Dodaj do ulubionych

Przeciw prawniczym klikom

IP: *.osow.pl 24.04.03, 16:56
w 100% popieram!!! moze i my sie doczekamy ze zawod Adwokata
niebedzie czms nadzwyczajnym...a zarabiac beda tylko Ci
najlepsi!! a nie jak jest teraz..."jestem adwokatem wiec ciagne
kase namaxniezaleznie od moich wynikow"
Obserwuj wątek
    • tricky Re: Przeciw prawniczym klikom 25.04.03, 08:11
      Tak, pojawi się mnóstwo młodych, tanich , fachowych prawników z
      dobrych rodzin. Mama dojarka, tato mechanik z Rąbina.
      Inteligencja poniżej przeciętnej, syn wykuje materiał i
      przeklepie wszystko na egzaminie. Brawo... słaby mecenas, małe
      opłaty! O to nam wszystkim chodzi. Wybaczcie ja w to nie wchodzę.
      • Gość: szn Re: Przeciw prawniczym klikom IP: *.osow.pl 25.04.03, 08:49
        a w tej chwili?? slaby mecenas->duze oplaty... lepiej nie?? :-)
      • Gość: Buazen Wolny rynek czy klika? IP: 217.153.7.* 25.04.03, 09:59
        Wolny rynek kolego. Ty, mając duży zasób gotówki wynajmiesz
        sobie adwokata z "górnej półki". Ja mając mniej pieniązków będę
        mógł sobie pozwolić na wynajęcie adwokata tańszego. Dopiero na
        procesie okaże sie kto stracił. Ja przez oszczędność, czy ty bo
        przepłaciłeś. Ale obaj powinniśmy mieć wolny wybór - jesteśmy
        konsumentami.
      • Gość: rado Re: Przeciw prawniczym klikom IP: 111.111.51.* 25.04.03, 15:54
        tricky napisał:

        > Tak, pojawi się mnóstwo młodych, tanich , fachowych prawników z
        > dobrych rodzin. Mama dojarka, tato mechanik z Rąbina.
        > Inteligencja poniżej przeciętnej, syn wykuje materiał i
        > przeklepie wszystko na egzaminie. Brawo... słaby mecenas, małe
        > opłaty! O to nam wszystkim chodzi. Wybaczcie ja w to nie wchodzę.

        a teraz co? ktos jest lepszy bo ma tate adwokata? takie dzieciaczki a sam ich
        zanam olewaja wszystko od pierwszego roku, bo wiedza, ze i tak tata zalatwi.
        moze powiesz ile jest w szczecinie przyjec na aplikacje adwokacka radcowska i
        notarialna? moze przyjrzymy sie aplikantom? orly? inteligencja? czy pociotki?

        panstwowy egzamin uwolniony od klik pozwoli dac rozwne szanse synowi dojarki i
        adwokata i to jest demokracja.
        przy tym otworzy sie miejsce dla innyc prawnikow skazanych teraz na bezrobocie.
        po to zeby pan notariusz mogl te nedzne 100 tys na miesac jakos wyciagnac.
        pozdrawiam rado

    • Gość: Jurek Re: Przeciw prawniczym klikom IP: *.agro.ar.szczecin.pl 25.04.03, 09:48
      Z góry zaznaczam, że nie jestem prawnikiem ani nikt z rodziny nie jest
      prawnikiem, uważam jednak, że adwokaci, radcy prawni (prawo gospodarcze, umowy
      itd) są to typowe zawody korporacyjne podobnie, jak szereg innych zawodów i
      trudno mi się zgodzić z brakiem wpływu samorządów na dobór pracujących w
      zawodzie. Rozumiem rozgoryczenie ogromnej grupy, bez umiaru kształconych
      prawników i "prawników" na studiach dziennych i zaocznych. Sam fakt masówki
      studentów na tych kierunkach wskazuje na ich niski stopień przewidywania.
      Uczelnie zarabiają na tych studentach bo koszty kształcenia są niskie (tablica,
      krzesełka i nic więcej. Profesorowie sobie mogą dużo dorobić (warunek
      prowadzenia kierunku to zatrudnianie profesorów), zajęcia przy tych
      wieloetatowych profesorach się często nie odbywają a kandydatom na studia
      wydaje się,że wszyscy będą adwokatami, radcami itd. Studia prawnicze to
      początek długiej drogi zawodowej, aplikacje itd. rozwój intelektualny ,
      zawodowy, doświadczenie... Podobne rozczarowania czekają absolwentów
      innych "modnych" kierunków : socjologii, ekonomii, zarządzania itp. Studia
      łatwe i przyjemne, godzin mało, a jak to brzmi "jestem na prawie , socjologii ,
      marketngu ...Za trochę w Polsce będzie brakowało inżynierów bo studia trudne, a
      nowe technologie nie przyswoją panowie od marketingu i zarządzania. Trzeba coś
      wytwarzać i pracować żeby ci wielcy marketingowcy mieli co "marketingować" i
      nawet najlepszym "specom od zarządzania" potrzebni są ci którzy pracują, nie
      mówiąc już o tysiącach "ekonomistów".
      • Gość: rado Re: Przeciw prawniczym klikom IP: 111.111.51.* 25.04.03, 16:14
        Gość portalu: Jurek napisał(a):

        > Z góry zaznaczam, że nie jestem prawnikiem ani nikt z rodziny nie jest
        > prawnikiem, uważam jednak, że adwokaci, radcy prawni (prawo gospodarcze,
        umowy
        > itd) są to typowe zawody korporacyjne podobnie, jak szereg innych zawodów

        co to w ogoole nzabczy typowy zawod korporacyjny? monza za taki zawod przyjac
        kazdy. np. powolac korporacje piekarzy bo taki chleb to trzeba umiec zrobic.
        ograniczyc przyjecia zrobic egzaminy organizwoane przez koropracje
        piekarzy.zapewnic ustawowa cene minimalna na cheb w wysokosci 100 zl. i juz
        jest tak jak u prawnikow.

        Rozumiem rozgoryczenie ogromnej grupy, bez umiaru kształconych
        > prawników i "prawników" na studiach dziennych i zaocznych. Sam fakt masówki
        > studentów na tych kierunkach wskazuje na ich niski stopień przewidywania.

        przewidywania czego? teraz nie dostaja sie najlepsi decyduja uklady i wiezy
        rodzinne. przy tym liczba miejsc jest smiesznie mala i ogranicza sie do kilku.
        i nie dlatego ze nam nie trzeba adwokatow czy radcow ale dlatego ze ci co sa
        juz w zawodzie ograniczaja konkurencje chroniac swoje zarobki. daje to taki
        wynik ze jest ich malo a sa morlanie i merytorycznie bardzo slabi.
        przypomne ze w polsce jest tyle adowkatow co w duzym miescie niemieckim. to
        glownie kwestia uczciwych zasad i rownosci. mysle ze senswonie zrobiony egzamin
        panstwowy moze to rozwiazac.

        Profesorowie sobie mogą dużo dorobić (warunek
        > prowadzenia kierunku to zatrudnianie profesorów), zajęcia przy tych
        > wieloetatowych profesorach się często nie odbywają a kandydatom na studia
        > wydaje się,że wszyscy będą adwokatami, radcami itd. Studia prawnicze to
        > początek długiej drogi zawodowej, aplikacje itd. rozwój intelektualny ,
        > zawodowy, doświadczenie...

        jasne jak najbardziej. i jestes mega inteligentny i super sie uczysz konczysz
        to z wyroznieniem i sa dwa (sic!!!) miejsca na aplikacje adwokacka i dostaja je
        osoby spokrewnione z adwokatami. i co ty na to powiesz?

        Podobne rozczarowania czekają absolwentów
        > innych "modnych" kierunków : socjologii, ekonomii, zarządzania itp.

        pewnie tak ale jakby tak zrobic koropracje ekonomistow, socjologow, menadzerow?
        wtedy bylaby zabawa. skoro to takie fajne rozwiazanie to mozna by je poszerzyc
        na inne zawody.
        pozdrawiam rado
        • Gość: Jurek Re: Przeciw prawniczym klikom IP: *.agro.ar.szczecin.pl 28.04.03, 09:45
          Gość portalu: rado napisał(a):

          > Gość portalu: Jurek napisał(a):
          >
          > > Z góry zaznaczam, że nie jestem prawnikiem ani nikt z rodziny nie jest
          > > prawnikiem, uważam jednak, że adwokaci, radcy prawni (prawo gospodarcze,
          > umowy
          > > itd) są to typowe zawody korporacyjne podobnie, jak szereg innych zawodów
          >
          > co to w ogoole nzabczy typowy zawod korporacyjny? monza za taki zawod przyjac
          > kazdy. np. powolac korporacje piekarzy bo taki chleb to trzeba umiec zrobic.
          > ograniczyc przyjecia zrobic egzaminy organizwoane przez koropracje
          > piekarzy.zapewnic ustawowa cene minimalna na cheb w wysokosci 100 zl. i juz
          > jest tak jak u prawnikow.
          > Masz rację, zawód piekarza jest też korporacyjnym - żeby zostać piekarzem
          kandydat musi terminować u mistrza piekarskiego i zdawać egzaminy czeladnicze i
          mistrzowskie przed komisją cechu piekarzy czyli grupą ludzi z szmorządu
          zawodowego czyli korporacji zawodowej!!! Korporacja sprawdza kwalifikacje, cenę
          dyktuje rynek.
          > Rozumiem rozgoryczenie ogromnej grupy, bez umiaru kształconych
          > > prawników i "prawników" na studiach dziennych i zaocznych. Sam fakt masówk
          > i
          > > studentów na tych kierunkach wskazuje na ich niski stopień przewidywania.
          >
          > przewidywania czego? teraz nie dostaja sie najlepsi decyduja uklady i wiezy
          > rodzinne. przy tym liczba miejsc jest smiesznie mala i ogranicza sie do
          kilku.
          Zgadzam się z Tobą, że układy w korporacji adwokackiej są decydujące, ale
          trzeba dążyć do ich uzdrowienia, a nie całkowitej likwidacji.
          > i nie dlatego ze nam nie trzeba adwokatow czy radcow ale dlatego ze ci co sa
          > juz w zawodzie ograniczaja konkurencje chroniac swoje zarobki. daje to taki
          > wynik ze jest ich malo a sa morlanie i merytorycznie bardzo slabi.
          > przypomne ze w polsce jest tyle adowkatow co w duzym miescie niemieckim. to
          > glownie kwestia uczciwych zasad i rownosci. mysle ze senswonie zrobiony
          egzamin
          > W Niemczech system nie rozróżnia poszczególnych grup prawników na adwokatów,
          radców itd, stąd odnoszenie liczby prawników w RFN do tylko naszych adwokatów
          jest błędem. W USA system opiera się na paroletniej aplikacji przy kancelarii
          prawniczej, a korporacyjność jest nawet przeniesiona na poszczególne stany np.
          prawnik z uprawnieniami (po egzaminach) uzyskanymi w Teksasie nie może
          występować przed sądem w np. Kalifornii.
          > panstwowy moze to rozwiazac.
          > Twoja wiara w "państwowy system kwalifikacji" jest nieuzasadniona patrz
          przykład doboru kadr urzędniczych na dobieranych na zasadzie "egzaminu
          kwalifikacyjnego i konkursów" np. "egzaminy" dla urzędników Agencji Rolnej,
          która ma nadzorować procedury przyznawania środków z UE - gazety o tym pisały
          jakie to wspaniałe wiadomości mieli kandydaci z PSL przyjmowani przez P.
          Bendkowskiego.
          > Profesorowie sobie mogą dużo dorobić (warunek
          > > prowadzenia kierunku to zatrudnianie profesorów), zajęcia przy tych
          > > wieloetatowych profesorach się często nie odbywają a kandydatom na studia
          > > wydaje się,że wszyscy będą adwokatami, radcami itd. Studia prawnicze to
          > > początek długiej drogi zawodowej, aplikacje itd. rozwój intelektualny ,
          > > zawodowy, doświadczenie...
          >
          > jasne jak najbardziej. i jestes mega inteligentny i super sie uczysz konczysz
          > to z wyroznieniem i sa dwa (sic!!!) miejsca na aplikacje adwokacka i dostaja
          je
          >
          > osoby spokrewnione z adwokatami. i co ty na to powiesz?
          >
          > Podobne rozczarowania czekają absolwentów
          > > innych "modnych" kierunków : socjologii, ekonomii, zarządzania itp.
          >
          > pewnie tak ale jakby tak zrobic koropracje ekonomistow, socjologow,
          menadzerow?
          > Nie twierdzę, że system jest idealny!!!
          > wtedy bylaby zabawa. skoro to takie fajne rozwiazanie to mozna by je
          poszerzyc
          > na inne zawody.
          Rado czy chciałbyś, żeby dom budował Ci architekt bez upranień budowlanych,
          żeby na serce leczył Ciebie (czego Ci nie życzę ale choroba nie wybiera) lekarz
          bez specjalizacji kardiologiczne... a cóż to jest jeżeli nie "korporacyjność"
          egzamin zdają kandydaci na specjalizacji przed komisją z złożoną ze
          specjalistów z danej specjalności.
          > pozdrawiam rado
          również pozdrawiam - Jurek
          PS. czytając twoje wiadomości cieszę się, że dyskutujesz, wyrażasz swoje opinie
          w przeciwieństwie do "socjologów - humanistów" opiniujących np. sprawę p.
          Sosnowskiego (nie bronię go)używających jeżyka i słownictwa pijaczków i mętów -
          to jest m. in. skutek "masówki" o której pisałem.
      • Gość: Mariner Re: Przeciw prawniczym klikom IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 19:33
        Powtarzasz argumenty prawniczej mafii.
        To ja sobie będę wynajmował prawnika i nikomu nic do tego kogo będę chciał.
        Korporacje na wzór średniowiecznych cehów utrudniają dopływ do zawodu.
        Tą klikę trzeba przewietrzyć!
        M.
    • enancjo Re: Przeciw prawniczym klikom 25.04.03, 09:54
      .. co znaczy 1000 adwo-katow na dnie oceanu ???
      .. to jest dobry poczatek :)))
      Enancjo
    • Gość: tralala KAŻDA klika rodzi patologie... IP: *.teleton.pl 25.04.03, 11:00
      ... i dlatego nie może być to zawód dziedziczny. Obciążenia - także genetyczne -
      za duże. Znam kilku "prawników", którzy ten zawód odzidziczyli po rodzicach...
      Miernoty intelektualne, którym tatuś lub mamusia zapewnili przebrnięcie przez
      cykl studiów i aplikację w swojej lub zaprzyjaźnionej kancelarii.
      Fakt przyjscia na świat w rodzinie prawniczej nie daje żadnych
      lepszych "jurystycznych" genów.
      Wręcz przeciwnie - to środowisko to swoista enklawa - od lat parzą się wśród
      swoich i dochodzi do dziwnych mutacji.
      A nas, którzy często są zmuszeni korzystać z ich wątpliwej jakości usług
      traktuje się jak bydło, które musi przyjść do wodopoju, tej tfu! skarbnicy
      wiedzy prawnej, która nas wycycka z kasy. Bo po to dla nich jesteśmy.
      Zawód prawnika - adwokata, notariusza, radcy prawnego itp. powinien podlegać
      wyłącznie doborowi merytorycznemu, a nie - jak teraz - genetycznemu i
      rodzinnemu.
      To jest normalna sfera usług i tu też powinny obowiązywać zasady rynkowe.
      Kto jest dobry, niezaleznie od pochodzenia - znajdzie uznanie.
      Miernoty, nawet wspomagane przez mamusie i tatusiów - trafią tam gdzie ich
      miejsce - do łopaty.
      • piotr33k2 Re: KAŻDA klika rodzi patologie... 25.04.03, 16:37
        zgadzam się z forumowiczami i popieram młodziezówke pis-u ,a swoja drogą to
        niesłychane ,jak długo ta mafia adwokacka i prawnicza broniła swojego status
        Qvo,zupełnie jakby to był dziewietnasty wiek!.
    • bezpartyjni Re: Przeciw prawniczym klikom 26.04.03, 21:45
      Przypominam o jednym drobiazgu - przy drugiej instancji MUSISZ mieć adwokata.
      Nie możesz sprawy prowadzić sam - i na dziś MUSISZ wziąść papuge według
      aktualnych cenników - nie zależnie od efektów jego pracy. To tak samo, jak byś
      wziął murarza i zapłacił mu za robotę (postawienie domu) niezależnie od
      efektów - jak będzie stał tak będzie stał...
      • jurek.orwell ??? 26.04.03, 21:50
        bezpartyjni napisał:

        > Przypominam o jednym drobiazgu - przy drugiej instancji MUSISZ mieć
        adwokata.
        > Nie możesz sprawy prowadzić sam - i na dziś MUSISZ wziąść papuge według
        > aktualnych cenników - nie zależnie od efektów jego pracy. To tak samo, jak
        byś
        > wziął murarza i zapłacił mu za robotę (postawienie domu) niezależnie od
        > efektów - jak będzie stał tak będzie stał...

        A kto Ci to powiedział, że przy drugiej instancji musisz mieć adwokata ? Efekt
        pracy adwokata nie tylko zależy od jego sprawności , ale również zależy od
        problemu czyli ile i jak strony narozrabiały.
        • Gość: bloghh Re: ??? IP: *.icpnet.pl 27.04.03, 12:58
          Tak nakazuje prawo (kodeksy: postepowania karnego, postepowania cywilnego i
          chyba ustawa o ustroju sadow powszechnych).
          Sam musisz jednak przyznac, ze to paranoja utrzymywac tu zasade "czy sie stoi,
          czy sie lezy..". Adwokatowi placisz za czas, bez uwzgledniania efektow. To jest
          normalne? Watpie.
          • Gość: hanka-cyganka Re: ??? IP: *.devs.futuro.pl 27.04.03, 15:50
            Gość portalu: bloghh napisał(a):


            > Sam musisz jednak przyznac, ze to paranoja utrzymywac tu zasade "czy sie
            stoi, czy sie lezy..". Adwokatowi placisz za czas, bez uwzgledniania efektow.
            To jest normalne? Watpie.

            No, no. A Ty pracujesz na akord ?
            Większość zatrudnionych otrzymuje wynagrodzenie niezależnie od efektów swojej
            pracy.

            Ahoj, przygodo.

          • Gość: Dean Re: ??? IP: 157.25.119.* 06.05.03, 16:57
            Gość portalu: bloghh napisał(a):

            > Tak nakazuje prawo (kodeksy: postepowania karnego, postepowania cywilnego i
            > chyba ustawa o ustroju sadow powszechnych).

            Tzw. "przymus adwokacko-radcowski" jest dopiero w trzeciej instacji - kasacja .

            > Sam musisz jednak przyznac, ze to paranoja utrzymywac tu zasade "czy sie
            stoi,
            > czy sie lezy..". Adwokatowi placisz za czas, bez uwzgledniania efektow. To
            jest
            >
            > normalne? Watpie.
            Tak jak większości ludzi zatrudnionych na umowę o pracę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka