Dodaj do ulubionych

Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki Szc...

IP: 11.11.11.* 19.03.03, 09:12
Ja już naszczęśnie ukończyłem studia. Problemy lokalowe, braku
kadry, sprzętu, oprogramowania, kompetentnych, interesujących i
przydatnych zajęć zauważyliśmy - my studenci - jeszcze zanim
pojawił się drugi kierunek na naszym wydziale. Nie wiem w jaki
sposób można było przeoczyć te problemy i obiecywać studentą coś
nierealnego?!
Obserwuj wątek
    • bajbek Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S 19.03.03, 10:06
      Czytając tę wiadomość zrobiło mi się trochę smutno. W 2000
      ukończyłem studia inżynierskie na tej uczelni. Teraz liczę dni
      do obrony pracy magisterskiej... Choć było trudno to mam miłe
      wspomnienia. Szkoda, że tak świetna uczelnia z prozaicznych
      powodów musi ograniczać swoją działalność. Niestety kiepska
      sytuacja ekonomiczna kraju odbija się również na szkolnictwie
      wyższym i to bez względu na dziedzinę, którą się zajmuje.

      Ktoś kiedyś powiedział, że "... Polska stacza się na dno ale dno
      się oberwało i toczy się dalej..." i miał rację...
    • bluesharp Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S 19.03.03, 10:06
      Kadra sie kurczy? Przeciez doktorantow przyjmuje sie na WI
      niemalze "hurtowo" a to oni wykonuja wiekszosc prac
      dydaktycznych na wydziale, profesura zas zbiera laury.
      Wydzialowi niewatpliwie jest potrzebny 2-gi budynek,
      administracja obecnego w zabawny sposob probuje zwiekszac ilosc
      pomieszczen zabudowujac wszelkie wolne przestrzenie i dzielac
      niektore sale na pol :) Niestety w ten sposob w ciagu paru lat
      przestaly istniec na wydziale jakiekolwiek miejsca odpoczynku -
      wszelkie wneki ze stolikami zamienily sie w pomieszczenia dla
      kolejnej hordy doktorantow ;) Co do rosyjskich profesorow to
      akurat ten co siedzi w Kanadzie moze tam zostac.
      • Gość: rg Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 10:32
        bluesharp napisał:

        > Co do rosyjskich profesorow to
        > akurat ten co siedzi w Kanadzie moze tam zostac.

        ludzie w mieście gadają, że na wi ps uczą tego,
        od czego mają profesorów.
        a nie zawsze są to rzeczy najistotniejsze.
      • Gość: Irk Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.03, 10:39
        > Co do rosyjskich profesorow to
        > akurat ten co siedzi w Kanadzie moze tam zostac.

        Hehe :) Pare lat się odgrażał że tam ma lepiej i że studenci
        inteligentniejsi :) No to teraz mają co chcieli. i pewnie "budują schiematy
        buliewskich funkcji" :)))
        • Gość: Much Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.03, 10:44
          Gość portalu: Irk napisał(a):

          > > Co do rosyjskich profesorow to
          > > akurat ten co siedzi w Kanadzie moze tam zostac.
          >
          > Hehe :) Pare lat się odgrażał że tam ma lepiej i że studenci
          > inteligentniejsi :) No to teraz mają co chcieli. i pewnie "budują schiematy
          > buliewskich funkcji" :)))

          Taaaa

          I operują na x i-te i x-żyte (chyba ze 3 wykłady zajęło mi domyślenie się że
          żete to "jote") :-)
          • Gość: Maya Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.devs.futuro.pl 19.03.03, 14:14
            hmmmm, ja problem niezrozumienia co panowi rosjanie mówią
            rozwiązywałem inaczej - po prostu nie chodziłem na ich wykłady.
            Po co skoro i tak nic załapać nie mogłem co oni tam po swojemu
            marudzili...;)
      • Gość: gość Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.telan.pl 19.03.03, 11:29
        Nie wiem czy miałeś przyjemność być na wykładach
        tego "profesora, co wyjechał do Kanady". Jeżeli tak, to zobacz
        jak jego były przedmiot jest teraz prowadzony....
        • Gość: Much Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.03, 11:47
          Nie wiem nawt kto to teraz prowadzi...

          Ale w starym wykonaniu jak oszło do przerzutników, to juz nic nie wiedziałem.
          Więc idealnie też nie było.
          A teraz, gdy na stuiach są ludzie, którzy rosyjskiego nigdy w życiu się nie
          uczyli, to mogłoby być nie do przeskoczenia (zastanawiam się jak sobie teraz
          studenci radzą z innym profesorem, który ma opory przed nauką polskiego)

        • Gość: Much Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.03, 11:50
          Nie wiem nawt kto to teraz prowadzi...

          Ale w starym wykonaniu jak oszło do przerzutników, to juz nic nie wiedziałem.
          Więc idealnie też nie było.
          A teraz, gdy na stuiach są ludzie, którzy rosyjskiego nigdy w życiu się nie
          uczyli, to mogłoby być nie do przeskoczenia (zastanawiam się jak sobie teraz
          studenci radzą z innym profesorem, który ma opory przed nauką polskiego)

      • Gość: doktor Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.k.mcnet.pl 19.03.03, 11:33
        Doktorantow przyjmuje sie hurtowo - moze, ale czy zostaja po
        doktoracie na uczelni?, czy stara kadra daje im szanse na
        robienie kariery na uczelni, dopuszcza do habilitacji, mlodej
        profesury? Taka przepasc grozi wszystkim uczelniom w Polsce,
        wszedzie sa odchodzacy na emeryture profesorowie, potem dlugo,
        dlugo nic i mlodzi doktoranci, a winne sa na pewno pieniadze, ale
        w znacznym stopniu rowniez polityka tychze profesorow
        niedopuszczania mlodych do koryta przez dlugie lata. Sama znam
        takich co uslyszeli, ze dorobek dorobkiem, ale w tak mlodym wieku
        do habilitacji nie dopuszcza, wiec poszli sobie do biznesu, zeby
        nie czekac na laskawosc badz smierc panow profesorow.
    • Gość: kuba PO CO NOWE KIERUNKI IP: 80.48.132.* 19.03.03, 10:57
      Po co bylo tworzyc nowe kierunki ostatnimi czasy skoro i tak
      bylo wiadomo, ze zajecia beda odbywac sie w piwnicy ... lepiej
      stworzyc jeden silny niz dodatkowe ktore i tak sa bez sensu...
      [ZIP]
      • barnimir Re: PO CO NOWE KIERUNKI 19.03.03, 11:30
        Ano może po to, żeby nie produkować "specjalistów", którzy potem nie mają
        gdzie znaleźć pracy. Tylko z drugiej strony wątpię, żeby tworzenie nowych
        kierunków było poprzedzone jakimikolwiek badaniami przyszłych potrzeb w naszym
        regionie.

        • Gość: Much Re: PO CO NOWE KIERUNKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.03, 11:44
          Biorąc pod uwagę stan firm produkcyjnych produkowanie "specjalistów" od
          zarządzania produkcją chyba ni jest najtrafniejszym wyborem
          • barnimir Re: PO CO NOWE KIERUNKI 19.03.03, 11:51
            Gość portalu: Much napisał(a):

            > Biorąc pod uwagę stan firm produkcyjnych produkowanie "specjalistów" od
            > zarządzania produkcją chyba ni jest najtrafniejszym wyborem

            Idziemy do unii - znasz ten dowcip o zarządcy złomowiska w unii,
            dodając do tego polską specyfikę, to ilość zarządców jaką wyprodukuje WI chyba
            i tak będzie za mała.
            Tak a propos, zarządca produkcji - to taki przedwojenny folwarczny ekonom,
            czyż nie ?
      • Gość: z80 Re: PO CO NOWE KIERUNKI IP: 213.155.184.* 19.03.03, 11:36
        Doładnie - czekam kiedy przemianują Wydział INFORMATYKI na
        Wydział Informatyki i Zarządzania

        ale laski po ZIP tez beda niezlymi specjalistaki patrzac na
        program naucznia - biologia, programowanie automatow do
        skrawania itp. :)

        PS.
        a tak zawiasem mowiac - zastanawiam sie kiedy urwie sie ten
        dzban ze specami od zarzadzania - ilu takich potrafi zatrudnic
        rynek ???
        - wiem, wiem - popyt, - 100 milionow much wsuwajacych smieci tez
        ma racje :)

        a tekst o zapotrzebowaniu na informatykow juz chyba tez sie
        przedawnil (co do wypowiedzi pani dr. Anny z art.
        Przedstawiciele miasta o kryzysie)
        - owszem potrzeba informatykow ale specjalistow
        w dziedzinach, ktorych na WI nawet nie sposob uczyc bez bazy
        sprzetowej i oprogramowania,
        a ograniczanie sie do opowiadania cociaz i tego bylo brak
        o ORACLE, DB-2 systemach typu HP OpenView, SAP, czy pakie LOTUS
        - mija sie z celem...
        • Gość: Pszczółek Re: PO CO NOWE KIERUNKI IP: 213.155.180.* 19.03.03, 13:04
          To już jest praktycznie wydział zarządzania i inżynierii
          produkcji, zważywszy że 90% osób na tym kierunku ma stypendia
          naukowe (świadczy to o poziomie - jestem pewien, że przeciętny
          student informatyki miałby na tym kierunku średnią 5.0), to
          niedziwmy się czemu brakuje pieniędzy. Gdyby wykładowcą
          zechciałoby się ten poziom podnieść to i pieniądze by się
          znalazły.
        • Gość: Anka Re: PO CO NOWE KIERUNKI IP: 80.227.98.* 19.03.03, 14:51
          Gość portalu: z80 napisał(a):

          > ale laski po ZIP tez beda niezlymi specjalistaki patrzac na
          > program naucznia - biologia, programowanie automatow do
          > skrawania itp. :)

          Nie wiem jak teraz ale na informie pamietam zajecia z teatru i
          psychologii :-)

          pozdrowionka
      • Gość: Pszczółek Re: PO CO NOWE KIERUNKI IP: 213.155.180.* 19.03.03, 12:53
        Wydział chciał w ten sposób zdobyć kasę na nowy budynek od
        państwa, a i tak budynku nie ma, jest bardziej ciasno i kasy też
        niewidać...
    • Gość: Phenomen Kryzys na WI PS IP: 213.155.188.* 19.03.03, 11:31
      Jestem studentem PS WI. Prawie mam już uczelnię za sobą. Fakt
      profesorzy odchodzą, ale po co starać się o tych z Rosji ?
      Poziom nauki był wysoki tylko na zajęciach z Polskimi
      prowadzącymi. Fakt część z nich pokpiła sprawę najczęsciej
      młodzi tzw doktoranci. Z załorzenia na jednego profesora ma być
      90 studentów, owszem ale nia po to żeby jeden specjalista
      prowadzil wykład i tak dla 120 osób. Jakoś na wykładach w
      Poznaniu potrafi być 200 studentów na profesora z których na
      końcu zostaje poniżej 90 bo teoretycznie po to ma być jeden
      profesor na 90 żeby na wykładach mógł spokojnie dotrzeć do
      naszych zatwardziałych mózgownic.
      Miałem wykłady zarówno z Polakami jak i Rosjanami. Fakt
      rosjanie mądrzy ludzie ale jak oni mają nam przekazać swoją
      wiedzę skoro 40 % z tego co mówili było dla większości
      niezrozumiałe z powodu bariery językowej. Ucząc się każdy
      student (no 99%)w końcu ma jakąś poprawkę świadczy to o
      poziomie nauczania. Jakoś rzaden z Rosjan nie stwarzał tzw
      problemów. Rektor mówi że Dziekan młody,przewrażliwiony i co z
      tego, młody sprawny i próbuje dbać o studentów podejrzewam że
      przy starych pierdzielach którzy od lat zasiadają na stołkach
      ciężko mu cokolwiek dla nas wywalczyć a nie wątpię że
      próbował!!
      Wracając do tematu profesorów. Każdy wie jak było u "czarnych
      Asiek" "Byłej panie dziekan dr. Śmiałkowskiej czy też u bież.
      dr. Małeckiego w końcu trzeba było się coś nauczyć żeby zdać. A
      co na po profesorach z Rosji którzych i tak przez większość
      wykładów nie ma? a wykłady są z rzeczy które nie do końca są
      już potrzebne ? Nam potrzeba takich doktorów jak np dr.
      Borawski człowiek który tak wiele ma do przekazania i robi to z
      zamiłowaniem!!! W ubiegłym roku przyspieszaliśmy sesję
      musieliśmy indywidualnie zaliczać przedmioty pomagał nam w
      każdej dziedzinie mieliśmy pytania to szliśmy do niego i nawet
      jeśli nie miał gotowych odpowiedzi to szukał dla nas w
      ksiażkach bądź kierował nas do idealnych źródeł. To jest
      właśnie dydaktycka , oświata a nie Tak jak było u p. Szmerki
      starałem się rozwiązać zadania na jego kolokwiach kolosalne
      idiotyczne proste macierze po co mi było liczyć ręcznie
      macierze 16 na 16 i ich sumy ? nei wiem zabierało to kolosalnie
      dużo czasu i nie pozwalało liczyć innych zadań na "kołach".
      Wreszcie gdy zrozumiałem że nie była ważna jakość tylko ilość
      zacząłem dostawać piątki, paranoja. A co do tematów Zip to fakt
      po co to komu?? gdzie znajdą pracę podobne kierunki są na
      univerku u nas była informatyka i niech tak zostanie a
      przynajmniej nie tyle Zipów słyszałem że mają być dwie grupy
      uzupełniające inż do mgr. To jest zdrada panie Dr. Małecki :)
      żeby się tyle różowych landrynek kręciło po korytarzacz
      słyszałem rozmowy dziewczyn z ZiP "po co mamy robić programy
      weźmiemy od tych z informy" tak to naprawdę będą dobrze
      wykształceni ludzie... którzy będą mogli nosić tytuł mgr gdy
      dla mnie zostanie inż ponieważ żeby się uzupełniać to potrzebna
      jest kasa dla mnie czyli praca , a jeśli praca to skąd czas dla
      informatyka u którego rozwiązanie problemów informatycznych
      często nie pozwala mu spać wniosek nawet jeśli zaoczne to i tak
      gdzie poziom wiedzy. Więc czemu ja mam płacić za studia skoro
      Rosjanie mało przekazują mi tej wiedzy ? blech o tym można
      pisać godzinami. Więcej doctorów z polski mniej profesorów z
      Rosji!
      S.
      • Gość: Anka Re: Kryzys na WI PS IP: 80.227.98.* 19.03.03, 14:29
        Co do rosyjskojezycznej kadry to oby wszyscy byli tacy jak
        Bielecki, po polsku mowi pieknie a i umiejetnosc pisania
        kompilatorow kazdemu sie moze przydac.
        Co do reszty to wkurza mnie, ze swietni dydaktycy jezeli nie
        prowadza pracy naukowej i nie zdobywaja jakis tam punkcikow, nie
        maja szans pozostac na uczelni. Jak dla mnie genialnym
        czlowiekiem byl i jest Artur Gerash, czlowiek orkiestra...
        Mowisz ze ZIP-owcy chca wziac programy od informy, a tak
        szczerze, jak wiele osob na informie robi to samemu???
        Skonczylam informe jakis czas temu (rany to juz 3 lata!) i wiem,
        ze to co na dyplomie nie ma zwiazku z faktyczna wiedza ale
        papier to papier, a jak pracujesz w zawodzie to szybko
        zdobedziesz potrzebne doswiadczenie ;-)
        Pozdrawiam!

