Dodaj do ulubionych

Kto wróg, kto przyjaciel w Iraku? Wybic wszystkich

26.12.06, 04:03
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3813212.html
Jezeli policja wyszkolona przez wojska koalicji czy USA
staje sie wrogiem koalicji....

To mozna to uznac, ze w Iraku nastepuje polepszenie
i wygrana dobra nad złem?

Czy ktos w Iraku wygrywa... i z kim?
Obserwuj wątek
    • Gość: zmęczony durnota IP: 195.28.182.* 26.12.06, 16:18
      Jakby tak rozumowali faszyści pewnie już nie chodziłbyś po tej ziemi... a tak wybili tylko kilka milionów ludzi.
      • Gość: andreas Re: durnota IP: 217.116.110.* 26.12.06, 16:38
        znaczy Zmeczony kto tu jest faszysta...
        Ci co weszli, anektowali i przerabiaja kraj ma swój sposób,
        ale im sie nie udaje, bo nie rumieja...
        i ginie wioecej ludzi niz przed ich akcja pomocy
        (zarówno w Iraku, jak i na swiecie)...

        Czy Ci, którzy bronia swojego kraju...


        jak by Rosjanie wkroczyli do Polski tez pewnie uznałbys,
        ze tak byc powinno i tak byłoby najlepiej,
        bo był chaos....

        czy ja Ciebie dobrze rozumiem...

        Bo wiesz, to faszysci wkroczyli do Polsi,
        to nie wiem czy Ty ich racje probujesz propagowac?
        • Gość: andreas Re: durnota IP: 217.116.110.* 26.12.06, 16:39
          ach przepraszam, teraz zrozumiałem Ciebie Zmeczony...
          znaczy wszyscy nie chrześcijanie, to faszysci - tak?

          Ale faszysci, to chyba byli chrzescijanie...
    • Gość: abcd Re: Kto wróg, kto przyjaciel w Iraku? Wybic wszys IP: *.chello.pl 26.12.06, 23:27
      To nie takie proste.
      W Iraku giną w 99% Irakijczycy z rąk Irakijczyków. Muzułmanie zabijani przez
      innych muzułmanów. Ameryka (i my z nią) chciała dobrze - zaprowadzić tam system
      liberalnej demokracji, który się sprawdził w: USA, Kanadzie, Europie,
      Australii, Nowej Zelandii, Japonii, Korei Południowej, itd.. Nie przewidziano,
      że tamte kraje są mentalnie ok. 500 lat za resztą cywilizacji. Dlatego wyszło
      nie za bardzo...
      • Gość: andreas wyszło... jak zawsze IP: *.orange.pl 26.12.06, 23:35
        masz racje dokładnie - NIE PRZEWIDZIANO!

        Oni sa inni!

        Zacofani, jacys, inni....

        masz racje...

        jakos nie pasuja im nasze kamasze,
        jakos ich uwieraja....

        Zabijaja siebie nawzajem, a nie nas...
        to co my tam robimy?

        Chciano dobrze...
        wiesz dobrymi checiami, to piekło wybrukowane....

        Jak kierowca szybko jedzie, tez chciał dobrze...
        ale jechał za szybko!

        ja nie jestem medrcem tego swiata, ale wiem,
        ze chciano... ale wyszło JAK ZAWSZE!
        • Gość: abcd Re: wyszło... jak zawsze IP: *.chello.pl 27.12.06, 11:59
          Nieprawda, że "wyszło tak jak zawsze", bo udało się w 100% w Japonii i
          Niemczech!
          Ameryka spodziewała się podobnego sukcesu w Iraku.
      • hanka41 Re: Kto wróg, kto przyjaciel w Iraku? Wybic wszys 26.12.06, 23:45
        Zawsze wychodzi ( nie za bardzo ) jak sie wywoluje wojne bez istotnego powodu.
        Taka wojna nigdy nie moze sie zakonczyc zwyciestwem najezdzcow. Im szybciej pan
        Bush i jego poplecznicy to zrozumieja tym mniej bedzie ofiar. Jesli Polska sie
        nie wycofa z tego przedsiewziecia tak szybko jak to tylko mozliwe - Zasiadzie
        wraz z Bushem na lawie oskarzonych w procesie o ludobojstwo. Najwyzszy czas
        spojrzec prawdzie prosto w oczy. Ta wojna to straszna pomylka, to prywatna
        wojna rodziny Bushow do ktorej nierozwaznie przystapil nasz kraj.Amerykanie juz
        to zrozumieli, Anglicy tez, najwyzszy czas aby Polacy poszli po rozum do glowy.
        Smutne to ale niestety prawdziwe.
        • Gość: andreas to nie tak IP: *.orange.pl 26.12.06, 23:58
          "jak sie wywoluje wojne bez istotnego powodu."

          To nie tak, ze bez powodu, powod wazny...

          teraz zauwaz coraz wiecej tekstów o Iranie...
          o niedawno złapano 4 terrorystów
          w tym 2 z paszportami dyplomatycznymi Iranu,
          nic sie nie dzieje bez powodu!

          Tylko czesto bez planu!

          Ropa, bomba atomoiwa, dominacja...

          teraz podobno Japonia chce skonstruowac bombe jadrowa,
          ale na pewno nikt tam nie wkroczy...
          ale Iran to zagrozenie, ja tez tak uwazam!

          czy słusznie, czy tylko jestem zmanipulowany?
          • hanka41 Re: to nie tak 27.12.06, 00:40

            To nie zupelnie jest tak jak piszesz. Powod ktory byl oficjalnie podany ... nie
            istnial, mowiono o broni masowej zaglady oraz planach zakupu itd, znamy, znamy.
            Wszystko to okazalo sie konfabulacja. Wyzwolil Iran spod rezimu Husaina ? No
            chyba raczysz sobie zartowac, a kto w Iranie posadzil Husaina ? Kto go uzbroil?
            Mozesz pogrzebac w pamieci ?

            Sprawa Iranu to zupelnie z innej bajki. I to j e s t prawdziwe zagrozenie i
            niebezpieczenstwo podobnie jak Korea Pln.

            O ile Irak byl pod kontrola ekspertow ONZ ( ktorych odwolano na wyrazne
            zyczenie Busha ) o tyle Iran i Korea kpia sobie w zywe oczy z pogrozek ONZ i
            innych " mocarstw " bo dobrze wiedza , ze USA sie wykrwawilo w Iraku i
            Afganistanie
            ( swoja droga trzeba miec zupelnie niepokolei w glowie zeby przed zakonczeniem
            jednej, wywolywac nastepna wojne)i ze nic im militarnego nie grozi bo nikt juz
            frajerow na nastepna awanture nie znajdzie. I wlasnie, dopiero teraz zaczynaja
            sie schody...
            Ale co ja , przedstawicielka slabej plci wiem o wojnach. Troche niepotrzebnie
            sie wplatalam w te dyskusje, znikam, juz mnie nie ma.
            Czasem ( choc rzadko ) mnie ponosi.
            • andreas.007 Re: to nie tak 27.12.06, 00:44
              alez masz racje.....

              ja nic nie dodam, bo zes wszystko napisała Haniu,
              chyba moge tak napisać, Haniu....
            • beatrix13 wszystko zależy od geopolitycznych uwarunkowań 27.12.06, 00:44
              do Rosji,mimo ,ze ta ma broń atomowa i dyktatora u wałdzy ,USA ani wlk.
              Brytania nie wejdą,my tym bardziej,bo grozi to kataklizmem nulkearnym,
              Korea Płn. ma broń atomową i co na to sąsiedzi?
              ano Korea PŁd. nic,a Japonia konstruuje broń atomową,mimo ,ze dotychczas nawet
              ministerstwa obrony w tym kraju nie było
            • hanka41 Re: to nie tak 27.12.06, 00:44
              sorki, przejezyczylam Irak na Iran, ale wiesz o co mi chodzilo, prawda ?
        • Gość: abcd Nie sądzę (również do andreasa) IP: *.chello.pl 27.12.06, 00:06
          hanka41 napisała:

          > Im szybciej pan
          >
          > Bush i jego poplecznicy to zrozumieja tym mniej bedzie ofiar. Jesli Polska
          sie
          > nie wycofa z tego przedsiewziecia tak szybko jak to tylko mozliwe - Zasiadzie
          > wraz z Bushem na lawie oskarzonych w procesie o ludobojstwo.

          Polska razem z USA i innymi sojusznikami w tej wojnie obaliła reżim Husajna,
          czyli przyniosła wolność Irakijczykom. To nie jest nasza wina, że oni nie
          umieją z tej wolności korzystać i wolą się wyrzynać między sobą.
          Można się wycofać, tak jak to zrobiły inne, sprytniejsze kraje - np. Holandia,
          Włochy - ale to tylko spotęgowałoby rzeź. Trzeba tam być i działać na rzecz
          pozytywnego rozwiązania, tzn. żeby rząd irakijski zapanował nad sytuacją, a
          kraje sąsiednie (Syria, Iran) przestały wspomagać rebeliantów.

          Natomiast całkowicie się zgadzam z tym, że wdepnęliśmy w g....
          Trzeba było, jak radził Chirac, wykorzystać okazję i siedzieć cicho. Niestety
          mleko się rozlało...
          • andreas.007 Re: Nie sądzę (również do andreasa) 27.12.06, 00:17
            kiedys za studenta czy licealiste chyba
            poszedłem pracowac do mleczarni...
            była zmiana, a to robota przy tasmie była...
            odbieranie skrzynek z mlekiem!

            Zawodowcy szybko przejeli, a najemni w szatni zwlekali,
            a tasma szła... zostałem sam... odbierałem skrzynki!
            Robiłem szybko za kilku!
            Tasmy nie zatrzymywali, bo widzieli ze sobie radze!

            Wreszcie nie nadążałem... zlapałem sie z dwóch stron tasmy
            i zablokowałem piersia watłą cała tasme produkcji mleka...
            trzymałem, zeby zadna skrzynka nie spadła
            i wspomniane mleko sie nie rozlało!

            Trzymałem... po długiej chwili dzwonek i tasma stanęła...
            mogłem zejsc przyszła zmiana!


            Tak samo jest tam, teraz nie da sie tego tak łatwo zatrzymac,
            to jest ciag wydarzen i sytuacji!
            Nie do przewidzenia i nie do zrozumienia...
            tasma ruszyła...

            Gina ludzie i my tego nie rozumiemy,
            a oni nienawidza siebie i nas!
            • Gość: abcd Re: Nie sądzę (również do andreasa) IP: *.chello.pl 27.12.06, 00:24
              andreas.007 napisał:

              > Gina ludzie i my tego nie rozumiemy,
              > a oni nienawidza siebie i nas!

              Dopóki sunnici, szyici i Kurdowie nie zniszczą w sobie nienawiści nic się nie
              zmieni. Błąd Busha polegał na tym, że tego nie rozumiał decydując się na
              obalenie Husajna.
              • andreas.007 Re: Nie sądzę (również do andreasa) 27.12.06, 00:33
                jak widac z newsa nawet szkoleni czy wyszkoleni
                realizuja swoje plany albo religijne...

                Amerykanie maja jedno lekarstwo - kula,
                nie maja czasu i szmalu na 500 lat - jak piszesz -
                rekonstrukcji społeczeństwa....

                Niektórzy wazni i madrzy mówia zostawic ich...
                zamknąc oczy i otworzyc za kilka lat z oburzeniem!
                • Gość: abcd A co Ty radzisz? IP: *.chello.pl 27.12.06, 00:41
                  Wydaje się, że to co zaproponowali tzw. mędrcy (z Bakerem na czele) można także
                  potłuc o kant d..y. Skoro się dyskutuje o zwiększeniu liczebności marines w
                  Iraku, to jest to dokładnie coś przeciwnego niż to co oni postulowali
                  (wycofanie się).
                  A co Twoim zdaniem należałoby teraz zrobić?

                  • andreas.007 Re: A co Ty radzisz? 27.12.06, 00:51
                    Jestes kochany ABCD...
                    Pytanie twoje A co Ty radzisz?
                    No, rozbrajajace.....


                    ja to moge jedynie poradzic jakiego trunku sie napic
                    albo w jakiej restauracji czy pubie najeść,
                    a i tak to bedzie dyskusyjne,
                    bo to kwestia kubków smakowych i kulturowych!

                    Nie wiem!

                    Zrobic kolonie...
                    Wybic Arabów, którzy i tak nagminnie ucielaja przeciez z Iraku....
                    Zapomniec i puscic Archive na maxa....

                    Wiem, ze wiekszosc ludzi na swiecie chce zyc, kochac i miec swiety spokój!

                    Jak jest nowotwór, to niestety stosuje sie chemie,
                    jak złosliwy... operacja udana, a pacjent zmarł!

                    Trzeba udawac, ze wszystko idzie jak trzeba i powoli sie wycofywac...
                  • hanka41 Re: A co Ty radzisz? 27.12.06, 00:51
                    Teraz to mozna tylko prosic Boga o zmilowanie lub .... zdjac Busha ze
                    stanowiska Prezydenta USA. Tylko to by moglo w jakis sposob zlagodzic ogrom
                    nienawisci jaka swiat muzulmanski pala.
                    Bush nikogo nie poslucha, wbrew radom w s z y s t k i ch wlacznuie ze swoimi
                    generalami prawdopodobnie zwiekszy kontyngent zolnierzy o dalsze , nie wiem 30-
                    50 tys.To sie nie moze dobrze skonczyc, tymbardziej ze w Afganistanie tez sie
                    robi niewyjsciowo.
                    ps
                    Oczywiscie mozesz mi mowic Haniu, choc wole Hanka !
                    • Gość: abcd Re: A co Ty radzisz? IP: *.chello.pl 27.12.06, 01:04
                      hanka41 napisała:

                      > zdjac Busha ze
                      > stanowiska Prezydenta USA. Tylko to by moglo w jakis sposob zlagodzic ogrom
                      > nienawisci jaka swiat muzulmanski pala.

                      Wydaje mi się że źle interpretujesz to co się tam dzieje. Tam jest przede
                      wszystkim wojna domowa, a nie wojna z wojskami okupacyjnymi. Świat muzułmański
                      jest na etapie konfliktów religijnychw w stylu Nocy św. Bartłomieja w Europie
                      (1572). Bush naprawdę chciał dobrze, żeby ci nieszczęśni ludzie przeskoczyli do
                      nowoczesnej cywilizacji, tak jak to się udało w XX wieku po II wojnie światowej
                      z Niemcami i Japonią.
                      Chyba rację ma andreas.007:

                      > Trzeba udawac, ze wszystko idzie jak trzeba i powoli sie wycofywac...

                      ale Kaczyńscy w dziedzinie polityki zagranicznej są kiepscy.
                      • hanka41 Re: A co Ty radzisz? 27.12.06, 01:55
                        W tym rejonie swiata kazdy polityk jest kiepski (nie chce przez to powiedziec
                        ze Kaczynscy sa politykami ). Nagromadzenie konfliktow religijnych bylo , jest
                        i pewnie jeszcze dluuugo bedzie tak potezne, ze nikt z politykow tzw
                        cywilizowanego swiata nie posiada wystarczajacej wiedzy jak mozna nad tym
                        zapanowac.Byl wprawdzie ktos kto potrafil sie w tej strefie poruszac ( Kisinger)
                        ale dzis nie ma nikogo. Dlatego twierdzenie ze USA wyzwolilo Iran od rezimu
                        Husaina to wielka pomylka. Tylko rezim ( smutne ale prawdziwe ) mogl utrzymac
                        te zwasnione strony konfliktu religijnego w jako- takim spokoju. I nie nalezalo
                        tej bardzo niestabilnej rownowagi naruszac. Bush z wdziekiem slonia w skladzie
                        porcelany marzyl o kwiatach ktore " wyzwolone " Irakijki beda wreczac
                        zwycieskim marines.Szkoda ze glupota nie boli.
                        Teraz dopiero Irak stal sie siedziba wszelkiej masci terrorystow ,
                        zjednoczonych wspolna nienawiscia do Ameryki a takze do calego
                        niemuzulmanskiego swiata.
                        Ameryka i jej sprzymierzency skrzetnie podliczaja swoich poleglych... ktorych
                        liczba rosnie...ciagle rosnie...
                        Ofiar Irakijczykow nikt nie liczy. Mowisz sami sie wybijaja, czyzby ?
                        To bardzo wygodna teoria- tyle ze nieprawdziwa.
                        • absztyfikant Re: A co Ty radzisz? 27.12.06, 02:08
                          W Iraku kazdy wybija kazdego. Sunnici szyitow, szyici sunnitow, Amerykanie
                          wybijaja szyitow i sunnitow, a sunnici i szyici Amerykanow - to jest mainstream.
                          Poza tym gina takze obywatele wielu innych krajow swiata, ze wspomne chocby
                          Waldemara Milewicza wystawionego przez iracka policje. Nie chce mi sie rozwijac
                          tego tematu, bo w sieci jest mnostwo tekstow na ten temat.
                    • absztyfikant Hanko!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.12.06, 02:13
                      Gdyby to bylo takie proste...
                      youtube.com/watch?v=2WLoasfOLpQ
                      Obejrzyj to koniecznie i skomentuj prosze. Wafa Sultan jest amerykanska
                      psycholozka, ktora uciekla do USA z Syrii po skonczeniu studiow.

                      Kobieta kladzie kawe na lawe. Podpisuje sie pod jej tezami obiema rekoma.

                      Material pochodzi z telewizji Al-Jazeera (sic!).

                      ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
                      >Teraz to mozna tylko prosic Boga o zmilowanie lub .... zdjac Busha ze
                      >stanowiska Prezydenta USA. Tylko to by moglo w jakis sposob zlagodzic ogrom
                      >nienawisci jaka swiat muzulmanski pala.
                      • hanka41 Re: Hanko!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.12.06, 06:14
                        Nigdy i nigdzie nie twierdzilam ze to jest p r o s t e. Nic bardziej
                        skomplikowanego nie mozna sobie nawet wyobrazic.
                        Wafa Sultan a wlascivie Devis, bo pod takim nazwiskiem obydwoje z mezem
                        wystepuja w Stanach budzi wiele kontrowersji zarowno w Syrii ( i nie tylko )
                        jak i w Stanach.Jej publikacje na Web side Annaged ( krytyk ), wystapienie w
                        telewizji Al Jazerera , ktore podobnie jak Szatanskie Wersy Rushtiego
                        spowodowaly fale krytyki i wrecz nienawisci wsrod muzulmanow, z wyrokami
                        smierci wlacznie.
                        Jest wiele opinii na jej temat. Musze przyznac ,ze nie czuje sie na silach
                        oceniac czy tez polemizowac na tematy religijne. Wszystkie religie swiata
                        zawieraja w sobie czynnik irracjonalny ( wierzyc tzn nie miec dowodow )
                        emocjonalny oraz fanatyczny. Kazdy fanatyzm to zlo, religijny to kleska.
                        Sprostowania wymaga Twoje stwierdzenie, ze Wafa Sultan uciekla z Syrii. Ona
                        wystapila o wize USA bedac w Syrii i wyjechala legalnie w 1989 roku po jej
                        otrzymaniu.
                        Nalezy rowniez miec na uwadze sytuacje muzulmanow w Usa po 11 wrzesnia. Sa oni
                        pod czujnym nadzorem zarowno wladz jak i spoleczenstwa.
                        Osoby wyksztalcone, jak Wafa Sultan, ktore zbuntowaly sie przeciw wlasnej
                        religii, uznaly ja za zacofana, fanatyczna i nie godna czlowieka myslacego 21
                        wieku sa bardzo mile widziane zarowno przez wladze jak i tzw opinie publiczna.
                        Nie dziwie sie , ze zgadzasz sie z jej stanowiskiem.Jest ono racjonalne i
                        przemawia do naszego, europejskiego poczucia dobra i zla.
                        Dzieje sie tak dlatego , ze nie wlaczamy czynnikow emocjonalnych ( nie mowiac
                        juz o fanatycznych )i w tej scenerii sprawa wydaje sie oczywista i prosta.
                        Niestety taka, jak dobrze wiemy nie jest w innej czesci swiata.
                        Dlatego uwazam ze pozbawienie Busha prezydentury mogloby w powaznym stopniu
                        zalagodzic sytuacje w swiecie arabskim, nie mowiac o USA gdzie gniew i sprzeciw
                        przeciwko tej wojnie zaczyna osiagac poziom podobny do sprzeciwu przeciw wojnie
                        w Vietnamie.
                        Mam nadzieje, ze udalo mi sie sprostac Twojemu wezwaniu.
                        Pozdrawiam serdecznie
                        • zona.pijaka Bełkot 27.12.06, 07:54
                          hanka41 napisała:
                          > Jej publikacje na Web side Annaged

                          A cóż to takiego te "Web side Annaged " - przygłupie?
                          Ja, jako przedstawicielka ludu pracującego, powiem wprost. Trzeba trzymać się,
                          przyjaźnić z najsilniejszymi na tej planecie. A nie szukać jakiś tam przyjaciół
                          u arabów. Kto tego nie rozumie - ten trep i basta. Pobieżnie przejrzałam
                          powyższe bełkoty, wypociny - mdli mnie od tych apeli o światowy dobrobyt i
                          miłość do arabów
                          • exman Głos Amerykanów brzmi : 27.12.06, 08:04
                            Let's impeach the President...i tego nie krzyczą goście z jakiegoś ghetto, to
                            hasło nieprzypadkowo jest bardzo popularne wśród wykształconej części
                            Amerykanów. Moi znajomi po lepszych niż moja szkołach, już w 2003 roku
                            twierdzili, że to prywatna wojna Busha. Zobaczcie jacy artyści włączyli się w
                            ruch antywojenny w Stanach, to nie jest moda na pacyfizm i kwiaty we włosach.
                          • hanka41 Re: Czyj belkot ? 27.12.06, 13:41
                            Szanowna zono,
                            Zdaje sobie sprawe ze twoja wiedza internetowa ( ze tak trywialnie to nazwe )
                            jest znacznie glebsza od mojej ale ja nie mam zadnego problemu ze znalezieniem
                            web side www.annaged.com ( po wejsciu na google ).
                            Jest to arabskojezyczna strona krytykujaca ( stad nazwa po przetlumaczeniu-
                            krytyk)i podwazajaca zasady koranu a w szczegolnosci jego nadinteerpretacje
                            przez wszelkiej masci przwodcow " swietej wojny " z Ameryka a wlasciwie z calym
                            cywilizowanym swiatem.
                            Na stronie tej, mozesz znalezc tlumaczenie na inne jezyki, rowniez.
                            Nie wiem dlaczego zaliczyles mnie do " obroncow arabow ", moze zbyt pobieznie
                            zapoznales sie z wypowiedziami, ktore uznales za belkot.
                            Moje krytyka wojny w Iraku nie ma nic wspolnego z obrona jakiejkolwiek nacji
                            czy wiary. Wynika z racjonalnej analizy sytuacji w jakiej znalazla sie (
                            zupelnie niepotrzebnie moim zdaniem ) armia amerykanska a przy okazji rowniez
                            jej sojusznicy,w tym nasi zolnierze.
                            Bylam przeciwnikiem tej wojny od samego jej wybuchu ( gdy swiat sie zachlystywal
                            obrazami zwyciezcow obalajacych pomniki dyktatora a marines uczacych dzieciaki
                            arabskie amerykanskich piosenek ) nie z milosci do arabow , lecz z przekonania
                            ze preteksty do jej rozpetania nie mialy nic wspoplnego z prawda obiektywnaa
                            sposob jej prowadzenia w sposob zasadniczy uraga miedzynarodowym przepisom
                            prawa.
                            Zreszta, jak na " belkot " moja odpowiedz przekracza dozwolone dobrym
                            wychowaniem ramy.
                            Pozwolilam sobie na nia, gdyz ( jak juz kiedys pisalam ) uwazam Cie za osobe
                            myslaca i zaangazowana. Nie akceptuje twoich metod, tzn stylu wypowiedzi ale
                            czesto zawieraja one ziarno glebokich przemyslen.

                            Hanka41
                            • zona.pijaka Re: Czyj belkot ? zgadnij 27.12.06, 14:00
                              hanka41 napisała:
                              > ale ja nie mam zadnego problemu ze znalezieniem
                              > web side.. na google

                              Nu popatrz Pannu Maniu, widzę że w dalszym ciągu masz problem z angielskim, a
                              takaś była piękna, hamerykańska. Głupota człowieka jest tym większa, jeśli
                              nawet nie rozumie przytyku. Więc Ci wyjaśniam, wobec stron, witryn
                              Internetowych - powszechnie używa się sformułowania "www site". West Side
                              Story - to nie Internet. Coś - z czego powszechnie korzystasz, coś - co pierwsi
                              opracowali i upowszechnili, tak znienawidzeni Ci wojskowi armii amerykańskiej.
                              Twoje plucie przypomina mi plucie pod wiatr.
                              • exman Re: Czyj belkot ? zgadnij 27.12.06, 14:02
                                Hanka, nie karm trolla.
                                • zona.pijaka Re: Czyj belkot ? zgadnij 27.12.06, 14:50
                                  exman napisał:
                                  > Hanka, nie karm trolla.

                                  Trolla? Co ty nie powiesz? Nie możesz znieść myśli, że tylko ja uzurpuję sobie
                                  prawo na tym forum - do wyśmiewania się w niewyszukanej formie z wszystkich -
                                  łącznie z sobą. Wybacz - ciężko na to pracowałam.
                                  Toć tu, na tym forum każdy chce uchodzić za kwintenscencję elokwencji i
                                  kultury. Życie jest jednak bardziej prozaiczne.
                                  • exman Re: Czyj belkot ? zgadnij 27.12.06, 14:53
                                    Widzisz, jednak potrafisz inaczej napisać...do zobaczenia w krzewach :)
                                    • hanka41 Re:witaj exman 27.12.06, 15:10
                                      witam i o zdrowie pytam. Proponuje zmienic dyskietke :))
                                      W krzakach jak w krzakach , ale w klubiku daj nam Panie piffko wypic i pogadac.
                                      Na wszelki wypadek zaznaczam, " Panie " nie odnosi sie do konkretnego,
                                      religijnego, politycznie po-lub niepoprawnego Boga . Nie ma rowniez zadnego pro-
                                      lub kontra zabarwienia.
                                      serdecznosci posylam.
                              • hanka41 Re: nu i patrz pan, 27.12.06, 15:26
                                tyla plucia o jedna literke ?
                                Chyle czola przed ekspertem internetu i wszechswiata.
                                Uczymy sie cale zycie i glupimi umieramy. Ktos madry tak powiedzial,no nie
                                oczywiscie ze nie Ty.
                                pozdrawiam
                                • hanka41 Re: nu i patrz pan, 27.12.06, 18:21
                                  ps.
                                  kto Ci powiedzial , ze mam cos przeciwko amerykanskiej armii ? Nic ci biedni
                                  chlopcy ( przewaznie 18-20 letni )nie zawinili, ze musza ginac za nie swoja
                                  sprawe.
                                  Moje pretensje dotycza tylko i wylacznie tych , ktorzy ich do Iraku poslal
                                  Dokladnie to samo dotyczy naszych zolnierzy a o to mam pretensje do poskich
                                  wladz, zarowno III jak i IV(?) Rzeczpospolitej.
                        • absztyfikant Re: Hanko!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.12.06, 15:13
                          Napisalem, ze uciekla na podstawie wywiadu w izraelskiej stacji radiowej, w
                          ktorym opowiadala jak byla przesladowana przez muzulmanskich radykalow, co
                          zaowocowalo decyzja o wyjedzie. Atmosfera byla dla niej zwyczajnie przyciezka...
                          Az tak wnikliwie jej biografii nie analizowalem - dzieki na dodatkowe
                          informacje. A fala nienawisci jaka sie na nia wylewa, to chyba jednak dowod na
                          celnosc jej uwag, czyz nie?

                          Co do Busha. Nigdy nie bylem jego zwolennikiem (o czym pisalem takze na tym
                          forum) i nie jestem zakochany w amerykanskich neoconach, ale jednakowoz duzo mi
                          blizsi Demokraci beda raczec kontynuowali ich bliskowschodni kurs. Wietnam to
                          inna bajka - to byl w sumie regionalny pojedynek pomiedzy USA a ZSRR.

                          To jest moja odpowiedz:
                          www.youtube.com/watch?v=zj8LR25HeJA
                          Wiem, wiem - jestem naiwny:))))))
                          • hanka41 Re: Hanko!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 27.12.06, 16:10
                            Piekna odpowiedz, dzieki.
                            Nie, nie uwazam ze jestes naiwny. Codzienne zycie uparcie uczy nas cynizmu
                            i uwazam , ze szczesliwy ten kto sie tym naukom skutecznie opiera.

                            Osobiscie uwazam jej uwagi za trafne aczkolwiek musze dodac , ze w Stanach
                            bylo i jest duze zapotrzebowane na krytyke muzulmanskiego ekstrymizmu, przez
                            aktualnych oraz bylych wyznawcow islamu.Jest to politycznie poprawne i ze
                            wszech miar pozadane, co nie umniejsza jej odwagi cywilnej w atakach na
                            bezlitosny odwetowo-terrorystyczny odlam wyznawcow Allaha.
                            Jeszcze raz podkreslam, nie czuje sie na silach aby rozpatrywac merytorycznie
                            sprawy religijno-wyznaniowe ale golym okiem laika widac do czego prowadzi
                            fanatyzm.
                            pozdrawiam cieplo :)
                            ps.Omylkowo ( cos duzo tych przejezyczen :))napisalam Davis, chodzilo o David.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka