Dodaj do ulubionych

"Apocaypto"

02.01.07, 20:50
nowy ,ociekający krwią film Gibsona,
czy Mel od czasu "Pasji" fascynuje się śmiercia i brutalnością,taka
rozponawalna marka?
aż drżę na następnej produkcji,bo film kończy się przybyciem
konkwistadorów,więc rzex Indian jak najbardziej w jego klimacie
Obserwuj wątek
    • exman Re: "Apocaypto" 02.01.07, 21:00
      Bea, Ty drżysz...
    • swarozyc Re: "Apocaypto" 02.01.07, 21:01
      Ja to sie takich filmow boje...
      Ogladam tylko filmy o milosci..
      • beatrix13 Re: "Apocaypto" 02.01.07, 21:07
        "Apocalypto" ;-)od tego drżenia "l" zabrakło;

        tam miłość też była,w mikroskopijnej ilości,
        głównie apoteoza zabijania innych,a właściwie wszystkiego co żyje,
        a takich filmów się nie boję,zawsze z obstawą do kina chodzę
        • swarozyc Re: "Apocaypto" 02.01.07, 21:11
          ja to sie tak boje ze w ogole do kina nie chodze.
          ..a te o milosci ogladam sam ze spuszczonymi firankami..
          • beatrix13 Re: "Apocaypto" 02.01.07, 21:18
            swarozyc napisał:

            > ja to sie tak boje ze w ogole do kina nie chodze.
            > ..a te o milosci ogladam sam ze spuszczonymi firankami..

            ........................
            cnotliwy prawie jak prawdziwy prawie katolik
            >
            >
            >
            >
            • swarozyc Re: "Apocaypto" 02.01.07, 21:21
              cos ten dowcip ci nie wyszedl..
              (:-
              po prostu wzruszam sie jak dziecko i nie chcialbym byc widzianym w takim
              stanie..
              :-)
              • exman Re: "Apocaypto" 03.01.07, 07:22
                Prawdziwi mężczyźni, w odróżnieniu od chłopaków, nie wstydzą się łez. Ja tam
                ryczałem jak bóbr w noworoczny poniedziałek :)
                • beatrix13 Re: "Apocaypto" 03.01.07, 08:40
                  na filmie?:)
                  • exman Re: "Apocaypto" 03.01.07, 08:44
                    Coś ty, w realu. Chociaż czasami już sam nie wiedziałem czy to nie jakiś film.
                    • beatrix13 Re: "Apocaypto" 03.01.07, 11:59
                      exman napisał:

                      > Coś ty, w realu. Chociaż czasami już sam nie wiedziałem czy to nie jakiś
                      film.


                      ..................

                      ja czasem mam wrażenie,że KTOŚ obsadził mnie w roli statystki
    • xxtoja Re: "Apocaypto" 03.01.07, 09:48
      Gibson w wywiadzie stwierdził, że tam przemocy nie ma,
      Ten kapłan, też jakiś był dziwny, jakby niedouczony w astronomi i jakby nie
      było kalendarza majów.
      • exman Re: "Apocaypto" 03.01.07, 10:32
        Jeszcze nie byłem ale poczytałem trochę zdań na ten temat i coś tam w TV
        mówili, ogólnie recenzje są nienajlepsze, żeby nie powiedzieć prześmiewcze
        raczej :)...Gibson ty już nie pij więcej.
        • xxtoja Re: "Apocaypto" 03.01.07, 13:03
          jak lubisz pewne szokujace sceny to można iść, agrecha w tym filmie jest w
          dużym stopniu. Na pewno pewne emocje ten film przekazuje i to całej widowni, bo
          aż oglądacze z popcornem nagle ucichli i cisza była z napięciem, muzyka jest
          oparta na graniu bębnów. Zasnąć na tym filmie nie można, bo stawia na nogi.
          • Gość: xxx Re: "Apocaypto" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 13:11
            a skąd wiesz , że ex ma taki problem ?
            • exman Re: "Apocaypto" 03.01.07, 13:19
              Proszę mnie tu nie rozbierać publicznie na czynniki pierwsze. Oświadczam ,że
              nie jestem agresywny ani nadpobudliwy. A naturalną energię wyładowuję w dużo
              przyjemnijszy sposób niż odbieranie matkom niemowląt.
          • beatrix13 Re: "Apocaypto" 03.01.07, 15:28
            faktycznie zasnąć się nie da,a ja tak lubię w kinie zdrzemnąć się:);
            mogliby przy fotelach jakieś guziczki zamontować do regulacji głośności
            • exman inne formy kinomanii 03.01.07, 18:50
              Ja ostatni raz usnąłem na American Beauty w Collosseum...nudy na pudy, wcześniej
              w Kontrastach na Big Lebowski ale to nie była wina flmu tylko przenikliwiego
              zimna, ja wtedy chyba uległem hibernacji w imię sztuki :)
              • beatrix13 Re: inne formy kinomanii 03.01.07, 19:30
                ja przespałam "JFK" i "Kota",o dziwo szelest popcornu i hałaśliwy dźwięk mi nie
                przeszkadzał,
                dziś jest w telewizorni "American Beauty",więc masz okazję powtórną:)
                • exman Re: inne formy kinomanii 03.01.07, 19:59
                  Witaj w klubie :)
                  • beatrix13 Re: inne formy kinomanii 03.01.07, 20:15
                    witaj:)
                    w kinie jest ciemno,wygodne fotele,więc warunki wręcz idealne do drzemki,
                    :) przypominam sobie jak resztkami sił powstrzymywałam się od zaśniecia
                    na "Samotnosci w sieci",największym kiczu i nudziarstwie jaki w kinie widziałam
    • moskirz Re: "Apocaypto" 03.01.07, 10:37
      zdecydowanie odradzam kobietom w ciązy...

      jetem prawie w 6 m-cu i scena odrywania niemowlecia od matki doprowadził mnie
      do łez.. gdybym wiedziała co to za film pewnie poszłabym na niego po porodzie
      w innym terminie.. :/
    • arek5001 Re: "Apocaypto" 03.01.07, 11:13
      beatrix13 napisała:

      > nowy ,ociekający krwią film Gibsona,
      > czy Mel od czasu "Pasji" fascynuje się śmiercia i brutalnością,taka
      > rozponawalna marka?
      > aż drżę na następnej produkcji,bo film kończy się przybyciem
      > konkwistadorów,więc rzex Indian jak najbardziej w jego klimacie
      >
      > Co prawda, fimu nie widziałem ale osbiście talentu Gibsona nie cenię
      Marny aktor, jak i reżyser..
      >
    • Gość: willy Przy Sylwestrze w Polsce to nic... :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 20:20
      zreszta to calkiem dobry film i nie o Mayach ale o Aztekach
      • moskirz Re: Przy Sylwestrze w Polsce to nic... :))) 04.01.07, 10:31
        dobrze powiedziane

        w filmie widac wyraźnie kulturę azteków nie majów.. nie wiem co się wszyscy
        uparli na tych majów..zaraz jeszcze z nich zrobia inków ;)
        • xxtoja Re: Przy Sylwestrze w Polsce to nic... :))) 04.01.07, 12:07
          moskirz napisała:

          > dobrze powiedziane
          >
          > w filmie widac wyraźnie kulturę azteków nie majów.. nie wiem co się wszyscy
          > uparli na tych majów..zaraz jeszcze z nich zrobia inków ;)
          ..
          kurcze ale w recenzjach tak podają. Dlatego chyba sie Gibsonowi pomerdało(za
          dużo alkoholu we krwi). Krytyka była przede wszystkim, że nie przedstawił
          faktów historycznych tylko iluzję na temat kultury. Emocje są w tym filmie i
          warto dla nich pójść. Tylko jak agresja zacznie rodzić agresję to oj, ale to
          wszystko iluzja.
          • Gość: xxtoja Re: Przy Sylwestrze w Polsce to nic... :))) IP: *.chello.pl 04.01.07, 12:32
            W chylącym się ku upadkowi królestwie Majów władcy-kapłani, aby przebłagać
            bogów, składają w ofierze ludzi. Jeden z przeznaczonych na ofiarę wojowników
            ucieka spod noża celebransa. Tak zaczyna się "Apocalypto" – najnowsza
            superprodukcja Mela Gibsona, która właśnie pojawiła się w naszych kinach.
            Wiadomo, że bohaterowie rozmawiają ze sobą w języku jukateckim (forma
            starożytnego języka Majów), aktorami są rdzenni Majowie, a nakreślona z
            rozmachem opowieść jest osadzona w realiach historycznych.

            Przy okazji różnych spekulacji związanych z "Apocalypto" po raz kolejny
            rozgorzała dyskusja, czy Majowie składali ofiary z ludzi i dlaczego ich kultura
            upadła? Badania wykazały, że schyłek ten był długotrwały i spowodowany przez co
            najmniej kilka czynników. Wielu za najważniejszą przyczynę kresu cywilizacji
            Majów uznaje przeludnienie i idącą w ślad za nim degradację środowiska. Inni
            mówią o decydującym wpływie wyniszczających wojen między państwami-miastami. –
            Z pewnością cały proces upadku był bardzo nierównomierny – podkreśla dr
            Źrałka. – Na wielu obszarach załamały się duże centra regionalne, a mniejsze
            ośrodki miejskie, np. Nakum, wykorzystując złą kondycję gigantów,
            usamodzielniły się i wzmocniły.

            Część południowa Nakum, z dużymi placami ceremonialnymi i piramidami, została
            lepiej przebadana niż mniej reprezentacyjna część północna. Tegoroczne badania
            Polaków wykazały, że w okresie późnym północna część miasta nie tylko była
            nadal zasiedlona, lecz nawet ulegała rozbudowie. – Wszystko wskazuje, że w
            okresie, gdy wielkie Tikal i Naranjo całkowicie się wyludniły, Nakum
            funkcjonowało w najlepsze – mówi Źrałka. – Obserwujemy tak duży przyrost
            demograficzny, jakby przeniosła się tutaj cała ludność z podupadających
            sąsiednich miast. Przypuszczam, że Nakum mogło być nawet stolicą małego
            schyłkowego organizmu państwowego.

            Polskie badania w Nakum potwierdzają zatem, że upadek cywilizacji Majów nie był
            aż tak gwałtowny i całkowity, jak sugeruje tytuł filmu Gibsona. Na razie
            badaczom udało się przynajmniej rozstrzygnąć drugą wzbudzającą emocje kwestię:
            jest już pewne, że Majowie, tak jak inni mieszkańcy Mezoameryki, składali
            ofiary z ludzi. Może nie byli aż tak okrutni, jak uważający się za wybrańców
            bogów Aztekowie, ale z pewnością nie przypominali potulnych baranków.

            Pokutujące przez lata przeświadczenie, że Majowie byli pacyfistami, to efekt
            złej sławy Azteków i przekonań sir Erica Thompsona (1898–1975), znanego
            brytyjskiego badacza Mezoameryki. Ci pierwsi mordowali tak dużo ofiar, że
            wszyscy inni na ich tle wypadają blado. Thompson natomiast do końca życia
            lansował teorię – ukutą na podstawie obserwacji Lakandonów, współczesnych
            potomków Majów – że wszyscy Majowie brzydzili się okrucieństwem. – Dziś zarówno
            archeologia, jak i zapisy hieroglificzne wskazują, że Majowie nie byli
            pacyfistycznym ludem, rządzonym przez kapłanów wpatrzonych w gwiazdy.
            Prowadzili między sobą krwawe wojny i składali ludzi w ofierze – tłumaczy dr
            Źrałka.

            wiadomosci.onet.pl/1382329,242,3,kioskart.html
      • beatrix13 chyba jednak o Majach 10.01.07, 08:52
        Gość portalu: willy napisał(a):

        > zreszta to calkiem dobry film i nie o Mayach ale o Aztekach


        ...............................
        wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=314925
        • Gość: Fugazi Re: chyba jednak o Majach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 09:21
          Pewnie, że o Majach.
          Czemu to oczywiste? Rozmawiają w dialekcie Yucatec.

          Dobry film jak na tego od Pasji.

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • beatrix13 Re: chyba jednak o Majach 10.01.07, 11:22
            dyskutanci z tego wątku twierdzący,że to o Aztekach być może inny "Apocalypto"
            widzieli:)
    • Gość: willy nie brutalniejszy od np. Szeregowca Ryana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 20:22
      > nowy ,ociekający krwią film Gibsona,
      > czy Mel od czasu "Pasji" fascynuje się śmiercia i brutalnością,taka
      > rozponawalna marka?

      Czy brutalnosc to tez marka rozpoznawcza Speilberga? Czy moze jesli on by
      nakrecil Apocalypto to byloby wybitne dzielo oskarowe, ktore kazdy musi
      obejrzec?
      • beatrix13 Re: nie brutalniejszy od np. Szeregowca Ryana 03.01.07, 20:26
        za Spiebergiem nie przepadam,a "Szeregowiec Ryan" znudził mnie po kwadransie i
        darowałam go sobie,
        z widzianych na przestrzeni ostatnich kilku m-cy największe wrażenie zrobiły na
        mnie 2 :"Infiltracja" i "Volver",a oglądam mnóstwo ,bo jestem nałogową
        kinomanką,
        obecnie czekam na "Pachnidło" i "Dejavu"
        • arek5001 Re: nie brutalniejszy od np. Szeregowca Ryana 03.01.07, 22:26
          Największy gniot ostatniej dekady?: Bezapelacyjnie "Tytanic" Camerona i
          "Braveheart" dentego Gipsona.

          Volver-Bomba!!!!
          • beatrix13 Re: nie brutalniejszy od np. Szeregowca Ryana 04.01.07, 00:02
            zgadzam się z przedmówcą,
            na "Titanicu" ziewam i zanoszę się od śmiechu,a więc skutek odwrotny od
            zamierzonego przez reżysera najdroższej produkcji,
            a "Waleczne serce" trąci przejaskrawionym patosem;

            ha "Volver",cóż mistrz Pedro jak król Midas jest,a "Carne tremula" i "Kika" to
            wg mnie najlepsze jego
            • arek5001 Re: nie brutalniejszy od np. Szeregowca Ryana 04.01.07, 12:16
              Almodovar to chyba jeden z najwybitniejszych współczesnych reżyserów..
              Bardzo plastyczne, wysublimowane i nastrojowe kino - patrz: muzyka i zdjęcia..
              Polecam jego "Rozmowy" z Frederic Strauss, tam opisuję swoją obsesję na punkcie
              KOBIETY..

              Najwybitniejszy film: to niedoceniane "Kobiety na skraju załamania nerwowego",
              ale również "Kika", "Wysokie Obcasy", "Porozmawiaj z nią" czy "Wszystko o mojej
              matce"..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka