franekkk
08.05.03, 07:25
za głosem:
Zapłacimy za ścieki 400 milionów?!
- Jak nie dostaniemy tych pieniędzy, to podam się do dymisji - zapowiada
wiceprezydent Szczecina Leszek Chwat. - Natychmiast jadę do Warszawy. Mam
nadzieję, że uda się to załatwić.
Zarząd Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska odłożył decyzję o pożyczeniu
Szczecinowi 145 mln zł na budowę oczyszczalni Pomorzany. Dla mieszkańców
oznacza to drastyczną podwyżkę cen ścieków.
Trzeba będzie oddać marszałkowi województwa 400 mln zł odroczonych kar za
wpuszczanie ścieków do Odry.
Szczecin dostał rekordowo wysokie wsparcie z funduszu Unii Europejskiej ISPA
na program poprawy gospodarki wodno-ściekowej w mieście. Jego najważniejszą
sprawą miała być budowa oczyszczalni Pomorzany. Unia obiecała przekazać 190
mln euro, jest to 60 proc. kosztów całej inwestycji.
Szczecin dostał dużo
Pozostałe 40 proc. władze miasta zamierzały pożyczyć z Narodowego i
Wojewódzkiego Funduszów Ochrony Środowiska. Zgodnie z zasadami przyjętymi
przez Narodowy Fundusz, Szczecin ma szansę dostać od niego tylko 80 mln zł.
Tyle samo miał wyłożyć fundusz wojewódzki. Tymczasem miastu potrzeba znacznie
więcej - po 145 mln zł z obu instytucji.
- Gdyby Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska przyznał te pieniądze, nie
starczyłoby już na inwestycje w innych miastach Polski - mówi Jolanta Czudak-
Kiersz, rzecznik Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. -
Szczecin i tak dostał dużo z ISPA. Teraz może liczyć na proporcjonalne
wsparcie.
Brakuje 100 mln zł
Proporcjonalne wsparcie oznacza, że miasto dostałoby z obu funduszy 180 mln
zł, to o ponad 100 mln zł za mało.
- Jak nie dostaniemy tych pieniędzy, to podam się do dymisji - zapowiada
wiceprezydent miasta Leszek Chwat. - Natychmiast jadę do Warszawy. Mam
nadzieję, że uda się to załatwić. Wiem, że fundusz domaga się większych
zabezpieczeń.
Na decyzję Narodowego Funduszu czeka także prezes Wojewódzkiego Funduszu,
Lech Pieczyński.
- Narodowy Fundusz, spełniając prośbę Szczecina, musiałby naruszyć wiele
zasad. Trzeba być jednak dobrej myśli - mówi Lech Pieczyński. - Wojewódzki
fundusz dołoży dokładnie tyle co narodowy. Wbijemy zęby w ścianę, ale
pieniądze damy.
Zapłacimy karę
Miastu pozostało jeszcze 3,5 roku na zbudowanie oczyszczalni Pomorzany.
Jeżeli inwestycja nie zostanie zakończona w terminie, szczecinianie zapłacą
ogromną karę.
- Co roku odraczamy miastu 80 mln zł kar, jakie musiałoby zapłacić za
spuszczanie ścieków wprost do Odry - mówił niedawno Zygmunt Meyer, marszałek
województwa. - Możemy to jednak czynić tylko przez 5 lat. Jeżeli w tym czasie
nie powstanie oczyszczalnia, Szczecin będzie musiał zapłacić te pieniądze.
Oczywiście odejmiemy część za już wykonane prace.
Kara musi być wliczona w cenę wody i ścieków. Do zwrotu będzie 400 mln zł z
odsetkami.