        Btw. nazwanie Piegata "mlodym" dziekanem brzmi dosc zabawnie...
        • Gość: Pszczółek Re: Kryzys na WI PS IP: 213.155.180.* 19.03.03, 14:44
          Bielcki to niestety tylko wyjątek. Poza nim zostaja jeszcze
          ludzie z ochrony informacji, z Chocianowiczem na czele, no i 2
          dwie osoby z katerdry Bieleckiego. Wszyscy coprawda wymagają, co
          może się wielu studentom nie spodobać, ale przynajmniej można
          się od nich czegość nauczyć.
          • Gość: Kana Re: Kryzys na WI PS IP: 62.233.173.* 19.03.03, 22:22
            Czytając niektóre wypowiedzi to aż słabo mi się robi. tacy to mądrzy i
            wyedukowani informatycy, że aż nie potrafią kilku zdań bez błędów (na poziomie
            podstawówki) złożyć. Jestem tzw. ZIP'kiem i wierzcie mi, że się tego nie
            wstydzę -a z waszych wypowiedzi wynika, że powinnam. Zastanowiliście się kiedyś
            ile szczerze zawiedzionych tym kierunkiem jest na ZIPie? Obiecywali nam, że to
            będzie super kierunek, połączenie informatyki z zarządzaniem. Tylko że niby co
            waszym zdaniem powinniśmy zrobić? Rzucić studia, bo przeszkadzamy
            naszym "szanownym kolegom informatykom"? Wielu z Was często nawet nie umywa się
            do nas!! Jeśli student III roku informy potrafi zadawać pytania o sprawy
            zwiazane z Linuxem, na które nawet taki Zipek jak ja i to na dodatek
            dziewczyna, znam odpowiedzi. Czasami aż przykro się Was słucha. Apropos tej
            wypowiedzi na temat biologii to myśle, że wielu z Was by się ona przydała, bo
            może byście sie dowiedzili coś, np. o cyklu rozrodczym i przynajmniej
            dziewczyny nie patrzyłyby na Was jak na zacofanych brudasów. Tak się martwicie,
            że opinie Wam ZIP psuje. A wiecie jaką Wy macie????
            • Gość: Phenomen Re: Kryzys na WI PS IP: 213.155.188.* 19.03.03, 23:09
              hahahahahahahha wlasnie to jest to co ty tu o cyklu rozrodczym ???? zipko ?
              sorry ale teraz to się ubawiłem a wracając do tematu to właśnie padły tekst tu
              dzisiaj że dlaczego nikt nie zrobił badań przyszłego rynku pracy zanim
              otworzono wasz kierunek sama mówisz że jesteś zawiedziona tym czym studiujesz
              no właśnie więc po jaką choleręto otwierali niech to zamkną połączenie informy
              z ekonomia sorry ale to sięrobi troche inaczej studiuje się zarówno informę
              jak i ekonomię na dwoch wydziałach albo uczelniach to że jest to twór nieudany
              udowodnił już uniwersytet informatyką i ekonometrią.
              nikt nie mówi że wy się do nas nieumywacie a ty co tu za argumenty wysuwasz ?
              a jeśli jesteś tak rewelacyjna jak mówisz to na pewno nie na zipach do tego
              doszlas tylko w domku, sama!! Fakt u nas też się zdarzają jełopy tak jak
              wszędzie ale tak wielu to też ich nie ma poza tym linux to nie wszystko a
              właściwie nie poznaje się informatyka po jego znajomości linuxa jest wiele
              innych środowisk. a poza tym programowanie multimedia itd itp ta wypowiedz
              Twoja swiadczy o płytkości zgłebiania tajemnic informatyki.
              bardzo mi przykro ale skoro już to poruszyłaś to nie dorastacie nam do pięt
              jako informatycy. my tu nie o biologi rozmawiamy!!!

              fakt zrobiłem kilka błędów ortograficznych niestety informa powoduje to że
              człowiek pod niektórymi względami się cofa dlatego internauci wysnuli już
              kilka manifestów o to by rz i ż były jednoznaczne oraz u i o z kreską również
              bo po jaką cholerę tak naprawdę komu ortografia ???
              Informa RULEZ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: go Re: Kryzys na WI PS IP: 62.233.173.* 24.03.03, 17:34
                Kto do kogo się nie umywa? Twój niczym nie poparty pogląd o twojej wyższości
                nad studentami ZIP'u poraża swoją infantylnością. Zarządzanie i inżynieria
                produkcji to nie tylko produkcja statków ale także oprogramowania i z
                założenia masz mieć właśnie takiego szefa kiedyś w pracy nad sobą.

                Uwierz mi, że mógłyś się bardzo mocno zdziwić gdyby przyszło nam wzorem
                zachodnich uczelni wziąć udział w zawodach symulujących zewnętrzne środowisko.
                Być może okazałoby się, że wcale nie znasz największej ilości algorytmów
                sortowania albo nawet co byłoby już dla ciebie tragedią: zastosowany algorytm
                sortowania ma czwartorzędne znaczenie dla rozwiązania problemów np. stojących
                przed oprogramowaniem np. dla banku.
            • Gość: Zadbany studenti nformatyki :) Re: Kryzys na WI PS IP: 213.155.184.* 20.03.03, 00:50
              PS. UWAGA DO KANY

              Wypraszam sobie generalizowanie - i rzucanie takich epietow:
              zacofane brudasy, a nie ulega watpliwosci, ze smieszne jest
              naucznie biologii na WI.

              Niestety na kazdym wydziale mozna spotkac zapoconych gosci we
              flanelach z maslem we wlosach - ale nie generalizujmy - akurat z
              wypowiadajacych sie tu panow malo który chodzi brudny i
              smierdzacy...

              Insynuacje kolezanki "KANA" - zrzuce na fakt - braku
              klimatyzacji w salach laboratoryjych :) (czasami mozna parasol
              powiesic w tym zaduchu) :) (ale na komputery nie stac a co do
              dopiero na porzadna wymiane powietrza w budynku :) )

              Po drugie - zawsze wydawalo mi sie, ze po wygladzie nie ocenia
              sie czlowieka - wykazala sie koleznka niezwyklym poziomem :)

              Po trzecie - to kobiety zawsze zarzekaja sie, ze wyglad jest
              dla nich nie istotny - kolejny raz wyszlo jak przewrotne to
              istoty ;),hm, a jak widze to panie musza byc niezwyle zacofane
              skoro tak potrzebna okazała sie pogadanka o cyklu.

              Po czwarte nikt nie mowi, zebyscie rzuclay studia,
              a raczej o mozliwosci nie przyjomwania (bynajmniej przez jakis
              czas nowych studentow na ZIP i MuZIP) - a uruchomienie studiow
              magisterskich uzupelniajacych informatyki - bo to chore jest ,
              zeby na wydziale INFORMATYKI uruchamiac kierunek MuZIP a MuI nie




            • Gość: edd Re: Kryzys na WI PS IP: 213.155.180.* 20.03.03, 13:36
              Zniszczymy ZIPy jak USA Irak !! !! !!
            • Gość: edd Re: Do ZIPkANki IP: 213.155.180.* 20.03.03, 13:45
              ...apropos oceni się Twą zacnie przeogromną wiedze (<hahaha>)
              jak spotkasz sie z asystentami z mojego roku :[:[:[ !! ... i
              wtedy odczujesz na sobie: mv KANka /dev/null :P
        • Gość: Phenomen Re: Kryzys na WI PS IP: 80.48.132.* 19.03.03, 16:19
          coż Gerasha już nie ma na uczelni .. troche sie tu pozmieniało od 3 lat Mając
          na myśli dziekan zarówno rektor w swojej wypowiedzi jak i ja myślimy tu o Pro
          dziekanie ds nauczania ... a jest nowy od tego roku bardzo sprawny młody i
          dobrze zorganizowany na czele naszych cudownych pań z dziekanatu
          pozdrowionka.. :) życzył bym wszystkim studentom takich pań jak mamy na
          informie !!!
    • barnimir Nerwowy Piegat ? 19.03.03, 11:35
      O ile go pamiętam, zawsze był spokojny jak egipska mumia, no może wyraz twarzy
      nieco inny.
      Czy fuzzy logic to dalej jego konik, czy jak został dziekanem to mu przeszło ?
      • Gość: Phenomen Re: Nerwowy Piegat ? IP: 213.155.188.* 19.03.03, 11:46
        zapewne chodziło rektorowi O prodizekana .. Dr małeckiego ale on też do
        nerwowych nie należy
    • Gość: kotrs Re: PO CO NOWE KIERUNKI IP: 213.155.184.* 19.03.03, 11:37
      chcialem zauwazyc iz liczba przyjmowanych sudentow na
      informatyke ma sie zmniejszyc - ale osob przyjmowanych na
      kochany zip - niebardzo - chyba ze liczba dotyczyla obu
      kierunkow, jesli nie to wtakim razie wieksze jest
      zapotrzebowanie na zarzadcow (budynkow ;)) czy na informatykow ?
      • Gość: Phenomen Re: PO CO NOWE KIERUNKI IP: 213.155.188.* 19.03.03, 11:51
        zarządzanie i produkcja czym zarządzac jak producentow nie ma ? moze jakas
        hutą czy może stocznią ?
    • Gość: aaa Do dziekana IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 19.03.03, 12:00
      Jak się płaci 900 zł doktorantom bez ZUS-u to uciekają, bo jak
      tu żyć ?!!!!
      • Gość: Someone terr Re: LuDziE !!! IP: 213.155.189.* 19.03.03, 13:00
        dosc tego pierdolenia, stalo sie co sie stalo, uzupelniajacych
        mgr nie bedzie chyba ze w nastepnym roku ale o to trza walczyc
        juz teraz, a dla innych brak perspektyw, wiec moze podyskutujemy
        nad rowwiazaniem problemu a nie nad zwalaniem winy na coraz to
        nowych kozlow ofiarnych, ja tez bede mial inz i nie wiem co
        dalej...
        • barnimir Re: LuDziE !!! 19.03.03, 15:06
          Może rozwiązać wydział ? Usunie to cała masę problemów.

          A jak nie wiesz co robić, to siądź i płacz, albo wal głową w ścianę. Napewno
          to sytuacji nie zmieni, ale może sprawi, że poczujesz się lepiej ;)))
      • Gość: Much Re: Do dziekana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.03, 13:28
        Gość portalu: aaa napisał(a):

        > Jak się płaci 900 zł doktorantom bez ZUS-u to uciekają, bo jak
        > tu żyć ?!!!!

        Komu się płaci, temu się płaci.
        niektórzy robia to za friko :-(
    • Gość: Interios Zmienic dziekana na jakiegos optymiste... IP: 217.153.79.* 19.03.03, 13:42
      Z takim podejsciem nigdzie nie dojdzie uczelnia... :) Jest tylu
      studentow, a szczegolnie zaocznych, placa za studia niezla
      kase... Ale jak w wiekszosci instytucji w polsce, tak i pewnie
      na wydziale jest jakas czarna dziuurra ktora kase ta pochlania...
      • Gość: ktos z WIPS Re: Zmienic dziekana na jakiegos optymiste... IP: *.webnet.pl 19.03.03, 22:37
        Gość portalu: Interios napisał(a):

        > Z takim podejsciem nigdzie nie dojdzie uczelnia... :) Jest tylu
        > studentow, a szczegolnie zaocznych, placa za studia niezla
        > kase... Ale jak w wiekszosci instytucji w polsce, tak i pewnie
        > na wydziale jest jakas czarna dziuurra ktora kase ta
        > pochlania...

        Ta dziura nazywa sie Politechnika Szczecinska. Wydzial
        Informatyki jest wydzialem ktory sobie finansowo nie najgorzej.
        Pech w tym, ze jest czescia Politechniki, wiec nie rozporzadza
        swoja kasa samodzielnie, tylko daje do wspolnej kasy (w koncu nie
        badzmy naiwni, ktos musi utrzymywac np. chemie, wydzial
        mechaniczny, techniki mokskiej czy inne "popularne" i nierentowne
        wydzialy). I potem z tej kasy *cos* (przez male "c") na wydzial
        informatyki wraca. A pewnie wracalo by wiecej, gdyby dodatkowo
        rektor Wysiecki (ktory jest z mechanicznego) nie mial jakiegos
        kompleksu na punkcie wydzialu i przestal utrudnial zycie jak
        tylko moze (a niestety moze). A ze wspomniany problem emocjonalny
        jakis najwyrazniej ma, to jest niemal tajemnica poliszynela. Zas
        tekst:

        "Innego zdania jest rektor uczelni prof. Mieczysław Wysiecki. -
        To młody dziekan, przewrażliwiony... - uspokaja. - Już teraz
        czynimy starania, żeby pozyskać jednego profesora z zewnątrz."

        jest po prostu jakby troche obludny. W koncu WI to najmlodszy
        wydzial na politechnice, rozwinal sie i wciaz rozwija sie bardzo
        dynamicznie i jest obecnie najpopularniejszym wydzialem na PS. A
        mechaniczny...

        Reasumujac. Tak naprawde to nie WI ma problemy. Ma je
        politechnika. A WI jak widac nie jest az tak rentowny zeby caly
        ten bajzel utrzymac i sponsorowac. Szkoda niestety ze nie udalo
        sie od zgnilizny politechnicznej odciac i zostac Instytutem.
        Wtedy mozna by rektorowi wyslac e-kartke na swieta co najwyzej.
        Inna kwestia to temat wynagrodzen dla kadry. Tylko naiwni mysla,
        ze ktos bez szczerego zaciecia dydaktycznego po obronie doktoratu
        nie zwieje. I w tej materii tez nie nalezy sie spodziewac cudow
        za szybko.
    • Gość: Nie jestem z ZIP Rozszyfrujmy skrót ZIP - czekam na ciekawe pomysły IP: 213.155.180.* 19.03.03, 15:05
      Proponuje mały konkurs, na ciekawe rozszyfrownia skrótu ZIP, kto
      chce się przyłączyć nich poprostu się w pisze ze swoimi
      pomysłami.
      • Gość: Alx Re: Rozszyfrujmy skrót ZIP - czekam na ciekawe po IP: 213.155.180.* 19.03.03, 15:31
        Zeskanuj I Podpisz
        Zakład Intensywnej Psychoterapii
        Zabij I Pochowaj
        Zalicz I Pożałuj
        Zawsze Irracjonalne Podejście
        Zjeby I Pojeby
        Zajebiście Idiotyczne Panienki
      • Gość: edd Re: Rozszyfrujmy skrót ZIP - czekam na ciekawe po IP: 213.155.180.* 19.03.03, 15:34
        Gość portalu: Nie jestem z ZIP napisał(a):

        > Proponuje mały konkurs, na ciekawe rozszyfrownia skrótu ZIP,
        kto
        > chce się przyłączyć nich poprostu się w pisze ze swoimi
        > pomysłami.

        ZIP - Zabij && Pobgrzeb || bardziej ordynarnie... ;)
        • Gość: Leyla A może by zdefiniować informatyków? IP: 217.98.72.* 22.03.03, 10:56
          Ale jesteście mądrzy! Kiedy na nas patrzycie, ogarnia was taka
          chcica i bezradność, że musicie urządzac głupie konkursy? Banda
          Ignorantów, Impotentów, Imbecyli , Idiotów itd. Tak się składa,
          że duża ilość przedmiotów nam się powtarza i to z tymi samymi
          wykładowcami, a nawet niekiedy mamy identyczne egzaminy! I
          my, "Zidiociałe Panienki" wychodzimy z nich dużo, dużo lepiej!
          Stąd te stypendia. I dlatego nie nas chcą obcinac, tylko was. A
          dzieki nauce biologii wiemy między innymi jak chronić nasze
          komórki jajowe, żeby w przyszłości nie rozwineły sie do stadium
          beznadziejnego studenta informatyki! WRRRRRRRRRRR
          • Gość: Pogromca Re: A może by zdefiniować informatyków? IP: 213.155.180.* 22.03.03, 13:05
            Nie chce mi sie z Tobą gadać .... Ty stara kur... jestes !!
            <hahaha>
            • Gość: Leyla Re: A może by zdefiniować informatyków? IP: *.osow.pl 01.04.03, 17:33
              Super!!!Człowieku! Sorry-źle- Informatyku!!! Potrafisz już sylabizować! Mamusia
              musi być z Ciebie dumna! Ale weź się zastanów kogo cytujesz, bo na dodatek
              robisz to źle;)))))))))))
          • Gość: choc Re: A może by zdefiniować informatyków? IP: 217.98.232.* 25.03.03, 21:16
            mniami lubie takie agresywne panienki :) ciekawe jaka jestes w lozku?:))) - co do impotentow to mozna to bardzo latwo sprawdzic ........
          • Gość: Leyla sprostowanie IP: *.osow.pl 01.04.03, 20:06
            Freud by jednoznacznie określił autora tego konkursu, on i tak wszystkich miał
            za gejów, a wydział inforamtyki to prawdziwa ich fabryka-autor nie jest głupi z
            natury- jest produktem i strasznie mi go żal, jak i jego śliniących się
            kolegów.
            Niemniej chce przeprosić mojego brata i najlepszego przyjaciela,jeśli poczuli
            sie urażeni moja wypowiedzią- SĄ TAKŻE WSPANIALI LUDZIE NA WI. Szkoda, ze to
            nieliczne jednostki potwierdzające regułę;(
    • Gość: edd Wyrzucić ZIP'y !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.155.180.* 19.03.03, 15:08
      Wywalić obiboków (czyt. ludzi nieszczęśliwych umysłowo..) z
      ZIP'ów na inny Wydział lub w ogóle zlikwidować tę "Wielką
      Pomyłke WI" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Pszczółek Re: Wyrzucić ZIP'y !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.155.180.* 19.03.03, 15:14
        Tu widzę, że kolega posłużył się słowami jednego z
        wykladowców. :). No cóż nie dziwie mu się, jak wiele osób na tym
        kierunku nie wie co to jest bit. Można się zastanawiać co oni
        robią na tym wydziale.
        • Gość: aaa Re: Wyrzucić ZIP'y !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 24.03.03, 08:59
          zgadzam się
        • Gość: Sielan Re: Wyrzucić ZIP'y !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aeriscomputers.net 03.04.03, 01:50
          Z tego co wiem (od jednego z doktorantow), to jest tez wiele przypadkow, kiedy
          student trzeciego roku informatyki nie wie jak sformatowac dyskietke pod
          windows, albo jak sie zalogowac :)
      • Gość: empi Re: Wyrzucić ZIP'y !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.155.189.* 19.03.03, 15:45
        Kierunki ekonomiczne i ZIP to pomyłka na WI. Oni umieją tylko
        robić referaty !!!!
        • Gość: Wokalista Re: Wyrzucić ZIP'y !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 217.153.7.* 19.03.03, 23:07
          tak szczerze... to czego uczą nas na uczelni ci wszyscy
          mieszkańcy byłego bloku wschodniego jeśli właśnie nie pisania
          referatów?
    • Gość: Wilku Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.stargard.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 15:18
      Raz w miesiacu zbierac na ulicy kase na rozbudowe wydzialu
      gwarantuje ze ludzie zawsze dadza i to nie tylko ci ktorzy beda
      sie tu wybierac. Ponadto 2 zl od studenta i ile mamy 5000 zl? A
      tyle nie zbawi zadnego z nas :]
    • Gość: kris Re: Informa!!!!!!!!!! IP: 213.155.180.* 19.03.03, 15:42
      studiuje czwarty rok na informatyce i często zastanawiam sie jak
      moi koledzy z roku dotarli tak daleko - nie mając podstawowych
      umiejętnosci i placąc pieniadze za proste sprawozdania-pomyślcie
      wiec jaki u nas jest poziom nauczania, a nie gadacie tylko o ZIP-
      ach.
      • Gość: edd Re: Informa!!!!!!!!!! IP: 213.155.180.* 19.03.03, 15:44
        Ale ZIPów w imie zasada sku.... trzeba zwalczac :
        [!!!!!!!!!!!!!!!! <hahaha>
        • Gość: kris Re: Informa!!!!!!!!!! IP: 213.155.180.* 19.03.03, 16:11
          jestem z informy, ale znam kilka osób z ZIP-u i mam często wrażenie że są
          inteligentniejsi od niektórych od nas. Ludzie od nas często walą teoria, a
          gdzie praktyka!!!!!!!
          • Gość: Pszczółek Re: Informa!!!!!!!!!! IP: 213.155.180.* 19.03.03, 16:24
            Gość portalu: kris napisał(a):

            > jestem z informy, ale znam kilka osób z ZIP-u i mam często wrażenie że są
            > inteligentniejsi od niektórych od nas. Ludzie od nas często walą teoria, a
            > gdzie praktyka!!!!!!!

            Tu jest kwestia co nazywamy praktyką w twoim rozumieniu, bo jeśli chodzi o
            pratktykę typowo informatyczną to jestem pewien ze zip się chowa do informy.
            Ale muszę tu przyznać jeśli chodzi o 4 rok to lepsi pod tym znaczeniem są
            ludzie z inżynierki.
            • Gość: kris Re: Informa!!!!!!!!!! IP: 213.155.180.* 19.03.03, 16:35
              ludzie z mojej grupy boja sie isc do pracy bo wiedza ,ze sobie nie dadza rady-
              to coś swiadczy o poziomie ich wiedzy, a w koncu sa na 4 roku!!!!!!!!-watpie
              zeby ich nastawienie zmieniło sie do konca studiow - w końcu to tylko jeszcze
              rok!!!
              • Gość: kadu Re: Informa!!!!!!!!!! IP: 213.155.180.* 19.03.03, 16:43
                jestem na drugim roku informy, ale nie wiem o co wam chodzi z tymi ZiP-ami w
                końcu to my jestesmy na informatyce, a nie oni - wiec to jest oczywiste ze nie
                beda miec tyle informy w ogolnym znaczeniu ile my- a z tego co wiem to oni ucza
                sie glownie zarzadzania, a i tak wiele przedmiotow nam sie pokrywa.Mi oni nie
                przeszkadzją.
              • Gość: Pszczółek Re: Informa!!!!!!!!!! IP: 213.155.180.* 19.03.03, 22:00
                Ale przynajmniej dadzą sobie lepiej radę jeśli będą pracować
                jako informatycy niż część studiująca na zipach.
            • Gość: Much Praktyka.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.03, 11:20
              Przecież na tym wydziale nie uczy się niczego praktycznego...
              Skończyłem w zeszłym roku i całą wiedzę praktyczną którą mam zdobywałem sam.
              Fakt, przydały mi się do tego podstawy teoretyczne (kompilatory prof.
              Bieleckiego na przykład), ale z takich np. sieci wogóle nic nie kumałem, aż
              musiałem kiedyś sam sieć na Linuxie postawić.
      • Gość: Pszczółek Re: Informa!!!!!!!!!! IP: 213.155.180.* 19.03.03, 15:50
        Trzeba chyba być kompletnym idiotą, żeby płacić za marne
        sprawozdania.
    • Gość: edd kill -9 ZIP IP: 213.155.180.* 19.03.03, 15:50
      :P
      • Gość: Phenomen stacks overflow system shutdown IP: 80.48.132.* 19.03.03, 16:10
        :P ];->
      • Gość: jota.wi.ps.pl kernel panic! IP: *.e-ar.pl 20.03.03, 13:34
        trza sie bedzie pofatygowac na miejsce i przycisnac przycisk ;P
    • Gość: ?????? Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: 213.155.188.* 19.03.03, 16:50
      A mi to tam rybka (4 rok informa)
      • Gość: siks jota IP: *.x-com.pl 19.03.03, 20:18
        Jestesmy bez przyszlosci wiec moze by tak pozartowac o naszym
        fenomenie i najwiekszym chyba osmieszeniu linuksa jocie;)
        • Gość: Much Re: jota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.03, 11:22
          Postaw sobie sam Linuxa - gwarantuję że wiele sie nauczysz, oprócz tego
          będziesz miał takiego linuxa, jakiego będziesz chcial.
          • Gość: siks Re: jota IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 20.03.03, 11:37
            stary ale ja juz pracuje od dawna na linie ;P
            i dlatego rozsmiesza mnie logowanie przez X ;)
            • Gość: Much Re: jota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.03, 09:17
              Gość portalu: siks napisał(a):

              > stary ale ja juz pracuje od dawna na linie ;P
              > i dlatego rozsmiesza mnie logowanie przez X ;)

              To już totalnie OT, ale napiszę:
              Logowanie przez X ma sens, biorąc pod uwagę ludzi, którzy się na te Linuxy
              logują.
              Ja pamiętam czasy gdzie logowało się na konsolę i cyrki na początku wszystkich
              linuxowych zajęć : "a jak ja się mam zalogować"? "a jak ja mam te windowsy
              odpalić"? itp...
    • Gość: roman Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 20:25
      do Gościa "Shuwar"
      Słuchaj "SHUWAR". Jezeli piszesz "STUDENTOM" jako "STUDENTĄ"
      TO LEPIEJ SIĘ NIE CHWAL, ŻE SKOŃCZYŁEŚ JAKIEKOLWIEK STUDIA - KTO
      CI DAŁ MATURĘ????? !!!
    • Gość: ktos z WIPS Inside out... IP: *.webnet.pl 19.03.03, 22:52
      > Z takim podejsciem nigdzie nie dojdzie uczelnia... :) Jest tylu
      > studentow, a szczegolnie zaocznych, placa za studia niezla
      > kase... Ale jak w wiekszosci instytucji w polsce, tak i pewnie
      > na wydziale jest jakas czarna dziuurra ktora kase ta
      > pochlania...

      Ta dziura nazywa sie Politechnika Szczecinska. Wydzial
      Informatyki jest wydzialem ktory sobie finansowo nie najgorzej.
      Pech w tym, ze jest czescia Politechniki, wiec nie rozporzadza
      swoja kasa samodzielnie, tylko daje do wspolnej kasy (w koncu nie
      badzmy naiwni, ktos musi utrzymywac np. chemie, wydzial
      mechaniczny, techniki mokskiej czy inne "popularne" i nierentowne
      wydzialy). I potem z tej kasy *cos* (przez male "c") na wydzial
      informatyki wraca. A pewnie wracalo by wiecej, gdyby dodatkowo
      rektor Wysiecki (ktory jest z mechanicznego) nie mial jakiegos
      kompleksu na punkcie wydzialu i przestal utrudnial zycie jak
      tylko moze (a niestety moze). A ze wspomniany problem emocjonalny
      jakis najwyrazniej ma, to jest niemal tajemnica poliszynela. Zas
      tekst:

      "Innego zdania jest rektor uczelni prof. Mieczysław Wysiecki. -
      To młody dziekan, przewrażliwiony... - uspokaja. - Już teraz
      czynimy starania, żeby pozyskać jednego profesora z zewnątrz."

      jest po prostu jakby troche obludny. W koncu WI to najmlodszy
      wydzial na politechnice, rozwinal sie i wciaz rozwija sie bardzo
      dynamicznie i jest obecnie najpopularniejszym wydzialem na PS. A
      mechaniczny...

      Reasumujac. Tak naprawde to nie WI ma problemy. Ma je
      politechnika. A WI jak widac nie jest az tak rentowny zeby caly
      ten bajzel utrzymac i sponsorowac. Szkoda niestety ze nie udalo
      sie od zgnilizny politechnicznej odciac i sprywatyzowac.
      Wtedy mozna by rektorowi Wysieckiemy wyslac e-kartke na swieta co
      najwyzej. Inna kwestia to temat wynagrodzen dla kadry. Tylko
      naiwni mysla, ze ktos bez szczerego zaciecia dydaktycznego po
      obronie doktoratu nie zwieje. I w tej materii tez nie nalezy sie
      spodziewac cudow za szybko. Z doktorantow ktorych znam, 100%
      ktorzy maja alternatywne zajecie odzejdzie po obronie. Ci co nie
      maja, deklaruja co innego, ale jesli im sie cos pojawi to spory
      procent tez okret opusci.
    • Gość: skrocik W SKROCIE IP: *.tulane.edu 19.03.03, 23:12
      Ludzie!
      O Ruskich profesorach: Jaka placa, taka praca. Madry profesor
      poza uczelnia ma lepsze oferty, wiec odchodzi. Glupi zostaje bo
      nie ma gdzie pojsc! Dojscie do habilitacji to co najmniej 10-15
      lat ciezkiej pracy (zaczynajac po studiach), wiec nie tak latwo
      o profesorkow. A wszyscy madrzy z importu to wola isc do Kanady,
      USA, Niemiec, zamiast do Szczecina.
      Te dupki co tak krytykuja Ruskich z wydzialu powinni sobie
      uswiadomic, ze to oni prawdopodobnie byli w tej grupie 90
      dodatkowych studentow, ktorzy mogli byc przyjeci na uczelnie
      dzieki zatrudnieniu jednego profesora z Federacji (glupiego czy
      nie!).
      Ustawa, to ustawa, nie ma profesora - nie mozna przyjmowac
      studentow.

      O ZIPach: Pewnie, ze moze i to nie za madre, ale zeby byc
      samodzielnym wydzialem na politechnice, trzeba byc w stanie
      zaoferowac wiecej niz jeden kierunek studiow. Wiec drodzy
      informatycy, calujcie ZIPow po rekach, bo dzieki nim m.in.
      (jeszcze liczy sie liczba pracownikow naukowych) jestescie
      absolwentami/studentami Wydzialu Informatyki, a nie Wydzialu
      Techinki Morskiej, jak jeszcze bylo 5 lat temu! A to o wiele
      lepiej wyglada w CV, o ile oczywiscie nie wiazecie Waszej
      przyszlosci z byla Stocznia Szczecinska.

      O doktorantach: Panowie malkontenci, a kto Was prosil na te
      studia doktoranckie. Prawda jest taka, ze na doktorat ida Ci,
      ktorzy chca (i Ci na ogol nie narzekaja, bo robia to co lubia),
      albo Ci ktorzy musza, bo nie dostali zadnych innych propozycji
      zatrudnienia (i Ci narzekac nie powinni, bo to uczelnia tak
      wlasciwie robi im przysluge, oferujac za gratis mozliwosc
      podwyzeszenia, kulejacych najwyrazniej, kwalifikacji).
      Jezeli uczelnia nie placi studentom doktoranckich, to
      najwyrazniej ma ich wiecej niz potrzebuje - wniosek: Pomimo
      narzekan ciegle sa chetni, wiec moze przestancie sie mazac i
      zrobcie miejsce innym jak tak Wam niedobrze.

      O niskich wyplatach: Uniwerek otworzyl wiecej zaocznych, i placi
      tej samej kadrze zajebiste dotaki za nadgodziny, wiec kadra nie
      ucieka. Moze pojsc tymi samymi sladami.

      O sprzecie i zapleczu: Kiepskiej tanecznicy przeszkadza nawet
      rabek u spodnicy. Jasne, ze rozumiem, ze kierunek grafiki
      komputerowej nie moze raczej dzialac bez szybkich maszyn.
      Ale nikt mi nie wmowi, ze podstaw programowania trzeba uczyc na
      jakichs zajebistych maszynkach. Jak sie chce to programowac
      mozna sie nauczyc i na darmowych kompilatorach pod UNIXem, to
      nie musi byc zawsze Borland i jego piekne narzedzia.

      Co do studentow - ze zbyt duze grupy i ze kiepscy. Duze grupy -
      pewnie bo odsiew maly, w Poznaniu zaczyna 200, konczy 100. U nas
      zaczyna i konczy tyle samo. Zanim skrytykujesz, to pomysl, ze
      moze to Ty wlasnie bys juz wylatywal z Posnanskiej uczelni, wiec
      dziekuj Bozi ze studiujesz a nie jestes w armii albo na zasilku.
      Wiesniaki, ktorzy jedyne co maja w glowie to wysokie mniemanie o
      sobie krytykuja profesorow i wydzial, bo mysla ze informatyka,
      to jedynie obsluga bazy danych w magazynie, ladna strona WWW,
      chat albo fajne fotki panienek na sieci. A profesor, ktory nie
      umie odpalic FTPa, to pewnie jest glupszy od nich.
      Panowie/Panie, latwo krytykowac, ale nad samokrytyka to nikt nie
      pomyslal, zanim zaczal narzekac!!!!!!!!!!!!!! Lepiej kombinujcie
      jak pomoc wydzialowi!!!!!!!!!!!!

      • Gość: Zefira Re: W SKROCIE IP: 217.153.7.* 19.03.03, 23:20
        Amen.
      • Gość: Pszczółek Re: W SKROCIE IP: 213.155.180.* 19.03.03, 23:25
        Gość portalu: skrocik napisał(a):
        > O ZIPach: Pewnie, ze moze i to nie za madre, ale zeby byc
        > samodzielnym wydzialem na politechnice, trzeba byc w stanie
        > zaoferowac wiecej niz jeden kierunek studiow. Wiec drodzy
        > informatycy, calujcie ZIPow po rekach, bo dzieki nim m.in.
        > (jeszcze liczy sie liczba pracownikow naukowych) jestescie
        > absolwentami/studentami Wydzialu Informatyki, a nie Wydzialu
        > Techinki Morskiej, jak jeszcze bylo 5 lat temu! A to o wiele
        > lepiej wyglada w CV, o ile oczywiscie nie wiazecie Waszej
        > przyszlosci z byla Stocznia Szczecinska.

        Widzę, że studjujesz na tym wydziale krócej niż 4 lata. Bo jak ja zaczynałem to
        wydział Infromatyki już był a ZIP-ów nie było.
      • Gość: Zadbany student informatyki :) Re: W SKROCIE IP: 213.155.184.* 20.03.03, 00:42
        Gość portalu: skrocik napisał(a):


        > O ZIPach: Pewnie, ze moze i to nie za madre, ale zeby byc
        > samodzielnym wydzialem na politechnice, trzeba byc w stanie
        > zaoferowac wiecej niz jeden kierunek studiow.

        Czyli znowu ustawodawcy dali dupy, albo wiekszosc w sejmie z
        kregow nauczycielkich zapewnila dla swoich kolezanke i kolegow
        posadki - jak mus to mus, kazdy nauczyciel che uczyc np
        bilogii :) na wydziale INFORMATYKI ;)

        > O doktorantach: Panowie malkontenci, a kto Was prosil na te
        > studia doktoranckie. Prawda jest taka, ze na doktorat ida Ci,
        > ktorzy chca (i Ci na ogol nie narzekaja, bo robia to co
        lubia),
        > albo Ci ktorzy musza, bo nie dostali zadnych innych propozycji
        > zatrudnienia (i Ci narzekac nie powinni, bo to uczelnia tak
        > wlasciwie robi im przysluge, oferujac za gratis mozliwosc
        > podwyzeszenia, kulejacych najwyrazniej, kwalifikacji).
        > Jezeli uczelnia nie placi studentom doktoranckich, to
        > najwyrazniej ma ich wiecej niz potrzebuje - wniosek: Pomimo
        > narzekan ciegle sa chetni, wiec moze przestancie sie mazac i
        > zrobcie miejsce innym jak tak Wam niedobrze.

        Tu mozna by pogdybac o wyscigo szczurow i poziomie wiedzy jaki -
        oferuja. Kolejny problem - nie wszyscy nadaja sie na dydaktykow.

        > O niskich wyplatach: Uniwerek otworzyl wiecej zaocznych, i
        placi
        > tej samej kadrze zajebiste dotaki za nadgodziny, wiec kadra
        nie
        > ucieka. Moze pojsc tymi samymi sladami.

        Sprawa platnych studiow - byla juz kilka razy dyskutowana
        - ale jeszcze penie dlugo nie przejdzie taki pomysl
        - ale dzban sie powoli urywa tak samo jak instytucja wspolnej
        kasy czyli ZUS :)


        > O sprzecie i zapleczu: Kiepskiej tanecznicy przeszkadza nawet
        > rabek u spodnicy. Jasne, ze rozumiem, ze kierunek grafiki
        > komputerowej nie moze raczej dzialac bez szybkich maszyn.
        > Ale nikt mi nie wmowi, ze podstaw programowania trzeba uczyc
        na
        > jakichs zajebistych maszynkach. Jak sie chce to programowac
        > mozna sie nauczyc i na darmowych kompilatorach pod UNIXem, to
        > nie musi byc zawsze Borland i jego piekne narzedzia.

        Jak bedziemy sie ograniczali do podstaw programowania i twozenia
        referatow o budowie drukarki to zajebisci spece beda z tych
        informatykow, nie pomoze nawet ze po studiach na Wydziale
        Informatyki.

        A co do grafiki na polibudzie - to tez programowanie - anie
        COREL czy Photoshop i takie sprzety wypasione tez nie sa
        potrzebne - ale WI nie ma wogle bazy sprzetowej do prowadzenia
        zajec praktycznych np z sieci - zapomnij o konfigurowaniu
        czegokolwiek - palcem przez szybke do serwerowni :),

        To prowadzenia zajec z grafiki tez nie ma sprzetu ,
        uczy sie VHDLA na papierze itd

        > Co do studentow - ze zbyt duze grupy i ze kiepscy. Duze grupy -
        > pewnie bo odsiew maly, w Poznaniu zaczyna 200, konczy 100.

        Stara spiewka, wszedzie mowi sie o selekcji ale nigdzie sie nie
        stosuje, - powod pewnie jeden kasa.

        > Wiesniaki, ktorzy jedyne co maja w glowie to wysokie mniemanie
        > o sobie krytykuja profesorow i wydzial,
        mlodzi operuja jezykiem sukcesu i sa jeszcze naiwni mysla, ze
        swiat czeka na nich :)
        >bo mysla ze informatyka,
        > to jedynie obsluga bazy danych w magazynie, ladna strona WWW,
        > chat albo fajne fotki panienek na sieci.

        Edukacja na WI nie pokazuje sensownych kierunkow rozwoju i nie
        daje sciezek... - a osiwata w tym kraju wogle nie ma staystyk
        zapotrzebowania, nie bada sie rynku - ignorance wykazala pani dr
        Anna Nowak zajumujaca sie oswiata w tym rejonie - w artykule
        Przedstwiciele o kryzysie ... - podobno jest tu zapotrzebowaie
        na informatykow :), ludzie przukuci do szlanego pudla zyja w
        stereotypie , ze informatykow u nas wszedzie tyrzeba , podbnie z
        innymi zawodami np. zarzadzanie - ciekawe czym mamy w tym kraju
        tak zarzadzac :)

        > Panowie/Panie, latwo krytykowac, ale nad samokrytyka to nikt
        nie
        > pomyslal, zanim zaczal narzekac!!!!!!!!!!!!!!

        Nie mozna siedziec z zalozonymi rekami i czekac az przyjdzie
        mikolaj i uzdrowi - cos jest nie tak skoro tak zawzalo,
        system w tym kraju jest chory i dopadl juz i WI PS.

        Inna sprawa ze malkontentow i demagogow unas dostatek :)


        Lepiej kombinujcie
        > jak pomoc wydzialowi!!!!!!!!!!!!

        SPIKNAC GO Z PRZEMYSLEM - w pakiecie offestowym - powinnien sie
        znalezc punkt wymuszajacy na USA - wspolprace z takimi wydzialmi
        jak WI , oni tam narzekaja na brak informatykow.

        A skoro rzad nie pomyslal to uczelnie powinny sie spikac i
        uderzyc do przedsiebiorcow - ale to tez mrzonka - w Polsce w
        badania naukowe malo ktore przedsiebiorstwa inwestuja - porazka :
        (

        OTYMISTYCZNO - FUTURYSTYCZNY pomysl:

        Globane fimy softwerowe - oddzial MICROSOFT przy WI PS -
        drugi MIT zrobmy :) :)


      • Gość: BiperX ZIP-y nie są takie złe IP: 213.155.180.* 20.03.03, 02:45
        Ludzie z informy!!!
        Bądźcie chociaż raz poważni i przestańcie pałać nienawiścią do
        ZIP-ów, bo to świadczy tylko o Was samych.Cieszę się że chociaż
        w niektórych zostało troche przyzwoitości.To ze ktos z naszego
        wydziału proponuje wymyślanie przezabawnych skrótów na
        ZIPowców,to juz jest głupota ktorej pewnie nie zdolalby obliczyc
        nawet algorytm na silnie bo niewiadomo ile podstawoc
        za 'n'.Puknij sie w łeb kretynie-pewnie cwaniak z pierwszego
        gora drugiego roku co mu słoma z butów wystaje.Fajnie że są na
        informie ludzie poważni którzy maja troche pojęcia na ten temat.
        Jeśli chodzi o panienki z ZIPu to niestety nie znam zbyt wielu
        ale nie wierze ze na kazdym roku sa same bezmózgi a jesli nawet
        to nie usłyszałem nic o facetach-czyżby panowie byli OK?Tak sie
        składa że znam paru gości i zapewniam ze niejeden z Was moglby
        sie sporo od nich nauczyć.Czujecie się oszukani przez wydział bo
        nie można kontynuować studiów magisterskich?Zgadzam się bo
        zapewne nie każdemu jest na rękę kończyć studia w innym mieście
        ale czemu zaraz oskarżać o to ZIP-y?Aby informa funkcjonowała
        jako osobny wydział jest to niezbędne;dla przypomnienia na mgr
        uzup. dziennych ZIP jest ok.50osób,a ile jest z informy?Wiec nie
        mówcie,że zajmujemy Wam sale-w końcu tez mamy prawo studiować
        tak samo jak Wy i często jest problem zeby takie
        znaleźć.Wychodze z założenia,że dyskusja w stylu "hajże na
        ZIPowców" nie ma wiekszego znaczenia gdy weźmiemy pod uwage
        sytuację naszej uczelni.Może wartoby się wspólnie zastanowić co
        dalej zrobić z tym fantem a nie wzajemnie na siebie najeżdżać.W
        końcu istnieją spotkania wspierające przedsiębiorczość wśród
        studentów;może by zadziałać trochę tym torem i wymyślić plan
        ratowania uczelni?Pozdrawiam wszystkich.
        • Gość: phenomen Re: ZIP-y nie są takie złe IP: 213.155.188.* 20.03.03, 21:02
          Gość portalu: BiperX napisał(a):

          > Ludzie z informy!!!
          > Bądźcie chociaż raz poważni i przestańcie pałać nienawiścią do
          > ZIP-ów, bo to świadczy tylko o Was samych.Cieszę się że chociaż
          > w niektórych zostało troche przyzwoitości.To ze ktos z naszego
          > wydziału proponuje wymyślanie przezabawnych skrótów na
          > ZIPowców,to juz jest głupota ktorej pewnie nie zdolalby obliczyc
          > nawet algorytm na silnie bo niewiadomo ile podstawoc
          > za 'n'.Puknij sie w łeb kretynie-pewnie cwaniak z pierwszego
          > gora drugiego roku co mu słoma z butów wystaje.

          Nie noi z tymi skrótami to ktos przesadzil ewidentnie
          to zwykłe prostactwo u nas tez tacy sie zdarzaja ...

          >Fajnie że są na
          > informie ludzie poważni którzy maja troche pojęcia na ten temat.
          > Jeśli chodzi o panienki z ZIPu to niestety nie znam zbyt wielu
          > ale nie wierze ze na kazdym roku sa same bezmózgi a jesli nawet
          > to nie usłyszałem nic o facetach-czyżby panowie byli OK?
          o zipach mowimy tu zarowno o paniach jak i o panach mowimy do nich jako do
          plci zenskiej ze wzgledu na przewazajaca wiekszosc kobiet.

          >Tak sie
          > składa że znam paru gości i zapewniam ze niejeden z Was moglby
          > sie sporo od nich nauczyć.

          a u nas jest duzo takich od ktorych mozna sie cos nauczyc i kilku matolow.

          > Czujecie się oszukani przez wydział bo
          > nie można kontynuować studiów magisterskich?Zgadzam się bo
          > zapewne nie każdemu jest na rękę kończyć studia w innym mieście
          > ale czemu zaraz oskarżać o to ZIP-y?Aby informa funkcjonowała
          > jako osobny wydział jest to niezbędne;dla przypomnienia na mgr
          > uzup. dziennych ZIP jest ok.50osób,a ile jest z informy?

          uzupelniajacych zip jest 50 wlasnie o to chodzi a u nas nie bedzie zadnego
          rozumiesz zadnego bo powinna byc jedna grupa wasza a druga nasza po 25 osob i
          o to tu tylko chodzi bo wiadomo ze wiekszych mozliwosci nasz wydzial czasowo
          nie posiada


          >
          Wiec nie
          > mówcie,że zajmujemy Wam sale-w końcu tez mamy prawo studiować
          > tak samo jak Wy i często jest problem zeby takie
          > znaleźć.Wychodze z założenia,że dyskusja w stylu "hajże na
          > ZIPowców" nie ma wiekszego znaczenia gdy weźmiemy pod uwage
          > sytuację naszej uczelni.

          fakt

          Może wartoby się wspólnie zastanowić co
          > dalej zrobić z tym fantem a nie wzajemnie na siebie najeżdżać.W
          > końcu istnieją spotkania wspierające przedsiębiorczość wśród
          > studentów;może by zadziałać trochę tym torem i wymyślić plan
          > ratowania uczelni?Pozdrawiam wszystkich.

          fakt
          skoro jestescie ekonomistami
          mam taki plan napiszcie biznesplan na jakis konkurs niech bedzie zwiazany z
          informatyka tak abysmy mieli tam prace albo na pewno wiecie co to wylegarnie z
          tamtad mozna miec fundusze pracownikami bedziemy my w ramach labolatoriow ???
          co wy o tym myslicie ?
          dla podpowiedzi co roku rozne fimy organizuja konkursy na biznesplan
          organizuje go takrze rzad dla studentow niestety nie pamietam gdzie.

        • Gość: Dunvagen ZIP-postarch informatyków ;-) IP: *.wi.tuniv.szczecin.pl 27.03.03, 13:59
          Informatycy!!!
          Gratuluje szowinistycznego podejscia do "Rózowych
          Paninek"z ZIP.Ciesze sie, ze jestem "Rózowa Panienka", bo
          msm dość nazywania mnie, czasem, informatykiem, jak tam
          studiują ludzie o tak tępym myśleniu.Całe zycie bylem
          facetem,ale to określenie oderwalo wreszcie, nie tylko
          mnie od tej pustej grupy cyborgów(tworzących wieksza
          część Waszego kierunku).
          Zal Wam ... sciska,ze nie macie na co popatrzec,a
          chociażby w "windzie czerwienicie sie jak banada
          przedszkolakow":-).ZIP to nie tylko laleczki Barbie,jest
          też kilku Kenów, którym sie nieźle współgra z tymi
          laleczkami i to Was boli:). Ponoć,cyt. "Informatyka-nie
          ma na czym oka zawiesić "...hmmm... czyzby cos w tym
          było???:)
          Tak sie sklada,ze my(ZIPy-Zdolni I Pracowici) nie mamy
          tak okrojonych horyzontow myslenia jak wiekszość z Was.
          Rozmowa z Informatykiem wymaga nierzadko kompilatora, by
          zrozumiec to puste zdigitalizowane myslenie, jakim sie
          posługujecie.

          Inna sparawa to to,ze to my bedziemy Was,zatrudniali, a
          nie odwrotnie- NA SZCZESCIE!!!Nie myslimy jak osły z
          klapkami na oczach -np. jaki algorytm stworzyc by
          chociażby spotkac sie ze znajomymi.

          Wladze WI zapewne m.in. po to stworzyly ten kierunek, aby
          zarzadzać tą zgraja informatyków, nie umiejących nic
          innego niz pisac na klawiaturze.

          Wszelkie opinie na nasz temat swiadczą o rzekomym wysokim
          IQ, jakim sie czesto chwalicie. Stwierdzenia typu
          ZIP=Zje... I Poj...obrazuja Wasz(wiekszości) iloraz
          inteligencji.Parodia!!!

          Co z tego, ze nie znamy sie na programowaniu-po to Wy
          jesteście, a Informatyka to nie tylko pisanie programów,
          ale co Wy o tym wiecie???Prawda?

          To,ze Wydział ma problemy nie jest zapewne wyłacznie
          nasza wina, wiec dajcie sobie spokoj. Rynek i tak już
          tonie w informatykach, ktorzy nie mogą sobie znaleźć
          coraz czesciej pracy.

          Szkoda że wiekszośc z Was ma takie zdanie o ZIPach, ale
          to nie jest nasz jednak Wasz problem.

          Pozdrawiam,
          "Różowa laseczka":)
          • Gość: eggo Re: ZIP-postarch informatyków ;-) IP: 213.155.184.* 05.04.03, 15:59
            Gość portalu: Dunvagen napisał(a):

            > Inna sparawa to to,ze to my bedziemy Was,zatrudniali, a
            > nie odwrotnie- NA SZCZESCIE!!!Nie myslimy jak osły z
            > klapkami na oczach -np. jaki algorytm stworzyc by
            > chociażby spotkac sie ze znajomymi.
            ...
            >Co z tego, ze nie znamy sie na programowaniu-po to Wy
            >jesteście, a Informatyka to nie tylko pisanie programów,
            >ale co Wy o tym wiecie???Prawda?

            Ciekawe, zacznijmy od tego kto Ciebie zatrudni na koordynatora-menadżera
            projektów informatycznych. Zazwyczaj wymagane jest kilkuletnie doświadczenie
            przy realizacji projketów.
            A druga sprawa jak chcesz oceniać prace programisty jak nie będzisz miał
            pojęcia o porgramowaniu i algorytmach.
            Nawet w słowniku znajdziesz:
            „Kto chce być dobrym inżynierem informatyki, a w przyszłości fachowym szefem
            zespołu programistów powinien zaprogramować i wdrożyć przynajmniej kilkanaście
            tysięcy wierszy kodu w kilku językach programowania...”

            Zastanów się czy masz wogóle pojęcie o: inżynierii programowania / metodyce
            wytwarzania oporgramowania / czy programowaniu .... bez komatarza.

            Zgłoś się lepiej do sextetu bo najwyrażniej zniewieściałeś ( Różowa
            Panienka :) ) już i Ci się faktycznie poprzerwacało od różowych landrynek.

            Skoro domagasz się aby niegeneralizować i nie przypinać wszystkim kobietom na
            ZIP'ie epitetu „różowej panienki”, nie bądź hipokrytą i sam tego nie rób (nie
            generalizuj), jak wszedzie są ludzie, kla... i tab..... (wszędzie są czarne
            owce i na Informatyce i na ZIP'e)
            i niestety może przydałoby się zamiast tej nieszczęsnej biologii uczyć
            poprawnej polszczyzny (tępienie slangu i języka kompilatora ;) ) i zwiększyć
            liczbę godzin języków obcych.

            pozdrawiam,
            eggo


          • Gość: mardok "bo zupa była przesolona..." IP: 213.155.188.* 06.04.03, 22:45
            Uwazam, ze to absurdalne prowadzic dyskusje kto jest lepszy.
            Wazne, kto ile bedzie zarabial i na jakim poziomie pracowal.
            Kazdy szanujacy sie inżynier powinien umieć robić łopatą. Czy któryś z was był
            w wojsku??? Nie??? No tak większość z was poszla na informe bo wojsko ścigało.
            I widzimy na korytarzach panów informatyków zgarbionych, chudych i
            wystraszonych. Smieją sie z panienek z ZIPów ;). A wiecie dlaczego??? Podobacie
            sie im ale nie potrafia zagadać z wami. Bo o czym pogadaja??? Przecież nie
            można gadać non stop o kompilatorach, programach itd... To duże dzieci, ktore
            tatusiowie przyprowadzali zlożyć dokumenty. Nawet nie potrafili wypełnić
            kwestionariusza. Oni to typowe jednostki aspołeczne. Czy to normalne żeby jako
            powód "nielubienia ZIPów" podawać kolejki w szatni ;). Trzeba mieć coś z głową,
            a raczej główka ;). Gdyby nie ZIP dalej studiowali by w Instytucie Informatyki
            Wydziału Techniki Morskiej. Może brak im tego. Po czym poznać informatyka w
            dyskotece??? Przyjdzie w koszulce z napisem WI ;)
      • Gość: Much Re: W SKROCIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.03, 11:36
        Gość portalu: skrocik napisał(a):

        > O doktorantach: Panowie malkontenci, a kto Was prosil na te
        > studia doktoranckie. Prawda jest taka, ze na doktorat ida Ci,
        > ktorzy chca (i Ci na ogol nie narzekaja, bo robia to co lubia),
        > albo Ci ktorzy musza, bo nie dostali zadnych innych propozycji
        > zatrudnienia (i Ci narzekac nie powinni, bo to uczelnia tak
        > wlasciwie robi im przysluge, oferujac za gratis mozliwosc
        > podwyzeszenia, kulejacych najwyrazniej, kwalifikacji).
        > Jezeli uczelnia nie placi studentom doktoranckich, to
        > najwyrazniej ma ich wiecej niz potrzebuje - wniosek: Pomimo
        > narzekan ciegle sa chetni, wiec moze przestancie sie mazac i
        > zrobcie miejsce innym jak tak Wam niedobrze.
        >
        Jedna rzecz - nie każdy może być na utrzymaniu rodziców przez kolejne lata
        studiów (doktoranckich), nie każdy chce.
        Pewnie - można znaleźć pracę (zapewniam że pracujących poza uczelnią
        doktorantów jest więcej niż niepracujących), jest to nawet otwarcie sugerowane
        doktorantom, żeby sobie pracę jeszcze gdzieś znaleźli, bo dużo godzin nie mają.
        Tylko do czego to prowadzi?
        Do tego że doktorant pracując po 9, 10 godzin dziennie, zarabiając godziwe
        pieniądze poza uczelnią, faktycznie przychodzi na uczelnię tylko prowadzić
        zajęcia. A niestety praca naukowa także wymaga czasu, a doba ma tylko 24h. A
        jeżeli człowiek zaczyna robić równolegle 2 kariery - uczelnianą i zawodową, w
        pewnym momencie musi wybrać...
        Więc wg mnie cały system jest do kitu. To trochę tak jak profesorzy pracujący
        na kilku uczelniach.
    • Gość: Zenek Krwiopijca WI aka wielka lipa IP: *.smars.pl 19.03.03, 23:58
      Taka prawda, marne warunki do nauki, brak miejsca, brak sprzetu
      || sprzet nie dziala || sprzet pamieta jeszcze rozbiory polski,
      malo kompetentnych wykladowcow [a jesli to nieprawda, to albo
      nie umieja, albo nie chca z jakichs powodow przekazac wiedzy,
      zamylajac przez caly czas i mowiac calkowicie nieprzydatne
      nikomu rzeczy (sporo jest takich)]. Bardzo rzadko ktokolwiek
      liczy sie ze studentem ("morda w kubel, ciesz sie ze
      studiujesz"). Szkoda, ze nie ma wiecej takich osob, jak
      przykladowo dr Borawski czy mgr Próchnicki, ktorzy rzeczywiscie
      chca czegos nauczyc i potrafia to robic(choc czesto nie moga),
      wtedy na pare rzeczy moznaby przymknac oko, ale jest jak jest, a
      wydzial sie stacza coraz bardziej. Szkoda, ze zarzad wydaje sie
      tego nie widziec, otwierajac sobie nowy kierunek i przyjmujac na
      niego coraz wiecej studentow, tymbardziej ze kosztem
      informatyki. Nie mam nic przeciwko zipom, ale dlaczego jest ich
      az tyle? Przeciez to przesada. Co wiecej, zawiesza sie
      uzupelniajace dla informatyki, jednak zip jest nietykalny. A to,
      ze obiecywano uzupelniajace dzienne dla infy nie jest istotne...
      widac jakich ludzi mamy w zarzadzie. Ten sam zarzad jest
      wystarczajaco naiwny, by sadzic, ze ktokolwiek bedzie
      kontynuowal nauke na uzupelniajacych zocznych i bedzie jeszcze
      placil za to wszystko o czym wspomnialem na poczatku. Oczywiste
      jest ze nikt tu nie zostanie, wybierajac uczelnie w Gdansku,
      Poznaniu, Wroclawiu, Warszawie, etc. No i nie bedzie kasiory z
      zaocznych na ktora tak sie liczy...
      Moznaby jeszcze bardzo dlugo wymieniac wady tegoz wydzialu, ale
      to nie jest tego warte... cisnienie sie podnosi, a o zdrowie
      trzeba dbac, z uczelni i tak sie psychicznie normalnym nie
      wyjdzie. Wyksztalconym zreszta tez nie, sama kadra to przyznaje.
      pozdrowka dla wszystkich z wielkiej lipy
      • Gość: Phenomen Re: WI aka wielka lipa IP: 213.155.188.* 20.03.03, 01:22
        Fakt co do dr. Borawskiego też się przekonałem ale do próchnickiego jednag
        poszedłem po cienkiej lini oporu i niestety nie miałem okazji
        jesli chodzi o zaplecze dla siecowców to faktycznie ciężko oj cięzko było się
        coś nauczyć ale jednak każdy z nas ma też swój komputer bo taka prawda a jak
        ktoś nie ma to mają koledzy był novel freware do treningow szlo postawic
        serverek wiadomo ze "unixow" tez free dostatek szlo postawic serverki nie jest
        az tak zle nie wszystkiego sie uczymy w szkole i nie do konca tak wazne jest
        zaplecze fizyczne
        dydaktyka i podejscie do ucznia jest wazna mialem o dr borawskiego 4 z czego
        nigdy nie bylem tak zadowolony ten facet poprostu udowodnil mi ze to jest
        ocena na jaka wlasnie zasluguje. Jak nam stawiał 4 to b ardzo zalowal ze nie
        moze wyzej bo widzial u nas zapal do nauki to jest jedna z nielicznych osob
        ktora naprawde mi zaimponowala !!! nawet snulismy marzenia o tym zeby w tym
        roku rozpoczac mgr uzupelniajace dzienne !! i potem moze doctoracik. To ze nie
        poszlo nam tak jak studentom ze studiow mgr na egzaminach nie jest powodem
        zeby tak nam ograniczac dostep do mozliwosci kontynuacji nauki wiem ze jezeli
        pojde na zaoczne to tylko po tytul nie po wiedze na dziennych jednak cos
        zostaje to widac po czasie. mialem zapal do nauki po powrocie z wakacji
        dowiedzialem sie ze ma nie byc uzupelniajacych od razu podjalem decyzje o
        przelorzeniu terminu obrony pracy dyplomowej. Po kilku miesiacach odwiedzilem
        nasz wydzial to juz niestety nie jest to spojrzcie z boku przyjrzyjcie sie
        ludziom mysle ze kiedys bylo w nas bardziej naukowcow widac naukowcow badz
        zapalonych informatykow przesiadujacych godzinami po nocach przed ekranem
        nieogolonych itp.. a tu nam pisza w komentarzach ze powinnismy sie pouczyc
        biologi itd itp zeby podobac sie dziewczynom. Jakas glupia zipka tak jakby nam
        na tym zalerzalo sorry za glupia ale my jestesmy informatykami z wyboru nie po
        to zeby imponowac jakims zipkom ludzie zalamka rozowe zipki powinny miec
        osobne wejscie do budynku
        niech maja z przodu zeby myslaly ze sa królowymi balu .. my informatycy mozemy
        spokojnie tylnym wejsciem byle by nas od was odizolowali bo nie chce mi sie
        patrzec na wasze zadbane tylki skoro pusto macie we lbach!!!!
        o linuxie proboja tu rozmawiac jezus jak o jakims wykladniku umiejetnosci
        informatyka az mnie skrecilo
        a ja lubie widnowsa i mysle ze jest zajebistym systemem ktorem zaden nie
        dorowno w tym co on oferuje. jak bede potrzebowal server to wezme free bsd
        albo debiana ale jak siedze w domu to chce miec ladnie kolorowo i sprawnie
        ogladajac filmy divx bo kazdy sytem zipko jest do czego innego alez sie
        wnerwilem no.
        :)
        pozdrawiam Informatykow z zamilowania i Ekonomow z zamilowania a nie takich
        ktorzy poszli bo w sumie na co mieli innego pojsc.
        I WI RULEZ TAK POZA TYM tylko checi trzeba tez studentom a idzie u nas sie tez
        pouczyc i faktem jest ze u ruskich jest gorzej sie cos nauczyc i nie ma co tu
        tego owijac w bawelne pomimo tego ze to madrzy ludzie i niezbedni naszemu
        wydzialowi to jednak maja problem z przekazaniem nam wiedzy.
        • gapa11 Re: WI aka wielka lipa 20.03.03, 08:29
          Ludzie ratunku, jaka matka Was wydała, jakie szkoły Wy kończyliscie.CZY WY
          KIEDYS NAPRAWDE BEDZIECIE WYDAWALI NA SWIAT SWOJE DZIECI. CHCECIE POWIEDZIEC,
          ZE POLSKA JUZ NIGDY NIE MA SZANS NA POKOLENIE INTELIGENTNYCH LUDZI,
          WY, WY CHCECIE ZABIERAC GLOS W JAKIEJKOLWIEK SPRAWIE.
          PRZECIEZ WASZ POZIOM INTELEKTUALNY TO DNO
          DO PEGERU !!!!!!!!!
          DO GNOJU !!!!!!!!
          TAM TWOJE MIEJSCE.
          POZIOM TEKSTOW, KTORE CZYTAM, SZCZEGOLNIE TEN ,NA KTORY ODPOWIADAM TO PRZECIEZ
          JAKIES WIELKIE NIEPOROZUMIENIE.
          TEN CZLOWIEJK NIE UMIE NAPISAC NAWET JEDNEGO ZDANIA POPRAWNIE, INNI RÓWNIEZ.
          NIE CHCE MIEC NIC Z TAKA POLINTELIGENCJA WSPOLNEGO I BOJE SIE ZYC W TAKIM
          SPOLECZENSTWIE.
          PRZEZCYTAJCIE WSZYSCY JESZCZE RAZ LIST W KTORYM WYJSNIA WAM KTOS SYTUACJE
          WYDZIALU.
          "biologi itd itp zeby podobac sie dziewczynom. Jakas glupia zipka tak jakby
          nam
          na tym zalerzalo sorry za glupia ale my jestesmy informatykami z
          wyboru nie po
          to zeby imponowac jakims zipkom ludzie zalamka rozowe zipki powinny
          miec
          osobne wejscie do budynku
          niech maja z przodu zeby myslaly ze sa królowymi balu .. my
          informatycy mozemy
          spokojnie tylnym wejsciem byle by nas od was odizolowali bo nie chce
          mi sie"

          TYLKO DEBIL I SKONCZONY IDIOTA MOZE COS TAKIEGO NAPISAC. JEST MI WSTYD, ZE MAM
          TAKICH KOLEGOW.
          PAMIETAJCIE JEDNO: INFORMATYKOM DEBILOM DZIEKUJEMY I JESZCZE JEDNO NIE MYSLCIE,
          ZE MNA STUDIACH MOZNA SIE WSZYSTKIEGO NAUCZYC. INFORMATYKA JEST ZBYT DYNAMICZNA
          DZIEDZINA, ABY MOZNA WSZYSTKO WYLOZYC WAM LOPATA DO GLOWY, WIEDZA TO NIE GNOJ ,
          W KTORYM OD DZIECINSTWA BABRALISCIE SIE.

          OBY BOG NIE POZWOLIL WAM SKONCZYC STUDIOW, BO NIE CHCE ABYSCIE ZALICZALI SIE DO
          INTELIGENCJI I DALEJ DEGRADOWALI NASZE SPOLECZENSTWO.
          • Gość: gosc10 Re: WI aka wielka lipa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.03, 11:38
            Przepraszam bardzo, ale już zaczynacie mówić nie na temat.
            Tutaj nie chodzi o to, że nie ma sprzętu, ale po prostu nasz
            wydział jest zbyt młody, a dziekan mial zbyt duże ambicje.
            Porownajcie wydział informatyki w Warszawie czy Wrocławiu ( od
            1970. działa ).Nie można otworzyć wydziału, i w ciągu 5 lat stać
            się renomowanym w calej Polsce.Więc troche cierpliwości nie
            zaszkodzi !!!

          • Gość: Phenomen Re: WI aka wielka lipa IP: 213.155.188.* 20.03.03, 12:01
            myślę gapa11 ze z Ciebie faktycznie jest wielka gapa11 do 11 potegi. Bo jeżeli
            ktoś po przeczytaniu takiego postu może zwrócić uwagę na tylko taki fragment
            to wybacz ale jesteś płytki/ płytka wyciąganie z tekstu fragmentów to domena
            jechowych widzę że Ci się udzieliło ludzie tacy jak Ty to właśnie ignoranci i
            malkontenci nie to było problemem postu a odbieganie od tematu aż tak wielkie
            jest tu nie na miejscu gdybyś przeczytał wszystkie moje odpowiedzi to byś może
            zrozumiał co mam na myśli skoro ktoś pisze o "Czasami aż przykro się Was
            słucha. Apropos tej
            wypowiedzi na temat biologii to myśle, że wielu z Was by się ona przydała, bo
            może byście sie dowiedzili coś, np. o cyklu rozrodczym i przynajmniej
            dziewczyny nie patrzyłyby na Was jak na zacofanych brudasów." to uważam że
            komuś się coś pokręciło w głowie a ignoranci tacy jak Ty nierozumiejący
            intencji innych zbierali mierne w podstawówkach za niezrozumienie tekstów
            literatury.
            • do_nieuka Re: WI aka wielka lipa 20.03.03, 12:32
              Niestety, jeszcze większa słoma z butów Ci wyszła, a pisać już nigdy nie
              nauczysz się. To bełkot. Wróć do podstawówki w swoje Koziej Wólce. Nie znasz
              nawet pojęcia "potęga", więc nie stosuj terminów, których nie rozumiesz.
              Możesz napisać nie wiem jak obraźliwe rzeczy ale od takiego osła one nikogo nie
              dotkną.
              Do kopania rowów a nie na Politechnikę. Nie licz na więcej.
              • Gość: Pszczółek Re: WI aka wielka lipa IP: 213.155.180.* 20.03.03, 14:04
                Nie mów tutaj, komu słoma z butów wystaje, bo to chyba Tobie.
                Jeśli chodzi o Phenomena to jemu napewno nie. Widzę, że uważasz
                się za światowca. Mogę Cię zapewnić, że to właśnie on poznał
                pare kultur i języków na świecie.
              • Gość: Phenomen Re: WI aka wielka lipa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.03, 17:16
                twoje wypowiedzi to typowy brak argumentacji nie wiesz jak odpisać na moje
                więc wyłapujesz słówka zmieniając ich ton wypowiedzi a prymitywizm i wulgaryzm
                z Twojej strony pokazuje tutaj twój ograniczony intelekt nawet nie smiej się
                uważać za studenta intelektualistę nie wierzę żebyś był studentem/studentką WI
                bo u nas na ZiP też trzeba coś sobą prezentować żeby porównać nasze pozimy
                intelektualne wystarczy porównać treść naszych wypowiedzi aby zauważyć jak
                niski Ty sobą prezentujesz ja nie mam zamiaru tutaj z Tobą polemizować na ten
                temat bo nie to jest ważne w tym artykule natomiast to jest istotą że nie mamy
                gdzie kształcić się dalej możesz sobie napisać że tacy jak ja do rowów ok ja
                akurat mam pracę i to nie przy rowach mam również za sobą jako takie
                osiągnięcia naukowe może nie w ortografii.Ciekawe czym Ty sięmożesz tu
                pochwalić? Ja studiuję informatykę a nie polonistykę i nie to jest dla mnie
                najistotniejsze skoro jesteś taki z ortografi i literatury obcykany to studiuj
                filologię może w tym będziesz dobry/dobra.
                • Gość: mysz komputerowa Re: WI aka wielka lipa - DO PHENOMENA IP: 213.155.184.* 20.03.03, 18:18
                  >...nasze pozimy intelektualne...
                  >... mam również za sobą jako takie osiągnięcia naukowe...

                  Phenomen teraz to już przegiąłeś kompletnie :)

                  Nie wciskaj tu kitu o poziomie intelektualnym :)
                  i jakie Ty masz osiągnięcia naukowe :) - 4 u pana Borawskiego,
                  i może 5 u pana Korostila :).
                  Nie rób boruty i w swoje brednie nie mieszaj porządnych
                  dydaktyków takich jak Borawski.

                  Pochwal się swoimi publikacjami naukowymi,
                  Referatów nie pzyjmujemy :)
                  • phenomen79 Re: WI aka wielka lipa - DO PHENOMENA 20.03.03, 19:31
                    przez jako takie osiągnięcia naukowe myszko można uważać stypendium naukowe
                    choć nie jest o no zbyt trudne do osiągnięcia jednak koleżko jest powszechnie
                    w każdym CV traktowane jako osiągnięcie naukowe więc mogę tak napisać a jeśli
                    chodzi o inne to chociażby organizacja i pomoc przy tłumaczeniu książki
                    Kuchariewa jakoś tam w publikacji jest wymienione moje nazwisko Razem z moim
                    ojcem siedziałem nad tłumaczeniem tej ksiązki 70 stron z niej należy do mnie
                    reszta do mojego ojca. Trudno możesz myśleć co chcesz ja uważam że coś w życiu
                    już osiągnąłem i nie zamierzam przestawać chcę podnosić poziom swojej wiedzy
                    na naszej Politechnice gdy tymczasem ktoś zamyka mi przed tym drogę więc mam
                    tu pełne prawo do tego aby walczyć o kontynuację mojego kierunku studiów,
                    jakoś moja ambicja nie pozwala na zatrzymaniu sie na inż.
      • Gość: Pszczółek Mam propozycje!! IP: 213.155.180.* 20.03.03, 13:49
        Niech rada wydziału wyremontuje jedyne miejsce gdzie można
        spokojnie odpocząć po męczących zajęciach, nacieszyć się wolną
        przestrzenią i w spokoju sobie porozmawiać bez kłótni -
        BASENIK!!!
        • Gość: IcQb Re: Mam propozycje!! IP: *.intranet.salsa.pl / 172.20.6.* 26.03.03, 18:47
          Tak! Remont Basenu to świetny pomysł! Wyobraźcie sobie -
          ławeczki, krzaczki ładne, trawniczek równiutko
          wystrzyżony jak na polu golfowym... Idylla!
          A tak poza tym to fajnie byłoby, gdyby te cholerne szare
          poradzieckie koszary zamienić na coś choć odrobinę
          przypomnającego campus wyższej uczelni...
          Pozdrawiam wszystkich studentów WI, bez względu na
          kierunki, na których się kształcą. Przestańcie się k#rw@
          w końcu tyrać - jest mi wstyd za Was wszystkich!
    • Gość: mysz komputerowa KTO JEST KIM W INFORMATYCZNYM SWIECIE IP: 213.155.184.* 20.03.03, 16:44
      Glówny informatyk:
      Jest trwale zrosniety ze swoim komputerem, pisze szybciej, niz
      komputer moze
      przetworzyc, mysli w asemblerze, wytrzymuje
      porazenia 380V i zna na pamiec wszystkie kody ASCII.

      Zaawansowany programista:
      Siedzi 20-godzin dziennie przed komputerem, wpisuje 10-slów na
      sekunde, zna
      Pascal, BASIC, Assembler, Fortran, Logo,
      APL, Algol, Prolog, wytrzymuje 220V i zna wszystkie ksiazki.


      Inzynier informatyk:
      Uzywa komputer 16-godzin na dobe, wpisuje 10-znaków na sekunde,
      zna
      doskonale Pascal, BASIC, C i Assembler, moze na
      krótko chwycic goraca lutownice i ma wszystkie ksiazki.

      Informatyk:
      Spedza caly czas pracy i wszystkie przerwy przed komputerem,
      wpisuje
      5-znaków na sekunde, zna doskonale Pascal i BASIC,
      drutuje bezpieczniki i wie, gdzie w bibliotece sa wlasciwe
      ksiazki.

      Programista:
      Spedza tylko czas pracy przed komputerem, pisze jak sekretarka,
      z pomoca
      podrecznika umie programowac w asemblerze,
      potrafi wymienic bezpieczniki i wie, gdzie moze kupic ksiazki.

      Student informatyki:
      Traktuje komputer jako hobby, wpisuje 10-slów na minute, potrafi
      z pomoca
      podrecznika napisac krótkie programy w Pascalu,
      umie wymienic baterie w kalkulatorze i wie, ze sa ksiazki.

      User:
      Siedzi przed komputerem od czasu do czasu, wpisuje jedno slowo
      na minute,
      potrafi przepisac krótkie programy w BASICu,
      poraza go bateryjka 9V i nie interesuja go zadne ksiazki, bo i
      tak ich nie
      rozumie.

      Hacker:
      Stanowi z komputerem jednosc, nie uzywa klawiatury, bo
      przekazuje swoje
      mysli bezposrednio do komputera, w razie potrzeby
      sam pisze szybko jezyk programowania, sam wytwarza potrzebne
      220V - napisal
      wszystkie lepsze ksiazki.

      Teraz panowie z informatyki i panie z zip zastanowcie sie
      dobrze, w ktorym punkcie jesteście?

      Weżmy się do roboty...

      PS.
      Phenomen przekieruj swoje wypowiedzi na słownik języka
      polskiego, albo napisz sobie parser na ten belkot :)
      nawet zwykły user ma w zestawie znaków ASCII - również
      przecinek. :)

      ---
      Pozdrawiam, mysz komputerowa :)
      • Gość: www sytuacja nauki polskiej IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 20.03.03, 16:57
        O sytuacji nauki polskiej poczytaj na stronach POLSKIEGO CYRKU NAUKOWEGO
        www.naukowcy.republika.pl/
    • Gość: Ludwik Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.net.external.hp.com 21.03.03, 08:41
      Tak, jak sobie przypomne ta Instytucje to zawsze widze obludna
      twarz pana Liersza, i jego stwierdzenie "przeciez jak nie bede
      chcial to i tak pan nie zaliczy" oraz "jak pan sie dostal do
      tego ....(tu moj pracodawca), poziom obnizyli ?". I tak sie
      zachowuje wykladowca na WI?. Pozalowania godne. Mam nadzieje ze
      z uczelni kiedys tez zostanie wylany.
    • Gość: Pszczółek Każdy może mieć swoje zdanie i pkt widzenia!! IP: 213.155.180.* 21.03.03, 14:59
      Każdy może mieć swoje zdanie i pkt widzenia, a ja napewno swojego tak szybko
      nie zmienie. Zastanawiam się jakim idiotą trzeba być, żeby nie wiedzieć, że w
      każdym nagłówku każdego maila jest ip i nazwa komputera skąd dany mail został
      wysłany.... no comments
    • Gość: informatyk po wi z praktyka Konkluzje na temat wczesniejszych wypowiedzi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.03, 22:14
      przeczytalem wszystkie wypowiedzi szanownych Panstwa :) I pierwsze co mi sie nasuwa na mysl to podobne tematy na infoludku.pl :)
      A teraz kilka uwag o wydziale informatyki, jego studentach, dydaktykach.

      Jak ktos zauwazyl wydzial jest mlody ale ...
      1. infrastruktura informatyczna przeznaczona do dydaktyki (teraz prosze otworzyc arkusz kalkulacyjny i zaczac liczyc:
      180 komputerow do "uznawanych za studentow za slabe" za 1500 zlotych kazdy + 4 serwery "takie z prawdziwego zdarzenia, ktore obsluguja wszystkich na wydziale" + urzadzenia sieciowe obslugujace 350 komputerow wi. + 3000 uzytkownikow sieci WIPS + cale oprogramowanie wykorzystywane do dydaktyki

      2. strona dydaktyczna:
      dydaktycy to tylko ludzie ... sa lepsi i gorsi, jedni z powolaniem inni bez powolania. To tak jak z osobami piszacymi na temat kryzysu na WI. Jako ze informatyka jest mlodym kierunkiem w Polsce to i profesorow polskiego pochodzenia jest malo, wiec trzeba sie posilkowac profesorami z zagranicy by istniec. Aby wychowac sobie kadre dydaktyczna potrzeba okolo 20 lat dzialalnosci ...

      3. studenci:
      sa jak dydaktycy. jedni lepsi inni slabsi. Nie da sie tak ulozyc toku studiow by dal kazdego byl on zgodny z zainteresowaniami (liczba studentow = liczba tokow studiow) :) Co do wychowania i sposobu bycia oraz higieny osobistej wystarczy zaobaczyc jak wygladaja toalety, korytarze, sale laboratoryjne, winda(po skonczonych zajeciach). Zaduch w salach sprowadza sie do faktu, ze nikomu sie nie chce otworzyc okna (w koncu ... lepszy cieply smrodek, a z zimna to cala armia napoleona ...) Wiele osob z braci studenckiej zadaje sobie pytanie po co mnei tego ucza? przeciez nigdzie mi sie nie przydadza bazy danych i alfa kanal nie wspominajac o diagramach przeplywu danych. Ja z wlasnego doswiadczenia wiem ze studia przygotowuja merytorycznie do pracy .. a praktycznie to trzeba popracowac w zawodzie by wiedziec co sie przyda, a co nie. Co do przedmiotow zwiazanych z sieciami komputerowymi to "Jaki wplyw maja koparki na serwis www?" polozy 2/3 roku informatyki i tyle samo zipow. Podobne pytania mozna zadac z innych dziedzin, ktore informatyka wspiera miedzy innymi ekonomia czy zarzadzanie "Co to jest PZ, WZ?" czy wracajac do biologii "Na czym jest wzorowana sztuczna inteligencja?"

      Pamietajcie informatyka jest nauka, ktora wspiera inne nauki.

      Ciekawe ile osob, ktore zainstalowalo i uzywa system operacyjny zadalo wie co i po co konfigurowalo podczas instalacji i konfiguracji tego systemu.

      Jezeli sie troszeczke wglebimy w dzialanie politechniki szczecinskiej w jej sposob rozliczen z wydzialami, w strukture senatu to zobaczymy jaki jest podzial pieniedzy. Wladze wydzialu o dodatkowy budynek prosza wladze politechniki od wielu lat ... ale to juz jest inna polityka.

      Co do pomyslu skladki po pare zlotych ... to proponuje podbac o mienie wspolne nie tylko wydzialowe ale takze np. o tramwaje, kalatki schodowe prowadzace do waszych mieszkan, akademiki ... to znajda sie pieniadze na rozudowe infrastruktury i nie bedzie trzeba zamykac kierunkow studiow wydzialow itp.

      Informacja dla oszukanych studentow studiow zawodowych dziennych . Rektor pare lat temu powiedzial ze chce miec wydzial pieniadze to niech zwiekszy liczbe studentow, a teraz ten sam rektor mowi po co nabraliscie tylu studentow ze nie mozecie ich utrzymac.

      To tyle z mojej skromnej strony na temat wydzialu i nie tylko.

      EOF

      ps. jak ktos bedzie chcial odpisac na ten post to prosze o przemyslenie wlasnej odpowiedzi.
      • longplay Re: Konkluzje na temat wczesniejszych wypowiedzi. 22.03.03, 15:21
        Gość portalu: informatyk po wi z praktyka napisał(a):

        > Rektor pare
        > lat temu powiedzial ze chce miec wydzial pieniadze to niech zwiekszy liczbe
        stu
        > dentow, a teraz ten sam rektor mowi po co nabraliscie tylu studentow ze nie
        moz
        > ecie ich utrzymac.
        >
        Być może zawiodło oprogramowanie, które liczyło ile jest potrzebnych środków
        finansowych na konkretną ilość studentów. :-)
        Pragnę się sprzeciwić twierdzeniu, że kadrę dydaktyczną należy tworzyć latami.
        Nie. Kadra dydaktyczna to taki sam towar na rynku pracy jak każdy inny. Należy
        mieć środki finansowe i kupić dobrą kadrę na rynku Polsim i nie tylko. Inaczej
        sen o krzemowej dolinie w Szczecinie nie spełni się.
    • Gość: gal anonim Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.03, 00:00
      powiem krotko i na temat.wydzial jest beznadziejny i gdybym
      wiedzial co mi zaoferuja to szukalbym innej uczelni ale 3 lata
      temu nie wiedzialem wiec zaciskam zeby i podazam za stadem. ci
      ktorzy mowia ze jest fajnie po prostu dowortosciowuja sie ze
      studiuja na elitarnym wydziale .szczecinska dolina
      krzemowa...kpiny. moze i jest kilku obstukanych gosci na uczelni
      ale jedna jaskolka wiosny nie czyni a poza tym ,nie wystarczy
      byc madrala jeszcze trzeba umiec wykladac. dla przyszlych
      studentow jesli chca sie czegos naprawde nauczyc niech szukaja
      uczelni w innej lokalizacji szkoda ich czasu i nerwow,no chyba
      ze chca miec papierek i uczyc sie bzdur i miec co semestr te
      same przedmioty pod innymi nazwami. co do rosjan z braku laku i
      kit dobry ,przynajmniej na wykladzie jest zabawnie bo na innych
      wykladach ciezko jest nie zasnac.
      pozdrawiam wszystkich kadre rowniez no i ubolewam nad strata
      prof. Krawca . prof. byl czlowiekiem na poziomie.
      • Gość: evcia DO PSZCZOLKA I PHENOMENA :))))))) i calej reszty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.03, 17:26
        witam Was,

        jestem studentka III roku ZIP i moj rok jako pierszy w
        szczecinie znalazl sie na tym wydziale, jest nas razem ok. 50
        osob na calym roku (duzo?) i niestety z przykroscia musze
        przyznac ze tak, rozczarowalam sie kierunkeim, gdyz obiecywano
        nam zlote gory a sa.... lepiej pomine ten fragment,

        Dodatkowym problemem jest to, ze jestesmy rocznikiem
        EKSPERYMENTALNYM, poniewaz pierwszym w szczecinie ... i jest
        bardzo zle, poniewaz "testuja" na nas coraz to nowsze
        i "wspanialsze" przedmioty (na szczescie nie mielismy biologii,
        jak nasi nastepcy, ani tego typu zajec z czego bardzo sie
        ciesze ).... ogolnie mowiac jest zle ...

        Fakt, kolejnych rocznikow jest za duzo.... co tez zaczelo
        mnie "lekko" irytowac kiedy nie mialam nawet gdzie "usiasc"
        pomiedzy zajeciami... ale zeby odrazu takie akcje??
        "rozowe landrynki", tak BTW to chcialam zauwazyc, ze na naszym
        kiedunku sa takze faceci? :)) "osobne wejscia, zeby czuly sie
        jak krolowe??"... przepraszam bardzo,

        mowicie ze was "generalizujemy"? a wy co robicie mowiac o
        nas : "glupie, rozowe landrynki" - czy ktos tu chodzi
        w "Zelazkach"??? , "i tak was zniszczymy.... dla
        zasady", "zjeby i pojeby" czy "zabic i pogrzebac" itp?!!!!!!!@$%
        ^&* - sorry... ?!!!!!

        ale moze ktos konkretny zalazl wam za skore i teraz sie mscicie
        czy jak? - bo inaczej nie potrafie tego nazwac...
        ( a moze po prostu nie chce..... :((

        Zrobilo mi sie niesamowicie przykro ..... wczesniej nie
        doswiadczylam ani nie odczulam na wlasnej skorze - tak
        ogrmonej "WROGOSCI" plynacej od informatykow ?!!! i nie
        wiedzialam w ogole, ze taka ma miejsce...... wiem ze mozecie
        byc - i pewnie jestcie wsciekli faktem braku mozliwosci
        robienia uzupelniajacych, ale zeby od razu wyzywac sie na
        ZIPach..... co my wam zrobilismy????

        I w ogole cala ta debata na temat "walki" informy z zipami jest
        chyba bez sesnu......
        sytuacja na uczelni jest wystarczajaco ciezka a konflikt -
        chociazby slowny (jak na razie jeszcze) - sprawy nie poprawia i
        w zupelnosci jest nam niepotrzebny - to jest zarowno Wasza
        uczelnia jak i nasza i powinnismy sie jakos wspolnie dogadywac
        a nie wzajemnie sie oczerniac .... a z reszta....

        zastanowcie sie co robimy i w jakim celu?!!!!
        do zobaczenia na wydziale pa
        • Gość: Pszczółek Re: DO PSZCZOLKA I PHENOMENA :))))))) i calej res IP: 213.155.180.* 26.03.03, 17:53
          Gość portalu: evcia napisał(a):

          > Fakt, kolejnych rocznikow jest za duzo....

          Tu bym się zgodził, wystarczyłoby aby następne lata były na tym
          poziomie liczebnym co wasz i myślę, że nie byłoby teraz takich
          problemów, choć w przypadku ciasnoty to by raczej nie pomogło. I
          tak dla samej informy jest za ciasno. Przez to uważam, że
          tworzenie ZIP było głupotą władz uczelni. Myśle, że to jakoś
          dało się przeboleć ale to, że ucina się miejsca informie nic nie
          mówiąc o zredukowmiu dla ZIP, np pół na poł w przypadku
          uzupełniających to już przesada, zważywszy na poziom nauczania u
          was (dobrze wiesz, że coś ja coś o tym wiem).

          "i tak was zniszczymy.... dla
          > zasady", "zjeby i pojeby" czy "zabic i pogrzebac" itp?!!!!!!!@

          Jeśli chodzi o to żaden z nas tego nie napisał, zwłaszcza ja, a
          pisze tutaj w swoim imieniu, więc nie czepiaj się.

          > ale moze ktos konkretny zalazl wam za skore i teraz sie
          mscicie
          > czy jak? - bo inaczej nie potrafie tego nazwac...
          > ( a moze po prostu nie chce..... :((

          Ja to zostawiam bez komentarza, bo jeśli chodzi o mnie to nie
          kierują mną żadne poddteksty z przeszłości, szybciej mogłoby to
          co wydzarzyło się w ostatnich dniach ale to zlewam, uważając, że
          zrobiła to osoba nie spełna rozumu, a z takimi to ja nie
          zamierzam się zadawać.
    • Gość: dis Re: Kryzys na Wydziale Informatyki Politechniki S IP: *.kam.pl 27.03.03, 14:36
      Kryzys kryzysem ale dziwi mnie bardziej podejście do kształcenia
      przyszłego inżyniera. Mimo tych kłopotów kadrowych chyba nie
      byłoby trudno uczyć tego co jest niezbędne na rynku pracy.
      Niestety z dziwną konsekwencją uczy się tego co kompletnie nie
      przystaje do rzeczywistośći. Odnoszę się do studiów zaocznych
      ale mogę się domyślać, ze jest podobnie na dziennych. Czy ktoś
      choć wspomniał np o AS400, Oracle, programowaniu pod windows,
      programowaniu dla www i wielu innych rzeczach. Nie. Był za to
      algorytm bransenhama, mnożenie dwu macierzy i game of life jak
      wszyscy wiedzą rzeczy niesamowicie pouczające. Krótko mówiąc nie
      ma co się martwić brakiem możliwości kontynuacji studiów w tej
      szacownej placówce bo to i tak strata pieniędzy. Lepszą
      inwestycją pewnie okażą się kursy i certyfikaty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka