijscu, bo jestem kobieta 53-letnia. Irytuje mnie takze
                        wasze przekonanie, ze jesli ktos ma inne zdanie niz wy, to na pewno dlatego, ze
                        albo jest glupim dzieciakiem albo nie przeczytal dokladnie postow swojego
                        adwersarza. To jest naprawde zalosny styl rozmowy. Sadzac po tytule tego watku
                        zainteresowalm sie nim, ale nie mam ochoty znosic tego zadecia oraz
                        przepraszam za sformulowanie - przysrywania sobie nawzajem na kazdym kroku,
                        zamist spokojnej argumentacji. Zegnam panow bez zalu i zycze chwili refleksji
                        nad waszym stylem dyskusji, pelnym ukrytej samczej agresji, pod plaszczykiem
                        ach jakze rozleglej wiedzy. Szkoda mi czasu na takie nadete klimaty.
                        • rozaola Re: Beatko, najpierw pomyśl, a potem pisz !!! 16.03.03, 14:31
                          Pani Beato! ma pani racje/ Ja takze sledze ten watek od poczatku i mnie takze
                          zaciekawil, ale podobnie jak pani nie lubie tych osobistych wycieczek na temat:
                          kto w co wierzy, czy w bozki czy w co innego. Ciesze sie ze panowie nie
                          jestescie antysemitami, ale to zdecydowanie zbyt malo, abym chciala
                          przysluchiwac sie tej dyskusji, a co dopiero wlaczyc sie w nia. Nie odpowiada
                          mi poziom kiedy jeden pan drugiego pana kuksa pod zebro, a wszystko w pozie
                          pelnej wyzszosci. Dlaczego w Polsce nie jest mozliwa dyskusja na spokojnym
                          poziomie, natomiast nagminnie dochodzi do przerzucania sie pustymi argumentami
                          w rodzaju kto jest starszy? Coz, widac taka polska karma.

                          Pozdrawiam

                          Rozalia
                          • Gość: rado Re: Beatko, najpierw pomyśl, a potem pisz !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 10:14
                            rozaola napisała:

                            PAni rozaola. rozmowa nigdy nie dotycyla tego co w kto w co wierzy. o bozkach
                            byla mowa bo taka jest "religia" neopoganska. tutaj pan swarozyc moze pani
                            dokladniej niz ja objasnic co i jak. nie ma to zadnego zwiazku z wycieczkami
                            osobistymi bo nikt z nas nie pisal: rado ty jestes glupi bo masz wasy, a twoj
                            brat wczoraj sie upil itd. to sa wycieczki osobiste.
                            nie wiem czy swarozyc nie jest antysemita niech sam sie wypowie ja mowilem za
                            siebie. swar wyznaje prymat swojego narodu nad innymi co moim skromnym zdaniem
                            moze doprowadzic do antysemityzmu.
                            nie mialem wrazenia ze przerzucamy sie pustymi argumentami, czesc z nich byla
                            nawet oparta o literature. mysle tez ze dyskusja byla spokojna.
                            ciesze sie ze dostarczylismy pani milej lektury a nawet sklonilismy do
                            napisania wlasnego zdania. co prawda w kwestii formalnej ale zawsze.
                            pozdrawiam rado

                            > Pani Beato! ma pani racje/ Ja takze sledze ten watek od poczatku i mnie takze
                            > zaciekawil, ale podobnie jak pani nie lubie tych osobistych wycieczek na
                            temat:
                            >
                            > kto w co wierzy, czy w bozki czy w co innego. Ciesze sie ze panowie nie
                            > jestescie antysemitami, ale to zdecydowanie zbyt malo, abym chciala
                            > przysluchiwac sie tej dyskusji, a co dopiero wlaczyc sie w nia. Nie odpowiada
                            > mi poziom kiedy jeden pan drugiego pana kuksa pod zebro, a wszystko w pozie
                            > pelnej wyzszosci. Dlaczego w Polsce nie jest mozliwa dyskusja na spokojnym
                            > poziomie, natomiast nagminnie dochodzi do przerzucania sie pustymi
                            argumentami
                            > w rodzaju kto jest starszy? Coz, widac taka polska karma.
                            >
                            > Pozdrawiam
                            >
                            > Rozalia
                            • swarozyc Re: Rado, najpierw pomyśl, a potem pisz !!! 17.03.03, 11:19
                              Gość portalu: rado napisał(a):

                              swar wyznaje prymat swojego narodu nad innymi co moim skromnym zdaniem
                              > moze doprowadzic do antysemityzmu.jej wcale nie posiada.
                              '''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                              Drogi rado!
                              Jestes na dobrej drodze do pomowienia mnie o szowinizm.
                              Ja tylko napisalem ze interes narodowy Polski jest mi blizszy od interesu
                              kazdego innego panstwa. Nic wiecej prosze mi nie imputowac.
                        • Gość: rado Re: Beatko, najpierw pomyśl, a potem pisz !!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 10:08
                          szanowna pani beato

                          po prostu nie doczytala pani dokladnie i pomylily sie pani piszace osoby.
                          ja nie tylko ze niezgadzalem sie z teza ze za zdrade polakow odpowiedzialny
                          jets katolicyzm ale tez nie jestem antysemita a cytaty (te zdania w
                          cudzyslowach) mialy dokumentowac teze domniemanej kolaboracji pana stachniuka,
                          ktory byl poganinem i rowniez za wszystko obwinial katolicyzm.
                          tylko tyle. na forum ludize czesto zwracaja sie do siebie pieszczotliwie i nie
                          ma cos ie za to obrazac. taka odrobina czulosci kazdemu sie przyda. to sprawa
                          ktora mezczyzna ma we krwi.
                          ale od tamtej pory nie dyskutpwalismy juz wiecej i co ciekawe wtedy dyskusja
                          sie pani podobala a teraz mowi pani ze sie przemadrzamy. zero knsekwencji.
                          mowi pani ze irytuje pania ze jak ktos ma inne zdanie to go wysmiewamy. ja nie
                          mam pojecia jakie pani ma zdanie na temat pogansko-katolicko-wojenno-
                          stachniukowy bo nic pani na ten temat nie powiedziala.
                          pozdrawiam i zalaczam uklony rado.


                          Gość portalu: Beata napisał(a):




                          > Skad w waszych postach tyle zarozumialstwa, pouczania innych i przechwalania
                          > sie swoim sedziwym wiekiem? Zwracanie sie do mnie per "Beatko" i "dziecko"
                          jest
                          >
                          > dosc smieszne i nie na meijscu, bo jestem kobieta 53-letnia. Irytuje mnie
                          takze
                          >
                          > wasze przekonanie, ze jesli ktos ma inne zdanie niz wy, to na pewno dlatego,
                          ze
                          >
                          > albo jest glupim dzieciakiem albo nie przeczytal dokladnie postow swojego
                          > adwersarza. To jest naprawde zalosny styl rozmowy. Sadzac po tytule tego
                          watku
                          > zainteresowalm sie nim, ale nie mam ochoty znosic tego zadecia oraz
                          > przepraszam za sformulowanie - przysrywania sobie nawzajem na kazdym kroku,
                          > zamist spokojnej argumentacji. Zegnam panow bez zalu i zycze chwili refleksji
                          > nad waszym stylem dyskusji, pelnym ukrytej samczej agresji, pod plaszczykiem
                          > ach jakze rozleglej wiedzy. Szkoda mi czasu na takie nadete klimaty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka