Dodaj do ulubionych

Która mamba gorsza? czerwona czy czarna?

27.01.07, 18:50
obstaję że czerwona.
Czerwona nie obiecuje raju nawet po śmierci
Obserwuj wątek
    • swantevit Re: Która mamba gorsza? czerwona czy czarna? 27.01.07, 19:01
      czerwona mamba to forma posrednia, w trakcie przeobrazania z czerwonego
      kapturka na czlonka PO. Na wymarciu..
      Czarna mamba to gatunek wyjatkowo odporny, paradoksalnie doskonale
      przystosowany do zycia w naszej strefie klimatycznej.
      Ginie wylacznie po przyswojeniu sobie wiedzy przez osobnikow na ktorych zeruje.
      • henio56 Re: Która mamba gorsza? czerwona czy czarna? 27.01.07, 19:31
        nie widzę zadnej różnicy, no, może czerwona byla mniej pazerna i bezczelna.
    • praszczur1 Re: Która mamba gorsza? czerwona czy czarna? 27.01.07, 19:37
      Hej mambo, wj...i go szambo po uszy,
      już się wiecej biedak nie ruszy,nie ruszy,
      mambo italiano !!!!!
      Tak śpiewali na festiwalu młodzieży i studentów w 1955 roku w Warszawie.
      • Gość: czarna żaba jakem żaba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 20:32
        Tekst piosenki doskonale ukazuje mój stosunek do esbeków w kraju i na emigracji.
        • absztyfikant Re: jakem żaba 27.01.07, 23:41
          Czekamy Ciebie
          Czekamy Ciebie czerwona zarazo Byś wybawiła nas od czarnej śmierci.
          Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci,
          Była zbawieniem, witanym z odrazą.
          Czekamy Ciebie - Ty potęgo tłumu
          Zbydlęciałego pod Twych rządów knutem,
          Czekamy Ciebie, byś nas zgniotła butem
          Swego zalewu i haseł poszumem.
          Czekamy Ciebie ty odwieczny wrogu
          Morderco krwawy tłumu naszych braci.
          Czekamy Ciebie nie, żeby Ci spłacić
          Lecz chlebem witać na rodzinnym progu.
          Żebyś Ty wiedział, nienawistny zdrajco
          Jakiej Ci śmierci życzymy w podzięce
          I tak bezsilnie zaciskamy ręce
          Pomocy prosząc, podstępny oprawco.
          Żebyś Ty wiedział, jak to strasznie boli
          Nas, dzieci Wolnej, Niepodległej, Świętej
          Skuwać w kajdany łaski Twej przeklętej
          Cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli.
          Gdybyś Ty wiedział, naszych dziadów
          kacie,
          Sybirskich więzień ponura legendo,
          Jak Twoją dobroć kląć tu wszyscy będą,
          Wszyscy Słowianie, wszyscy Twoi bracia.
          Legła twa armia zwycięska, czerwona
          U stóp łun jasnych płonącej Warszawy
          I ścierwią duszy syci z bólem krwawym
          Garstki szaleńców, co na gruzach kona.
          Czekamy Ciebie nie dla nas, żołnierzy,
          Dla naszych rannych - mamy ich tysiące
          I dzieci są tu - i matki karmiące
          I po piwnicach zaraza się szerzy.
          Miesiąc już mija od Powstania chwili
          Łudzisz nas czasem dział swoich łomotem
          Wiedząc, jak ciężko będzie znowu potem
          Powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili.
          Czekamy Ciebie - ty zwlekasz i zwlekasz
          Ty się nas boisz i my wiemy o tym.
          Chcesz, byśmy wszyscy legli tu pokotem.
          Naszej zagłady pod Warszawą czekasz.
          Nic nam nie zrobisz - masz prawo wybierać.
          Możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
          Lub czekać dalej i śmierci zostawić.
          Śmierć nie jest straszna, możemy umierać.
          Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
          Nowa się Polska zwycięska narodzi.
          I po tej ziemi Ty nie będziesz chodzić
          Czerwony władco rozbestwionej siły.

          Warszawa, 26 sierpnia 1944 r. "Ziutek"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka