Dodaj do ulubionych

Wodniacy pod lupą

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 14:39
W Głosie Szczecińskim niejaki pan Sławomir Włodarczyk napisał:
"Jachty, żaglówki i łodzie powyżej 5 metrów długości, które nie spełniają
podstawowych wymogów bezpieczeństwa, znikną z zachodniopomorskich akwenów.

Na oddźwięk po licznych tego lata wypadkach na obiektach pływających
nie trzeba było długo czekać. Mieszkańców naszego regionu, właścicieli ponad
10 tysięcy jachtów żaglowych i motorowych, czeka obowiązek ich rejestracji i
przegląd techniczny. Rejestracją zajmą się Polski Związek Żeglarski oraz
Polski Związek Motorowodny.

- Zrobimy wszystko, by nowe przepisy wprowadzić bezkolizyjnie i nie
utrudniać wodniakom życia - zapewnia Zbigniew Stosio, szef komisji
technicznej PZŻ. - Zastrzegam jednak, że statek, który uzyska pozytywny wynik
przeglądu, będzie mógł wypłynąć jedynie pod dowództwem osoby mającej patent
żeglarski.

Zgodnie z przepisami, każdy żeglarz czy turysta wodny będzie musiał
również wyposażyć swoją łajbę w odpowiedniej ilości środki ratownicze,
przeciwpożarowe oraz urządzenia zapobiegające zanieczyszczaniu środowiska.

W dowodzie rejestracyjnym określona zostanie liczba osób, która będzie
mogła pływać jachtem czy żaglówką. Przekroczenie normy choćby o jedną osobę,
pociągnie za sobą surowe kary. Właściciel zapłaci wysoką grzywnę, a w
przypadku rażącego przekroczenia zasad bezpieczeństwa, zostanie wydany zakaz
poruszania się jednostki po wodzie.

Po przeglądzie jacht zostanie dopuszczony do ruchu po określonych
rejonach żeglugi, w zależności od wysokości fali jaka może występować na
danym akwenie. Może się okazać, że niektóre jachty pływające dotąd swobodnie
po wszystkich akwenach, nie będą mogły poruszać się po wielkich jeziorach
regionu: Dąbie, Miedwie, Drawsko, Jamno, Lubie, Pile czy Wielimie."

***
Wszystko byłoby OK, gdyby nie to, że autor ograniczył sie do ogólników.
Pisząc o "licznych wypadkach" nie zilustrował tekstu chocby jednym przykładem
a najlepiej statystyką. No, ale wtedy sens owego gniota napisanego pod
potrzeby PZŻ budziłby u czytelnika watpiwości, ponieważ nie od dzis wiadomo,
że tkwiący w komunie po uszy Związek poszukuje na gwałt pieniędzy dla swoich
działaczy. Pod pretekstem troski o żeglarzy chce sobie nabić kabzę.
Przecież wystarczy wydac ogólne ZALECENIE o ilości posiadanych środków
ratunkowych, czy wymaganiach technicznych a nie wymagać papierków za które
płaci sie ciężkie pieniadze. Jacht, to nie samochód, który poruszajac sie z
predkością 8 - 10 km/godzinę na akwenie nieporównywalnie wiekszym od
autostrady miałby stanowić jakieś zagrożenie. Z resztą wiedzą o tym bardzo
dobrze władze Szwecji, Niemiec czy innych krajów zachodnioeuropejskich, gdzie
nie wymaga sie durnych przegladów i stosu papierków.


Obserwuj wątek
    • januszcz Re: Wodniacy pod lupą 21.10.06, 21:09
      Głos wołającego na puszczy. Układ trzyma się dobrze i nic nie wskazuje na jego
      rychłą porażkę bo za duże pieniądze są do wzięcia. Ciekawe, że PiSowi to nie
      przeszkadza - czy to kolejny dowód na lewicowość PiS? Szkoda, że w takich
      sprawach trzeba w ogóle uciekać się do polityki, ale PZŻ jest instytucją
      polityczną, którą kieruje tow. Wiesław Kaczmarek.

      J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka