boszorkany
17.11.06, 14:16
Staramy się jeździć co tydzień tam. Ale coraz bardziej się nam odechciewa.
Coraz więcej lasek przychodzących tylko po to, żeby się zaprezentować i coraz
więcej mięśniaków z tatułażami, którzy zamiast pływać odwalają popisy przed
laskami.
Żenada.
Pływać się już nie daje bo buractwo szaleje po torach we wszystkich możliwych
kierunkach, rozbryzgując wodę jakby na wstępie założyli sobie, że całą wodę
wychlapią.
A ratownicy - młode głupki, mają wszystko gdzieś. Niedość, że tempo się
patrzą w jeden punkt, żeby nic nie widzieć, to część z tych mięśniaków to ich
kolesie.
Nawet lepiej do nich nie podchodzić i nic nie mówić - bo i tak nic nie
rozumieją. Sprawdziliśmy.
Żenada i wiocha.
Czy ktoś mi może polecić basen, gdzie spokojnie można pływać, brud mnie nie
przerazi a tłum nie stratuje?