Gość: stopklatkowicz IP: *.crowley.pl 07.11.06, 14:56 www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=34464 a jest w olsztynie WSTYD dla wydziału promocji!!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hihi Re: A MIAŁ być film w Szczecinie IP: *.crowley.pl 07.11.06, 14:58 szkoda gadać, po co w ogóle zabierać głos, przecież urzędnicy nie są po to by coś robić tylko po to żeby być Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kotrudy Re: A MIAŁ być film w Szczecinie IP: *.globalconnect.pl 07.11.06, 22:45 a czy którykolwiek twórca, zwłaszcza debiutant może się czuć w szczecinie dobrze? tu nie istnieje pojęcie wsparcia, reklamy, tu rzadko się docenia. tu się częściej miesza z błotem. ot tak dla zasady. a niedocenieni wybitni sportowcy... szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
gradus2004 Re: A MIAŁ być film w Szczecinie 07.11.06, 22:53 Gość portalu: kotrudy napisał(a): > a czy którykolwiek twórca, zwłaszcza debiutant może się czuć w szczecinie > dobrze? tu nie istnieje pojęcie wsparcia, reklamy, tu rzadko się docenia. tu > się częściej miesza z błotem. ot tak dla zasady. a niedocenieni wybitni > sportowcy... szkoda gadać. ciekawe... ostatnio byl artykul w GW opisujacy, ze sportowcy z Polski sie wrecz bija o to, zeby dostac stypendium w Szczecinie bo Szczecin ma najlepszy program stypendialny dla sportowcow... Odpowiedz Link Zgłoś
gradus2004 a tutaj link... 07.11.06, 22:55 miasta.gazeta.pl/szczecin/1,71860,3707658.html Szczecin ma najlepszy w kraju program stypendialny. Obecnie objętych nim jest 27 sportowców, a rocznie miasto przeznacza na program milion złotych. Zawodnik może miesięcznie zarobić ok. 2,5 tysiąca złotych. Stypendium skusiło przed rokiem gdyńskiego żeglarza Maciej Grabowski, by został zawodnikiem Sejk Pogoń. Czy Grabowski, a teraz Ratajczyk uruchomią napływ znanych sportowców do Szczecina? Dowiedzieliśmy się, że zainteresowana transferem była także Kamila Skolimowska, mistrzyni olimpijska w rzucie młotem z Sydney. - Mam sygnały o różnych sportowcach, którzy chcieliby reprezentować Szczecin tylko po to, by pobierać stypendia - mówi Marcin Pracz, szef wydziały sportu w UM. - Transfery w świecie sportu to rzecz codzienna, ale zaczyna to być dla nas kłopot. Radni nowej kadencji muszą poprawić uchwałę tak, by wprowadzić do niej pewne ograniczenia, aby miliona złotych nie dzielić na dziesiątki osób. Nie chcemy, by tracili na tym szczecińscy sportowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pr Re: a tutaj link... IP: *.um.szczecin.pl 08.11.06, 07:55 propaganda sukcesu, juz nie pamiętacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciaboł Re: a tutaj link... IP: *.crowley.pl 08.11.06, 10:49 szkoda gadać, wszyscy utalentowani artyści uciekają ze szczecina, bo miasto nie wspiera ich po prostu. Zgadnijcie ile kasy idzie na stoważyszenia aby je utrzymać (administracja) a ile idzie na dizałania artystyczne i wspieranie artystów. To co się dzieje to masakra. Ale oczywiście jaśnie nam panujący prezydent magazynier kończy swoją kadencję i nadchodzą czasy jaśnie oświeconych magistrów. Ciekawe czy to coś zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
radvenom Re: a tutaj link... 08.11.06, 13:37 Maciaboł: Kiedyś myślałem podobnie jak Ty… 8) I wydaje mi się, że prawda jest tylko jedna – albo stać Cię na coś, co robi się w myśl czystej idei albo jesteś tak dobry, że to, co robisz – zarabia na siebie samo. Nie można mieć jednak pretensji o to, że miasto nie wydaje kasy na ‘artystów’, bo to, co każdy z nich robi - znajduje lub nie znajduje uznanie odbiorców. I jest to po prostu zagadnienie czysto rynkowe… Na to, aby uprawiać hobby/sztukę trzeba mieć talent, siłę przebicia, pieniądze i jeszcze odrobinę szczęścia. I jeżeli znajdzie się grono chętnych/sponsorów, które jest gotowe zapłacić za to, co robisz - to w tym momencie mechanizm działa a ‘artysta’ rozwija się i dalej tworzy. Według mnie rządzą się w tym wszystkim takie same zasady, jak w przypadku działalności gospodarczej. Trudno wymagać, aby miasto dokładało kasę do czegoś, co dla niektórych pozostaje czystą abstrakcją lub jest nieczytelne po prostu. Można wspierać wiele rzeczy, ale nie na takiej zasadzie, że ma się roszczące podejście do tematu, bo jeżeli komuś nie wychodzi to na pewno nie dlatego, że miasto go nie dotowało. A jeżeli chce się pozostać ‘niezależnym twórcą’ to trzeba mieć kopę kasy na koncie i inwestować w swoją wizję. Może kiedyś znajdzie ona uznanie…?? Przyjemności muszą zarabiać na siebie same… Miasto ma ważniejsze wydatki i trudno mieć pretensje o to... RadVenom Galeria „Niezwykły Szczecin”, www.niezwykly.szczecin.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maniak filmowy Re: a tutaj link... IP: *.crowley.pl 08.11.06, 18:00 zgadzam się z przedmówcą... ale nie do końca. Osobiście nie byłem w NY, a wiem że jest tam statuła wolności. Dlaczego? bo oglądam filmy. Porónywanie szczecina do NY nie ma sensu, ale to dzięki filmom warszawiacy wiedzą że szczecin to miasto młodych wilków, prostytutek, dilerów, przemytników (Młode Wilki, Moja Angelika, Telefon 110, Brudna śmierć - to filmy, których akcja działa się w szczecinie - nawet częściowo) Przykładów można mnożyć w nieskończoność. ERGO - film jest najlepszą promocją bo trafia do milionów nie jednorazowo jak np. katalogi, ale film żyje najpierw w kinie, potem na DVD, potem w tv, potem jako inserty w gazetach... Tylko zazwyczaj jest tak, że jeżeli chcce się osiągnąć jakiś cel promocyjny trzeba wydać na to kase, bo jak nie, to nie ma się wpływu na wizerunek kreowany w filmie. przykłady - patrz wyżej. Jakoś do tej pory władze szczecina nie zrobiły malutkiego kroczku w kierunku poprawy wizerunku miasta. AMEN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: philip_marlowe Radku - jak zawsze masz rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 23:19 Święte słowa Radku "Na to, aby uprawiać hobby/sztukę trzeba mieć talent, siłę przebicia, pieniądze i jeszcze odrobinę szczęścia. I jeżeli znajdzie się grono chętnych/sponsorów, które jest gotowe zapłacić za to, co robisz - to w tym momencie mechanizm działa a ‘artysta’ rozwija się i dalej tworzy. Według mnie rządzą się w tym wszystkim takie same zasady, jak w przypadku działalności gospodarczej. Trudno wymagać, aby miasto dokładało kasę do czegoś, co dla niektórych pozostaje czystą abstrakcją lub jest nieczytelne po prostu. Można wspierać wiele rzeczy, ale nie na takiej zasadzie, że ma się roszczące podejście do tematu, bo jeżeli komuś nie wychodzi to na pewno nie dlatego, że miasto go nie dotowało" Czasem trzeba paru lat, by to zrozumieć ;-) Można odwalac wazeline, umiejętnie wychodzic dróżki w magistracie lub przykolegować się do grantów, na dodatek na boku trzaskac kasę z usług - korzystając z darmowego/taniego/ lokalu prądu itede. Nie bedę podawał nazw i nazwisk - wszyscy wiemy o co/kogo chodzi. To że złosć bierze, że miernoty potrafią wyciągnąć kase na takie dotacje to sprawa inna, twórcy walczą ze swoją sztuką, anie z biurokracją. Nie ma u nas instytucji agentów, chyba że żona/Muza umiejętnie wspiera. Odpowiedz Link Zgłoś
radvenom Wszystko ma swoją kolejność… 09.11.06, 12:11 maniak filmowy: Cały ten wątek był całkiem niedawno na forum. ( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=50655499&a=50655499 ) I wtedy również padło podobne stwierdzenie, że dzięki filmom można poznać świat i inne miasta. Zgadza się, ale ja twierdzę, że do takich celów zdecydowanie lepiej nadają się wymienione przeze mnie wcześniej programy krajoznawczo-naukowo-przyrodniczo-kulturowe itd… philip_marlowe: Sama prawda zapewne, choć przyznam, że mnie to nie dotyczy, bo ani do miana ‘artysty’ nie aspiruję a i w kolejkach po dotacje nie stałem nigdy. Dlatego piszę szczerze – wolałbym, aby miasto czy dział promocji miasta wydawał środki na promowanie miasta w przemyślany sposób, a nie sponsorował poszczególne osoby. Po co nam sztab artystów, kiedy o samym mieście nic nie słychać i nie widać go w świecie. Jeżeli będzie nam dane doczekać lepszych czasów w Szczecinie to miejsce/rynek i dla wszelkiej maści artystów/twórców/festiwali się znajdzie. Tymczasem główny wątek posta można by podsumować w prosty sposób: „Wpada ekipa, kręci film i ma swoje kokosy z tego.” (Lub i nie, – jeżeli film okażę się klapą.) Wydział promocji miasta winien dbać o wizerunek Szczecina a nie latać wokół ekip filmowych, które nie przyjeżdżają do nas z miłości czy z zamiłowania, ale tylko dla własnego i prywatnego interesu… Więc jaka to strata dla nas? Żadna według mojej opinii… Peace, RadVenom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOŁ MAN Re: Radku - jak zawsze masz rację IP: *.crowley.pl 09.11.06, 12:14 Filipie marlow czy jak ci tam... nie rozumiem twojej wypowiedzi. Najwyrażniej nie masz pojęcia o co kruszone są kopie. Tu nie chodzi o to, że jakiś mierny artysta nie ma przebicia i pluje na miasto że nie daje mu kasy, bo dobry artysta od razu znajdzie odbiorców na swoje dzieła i zarobi na dobrego mercedesa i wakacje w Malibu. Tu chodzi bardziej o to, że miasto nie ma pojęcia jak kreować swój wizerunek w mediach, a przede wszystkim w kinie. Czy byłeś w Los Angeles? Bo ja nie, a wiem że są tam fajne plaże i sexowne ratowniczki. Nawet jeżeli tak nie jest to ja chce tam pojechać. A czy ktoś przyjedzie do szczecina, pod wpływem takich filmów jak Młode Wilki? Z których wynika że z placu grunwaldzkiego do Ambera to można podjechać tramwajem?? To właśnie jest problem!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
radvenom JOŁ MAN: 09.11.06, 12:18 JOŁ MAN: Ale to nie philip_marlowe napisał i wychwalał filmy a pisał o tym ‘maniak filmowy’… Poglądy philipa_marlowe są całkiem słuszne wydaje mi się… Odpowiedz Link Zgłoś
radvenom JOŁ MAN: 09.11.06, 12:23 Ha,ha,ha,ha.. Joł-Man ;) Rozbawiłeś mnie tym zdaniem: “...bo dobry artysta od razu znajdzie odbiorców na swoje dzieła i zarobi na dobrego mercedesa i wakacje w Malibu...” Hech – znajdź mi w Szczecinie ‘artystów’, którzy jeżdzą mercami i robią sobie wakacje na Malibu ;) He,He,He,He.. ;) Może jest w tym szczypta prawy, ale nie wydaje mi się, aby taki scenariusz był realny w naszym mieście. Wiesz… Tam, gdzie dobrobyt jest powszechny – Twoja wizja byłaby może i możliwa, ale… Mieszkamy w Szczecinie a tutaj jest naprawdę 1001 innych spraw, które zaprzątają głowę szarego człowieka… Ale wizje masz kolorowe – nie powiem. 8) Od razu humor mi się poprawił.. ;) Pozdro, RadVenom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JOŁ MAN Re: JOŁ MAN: IP: *.crowley.pl 09.11.06, 12:26 I o to chodzi, kolorowe okulary na nos i UM w 4 litery. RÓBMY SWOJE śpiewał Młynarski. Odpowiedz Link Zgłoś
radvenom Zgoda ;) 09.11.06, 12:39 No… ;) Pierwsza część zdania podoba mi się… ;) Druga niekoniecznie, bo wszelkiej maści towarzystwa można wspomagać przecież. I tutaj wydział kultury czy promocji miasta może iść na współpracę. Korzyść obustronna, ale i tylko wtedy, kiedy miasto też coś będzie miało z przeznaczonych na dany cel pieniędzy. Dotować nie znaczy wyrzucać środki w błoto. Dlatego krzyż na drogę ekipie filmowej, która miała gościć u nas w imię tylko i wyłącznie swojego interesu… Howk, RadVenom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REGINKA Re: Zgoda ;) IP: *.crowley.pl 10.11.06, 11:44 chyba nie kumasz tematu, ekipa filmowa proponowała Szczecinowi promocję!!! nie tylko układ: dajcie kase a my sobie zrobimy film, proponowano PROMOCJĘ, czyli miasto mogło na tym skorzystać. Widziałam się z reżyserem i musiałam z niego wydusić co się działo, bo chłopak ma już te układy w głębokim poważaniu. Tak w skrócie: odbyły się rozmowy rezysera z dyrektorami wydziałów promocji i kultury, były spotkania z komisjami i z zastępcami prezydenta. Wynik był taki że każde spotkanie miało swój ślad w pismach, na które Studio Filmowe PLEOGRAF(producent) nie otrzymało żadnej odpowiedzi. ŻADNEJ!!! a poszło w sumie 15 pism (potwierdzonych pieczątką UM) Boli tylko to, że kiedy przyjeżdza ekipa filmowa np z TELEFONU 110, to nie rozmawiają z władzami tylko robią film stawiając Szczecin w roli miasta przemytników czy też dziwek i narkomanów. Natomiast kiedy filmowcy chcą zrobić film, w którym nasze miasto może być pokazane w dobrym kontekście, ale chcą za to kasę (nawet może to być mała kasa) to miasto nie wykazuje żadnego zainteresowania możliwościami jakie daje POZYTYWNE PRZEDSTAWIENIE MIASTA W FILMIE!!!!. Wniosek: następnym razem jak będą robić film w Szczecinie, to znowu zrobią jakieś np: Młode Wilki, ze Szczeciniem jako centrum narkotyków, przemytu i prostytucji. Mi się to nie podoba. Przykład Ławeczki pokazuje, że kiedy filmowcy zrobili już film to władze w osobie Pani ANNY NOWAK, miały pretensje że nie pokazano piękna szczecina. Ale kiedy w 2003 roku była analogiczna sytuacja, miasto stwierdziło (vice prezydent Malanowska), że miasta nie interesuje promocja przez film. Jak widać to nie tylko problem Jurczyka i jego ekipy, ale wcześniejszych SLD-owskich władz również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REGINKA Re: Zgoda ;) IP: *.crowley.pl 10.11.06, 11:48 a dodam tylko że Szczecinński aktor Henryk Gęsikowski zagrał w filmie "TAXI A" o czym już media Sczczecińskie nie doniosły. www.filmpolski.pl/fp/index.php/11876 Odpowiedz Link Zgłoś
xxtoja Re: Zgoda ;) 10.11.06, 19:06 nie przesadzaj reginka, akurat z filmem jest tak, że należy szukać sposorów, można i być w finale, ale jedno małe pytanko, a kiedy ławeczka się spłaciła, kiedy ludzie dostali kasę? tak więc sa dwie strony medalu. Jak były warunki w Olsztynie to dobrze, niech jedzie tam gdzie będzie miał możliwości rozwoju, a nie jęczał, jak to w szczecinie jest źle. Niech wejdzie film na ekrany, zobaczymy jaki zysk przyniesie, a jak przyniesie wtedy będzie można mówić o sukcesie, a nie teraz, bo teraz to tylko wychodza jego kompleksy, bo dano mu film wyreżyserować, a wczęśniej to mu nawet scenariusz zmienili. Nikt z branży filmowej nigdy się nie zastanawia, jedzie tam gdzie mu dają się wybić i przede wszystkim pieniądze. Niech jedzie i rozwija się i dalej się uczy. A mi nie przeszkadza, że w filmach pokazuja czarną strone miasta, wszędzie to jest, a co p. Nowak gada, ona to lubi, bo taki ma zawód. Odpowiedz Link Zgłoś
radvenom Re: Zgoda ;) 11.11.06, 12:56 A ja myślę, że kiedy (i jeżeli) film odniesie sukces – na pewno nie raz i nie jedna gazeta napisze na ten temat jeszcze. Sama obecność na planie niczego nie gwarantuje jeszcze. Ot - zwykła logika... ;) A Ty Reginko starasz się na siłę zrobić wydarzenie z czegoś, co nawet nie ujrzało światła dziennego jeszcze, bo ledwo co zakończono zdjęcia do filmu… RV Gość portalu: REGINKA napisał(a): > a dodam tylko że Szczecinński aktor Henryk Gęsikowski zagrał w filmie "TAXI A" > o czym już media Sczczecińskie nie doniosły. > www.filmpolski.pl/fp/index.php/11876 Odpowiedz Link Zgłoś
radvenom Terefere 11.11.06, 12:25 Reginka: Ale co to za mydlenie oczu? O jakiej promocji dla miasta wspominasz? Czy według Ciebie sam fakt, że kręci się tutaj scenki do filmu, na których miasta nie będzie widać praktycznie - to już promocja dla miasta? Wiesz… Takie „promocje” i „obiecanki”, to sobie szczerze w rękaw wsadzić można. Jak znam życie i większość ‘promocji’ tego typu – sprawa zakończyłaby się na tym, że nasze miasto widoczne by było jako rozmazane tło w kadrach filmu. Byłoby, co najwyżej mało rozpoznawalnym tłem lub malutkim wycinkiem rzeczywistości, który nikomu nie powiedziałby, że to Szczecin. ... W naszym wspaniałym kraju takie ‘promocje’ wyglądają następująco: - przychodzi ‘Mr. Ktoś’ z pomysłem i obiecuje, że jak otrzyma środki to zrobi promocje dla miasta. Jeszcze nie ma nic w dłoni, a już wyciąga rękę po kasę. Kręcenie filmu to taka sama (prywatna) branża, jak każda inna, więc nie widzę powodu, dla którego Wydział Promocji w Szczecinie miałby sponsorować prywatne przedsięwzięcia, które w 99% mają zamysł czysto zarobkowy. Jeżeli na takie promocje ma łożyć miasto Szczecin to lepiej niech nie łoży wcale, bo to nie promocja a czysty sponsoring i nic ponad to… I to może się nie podobać zdecydowanie większej grupie osób. Bez urazy, ale co tu kumać Reginko?? RadVenom, Galeria ‘Niezwykły Szczecin’, www.niezwykly.szczecin.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monty Re: Terefere IP: *.chello.pl 11.11.06, 13:40 Jak słysze wydział promocji , albo kultury w miejskim lub marszałkowskim to mnie skręca. Tabuny dewotek pod opieką jakiegos brodatego bałwana. Czy komórki macie zakładowe, czy wyjeżdżacie na sesje, szkolenia itp. czy już załatwiliście sobie mieszkania poza kolejnością. Może ktos przedstawi nam ilu urzędników pracuje w tych wydziałach , ile to nas kosztuje, jak sami urzednicy są w stanie ocenic swoja prace i przydatnośc dla miasta. Miałem wrażenie co 4 lata, że cos się diametralnie zmieni i będzie inaczej jak w poprzednich latach, ale zawsze jest gorzej , tylko więcej paszczy przybywa do rozdziału między siebie grantów. Odpowiedz Link Zgłoś
radvenom Re: Terefere 11.11.06, 14:05 monty: Aleś Ty 'cięty' na te wydziały ;) Ale mam rozwiązanie dla spokoju Twojej duszy... ;) Podmień im granty na granaty a będziesz miał sen spokojny i nerwów prawie wcale ... ;) Peace, RadVenom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monty Re: Terefere IP: *.chello.pl 11.11.06, 14:29 Ten grant to forma nagrody dla urzędnika, jestem za likwidacja wydziału kultury i promocji , te sprawy może załatwiac jeden kierownik i jego zastępca. do tego może być ktos od księgowości, zlikwidować Agencję Artystyczna , budynek sprzedać bo się zawali. Zagospodarowane pieniądze oraz te z Unii dawać twórcą w formie właśnie grantów. Wystarczy jedna osoba , która będzie prawnie odpowiadac za podział kasy. I Wijasa z daleka od dzielenia nie swoich pieniędzy. Koniec z tą komunistyczną kultura i z marnotrawieniem naszych pieniędzy Który kandydat na prezia to zrobi - żaden Odpowiedz Link Zgłoś